Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
syn fubu

Wasze perfumy

Polecane posty

syn fubu

Jakie typy/cechy mają? Napisałbym o swoich ulubionych ale to skomplikowane (jestem miłośnikiem). Na pewno preferuje słodsze niż wytrawne i wiekowo przed 30-stką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Czas na Gofra
example123

Ja zdecydowanie nie lubię słodkich, boli mnie głowa od takich.
Lubię zwiewne, świeże, delikatne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Ciężki temat dla kogoś co się na tym nie zna ale ..te,które pamiętam to jak mama odbierała mnie z przedszkola to pachniała perfumami"być może" a w szkole średniej dziewczyny oblewały się obficie takimi cukierkowymi...więcej na ten temat nic nie wiem.. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Jacekz rozumiem że perfum nie używasz?

Wystarczy sama nazwa.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Lubię perfumy; są dla mnie ważniejsze niż ciuchy czy biżuteria, której w zasadzie nie noszę. Damskie najczęściej są nudne.

Jest jeden zapach dla facetów, który działa na mnie prawie jak waleriana na kota. Ale mało który mężczyzna go lubi.

Encre noire, czyli czarny atrament. Mam jego wersję dla kobiet; to już nie to, ale daje radę.

 

 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Vertlain

Jestem zapachowym daltonistą, dla mnie wszystkie te perfumy można z grubsza w kilka kategorii upchnąć, i do większości mam stosunek zupełnie neutralny. Lubię wszystkie zapachy podpadające pod słodkie "tobacco", a nie cierpię kobiecych zapachów kojarzących mi się z cukinią i agawą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kawaixanax

Sauvage, zdecydowanie mój prywatny numer 1 od lat, chociaż w pewnym momencie mi się znudził, to powrót po dłuższej przerwie znów robi piorunujące wrażenie i zachwyca kompozycją. L'Homme Idéal L'Intense Guerlain stosuję od niedawna, no ale ten zapach też ma swoje walory, jego niewielka ilość już sama w sobie robi robotę. Do skromnej listy moich ulubionych zaliczam jeszcze ACQUA DI GIO od Armaniego, ale umówmy się że są to perfumy wieczorowe. Przez pewien czas korzystałem jeszcze z Paco Rabanne, ale ten zapach jest dla mnie zbyt mdły, także zalega gdzieś na półce jeszcze z 1/3 flakonu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

Mam kilkanaście flakonow, ale od lat najbardziej lubię Dior Addict

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
Dnia 26.01.2019 o 00:08, syn fubu napisał:

Jacekz rozumiem że perfum nie używasz?

Wystarczy sama nazwa.

Używam tzn.płynów po goleniu.Różnych próbowałem ale co do zapachu najbardziej spodobał mi się jakiś z firmy "adidas".

Zawsze nie brałem tej sportowej raczej firmy poważnie,aż tu niespodzianka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prawdziwy men

Znajomek kiedyś mówił , że facet powinien pachnieć(!) fajkami i browarem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
6 godzin temu, Prawdziwy men napisał:

Znajomek kiedyś mówił , że facet powinien pachnieć(!) fajkami i browarem. 

Żeby czuć się facetem?

Wolę takiego czyścioszka, który wychodzi spod prysznica. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
Dnia 28.01.2019 o 11:13, kawaixanax napisał:

Do skromnej listy moich ulubionych zaliczam jeszcze ACQUA DI GIO od Armaniego, ale umówmy się że są to perfumy wieczorowe.

Rozbawiło mnie to. Perfumy z założenia sportowe, niemające nic z cienia nocy ktoś nazwał wieczorowymi. Pierwsze słyszę. Nie macie nawet pojęcia jakie mogą być perfumy w tym na wieczór. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka

Hugo Boss nuit czarny.

To bardziej nuta owocowo-kwiatowa oparta głownie na brzoskwini i drzewie sandałowym.

To podobno zapach pyskatych kobiet. Ot cała ja! 

 

Nie przepadam za słodkimi perfumami. ALE! Lady Gaga czarna jest spoko! 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Teraz zmieniłem na stary dobry Old Spice.Czy ładnie pachnie-chyba tak ale najważniejsze,że nie za mocno i nie dusi mnie ani przechodzących nieopodal :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cyr4x

Z reguły dubajskie Rasasi Kun Mukthalifan, czasem S.Oliver Pure Sense, kiedyś Z Zegna.

Edytowano przez Cyr4x

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gruszeczka

nie jest latwo dopasowac mezczyznie odpowiednie perfumy.. moj lubi inne zapachy niz ja dlatego wyczytalam o probkach <reklama> i teraz mu takie zamawiam a dopiero jak wyda aprobate ze sa ok to zamawiam pelne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
Dnia 26.01.2019 o 00:19, aliada napisał:

Jest jeden zapach dla facetów, który działa na mnie prawie jak waleriana na kota.

:D<3  jak tak mam jak ktoś umie stawiać przecinki tam gdzie być powinny (czarna magia)

 

Dnia 26.01.2019 o 06:18, Vertlain napisał:

Jestem zapachowym daltonistą,

xD

Dnia 26.01.2019 o 06:18, Vertlain napisał:

a nie cierpię kobiecych zapachów kojarzących mi się z cukinią i agawą.

Taaaaaaaak!!! Zapach cukinii, agawy, i nie wiem jakiegoś gruszko-ogórka wychodzący w tej trzeciej nucie, czy jak to się zwie psuje wiele fajnych na początku zapachów. Mnie aż cofa od niego (w perfumach tylko).

Ja lubię wszystko co pachnie frezjami i inne świeże cytryna, a pod spodem wanilia bez tych ciężkich nut goździkowych, lilii itp. co jestem w nich zawinięta jak w dywan, zamiast w lekką przezroczystą wiosenną chustę.

Dla facetów? Myślę, że to zależy od faceta, bo każdy zapach przecież inaczej pachnie na innym człowieku. Jednak bardzo wypsikanych i wypacykowanych facetów nie lubię.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Monika
7 godzin temu, Monika napisał:

gruszko-ogórka

arbuza! (przypomniało mi się) fuuuuj😖

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zulka

Olejek perfumujacy do ciała Afra polecam do ciała zamiast perfum, mega pachnie, skóra nawilżona, jedrna, a zapach na długo się utrzymuje na skórze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 736
    • Postów
      264 023
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      986
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kiziapl1999
    Najnowszy użytkownik
    Kiziapl1999
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Astafakasta
    • Astafakasta
      czasem matka może być tyranem chyba nawet
    • KapitanJackSparrow
      obroć ją do wydmy 🙃
    • KapitanJackSparrow
      sloneczne okulary?  plażing? 👋
    • Aco
    • LadyTiger
      Jakiego tyrana, chyba nie amerykańskiego 
    • Astafakasta
      To się nazywa zbiorowa odpowiedzialność. 
    • Vitalinka nolog
      O tamtej porze?😯 Piję teraz☺️ Drugą🤗 ☕☕ ...bo potrzebuję🙃     🙂
    • Vitalinka nolog
      Ale wtedy widać pupę🙃
    • KapitanJackSparrow
      schować...chyba ty 😁 i inne tobie podobne z wyłączeniem tzw desek 😁
    • Vitalinka nolog
      Życzę Ci aby tak było🙂❤️
    • Vitalinka nolog
      On cały jest paskudny🤢
    • Vitalinka nolog
      To są powstania, obrona konieczna przed oprawcą.
    • KapitanJackSparrow
      może powinnaś sporządzić notatkę z notatek aby się połapać 
    • george
      Kobieta z ałtajskiego kraju opisała co dane było jej zobaczyć podczas chwilowego odejścia po operacji: "... W pewnym momencie bardzo się dziwiłam, poczułam, że lecę na wysokości.  Znalazłam się nad moim miastem Barnułem,  a potem zrobiło się ciemno i ciężko. Trwało to długo. Tu pokazywano mi miejsca, gdzie niegdyś bywałam w młodości.  Na czym leciałam, nie wiem, na powietrzu czy na obłoku, wyjaśnić nie potrafię.  Dzień był pochmurny, potem zrobiło się jasno.  Doleciałam do jakiejś osady.  Zamiast ulicy była tam aleja,  ale dalej było widać piękne drzewa,  a na nich bardzo piękne liście różnych kolorów.  Między drzewami były nowiutkie domki, w których nikogo nie było, a na nich przepiękna trawa. Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? Gdzie jestem? Gdzie ja przybyłam? . Kto tu mieszka ? A potem patrzę,  niedaleko idzie niewysoka,  piękna kobieta w długim białym odzieniu i złocistej pelerynie i w koronie, a za Nią chłopiec,  który rzewnie płacze i o coś ją prosi. Kiedy ona zbliżyła się do mnie, chłopiec upadł do jej nóg i znowu zaczął o coś ją prosić, lecz ja nic z tego nie rozumiałam.  Chciałam ją zapytać gdzie ja jestem? Ale ona podeszła do mnie, przystanęła, złożyła ręce na piersi i patrząc w niebo powiedziała: „ Boże gdzie ją umieścić ?”.  Ja zadrżałam mocno, gdyż zrozumiałam że umarłam, a dusza moja znajduje się w niebie, ciało zaś zostało na ziemi. Natychmiast pomyślałam, że mam dużo grzechów i przyjdzie mi za nie teraz odpowiedzieć. Widziałam jak ona Królowa doszła do dużych wrót, które składały się ze splotów warkoczy, o linii ukośnej, o niewypowiedzianej piękności.  Jasność od nich biła tak wielka, że trudno ją opisać. Podeszła do nich Królowa Niebios, a one same się otworzyły.  Weszła do środka, do jakiegoś ogrodu.  Ja zostałam w miejscu, gdzie stałam. Obok mnie stał Anioł, który nie pokazywał swojej twarzy.  A kiedy przyszła Królowa Niebios, powiedział Bóg do Niej: „Pokaż jej to miejsce”.  A wten czas podniosła ona  zasłonę czyśćca  i po lewej stronie zobaczyłam  przestrzeń pełną czarnych, osmolonych ludzi, podobnych do szkieletów. Była ich wielka niezliczona ilość. Bił od nich straszny smród.  Z ich wyschniętych gardeł, wydobywał się jęk proszący o picie,  lecz nie podaje im nikt ani kropli wody. Królowa Niebios wskazała na tych czarnych ludzi i powiedziała do mnie: „I u was w ziemskim raju jest droga Miłosierdzia.  Nawet ta woda której tak tu potrzebują.  Dawajcie ludziom jałmużnę, ile kto z was może, ze szczerego serca.    A u was jest też nie tylko dużo wody, ale wszelkich innych dostatków. Należy starać się wspomagać potrzebujących,  szczególnie tą wodą,  która może ugasić pragnienie niezliczonej rzeszy meczących się tu ludzi. Dobrodziejstwa tego, niewyczerpane zasoby zawierają znajdujące się u was morza i rzeki np. Jordanu.  Jak powiedział Pan Bóg w Ewangelii.  Jeśli kto poda szklankę wody spragnionemu w imię Moje, otrzyma nagrodę. "... I  znów  doznałam męczarni jeszcze większych niż te,  które widziałam na początku, gdyż poczułam to samo co cierpieli ci ludzie.... Wtedy ponownie zjawiła się Matka Bożą i zrobiło się jasno... Dusze zwróciły się ku Królowej Niebios: „Nie zostawiaj nas tu matko,  tyle się męczymy,  wody nie ma ani kropli, a  upał nieznośny”.  Płaczą gorzkimi łzami. " Matka Boża także płacze razem z nimi  i mówi: „Żyliście na ziemi i nie uznawaliście,  nie prosiliście pomocy,  nie kajaliście się zpowodu waszych niewierności,  nie modliliście się do Syna Mojego i do Boga.   A ja przecież nie mogę przekroczyć woli Ojca Niebieskiego ani jego sprawiedliwości i dlatego nie mogę wam tu pomóc i prosić za wami”. Potem zaczęłyśmy się podnosić. Ci, którzy byli w upale czyśćca , zaczęli głośno krzyczeć; „Nie zostawiaj nas Matko Boża!”. I znów nastąpiła ciemność , wyszłam z czyśca, stanełam na  platformie. Królowa Niebios tak samo złożyła ręce na piersiach i zawołała do Boga: „Jak mam z nią postąpić, gdzie dać?”. A Bóg odpowiedział: „Puść ją na ziemię ... " " ... Królowa powiedziała do mnie: „Stawaj prawą nogą i idź na przód, i idź tak do ostatniej. Zawsze prawą nogą na przód, a lewą przystawaj”. I tak szłam Matka Boża szła obok mnie. Gdy podeszłyśmy do ostatniej , za nią była przepaść.  Królowa Niebios mówi: „Spuszczaj prawą nogę, potem lewą”. Powiedziałam: „Boję się upaść”. Ona powiedziała: „Tak trzeba!” — „A czy się nie zabiję? ” – „Nie, nie zabijesz się”. I dała mi warkocz do prawej ręki. Wstrząsnęła – a ja poleciałam na ziemię... A kiedy dusza moja z powrotem weszła w ciało  w kostnicy – ja tego nie wiem,  tylko odczuwam bardzo zimno.  Mocno podciągnęłam kolana, przycisnęłam do łokci.  Otworzyłam oczy i wszyscy, pracownicy to zobaczyli  w kostnicy ze strachu uciekli. Widzę, że leżę na boku, a kiedy mnie kładli, to na byłam  plecach.  Gdy ci, którzy pozostali jeszcze w trupiarni zobaczyli, że leżę zgięta, przestraszyli się i też uciekli. Potem przyszli dwaj sanitariusze i dwóch lekarzy.  Zażądali oni, aby natychmiast przenieść mnie do sali szpitala. Zebrało się mnóstwo lekarzy, zaczęli ogrzewać moje ciało. Działo się to 23 lutego 1965 roku o godzinie 4.00. Na moim ciele było osiem szwów – trzy na piersiach, pozostałe na rękach i nogach.  Kiedy mnie rozgrzali, otworzyłam oczy i za dwie godziny zaczęłam mówić.  Stopniowo przychodziłam do siebie.  Odżywiano mnie sztucznie.   Na dwunasty dzień dostałam śniadanie.  Były bliny ze śmietaną i kawa. Powiedziałam, że jeść tego nie będę.  Krzyczeli na mnie.  Wszyscy na sali zwrócili na mnie uwagę.  Natychmiast przybiegli lekarze i pytali dlaczego nie chcę tego . Odpowiedziałam krzykiem: „Dzisiaj jest piątek, niepostnych posiłków jeść nie będę" ... . . Potem zebrało się dużo lekarzy i ludzi, a ja wszystkim opowiadałam, co widziałam i słyszałam, a najważniejsze jest to, że mnie teraz nic nie boli, a miałam przecież raka. Przychodziło do mnie dużo ludzi, a ja opowiadałam wszystkim i pokazywałam moje rany. Milicja zaczęła odpędzać ode mnie tłumy ludzi, a w końcu przewieziono mnie do innego szpitala. Na drugi dzień położyli mnie na stół operacyjny. Główny lekarz Walentyna Wasiliewna Plabiewa zdjęła klamry, odkryła brzuch i powiedziała: „Dlaczego kroili człowieka? Ona ma wszystko zdrowe”. Przyszli lekarze, którzy robili pierwszą operację.  Ze zdumienia mówili: „Gdzie ta choroba, w niej wszystko było zgniłe, a teraz zdrowe”. Między innymi pytano mnie: „Klawa, czy coś cię boli?”. Powiedziałam, że nie.  Lekarze biegali po sali jak nieprzytomni,  ze strachu brali się za głowy,  załamywali ręce, bledli.  Powiedziałam,  że Pan Bóg objawił swoją moc, po to,  abym żyła i mówiła innym,  że nad nami istnieje moc Najwyższego.  Po opuszczeniu szpitala natychmiast poszłam do Miejskiego Komitetu Partii i oddałam legitymację.  Mając 40 lat przy pomocy Królowej Niebios odzyskałam zdrowie i z miłości do Boga Najwyższego, chodzę do Kościoła i staram się prowadzić życie po chrześcijańsku.  Chodzę po dworcach,  pociągach i opowiadam wszystko,  co mnie się przydarzyło,  a Bóg mi we wszystkim pomaga. - A Ustizima Klawdij, Ałtajskij kraj gm. Barnauł (Zachodnia Syberia), ul. Krupskoj nr 96.  
    • Nafto Chłopiec
      Będąc w sklepie sportowym biłem się z myślami żeby kupić koszulkę Reprezentacji Hiszpanii, ale nie kupiłem. Teraz żałuję 😅
    • Nomada
      Głosy  dość specyficzne, pozostające w pamięci   Padam więc spadam ;  )
    • Nomada
      Viks   celowa pomyłka?  nie, nie ma pomyłki ;  )    
    • Nomada
      Dawid Podsiadło czy ambicja, może nie, może życie na to liczę,  komercja jest płytka wydaje mi się, że to nie jest.
    • Nomada
      Wiraszko ale to nie piątek ; )    
    • Nomada
      Beata Kozidrak wie    
    • Nomada
      Bob Dylan poeta nie wszystkie teksty rozumiem, umysł wyjątkowy, daleko mi do tego;  )
    • Nomada
      A ponieważ muzyka jest mi bliska  to zagram
    • Nomada
      zdefiniuj, to bardzo osobiste, jestem ciekawa ;  )
    • Nomada
      Udanego! Od dziś odliczam. Za cztery tygodnie (odraczany trzy razy) wracam tam gdzie pierwszy raz poczułam, że odlatuję. Ciekawe czy po tylu latach znowu to poczuję ; )
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...