Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


odnaleziona na Schio

W kilku objawieniach Najświętsza Maria zachęcała ludzi by przynosili swe różańce i krzyżyki, by mogła je ucałować

Polecane posty

odnaleziona na Schio

Od chwili pierwszych objawień w Garabandal dzieci przedstawiały do pocałowania Matce Boskiej różańce, krzyżyki, medaliki, obrączki ślubne itp.

Działo się to na prośbę Niepokalanej Dziewicy Maryi. Dzieci otrzymywały przedmioty do pocałowania w przeróżny sposób.

Ludzie pozostawiali je niekiedy, gdy dziewczynki były nieobecne, a także podawali je przez osoby drugie, wykluczając możliwość

rozpoznania właścicieli tych przedmiotów w sposób naturalny. Podczas ekstazy dziewczynki kierowane przez Matkę Bożą zwracały medaliki, obrączki ślubne i inne przedmioty ich właścicielom bez trudności.

Matka Boska w jednym z ostatnich objawień powiedziała do Conchity: "Poprzez pocałunki, którymi obdarzyłam te przedmioty, mój Syn Jezus spełni wiele cudów". Obietnica ta spełnia się wieloma uzdrowieniami i duchowymi nawróceniami, o których donoszą czciciele Matki Bożej Garabandalskiej z całego świata.


Zjawa czy demon nie jest w stanie ucałować poświęcone: krzyżyk czy różaniec. Duchy i szatani są w permanentnej nienawiści do dzieł i zwycięstw bożych

a tym bardziej do krzyża Jezusa, i nigdy go nie pocałują.

To jest niemożliwe by zły duch to uczynił.

A właśnie podczas niektórych objawień Maryi , np: w Garabandal, Matka Najświętsza kazała przynosić na miejsce objawień różańce i poświęcone krzyżyki by mogła je ucałować.

Osoby widzące zbierały te krzyżyki od pielgrzymów i zanosiły do Maryi a ona po kolei je całowała. Obiecała ludziom, że odmawianie z nich modlitw spowoduję,

że będą się działy cuda.

To, co właśnie dokonała Najświętsza Maria jest pokonaniem tych uprzedzeń do niej i dementuje nieprawdziwe  oskarżenia wobec Najświętszej Marii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


contemplator
9 godzin temu, odnaleziona na Schio napisał:

Zjawa czy demon nie jest w stanie ucałować poświęcone: krzyżyk czy różaniec.

Ale się uśmiałem,...

A skąd nie wiesz czy pod postacią Matki Boskiej ukazuje się szatan?

Myślisz, że jak widzisz to co widzisz, to oczywista prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Gdyby pojawiła się gdzieś na Ziemi postać z religii katolickiej i zamiast całować różańce leczyla raka albo karmiła dzieci, szybko popedzilbym do kościoła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Icona
8 godzin temu, Rutlawski napisał:

Gdyby pojawiła się gdzieś na Ziemi postać z religii katolickiej i zamiast całować różańce leczyla raka albo karmiła dzieci, szybko popedzilbym do kościoła.

No to masz tu sanktuarium w Licheniu, słynne na całą Europę 

 

 

 

Przyjeżdżają tu setki pielgrzymów i chorych, jest wiele uzdrowień,

wiele problemów u Maryi uproszonych. Odnowione całe rodziny.

Wokoło 5 ha ogrodów, zabytków i domy noclegowe.

Aby zwiedzić wszystko trzeba dwa dni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Byłem i jestem potwornie rozczarowany tym co tam widziałem. Wielka maszyna do produkcji pieniędzy. No ale może tylko ja tak widzę ten handel pamiątkami, dewocjonaliami odpustami i wszystkim czym tylko się da.  I ten owczy pęd w próżnie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odnaleźiona na Schio

Tam nie ma nic napisane , że musisz kupować , a noclegi i wyżywienie jest połowę tańsze niż

w w zwykłych miejscowościach.

 A w ogóle to historia powstania tego sanktuarium Maryi sięga czasu bitwy pod Lipskiem 1813 r.

Historia objawień sięga początków XIX wieku, kiedy to nasz rodak żołnierz Tomasz Kłossowski w 1813 roku brał udział w bitwie narodów pod Lipskiem. Tomasz na polu bitwy został śmiertelnie ranny. Leżał na ziemi bez szansy na ratunek. Wtedy zaczął modlić się gorliwie do Matki Bożej, prosząc o pomoc, ściskając jednocześnie medalik, który nosił na szyi. Wówczas, według ludowego przekazu, zobaczył idącą po pobojowisku piękną kobietę w amarantowej sukni ze znakiem Białego Orła na piersi. Gdy podeszła bliżej, rozpoznał w niej Matkę Bożą. Maryja obiecała Tomaszowi, że wróci do domu. Poleciła jednak, aby po powrocie odnalazł wizerunek najwierniej ją przedstawiający. Powiedziała też, aby po znalezieniu wizerunku, umieścił go w miejscu publicznym, aby ludzie się o nim dowiedzieli.

Kłossowski ocalał. Powrócił do ojczyzny. Powrócił do  Izabelina (wioska położona niedaleko Lichenia). Pracował jako kowal, ale - chcąc spełnić prośbę Matki Bożej - wiele pielgrzymował aby odnaleźć obraz, o który Matka Boża go prosiła. Poszukiwania zajęły Kłossowskiemu 23 lata. Wreszcie w 1836 roku wybrał się na pielgrzymkę do Częstochowy. Kiedy już wracał do domu, we wsi Lgota pod Częstochową, zobaczył grupkę pielgrzymów modlących się przy wizerunku Matki Bożej, umieszczonym w przydrożnej kapliczce. Podszedł bliżej i spostrzegł, że obraz przedstawia Matkę Bożą taką, jaką Ją widział w czasie objawienia. Za pozwoleniem właściciela zabrał go i przywiózł do siebie. Jednak po ciężkiej chorobie postanowił w 1844 r. umieścić obraz na drzewie w lesie grąblińskim. W ten sposób w całości wypełnił przyrzeczenie dane przed laty Matce Bożej gdy był ranny na polu bitwy..

Kilka lat później, w 1848 roku, Tomasz Kłossowski zmarł.

Po śmierci Tomasza, prawdopodobnie jedyną osobą, która pamiętała o obrazku Matki Bożej umieszczonym na drzewie w leśnym gąszczu, był pasterz Mikołaj Sikatka. To jemu w latach 1850-1852 kilkakrotnie ukazywała się Matka Boża. Wybrała go na swego posłańca. Pasterz miał przekazać ludziom Jej  nawoływania do nawrócenia i modlitwy, szczególnie różańcowej. Wielokrotnie więziony przez władze carskie i prześladowany nigdy nie odwołał słów, jakie słyszał od Maryi.

Matka Boża obiecywała Polakom opiekę w najtrudniejszych chwilach. Mikołaj Sikatka usłyszał także od niej przesłanie dotyczące obrazu:
" ... Gdy nadejdą ciężkie dni ci, którzy przyjdą do tego obrazu, będą się modlić i pokutować, nie zginą. Będę uzdrawiać chore dusze i ciała. Ile razy ten naród będzie się do Mnie uciekał, nigdy go nie opuszczę, ale obronię i do Swego Serca przygarnę jak tego orła białego.

Obraz ten niech będzie przeniesiony w godniejsze miejsce i niech odbiera publiczną cześć.

Przychodzić będą do niego pielgrzymi z całej Polski i znajdą pocieszenie w swych strapieniach. Ja będę królowała memu narodowi na wieki. Na tym miejscu wybudowany zostanie wspaniały kościół, Jeśli nie zbudują go ludzie, przyślę aniołów i oni go wybudują.".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
słoneczna

Po przeczytaniu tego, muszę podziękować Bogu, za brak wiary. ?

  • Ha Ha 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Napisano (edytowany)
5 godzin temu, odnaleźiona na Schio napisał:

A w ogóle to historia powstania tego sanktuarium Maryi sięga czasu bitwy pod Lipskiem 1813 r.

Historia objawień sięga początków XIX wieku, kiedy to nasz rodak żołnierz Tomasz Kłossowski w 1813 roku brał...

Mieszkam nie daleko Lichenia i to co opisujesz (historia Kłossowskiego i Sikatka) to stek kłamstw i mitów. Starsi mieszkańcy okolicznych wsi dobrze wiedzieli, że np: stópki w kamieniu zostały wykute przez kowala, a nie że odcisnęła je tam "Matka Boska".
Kler posunie się do wszystkiego by tylko zbijać kasę na niedouczonych ludziach.
A jaka jest prawda?

 

Weźmy na początek, co oznacza nazwa miejscowości - "Licheń".

 

Historia miasteczka sięga swymi korzeniami jeszcze epoki kamiennej z której to epoki pochodziły przedmioty odnalezione podczas prac archeologicznych na terytorium miejscowości. W okresie wpływów rzymskich miejscowość przecinał szlak handlowy, najprawdopodobniej odnoga Szlaku Bursztynowego- Via Succinaria.  Na wzgórzu, tuż nad jeziorem, znajdowała się wówczas pogańska świątynia, w której czczono słowiańskie bóstwo zwane Lichem – od którego z kolei wywodzi się nazwa miejscowości. Licheń miał być nie tylko miasteczkiem, ale i ośrodkiem kultu pogańskiego bóstwa Licho. W 1969 r. odkopano na wzgórzu tajemnicze głazy i kamienie, pochodzące prawdopodobnie z rozbitego pogańskiego ołtarza ustawionego przed posągiem, a także kamienie rytualne, które służyły do pogańskich obrzędów kultowych.

 

Czym było Licho?

 

Licho to postać z wierzeń dawnych Słowian, demon personifikujący nieszczęście, zły los i choroby. Do naszych czasów przetrwało przekonanie, że Licho zwykle było niewielkim, ale za to złośliwym stworem, którego należało sobie "obłaskawić". Licho rzadko ukazywało się ludziom. Gdy już to czyniło, przybierało postać przeraźliwie wychudzonej kobiety z jednym okiem. Licho wędrowało po świecie w poszukiwaniu miejsc w których ludzie żyją szczęśliwie. Zazwyczaj podpalało budynki, zsyłało głód, biedę i choroby, po czym odchodziło. Czasem zatrzymywało się jednak wśród ludzi na dłużej. Męczyło wówczas gospodarzy, m.in. nastając na ich życie wyrywając szczeble z drabiny bądź obluzowując ostrza siekier. Szeptało też ludziom do ucha złe myśli, zsyłało zarazę na owoce i warzywa, nękało zwierzęta hodowlane, niszczyło dobytek.
Rzeczą, z której Licho jest najlepiej znane to kuszenie. Szuka ono ludzi szlachetnych i prawych, aby sprowadzić ich na złą drogę i w ten sposób zniszczyć. Szepce do nich różne kłamstwa, w dzień i w nocy, tak, że człowiekowi zdaje się, że rozmawia ze swoimi myślami i że rozważa własne pomysły, podczas gdy w rzeczywistości słucha jedynie zgubnych podszeptów Licha. Licho nigdy nie śpi, stale węszy gdzie by tylko więcej szkód wyrządzić. Tym, którzy na cudzą szkodę działają chętnie pomaga, ale zaraz potem ich samych niszczy, tak, że często nie zdążą się nawet nacieszyć skutkami własnych postępków.  Na Licho nie ma innego sposobu jak tylko cierpliwie znosić jego psoty i niewzruszenie trwać w uczciwości, aż w końcu demon widząc, że nic tu nie zdziała, sam odejdzie. Czasem trzeba na to czekać latami, a czasem już po kilku tygodniach Licho wie, że nic nie poradzi wobec niezachwianej ludzkiej woli trwania przy tym, co dobre i odstępuje, zanim jeszcze narobi poważniejszych szkód.  

Skoro uporaliśmy się z nazewnictwem, to czas na porównania bożka Licho z Matką Boską, bowiem kult złego demona nadal istnieje w Licheniu.


Oto zestawienie niektórych danych na ten temat, co do porównania kultu Matki Boskiej z kultem boga Licho.


1. Wspólny charakter bóstw:
Oba kulty łączy utożsamianie ich z cierpieniem, nieszczęściem, złym losem i chorobami - czyli symbolizują ból i cierpienie.

 

    Wikipedia: Licheń Stary

"Papież Pawł VI, nadał obrazowi tytuł: Maryja – Bolesna Królowa Polski."

 

    Wikipedia: Licho

"Licho – zły demon personifikujący nieszczęście, zły los i choroby."


2. Sprowadzanie chorób:
Oba kulty odpowiedzialne za sprowadzanie chorób i wszelkiej zarazy.

 

    Lichen. Pl

"Matka Boża, Bolesna Królowa Polski. (...) Przepowiedziała też czasy zarazy. Przed Jej oblicze w 1852 r., podczas epidemii cholery, przybywali wierni po nadzieję i ratunek."

 

    Wikipedia: Licho

"Licho (...) Zazwyczaj podpalało budynki, zsyłało głód, biedę i choroby"


3. Wizerunek:
Oba wizerunki nawiązują do szczupłej kobiecej postaci z widocznym wyraźnie jednym okiem.

 

 Wikipedia: Licho

"Licho rzadko ukazywało się ludziom. Gdy już to czyniło, przybierało postać przeraźliwie wychudzonej kobiety z jednym okiem."

 

Na obrazie Matki Bożej w Licheniu widoczna jest bardzo wyraźnie połowa szczupłej twarzy z jednym okiem, gdyż drugie oko jest w głębokim zaciemnieniu, i jest przez to niewidoczne. Sami zobaczcie porównanie:

 

398213a8454f3eddmed.jpg

 

Ale  to nie dość wniosków...

 

Dziwnym trafem, region Koniński świetnie prosperował zanim powstała Bazylika Licheńska. Przypomnę, iż największa świątynia w Polsce, znajdująca się na terenie Sanktuarium Maryjnego w Licheniu, powstała w latach 1994 - 2004. Tymczasem w połowie budowy bazyliki Licheńskiej, około roku 1998, region Koniński stracił prawo województwa, które posiadał od 1975 roku, a za którego nastąpił rozkwit miasta i regionu. Była tu jedyna w Polsce Huta Aluminium, 2 elektrownie, kopalnia węgla brunatnego + fabryki wspomagające górnictwo i metalowy przemysł ciężki. Okolica słynęła też z jednych z najczystszych jezior w Polsce, a które to jeziora, od końca lat 90-tych XX wieku, z powodu działań kopalnianych wysuszają się w zastraszającym tempie. Jak wspomniałem, - gdy zaczęto stawiać bazylikę, utracono własne województwo (region trafił pod Poznań i traktowany jest po macoszemu). Rozpadły się duże zakłady pracy. Miasto się wyludnia od chwili rozpoczęcia budowy bazyliki, co widać poniżej:

 

2d6d310559143c00.jpg

 

Czyż zatem nie widać tu wpływu złych sił, które działają na tym regionie, by niszczyć wszystko co do tej pory zbudował człowiek i natura?
Za dużo tu przypadków.

   

P.S.

Synkretyzm religijny – łączenie ze sobą różnych tradycji religijnych wielu narodów i wyznań, powodujące zderzenia odmiennych poglądów, a także ich przemieszanie. Również chrześcijaństwo akceptowało różne elementy kultów przedchrześcijańskich. Wiele ważnych świąt obchodzonych jest w takich samych ramach czasowych jak święta o podobnym charakterze z wierzeń przedchrześcijańskich. Podobnie też tyczy się to istot kultu: np: Matka Boska => Artemida, Diana, Isztar, Inana, Asztarte, Izyda, Mokosz.

Edytowano przez contemplator (zobacz historię edycji)
  • Lubię to! 2
  • Wow 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikołaj

No to żeś się natrudził. Tylko czy zdołasz przekonać tych, którzy tam doznali uzdrowienia?

Czy zdołasz przekonać wszystkich pielgrzymujących do: Częstochowy, Gietrzwałdu, Fatimy, Medjugorie , Lourdes, którzy odzyskali zdrowie i znaleźli sens życia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Przeczytałem z ogromnym zainteresowaniem i oczywiście nie zawiodłem się na Tobie w tej kwestii Contemplatorze. Ja z Licheniem miałem inne doświadczenia. Moja matka była bardzo wierząca. W kościołach wtedy te najbardziej gorliwe podpisywały cos w rodzaju zobowiązań ze będą ileś tam ( nie pamiętam ile) pieniędzy przekazywać na rzecz budowy tej bazyliki. Może to nie były jakieś zastraszające sumy ale gdy policzyć zasięg ogólnokrajowy to z tych małych sumek robiła sie jakaś konkretna kasa. Matka zmarła w trakcie. Bardzo krótko po pogrzebie przyszła do mnie kobieta z plebani z pytaniem czy wypełnie wolę mojej matki co do płatności. Zgodziłem sie bo uważałem taki gest za stosowny. Po kilku latach takiego płacenia w wakacje pojechałem obejrzeć to na co przekazywałem jakieś fundusze. Od samego wjazdu wszystko pod górkę. Brak zgody na parking w pobliżu bo moj bus za wielki, trzeba dalej od bazyliki na prywatnym za jakieś koszmarne pieniądze. Ale co tam Odstawiłem auto i na piechotkę. Już na miejscu chciałem zrobić kilka fotek. Okazało sie to też nie możliwe. Wstrętne baby w czarnych sutannach zasłaniały obiektyw sugerując że trzeba gdzieś sie udać i wnieść opłatę za możliwosć fotografowania. Nie wiem czy tak jest nadal ale tak było wtedy. Do tego te wszystkie dewocjonalia made in china za kosmiczne pieniądze Odjechałem i nigdy już tam nie wrócę. A teraz trochę z innej beczki. W zeszłym roku jak jechałem nad jeziora latem posypało mi sie łożysko w moim camperze. Uziemiło mnie to na kilka godzin a wszystko miało miejsce w Świebodzinie. Poszedłem na spacer pod ten słynny posąg króla który za życia mówił dość wyraźnie że nie chce być królem bo jego królestwo jest z innego świata. Na plecach posągu z racji tego że jest nimi odwrócony do północy porosły mchy i zaczęły rosnąć grzyby. ustawione było rusztowanie a robotnicy paląc papierochy i klnąc na czym świat stoi czyścili i malowali na nowo ogromnego zbawcę. Nie przeszkadzało to grupce podejrzewam pielgrzymów klęczeć i odprawiać modły. Ok Nie moja sprawa. Miałem powiedzieć że wiecej byłoby pociechy gdyby za te pieniądze i z tego betonu został wybudowany jakiś sierociniec ale to byłoby narażanie sie na lincz. Czy wiecie ze wygląd tego posagu jest opatentowany i zastrzeżony? Do produkcji pamiątek i wszystkich dewocjonaliów uprawniony jest tylko proboszcz? No i ci którym sprzeda licencję. To na tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
48 minut temu, contemplator napisał:

Czyż zatem nie widać tu wpływu złych sił, które działają na tym regionie, by niszczyć wszystko co do tej pory zbudował człowiek i natura?

Za dużo tu przypadków.

  

A podobno chciałeś obalić jakiś mit.

Tymczasem zastępujesz go bajkami z mchu i paproci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia
Napisano (edytowany)

Do mnie osobiście bajka bardziej przemawia niż obecny mit :D

29 minut temu, mikołaj napisał:

No to żeś się natrudził. Tylko czy zdołasz przekonać tych, którzy tam doznali uzdrowienia?

Czy zdołasz przekonać wszystkich pielgrzymujących do: Częstochowy, Gietrzwałdu, Fatimy, Medjugorie , Lourdes, którzy odzyskali zdrowie i znaleźli sens życia?

i patrząc na te wszystkie Matki Boskie wciąż nie wiem jak można rozpoznać, że to właśnie ona, bo nijak do siebie niepodobne...

Edytowano przez Radunia (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
Napisano (edytowany)
19 minut temu, Radunia napisał:

Do mnie osobiście bajka bardziej przemawia

Że demony spowodowały przeniesienie stolicy województwa?...

 

Trudno dyskutować, co do kogo bardziej przemawia. Zwracam tylko uwagę, że w obu przypadkach mamy do czynienia z wierzeniami, których prawdziwości udowodnić nie sposób (choć @contemplator próbuje ubrać swoje wywody w pozory racjonalności). 

Wikipedia na pewno w tym nie pomoże. 

Edytowano przez aliada (zobacz historię edycji)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

A w którym momencie @contemplatorprzedstawia swoje wierzenia i mity? 

 

Jedyne co widzę w jego poście to historyczne fakty i dobry research.

Poza ostatnim zdaniem, w którym trochę odleciał poetycko nie ma tu subiektywnych wierzeń, a czepianie się tego zdania to już czepianie się dla czepiania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia
7 godzin temu, aliada napisał:

Że demony spowodowały przeniesienie stolicy województwa?...

 

Trudno dyskutować, co do kogo bardziej przemawia. Zwracam tylko uwagę, że w obu przypadkach mamy do czynienia z wierzeniami, których prawdziwości udowodnić nie sposób (choć @contemplator próbuje ubrać swoje wywody w pozory racjonalności). 

Wikipedia na pewno w tym nie pomoże. 

wiesz, ja bym nawet poczekała, żeby Matka Boska z aniołami tę bazylikę wybudowała, tyle oszczędności... ;)

Pisząc, że bajka do mnie bardziej przemawia - napisałam - bajka, jako bajka - szczególnie w baśniach jest więcej prawdy, w zwykłych bajkach jest chociaż morał.. Tutaj akurat żadnej bajki nie było, była historia miejsca, przywołanie atrybutów bóstwa, któremu oddawano cześć i prawda na temat powstawania chrześcijańskich miejsc kultu na przedchrześcijańskich miejscach kultu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
Napisano (edytowany)
35 minut temu, Radunia napisał:

wiesz, ja bym nawet poczekała, żeby Matka Boska z aniołami tę bazylikę wybudowała, tyle oszczędności... ;)

Tu akurat racja, też się uśmiechnęłam czytając to zdanie w poście autorki wątku.

2 godziny temu, Rutlawski napisał:

A w którym momencie @contemplatorprzedstawia swoje wierzenia i mity? 

 

Jedyne co widzę w jego poście to historyczne fakty i dobry research.

Poza ostatnim zdaniem, w którym trochę odleciał poetycko nie ma tu subiektywnych wierzeń, a czepianie się tego zdania to już czepianie się dla czepiania.

Ostatnie zdanie jest tylko podsumowaniem całego wywodu, jakoby budowa sanktuarium ściągnęła na okolicę nieszczęścia, upadek gospodarczy, wyludnienie, choroby i inne klęski. Czym to się różni od wiary w opiekuńczą moc Matki Boskiej nad tym miejscem? I jak będzie sobie @contemplator tłumaczył wzrost gospodarczy tamtych okolic, który pewnie kiedyś nastąpi? Zwycięstwem dobrego mzimu?

A i doszukiwanie się wizerunku demona w XVIII -wiecznym obrazie świadczy tylko  o nieznajomości chrześcijańskiej ikonografii. Czy  w innych, podobnych na całym świecie obrazach Madonny też mamy ukryty kult jednookiego Licha, czy tylko w tym konkretnie, bo nazwa miejscowości tak się akurat kojarzy?

Sorry, ale ja się na podobne pseudonaukowe wywody ŚJ nie nabieram. 

Edytowano przez aliada (zobacz historię edycji)
  • Lubię to! 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
egzegeta

Czyli według contemplatora w miejscowości Piekło w powiecie sztumskim, należałoby wyburzyć kościół.

Tylko czy to byłoby właściwe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
3 godziny temu, egzegeta napisał:

Czyli według contemplatora w miejscowości Piekło w powiecie sztumskim, należałoby wyburzyć kościół.

Tylko czy to byłoby właściwe?

Tu przecież nie chodziło o samą nazwę tylko o miejsce kultu przedchrześcijańskiego a nazwa jest tylko konsekwencją tego. Czytajcie że zrozumieniem a nie z przekorą. Jeśli uważasz że było inaczej w czasach przed przymusowym ,, nawróceniem,, to opisz to w jakiś sensowny sposób wskazując na jakiekolwiek dokumenty 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Jeśli chodzi o ikonografie i porównanie wizerunków zgadzam się z tym. Trzeba mieć duuuuuużą wyobraźnię by uznać, że Matka Boska i to jednookie cuś wyglądają choć trochę podobnie :D

@aliada, ja to bardziej odebrałem jako wpływ kościoła na "reklamowanie" miasta, gospodarkę i generalnie obrót pieniądza czyli czynnik ludzki, a nie pozaziemski.

Nie znam się jednak na tym, sam nie robiłem researchu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
egzegeta
7 godzin temu, aliada napisał:

Tu akurat racja, też się uśmiechnęłam czytając to zdanie w poście autorki wątku.

Ostatnie zdanie jest tylko podsumowaniem całego wywodu, jakoby budowa sanktuarium ściągnęła na okolicę nieszczęścia, upadek gospodarczy, wyludnienie, choroby i inne klęski. Czym to się różni od wiary w opiekuńczą moc Matki Boskiej nad tym miejscem? I jak będzie sobie @contemplator tłumaczył wzrost gospodarczy tamtych okolic, który pewnie kiedyś nastąpi? Zwycięstwem dobrego mzimu?

A i doszukiwanie się wizerunku demona w XVIII -wiecznym obrazie świadczy tylko  o nieznajomości chrześcijańskiej ikonografii. Czy  w innych, podobnych na całym świecie obrazach Madonny też mamy ukryty kult jednookiego Licha, czy tylko w tym konkretnie, bo nazwa miejscowości tak się akurat kojarzy?

Sorry, ale ja się na podobne pseudonaukowe wywody ŚJ nie nabieram. 

Intrygująca sprawa , że przedstawiciele ŚJ wierzą w istnienie demonów ale w istnienie ludzkiej duszy po ziemskim życiu to już nie. Dlaczego dali większy status demonom to nie wiem.

Domyślam się tylko, że założyciele tych zborów (śJ) chcieli ominąć kłopotliwe dla nich pytania na temat : życia po życiu , o czyśćcu czy piekle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

W poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania, jedni wierzą w Jezusa, inni w Jahwe, inni w reinkarnacje, inni w mieszankę tegoż, a jeszcze inni w nic. Ale przecież... Trudno nie wierzyć w nic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikołaj

To w co się wierzy to jest ważne, bo decyduje o przetrwaniu tu i teraz. Przyjmowanie herezji jakiejś  sekty to niewolnictwo i wynikające z tego niewolnictwa zbłąkanie na manowce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Herezja nie jest niczym złym No bo czym jest ta herezja? Jakże wielu postępowych uczonych zostało okrzyknięte heretykami choćby Galileusz czy Kopernik Zasadniczo każdy kto ma inny pogląd czy przekonania kolidujące z nauką kleru podległego Watykanowi jest uznany za heretyka. Więc ja jestem takim delikwentem i jestem dumny z tego powodu. 

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia
7 godzin temu, mikołaj napisał:

To w co się wierzy to jest ważne, bo decyduje o przetrwaniu tu i teraz. Przyjmowanie herezji jakiejś  sekty to niewolnictwo i wynikające z tego niewolnictwa zbłąkanie na manowce.

A religie nie zniewalają umysłu? Patrz Hypatia, Galileusz, Kopernik, Leonardo da Vinci i tak dalej. Palenie na stosach, zabijanie w imię Boga, ograniczanie wynalazków, krucjaty, wojny religijne. Jak wyglądałby świat, gdyby umysły były otwarte.

  • Lubię to! 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
W dniu 19.02.2019 o 22:40, mikołaj napisał:

Czy zdołasz przekonać wszystkich pielgrzymujących do: Częstochowy, Gietrzwałdu, Fatimy, Medjugorie , Lourdes, którzy odzyskali zdrowie i znaleźli sens życia?

A czy Pan Jezus zdołał przekonać wszystkich, mimo iż czynił cuda i uzdrawiał a nawet wskrzeszał zmarłych?!
Napisano, iż szatan z demonami w dniach końca miał "zwodzić całą zamieszkaną ziemię"...
I zwodzi, nie tylko słowem, ale i czynem. Bowiem czyniąc "fałszywe dobro" ludziom, sprawia że Ci wierzą w Jego kłamstwa.
Wszak kłamstwo powtarzane po tysiąckroć - staje się prawdą.

 

W dniu 19.02.2019 o 22:42, Dionizy napisał:

Ja z Licheniem miałem inne doświadczenia. (...) Od samego wjazdu wszystko pod górkę. Brak zgody na parking w pobliżu bo mój bus za wielki, trzeba dalej od bazyliki na prywatnym za jakieś koszmarne pieniądze. Ale co tam Odstawiłem auto i na piechotkę. Już na miejscu chciałem zrobić kilka fotek. Okazało się to też nie możliwe. Wstrętne baby w czarnych sutannach zasłaniały obiektyw sugerując że trzeba gdzieś się udać i wnieść opłatę za możliwość fotografowania. Nie wiem czy tak jest nadal ale tak było wtedy. Do tego te wszystkie dewocjonalia made in china za kosmiczne pieniądze Odjechałem i nigdy już tam nie wrócę.

Jakoś ta Twoja opowieść szanowny @Dionizy, - przypomina trochę ewangeliczną historię o Jezusie i kupcach świątynnych, oraz o przygodach apostoła Pawła z producentami figurek Wielkiej Artemidy Efeskiej. Czyżby historia kołem się toczy...?   :)

 

W dniu 19.02.2019 o 22:52, aliada napisał:

A podobno chciałeś obalić jakiś mit.

Tymczasem zastępujesz go bajkami z mchu i paproci. 

A czy ja przyszedłem tu coś obalać?
Chyba "obalić" flaszkę... pisząc tu swe posty :D

Ludzie i tak będą wierzyć w to co będą chcieli,... nic nie poradzisz.

 

W dniu 19.02.2019 o 23:05, Radunia napisał:

...i patrząc na te wszystkie Matki Boskie wciąż nie wiem jak można rozpoznać, że to właśnie ona, bo nijak do siebie niepodobne...

Patrząc na niektóre obrazy Matek Boskich dochodzę do wniosku, iż coś musi być z prawdy, że ich ciemne oblicza pochodzą od Egipskiej Bogini Matki - Izydy.

 

isis_nursehorus_danto.jpg

 

Z drugiej zaś strony wielce to prawdopodobne. Synkretyzm religijny zna takie przypadki.
Przykład polskich legionistów z armii Napoleona (lata 1790-1804), którzy zawleczeni na Haiti mieli stłumić bunt niewolników, ale Ci przyłączyli się do buntowników. Efektem tego było osiedlenie się Polaków na wyspie i kult Matki Boskiej Częstochowskiej. Ale ich wiara w obraz Czarnej Madonny idealnie wpisywała się w wyspiarski kult płodności. Nie bez znaczenia był także ciemny kolor skóry, który przybliżał wizerunek bóstwa do mieszkańców Haiti, którzy walczyli o swoją wolność. Blizny z kolei od zawsze pełniły ważną - niemal mistyczną - rolę wśród afrykańskich plemion. Stąd też czarne oblicze częstochowskiej ikony szybko sprawiło, że Haitańczycy szybko uznali ją za "swoją". Tyle, że zrobili oni z niej kult po swojemu.
Czarnej Madonna z dzieciątkiem stała się teraz jedną z bogiń Voodoo, tj. kultu religijnego łączącego w sobie elementy katolickie z dawnymi wierzeniami afrykańskimi i magicznymi rytuałami. Nazwano ją podwójnym imieniem Erzulie-Dantor. Erzulie to haitańska bogini piękna, miłości i płodności z panteonu religii voodoo. Patronuje sztukom, wolnej miłości, ale także czarownicom, prostytutkom, kobietom wyznającym voodoo. Z kolei złowrogim aspektem bogini jest Dantor, czyli mścicielka, do której zwracają się kobiety-ofiary przemocy domowej, aby ukarała maltretujących je mężczyzn. Małego Jezusa zaś zamieniono na dziewczynkę.
A na to wszystko wystarczyło tylko 200 lat....

 

Erzulie - jako uosobienie piękna, miłości i płodności

flat,550x550,075,f.u2.jpg

 

Dantor - jako mścicielka przemocy domowej

il_570xN.946878968_psov.jpg

 

W dniu 19.02.2019 o 23:17, aliada napisał:

Że demony spowodowały przeniesienie stolicy województwa?...

Opętania - mówi Ci to coś?
Nie, nie takie w stylu Hollywood,... ale takie ciche.
Bo przecież napisano, iż teraz to szatan z demonami rządzi światem.
Hitler np: bawił się w spirytyzm i sam twierdził, iż słyszał głosy "opatrzności" i zawierzał ich przekazom.
Jak dla mnie nie jest to niemożliwe i nierealne.
A przecież coraz to więcej osób przyznaje się do kontaktu z "duchami" czy innymi niewidzialnymi gośćmi.
Nawet ewangelie opisują ciekawy przypadek opętania świń, i to pokazuje co potrafią demony.

 

W dniu 20.02.2019 o 07:19, aliada napisał:

Ostatnie zdanie jest tylko podsumowaniem całego wywodu, jakoby budowa sanktuarium ściągnęła na okolicę nieszczęścia, upadek gospodarczy, wyludnienie, choroby i inne klęski. Czym to się różni od wiary w opiekuńczą moc Matki Boskiej nad tym miejscem? I jak będzie sobie @contemplator tłumaczył wzrost gospodarczy tamtych okolic, który pewnie kiedyś nastąpi? Zwycięstwem dobrego mzimu? 

Może trochę na wyrost,... ale coś w tym jest.


Historia zawierzenia Polski Matce Bożej:

 

 - W czasie najazdu szwedzkiego, 1 kwietnia 1656 r. w katedrze lwowskiej, przed cudownym wizerunkiem Matki Bożej Łaskawej, król Jan Kazimierz złożył uroczyste śluby, w których zobowiązywał się m.in. szerzyć cześć Maryi, wystarać się u papieża o pozwolenie na obchodzenie Jej święta jako Królowej Korony Polskiej, a także zająć się losem chłopów i zaprowadzić w państwie sprawiedliwość społeczną. Jan Kazimierz nie mógł jednak dopełnić ślubów. Państwo opanowywał wówczas coraz większy chaos, a sam władca w niedługim czasie (1668 r.) zdecydował się abdykować.

 

- W roku 1856 r. w Paryżu, nastąpiło odnowienie ślubów Jana Kazimierza przez zmartwychwstańca ks. Aleksandra Jełowickiego oraz krąg osób poszukujących dróg wiodących do odzyskania niepodległości. 1863 na Litwie wybuchło powstanie styczniowe, które zakończyło się klęską Polaków.

 

- W 1936 roku na Jasnej Górze, grupa młodzieży akademickiej licząca 100 tys. osób, postanowiła złożyć ślubowanie, w którym wybiera Matkę Bożą na swoją patronkę, zobowiązując się kształtować życie społeczne na wartościach religijno-narodowych, w duchu chrześcijańskim. W 1939 wybuchła wojna, i wielu z tych młodych straciło życie.
 
- Po II wojnie światowej, 8 września 1946 roku milionowa rzesza wiernych, złożyła na Jasnej Górze Akt Ofiarowania Niepokalanemu Sercu Maryi, tym samym ponownie uaktualniając śluby Jana Kazimierza. Dla kraju nadeszły ciężkie czasy komunizmu.

 

- 3 i 4 czerwca 1979 r. Jan Paweł II dokonał aktu zawierzenia Pani Jasnogórskiej. Niedługo po tym w Polsce wybuchł stan wojenny.

 

- W czasie pobytu na Jasnej Górze 4 czerwca 1997 r. papież Jan Paweł II powierzył Matce Bożej przygotowania do Wielkiego Jubileuszu Chrześcijaństwa w 2000 roku. Dziwnym trafem, wraz z końcem lat 90-tych XX wieku i początkiem nowego tysiąclecia w Polsce dokonano gruntownych reform, zwanych "program czterech reform" – opracowany i wprowadzony przez rząd Jerzego Buzka (1997-2001) program złożony z czterech reform: oświatowej, emerytalnej, administracyjnej i zdrowotnej. Z upływu czasu, wyraźnie widać, iż rządy Jerzego Buzka skutecznie wyhamowały rozwój Polski, który to trwa do dziś.

 

- Nowego Aktu Zawierzenia Narodu Polskiego Matce Bożej – z okazji obchodzonej w całym kraju rocznicy 1050-lecia chrztu Polski – dokonał 3 maja 2016 r. obecny przewodniczący KEP – abp Stanisław Gądecki. Od listopada 2015 roku rządy w Polsce objął PiS. Czy to źle,... osądźcie sami.

 

W dniu 20.02.2019 o 10:28, egzegeta napisał:

Czyli według contemplatora w miejscowości Piekło w powiecie sztumskim, należałoby wyburzyć kościół.

Tylko czy to byłoby właściwe?

Nie,... bowiem wpierw zobacz skąd wywodzi się wyraz "piekło" i jakie jest jego znaczenie w etymologii biblijnej. Jego kościelna wersja ma całkiem odmienne znaczenie.

 

W dniu 20.02.2019 o 14:18, Rutlawski napisał:

Jeśli chodzi o ikonografie i porównanie wizerunków zgadzam się z tym. Trzeba mieć duuuuuużą wyobraźnię by uznać, że Matka Boska i to jednookie cuś wyglądają choć trochę podobnie

A nie zauważyłeś, iż chodzi tu o symbol jednego oka?
Co to oznacza można poszukać w internecie.

Pojedyncze oko zawsze kojarzono z demonami, złymi mocami i urokami.
Np: Oko Opatrzności – często określany również jako „Wszechwidzące oko”.
Okultystka określa to jako symbol wszechwidzącego oka Lucyfera – władcy piekła. Półotwarte oko oznacza, że wszystko widzi i śledzi człowieka, nawet gdy się wydaje, że tak nie jest.

 

Związek Matki Boskiej - jako Pani Nieba, a symboliką oka znany był już w starożytności.

Sumeryjska bogini Matka Inanna, znana też jako Isztar, określana była jako władczyni nieba - też posiadała symbol wszechwidzącego oka.

Więcej można zaleźć pod tym linkiem:

 

http://www.antropologia.uw.edu.pl/AR/ar-03-02.pdf

 

W dniu 20.02.2019 o 14:48, egzegeta napisał:

Intrygująca sprawa , że przedstawiciele ŚJ wierzą w istnienie demonów ale w istnienie ludzkiej duszy po ziemskim życiu to już nie. Dlaczego dali większy status demonom to nie wiem.

Domyślam się tylko, że założyciele tych zborów (śJ) chcieli ominąć kłopotliwe dla nich pytania na temat : życia po życiu , o czyśćcu czy piekle.

A gdzie pisze w biblii, że człowiek ma duszę nieśmiertelną?
To wymysł Kościoła, który sam to zassał z innych religii pogańskich.
A o demonach, jako o realnych istotach biblia wspomina.
Czyśćca nie ma, a piekło jest czymś innym, niż sądzisz. Sam sprawdź językach oryginalnych znaczenie etymologiczne tych słów.

 

17 godzin temu, mikołaj napisał:

To w co się wierzy to jest ważne, bo decyduje o przetrwaniu tu i teraz. Przyjmowanie herezji jakiejś  sekty to niewolnictwo i wynikające z tego niewolnictwa zbłąkanie na manowce. 

Sekty powiadasz,... za czasów Jezusa, Jego odłam też był sektą, gdyż odłączył się od głównego nurtu Judaizmu.
Tak więc idąc Twoim torem myślenia, dzisiejsi naśladowcy i wierzący w Jezusa to także "niewolnictwo i wynikające z tego niewolnictwa zbłąkanie na manowce."?
Akurat Twoje słowa dobrze oddają naturę Kościoła Katolickiego.
Niewolnik często rodził się w niewoli,... a czymże jest chrzest niemowląt, jak nie przymuszaniem na siłę od niemowlęctwa do jakieś ideologii?
Wolny człowiek podejmuje decyzje, gdy rozumie swoje czyny, - tak więc i chrzest powinien być w życiu dorosłym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

W związku z Rozporządzeniem UE 2016/679 (znanym też jako „RODO”) informujemy w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe pozostawiane podczas korzystania z forum Nastroik.pl. Zamykając ten komunikat wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych przez forum Nastroik.pl - Regulamin - Polityka prywatności