Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Pieprzna

Zabłąkane rakiety w Polsce

Polecane posty

Zadowolony
Miejscowy
2 minuty temu, contemplator napisał:

No,... my też kiedyś mieliśmy "normalne operacje wojskowe Rosji", począwszy od roku ,... 1772, 1793, 1795, a i potem w okresie 1945-1989, gdzie Rosja także chroniła zwyczajnie swoje tereny.

Skoro owi prorosyjscy Ukraińcy o Rosyjskich korzeniach zamieszkali na terenie Ukrainy, a chcieli do Rosji, - to czemu się tam nie przeprowadzili??!

Wszak w Rosji jest więcej miejsca i ziemi do zamieszkania niż w małej Ukrainie!!

Skoro to są kłamstwa, to dlaczego w początkowe fazie wojny Rosja próbowała zająć Kijów i jak największy obszar północno wschodni?

Gdyby Ukraińcy im nie spuścili baty, to pewnie zajęli by i całą Ukrainę.

Największe kłamstwa to jak na razie to Ty tu ogłaszasz.

 

Zajęcie Kijowa nie byłoby łatwe nawet dla Rosji potężnej. 

I także inne miasta na całej Ukrainie, bo to nie jest mały kraj, a większy od Polski, terytorialnie. 

Więc, gdyby nawet Rosja próbowała zająć całą Ukrainę, to zajełoby to Rosji może i z pięć lat, a nawet więcej. 

To byłyby bardzo duże koszty takiej wojny, a strata czasu. Bo sama Ukraina musiałaby przestać istnieć, gdyż zostałaby włączona do Rosji albo byłaby rosyjską republiką. 

Czy Rosja jest aż tak głupia, by tyle ryzykować? Bo moim zdaniem głupia taka, Rosja nie jest. 

Rosja od samego początku niepodległości Ukrainy nie zaatakowała Ukrainy, ani za Jelcyna, ani za Putina, a mogła to zrobić i pięć razy. 

Tak samo inne kraje mogłyby być zaatakowane przez Rosję, bo przecież dlaczego tylko sama, Ukraina? Rosja by się samą Ukrainą nie zadowoliła, bo pod sobą miałaby też inne kraje. 

 

Ludzie, przestańcie wierzyć w polskie bzdury, jakie Wam wmawiają w zakłamanych mediach polskich, a szczególnie w mediach PiS-owskich, na ten temat. 

To, co było w Kijowie, na początku rozpoczęcia tej wojny, to my prawdy dokładnie nie znamy. Bo media na ten temat całej prawdy nie przekazywały i nie można we wszystko wierzyć. Zawsze będą manipulacje i przeinaczanie, w takich sprawach, w mediach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


contemplator
18 minut temu, Miejscowy napisał:

Rosja posiada też broń i rakiety nowoczesne, które ma na wyposażeniu.

Rosjanie pokazali jakim nowoczesnym sprzętem wojują...

 

spacer.pngspacer.pngspacer.pngspacer.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 minutę temu, contemplator napisał:

Rosjanie pokazali jakim nowoczesnym sprzętem wojują...

 

spacer.pngspacer.pngspacer.pngspacer.png

Wiesz, ja nie twierdzę, że Rosja nie posiada też starego sprzętu wojskowego, po radzieckiego, bo posiada, i to być może w bardzo dużych ilościach. 

Wcale temu nie zaprzeczam, bracie, a nawet się z tym z Tobą bardzo zgadzam. 

Tylko Rosja od Ukrainy jest krajem kilkakrotnie bogatszym, nie mówiąc też o tym, że to jest potężne państwo, terytorialnie i największe na świecie. 

Rosja sprzedaje ważne i potrzebne surowce innym krajom i za te środki modernizuje armię. 

To, że armia rosyjska posiada stary sprzęt wojskowy, jeszcze z czasów Radzieckich, to nie znaczy, że nie kupuje także bardzo nowoczesnego sprzętu i broni wojskowej. 

Tylko zależy do jakich walk i konfliktów i, gdzie używa armia rosyjska nowoczesnego sprzętu i w jakich rodzajach wojsk. 

Może nie wiesz, ale najlepiej są wyposażone jednostki rosyjskiego SPECNAZU, bo to są specjalne wojska, które są najlepiej wyszkolone, mają najlepszą broń i sprzęt i całe wyposażenie wojskowe i są najlepiej opłacane przez rząd rosyjski. 

Ale też są być może inne jednostki, które też używają nowoczesnego sprzętu wojskowego. 

Natomiast, stary sprzęt i pojazdy wojskowe, po radzieckie, jeżeli są do tej pory sprawne i są naprawiane, odnawiane i są dobre, to dlaczego mają z tego nie korzystać? 

Ja tu nie widzę w tym niczego złego. 

Ja widziałem, jakie "maszyny", różnego rodzaju posiada armia rosyjska na zdjęciach i filmach, w tej tematyce. 

Jakie mają odrzutowce i bombowce. 

Jaką broń manewrującą i różnego rodzaju inną broń. 

Armia rosyjska posiada też, np. bomby kasetowe, bardzo groźne i niebezpieczne, które zabiłyby z kilkudziesięciu ludzi od razu. 

Bomby fosforowe, zapalające, które powodują pożary miast, bo to jest taki grad setek pocisków w powietrzu i od tego jest trudno uciec i się schronić. 

Także, ja bym się bał armii rosyjskiej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
16 minut temu, Miejscowy napisał:

Natomiast, stary sprzęt i pojazdy wojskowe, po radzieckie, jeżeli są do tej pory sprawne i są naprawiane, odnawiane i są dobre, to dlaczego mają z tego nie korzystać? 

Ja tu nie widzę w tym niczego złego. 

Podobnie jak ta łajza putin.To nie on będzie wewnątrz starego typu czołgu bez zabezpieczeń,w którym polegnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
39 minut temu, Miejscowy napisał:

Rosja od samego początku niepodległości Ukrainy nie zaatakowała Ukrainy, ani za Jelcyna, ani za Putina, a mogła to zrobić i pięć razy. 

Tak samo inne kraje mogłyby być zaatakowane przez Rosję, bo przecież dlaczego tylko sama, Ukraina? Rosja by się samą Ukrainą nie zadowoliła, bo pod sobą miałaby też inne kraje.

Za rządów Borysa Jelcyna Rosja była za słaba, lizała rany. A czemu po upadku ZSRR Rosja nie zaatakowała Białorusi?

 

A putinowska Rosja tolerowała ponoć wolną Ukrainę dopóki na jej czele stawał ktoś posłuszny moskiewskiej woli. A gdy Ukraina rozpoczynała marsz w stronę Zachodu, to Rosja ją zaatakowała. Najpierw był Donbas i Krym w 2014 roku, a później 2022 rok.

 

Pamiętasz pomarańczową rewolucję? Ludzie chana moskiewskiego brali udział w fałszowaniu wyborów prezydenckich na Ukrainie. Ten film trochę przybliża realia tamtych czasów. Gdyby w lutym 2022 roku prezydentem Ukrainy był Wiktor Janukowycz lub inna podobna jemu moskiewska marionetka, nie doszłoby do tej wojny. Rosja nie toleruje wolnej nie prorosyjskiej Ukrainy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

W każdym razie, ludzie, Rosja jakoś nie zaatakowała Ukrainy od początku niepodległości tego kraju i nie było wojny żadnej na Ukrainie. 

Ani tez nie zaatakowała, jak już rządził Putin. 

A poza tym, dlaczego tylko samą i akurat Ukrainę Rosja miałaby zaatakować, a nie też inne kraje, jak: trzy kraje Bałtyckie, które to są teraz krajami unijnymi i w NATO, o ile się nie mylę? A wczesniej to były kraje w Związku Radzieckim? 

Dlaczego nie Finlandię, która sobie fajnie graniczy z Rosją, i to długą granicą? A do tego ten kraj nie jest w NATO... 

Rosja ma w "zasięgu ręki" Finlandię, od północy i z łatwością mogłaby tam wjechać swoimi wojskami. 

Jakoś nie zaatakowała Rosja nigdy Finlandii, bo po co? 

To samo dotyczy każdego innego, po radzieckiego kraju, szczególnie. 

Przecież Putin może sobie uznać "No, dawniej było to jedno, potężne państwo, które rozpadło się na kawałki, więc ja teraz sobie przyłączę, z powrotem do Rosji te kraje... bo dlaczego nie?". 

I tyle krajów, już niepodległych Rosja miałaby sobie zająć, kosztem czego? 

To jest śmieszne, ludzie! 

Po co Rosji to byłoby potrzebne? Ja przypomnę, że nie tylko jedna Ukraina była dawniej w Związku Radzieckim, ale trochę więcej krajów. 

Czy Rosja by się miała zadowolić tylko samą, Ukrainą? Na pewno nie. 

Więc, gdyby Rosja naprawdę miała cel zająć i zaatakować całą Ukrainę, to także wszystkie inne kraje, byłego Związku Radzieckiego. A Kazachstan to jest kraj znacznie większy od Ukrainy i też w dawnym Związku Radzieckim. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
34 minuty temu, Miejscowy napisał:

W każdym razie, ludzie, Rosja jakoś nie zaatakowała Ukrainy od początku niepodległości tego kraju i nie było wojny żadnej na Ukrainie. 

Ani tez nie zaatakowała, jak już rządził Putin. 

 

Po co Rosji to byłoby potrzebne? Ja przypomnę, że nie tylko jedna Ukraina była dawniej w Związku Radzieckim, ale trochę więcej krajów. 

Czy Rosja by się miała zadowolić tylko samą, Ukrainą? Na pewno nie. 

A 2014 rok i 24 lutego 2022 roku to co? Nie wojna?

 

Czytałeś referat Wladimira Putina? Słyszałeś jego przemówienie z lutego 2022 r? Tam znalazłbyś odpowiedź na to czemu Ukraina. Moskwa  błędnie uważa się za jedynego prawowitego spadkobiercę Rusi Kijowskiej. Oficjalnie Putin wierzy w błędną koncepcję trójjedynego narodu rosyjskiego, składającego się z Białorusinów, Ukraińców i Rosjan, kompletnie ignorując przejawy ukraińskiej niezależności i dążeń niepodległościowych, które przecież nie zrodziły się dopiero w czasach rewolucji bolszewickiej, czy też po upadku ZSRR, a kilka wieków wcześniej. W przemówieniu z lutego 2022 tuż przed rosyjską agresją na Ukrainę, Putin powiedział że Ukraina została stworzona przez Wladimira Lenina, co jest bzdurą. Putinowska Rosja nie chce pozwolić Ukrainie na niezależność od rosyjskich wpływów, Rosja po prostu błędnie uważa Ukrainę za swoją prowincję, a Ukraińców za część swojego narodu.

"Pragnę jeszcze raz podkreślić, że Ukraina nie jest dla nas tylko krajem sąsiednim. Jest to niezbywalna część naszej własnej historii, kultury i przestrzeni duchowej" Wladimir Putin. 

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
2 minuty temu, RabinChan7 napisał:

A 2014 rok i 24 lutego 2022 roku to co? Nie wojna?

 

Widziałeś referat Wladimira Putina? Słyszałeś jego przemówienie z lutego 2022 r? Moskwa  błędnie uważa się za jedynego prawowitego spadkobiercę Rusi Kijowskiej. Oficjalnie Putin wierzy w błędną koncepcję trójjedynego narodu rosyjskiego, składającego się z Białorusinów, Ukraińców i Rosjan, kompletnie ignorując przejawy ukraińskiej niezależności i dążeń niepodległościowych, które przecież nie zrodziły się dopiero w czasach rewolucji bolszewickiej, czy też po upadku ZSRR, a kilka wieków wcześniej. W przemówieniu z lutego 2022 tuż przed rosyjską agresją na Ukrainę, Putin powiedział że Ukraina została stworzona przez Wladimira Lenina, co jest bzdurą. Putinowska Rosja nie chce pozwolić Ukrainie na niezależność od rosyjskich wpływów, Rosja po prostu błędnie uważa Ukrainę za swoją prowincję, a Ukraińców za część swojego narodu.

"Pragnę jeszcze raz podkreślić, że Ukraina nie jest dla nas tylko krajem sąsiednim. Jest to niezbywalna część naszej własnej historii, kultury i przestrzeni duchowej" Wladimir Putin. 

Tak, tyle że wojna na Ukrainie nie była od początku niepodległości tego kraju i to jest po pierwsze. 

Mogła być, a nie była. 

Po drugie, sama Rosja, bezpośrednio nie brała udziału w wojnie, która rozpoczęła się tylko na terenie samego Donbasu, w 2014 roku. 

To się wszystko zaczęło od Kijowskiego Majdanu, bo wcześniej nie było w Donbasie żadnej wojny. 

I byli na Ukrainie różni prezydenci i różne rządy. Nie tylko ci prezydenci prorosyjscy, ale i pro unijni, którzy spoglądali na Zachód Europy. 

Np. Wiktor Juszczenko był takim prezydentem, który miał też jakieś relacje z Rosją. 

Prawda jest taka, że to nie jest tak, że każdy mieszkaniec Ukrainy, jak leci, popiera Ukrainę i zachód. 

I tak też nie było kiedyś. Zawsze jacyś mieszkańcy, i to na całej Ukrainie popierali Rosję i mieli prawo do tego. 

A szczególnie cały prawie Donbas, wraz z Krymem zawsze był głównie rosyjskojęzyczny i tak jest cały czas. 

Po prostu to jest pozostałość po Związku Radzieckim i to nie jest nic dziwnego. Tak jest w każdym, byłym kraju ZSRR, gdzie tam też mieszkają do teraz Rosjanie i mówią w tym języku. 

Przecież nikt nie zabroni tym ludziom posługiwania się własnym językiem ojczystym w krajach już niepodległych. I tak samo w Donbasie i prawie całej Ukrainie wschodniej, i na Krymie. 

Ukraina była i jest do teraz krajem podzielonym, gdzie zachód Ukrainy, z połową Kijowa nie popiera Rosji, a prawie cały wschód Ukrainy, z Krynem i Donbasem Rosję popierają i dlatego teraz tam się biją ze sobą, bo się różnią poglądowo. 

Rosja to tylko wspiera rosyjskich mieszkańców w Donbasie, głównie i naprawdę, wielu jak nie większość mieszkańców Krymu i Donbasu to popiera. 

Czy to jest coś złego, że ktoś popiera Rosję, a nie Ukrainę i Zachód? Chcę, to sobie popiera. Czyjaś sprawa. 

A poza tym, jak zaczęła się wojna w samym tylko Donbasie, to jakoś nie było w Polsce takiej "wrzawy medialnej", jak to teraz się odbywa, gdzie wojska rosyjskie wjechały na Ukrainie? A czym się różni tamta wojna, w samym tylko Donbasie, która się zaczęła w 2014 roku od tej, która się zaczęła prawie rok temu? 

I nie zapominajmy też, że poza wojskami rosyjskimi, w Donbasie rolę odgrywają, i to może nawet główną rolę, prorosyjscy separatyści. 

A separatysta prorosyjski, to nie jest żołnierz rosyjski i to są dwie, różne sprawy. 

Bo separatyści w Donbasie to są często sami Ukraińcy, którzy akurat opowiadają się za Rosją, a nie własnym krajem, Ukrainą. 

Mają poglądy rosyjskie, a nie ukraińskie i mają prawo je mieć. 

Wyobraź sobie, bracie, że przywódcami separatystów w dwóch republikach: donieckiej i ługańskiej są rodowici Ukraińcy, a nie Rosjanie. 

I oni nie opowiadają się za swoim krajem, a opowiadają się za Rosją. 

I dlatego, że: Ukrainiec tłucze się z Ukraińcem, którzy są po przeciwnych stronach, trwa tam wojna. 

Po prostu nie byłoby tego, gdyby się ze sobą dogadali, w zgodzie. 

I żadna Rosja by nie wjechała na Ukrainę i nie byłoby żadnej wojny. 

Bo sama Rosja by żadnej Ukrainy nie zaatakowała i taka jest prawda. 

 

No ale wierzyć w to, co ja powiedziałem, oczywiście nie musisz. 

Twoja sprawa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Dnia 1.01.2023 o 23:53, Miejscowy napisał:

No ale wierzyć w to, co ja powiedziałem, oczywiście nie musisz. 

Twoja sprawa. 

Próbujesz na mnie stosować apsychologiczne sztuczki? :D Jasne że nie wierzę, twoje "argumenty" wcale do mnie nie przemawiają.

Kilka lat temu pewien twórca z youtube, opowiadał jak to próbuje manipulować swoimi widzami, no i używał podobnych tobie sztuczek, ale sprytniejszych :) Podobnież tego dnia przybyło mu więcej subskrybentów i pozytywnych ocen niż normalnie. "Nie musisz mi wierzyć", "bierz wszystko na swój rozum", "media kłamią i manipulują" itp itd

Podjąłem polemikę tylko dlatego żeby naprostować twoje błędne myślenie.

 

Do zmiany zdania mogłyby mnie przekonać racjonalne argumenty, które rzeczywiście okazałyby się prawdą, jednak takich nie posiadasz. A to że Rosja kiedyś kolonizowała lewobrzeżną i wschodnią Ukrainę, to że cała Ukraina wchodziła kiedyś w skład ZSRR, i że rzekomo z tego powodu ma jakieś prawo do posiadania tych ziem, w cywilizowanym świecie nie jest usprawiedliwieniem dla bestialskiej inwazji. Nic nie usprawiedliwia rosyjskiej napaści na Ukrainę.

Pisałeś o krajach poradzieckich. Rosja mogła bać się atakować kraje bałtyckie, wszak chroni je NATO. Białorusi Moskwa nie musiała atakować, bo na jej czele stoi człowiek, który kiedyś marzył o tym żeby stanąć na czele ZBiR-ów. Natomiast kraje Azji Centralnej, takie jak Kazachstan, Turkmenistan, Kirgistan, Tadżykistan i Uzbekistan od dawna słynęły ze swej prorosyjskości. Tak więc Rosja nie musiała ich atakować. Ale wystarczy przypomnieć kazachskie antyrządowe protesty z początku ubiegłego roku, Rosja przecież interweniowała w Kazachstanie.

Kiedyś Gruzja chciała pójść pod skrzydła NATO, i wiadomo jak to się skończyło, rosyjską inwazją, która rozpoczęła się bodajże tego samego dnia gdy rozpoczynała się letnia olimpiada w Pekinie, w 2008 roku.

 

Ale chociaż w jednym jesteśmy zgodni, rząd PiS musi odejść na śmietnik historii.

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Tylko to dziwne, że o takich sytuacjach, z jakimiś rakietami było też słychać w Mołdawii, a ostatnio na Białorusi. 

Nie wiem ile w tym jest prawdy i też nie wiem jak to całkiem ocenić, gdyż media zawsze nie przedstawią pełnej prawdy o takich zdarzeniach. 

No ale były informacje, że teraz, w ostatnim czasie spadły jakieś rakiety z Ukrainy na Białoruś. 

Więc albo to była jakaś... prowokacja Ukraińców, albo rzeczywiście rakiety spadły i na Białoruś. 

Ile jeszcze będzie takich sytuacji, pewnie też w Polsce? 

Nie wiadomo, co tam na Ukrainie wyczyniają i jak się zachowują Ukraińcy. 

W każdym razie oni też bez winy nie są i swoje "za uszami" mają. 

No ale trwa tam wojna, to trzeba współczuć temu krajowi i wtedy zapomina się o winach i o zachowaniu Ukraińców. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
5 godzin temu, Miejscowy napisał:

Tylko to dziwne, że o takich sytuacjach, z jakimiś rakietami było też słychać w Mołdawii, a ostatnio na Białorusi. 

Nie wiem ile w tym jest prawdy i też nie wiem jak to całkiem ocenić, gdyż media zawsze nie przedstawią pełnej prawdy o takich zdarzeniach. 

No ale były informacje, że teraz, w ostatnim czasie spadły jakieś rakiety z Ukrainy na Białoruś. 

Więc albo to była jakaś... prowokacja Ukraińców, albo rzeczywiście rakiety spadły i na Białoruś. 

Ile jeszcze będzie takich sytuacji, pewnie też w Polsce? 

Nie wiadomo, co tam na Ukrainie wyczyniają i jak się zachowują Ukraińcy. 

W każdym razie oni też bez winy nie są i swoje "za uszami" mają. 

No ale trwa tam wojna, to trzeba współczuć temu krajowi i wtedy zapomina się o winach i o zachowaniu Ukraińców. 

całe szczęście, długo to już nie potrwa,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
22 godziny temu, Pieprzna napisał:

No to @Miejscowy może mieć przechlapane, bo w Polskim więzieniu nie ma dostępu do internetu tak jak ma Brevik w Norwegii ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 5.01.2023 o 22:55, Pieprzna napisał:

Miejscowy nawet nie zdaje sobie sprawy jakie go paragrafy łapią. To go raczej nie odstraszy (chyba). Chociaż coś zamilkł? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
9 minut temu, BrakLoginu napisał:

Miejscowy nawet nie zdaje sobie sprawy jakie go paragrafy łapią. To go raczej nie odstraszy (chyba). Chociaż coś zamilkł? :D

Każdy powinien mieć prawo do wyrażania własnych opinii. W przeciwnym razie niedługo może będą nas zamykać za to, że powiesz źle coś o polityku, bandycie czy udzielisz innej opinii niż ta "prawidłowa" głoszona w mediach głównego nurtu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***** ***
15 minut temu, BrakLoginu napisał:

Miejscowy nawet nie zdaje sobie sprawy jakie go paragrafy łapią. To go raczej nie odstraszy (chyba). Chociaż coś zamilkł? :D

Może jednak ten ban to było błogosławieństwo dla niego? 🤔 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Aco napisał:

Każdy powinien mieć prawo do wyrażania własnych opinii. W przeciwnym razie niedługo może będą nas zamykać za to, że powiesz źle coś o polityku, bandycie czy udzielisz innej opinii niż ta "prawidłowa" głoszona w mediach głównego nurtu.

Racja, o ile się nie łamie prawa. Nie każdy rozumie wolność słowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***** ***
1 minutę temu, Aco napisał:

Każdy powinien mieć prawo do wyrażania własnych opinii

Coś już gdzieś słyszałem o jakiejś ustawie o propagowaniu komunizmu i faszyzmu.

2 minuty temu, Aco napisał:

W przeciwnym razie niedługo może będą nas zamykać za to, że powiesz źle coś o polityku, bandycie czy udzielisz innej opinii niż ta "prawidłowa" głoszona w mediach głównego nurtu.

Jeśli pis zostanie przy władzy to kto wie? Jak chcą już karać za niepochlebne słowa o KK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Racja, o ile się nie łamie prawa. Nie każdy rozumie wolność słowa.

Prawo jest tylko dla biednych i głupich. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
7 minut temu, ***** *** napisał:

Może jednak ten ban to było błogosławieństwo dla niego? 🤔 

Pewnie tak, bo dowodów, by nie przybywało, ale mimo wszystko jest wielu jego obrońców, a przynajmniej kiedyś czytałem, jak go bronili.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
14 minut temu, ***** *** napisał:

Jeśli pis zostanie przy władzy to kto wie? Jak chcą już karać za niepochlebne słowa o KK

A co się działo jak była "plandemia" Lekarzy pozbawiano praw do wykonywania zawodu za odmienne zdanie, a w mediach wypowiadali się tylko Ci "specjaliści" którzy szli z  glównym prądem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Aco napisał:

A co się działo jak była "plandemia" Lekarzy pozbawiano praw do wykonywania zawodu za odmienne zdanie, a w mediach wypowiadali się tylko Ci "specjaliści" którzy szli z  glównym prądem.

Mnie bardziej martwiło rozporządzenie, że w czasie pandemii lekarze za nic nie odpowiadali. To było bardzo ryzykowne działanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***** ***
4 minuty temu, Aco napisał:

A co się działo jak była "plandemia" Lekarzy pozbawiano praw do wykonywania zawodu za odmienne zdanie, a w mediach wypowiadali się tylko Ci "specjaliści" którzy szli z  glównym prądem.

Jedyni, najlepsi specjaliści są po KUL-u i tylko oni mogli oficjalnie się wypowiadać w mediach rządowych  (bo przecież nie publicznych) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***** ***
3 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Mnie bardziej martwiło rozporządzenie, że w czasie pandemii lekarze za nic nie odpowiadali. To było bardzo ryzykowne działanie.

Jeśli politycy mogą to dlaczego nie lekarze? :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 616
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...