Skocz do zawartości


Sisi

Wybory prezydenckie 2020

Polecane posty

SteelRat

Cały problem w Polsce polega na tym, że nie wiadomo, kto tu jest "opozycją". Trzaskowski reprezentuje partię socjaldemokratyczną, natomiast Duda partię narodowosocjalistyczną. Dla kogoś, kto jest wyborcą wrogo nastawionym do opcji "socjal" w każdej postaci, Trzaskowski reprezentuje opozycję... żadną. Bo z punktu widzenia życia gospodarczego kraju, faktycznie PO nie jest żadną opozycją - to to samo. I dlatego to:

 

Cytat

Mam nadzieję, że opozycja w drugiej turze wszystkie siły skieruje na kandydata z opozycji bez względu na to, którą partię reprezentuje.

nie ma najmniejszych szans się spełnić.

 

Gdyby PO/KO dało radę wrócić do swoich początków (partia de facto liberalna gospodarczo i sławetne 3x15) miałoby duże poparcie w tej grupie wyborców, problem w tym, że tym razem raczej nikt w to nie uwierzy - raz dali się nabrać.

Edytowano przez SteelRat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Sisi
1 godzinę temu, SteelRat napisał:

nie ma najmniejszych szans się spełnić.

Kwestia interpretacji i punktu odniesienia.

Datę znamy. Partia rządząca boi się coraz bardziej i w swoim stylu przeszkody ustawia. Pomijam już tłumaczenia i teksty typu: to nie my, to oni - przejadło się.

 

Wszystko tak naprawdę w rękach i głowach głosujących.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi

To zaczęła się ostatnia prosta - chyba. Kandydaci robią, co mogą. Trochę martwi mnie wzajemne krytykowanie się kandydatów opozycyjnych. Rozumiem, że każdy chce wygrać, ale kierunek powinien być jeden.

Co do obecnego prezydenta - bawi mnie nazwijmy to zabawa z kartami, zwłaszcza, kiedy w grę wchodzi Karta Rodziny. Jak wiemy ona już była, zatem nihil novi. Oczywiście poza wstawieniem rzeczy, o które prezydent może się potknąć.

 

Miał być bon 1000, jest kolejne 500 i to tylko dla tych, którzy mają dzieci. A co z pozostałymi? 

 

Poczekamy, co jeszcze nam kandydaci obiecają, zwłaszcza prezydent, którego nie jest trudno rozliczyć. Nie wszyscy bowiem mają klapki na oczach i sklerozę. Machanie plusami i rozdawanie pieniędzy unijnych czy podatników też na wielu nie działa.

 

Mógłby już być wrzesień - analizy przed i po wyborach już by się skończyły, a rządzący zajęliby się naprawdę ważnymi sprawami wszystkich Polaków. Może pojawiłby się znów obraz Polski jako kraju idącego z postępem na różnych płaszczyznach. W sferze edukacji, sądownictwa i opieki zdrowotnej też. Tego w chwili obecnej brakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 11.06.2020 o 10:31, Sisi napisał:

Miał być bon 1000, jest kolejne 500 i to tylko dla tych, którzy mają dzieci. A co z pozostałymi? 

Chyba ludzie kampanijni Prezydenta jakby zaczęli się gubić, a może nawet jakby za mało się angażowali. To samo dotyczy najważniejszych osób w PiS. Jeśli nic nie zmienią (oby) to mogą te wybory przegrać ku nie tylko mojej uciesze :)
Dochodzą też słuchy, że niby sama partia jest mocno już podzielona i dużo próbuje tam skorzystać Mateuszek Kłamczuszek. A niech się kłócą ile wlezie to daje nadzieję, że może nowy rząd się utworzy bez udziału obecnie nam panujących? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Jakaś prywatna firma teraz w kosmos sobie fruwa i jest tańsza od NASA.

Tak więc proponuję o zbiórkę funduszy aby wysłać wszystkich kandydatów gdzieś daleko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
4 minuty temu, Jacekz napisał:

Jakaś prywatna firma teraz w kosmos sobie fruwa i jest tańsza od NASA.

Tak więc proponuję o zbiórkę funduszy aby wysłać wszystkich kandydatów gdzieś daleko.

Na początek proponuję zbierać na Prezesa i jego kota. Mam nadzieję, że takie niewielkie zwierzę (dostosowane wzrostem do właściciela) będzie miało lot gratis, by zaoszczędzić na kolejnego "kandydata" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LOS

No dobra, już wiemy, że PIS jest be. A jakie są wasze typy? Na kogo będziecie głosować? No i dlaczego? Może przekonacie swoim wpisem kogoś do poparcia waszego kandydata? Wstawiam uśmiechniętą buźkę do postu, żeby się nikt nie bulwersował :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
8 minut temu, LOS napisał:

No dobra, już wiemy, że PIS jest be. A jakie są wasze typy? Na kogo będziecie głosować? No i dlaczego? Może przekonacie swoim wpisem kogoś do poparcia waszego kandydata? Wstawiam uśmiechniętą buźkę do postu, żeby się nikt nie bulwersował :)

No i jestem <zbulwersowany> :P
Na kogo głosować? Dla mnie to jest szalenie trudne pytanie, bo o ile jestem za lewicą to ona według mnie nie ma kandydata i odpowiem bezpiecznie - za każdym prócz Dudy :D Biedroń według mnie nie ma większych szans, myślałem nad Hołownią lub Kamyszem i może któregoś z nich (mimo wszystko) wybiorę, a jeśli dojdzie do II tury między obecnie panującym i kontrkandydatem to zagłosuję za tym drugim. Wiele nie pomogłem, ale niestety taka jest obecnie rzeczywistość (według mnie) i nie ma w czym wybierać.
Reasumując - wybieram mniejsze zło :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
9 godzin temu, LOS napisał:

No dobra, już wiemy, że PIS jest be. A jakie są wasze typy? Na kogo będziecie głosować? No i dlaczego? Może przekonacie swoim wpisem kogoś do poparcia waszego kandydata? Wstawiam uśmiechniętą buźkę do postu, żeby się nikt nie bulwersował :)

Pytasz o typy, a sam(a) ich nie przedstawiasz. Dla mnie to bulwersujące :D

 

Nie zagłosuję na obecnego prezydenta. Dlaczego? Opis zająłby pół dnia, zatem szkoda mojego drogocennego czasu.

 

O pozostałych już pisałam, więc przedstawię skrót:

1. Nie podoba mi się atakowanie opozycji opozycjonistę i dlatego Ci kandydaci tracą w moich oczach. Analizując dalej:

- p. Biedroń - Polska nie jest jeszcze przygotowana na takiego prezydenta, ale podziwiam jego walkę i determinację

- p. Kosiniak - Kamysz - pogubił się całkowicie. Na dodatek ma w swoich szeregach Kukiz -15 i obie partie są jak chorągiewki. Brak więc zaufania

- p. Hołownia - dopóki nie zaczął obrażać kandydatów jadących na tym samym wózku, zwłaszcza jednego, podobał mi się. Na chwilę obecną zaczynam dostrzegać wiele wad u tego kandydata

- p. Bosak, podobnie, jak obecnie nam panujący odpada od samego początku. Stawiam na młodość, ale bez przesady. Na dodatek w tle Korwin - Mikke, to by była jazda bez trzymanki.

- p. Trzaskowski - od samego początku błąd KO, kiedy jako kandydata postawiono na p. Kidawę - Błońską. W przypadku PiS potrzebny jest facet. Przepraszam za kolokwializm, ale z jajami. Mogli wybrać prezydenta Poznania, ale im się zawsze stolica marzy.

Czy obecny kandydat da radę? Mam nadzieję, że tak. Idzie mu całkiem nieźle. Sądzę, że obecnie rządzący boją się, skoro taka masowa nagonka została uruchomiona.

 

Na kogo zagłosuję? Na konkurenta A. Dudy. Jeszcze waham się, kto nim będzie wg mnie w I turze, ale w drugiej będzie już wszystko jasne.

 

11 minut temu, Maybe napisał:

To kiedy te wybory? 

28 czerwca w Polsce. Za granicą chyba dzień wcześniej - korespondencyjnie. Trzeba sprawdzić w każdym kraju. Nie jestem na bieżąco.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LOS cebula
Dnia 13.06.2020 o 08:14, Sisi napisał:

Pytasz o typy, a sam(a) ich nie przedstawiasz. Dla mnie to bulwersujące

Nie mam.

 

Trochę to niepokojące, że głosuje się na zasadzie ,,byleby odciągnąć obecnego pezydenta (rząd) od władzy". Taka jest niestety polityka. Mało tam raczej uczciwych i porządnych ludzi, dlatego wybiera się zazwyczaj 

Dnia 12.06.2020 o 22:53, BrakLoginu napisał:

mniejsze zło

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
5 godzin temu, LOS cebula napisał:

Trochę to niepokojące, że głosuje się na zasadzie ,,byleby odciągnąć obecnego pezydenta (rząd) od władzy". 

Nie widzę tego typu wypowiedzi, a już na pewno nie u mnie. Są raczej argumenty  "za" i "przeciw." Ewentualnie tak, jak moja poprzednia wypowiedź, gdzie szkoda czasu na coś oczywistego.

 

Nikt też nie broni Ci pisać pochwał na temat rządzących i obecnego prezydenta. Możesz to nawet robić w tonie: byleby nikt inny, tylko on. Jednak wówczas musisz się liczyć z odpowiedzią podobną w tonie do Twojej.

ps. Możesz pisać pod stałym nickiem. Zabawa w ciuciubabkę mnie nie kręci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LOS santos
2 godziny temu, Sisi napisał:

Nie widzę tego typu wypowiedzi, a już na pewno nie u mnie

Ja widzę:

 

Dnia 13.06.2020 o 08:14, Sisi napisał:

Na kogo zagłosuję? Na konkurenta A. Dudy. Jeszcze waham się, kto nim będzie

Byleby nie obecny prezydent (który mnie ni grzeje ni ziębi)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
35 minut temu, LOS santos napisał:

Ja widzę:

 

Byleby nie obecny prezydent (który mnie ni grzeje ni ziębi)

Kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem, czy hobby polegające na wciskaniu w wypowiedzi rozmówców swoich słów?

Oczywiście stawiam pytanie retoryczne. Odpowiedź na nie znam. A skoro chcesz trollować i bawić się w ciuciubabkę, to musisz sobie znaleźć obiekt innych westchnień.

 

Sytuacja zaogniła się trochę. Widać, że wybory coraz bliżej.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LOSowy
2 godziny temu, Sisi napisał:

musisz sobie znaleźć obiekt innych westchnień.

Ok, pa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

PiS chyba obrał złą taktykę na kampanię. W poprzednich wyborach Duda takich jaj sobie nie robił i nawet nieco powalczył o głosy mniejszości. Ponoć LGBT to nie ludzie to nie ma o jakie głosy się ubiegać, a cały świat to komentuje.
Mimo wszystko najlepsze, co ostatnio powiedział Duda to nie to, o LGBT, a to, że w obecnej sytuacji Polska potrzebuje silnej głowy państwa! Nie do końca to zrozumiałem, coś jest nie tak z głową Jarosława? Zasłabła czy inny czort? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LOS

Takie teksty w związku z LGBT i nieuznawanie związków/ślubów par homoseksualnych świadczy bardzo źle o tym człowieku. Pewnie jest to na plus dla tych wszystkich katoli i półmózgów, dla których takie idee mają jakąś wartość i to jest podejrzewam grupa ludzi w których Dudek celuje, bo jest ich sporo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi

No i po debacie. Nie oglądałam. Sądząc po komentarzach miałam rację. Jeszcze kilka dni i zostanie ostatnia prosta.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Jeszcze parę dni i może uda się jakimś cudem obalić obecnie panującego :D
Ciekawe, co się kryje pod jego wizytą w USA. Trump chce go poprzeć, czy coś innego? Nie wiem, co on chce zyskać tracąc 2 dni z kampanii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat

Ja przy swoich typach pozostanę. W pierwszej turze Bosak, w drugiej - nie-Duda, jeśli będzie to Trzaskowski to w sumie nie jest to żadne mniejsze zło (bo są z jednej partii chyba z POPiS, kiedyś taki twór był), ale ma rozsądniejsze, bardziej wyważone wypowiedzi i nie polaryzuje Polaków, co obecny czyni i to mocno choćby i tym:

 

Cytat

Miał być bon 1000, jest kolejne 500 i to tylko dla tych, którzy mają dzieci. A co z pozostałymi? 

No jak to co? Ktoś musi na to zap****. To samo co z 500+, pasiemy jednych poganiając do roboty drugich.

Edytowano przez SteelRat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roztrzepany
LadyTiger

głosuję na Bosaka:) najbardziej się nadaje do poważnego urzędu, ma stałe poglądy  i wolnosciowy program.

 

poczytajcie sobie Nowy Porządek Bosaka na jednej stronie króciutko każda teza opisana

wcale nie  są one  skrajne.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Dnia 23.06.2020 o 23:28, SteelRat napisał:

w drugiej - nie-Duda

Z tym się zgodzę. Jeszcze trochę i będziemy na półmetku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
$$$
49 minut temu, Sisi napisał:

tym się zgodzę. Jeszcze trochę i będziemy na półmetku.

Dam sobie łapę uciąć, że przy następnych wyborach będziesz mieć takie samo podejście. Byleby obalić obecnie panująca marionetkę. Tyle jest warte to głosowanie, ale idźcie, bo jak się wszyscy wypną, to dopiero będzie bajzel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Dnia 26.06.2020 o 16:47, $$$ napisał:

Dam sobie łapę uciąć, że przy następnych wyborach będziesz mieć takie samo podejście. 

Oczywiście, że takie samo. Skoro PiS może mieć tzw, twardy elektorat, to dlaczego inne partie nie mogą?

 

Wynik mnie nie zaskoczył. Dawałam 40% obecnie panującemu i życzyłam przynajmniej 30 % poparcia kontrkandydatowi. No i stało się. Wynik wyborów w II turze zależeć będzie od:

- kolejnego rozdawnictwa bez pokrycia ( już od 1 lipca podwyżka VAT)

- tego, co zrobią Ci oraz ich wyborcy, którzy do kolejnego etapu się nie dostali (to jest dla nich prawdziwy sprawdzian, niech pokażą tę kontrę do obecnego prezydenta, o której tak pięknie mówili)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi

Wypowiem się tutaj, bo nie uznaję tematów dublowanych. Na wielu forach, jak taki się pojawia, to administracja łączy w sytuacji, kiedy ktoś tam coś skomentował, a jeśli nie, to zwyczajnie go usuwa. Jeżeli ktoś wstawia ankietę w zbliżonym temacie, to pozostaje tylko ona. Ale jak widać tutaj jest inaczej, więc trzeba sobie poszukać innego forum, gdyż nie lubię bałaganu.

 

Podsumowując wybory - Nie miałam konkretnego kandydata do samego końca, ale nie tolerowałam sytuacji, jaka panowała i niestety będzie panować nadal. Jestem pełna podziwu dla p. Rafała Trzaskowskiego. Był atakowany przez nieudolną opozycję, której coś się pomyliło, a na koniec rzadko który z kandydatów opozycji w solidny sposób ukierunkował myślenie swoich wyborców. Wręcz ohydnie był atakowany przez rządzących i tvp. Utrudniano mu wszystko od samego początku, o agitacjach w kościołach nie wspomnę. Tak brudnej i niesmacznej walki o fotel prezydenta nigdy nie doświadczyłam i oby to się już nie powtórzyło. Mimo tego wszystkiego różnica w głosach jest tak minimalna i po drodze jest tyle niejasności, jeśli chodzi o głosowanie, że z całym szacunkiem dla obecnego prezydenta, ale ja wygranej nie widzę. Zauważam natomiast: wspomnianą minimalną wygraną w obłudnej, wręcz obrzydliwej walce; bardzo widoczną przegraną w 10 województwach, a także wśród ludzi do lat 40 czy w dużych miastach; cieszenie się z wyniku o godz.21:00, który nie wskazał wygranego (chyba, że ktoś znał już wynik); dziwne wystąpienie prezydenta i jego rodziny - chyba sami nie wierzyli w to, co mówią. W przypadku żony prezydenta - jednak lepiej, by milczała, itd.

 

Może inni wierzą w cuda, ale nie ja. Nikt nie zmienia się w ciągu 5 minut.

 

Jesteśmy podzieleni, bo tak łatwiej się rządzi, zwłaszcza ludźmi, którym można pomachać tekturką przed nosem czy kolejnym plusem. Tylko co będzie, kiedy już zabraknie nagród za głos? Gdy wzrosną ceny, a inflacja będzie nie do przeskoczenia? Co będzie w sytuacji, kiedy spełnią się obietnice ludzi, którzy poprzenoszą swoje firmy za granicę i tam będą odprowadzać podatki, gdyż nie chcą karmić tych, którzy nic nie robią? Czy rolnicy otrzymają takie dotacje, jak do tej pory, kiedy za unijne pieniądze nieźle sobie prosperowali? Czy miasta i wsie na wschodzie będą tak piękniały i rozbudowywały się jak w czasach unijnych dotacji? Źródełko czasem może przykręcić kurek.

Słychać głosy, że ludzie nie będą już wyjeżdżać na wczasy na ziemie wschodnie i zostawiać tam swoich pieniędzy, a jeśli już to tam, gdzie rządzący przegrali. Wielu znów chce wyjechać w ogóle z kraju. Oby nie, gdyż zostaną starsi i nikt na ich emerytury i wszelakie plusy pracować nie będzie. W końcu z pustego, to i Salomon nie naleje. Pomijam już wypowiedzi w stylu: elektorat PiS-u naturalnie wyginie z racji wieku.


Czy potrafimy ochłonąć i zdystansować się przy tak wielkich podziałach i takiej fali hejtu oraz narzucania ze strony rządzących? Oby...tego wszystkim i sobie życzę.

 

 

 

 

Temat proszę zamknąć. Dwa takie same, to już tłok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 624
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...