Skocz do zawartości


Dżulia

Ukrainizacja.

Polecane posty

Maybe
37 minut temu, Pieprzna napisał:

Nie zawsze, ale w większości tak. A starzy się wkurzają, że młokosy dostają tyle samo i na znak protestu bardzo minimalistycznie angażują się w szkolenie nowego pracownika. 

Można wystąpić do sądu, ale wiadomo że jak ktoś pracuje, to nie chce podcinać gałęzi na której siedzi. 

Jęli zatrudnia się na okres próbny, to te stawki mogą być niższe, ale jak na umowę  o pracę, to już powinny być te same. A różnica powinna wynikać jedynie z dodatku stazowego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
20 minut temu, Dżulia napisał:

Wszystko w lot pojmujesz, a tu zaciemnienie jakieś.

Ty nie rozumiesz, że to są wycieczki Ukraińców na kilka dni by wydębić pieniądze i wrócić do siebie na Ukrainę.

Nawet altruistka takim cwaniakom dobrowolnie by kasy nie przydzieliła, a nie wspomnę o chytrej babie.
Skoro masz tak wspaniałe serduszko bez granic na dobroć to przekazuj swoje uposażenia dla biednych Ukraińców.

Totalnie nie odróżniasz potrzebnej pomocy od cwaniactwa, wręcz wyłudzania pieniędzy od Polaków.

Oni pracują w swoim kraju, a w Polsce jak można wydębić to biorą. Rozmawiamy o naciągaczach zwanych uchodźcami.

 


 

Ale już prezydent Przemyśla nie narzeka, wejdź w link i przeczytaj. Tylko Ty masz jakiś problem. Człowiek dostający zasiłki musi mieć Polski adres pod którym przebywa. Być może podawali jakieś lewe adresy a teraz jest to prawdopodobnie weryfikowane. Prezydent Przemyśla sam stwierdził 30 września, że system został uszczelniony.

 

I jakież to wielkie zasiłki dostają Ukraińcy oprócz tych, które przedstawiłam w linku? 

Skąd takie stwierdzenia  że trzeba się uczyć ukraińskiego? Po co tak demonizujesz?

 

Ps. Tak przekazuje pieniądze na rzecz pomocy Ukrainie, pomagam też Ukraińcom zyjacym w Charkowie i okolicach I wynajmuje w Polsce mały domek gospodarczy Ukraince z dzieckiem, która uciekła przed wojną. Bi właśnie moje serduszko tak mi podpowiada, że to po ludzku.

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

Przez to zmienił pracę mój znajomy, mówił to samo. Ale z czego to wynika? Może z przepisów prawa pracy? Czy oni mają takie same umowy jak wy czy śmieciówki?

Umowa zlecenie, ale kwotowo to jest to samo co moi kumple, a sumarycznie w skali miesiąca, to już się robi ponad 1 -1,5  tys więcej do wypłaty i oni mogą pracować do bólu, ale nie więcej jak 12h dziennie+ soboty i jak trzeba to i niedzielę. Także to że są wkurzeni jest uzasadnione.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
32 minuty temu, Maybe napisał:

Można wystąpić do sądu, ale wiadomo że jak ktoś pracuje, to nie chce podcinać gałęzi na której siedzi. 

Jęli zatrudnia się na okres próbny, to te stawki mogą być niższe, ale jak na umowę  o pracę, to już powinny być te same. A różnica powinna wynikać jedynie z dodatku stazowego. 

Wiele firm już zlikwidowało dodatek stażowy. Podobnie u mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
15 minut temu, Aco napisał:

Umowa zlecenie, ale kwotowo to jest to samo co moi kumple, a sumarycznie w skali miesiąca, to już się robi ponad 1 -1,5  tys więcej do wypłaty i oni mogą pracować do bólu, ale nie więcej jak 12h dziennie+ soboty i jak trzeba to i niedzielę. Także to że są wkurzeni jest uzasadnione.

Jak więcej pracują to więcej zarabiają.

A szef Polakom odmawia nadgodzin? To dyskryminacja i mozna to zgosic chocby do PIPu. PIP nie zdradza kto zglosił. Nie macie związków zawodowych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

PIP to bardzo dobra instytucja, propracownicza. Przynajmniej u mnie w mieście. Kiedyś urzędnicy zgłosili prezydenta jako pracodawcę że zmusza do nadgodzin i że po złożeniu wniosku o nadgodziny i wypracowaniu oznajmiano, że nie dostaną pieniędzy, tylko dni wolne. PIP się nie pieprzyl, przyszedł na kontrolę i pozamiatał. Czasem warto. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
2 godziny temu, Maybe napisał:

Aaa no nie, Anglia jest konserwatywna ale nie brunatna. Anglia jest tolerancyjna poza małym marginesem. Dzięki temu żyje się dobrze i spokojnie, bez szczucia jednego na drugiego. 

Żyje się dobrze w Anglii owszem, ale przede wszystkim dzięki temu, że korzyści z kolonii miała ogromne, co zaowocowało obecnym dobrobytem. No to wspomnij jak wtedy traktowano ludzi...chyba bardziej niż brutalnie.

A szczucie?

Nie ma? a kto podkablował premiera, że balangował w czasie pandemii?

Przykre, że tylko u Polaków upatrujesz negatywnych cech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
40 minut temu, Maybe napisał:

PIP to bardzo dobra instytucja, propracownicza. Przynajmniej u mnie w mieście. Kiedyś urzędnicy zgłosili prezydenta jako pracodawcę że zmusza do nadgodzin i że po złożeniu wniosku o nadgodziny i wypracowaniu oznajmiano, że nie dostaną pieniędzy, tylko dni wolne. PIP się nie pieprzyl, przyszedł na kontrolę i pozamiatał. Czasem warto. 

U mnie niestety PIP nie ma czego szukać, bo wszystko jest zgodnie z kodeksem pracy. Pilnują wszystkiego po kilku przegranych sprawach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
2 godziny temu, Maybe napisał:

Ale to wina Ukraińców czy twojego prezesa?

Gdyby nielegalnie przekroczyli granice nie mieliby statusu uchodzcy i nie mogliby być zatrudnieni. A co więcej byliby deportowani.

 

Granica dla nich była otwarta, więc o deportacji nie ma mowy.

Naprawdę czują się świetnie...to nie jest negatywna uwaga. 

Moja psiapsółka pojechała do Wrocławia odwiedzić syna. Wybrała się na zakupy i ciężko było jej trafić do domu.

Pytała o drogę Polaków nie znali adresu i nie mogli pomóc, a Ukrainiec był świetnie zorientowany i wskazał drogę.

Chwilę z nim rozmawiała, gdzie stwierdził, że on zwiedza Wrocław.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
48 minut temu, Maybe napisał:

Jak więcej pracują to więcej zarabiają.

A szef Polakom odmawia nadgodzin? To dyskryminacja i mozna to zgosic chocby do PIPu. PIP nie zdradza kto zglosił. Nie macie związków zawodowych?

Masz rację...można. 

Już pisałam, ale powtórzę...Nie wiem czy w dalszym ciągu tak jest, ale było, to pewnik.

Ukraińcy byli przyjmowani do pracy poza kolejnością, wszystko dla nich było otworem, stawki i lepsza praca.

Stąd jest ich wszędzie pełno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Ale już prezydent Przemyśla nie narzeka, wejdź w link i przeczytaj. Tylko Ty masz jakiś problem. Człowiek dostający zasiłki musi mieć Polski adres pod którym przebywa. Być może podawali jakieś lewe adresy a teraz jest to prawdopodobnie weryfikowane. Prezydent Przemyśla sam stwierdził 30 września, że system został uszczelniony.

 

I jakież to wielkie zasiłki dostają Ukraińcy oprócz tych, które przedstawiłam w linku? 

Skąd takie stwierdzenia  że trzeba się uczyć ukraińskiego? Po co tak demonizujesz?

 

Ps. Tak przekazuje pieniądze na rzecz pomocy Ukrainie, pomagam też Ukraińcom żyjącym w Charkowie i okolicach I wynajmuje w Polsce mały domek gospodarczy Ukraince z dzieckiem, która uciekła przed wojną. Bi właśnie moje serduszko tak mi podpowiada, że to po ludzku.

 

Gdybyś była w kraju, to miałabyś szersze spojrzenie...nie tylko na tę sprawę. To nie demonizacja, a fakty.

W sklepie pytasz?

Słyszysz....nie znaju.

Problem w mieszkaniu...wzywasz fachowca.

dogadać możesz się na migi, bo  ros. i pol. dla niego jest nieznany.

Są też lekarze, a u nich każdy pacjent słyszy "jest wsio charaszo".

 

Jeszcze wczoraj był problem, więc nie bardzo rozumiem skąd wypowiedź, że nie ma problemu, bo uszczelnione.

To musi być Ustawa na szczeblu państwa...chyba, że prezydent Przemyśla dostał specjalne zezwolenie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
3 godziny temu, Nafto Chłopiec napisał:

No i nie ogarnęłaś 😴😴😴

Ja też nie ogarnęłam, co Cię tak poruszyło.

Źle, że dziecko się spolonizowało i mówi w naszym języku, czy źle że matka - Ukrainka chce, żeby z nią rozmawiało po ukraińsku? A może źle, że pojechały, jak Ty, na urlop do Grecji? Przecież nie wszyscy Ukraińcy, nawet jeśli są uchodźcami wojennymi (ta nie wiadomo czy była), to biedaki bez grosza. Jeśli przyjechali tu z pieniędzmi, to dla nas  lepiej. Jeśli pracują i dlatego ich stać, jeszcze lepiej, bo znaczy, że tworzą nasz PKB. Za polski socjal nie jeżdżą na pewno...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
1 minutę temu, aliada napisał:

Ja też nie ogarnęłam, co Cię tak poruszyło.

To że polskiemu dziecku każe mówić po ukraińsku. Co to ma na celu? Wzbudzić współczucie innych? A może się wstydzą swojego pochodzenia? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator

Jeśli mogę...

https://www.rp.pl/praca-emerytury-i-renty/art36352691-zus-sprawdzi-czy-ukrainiec-wyjechal

Cytat

 

ZUS sprawdzi, czy Ukrainiec wyjechał

 

Komendant główny Straży Granicznej poinformuje ZUS o dłuższych wyjazdach ukraińskich uchodźców z Polski. Będą mogli utracić prawo do świadczeń.

Wyjazd obywatela Ukrainy z Polski na dłużej niż miesiąc pozbawia go uprawnień wynikających ze specustawy, w tym wypłaty świadczeń socjalnych. Aby kontrolować wypłatę 500+ i rodzinnego kapitału opiekuńczego, komendant główny Straży Granicznej poinformuje ZUS o dłuższych wyjazdach z naszego kraju.

(...)

Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie mógł wezwać ubiegającego się o wsparcie lub otrzymującego świadczenia do osobistego stawiennictwa w terminie trzech dni roboczych w celu złożenia wyjaśnień niezbędnych do prawidłowego ustalenia i wypłaty świadczeń. Jeśli uchodźca się nie stawi, ZUS wstrzyma wypłatę lub pozostawi wniosek bez rozpatrzenia. Gdy zaś stawi się po upływie wyznaczonego terminu, świadczenie będzie wypłacane od następnego miesiąca. Data złożenia wniosku nie będzie miała znaczenia.

 

Czyli że do 30 dni mogą wyjeżdżać z Polski na Ukrainę bez utraty statusu do pobierania 500+ i innych świadczeń.

Bardziej mnie martwi ta druga część... znaczy że co? Jak przyjdzie Ukrainka po czasie do ZUS, to też jej załatwią świadczenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
13 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

To że polskiemu dziecku każe mówić po ukraińsku. Co to ma na celu? Wzbudzić współczucie innych? A może się wstydzą swojego pochodzenia? 

To w końcu były Polki czy Ukrainki? I skąd to wiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
5 minut temu, Pieprzna napisał:

To w końcu były Polki czy Ukrainki? I skąd to wiesz.

Według naszych obserwacji Polki, mówiły bardzo płynną polszczyzną. Jak szeptały sobie na ucho gdy blisko nie było ludzi to po polsku, a jak na głos to po ukraińsku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Aco napisał:

U mnie niestety PIP nie ma czego szukać, bo wszystko jest zgodnie z kodeksem pracy. Pilnują wszystkiego po kilku przegranych sprawach.

To jak jest zgodnie z prawem to o co ci chodzi? Pracują więcej to więcej zarabiają. To oczywiste chyba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Nafto Chłopiec napisał:

To że polskiemu dziecku każe mówić po ukraińsku. Co to ma na celu? Wzbudzić współczucie innych? A może się wstydzą swojego pochodzenia? 

Jeśli dziecko urodziło się w Polsce, bo przecież niepowiedziane, że są uchodzczyniami, tylko wyemigrowały wcześniej, to dziecko jest dwujęzyczne. Ciągle otacza je język polski. A matka może chce, żeby wpoić malej też język ojczysty i kiedy nie musi mówić po polsku, to żeby mówiła w języku ojczystym. 

 

A co ma do tego litość? Za granicą mogą nawet nie rozróżniać ukraińskiego od rosyjskiego. Nawet Polaków w Anglii mylą z Rosjanami. I co z tej litości by miała? Drinki darmowe w barze🤣😅😆

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Dżulia napisał:

Gdybyś była w kraju, to miałabyś szersze spojrzenie...nie tylko na tę sprawę. To nie demonizacja, a fakty.

W sklepie pytasz?

Słyszysz....nie znaju.

Problem w mieszkaniu...wzywasz fachowca.

dogadać możesz się na migi, bo  ros. i pol. dla niego jest nieznany.

Są też lekarze, a u nich każdy pacjent słyszy "jest wsio charaszo".

 

Jeszcze wczoraj był problem, więc nie bardzo rozumiem skąd wypowiedź, że nie ma problemu, bo uszczelnione.

To musi być Ustawa na szczeblu państwa...chyba, że prezydent Przemyśla dostał specjalne zezwolenie.

 

Jestem w Polsce co 3 miesiące. A co ci przeszkadza, że mówią w innym języku na ulicy? 

Czy nawet jakiś pracownik. Jak człowiek chce to się dogada. Wiem że dużo jest kierowców fryzjerek, są całe salony ukraińskie i to jeszcze przed wojną były, firmy deweloperskie już od 10 lat zatrudniają Ukraińców, kasjerki to też często Ukrainki. No i co?

Wiesz co, w uk każdy kaleczy angielski na miliony sposobów. Bo kazdy ma iny akcent. Nie mowiac o bledach jezykowych jakie popelnia sie nawet gdy uzywasz jezyka wiele lat. Bo czesto robimy kalki językowe, a angielski ma zupełnie inną budowę. Inne kalki robi Polak a inne kalki robi Afrykanin, a jeszcze inne Hindus. I kazdy niby jezyk zna ale brzmi on inaczej. Sama jeszcze nie ogarnelam wszystkich idiomow, bo sie nie da, jest tego ogrom, kazdy reguin ma też inne, wymowa w każdym regionie jest też inna, czasem nie rozumiem, o co kurna chodzi. A Anglikom jakoś to nie przeszkadza. A gdy mowie w takiej sytuacji, przepraszam ale mój język angielski nie jest jeszxze tak dobry, to Anglik odpowiada: Nie martw się, twój angielski jest lepszy niż mój polski. I się śmieje. 

Moja znajoma kiedyś dzwoniła zamówić żarcie (angielka) I mówi "o Boże z hindusem rozmawiałam, miał taki dialekt, że go w ogóle nie rozumialam" I się śmiała. 

 

Więcej luzu i wyrozumiałości. Z czasem opanują polski, bo nasze języki są zbieżne. Nie od razu Kraków zbudowano. 

Ja do dziś czesto sie zakręcę i mówię niepoprawnie po angielsku. Nie do końca rozumiem ich żarty. To przychodzi z czasem.

 

No nie, w artykule jest jego wypowiedź z 30 września. Nie trzeba ustawy zmieniać, tylko kontrolę wprowadzić, żeby sprawdzać podane dane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
19 minut temu, Maybe napisał:

To jak jest zgodnie z prawem to o co ci chodzi? Pracują więcej to więcej zarabiają. To oczywiste chyba.

Nie rozumiesz chyba co napisałem. Wszystkie świadczenia, rozliczanie nadgodzin pilnowanie czasu pracy jest zgodnie z kodeksem. Problem polega na tym, że nasi pracownicy też chcieliby od czasu do czasu przyjsć na nadgodziny, ale firma nie zgadza się na to mimo, że suma summarum Ukraińcom musi też zaplacić za te dodatkowe godziny. I jeżeli jest ich 300 w miesiącu, to mnożąc to powiedzmy przez 22 zł daje 6600. Nasz pracownik wyrabiając normę czyli 168 h ma czystej pensji 3696 plus jakieś dodatki to będzie coś około 5000 brutto jakby został od czasu do czasu 4 h dłużej (nadgodziny 50%) to i tak by nie uzyskał tej kwoty co Ukraińcy i tu jest pies pogrzebany. Czasami wpadnie im jedna sobota w miesiącu i to wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Dżulia napisał:

Masz rację...można. 

Już pisałam, ale powtórzę...Nie wiem czy w dalszym ciągu tak jest, ale było, to pewnik.

Ukraińcy byli przyjmowani do pracy poza kolejnością, wszystko dla nich było otworem, stawki i lepsza praca.

Stąd jest ich wszędzie pełno.

Mamy wolny rynek, kazdy zatrudnia kogo chce.

Też bym zatrudniła odpowiednio wykształconą Ukrainkę, gdybym nadal w Polsce prowadzila swoje biuro. Z dobrego serca. Widziałam niektórych z tych kobiet CV. Aż ciarki biegały po plecach, dziewczyny po studiach, z dobrym doświadczeniem na wysokich stanowiskach np. z banku. Aż płakać się chciało, gdy pisały, że podejmą każdą pracę. Tak zwyczajnie po ludzku serce się kroi.. kiedyś mialy fajne, spokojne zycie w swoim kraju, a teraz tułają sie po obcych i wszystko poszło w cholerę. "Przyjmę każda pracę"

Zresztą  inne też wzruszały, gotowaly pierogi barszcze i się ogłaszały ze sprzedażą na grupach wspierających Ukraińców. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 minut temu, Aco napisał:

Nie rozumiesz chyba co napisałem. Wszystkie świadczenia, rozliczanie nadgodzin pilnowanie czasu pracy jest zgodnie z kodeksem. Problem polega na tym, że nasi pracownicy też chcieliby od czasu do czasu przyjsć na nadgodziny, ale firma nie zgadza się na to mimo, że suma summarum Ukraińcom musi też zaplacić za te dodatkowe godziny. I jeżeli jest ich 300 w miesiącu, to mnożąc to powiedzmy przez 22 zł daje 6600. Nasz pracownik wyrabiając normę czyli 168 h ma czystej pensji 3696 plus jakieś dodatki to będzie coś około 5000 brutto jakby został od czasu do czasu 4 h dłużej (nadgodziny 50%) to i tak by nie  uzyskał tej kwoty co Ukraińcy i tu jest pies pogrzebany. Czasami wpadnie im jedna sobota w miesiącu i to wszystko.

No to się pytałam czy szef wam odmawia nadgodzin jako Polakom. Nie odpowiedziałeś. A w takim przypadku jest to dyskryminacja I jest to łamanie prawa. I mozna z tym iść do PIPu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Dżulia napisał:

Granica dla nich była otwarta, więc o deportacji nie ma mowy.

Naprawdę czują się świetnie...to nie jest negatywna uwaga. 

Moja psiapsółka pojechała do Wrocławia odwiedzić syna. Wybrała się na zakupy i ciężko było jej trafić do domu.

Pytała o drogę Polaków nie znali adresu i nie mogli pomóc, a Ukrainiec był świetnie zorientowany i wskazał drogę.

Chwilę z nim rozmawiała, gdzie stwierdził, że on zwiedza Wrocław.

Jest mowa, bo każdy Ukrainiec musi mieć wizę lub zezwolenie na pobyt tymczasowy lub stały. A ten który przybył po wybuchu wojny miał od razu wbijaną pieczątkę do paszportu, żeby właśnie mógł się starać o status uchodzcy i wyrobić pesel. Jeśli tego nie ma jest nielegalnie. Po wybuchu wojny nie wpuszczano do Polski legalnie facetów w wieku poborowym.

 

Ci którzy przybyli przed wojną muszą mieć z kolei papier na pobyt czasowy lub stały, jeśli tego nie mają, też są nielegalnie.

Przecież Ukraina nie jest w UE.

 

Podobnie ja musiałam się starać w UK o status osiedlenczy po Brexicie. Bez tego wyrzucono by mnie z pracy i pomachali na dowidzenia. Obecnie nikt tu z Europy nie podejmie pracy bez wizy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Nafto Chłopiec napisał:

Według naszych obserwacji Polki, mówiły bardzo płynną polszczyzną. Jak szeptały sobie na ucho gdy blisko nie było ludzi to po polsku, a jak na głos to po ukraińsku. 

To skąd mała znała dobrze ukraiński?

Napisałeś, że to kilkuletnie dziecko.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
43 minuty temu, Maybe napisał:

No to się pytałam czy szef wam odmawia nadgodzin jako Polakom. Nie odpowiedziałeś. A w takim przypadku jest to dyskryminacja I jest to łamanie prawa. I mozna z tym iść do PIPu.

Z tego co już słyszałem, to pracodawca postępuje zgodnie z prawem. Nie drążę tego tematu dalej, bo ja pracuję na innych zasadach, ale byłem tym trochę poirytowany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...