Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Dionizy

Wspomnienia jednej chwili

Polecane posty

Dionizy

Był kiedyś taki czas gdy myśli wyciekały potokami przez opuszki palców na klawisze. Tak same z siebie. Niekontrolowane. Był kiedyś taki czas że na chwilkę stawaliśmy się inni, zamyśleni, szczęsliwi. Był kiedyś taki czas gdy pierwszy raz odkrywaliśmy siebie i że w kilku słowach można zamknąć wszystko. Pragnienia, zło, dobro. Miłość i złość. Był taki czas. Wklejam tu utwory różnych autorów bez ich zgody. Najwyżej mnie powieszą za murami przyzwoitości i prawości. Ale tak bardzo tęsknię do tamtych czasów i tamtych ludzi

 

 

 

Wigusia

 

bardziej niż zwykle liryczna witam nowy rok
dzień wrzaskiem północnej krawędzi
wdziera się zamyśleniem w zakamarki snów
coś we mnie gra

kolejne dźwięki same tworzą melodię
w której jestem tylko pięciolinią
piszesz nuty swoim czułym głosem
jak papier przyjmuję na siebie wszystko

daj mi tylko pianino
wygram to kim teraz jestem
będę mówić muzyką
bo nie znam takich słów

 

Dyziek

 

Smutne?
Tak.
chyba tak.
czekam jak wiosną rozsypany nagle smutek
wzejdzie zielonymi kiełkami rozsądnego zamyślenia
potem urośnie i zakwitnie szczęściem
a ja będę patrzeć na tą roślinę
radosny tym że ona jest w moim ogrodzie
że urosła we mnie

 

Gosia M

 

unoszę zamglone oczy ku niebu
łza po policzku powoli spływa
gdzieś ptak w przestrzeni samotnie buja
on też w oddali smutno dziś śpiewa
tęsknota co żyć nie daje
przeszywa me serce i rani
a o tym wie i rozumie
tylko ten ptak samotny w oddali

 

Radunia

 

może i byłam kiedyż motylem
z wiatrem tańczyłam walca
dziś tylko cieniem, chwilą
a cieni nikt nie prosi do tańca

może i kiedyś tańczyłam boso
w porannej trawie wystukując rytm
lecz dzisiaj nikt chwili nie prosi
bo chwili nie widzi już nikt

może kiedyś byłam radością
śpiewem wśród drzew i pól
dziś tylko w gardle kością
staje smutek, tęsknota i ból

 

Gosia M

 

cienie przychodzą i ciągną mnie w ciemność
nawet się bronić już chyba nie mogę
nie chcę sił nie mam powoli odchodzę
tylko ta czerwień róży z kolcami
przyciąga mój wzrok bezmyślnego gapia
ona krwi przecież ma kolor co z serca kapie
kapie ....... kapie .......... kapie .......

 

Wigusia

 

wkładam w usta samokontrolę
zastygam milczeniem
wznoszę ku górze wzrok
tak łatwiej powstrzymać łzy
i nikt nie zauważy ciszy
ani braku łez
trwam w rozszalałym boju
szukając siebie w sobie
życia w kropli krwi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zuzia

Dionizy miałeś dobre towarzystwo do pisania.

Ciekawe czy tu znajdziesz, bo wiadomo że -  nic dwa razy się nie zdarza i nie zdarzy...... Jak pisała Szymborska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

... z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny.

Jak myślisz Zizi czy można zatrzymać chwilę? Niech świat pędzi niech gna i pies go drapał a ja zatrzymuję tą jedną chwilę i w niej trwam

A teraz ciąg dalszy tamtej chwili:

 

Wigusia

 

niepewna w lustrze spojrzeń
widzę przeźrocze samej siebie
wycieram usta z zimnych słów
oczy smutno uśmiechnięte
kąpią się w morzu ciepłych łez
stary dzień zdziera ubrania
pokazując na nowo odbicie lustrzane

 

Radunia

 

nie patrzę w lustro
krzywi się do mnie
nie mówi dzień dobry
wszystkie łzy oddałam
pływały w praoceanie
pożarte przez smoka
stały się jego krwią
on stal się mną
a ja tylko odbiciem

 

Dyziek

 

Jeszcze nie teraz chwila nie ta
dopóki miłość w mym sercu trwa
dopóki płonie serce nadzieją
niech jeszcze ranki słońcem jaśnieją

Gdy mrok już serce kirem zasłoni
samotna ręka nie znajdzie dłoni
wtedy bez żalu do tego świata
niech skok z krawędzi ze śmiercią zbrata

Jeszcze nie teraz chwila nie ta.......

 

Gosia M

 

 

Choć chwila może i nie ta 
życie ulatuje niczym ptak
nie pyta nie błądzi ucieka
bezszelestnie pomału gaśnie
powłóczy nogami wędrowca
strudzonego drogi wybojem

 

Radunia

 

A może to tylko zwykła noc
chmurna i durna
jak słona łza
może to tylko zwykł mgła
tak z nami gra?

 

Czytam to wszystko i ciągle coś nowego odkrywam

może to teraz ta chwila....

ze łzą radości pod pazuchą

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Można

 

zatrzymać  chwilę 

bez dotyku zapachu

smaku

południowych sekund

szumiących tatarakiem

 

tamta chwila popłynęła 

brzegiem rzeki

wypitą kawą 

z czerwonego kubka

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

zatrzymam ja

w uśmiechu

klasztornego zegara

schowaną przed ciekawskimi

na deptaku

za obrazem

namalowanym przez życie

dla nas.

 

chcesz?

w sklepiku za rogiem u Pogodnej twarzy

kupimy blejtram i sztalugi będziemy malować

farbami zapomnienia

obraz

zakazany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Językiem będącym jednocześnie pędzlem

malujesz na mojej twarzy uśmiech

dotykając zębów jak białych klawiszy

komponujesz coraz ciekawsze melodie....

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Łauuuu :o

Nie wiem czy jestem Tobie w stanie dorównać. W tym miejscu składam ukłon i wypada coś napisać. Poczytaj :

 

uwięziliśmy się nawzajem

w jednej łzie

niemo upadającej

na powszedniość

 

czcimy delikatność

oszlifowaną zmysłami

układaną co dzień do snu

w mroku

pozornego szkarłatu

 

brylantami ciszy wyceniamy spokój

 

jedna surowa łza

nie wolno zapomnieć

N Lipiec 2018 

 

Uwielbiam takie rozmowy. Tkwią one potem we mnie, w mojej głowie w wyobraźni bardzo bardzo długo

Dziękuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Nie wypuszczam łez 

spod rzęs

są moim GPS

 

a może kiedyś

w noc świętojańską popłyną z prądem rzeki

na wianuszku kwietnym

z zapalonym zniczem

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

siedzę wpatrzony w nurt

żurawi płynących po niebie

pieszczę myślami fale marzeń

o Tobie

mój GPS szuka drogi

do spełnienia

świętojańskiego

 

a kiedyś powiem

 

pieść mnie
bezgłośnym dotykiem rzęs
głośnym oddechem

 

oddam
delikatnością mocnych rąk
zachłannością drżących warg
ciepłem palców

dotykaj mnie
głębią swojego spojrzenia
farbowanym kosmykiem włosów
zatrzymanym w bezruchu westchnieniem

przytul
najpiękniejszym słowem miłości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Siedzę tu jak wryta

Mój laptop czyta moje myśli

Telewizor podgląda

Fotel wie ile ważę

 

Czy serce wie ile kocham?

 

Nie

Tu nie ma dostepu

Postepu

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

ja maratończyk

biegnę do Ciebie
przebijając się przez barierę realizmu
marzę o deszczu

zmywającym z ciała codzienność
by mieć miejsce na pocałunki

Twoje

potem na zawsze zachowam
słodki smak ust
kojący szept

dotyk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

wszystko mam popsute

zegarek bo wskazuje tak wiele złych godzin

kalendarz z wiekami bez Ciebie

telefon bez Twoich słów

 

kalejdoskop marzeń
ciche potwierdzenie budzących się pragnień
o krok
o jeden oddech
o westchnienie
potarmoszone namiętnościami
i ciszą nizane myśli
zawieszone na następnym obłoku
przybierające kolorowe kształty
kolejnego złudzenia
dotyk słowem tak delikatnym
że nie porusza nawet powietrza
i znowu pragnienie przypominające
w zrozumieniu miłość
czy jest różnica
oba mają siłę sprawczą

 

Wigunia

 

czasami
czekam niecierpliwie na sen
wyrasta we mnie
kwiatem wyobraźni
wchłaniając liśćmi troski i żal
smakuje marzenia korzonkami
które rankiem
wyrywam boleśnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

władca czasu nostalgią maluje nowy obraz

przeszłość teraźniejszość plączą mu się

jak kroki pijanej tancerce

z partnerem u boku w udręce

 

te chwile radosne, ludzie bratni w jedni

z czasem nieco odeszli nieco pobledli

 

ale nic to łapie Dyziu choćby cienie

wyciągając z przeszłości znów na ziemię

 na twardy grunt pod nogami...

 

nie ma czasu między nami...

 

;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Międzyczas zaczyna szeptać

szyfrem zaklęte wyrazy

ileż razy?

 

Wybiegła zostawiając cienie

i poruszone pąki róż

nie wróci już?

 

Szarlotka pachnie cynamonem

pióro wysycha w letni czas

biurko pokryte kurzu szronem

zasmuca nas...

 

 

 

Radunia wracaj już! :/

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Spadł z pólki zeszyt w sztywnej czarnej okładce.

rozsypały sie myśli

zbieram je z czułością na kartki dawno zapisane

 

Tacy byliśmy?

Nie!

Nikt nie potrafi tak kochac

Jak MY

 

Dziękuję Zizi że tu czasem zaglądasz i wycierasz kurze na czymś co jest wieczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Wytarłam Dyziu pył

widać żeś tu był

widać na biurku ślady

czyichś palców

 

Rysowałeś mapę

ustami po moich tęsknotach

rysowałam proste drogi

paznokciami krwawymi ślady

 

Nie dałam rady

 

Susza nastała

i znów ten pył

czy ktoś tu był?

czyś Ty tu był?

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Jestem leniwy jak leniwiec madagaskarski dziś więc posłóze sie tekstem jednego z moich ulubionych autorów:

 

,,

Precz z moich oczu!... posłucham od razu,

Precz z mego serca!... i serce posłucha,

Precz z mej pamięci!... nie tego rozkazu

Moja i twoja pamięć nie posłucha.

 

Jak cień tym dłuższy, gdy padnie z daleka,

Tym szerzej koło żałobne roztoczy, -

Tak moja postać, im dalej ucieka,

Tym grubszym kirem twą pamięć pomroczy.

 

Na każdym miejscu i o każdej dobie,

Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił,

Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,

Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił.

 

Czy zadumana w samotnej komorze

Do arfy zbliżysz nieumyślną rękę,

Przypomnisz sobie: właśnie o tej porze

Śpiewałam jemu tę samę piosenkę.

 

Czy grają w szachy, gdy pierwszymi ściegi

Śmiertelna złowi króla twego matnia,

Pomyślisz sobie: tak stały szeregi,

Gdy się skończyła nasza gra ostatnia.

 

Czy to na balu w chwilach odpoczynku

Siędziesz, nim muzyk tańce zapowiedział,

Obaczysz próżne miejsce przy kominku,

Pomyślisz sobie: on tam ze mną siedział.

 

Czy książkę weźmiesz, gdzie smutnym wyrokiem

Stargane ujrzysz kochanków nadzieje,

Złożywszy książkę z westchnieniem głębokiem,

Pomyślisz sobie: ach! to nasze dzieje...

 

A jeśli autor po zawiłej probie

Parę miłośną na ostatek złączył,

Zagasisz świecę i pomyślisz sobie:

Czemu nasz romans tak się nie zakończył?...

 

Wtem błyskawica nocna zamigoce:

Sucha w ogrodzie zaszeleszczy grusza

I puszczyk z jękiem w okno zalopoce...

Pomyślisz sobie, że to moja dusza.

 

Tak w każdym miejscu i o każdej dobie,

Gdziem z tobą płakał, gdziem się z tobą bawił,

Wszędzie i zawsze będę ja przy tobie,

Bom wszędzie cząstkę mej duszy zostawił.,,,,,

 

Kiedyś wieczorem gdy wszystkie złe mary usną narysuję Ci pocztówkę z mojego serca. Poczekasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...