Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Franio

Wódka vs Piwo

Polecane posty

Franio

Plusem wódki jest to że dobra wódka raczej nie generuje zbyt dużych skutków ubocznych na drugi dzień, więc balowanie z dużą ilością ruchu to tylko przy wódce. Minusem wódki jest to że wymaga umiaru, więc nagły przypływ rozochocenia i wzmożonej konsumpcji oznacza 'game over'. Piwo ma ten plus że raczej ciężko nagle sobie jego większą ilość zapodać, więc szanse na przedwczesne opuszczenie imprezy są raczej niewielkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Sunny

Za wódką:
1. Wódka jest zdrowsza dla wątroby i triglicerydy tak nie skaczą jak po piwie
2. Wódka jest bardziej wydajna - ile trzeba wypić piwa aby mieć ten efekt co po wódce
3. Wódka jest tańsza
4. Wódka jest słowiańska nasza narodowa i oj-czysta - Piwo to jakiś celtycki czy anglo-saski wynalazek
5. Piwo to nawet kobieta pija - mało która się oliwi

Za piwem:
1. Piwo jest niezastąpione jeśli chodzi o tzw utrwalacza
2. Jak otwierasz piwo masz pewność że jesteś pierwszy.
3. na samej wódce można stracić równowagę - piwo przymula i ją przywraca.
4. piwo nie jest kobietą - wódka i owszem...
5. Piwa nie trzeba polewać a z wódką ciągle słyszysz "polej jeszcze"....hipokryci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endriu

E, o plusach i minusach jednego i drugiego mogą sobie pogadać alkoholicy. U mnie to pytanie sprowadza się do kolejnego dylematu: zależy z kim. ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Co kto lubi.Wódka (dobra i mocna) leczy wrzody żołądka i niestrawność(w małych ilościach)-ale na te dolegliwości lepsze są nalewki na spirytusie...Piwo działa na psychikę b.dobrze - niweluje stres.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY

Najlepiej w ogóle nie pić alkoholu i wtedy znika problem skutków ubocznych po wypiciu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
2 godziny temu, Maryna napisał:

Najlepiej w ogóle nie pić alkoholu i wtedy znika problem skutków ubocznych po wypiciu

No, można też w ogóle nic nie jeść i tym samym uniknąć ewentualnego zatrucia pokarmowego. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
14 minut temu, Wania napisał:

No, można też w ogóle nic nie jeść i tym samym uniknąć ewentualnego zatrucia pokarmowego. :)

Nie wymyślaj, wstrzemięźliwość od alkoholu nie grozi śmiercią ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
8 minut temu, Maryna napisał:

Nie wymyślaj, wstrzemięźliwość od alkoholu nie grozi śmiercią

Ale grozi wieczystą trzeźwością. Toż to szaleństwo!

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
16 minut temu, Wania napisał:

Ale grozi wieczystą trzeźwością. Toż to szaleństwo!

 

 

?

 

3510105.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Wczoraj był u mnie kumpel, który mieszka w Irlandii i przyniósł mi piwo Guinnes Draught, tak je zachwalał, ale 4 liter nie urywa.
Lubię ciemne, ale to mi jakoś nie podeszło.

 

Guinness.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Dnia 3.01.2019 o 21:32, endriu napisał:

E, o plusach i minusach jednego i drugiego mogą sobie pogadać alkoholicy. U mnie to pytanie sprowadza się do kolejnego dylematu: zależy z kim. ;) 

Znaczy masz takich znajomych, z którymi pójdziesz na piwo, a nie pójdziesz na wódkę? 

 

 

Z szukaniem plusów czy minusów, pełna zgoda. Mnie jedynie smak przekona, reszta to przekonywanie samego siebie, co właśnie warto do gęby wlać warto.... 

Dnia 10.09.2019 o 14:36, BrakLoginu napisał:

Wczoraj był u mnie kumpel, który mieszka w Irlandii i przyniósł mi piwo Guinnes Draught, tak je zachwalał, ale 4 liter nie urywa.
Lubię ciemne, ale to mi jakoś nie podeszło.

 

Guinness.jpg

Ostatnio w Karpaczu piłam ciemne, nazwy nie pamiętam, ale było dobre. Za to właściciel knajpki szczerze mnie rozbawił. Ja mówię, ze chcę dobre bezalkoholowe, a on do mnie - proszę Pani to proszę się zastanowić, chce Pani dobre czy bezalkoholowe :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Amani napisał:

Za to właściciel knajpki szczerze mnie rozbawił. Ja mówię, ze chcę dobre bezalkoholowe, a on do mnie - proszę Pani to proszę się zastanowić, chce Pani dobre czy bezalkoholowe

Jak najbardziej zasadne pytanie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

Jak najbardziej zasadne pytanie :D

Ale ja średnio lubię alkohol i organizm szybko wpada w skutki uboczne :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Amani napisał:

Ale ja średnio lubię alkohol i organizm szybko wpada w skutki uboczne :D 

Zależy o jakich skutkach ubocznych mowa, bo ja rozróżniam pozytywne i negatywne, które mogą nawet występować łącznie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

Zależy o jakich skutkach ubocznych mowa, bo ja rozróżniam pozytywne i negatywne, które mogą nawet występować łącznie :P

Są jakieś pozytywne? Oooooo.....:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Patrząc od poważniejszej strony, to nie wielkie ilości spożywania etanolu znacznie obniżają ryzyko choroby niedokrwiennej serca.

Piwo, to wiadomo - nerki. Wino, a do tego czerwone, to już ma w ogóle szereg walorów jak np. pobudzenie pracy tarczycy, trzustki, gruczołów płciowych czy nadnerczy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endriu
Dnia 12.09.2019 o 18:47, Amani napisał:

Znaczy masz takich znajomych, z którymi pójdziesz na piwo, a nie pójdziesz na wódkę?

Tak. Mam znajomych, z którymi lepiej się pije piwo, i takich, z którymi lepiej się pije wódkę.

Mam też takich, którzy stronią od wódki, a chętnie napiją się piwa.

A ja na przykład teraz mam taki czas, że nie wezmę piwa do ust, a na wódkę mógłbym się skusić. Ale to wyjątkowa sytuacja. ;) 

Dnia 12.09.2019 o 18:47, Amani napisał:

Ostatnio w Karpaczu piłam ciemne, nazwy nie pamiętam, ale było dobre. Za to właściciel knajpki szczerze mnie rozbawił. Ja mówię, ze chcę dobre bezalkoholowe, a on do mnie - proszę Pani to proszę się zastanowić, chce Pani dobre czy bezalkoholowe :D

Czyli mieli kiepski wybór. ;) 

Teraz (wreszcie!) jest kilka dobrych i łatwo dostępnych piw, np. w prawie każdej Żabce da się kupić Miłosława Bezalkoholową IP-ę i Żywca Białego 0%. To naprawdę niezłe piwa bezalkoholowe, warto spróbować. :)

Dnia 10.09.2019 o 14:36, BrakLoginu napisał:

Lubię ciemne, ale to mi jakoś nie podeszło.

Czy Ty też uważasz, że Guinness smakuje trochę jak piwo z wodą? ;)

Zresztą ciemne ciemnemu nierówne, podobnie jak jasne jasnemu. Powiem więcej – sam podział na jasne i ciemne nie mówi kompletnie nic. Guinness to cienki stout (w sumie to oksymoron, ale tak jest ;) ), ale nijak nie będzie podobny w smaku do ciemnego lagera, schwarzbiera, koźlaka, ciemnej pszenicy, jakiegoś ciekawszego stouta, black IP-y, porteru czy russian imperial stouta.

 

A tak w ogóle to nie ma to jak harnaś z puchy. ;) 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani

@endriu tez tak sobie pomyślałam, ale skorzystałam z propozycji i z alkoholem tez było bardzo dobre. Tylko nazwy nie pamietam. 

 

Hmmm... ja mam tak, ze piję to, co lubię. Jak idę w gości i nie mają tego, co lubię, to piję wodę, nawet z kranu albo kawę, bo uwielbiam. 

 

Czyli mamy obecnie podobnie. Piwo odstawiłam, a na wódkę mogłabym się skusić, nawet bez zabijania... ? 

 

mam nadzieję, że poprawnie i Pan korektor błędów nie naliczy ? 

 

pozdrawiam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endriu

To byśmy się dogadali. ;) Wpadnij kiedyś, w sumie nie mam ostatnio się z kim napić wódki. :P 

A pan korektor nie zlicza błędów i nie poprawia za darmo, spokojna głowa. ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
15 minut temu, endriu napisał:

Czy Ty też uważasz, że Guinness smakuje trochę jak piwo z wodą?

Dokładnie jakbym z wodą to pił, ale też miało taki jakiś dziwny posmak, jakby coś tam dodali, jakąś przyprawę czy kij wie co :)

10 minut temu, Amani napisał:

Piwo odstawiłam, a na wódkę mogłabym się skusić, nawet bez zabijania... ? 

Mówisz, że bez "zabijania", ale to przeważnie czyniłaś przed czy po spożyciu i co mnie najbardziej nurtuje, to ile ofiar już masz na koncie? :P
Tak, wiem wiem, ten nieszczęsny słownik :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
Kahlan

Piwo, bo to chociaz izotonik. A najlepiej whiskey i wino.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
2 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Dokładnie jakbym z wodą to pił, ale też miało taki jakiś dziwny posmak, jakby coś tam dodali, jakąś przyprawę czy kij wie co :)

Mówisz, że bez "zabijania", ale to przeważnie czyniłaś przed czy po spożyciu i co mnie najbardziej nurtuje, to ile ofiar już masz na koncie? :P
Tak, wiem wiem, ten nieszczęsny słownik :)

HAhahaha, cholera, miało być tajemnicą, ten nieszczęsny ipad, ale to znaczy, ze ja się powinnam rzeczywiście pożegnać, ponieważ praca i forum nie idzie w parze. 

 

Ps. Zawsze po, także wiesz, jak Cie zaproszę na wódkę, to się dobrze zastanów. :D

 

uciekam  i sorry, oczywiście bez zapijania...

 

jeden korektor, drugi edytor, o matko i córko... jak w szkole na języku polskim ?

 

dobrego wieczoru ?

8 minut temu, endriu napisał:

To byśmy się dogadali. ;) Wpadnij kiedyś, w sumie nie mam ostatnio się z kim napić wódki. :P 

A pan korektor nie zlicza błędów i nie poprawia za darmo, spokojna głowa. ;) 

Dawaj adres, dziś mam nastrój na wódkę!!  ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Amani napisał:

HAhahaha, cholera, miało być tajemnicą, ten nieszczęsny ipad, ale to znaczy, ze ja się powinnam rzeczywiście pożegnać, ponieważ praca i forum nie idzie w parze. 

Po 1 - to się wytnie! :P
Po 2 - wstyd - pracować w piątunio piątuniek? :P

2 minuty temu, Amani napisał:

Ps. Zawsze po, także wiesz, jak Cie zaproszę na wódkę, to się dobrze zastanów.

Przed ostatnią kolejką opuszczę Twoje miłe towarzystwo, wyjdę po angielsku lub jakiś pretekst wymyślę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

Po 1 - to się wytnie! :P
Po 2 - wstyd - pracować w piątunio piątuniek? :P

Przed ostatnią kolejką opuszczę Twoje miłe towarzystwo, wyjdę po angielsku lub jakiś pretekst wymyślę :D

Nooo widzisz... czasem trzeba... 

 

nie bądź naiwny, powalę Cię w swoim urokiem osobistym, alkohol zrobi resztę. 

 

Mam to przerobione ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...