Skocz do zawartości


Pieprzna

Z notatnika konserwy

Polecane posty



Maybe

Moim zdaniem dzieci czyli osoby przynajmniej do 16 czy 18 roku życia nie powinny być poddawane operacji zmiany płci ani leczeniu hormonalnemu. Jest to decyzją bardzo poważna i może wynikać z różnych przyczyn. 

Natomiast jeśli chodzi o przedszkola w Szkocji nie poddaje się tam dzieci zmiany płci, ani leczeniu hormonalnemu, a dotyczy to tego, że jeśli dziecko chce, żeby zwracać się do niego przedrostkami innymi niż biologiczna płeć, to szanowało się jego decyzję. Czy to dobrze że rodzice o tym nie musieli wiedzieć? Może i tak. Dziecko jeśli ma zaufanie do rodzica, to samo mu to powie, a jeśli nie ma zaufania, to ma przynajmniej bezpieczne miejsce, jakim jest przedszkole, gdzie może czuć się kim chce i jest to uszanowane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

To horror zmiana płci w niepełnoletności, przecież ani dziecko, a tym bardziej rodzice nie mogą stwierdzić, o dominujących cechach.

-Dzieci w wieku 3-4 l.  i później często mówią w odmiennej formie czasownikowej w stosunku do swojej płci. 

-Rodzice bądź koleżeństwo upraszcza imię tworząc pasujące do dziewczynki i odwrotnie (Ela - Eluś, Maciek-Maciejka).

Nikt z Polsce z tego powodu nie robi rabanu.

Może problem się wyłonić o innych charakterze po przeczytaniu książki min. edukacji mającej służyć jako podręcznik historii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Pieprzna napisał:

Mógł szukac zatrudnia w szkole katolickiej, których z tego co wiem, nie brak w Irlandii, a nie w świeckiej. 

Jest to naruszenie praw człowieka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
9 minut temu, Jacenty napisał:

Przeszkadza Ci to też..jak widzę.

Tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
Dnia 5.02.2023 o 22:46, Pieprzna napisał:

Gdy ochrona klimatu wjeżdża tak mocno, że musisz płacić za pierdzenie zwierząt. I inne wspaniałości liberalnego porządku.

 

https://wpolityce.pl/swiat/632764-nowa-zelandia-pilotazowy-kraj-nowego-ladu

Oczywiście lepiej rozumieć słowa "czyńcie ją sobie poddaną" jako: wszystko możemy, nic nie musimy. Wszystko dla nas, nic od nas.
 

Tymczasem ci brzydcy naukowcy polscy piszą jakieś ogłupiające bzdury
https://klimat.pan.pl/

Co gorsza, podobnie piszą naukowcy z Papieskiej Akademii Nauk (Pontificial Academy of Sciences). Konserwa musi mieć w tym przypadku trochę rozdwojenie jaźni, bo ich naukowcy oficjalnie mówią tak, ale przecież wiemy swoje.

https://www.pas.va/en/events/2018/climate_change.html

"
Generalnie wszystkie prowadzą do pozbawiania ludzi wolności, ich praw, niszczenia demokracji bo przecież nic z nią wspólnego nie ma chęć nadania praw wyborczych niedojrzałym emocjonalnie i intelektualnie, ale za to łatwym do manipulowania nastolatkom." (cytat z linka Pieprznej). To wygląda ciekawie odnośnie chrzczenia o wiele bardziej niedojrzałych emocjonalnie i intelektualnie dzieci. Z czego nawet późniejsza apostazja nie umożliwia wycofania - apostata nadal jest chrześcijaninem, tylko pozbawionym praw w Kościele. ;)

Edytowano przez Tako rzeczka Brahmaputra
dopisek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra

Żeby nie było... Zarzut wobec nadania praw wyborczych szesnastolatkom uważam za słuszny. W tym miejscu postulowałbym też jednak przesunięcie granicy dopuszczania do sakramentu bierzmowania - niech to będzie od lat 18.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra

"9. Jednocześnie Bartłomiej zwrócił uwagę na etyczne i duchowe przyczyny problemów ekologicznych, które zachęcają nas do poszukiwania rozwiązań nie tylko w technice, ale także w przemianie człowieka, ponieważ w przeciwnym razie zmagać się będziemy jedynie z objawami. Zaproponował, byśmy przeszli od konsumpcji do poświęcenia, od chciwości do wielkoduszności, od marnotrawstwa do zdolności dzielenia się, do ascezy, która «oznacza uczenie się dawania, a nie po prostu rezygnowania... Jest to sposób miłowania polegający na przechodzeniu od tego, czego chcę ja, do tego, czego chce Boży świat." cytat z "Laudato si", warto przeczytać całość:
https://www.vatican.va/content/francesco/pl/encyclicals/documents/papa-francesco_20150524_enciclica-laudato-si.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

@Tako rzeczka Brahmaputra między całkowitym wyeksploatowaniem ziemi a szaleństwem ideologicznym jest miejsce na zdrowy rozsądek. Papieska Akademia nie jest od narzucania katolikom swoich nauk. To, że globalne ocieplenie spowodowane jest przez człowieka to głupota, z którą walczy wielu naukowców, ale są zakrzyczani przez wyznawców nowej religii klimatycznej 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra

Ja naukowcem nie jestem. Wszyscy mamy wybór, którym naukowcom wierzyć. Mnie przekonują ci stanowiący większość (chociaż nie z tego powodu).
Mam takie wrażenie, że jeśli jednak sprawdzi się scenariusz naukowców mówiących o antropogenicznych zmianach klimatu i konieczności przeciwdziałania, za jakiś czas nowa konserwa znajdzie usprawiedliwienie dla siebie (dla konserwy) w pismach katolickich, encyklikach i publikacjach naukowców papieskich, mówiąc - przecież mówiliśmy o tym głośno, ale nikt nie słuchał. Tak jak to dzisiaj da się słyszeć, że przecież "czyńcie sobie ziemię poddaną nie znaczy zachęty do jej nieposkromionej eksploatacji", gdy właśnie to znaczyło przez wieki, a jedynym czynnikiem poskramiania eksploatacji było prawo własności (również zresztą łamane).

Ja nie wiem na 100% kto ma rację, ale wolę popierać dmuchanie na zimne niż szaloną beztroskę nieliczącą się z sygnalizowanymi zagrożeniami.

Znalazłem coś takiego u papieskich:
Where on Earth Are We Heading: Miocene or Pliocene?
Hans Joachim Schellnhuber and Lila Warszawski

Można się zapoznać (niestety po angielsku) w pdf pod tym adresem (str. 77-82):
https://www.pas.va/en/publications/acta/acta25pas.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
14 minut temu, Pieprzna napisał:

@Tako rzeczka Brahmaputra między całkowitym wyeksploatowaniem ziemi a szaleństwem ideologicznym jest miejsce na zdrowy rozsądek.

Myślisz że dałoby efekt coś takiego: "Mamy prośbę do mieszkańców wszystkich państw świata, by zredukowali emisję gazów cieplarnianych. Najlepiej to można zrobić rezygnując z hodowli bydła, ograniczając jedzenie mięsa, odchodząc od paliw kopalnych i przestawiając się na energię bezemisyjną, ponieważ utrzymywanie konsumpcji i dotychczasowego stylu życia grozi zatopieniem wielu wysp i miast portowych, grozi brakiem dostępu do wody pitnej w krajach, w których już obecnie odnotowuje się susze, grozi wielkoskalową migracją ludności i wojnami. To nie jest obligatoryjne, jednak mamy nadzieję, że prośba zostanie w waszych sumieniach rozpatrzona pozytywnie i zechcecie podjąć się wyrzeczeń i zmiany nawyków, by ratować świat"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
20 minut temu, Pieprzna napisał:

To, że globalne ocieplenie spowodowane jest przez człowieka to głupota, z którą walczy wielu naukowców, ale są zakrzyczani przez wyznawców nowej religii klimatycznej 😉

To nie żadna "nowa religia", tylko twarde fakty, dobrze udokumentowane. Skokowe zwiększenie ilości CO2, które jest głównym winowajcą zmian klimatycznych, bierze się ze spalania paliw kopalnych, dotąd (zanim człowiek zaczął ich używać na ogromną skalę) zalegających pod ziemią. Przyroda (oceany, rośliny) nie jest już w stanie całego tego dwutlenku węgla pochłonąć, stąd wzrost jego stężenia w atmosferze. 

Tutaj wyjaśnia to przystępnie znany popularyzator nauki,  zresztą katolicki, bo znany z Gościa Niedzielnego, dr Rożek

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
12 minut temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Myślisz że dałoby efekt coś takiego: "Mamy prośbę do mieszkańców wszystkich państw świata, by zredukowali emisję gazów cieplarnianych. Najlepiej to można zrobić rezygnując z hodowli bydła, ograniczając jedzenie mięsa, odchodząc od paliw kopalnych i przestawiając się na energię bezemisyjną, ponieważ utrzymywanie konsumpcji i dotychczasowego stylu życia grozi zatopieniem wielu wysp i miast portowych, grozi brakiem dostępu do wody pitnej w krajach, w których już obecnie odnotowuje się susze, grozi wielkoskalową migracją ludności i wojnami. To nie jest obligatoryjne, jednak mamy nadzieję, że prośba zostanie w waszych sumieniach rozpatrzona pozytywnie i zechcecie podjąć się wyrzeczeń i zmiany nawyków, by ratować świat"?

Nie i nie da też przejście do życia jak z epoki kamienia łupanego całej naszej kochanej Unii Europejskiej. Chiny i reszta świata będą kopcić dalej i jeszcze więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Nie i nie da też przejście do życia jak z epoki kamienia łupanego całej naszej kochanej Unii Europejskiej. Chiny i reszta świata będą kopcić dalej i jeszcze więcej.

Po stronie nazwijmy to "proekologicznej" też są głosy, że walka ze zmianami klimatu już jest bezcelowa, bo to już jest nieodwracalne, i teraz jedyne co możemy zrobić to "towarzyszyć Matce w umieraniu".  Że wszelkie nawoływania do ograniczeń, do aktywizmu, są tylko sposobem na zarabianie kasy i jest oszustwem (z tego powodu, że zmian nie da się już cofnąć). Zapomniałem jak nazywał się bloger, który o tym pisał, ale spróbuję go odszukać za jakiś czas i podrzucić do poczytania, jeśli ktoś będzie chętny.
Mówisz o środku. Skrajności są takie, jak widzimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Czy to uspokaja konserwę?

Trudno być spokojnym gdy planuje nam się przyszłość pełną ograniczeń, które w niczym planecie nie pomogą. Nie liczy się prawda, liczy się polityka i pieniądze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
7 minut temu, Pieprzna napisał:

Trudno być spokojnym gdy planuje nam się przyszłość pełną ograniczeń, które w niczym planecie nie pomogą. Nie liczy się prawda, liczy się polityka i pieniądze. 

To te ograniczenia Ciebie niepokoją? Jednak wolisz coś takiego: korzystajmy, dopóki się da, bo niedługo to się skończy a odmawianie sobie i tak nie zostawi wiele dzieciom i wnukom? Nie warto próbować zrobić coś dla tych przyszłych?
No cóż... ja dotąd też mam ogrzewanie gazem.

Edytowano przez Tako rzeczka Brahmaputra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 616
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...