Skocz do zawartości


syn fubu

Wszyscy jesteście dziobakami

Polecane posty

Wesoły
StoneFree
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Tak, tak, oczywiście. Leczysz się, oczywiście. Pisz sobie pamiętnik zamiast zaspamowywać wszystkie fora polskie i zagraniczne. 

Wiesz co, a myslisz, ze mnie to nie boli i nie jest przykro, jak mnie bufony tacy jak ty ciagle ponizaja w internecie? I wyzywaja od schizofrenikow, leni czy pasozytow? Moze dla ciebie to nic niewarte slowa, ale dla mnie sa obrazliwe i to bardzo, i myslisz, ze sie bede przed Toba teraz tlumaczyc?

 

Ja staram sie byc dla wszystkich mily, moze dlatego w Anglii mam tyle kolegow, i mnie tyle ludzi lubi, bo nikt by mnie nie obraza tam, tak jak ludzie w internetach, w kolko ta sama spiewka o bycu leniem, pasozytem, schizofrenikiem, nierobem

 

Dziwie sie tylko, czemu mam tyle kolegow i znajomych, a kolezanek w sumie zadnych nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Pieprzna
5 minut temu, StoneFree napisał:

Ja staram sie byc dla wszystkich mily

Tak, szczególnie wtedy gdy wyzywasz ich od głupich polaczków za to, że uczciwie pracują podczas gdy ty chwalisz się jałmużną od angielskiego społeczeństwa. Szkoda mojego czasu na ten temat. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree
4 minuty temu, Pieprzna napisał:

Tak, szczególnie wtedy gdy wyzywasz ich od głupich polaczków za to, że uczciwie pracują podczas gdy ty chwalisz się jałmużną od angielskiego społeczeństwa. Szkoda mojego czasu na ten temat. 

Zadnej jalmuzny nie pobieram, a ja chyba juz od 5 lat sie nie nasmiewalem z polaczkow, ktorzy ze mnie sie nasmiewaja, ze nie pracuje, to ja robilem to samo, ale mnie sie to juz znudzilo dawno temu, a ty probujesz pokazac, ze jestes lepsza ode mnie, wyrzadzajac mi przykrosc, bo inaczej tego sie nazwac nie da.

 

Wiec jak widac kieruja toba pycha i klamstwa tez, piszesz ze jakas jalmuzne pobieram, albo mieszasz w to moja mame.

 

 

Edytowano przez StoneFree

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
5 minut temu, StoneFree napisał:

chyba juz od 5 lat sie nie nasmiewalem z polaczkow

Kłamiesz. I na tym można zakończyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

Mi nie chodzi o to czy ta vikernes kogos ma czy miala, po prostu bardzo mnie boli to co jej zrobilem kiedys, bo ja w glowie mialem bardzo dlugo zasade prymitywna oko za oko zab za zab... Stwierdzilem, ze skoro wredny malpiszon na <reklama> mi robila przerobki facjaty i sie smialem z nich, to ja zrobie to samo vikernes... Tylko, ze ona sie z nich nie smiala :/

 

I nie boli mnie to, ze nie jestem z nia, czy ze ma kogos innego czy nie, tylko po prostu placze przez to, ze stracilem taka wspaniala dziewczyne :( ze moje niezrozumiale dla mnie dzialania spowodowaly, ze ja stracilem :( nigdy wiecej juz Ani nie bedzie :( Tak to wlasnie pokierowalem nasza znajomoscia internetowa, ze ja stracilem na zawsze :( I z jakiegos powodu nie potrafie o tym zapomniec, machnac reka i tak jakby nic sie nie stalo :( Ona mnie zapraszala do siebie, i zesmy sie kilka lat juz znali w internecie :( Byla dla mnie taka dobra i mila, uprzejma... A ja nagle wszystko spieerdolilem, te kilka lat znajomosci zjeebalem doslownie w jeden dzien, wystarczylo kilka przerobek wrzucic na <reklama> :( I do tej pory mam traume z tego powodu :( Nie wiem jak mam sie z tym pogodzic :( Utrata jej to jest najgorsze co moze byc ;( Ona jest najpiekniejsza dziewczyna z jaka kiedykolwiek pisalem przez internet, ale spotkalo mnie dzieki niej najgorsze co moglo mnie spotkac :( Trwajacy juz 6 rok bol psychiczny, bo wspomnienie i mysli o niej, powoduja, ze do oczu mi naplywaja lzy :(

 

Sam to zjeebalem, a teraz placz :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

Dlatego tak bardzo placze, przez ten krotki czas, gdy pisalismy przez neta (a ja moglem do niej pojechac, ale nie mialem na bilet do Krakowa) czulem sie jakby ona byla moja dziewczyna, wszystko by dla mnie zrobila, to trwalo taka chwile, ale to bylo takie wspaniale uczucie.... Jak wieczorem pisalismy, a ona d mnie ze wal z koldry sobie robi i sie wtula w niego, i wyobraza sobie ze to ja i idzie spac. Czulem sie dzieki niej tak dobrze...

 

ale potem sie pogodzila z tym swoim srexem, i zaczeli znowu gadac, i ja poszedlem w odstawke i mi sie nagle przykro zrobilo bardzo, ale to nie byl powod do tego, by jej zaspamic skrzynke czy wrzucac przerobki, czemu ja nie napisalem to ciesze sie, ze sie pogodziliscie, i juz masz sie dobrze, pozdrawiam Aniu, tylko zaczalem jej nadawac mejle, i nasze rozmowy wrzucilem w internet, no dramat po prostu, masakra jakas, to jest najgorszy okres w moim zyciu, jaki chyba kiedykolwiek mialem, sam sie nakrecilem, w sumie to chyba juz sobie wybaczylem, ale ona przepadla na zawsze, nigdy wiecej juz tej pieknej i radosnej Ani nie bedzie, nigdy jej cudownego i dziewczecego smiechu przez telefon wiecej nie uslysze, tak ja zrazilem do siebie, zostalem sam z tym bolem psychicznym, z ta utrata tej pieknej dziewczyny, bo ona byla taka piekna dla mnie, tylko przez ten krotki czas, dopoki sie nie pogodzila ze swoim srex :( Ja tak chcialbym, zeby ona wrocila, i znowu byla dla mnie chociaz przez chwile :(

ale ona nie wroci :(

I to jest najgorsze co moze byc :( 

 

Ze jej przykrosc wyrzadzilem, ze ja denerwowalem, ze czula przeze mnie negatywne emocje :( Tego sobie nigdy nie wybacze :(

Chocbym obiecywal i przysiegal, ze sie zmienie, ze nigdy wiecej juz zadnej przykrosci jej nie chce wyrzadzic, ze moge nawet isc do pracy dla niej i pracowac, ze bardzo zaluje tego co sie stalo, i gdybym blagal o wybaczenie itp. itd. nic to nie da :( Zostalem z tym sam, i tyle :( Czy jesli kiedys poznam dziewczyne, to powiem jej, jakie swinstwo kiedys wyrzadzilem dziewczynie z internetu, czy moze juz nie bede o tym pamietal... Ja juz dawno temu powinienem byl o niej zapomniec, no trudno, nie ma co ;(

 

Czemu Filip jej to zrobiles, i sobie rowniez... Czemu zjeebales wasza relacje... Dlaczego sprawiles, ze czula sie zle przez Ciebie, Filip... Nigdy sobie tego nie wybacze :( Nie docenilem tego co mialem :( Mejla do pieknej i wspanialej dziewczyny :( Jej cenny czas, ze mi go poswiecala :( I za to jej sie dostalo ode mnie, to takie przykre, jest mi ciagle tak smutno, ide plakac ; ( ; ( pozdrawiam nastroikowcy

Edytowano przez StoneFree

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
11 godzin temu, StoneFree napisał:

Ja chcialem tylko, zeby ona do mnie napisala wiadomosc, zebysmy sobie popisali chociaz chwilke, a ona do mnie juz nigdy nie napisala, i uciela ze mna kontakt, oddalila sie calkowicie, zmienila mejla, numer telefonu chyba tez, przestala sie do mnie odzywac, a ja dzisiaj 6 lat pozniej i mi ciagle tak przykro 😞

ona juz pewnie niejednego miala przez ten czas, a ja ciagle tak bym chcial zeby to wrocilo, ale nie wroci, bo ona nie chce mnie :( i juz na pewno robila komus dobrze buzia i ktos jej robil minete i seeks tez uprawiala :( a ja zostalem totalnie olany i zmieszany z goownem :(

 

a kiedys mnie zapraszala do siebie na seeks, i pisala, zebym wpadl do niej, dopiero wynajela mieszkanie i byla sama, ja nie moge taka okazje mialem, i ja zmarnowalem, u dziewczyny swoich marzen, moglem z nia wyladowac w lozku, a juz 6 lat minelo :(

 

Zostałeś olany jedynie w pewnej sferze, do której ona wstępowała na chwilę, a ty w niej uczestniczyłeś. Ona z niej wyszła, ty zostałeś uważając że cię olała, to nie tak. Być może dokonała tylko zmiany, słusznie sobie przeanalizowaleś, że miałeś szansę i ją zmarnowałeś, mówią że prawdziwi mężczyźni nie żałują niczego w życiu tak, jak zmarnowanych okazji.

To prawda i nie odnosi się tylko do płci przeciwnej ale też np do rzeczy nieożywionych, pieniędzy.

Przykro? A co byś zrobił jakbyś był z dziewczyną 3 lata i stałby się koniec związku? Urwanie kontaktu, zmiana telefonu, wiesz co to za ból? Nie wydaje mi się. Ja pamiętam tą dziewczynę Viki, prawik się nią też zachwycał, to była taka kurewka zwykła i faktycznie jeśli chciałeś miło spędzić czas to mogłeś śmiało podbijać. Teraz pozostaje albo żałować albo dać sobie spokój.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Poza tym takich dziewczyn jest setki, w każdej innej możesz z niej coś znaleźć, to nie była wyjątkowość, pewnie teraz gdyby doszło do spotkania live, stwierdziłbyś że szkoda było na nią łez. Musisz od nowa z kimś zacząć cokolwiek choćby w myślach czy spojrzeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Argen

Przepadło, to przepadło.

Naprawdę nie ma sensu rozpaczać, bo co to daje? Zastanów się nad tym. Płacząc i rozmyślając czasu nie cofniesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree

E tam, szkoda lez na ta szmaate :) 

No offence :)

Ktos stwierdzl, ze ma dwojke dzieci a teraz 3 w drodze...

Jak dla mnie to ona szmaata jest, i nie tylko ja tak twierdze... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vikernes
Dnia 22.06.2023 o 19:17, StoneFree napisał:

E tam, szkoda lez na ta szmaate :) 

 

To też policja w UK już ma. Niech cię wsadzą, bo widać, że bajek nikt tak nie potrafi opowiadać jak ty!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
StoneFree
3 godziny temu, Vikernes napisał:

To też policja w UK już ma. Niech cię wsadzą, bo widać, że bajek nikt tak nie potrafi opowiadać jak ty!

Ehh, no trudno, przepraszam Cie vikernes, skoro taka wola Twoja, to niech tak bedzie :(

Nie jestes dla mnie szmata, wlasciwie to nie po dzentelmensku jest tak Cie nazywac, skoro mam Cie zostawic za soba, to wole Cie juz nie obgadywac ani nie obrazac :( 

Przepraszam, ale ciagle targaly mna emocje, przepraszam :(

 

poza tym skoro masz dzieci, to nie pisz do mnie. Mi tak sysia powiedziala, ze jestes szmaata, bo tylko szmaata by wolala moona niz mnie. Wz juz nie pisz do mnie, bo ja chce zapomniec o Tobie, dobrze wiem, ze masz juz chlopaka i ze mnie nie chcesz, wiec przestan sie podawac za vikernes, i spadaj podszywko, i mialas do mnie nie pisac, wiec spadaj, chce o tobie zapomniec rozumiesz, jestes zrodlem mojego cierpienia i smutku, a ja jestem twoim zrodlem negatywnych emocji, nie pasujemy do siebie, oddal sie ode mnie i nie pisz do mnie, nie bede juz za toba plakal, ani cie obrazal, rozumiesz, zapomne o tobie, ale obrazac ciebie tez nie bede, zapamietam cie jaka cudowna i wspaniala dziewczyne, ktora mnie nie chce, z drugiej strony jestes okropna, ale jestes podszywem, zlosliwa baba jestes i tyle, nie chce ciebie takiej zlosliwej, pragne ciebie usmiechnieta a nie zlosliwa babe, ktora ciagle mi dogryza, wiec spadaj podszywie albo niepodszywie, bo mnie denerwujesz

Edytowano przez StoneFree

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 886
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...