Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
cyganka

Ulubione wiersze...

Polecane posty

cyganka

?

 

spacer.png

 

Pokocham Cię...

 

...pokocham Cię
jaką jesteś
z uśmiechem roztopionym
drobnym na twarzy
deszczem

 

z jasnymi gwiazdami
na niebie szarym
i ogrodem z nieśmiałymi
przebiśniegami

 

...pokocham Cię
jaką jesteś
ze smutkami codzienności
i okruchów szczęścia
gestem

 

z kolorowymi motylami
na łące wyśnionej
i błękitów radosnych
łzami

 

...pokocham Cię
jaką jesteś
z tęsknotą w sercu
i nadzieją śpiewającą
szeptem

 

z rosy kroplami
na łodygach zielonych
i wiosną rozkwitającą
marzeniami...

 

Janusz Kliś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


cyganka

spacer.png

 

Chciałbym ci tyle powiedzieć...

 

Chciałbym ci tyle powiedzieć
i nic powiedzieć nie mogę —
ktoś podpatruje nas wiecznie,
ktoś wciąż zachodzi nam drogę.

 

Jest tyle słodkich tajemnic,
rzeczy nikomu nie znanych,
wydarzeń z bajek dla dzieci,
na piasku kredą pisanych.

 

Chętnie bym zdradził przed tobą
te wszystkie moje sekrety,
żebyś wiedziała wreszcie,
co warte serce poety...

 

Edward Słoński

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cyganka

spacer.png

 

Dziękuję...

 

Dziękuję Ci za miłość prędką bez namysłu
za to że nie jest całym człowiek pojedynczy
za oczy nagle bliskie i niebezimienne
za głos niedawno obcy a teraz znajomy
za to że nie ma czasu by pisać list krótki
więc dlatego się pisze same tylko długie
choć pisanie jest po to by szkodzić piszącym
a miłość wciąż niezręcznym mijaniem się ludzi
że nie można Cię zabić w obronie człowieka

 

Dziękuję Ci za tyle bólu żeby sprawdzać siebie
za wszystko co nieważne najważniejsze
za pytania tak wielkie że już nieruchome...

 

ks. Jan Twardowski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

PRZEPALONE

 

A może nie chcę pamiętać. Większość tamtych dni
kończyła się cmentarzyskiem petów w popielniczce.

 

I ci, za których poszłoby się w dym,
pozostali w tym dymie, zapomniani wkrótce.

 

Bo może nie chcę. Bo może przepalę
I te dni, i następne. Przepalone będzie

 

to życie. Pozostaną błyski
zapalniczek, zapałek, w błyskach pozostanie

 

twarz,
żart,
przebiśnieg.

 

~Marcin Świetlicki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cyganka

spacer.png

 

Piewcy kwiatów...

 

Kim jestem?
Ja przybywam na skrzydłach,
Układam pieśń,
W niej kwiaty opiewam
Motyle pieśni
Rodzą się w mym sercu,
One rozpraszają jego smutek.
Ja, ptak wiosny, zniżyłem lot,             
Przybyłem tu, do ludzi,
Nad ziemią rozpościeram me skrzydła
W miejscu kwietnych tamburynów.
Nad ziemią się unosi, wzlatuje moja pieśń...

 

(Pieśń Indian)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Twardowski

 

tajedna chwila dziwnego olśnienia
kiedy ktoś nagle wydaje się piękny
bliski od razu jak dom kasztan w parku
łza w pocałunku
taki swój na co dzień
jakbyś mył włosy z nim w jednym rumianku
ta jedna chwila co spada jak ogień

nie chciej zatrzymać
rozejdą się drogi -
samotność łączy ciała a dusze cierpienie

ta jedna nie potrzeba więcej

to co raz tylko - zostaje najdłużej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Leśmian

 

I znów mówię: Nie było i nigdy nie będzie!
Stać się miało gdziekolwiek i już się nie stanie!
Chciałem chatę snom ciosać i biec na spotkanie
I zamieszkać wraz z tobą w miłosnym obłędzie.

Czemuż dusza w mrok dąży? Czemu losem zwie go?
Nigdy razem! A wpobok czas pusty się wlecze.
Czy jest we mnie ktoś inny, oprócz mnie samego,
Co ulega tym smutkom, którym ja krwią przeczę?

O, spojrzyj, jak ja teraz bezwolnie się trudzę,
Szczęściu swemu dziwaczne gromadząc przeszkody!
Jak swe żale uśpione o północy budzę
I jak, idąc ku tobie, omijam ogrody!

Mógłbym duszę po kwiatach dla ciebie roztrwonić,
Mógłbym śmiercią oślepły znaleźć cię w gwiazd tłumie,
Ale szczęścia własnego nie potrafię bronić!
Wszak rozumiesz? Nieprawdaż?
 Dziewczyna rozumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Jeden z pierwszych wierszy, który pokochałam, a nawet naumiałam się go na pamięć. Bardzo bliski memu sercu od wczesnych lat dzieciństwa.....

 

List znad rzeki Limpopo

 

Piszę do was ten list znad Limpopo, rzeki,

która płynie przez kraj daleki.

Koło mego namiotu przechodzą stada słoni

i ludzie szmaragdowi i czerwoni.

Ja wiem, że u was teraz naftowa lampa krzywa

wieczorem nad stołem jak senna twarz się kiwa

i wszystkie domu zakątki

zasnuły wielkie pająki.

Próżno czekacie na pocztę.

Tylko radio, dobra skrzynia polerowana,

daje wam czasem koncert na organach

i organowe wojsko z dzidami wychodzi na pokój i drwi,

a wasze stare serca skrzypią ze strachu jak drzwi.

Że będzie deszcz, codziennie mówi ktoś ze skrzyni,

A u mnie wielkie gwiazdy są i ogromne rubiny,

Murzyniątka rozpinają palankin nad moją osobą

i w durnia gram z samym królem rzeki Limpopo.

A u was nuda i bieda,

myszy, deszcz i Polska.

 

Konstanty Ildefons Gałczyński

1934

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Ogólnie dla mnie Gałczyński to mistrz, malował słowem obrazy, emocje...bardzo lubię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dorka84

Halina Poświatowska

Moim sąsiadem jest anioł...

 

Moim sąsiadem jest anioł

on strzeże ludzkich snów

dlatego wraca późno do domu

na schodach słyszę dyskretne kroki

i szelest

zwijanych skrzydeł

on rano staje w moich drzwiach

otwartych na oścież

i mówi:

twoje okno znowu

świeciło długo

w nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Fal tarany niczym życia znoje

W chmurnym brzasku hen huczały

Twej przeszłości złe podwoje

Z jękiem wciąż się rozwierały

 

Uparte myśli jak mewy nieżywe

Szarpią boleśnie trudne wspomnienia

Karmią cię strachem, są tak prawdziwe

Uśmiech już dawno w tobie skamieniał.

 

Wichry okrutne, sztormy straszliwe

Wody odmęty ciemne, bezdenne

Chciało cię zabrać morze zdradliwe

W dni bezsłoneczne i noce bezsenne.

 

Kropla bursztynu bezbronna i sama

Pośród kamieni stopy raniących

Ukryłaś w sercu życia swój dramat

Nie ma już blasku w oczach marzących.

 

Lecz promień słońca iskry rozpalił

Krawędź bursztynu zalśniła jak ogień

Dostrzegłem ciebie jak stoisz w oddali

Włosy twe jasne, oczy twe drogie.

 

Jak nimfa byłaś w świetle jutrzenki

Tak bardzo ciepłe były twe dłonie

Pamiętam zapach twojej sukienki

Poszliśmy razem na świata koniec.

 

Świt już na zawsze w twoich źrenicach

Myśli dręczących spadły kajdany

W sercu co dnia radości krynica

Już nie zapłaczesz nad losem nieznanym.

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu


Fregele
azo mi ebele, za do i Estere
o, co, irko, hor kor, lomele
mi kes di, ker soj etele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Ignacy Krasicki"Chmiel"

 

Chmiel chciał się ziemią sunąć, bo mu to niemiło

Było,

Iż musiał szukać wsparcia i pomocy.

Szedł więc o swojej mocy

 

I rozciągnął się dosyć … Ale cóż się stało?

Liście żółkniało,

Kwiat był wąski,

Schły gałązki;

Już i drzeń od wilgoci zaczynał się psować.

 

Trzeba się było ratować:

Gdzież się piąć? Były żerdzie, ale je ominął;

Jął się chwastu — i zginął.

 

-Gdy w szkole można było wybrać coś Krasickiego do nauczenia się na pamięć ten wierszyk znalazłem bo krótszego nie było ? 

Tylko nie jestem pewien czy będzie miło widziany ponieważ nie zaglądałem to listy ksiąg zabronionych.Może Ignacy był lewakiem albo nie lubił jak ktoś mu pod kołdrę zagląda..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
8 godzin temu, Fifka napisał:

Wiosenne marcowanie z króliczkiem.

W nieco innym wydaniu! ?

 

276299881_5116650438381817_7869444792483

No tak....zamiłowanie do broni, scen mrożących krew w żyłach, widoku samej krwi....fajna odmiana BDSM, Fifka!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Króliki nawet dzikie nie są drapieżnikami, dobywanie się ku szyi jest im obce. Wiersz pisany bez znajomości przyrody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
14 minut temu, syn fubu napisał:

Króliki nawet dzikie nie są drapieżnikami, dobywanie się ku szyi jest im obce. Wiersz pisany bez znajomości przyrody.

Czyż poezja nie polega na absurdzie i skojarzeniach przeciwstawnych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Poezja to poważna sprawa. Jest tam miejsce na fantazje i inne zabiegi ale nie na brak podstawowej wiedzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
8 minut temu, syn fubu napisał:

Poezja to poważna sprawa. Jest tam miejsce na fantazje i inne zabiegi ale nie na brak podstawowej wiedzy.

Nie masz dzisiaj najlepszego dnia, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Mógł napisać 'bowiem prawdę każdy zna, słodycz czasem zęby ma' a nie pierdoli usilnie że kicające ssaki są drapieżnikami. Debil. Zabawniej by było jakby nadał despotyczne cechy marchewce. Debil i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
20 minut temu, syn fubu napisał:

Mógł napisać 'bowiem prawdę każdy zna, słodycz czasem zęby ma' a nie pierdoli usilnie że kicające ssaki są drapieżnikami. Debil. Zabawniej by było jakby nadał despotyczne cechy marchewce. Debil i tyle.

No widzisz jakie masz pole do popisu! Ty się debilami nie przejmuj!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
21 minut temu, syn fubu napisał:

Mógł napisać 'bowiem prawdę każdy zna, słodycz czasem zęby ma' a nie pierdoli usilnie że kicające ssaki są drapieżnikami. Debil. Zabawniej by było jakby nadał despotyczne cechy marchewce. Debil i tyle.

Fubu spokojnie, może to taka metafora, że właśnie coś, co się z pozoru wydaje milusie, słodkie i przyjazne, też potrafi się wgryźć w twoją tętnicę. Człowiek człowiekowi też wilkiem, a przecież z pozoru człowiek nie musi być drapieżnikiem, a jest i robi to pod szyldem humanitaryzmu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
27 minut temu, syn fubu napisał:

Mógł napisać 'bowiem prawdę każdy zna, słodycz czasem zęby ma' a nie pierdoli usilnie że kicające ssaki są drapieżnikami. Debil. Zabawniej by było jakby nadał despotyczne cechy marchewce. Debil i tyle.

 

"you made my day" ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fifka
13 godzin temu, syn fubu napisał:

Króliki nawet dzikie nie są drapieżnikami, dobywanie się ku szyi jest im obce. Wiersz pisany bez znajomości przyrody.

Przede wszystkim króliki to gryzonie i myślę, że stąd wynika to porównanie. Jak na puchate i wydawałoby się przyjazne z wyglądu stworzenia są bardzo charakterne i nieźle drapią, przygryzają. Braki w podstawowej wiedzy powinien uzupełnić ten, kto ogranicza swoje pole myślenia do jednokierunkowych wniosków bez szerszego spojrzenia na dana perspektywę lub postawiona tezę. 

Nazywanie kogoś debilem, bo ma odmienne zdanie w danej kwestii świadczy o nazywającym a nie nazwanym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 651
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Miły gość
      Stanley 
    • Miły gość
      Ja Ci wierzę 🤣
    • Vitalinka
      Ach i nie grzebię się ją to po prostu spostrzegam jestem WWO🙂 buziaki❤️
    • Vitalinka
      Jesteś mój najukochańszy zbok forumowy🤗❤️😄 Tobie pokażę nawet osobiście🙂 
    • Vitalinka
      Raz 🙂 i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca🤗 
    • Gregor
      Omasta 
    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • la primavera
      Twój opis jest ciekawszy niż sam film 🙂 Ile razy obejrzałaś? Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma.  Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...