5helga Napisano 15 Czerwca 2018 Jeszcze za nim związek się rozpocznie.... zaczyn gnoju zarobiony utopimy Marzannę, choćby nią nie była Ktoś rozpozna w niej winę swoją Ktoś przyczyni się do pętli cierpienia całus za całusem, a zrodzi się przywiązanie... Zaufanie to podstawa związku,zakłamanie... Nikt kto wiedzieć nie może się nie dowie Krąg tajemny krwią i kasą jest już przytajniony Ktoś się urobi Ktoś złote łzy uroni Nie ważna prawda! Urojeniem wszystko spętamy Dochodzenia nie będzie, wariatki uznaniem się nie szczycą -TY bałwanie! Nie ma obrońcy uciśnionych Sprawiedliwości nie ma moja kochana! Intercyza to podstawa wspólnego bytowania Ależ proszę Pana nie było intercyzy komponowania! Kara tą spotyka co naiwnie zaufała, cały swój majątek pozostawiła - Czegóż się bała? Choruje biedula! nikt na uzdrowienie nie da, sama zapracuje Przecież on Ją uczył jak się to robi z facetami - tak samo niewdzięcznymi jak i on! uśmiecha się niewiasta naiwnie, co za licho takie niesie! Kiedy się podda?, Czym Ją zastraszymy? Uwolnić Jej nie można! Nic pamiętać nie będzie! "Dobrą" opiekę zapewnimy,! Wyszła cholera! i nadal w niewiedzy żyje! Cóż my z Nią zrobimy? Obalimy wszystkie prawa i regulaminy, Ją za wszystko obwinimy!. Palić się na stosie będzie długo Zapewne nikomu na rękę Jej ambitne życie było! Proszę nie podchodzić do mojej twórczości zbyt emocjonalnie, a bardziej uświadamiająco: jak powiastkę harlekinową. Jeśli zaś Wasza społeczność zażyczy sobie przesunięcia tego wątku do innego działu, no cóż będę musiała się chyba ustosunkować. dzinks! Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dionizy 1 826 Napisano 18 Czerwca 2018 Nie rozumiem Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach