Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Sisi

Zakupy w sieci czy realne?

Polecane posty

Sisi

Coraz więcej firm, zwłaszcza odzieżowych przenosi się do sieci. Czyżby klienci woleli tam robić zakupy?

Wolicie zamówić i bawić się w odsyłanie czy raczej przymierzyć od razu i kupić na miejscu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe

Dużo kupuje online bo nie lubię galerii handlowych. Jednak trzeba bardzo patrzeć na opisy, inaczej niekiedy ciuch można wyrzucić. Jeśli mam czas i dobry nastrój idę do 2-3 ulubionych sklepów i kupuje w galerii, ale czasem nie mierząc, chyba że mam dużą wątpliwość. Nie lubię spędzać zbyt wiele czasu w takich przybytkach. Zazwyczaj pasuje. Mam standardowe wymiary i sylwetkę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz

Czapki, podkoszulki, czy też nawet buty mogę zaryzykować, zwykle się udaje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
6 godzin temu, Maybe napisał:

Dużo kupuje online bo nie lubię galerii handlowych. 

Lubię galerie, ale zaraz po ich otwarciu. Kiedy schodzą się ludzie, ja znikam. Niestety teraz unikam dyskontów wszelkiej maści. Po pierwsze duszno, bo klimy nie chodzą. Po drugie trochę obaw jest. Zresztą przyjemności w chodzeniu w masce i robienia w ten sposób zakupów też nie widzę.

Kupuję raczej w stałych sklepach, więc z rozmiarówką nie mam problemów, ale czasem mnie coś zaskoczy. Ponadto na ilustracji coś wygląda ok., a w rzeczywistości już tak nie jest. Podobnie z wyglądem.

 

Martwi mnie trochę fakt, że wiele znanych firm odzieżowych i nie tylko przechodzi do sieci. Każdy patrzy na to, co jemu pasuje, a gospodarcze osłabienie robi swoje.

4 minuty temu, Tomasz napisał:

 buty mogę zaryzykować 

Tutaj to wolę real, zdecydowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 11.06.2020 o 18:46, Sisi napisał:

Lubię galerie, ale zaraz po ich otwarciu. Kiedy schodzą się ludzie, ja znikam. Niestety teraz unikam dyskontów wszelkiej maści. Po pierwsze duszno, bo klimy nie chodzą. Po drugie trochę obaw jest. Zresztą przyjemności w chodzeniu w masce i robienia w ten sposób zakupów też nie widzę.

Kupuję raczej w stałych sklepach, więc z rozmiarówką nie mam problemów, ale czasem mnie coś zaskoczy. Ponadto na ilustracji coś wygląda ok., a w rzeczywistości już tak nie jest. Podobnie z wyglądem.

 

 

Bo podobnie jak w realu w sieci też warto korzystać ze sprawdzonych stron. 

Generalnie kupuje na dwa sposoby bo wiadomo, że czasem coś potrzebuję na już teraz i nie mam czasu czekać na dostawę. Oba sposoby robienia zakupów ma swoje plusy i minusy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Oba sposoby robienia zakupów ma swoje plusy i minusy. 

Ostatnio chyba więcej minusów zauważają sprzedawcy, skoro zamykają swoje oddziały i zaczynają działania tylko sieciowo.

Obroty pewnie tak spadły, że nie opłaca się firmom utrzymywać sklepów i to nie byle jakich. Ostatnio pisano coś o sieci sklepów ZARA. Co prawda akurat w tym obszarze rzadko robiłam zakupy, ale sam fakt. To już kolejna fala przenosin i zwijania żagli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
35 minut temu, Sisi napisał:

Ostatnio chyba więcej minusów zauważają sprzedawcy, skoro zamykają swoje oddziały i zaczynają działania tylko sieciowo.

Obroty pewnie tak spadły, że nie opłaca się firmom utrzymywać sklepów i to nie byle jakich. Ostatnio pisano coś o sieci sklepów ZARA. Co prawda akurat w tym obszarze rzadko robiłam zakupy, ale sam fakt. To już kolejna fala przenosin i zwijania żagli.

Ooo to nawet nie wiedziałam. Akurat w Zarze czasem coś kupowałam, gdy byłam w Polsce. Może to na jakiś czas. Trzymiesięczny postój to ogromne straty dla właścicieli, a czynszu w galeriach są bardzo wysokie. Może muszą nieco się odbić. Pożyjemy, zobaczymy. Myślę że jednak większość ludzi woli zakupy robić w sklepie stacjonarnym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
34 minuty temu, Maybe napisał:

Myślę że jednak większość ludzi woli zakupy robić w sklepie stacjonarnym. 

Tyle tylko, że coraz ich mniej w galeriach. Do tego klima wyłączona. Niektóre pojawiają się jako tzw. wolnostojące. Czyżby galerie zaczynały wymierać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
20 minut temu, Sisi napisał:

Tyle tylko, że coraz ich mniej w galeriach. Do tego klima wyłączona. Niektóre pojawiają się jako tzw. wolnostojące. Czyżby galerie zaczynały wymierać?

Myślę że to okres przejściowy. Od jutra tutaj tez otwierają wszystkie sklepy. Jestem ciekawa jak będzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
29 minut temu, Maybe napisał:

Myślę że to okres przejściowy. Od jutra tutaj tez otwierają wszystkie sklepy. Jestem ciekawa jak będzie. 

Może porównywalnie. Ciekawe, czy sprzedawcy otrzymają większą pomoc niż w Polsce i ocalone zostaną sklepy realne??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

Lubię dotknąć, przymierzyć i dopiero kupić. Z tym odsyłaniem to potem mnóstwo czasu 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Ja ciuchy mam a jak jakiś mi się zedrze i ma dziury to nie kupuję w necie,realnie też nie bo szkoda pieniędzy.

Zasadzam się i czekam .. i jak jakiś prawicowiec a najlepiej skrajny przechodzi wieczorem to go ogałacam z markowych ubrań.

..I dlatego często  mam jakieś nowe..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
9 godzin temu, Lawendowa napisał:

Lubię dotknąć, przymierzyć i dopiero kupić. Z tym odsyłaniem to potem mnóstwo czasu 

Najgorsze jest to, że w chwili obecnej to nawet przymierzyć nie można. Jeszcze bluzeczkę ok., ale np. stanik czy buty?

7 godzin temu, Jacekz napisał:

Ja ciuchy mam a jak jakiś mi się zedrze i ma dziury to nie kupuję w necie,realnie też nie bo szkoda pieniędzy.

Zasadzam się i czekam .. i jak jakiś prawicowiec a najlepiej skrajny przechodzi wieczorem to go ogałacam z markowych ubrań.

..I dlatego często  mam jakieś nowe..

A jak ktoś nie jest z tej grupy, a też ma markowe ciuchy to co? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
3 godziny temu, Sisi napisał:

 

A jak ktoś nie jest z tej grupy, a też ma markowe ciuchy to co? ?

To biorę się w garść powstrzymując się,ewentualnie oddając nawet swoje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi

Coraz więcej afer związanych z handlem w sieci. Zamawiasz, wysyłasz pieniądze, a sklepu brak ?

Klienci niby sprawdzają, a tu masz babo placek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka... no tak, tak bywa ze sklepami w sieci ale ryzykuję i na razie jeszcze wilkiem nie byłam.

Ale właśnie, wszystko do czasu a Polak niestety, musi się sparzyć aby się przekonać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
Dnia 11.06.2020 o 10:07, Sisi napisał:

Coraz więcej firm, zwłaszcza odzieżowych przenosi się do sieci. Czyżby klienci woleli tam robić zakupy?

Wolicie zamówić i bawić się w odsyłanie czy raczej przymierzyć od razu i kupić na miejscu?

Ja tak i nie , zwlaszcza buty , ponieważ mam duzy rozmiar butów i dość szeroką stopę że wszystkie buty na mnie nie pasują

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
14 godzin temu, Cooliberek napisał:

 mam duzy rozmiar butów i dość szeroką stopę że wszystkie buty na mnie nie pasują

U mnie odwrotnie i też nie pasują, dlatego buty zawsze kupuję w sklepie. Niektórzy robią tak, że w sklepie przymierzają rzeczy czy buty, a zamawiają przez internet. Podobno taniej. Przyznaję, że mi by się nie chciało. Jak pasuje, to kupuję.

14 godzin temu, Jacenty napisał:

Kabelki,złącza,łączniki - takie tam drobiazgi,których w sklepach nie ma.

Nie ma kabelków itp.? A to zdziwiłam się trochę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
1 godzinę temu, Sisi napisał:

U mnie odwrotnie i też nie pasują, dlatego buty zawsze kupuję w sklepie. Niektórzy robią tak, że w sklepie przymierzają rzeczy czy buty, a zamawiają przez internet. Podobno taniej. Przyznaję, że mi by się nie chciało. Jak pasuje, to kupuję.

Nie ma kabelków itp.? A to zdziwiłam się trochę ?

Ja mam rozmiar stopy 42 i tęgość G na dodatek jedną stopę mam większa o pół numera , najcześciej są zaniżone rozmiary na necie i nie wiadomo czy ci się uda czy nie , ubrania, elektronikę kupuję ale nic więcej

Edytowano przez Cooliberek
dopisek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
1 godzinę temu, Cooliberek napisał:

na dodatek jedną stopę mam większa o pół numera

to nic nadzwyczajnego,

rzadko stopy mają identyczny rozmiar,

a Ty chyba lubisz (trochę) się użalać nad sobą...?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
3 godziny temu, Sisi napisał:

Niektórzy robią tak, że w sklepie przymierzają rzeczy czy buty, a zamawiają przez internet. Podobno taniej. Przyznaję, że mi by się nie chciało. Jak pasuje, to kupuję.

to prawda, że taniej,

ale czasem sprzedawcy uwijają się przy mnie z dobrą godzinę (bywam niezdecydowany), że przyznam, że głupio mi wtedy podziękować i kupić w sieci,

wiem, że to głupie, bo to tylko biznes, ale...?‍♂️

 

właśnie kupiłem bez mierzenia pierwsze buty w sieci,

niby pasują, ale z tyłu głowy ciągle przewija się myśl: a może sąsiedni rozmiar byłby bardziej dopasowany??‍♂️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
27 minut temu, Gość w kość napisał:

niby pasują, ale z tyłu głowy ciągle przewija się myśl: a może sąsiedni rozmiar byłby bardziej dopasowany??‍♂️

O matko! ???‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
1 godzinę temu, Maybe napisał:

O matko! ???‍♀️

zakup butów to poważna sprawa!

mówi to gość, którego nieustannie bolą stopy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Też bałam się kupować buty w necie, ale znajoma poleciła mi jeden sprawdzony sklep i już kilka razy skorzystałam z ich oferty, i jestem zadowolona.

42 minuty temu, Gość w kość napisał:

mówi to gość, którego nieustannie bolą stopy

To pewnie od tych dłuuuugich spacerów. ;) :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 891
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...