Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
asiutka

wolicie spódniczki czy szorty

Polecane posty

Przygnębiony
Mptiness

Wolę szorty, ale częściej noszę spódniczki..z konieczności :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Rav

Jedno i drugie ma swoje zalety :) 

zalezy od okazji, pogody, czasu...miejsca.A że my kobiety mamy ten przywilej "zmienności" , to chętnie z niego korzystam ;)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Chociaż jestem starsza pani,  czasem zakładam krótkie spodenki, no ale ja z tych majętnych. ;) :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi

Nie ma czegoś takiego, jak "wolę". Ubiór zależy od okoliczności. Kiedy np. jeżdżę na rowerze mam na sobie krótkie spodenki. Natomiast wieczorne wyjście o tej porze, to jeansy, bądź spódniczka. Na sukienkę też czas się znajdzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wercia555
Dnia 31.05.2018 o 19:48, asiutka napisał:

j.w

Dzień Dobry 

 

Mi wygodniej chodzi się w spódnicach czy też sukienkach, za szortami nie przepadam. Noszę jak muszę.

Ostatnio kupiłam sobie taką wygodną spódnicę w kolorze białym.  Jest komfortowa w noszeniu, ma bardzo dobrej jakości materiał. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1

Wydaje mi się że wole szorty. Pewności mi brak, bo w spódniczce jeszcze nigdy nie chodziłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Spódniczki oczywiście. Szorty - co to jest? Te ucięte jeansy to najnowszy synonim bycia "sexi" w 21 wieku, ale jak "sexi" może być coś co pierwotnie noszone było wyłącznie przez kowbojów na koniu? Aż od 19 wieku do późnych lat 50 XX wieku kobieta w jeansach krótkich czy długich to było coś takiego jak dziś facet umalowany szminką. Zdarzały się takie - oczywiście, zwłaszcza w miastach typu Paryż. Lecz to był wówczas dla otoczenia prawdziwy wywrót natury.

Zaraz wymaluje się szminką, i jak gdyby nigdy nic w kapciach z futrem wyjdę do Dino po paczkę papierosów.

Wybiorę jeszcze taki moment dnia żeby była długa kolejka.

Faceci powinni malować usta bo to jest sexi.

Tak samo sexi jak noszenie przez kobiety męskich spodni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60

Noszenie przez kobiety spodni w tym jeansów stało się standardem już w latach 70-tych XX wieku więc nie na co już tego krytykować. Kobiety mają więc fajną sytuację bo mogą nosić zarówno sukienki i spódniczki jak i spodnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, ddt60 napisał:

Noszenie przez kobiety spodni w tym jeansów stało się standardem już w latach 70-tych XX wieku więc nie na co już tego krytykować. Kobiety mają więc fajną sytuację bo mogą nosić zarówno sukienki i spódniczki jak i spodnie.

Faceci też mogą jeśli mają taką potrzebę.  Tylko społeczeństwo musi być normalne i to zrozumieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
45 minut temu, Maybe napisał:

Faceci też mogą jeśli mają taką potrzebę.  Tylko społeczeństwo musi być normalne i to zrozumieć.

nie mam takie potrzeby chodzenia w spódniczkach. Wiem, że teraz można ale jakoś poddaje się zwyczajom odzieżowym ustalonym już wcześniej.

 

Oczywiście wiele, wiele  lat temu kobietom pozwalano na chodzenie w spodniach tylko do jazdy konnej albo np. jazdy na nartach - czyli generalnie w ramach stroju sportowego. O ile dobrze pamiętam w Polsce do lat siedemdziesiątych kobiety, nawet młode raczej nie chodziły w spodniach. Moda w Polsce pojawiła się tak trochę wraz z modą na chodzenie w jeansach i sztruksach w latach siedemdziesiątych i w sytuacji, kiedy marzeniem każdego stało się kupienie jeansów w Peweksie za dolary dziewczyny zaczęły też chodzić w spodniach i właśnie wtedy ta moda na spodnie pojawiła się w Polsce. Czyli można powiedzieć - w Polsce jakby był to rezultat "małego otwarcia się na Zachód" przez Gierka.  Ponadto pod koniec lat siedemdziesiątych i na początku osiemdziesiątych pojawiła się u nastolatek (bardzo częsta sytuacja w liceach) na chodzenie przynajmniej w okresie letnim bez stanika. Wówczas te dziewczyny (poza tymi, które miały na prawdę duży biust i było to niewygodne) masowo rezygnowały z chodzenia w stanikach ale ta moda na chodzenie bez staników trwała dość krótko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 minut temu, ddt60 napisał:

ale ta moda na chodzenie bez staników trwała dość krótko.

A szkoda, bo już za moich czasów noszenia stanika takiej mody nie było.

Uważam, że jeśli mężczyzna lubi sukienki, to może w nich chodzić. Niekiedy w ogóle nie wiąże się to z inną orientacją, czy trans-seksualizmem. Po prostu przyzwyczailiśmy się do takiego schematycznego postrzegania mężczyzn i kobiet, i mężczyzna w sukience wydaje się nam niemęski, choć  to kwestia przyjętych wzorców i przyzwyczajenia, nic poza tym. Sama w nich tkwię, bo tak nam wpojono, jednak rozumiem, że to myślenie stereotypowe. Ludzie są różni, mają różne potrzeby i sam ubiór nie jest wyznacznikiem ich męskości, czy kobiecości ani orientacji, ani seksualności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
16 minut temu, Maybe napisał:

 Ludzie są różni, mają różne potrzeby i sam ubiór nie jest wyznacznikiem ich męskości, czy kobiecości ani orientacji, ani seksualności.

jestem tolerancyjny ale nie mam takiej potrzeby. Wydaje mi się także, że pewna różnica w ubiorze jaka się wytworzyła przez wieki nie jest zła. Większość osób o binarnie zorientowanej płci nie mają potrzeby tego zmieniać . Jednak jeśli ktoś ma taką potrzebę nie jest to dla mnie problemem aby ubierał się nietypowo choć wydaje mi się, że jednak taka potrzeba ma często związek z niebinarnością szerzej rozumianą niż transpłciowość. Są oczywiście nadal jednak pewne sytuację czy środowiska gdzie obowiązuje dress code i w aspekcie tolerancji wobec stroju będzie to jednak problem. Dotyczy to np. czy dyplomacji, czy pewnych korporacji czy nawet oficjalnych przyjęć, gdzie trzeba być w garniturze, smokingu czy sukni koktalilowej w zależności od płci. Może te zasady w końcu zostaną złamane ale wydaje mi się, że w ostatnich czasach wręcz następuje powrót do pewnych klasycznych zasadach ubioru w określonych oczywiście sytuacjach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, ddt60 napisał:

jestem tolerancyjny ale nie mam takiej potrzeby. Wydaje mi się także, że pewna różnica w ubiorze jaka się wytworzyła przez wieki nie jest zła. Większość osób o binarnie zorientowanej płci nie mają potrzeby tego zmieniać . Jednak jeśli ktoś ma taką potrzebę nie jest to dla mnie problemem aby ubierał się nietypowo choć wydaje mi się, że jednak taka potrzeba ma często związek z niebinarnością szerzej rozumianą niż transpłciowość. Są oczywiście nadal jednak pewne sytuację czy środowiska gdzie obowiązuje dress code i w aspekcie tolerancji wobec stroju będzie to jednak problem. Dotyczy to np. czy dyplomacji, czy pewnych korporacji czy nawet oficjalnych przyjęć, gdzie trzeba być w garniturze, smokingu czy sukni koktalilowej w zależności od płci. Może te zasady w końcu zostaną złamane ale wydaje mi się, że w ostatnich czasach wręcz następuje powrót do pewnych klasycznych zasadach ubioru w określonych oczywiście sytuacjach.

Niestety. Nie twierdzę, że strasznie mi przeszkadza, iż mężczyźni w spodniach chodzą, nic z tych rzeczy, również przyzwyczaiłam się do pewnych wzorców w ubiorze.  Ubior dostosowywalismy do naszej aktywnosci tak, aby był funkcjonalny. Wyobrażasz sobie panie w urzędzie w sukniach w stylu rokkoko? :D 8h męczarni :D czy lekarza w peruce i jakby tak spadła do otwartych trzewi :D

Osobiście uwielbiam sportowy luźny strój, jak i sukienki, trampki, jak i obcasy, wszystko zależy od okolicznosci. Rewolucja w stroju kobiet nastąpiła wraz z rewolucją społeczną i seksualną. 

U mężczyzn dokonała się mała rewolucja również. Zrozumieli że lepiej pachnieć niż śmierdzieć potem i kosmetyki nie są jedynie zarezerwowane dla kobiet. Zaczeli o siebie bardziej dbać. I nie ma w tym nic złego.

 

Myślę że strój dla niektórych stanowi sposób wyrażania siebie, niekoniecznie też swojej seksualności ale chodzi o pokazanie swojej ekstrawagancji, odwagi, fantazji, indywidualności. Inni idą w tym bardziej, inni mniej. To tak jak niektórzy robią tatuaże czy idą o krok dalej i wszczepiają sobie pod skórę różne implanty, chcąc upodobnić się do postaci fantasy czy zwierząt.  

Myślę że może być to potrzeba zwrócenia na siebie uwagi, wynikająca z jakiś braków z dzieciństwa....I choć mnie to osobiście odstrasza (implanty), ale uważam, że nie ma w tym nic złego. 

Jesteśmy przede wszystkim odzwierciedleniem tego, co tkwi głęboko w naszej psychice i możemy się nawet kamuflować, jednak zawsze to prawdziwe nasze ja wyjdzie jakimś zakamarkiem.

Tak samo ubior może stanowić dla niektorych taki wentyl.

 

 

Do teatru można iść już w jeansach i nie przeczę, że bardzo mnie to cieszy ;) No chyba że to jakaś Gala czy występ Sylwestrowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
4 godziny temu, Maybe napisał:

Niestety. Nie twierdzę, że strasznie mi przeszkadza, iż mężczyźni w spodniach chodzą, nic z tych rzeczy, również przyzwyczaiłam się do pewnych wzorców w ubiorze.  Ubior dostosowywalismy do naszej aktywnosci tak, aby był funkcjonalny. Wyobrażasz sobie panie w urzędzie w sukniach w stylu rokkoko? :D 8h męczarni :D czy lekarza w peruce i jakby tak spadła do otwartych trzewi :D

Osobiście uwielbiam sportowy luźny strój, jak i sukienki, trampki, jak i obcasy, wszystko zależy od okolicznosci. Rewolucja w stroju kobiet nastąpiła wraz z rewolucją społeczną i seksualną. 

U mężczyzn dokonała się mała rewolucja również. Zrozumieli że lepiej pachnieć niż śmierdzieć potem i kosmetyki nie są jedynie zarezerwowane dla kobiet. Zaczeli o siebie bardziej dbać. I nie ma w tym nic złego.

 

Myślę że strój dla niektórych stanowi sposób wyrażania siebie, niekoniecznie też swojej seksualności ale chodzi o pokazanie swojej ekstrawagancji, odwagi, fantazji, indywidualności. Inni idą w tym bardziej, inni mniej. To tak jak niektórzy robią tatuaże czy idą o krok dalej i wszczepiają sobie pod skórę różne implanty, chcąc upodobnić się do postaci fantasy czy zwierząt.  

Myślę że może być to potrzeba zwrócenia na siebie uwagi, wynikająca z jakiś braków z dzieciństwa....I choć mnie to osobiście odstrasza (implanty), ale uważam, że nie ma w tym nic złego. 

Jesteśmy przede wszystkim odzwierciedleniem tego, co tkwi głęboko w naszej psychice i możemy się nawet kamuflować, jednak zawsze to prawdziwe nasze ja wyjdzie jakimś zakamarkiem.

Tak samo ubior może stanowić dla niektorych taki wentyl.

 

 

Do teatru można iść już w jeansach i nie przeczę, że bardzo mnie to cieszy ;) No chyba że to jakaś Gala czy występ Sylwestrowy.

Wiem że faceci chodzą w spódnicach, ale to nie wygląda smacznie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
41 minut temu, FAMME napisał:

Wiem że faceci chodzą w spódnicach, ale to nie wygląda smacznie ?

Szkoci bardzo fajnie :D

A serio - nie podoba nam się bo jestesmy do tego przyzwyczajeni że faceci noszą spodnie, kiedyś nosili rajtuzy.

Niech sobie każdy chodzi jak chce ;)

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wercia555

Dzień Dobry

 

Ja wolę chodzić w spódniczkach np. z komfortowej bawełny jak Mariella w kolorze białym. 

Jest w prostym kroju, ma zapięcie na guziki i zamek. Spódnica jest bardzo stylowa w noszeniu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
32 minuty temu, Maybe napisał:

Szkoci bardzo fajnie :D

A serio - nie podoba nam się bo jestesmy do tego przyzwyczajeni że faceci noszą spodnie, kiedyś nosili rajtuzy.

Niech sobie każdy chodzi jak chce ;)

Dokładnie, niech każdy nosi co chce i w czym czuje się dobrze. Mówią że nie szata zdobi człowieka, ale mimochodem pierw patrzymy na jego wygląd zewnętrzny ?

 

Jak dla mnie np kobiety mogły by chodzisz w samej bieliźnie ? Oczywiście nie wszystkie ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, FAMME napisał:

Dokładnie, niech każdy nosi co chce i w czym czuje się dobrze. Mówią że nie szata zdobi człowieka, ale mimochodem pierw patrzymy na jego wygląd zewnętrzny ?

 

Jak dla mnie np kobiety mogły by chodzisz w samej bieliźnie ? Oczywiście nie wszystkie ?

 

Niby tak, ale często bardzo krotko, czasem wystarczy że otworzy buzię i pozamiatane...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
5 minut temu, Maybe napisał:

Niby tak, ale często bardzo krotko, czasem wystarczy że otworzy buzię i pozamiatane...

Przeważnie jak pięć minut wcześniej nie łyknął tic-taców ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Uważam ja, że wielu dziewczynom czy kobietom pasują wręcz niektóre jeansy, tak jak uważam iż, wielu facetom pasowałby makijaż lub bluzeczki przed pępek lub trochę za.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wercia555

Ja poza spódniczką lubię latem nosić takie spodnie do kolan, dość obcisłe model Amy w kolorze błękitnym, bardzo fajnie pasują do różnych t-shirtów. Posiadają miękki denim, kontrastujące szwy, fajnie dopasowują się do figury ciała użytkownika. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
Napisano (edytowany)

Faceci wolą u kobiet spódniczki, bo wtedy łatwiej się im dobrać 🙂

Edytowano przez Vitalinka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 736
    • Postów
      264 023
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      986
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kiziapl1999
    Najnowszy użytkownik
    Kiziapl1999
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Astafakasta
    • Astafakasta
      czasem matka może być tyranem chyba nawet
    • KapitanJackSparrow
      obroć ją do wydmy 🙃
    • KapitanJackSparrow
      sloneczne okulary?  plażing? 👋
    • Aco
    • LadyTiger
      Jakiego tyrana, chyba nie amerykańskiego 
    • Astafakasta
      To się nazywa zbiorowa odpowiedzialność. 
    • Vitalinka nolog
      O tamtej porze?😯 Piję teraz☺️ Drugą🤗 ☕☕ ...bo potrzebuję🙃     🙂
    • Vitalinka nolog
      Ale wtedy widać pupę🙃
    • KapitanJackSparrow
      schować...chyba ty 😁 i inne tobie podobne z wyłączeniem tzw desek 😁
    • Vitalinka nolog
      Życzę Ci aby tak było🙂❤️
    • Vitalinka nolog
      On cały jest paskudny🤢
    • Vitalinka nolog
      To są powstania, obrona konieczna przed oprawcą.
    • KapitanJackSparrow
      może powinnaś sporządzić notatkę z notatek aby się połapać 
    • george
      Kobieta z ałtajskiego kraju opisała co dane było jej zobaczyć podczas chwilowego odejścia po operacji: "... W pewnym momencie bardzo się dziwiłam, poczułam, że lecę na wysokości.  Znalazłam się nad moim miastem Barnułem,  a potem zrobiło się ciemno i ciężko. Trwało to długo. Tu pokazywano mi miejsca, gdzie niegdyś bywałam w młodości.  Na czym leciałam, nie wiem, na powietrzu czy na obłoku, wyjaśnić nie potrafię.  Dzień był pochmurny, potem zrobiło się jasno.  Doleciałam do jakiejś osady.  Zamiast ulicy była tam aleja,  ale dalej było widać piękne drzewa,  a na nich bardzo piękne liście różnych kolorów.  Między drzewami były nowiutkie domki, w których nikogo nie było, a na nich przepiękna trawa. Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? . Kto tu mieszka ? A potem patrzę,  niedaleko idzie niewysoka,  piękna kobieta w długim białym odzieniu i złocistej pelerynie i w koronie, a za Nią chłopiec,  który rzewnie płacze i o coś ją prosi. Kiedy ona zbliżyła się do mnie, chłopiec upadł do jej nóg i znowu zaczął o coś ją prosić, lecz ja nic z tego nie rozumiałam.  Chciałam ją zapytać gdzie ja jestem? Ale ona podeszła do mnie, przystanęła, złożyła ręce na piersi i patrząc w niebo powiedziała: „ Boże gdzie ją umieścić ?”.  Ja zadrżałam mocno, gdyż zrozumiałam że umarłam, a dusza moja znajduje się w niebie, ciało zaś zostało na ziemi. Natychmiast pomyślałam, że mam dużo grzechów i przyjdzie mi za nie teraz odpowiedzieć. Widziałam jak ona Królowa doszła do dużych wrót, które składały się ze splotów warkoczy, o linii ukośnej, o niewypowiedzianej piękności.  Jasność od nich biła tak wielka, że trudno ją opisać. Podeszła do nich Królowa Niebios, a one same się otworzyły.  Weszła do środka, do jakiegoś ogrodu.  Ja zostałam w miejscu, gdzie stałam. Obok mnie stał Anioł, który nie pokazywał swojej twarzy.  A kiedy przyszła Królowa Niebios, powiedział Bóg do Niej: „Pokaż jej to miejsce”.  A wten czas podniosła ona  zasłonę czyśćca  i po lewej stronie zobaczyłam  przestrzeń pełną czarnych, osmolonych ludzi, podobnych do szkieletów. Była ich wielka niezliczona ilość. Bił od nich straszny smród.  Z ich wyschniętych gardeł, wydobywał się jęk proszący o picie,  lecz nie podaje im nikt ani kropli wody. Królowa Niebios wskazała na tych czarnych ludzi i powiedziała do mnie: „I u was w ziemskim raju jest droga Miłosierdzia.  Nawet ta woda której tak tu potrzebują.  Dawajcie ludziom jałmużnę, ile kto z was może, ze szczerego serca.    A u was jest też nie tylko dużo wody, ale wszelkich innych dostatków. Należy starać się wspomagać potrzebujących,  szczególnie tą wodą,  która może ugasić pragnienie niezliczonej rzeszy meczących się tu ludzi. Dobrodziejstwa tego, niewyczerpane zasoby zawierają znajdujące się u was morza i rzeki np. Jordanu.  Jak powiedział Pan Bóg w Ewangelii.  Jeśli kto poda szklankę wody spragnionemu w imię Moje, otrzyma nagrodę. "... I  znów  doznałam męczarni jeszcze większych niż te,  które widziałam na początku, gdyż poczułam to samo co cierpieli ci ludzie.... Wtedy ponownie zjawiła się Matka Bożą i zrobiło się jasno... Dusze zwróciły się ku Królowej Niebios: „Nie zostawiaj nas tu matko,  tyle się męczymy,  wody nie ma ani kropli, a  upał nieznośny”.  Płaczą gorzkimi łzami. " Matka Boża także płacze razem z nimi  i mówi: „Żyliście na ziemi i nie uznawaliście,  nie prosiliście pomocy,  nie kajaliście się zpowodu waszych niewierności,  nie modliliście się do Syna Mojego i do Boga.   A ja przecież nie mogę przekroczyć woli Ojca Niebieskiego ani jego sprawiedliwości i dlatego nie mogę wam tu pomóc i prosić za wami”. Potem zaczęłyśmy się podnosić. Ci, którzy byli w upale czyśćca , zaczęli głośno krzyczeć; „Nie zostawiaj nas Matko Boża!”. I znów nastąpiła ciemność , wyszłam z czyśca, stanełam na  platformie. Królowa Niebios tak samo złożyła ręce na piersiach i zawołała do Boga: „Jak mam z nią postąpić, gdzie dać?”. A Bóg odpowiedział: „Puść ją na ziemię ... " " ... Królowa powiedziała do mnie: „Stawaj prawą nogą i idź na przód, i idź tak do ostatniej. Zawsze prawą nogą na przód, a lewą przystawaj”. I tak szłam Matka Boża szła obok mnie. Gdy podeszłyśmy do ostatniej , za nią była przepaść.  Królowa Niebios mówi: „Spuszczaj prawą nogę, potem lewą”. Powiedziałam: „Boję się upaść”. Ona powiedziała: „Tak trzeba!” — „A czy się nie zabiję? ” – „Nie, nie zabijesz się”. I dała mi warkocz do prawej ręki. Wstrząsnęła – a ja poleciałam na ziemię... A kiedy dusza moja z powrotem weszła w ciało  w kostnicy – ja tego nie wiem,  tylko odczuwam bardzo zimno.  Mocno podciągnęłam kolana, przycisnęłam do łokci.  Otworzyłam oczy i wszyscy, pracownicy to zobaczyli  w kostnicy ze strachu uciekli. Widzę, że leżę na boku, a kiedy mnie kładli, to na byłam  plecach.  Gdy ci, którzy pozostali jeszcze w trupiarni zobaczyli, że leżę zgięta, przestraszyli się i też uciekli. Potem przyszli dwaj sanitariusze i dwóch lekarzy.  Zażądali oni, aby natychmiast przenieść mnie do sali szpitala. Zebrało się mnóstwo lekarzy, zaczęli ogrzewać moje ciało. Działo się to 23 lutego 1965 roku o godzinie 4.00. Na moim ciele było osiem szwów – trzy na piersiach, pozostałe na rękach i nogach.  Kiedy mnie rozgrzali, otworzyłam oczy i za dwie godziny zaczęłam mówić.  Stopniowo przychodziłam do siebie.  Odżywiano mnie sztucznie.   Na dwunasty dzień dostałam śniadanie.  Były bliny ze śmietaną i kawa. Powiedziałam, że jeść tego nie będę.  Krzyczeli na mnie.  Wszyscy na sali zwrócili na mnie uwagę.  Natychmiast przybiegli lekarze i pytali dlaczego nie chcę tego . Odpowiedziałam krzykiem: „Dzisiaj jest piątek, niepostnych posiłków jeść nie będę" ... . . Potem zebrało się dużo lekarzy i ludzi, a ja wszystkim opowiadałam, co widziałam i słyszałam, a najważniejsze jest to, że mnie teraz nic nie boli, a miałam przecież raka. Przychodziło do mnie dużo ludzi, a ja opowiadałam wszystkim i pokazywałam moje rany. Milicja zaczęła odpędzać ode mnie tłumy ludzi, a w końcu przewieziono mnie do innego szpitala. Na drugi dzień położyli mnie na stół operacyjny. Główny lekarz Walentyna Wasiliewna Plabiewa zdjęła klamry, odkryła brzuch i powiedziała: „Dlaczego kroili człowieka? Ona ma wszystko zdrowe”. Przyszli lekarze, którzy robili pierwszą operację.  Ze zdumienia mówili: „Gdzie ta choroba, w niej wszystko było zgniłe, a teraz zdrowe”. Między innymi pytano mnie: „Klawa, czy coś cię boli?”. Powiedziałam, że nie.  Lekarze biegali po sali jak nieprzytomni,  ze strachu brali się za głowy,  załamywali ręce, bledli.  Powiedziałam,  że Pan Bóg objawił swoją moc, po to,  abym żyła i mówiła innym,  że nad nami istnieje moc Najwyższego.  Po opuszczeniu szpitala natychmiast poszłam do Miejskiego Komitetu Partii i oddałam legitymację.  Mając 40 lat przy pomocy Królowej Niebios odzyskałam zdrowie i z miłości do Boga Najwyższego, chodzę do Kościoła i staram się prowadzić życie po chrześcijańsku.  Chodzę po dworcach,  pociągach i opowiadam wszystko,  co mnie się przydarzyło,  a Bóg mi we wszystkim pomaga. - A Ustizima Klawdij, Ałtajskij kraj gm. Barnauł (Zachodnia Syberia), ul. Krupskoj nr 96.  
    • Nafto Chłopiec
      Będąc w sklepie sportowym biłem się z myślami żeby kupić koszulkę Reprezentacji Hiszpanii, ale nie kupiłem. Teraz żałuję 😅
    • Nomada
      Głosy  dość specyficzne, pozostające w pamięci   Padam więc spadam ;  )
    • Nomada
      Viks   celowa pomyłka?  nie, nie ma pomyłki ;  )    
    • Nomada
      Dawid Podsiadło czy ambicja, może nie, może życie na to liczę,  komercja jest płytka wydaje mi się, że to nie jest.
    • Nomada
      Wiraszko ale to nie piątek ; )    
    • Nomada
      Beata Kozidrak wie    
    • Nomada
      Bob Dylan poeta nie wszystkie teksty rozumiem, umysł wyjątkowy, daleko mi do tego;  )
    • Nomada
      A ponieważ muzyka jest mi bliska  to zagram
    • Nomada
      zdefiniuj, to bardzo osobiste, jestem ciekawa ;  )
    • Nomada
      Udanego! Od dziś odliczam. Za cztery tygodnie (odraczany trzy razy) wracam tam gdzie pierwszy raz poczułam, że odlatuję. Ciekawe czy po tylu latach znowu to poczuję ; )
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...