Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Dionizy

Wspomnienia jednej chwili

Polecane posty

Dionizy

Był kiedyś taki czas gdy myśli wyciekały potokami przez opuszki palców na klawisze. Tak same z siebie. Niekontrolowane. Był kiedyś taki czas że na chwilkę stawaliśmy się inni, zamyśleni, szczęsliwi. Był kiedyś taki czas gdy pierwszy raz odkrywaliśmy siebie i że w kilku słowach można zamknąć wszystko. Pragnienia, zło, dobro. Miłość i złość. Był taki czas. Wklejam tu utwory różnych autorów bez ich zgody. Najwyżej mnie powieszą za murami przyzwoitości i prawości. Ale tak bardzo tęsknię do tamtych czasów i tamtych ludzi

 

 

 

Wigusia

 

bardziej niż zwykle liryczna witam nowy rok
dzień wrzaskiem północnej krawędzi
wdziera się zamyśleniem w zakamarki snów
coś we mnie gra

kolejne dźwięki same tworzą melodię
w której jestem tylko pięciolinią
piszesz nuty swoim czułym głosem
jak papier przyjmuję na siebie wszystko

daj mi tylko pianino
wygram to kim teraz jestem
będę mówić muzyką
bo nie znam takich słów

 

Dyziek

 

Smutne?
Tak.
chyba tak.
czekam jak wiosną rozsypany nagle smutek
wzejdzie zielonymi kiełkami rozsądnego zamyślenia
potem urośnie i zakwitnie szczęściem
a ja będę patrzeć na tą roślinę
radosny tym że ona jest w moim ogrodzie
że urosła we mnie

 

Gosia M

 

unoszę zamglone oczy ku niebu
łza po policzku powoli spływa
gdzieś ptak w przestrzeni samotnie buja
on też w oddali smutno dziś śpiewa
tęsknota co żyć nie daje
przeszywa me serce i rani
a o tym wie i rozumie
tylko ten ptak samotny w oddali

 

Radunia

 

może i byłam kiedyż motylem
z wiatrem tańczyłam walca
dziś tylko cieniem, chwilą
a cieni nikt nie prosi do tańca

może i kiedyś tańczyłam boso
w porannej trawie wystukując rytm
lecz dzisiaj nikt chwili nie prosi
bo chwili nie widzi już nikt

może kiedyś byłam radością
śpiewem wśród drzew i pól
dziś tylko w gardle kością
staje smutek, tęsknota i ból

 

Gosia M

 

cienie przychodzą i ciągną mnie w ciemność
nawet się bronić już chyba nie mogę
nie chcę sił nie mam powoli odchodzę
tylko ta czerwień róży z kolcami
przyciąga mój wzrok bezmyślnego gapia
ona krwi przecież ma kolor co z serca kapie
kapie ....... kapie .......... kapie .......

 

Wigusia

 

wkładam w usta samokontrolę
zastygam milczeniem
wznoszę ku górze wzrok
tak łatwiej powstrzymać łzy
i nikt nie zauważy ciszy
ani braku łez
trwam w rozszalałym boju
szukając siebie w sobie
życia w kropli krwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zuzia

Dionizy miałeś dobre towarzystwo do pisania.

Ciekawe czy tu znajdziesz, bo wiadomo że -  nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy...... Jak pisała Szymborska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

... z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny.

Jak myślisz Zizi czy można zatrzymać chwilę? Niech świat pędzi niech gna i pies go drapał a ja zatrzymuję tą jedną chwilę i w niej trwam

A teraz ciąg dalszy tamtej chwili:

 

Wigusia

 

niepewna w lustrze spojrzeń
widzę przeźrocze samej siebie
wycieram usta z zimnych słów
oczy smutno uśmiechnięte
kąpią się w morzu ciepłych łez
stary dzień zdziera ubrania
pokazując na nowo odbicie lustrzane

 

Radunia

 

nie patrzę w lustro
krzywi się do mnie
nie mówi dzień dobry
wszystkie łzy oddałam
pływały w praoceanie
pożarte przez smoka
stały się jego krwią
on stal się mną
a ja tylko odbiciem

 

Dyziek

 

Jeszcze nie teraz chwila nie ta
dopóki miłość w mym sercu trwa
dopóki płonie serce nadzieją
niech jeszcze ranki słońcem jaśnieją

Gdy mrok już serce kirem zasłoni
samotna ręka nie znajdzie dłoni
wtedy bez żalu do tego świata
niech skok z krawędzi ze śmiercią zbrata

Jeszcze nie teraz chwila nie ta.......

 

Gosia M

 

 

Choć chwila może i nie ta 
życie ulatuje niczym ptak
nie pyta nie błądzi ucieka
bezszelestnie pomału gaśnie
powłóczy nogami wędrowca
strudzonego drogi wybojem

 

Radunia

 

A może to tylko zwykła noc
chmurna i durna
jak słona łza
może to tylko zwykł mgła
tak z nami gra?

 

Czytam to wszystko i ciągle coś nowego odkrywam

może to teraz ta chwila....

ze łzą radości pod pazuchą

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Można

 

zatrzymać  chwilę 

bez dotyku zapachu

smaku

południowych sekund

szumiących tatarakiem

 

tamta chwila popłynęła 

brzegiem rzeki

wypitą kawą 

z czerwonego kubka

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

zatrzymam ja

w uśmiechu

klasztornego zegara

schowaną przed ciekawskimi

na deptaku

za obrazem

namalowanym przez życie

dla nas.

 

chcesz?

w sklepiku za rogiem u Pogodnej twarzy

kupimy blejtram i sztalugi będziemy malować

farbami zapomnienia

obraz

zakazany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Językiem będącym jednocześnie pędzlem

malujesz na mojej twarzy uśmiech

dotykając zębów jak białych klawiszy

komponujesz coraz ciekawsze melodie....

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Łauuuu :o

Nie wiem czy jestem Tobie w stanie dorównać. W tym miejscu składam ukłon i wypada coś napisać. Poczytaj :

 

uwięziliśmy się nawzajem

w jednej łzie

niemo upadającej

na powszedniość

 

czcimy delikatność

oszlifowaną zmysłami

układaną co dzień do snu

w mroku

pozornego szkarłatu

 

brylantami ciszy wyceniamy spokój

 

jedna surowa łza

nie wolno zapomnieć

N Lipiec 2018 

 

Uwielbiam takie rozmowy. Tkwią one potem we mnie, w mojej głowie w wyobraźni bardzo bardzo długo

Dziękuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Nie wypuszczam łez 

spod rzęs

są moim GPS

 

a może kiedyś

w noc świętojańską popłyną z prądem rzeki

na wianuszku kwietnym

z zapalonym zniczem

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

siedzę wpatrzony w nurt

żurawi płynących po niebie

pieszczę myślami fale marzeń

o Tobie

mój GPS szuka drogi

do spełnienia

świętojańskiego

 

a kiedyś powiem

 

pieść mnie
bezgłośnym dotykiem rzęs
głośnym oddechem

 

oddam
delikatnością mocnych rąk
zachłannością drżących warg
ciepłem palców

dotykaj mnie
głębią swojego spojrzenia
farbowanym kosmykiem włosów
zatrzymanym w bezruchu westchnieniem

przytul
najpiękniejszym słowem miłości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Siedzę tu jak wryta

Mój laptop czyta moje myśli

Telewizor podgląda

Fotel wie ile ważę

 

Czy serce wie ile kocham?

 

Nie

Tu nie ma dostepu

Postepu

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

ja maratończyk

biegnę do Ciebie
przebijając się przez barierę realizmu
marzę o deszczu

zmywającym z ciała codzienność
by mieć miejsce na pocałunki

Twoje

potem na zawsze zachowam
słodki smak ust
kojący szept

dotyk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

wszystko mam popsute

zegarek bo wskazuje tak wiele złych godzin

kalendarz z wiekami bez Ciebie

telefon bez Twoich słów

 

kalejdoskop marzeń
ciche potwierdzenie budzących się pragnień
o krok
o jeden oddech
o westchnienie
potarmoszone namiętnościami
i ciszą nizane myśli
zawieszone na następnym obłoku
przybierające kolorowe kształty
kolejnego złudzenia
dotyk słowem tak delikatnym
że nie porusza nawet powietrza
i znowu pragnienie przypominające
w zrozumieniu miłość
czy jest różnica
oba mają siłę sprawczą

 

Wigunia

 

czasami
czekam niecierpliwie na sen
wyrasta we mnie
kwiatem wyobraźni
wchłaniając liśćmi troski i żal
smakuje marzenia korzonkami
które rankiem
wyrywam boleśnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

władca czasu nostalgią maluje nowy obraz

przeszłość teraźniejszość plączą mu się

jak kroki pijanej tancerce

z partnerem u boku w udręce

 

te chwile radosne, ludzie bratni w jedni

z czasem nieco odeszli nieco pobledli

 

ale nic to łapie Dyziu choćby cienie

wyciągając z przeszłości znów na ziemię

 na twardy grunt pod nogami...

 

nie ma czasu między nami...

 

;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Międzyczas zaczyna szeptać

szyfrem zaklęte wyrazy

ileż razy?

 

Wybiegła zostawiając cienie

i poruszone pąki róż

nie wróci już?

 

Szarlotka pachnie cynamonem

pióro wysycha w letni czas

biurko pokryte kurzu szronem

zasmuca nas...

 

 

 

Radunia wracaj już! :/

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Spadł z pólki zeszyt w sztywnej czarnej okładce.

rozsypały sie myśli

zbieram je z czułością na kartki dawno zapisane

 

Tacy byliśmy?

Nie!

Nikt nie potrafi tak kochac

Jak MY

 

Dziękuję Zizi że tu czasem zaglądasz i wycierasz kurze na czymś co jest wieczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Wytarłam Dyziu pył

widać żeś tu był

widać na biurku ślady

czyichś palców

 

Rysowałeś mapę

ustami po moich tęsknotach

rysowałam proste drogi

paznokciami krwawymi ślady

 

Nie dałam rady

 

Susza nastała

i znów ten pył

czy ktoś tu był?

czyś Ty tu był?

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Jestem leniwy jak leniwiec madagaskarski dziś więc posłóze sie tekstem jednego z moich ulubionych autorów:

 

,,

Precz z moich oczu!... posłucham od razu,

Precz z mego serca!... i serce posłucha,

Precz z mej pamięci!... nie tego rozkazu

Moja i twoja pamięć nie posłucha.

 

Jak cień tym dłuższy, gdy padnie z daleka,

Tym szerzej koło żałobne roztoczy, -

Tak moja postać, im dalej ucieka,

Tym grubszym kirem twą pamięć pomroczy.

 

Na każdym miejscu i o każdej dobie,

Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił,

Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,

Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił.

 

Czy zadumana w samotnej komorze

Do arfy zbliżysz nieumyślną rękę,

Przypomnisz sobie: właśnie o tej porze

Śpiewałam jemu tę samę piosenkę.

 

Czy grają w szachy, gdy pierwszymi ściegi

Śmiertelna złowi króla twego matnia,

Pomyślisz sobie: tak stały szeregi,

Gdy się skończyła nasza gra ostatnia.

 

Czy to na balu w chwilach odpoczynku

Siędziesz, nim muzyk tańce zapowiedział,

Obaczysz próżne miejsce przy kominku,

Pomyślisz sobie: on tam ze mną siedział.

 

Czy książkę weźmiesz, gdzie smutnym wyrokiem

Stargane ujrzysz kochanków nadzieje,

Złożywszy książkę z westchnieniem głębokiem,

Pomyślisz sobie: ach! to nasze dzieje...

 

A jeśli autor po zawiłej probie

Parę miłośną na ostatek złączył,

Zagasisz świecę i pomyślisz sobie:

Czemu nasz romans tak się nie zakończył?...

 

Wtem błyskawica nocna zamigoce:

Sucha w ogrodzie zaszeleszczy grusza

I puszczyk z jękiem w okno zalopoce...

Pomyślisz sobie, że to moja dusza.

 

Tak w każdym miejscu i o każdej dobie,

Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił,

Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,

Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił.,,,,,

 

Kiedyś wieczorem gdy wszystkie złe mary usną narysuję Ci pocztówkę z mojego serca. Poczekasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...