Skocz do zawartości


Dżulia

Ukrainizacja.

Polecane posty

Zadowolony
Miejscowy
2 minuty temu, mk777 napisał:

nie ma wojny która wywołuje walki wszędzie, w całym kraju.. ale cały kraj jest w stanie wojny. Z całego kraju możesz zostać powołany.. w całym kraju masz problemy które wynikają z wojny

Pełna zgoda. 

Ukraina jest w stanie wojny. 

Był wprowadzony: Stan Wojenny. 

 

I mi chodziło tylko o to, że na większości terenach Ukrainy nie było i nie, bezpośrednio albo wcale działań zbrojnych. 

Więc, nic na tych terenach nie jest niszczone. 

 

Ale z drugiej strony, jak jest taka sytuacja, że w kraju wprowadzony zostanie STAN WOJENNY, to też pojawiają się złodzieje i przestępcy, którzy to wykorzystują dla własnej korzyści. 

Np. na Ukrainie, w jakichś miastach, w związku z zamknięciem prawie wszystkiego, były i pewnie nadal są bandy złodziei, którzy okradali tam sklepy. 

A wiadomo, że Ukraina zawsze była bardzo przestępczym krajem. A do tego korupcyjnym na szeroka skalę. 

Tam nie długo trzeba czekać na to, żeby dać okazję złodziejom i przestępcom do okradania i robienia różnych przestępstw. 

Stan Wojenny i wojna mogła być do tego najlepszą okazją na Ukrainie. 

 

Poza tym wiem ze źródeł informacyjnych, że jak tylko tam wprowadził Kijów wojenny stan, to w Kijowie i w innych miastach zwykli mieszkańcy zrobili patrole i w nocy szczególnie patrolowali ulicę, przed złodziejami i przestępcami. 

Bo zawsze się znajdą tacy, którzy, parszywie taką sytuację wykorzystają. 

 

A Ukraina, według informacji i na ten temat też widziałem dokument miała zawsze najwięcej przestępców, złodziei i zabójców w zakładach karnych. 

Zakłady karne, nie dość, że były zawsze brudne i obskurne, to do tego bardzo zapełnione na Ukrainie. 

 

Taka rzeczywistość była w tym kraju. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Aco
8 minut temu, mk777 napisał:

Ale jak się pożalisz na Ukraińca, to pomoże?

 

Ja się nie żale, tylko są kwestie które mnie i wiele osób irytują. Tak jak to, ze dostają dach nad glową i nie podoba im się metraż czy lokalizacja, albo że niektórzy z nich balują do rana w klubach i na sytuację w kraju mają wywalone, bo przecież tacy też są.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
1 minutę temu, Aco napisał:

Ja się nie żale, tylko są kwestie które mnie i wiele osób irytują. Tak jak to, ze dostają dach nad glową i nie podoba im się metraż czy lokalizacja, albo że niektórzy z nich balują do rana w klubach i na sytuację w kraju mają wywalone, bo przecież tacy też są.

przecież to bzdura. Większość z nich wynajmuje mieszkania i pracuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 godziny temu, Nafto Chłopiec napisał:

Mnóstwo "emigrantów wojennych" kręciło nosem po przyjeździe do naszego kraju gdy dostali propozycję zamieszkania gdzieś na wsi czy mieszkaniu z niewielkim metrażem. Z pogardą mówili że oni w takich warunkach to mieszkać nie będą. 

Teściowie mojego kumpla wynajmują dwa pokoje Ukraińcom. Oczywiście oni płacą za wynajem są grzeczni, ale na wojnę mają wywalone. Śmieją się i machają rękami jakby to zupełnie ich nie dotyczyło. Ci którzy pracują u mnie mieszkają na jednej z podpoznanskich wsi i widać, że to przeżywają i często o tym rozmawiają bo tam mają swoich rodziców, pełnoletnie dzieci i co jakiś czas jadą na kilka dni do siebie( co ciekawe jadą tylko kobiety) jakby faceci bali się, że ich tam zatrzymają. Nie wiem dlaczego nie pytałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
34 minuty temu, mk777 napisał:

O to to.. Zajefajnie wspominać Wołyń.. ale w ogóle nie pamiętać o lokacji wojsk polskich na Ukrainie. Po wioskach, w miastach.. a wojsko wcale fajne nie jest w takiej sytuacji.

Wiesz co, to co wydarzyło na Wołyniu, to była zbrodnia i straszna tragedia, ludzie po tym nie mogli poradzić sobie z traumami do końca życia, ale właśnie starali się żyć i zapomnieć. Ja tą traumę częściowo odziedziczyłam po matce i dziadkach, po tych opowieściach, którymi mnie raczyli, ale za które też jestem wdzięczna. I nie ma usprawiedliwienia, choć Polacy też aniołami nie byli przed wojną. To spowodowało, że Nazisci obietnicami tak łatwo obudzili nacjonalizm w Ukraińcach. Ale to było 80 lat temu i trzeba iść dalej. 

Mnie najbardziej śmieszy jak polscy nacjonalisci strasznie się burzą, że w Ukrainie również są nacjonalisci 😂🤣😅 Powinni właściwie się zrozumieć. A najbardziej jak przenoszą współczesny ukraiński nacjonalizm na całe społeczeństwo, a tymczasem na nacionalistów głosowało 1,5% społeczeństwa ukraińskiego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
35 minut temu, Maybe napisał:

Wiesz co, to co wydarzyło na Wołyniu, to była zbrodnia i straszna tragedia, ludzie po tym nie mogli poradzić sobie z traumami do końca życia, ale właśnie starali się żyć i zapomnieć. Ja tą traumę częściowo odziedziczyłam po matce i dziadkach, po tych opowieściach, którymi mnie raczyli, ale za które też jestem wdzięczna. I nie ma usprawiedliwienia, choć Polacy też aniołami nie byli przed wojną. To spowodowało, że Nazisci obietnicami tak łatwo obudzili nacjonalizm w Ukraińcach. Ale to było 80 lat temu i trzeba iść dalej. 

Mnie najbardziej śmieszy jak polscy nacjonalisci strasznie się burzą, że w Ukrainie również są nacjonalisci 😂🤣😅 Powinni właściwie się zrozumieć. A najbardziej jak przenoszą współczesny ukraiński nacjonalizm na całe społeczeństwo, a tymczasem na nacionalistów głosowało 1,5% społeczeństwa ukraińskiego. 

tak, bo ekstrema najcześciej osiągają poniżej 2%. Dlatego dotacje dla partii są powyżej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Aco napisał:

Ty jesteś odklejona od rzeczywistości. Nie mam żadnych idoli. Jak się zaczął napływ migrantów  tuż po wybuchu wojny, to nie młodzi tylko Ci starzy (pokolenie moich rodziców) często odnosili się negatywnie do pomocy i przywoływali Wołyń bo ich bliscy byli zamordowani w tych latach. Jedni tego nie pamiętają, a innym to leży cały czas na sercu. Nie każdy jest zdolny do przebaczenia. Myślisz, że jak kiedyś skończy się wojna na Ukrainie, to wszyscy o tym zapomną? Nie, bo nawet jak kiedyś zapanuje tam pokój to Rosjanin będzie tam źle kojarzony.

Ale mi dobrze z moim odklejeniem i sobie świetnie radzę nie nosząc jakiejś chorej nienawiści po 80 latach, gdy większość z tych ludzi już nie żyje.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
7 minut temu, Maybe napisał:

Ale mi dobrze z moim odklejeniem i sobie świetnie radzę nie nosząc jakiejś chorej nienawiści po 80 latach, gdy większość z tych ludzi już nie żyje.

 

Ale nie każdy jest do tego zdolny. To, że  Ty jesteś taka, to nie znaczy że każdy musi być taki sam. Każdy ma inny charakter. To nie musi być wcale nienawiść tylko odmienne zdanie. To jest tak jak z rządzącymi. Jest wiele osób, które żywi do nich nienawiść i życzą im jak najgorzej  i są tacy, którzy zwyczajnie ich nie tolerują i nie darzą sympatią. Ja jak miałbym wesprzeć kogokolwiek, to najpierw wybieram kogoś kto jest mi bliższy i nie patrzę na jego poglądy polityczne, czy jest wierzący czy nie, a w drugiej kolejności mogę dopiero wspierać kogoś mi obcego.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

@Miejscowy kolejna mapka dla ciebie. Kiedy przestaniesz zaprzeczać zbrodniom na ludności cywilnej? A to stara mapka z marca, ile jeszcze od tego czasu się wydarzyło...

FM2vkJSWQAk5adX?format=png&name=900x900

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
24 minuty temu, Aco napisał:

Ale nie każdy jest do tego zdolny. To, że  Ty jesteś taka, to nie znaczy że każdy musi być taki sam. Każdy ma inny charakter. To nie musi być wcale nienawiść tylko odmienne zdanie. To jest tak jak z rządzącymi. Jest wiele osób, które żywi do nich nienawiść i życzą im jak najgorzej  i są tacy, którzy zwyczajnie ich nie tolerują i nie darzą sympatią. Ja jak miałbym wesprzeć kogokolwiek, to najpierw wybieram kogoś kto jest mi bliższy i nie patrzę na jego poglądy polityczne, czy jest wierzący czy nie, a w drugiej kolejności mogę dopiero wspierać kogoś mi obcego.

 

Ale to ja jestem odklejona 😂🤣😅 dla mnie odklejeni są ci co tkwią w nienawiści 80 lat i przezywają nie swoja traumę. Odmienne zdanie gorzej traktujace inną nacje to rasizm a rasizm to nadal nienawisc. Od mysli, zdania o zabarwieniu rasistowskim do czynu droga jest krotka. To nieracjonalne. Dobrze że Austrii zaborów nie wypominają i Szwedom potopu.

Rasizm jest czymś strasznym, ci ludzie nie nadarzają za rzeczywistością, dobrze że to margines.

Ja wspieram tych, którzy potrzebują, czy to bliscy, czy obcy ludzie. Również dzieci chore na raka. Pieniądz rzecz nabyta.

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

@Miejscowy kolejna mapka dla ciebie. Kiedy przestaniesz zaprzeczać zbrodniom na ludności cywilnej? A to stara mapka z marca, ile jeszcze od tego czasu się wydarzyło...

FM2vkJSWQAk5adX?format=png&name=900x900

https://www.wprost.pl/swiat/10889308/odkryto-rosyjska-katownie-na-terenie-ukrainy-ludzi-zakopywano-zywcem.html?utm_source=facebook&utm_medium=social&utm_campaign=fbwprost&utm_term=post&utm_content=wojna

 

Tu taki fajny artykuł dla @Miejscowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
2 godziny temu, Maybe napisał:

A wojsko ukraińskie to nie ma broni i nie strzela? Tylko rosyjskie wojsko ma broń i strzela, tak jak to media polskie pokazują? 

A myślisz, że od kul żołnierza ukraińskiego nie zginęli ludzie cywilni? Tylko media nie pokażą i nie powiedzą, że to: strzelał i zabił kogoś ukraiński żołnierz, a strzelał rosyjski żołnierz i zabił. 

Bo cały czas przedstawiają Rosję, że to tylko Rosja strzela i zabija. 

 

A kto wysadził teatr w Mariupolu, nad Morzem Azwoskim? Ja wiem z innego źródła informacji, że tego mogli dokonać sami Ukraińcy, żeby potem to zarzucić na Rosję. 

Rosja by w mieście Donbasu, gdzie większość mieszkanców zawsze była rosyjskojęzyczna i popierali Rosję ci mieszkańcy, zniszczyła teatr? 

Jakoś trudno mi w to uwierzyć. 

Ale media pokazują, że to zrobili Rosjanie. 

 

Ja nie wierzę we wszystko, co media na temat wojny pokazują. 

 

A np. wiem ze źródeł, że wojsko ukraińskie strzelało rakietami na Donbas i od ich rakiet ginęli ludzie cywilni, po stronie separatystów. 

Na pewno tego nie dokonali rosyjscy żołnierze, ani separatyści. 

 

I co, dalej Ukraina i Kijów są bez winy, a tylko Rosję się obwinia?

 

Wojsko rosyjskie i separatyści chronili ludność cywilną w Mariupolu przed ostrzałami ze strony wojska ukraińskiego. 

 

Nie wierz we wszystko, co ci pokazują media, bo tam są też manipulacje i przeinaczania, na ten temat. 

Ty wierzysz we wszystko, jak leci, co Tobie media pokazują, na temat wojny ukraińskiej?

Edytowano przez Miejscowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
12 minut temu, Miejscowy napisał:

Wojsko rosyjskie i separatyści chronili ludność cywilną w Mariupolu przed ostrzałami ze strony wojska ukraińskiego. 

Plujesz na groby ofiar i ich rodzinom w twarz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
28 minut temu, Miejscowy napisał:

A wojsko ukraińskie to nie ma broni i nie strzela? Tylko rosyjskie wojsko ma broń i strzela, tak jak to media polskie pokazują? 

A myślisz, że od kul żołnierza ukraińskiego nie zginęli ludzie cywilni? Tylko media nie pokażą i nie powiedzą, że to: strzelał i zabił kogoś ukraiński żołnierz, a strzelał rosyjski żołnierz i zabił. 

Bo cały czas przedstawiają Rosję, że to tylko Rosja strzela i zabija. 

 

A kto wysadził teatr w Mariupolu, nad Morzem Azwoskim? Ja wiem z innego źródła informacji, że tego mogli dokonać sami Ukraińcy, żeby potem to zarzucić na Rosję. 

Rosja by w mieście Donbasu, gdzie większość mieszkanców zawsze była rosyjskojęzyczna i popierali Rosję ci mieszkańcy, zniszczyła teatr? 

Jakoś trudno mi w to uwierzyć. 

Ale media pokazują, że to zrobili Rosjanie. 

 

Ja nie wierzę we wszystko, co media na temat wojny pokazują. 

 

A np. wiem ze źródeł, że wojsko ukraińskie strzelało rakietami na Donbas i od ich rakiet ginęli ludzie cywilni, po stronie separatystów. 

Na pewno tego nie dokonali rosyjscy żołnierze, ani separatyści. 

 

I co, dalej Ukraina i Kijów są bez winy, a tylko Rosję się obwinia?

 

Wojsko rosyjskie i separatyści chronili ludność cywilną w Mariupolu przed ostrzałami ze strony wojska ukraińskiego. 

 

Nie wierz we wszystko, co ci pokazują media, bo tam są też manipulacje i przeinaczania, na ten temat. 

Ty wierzysz we wszystko, jak leci, co Tobie media pokazują, na temat wojny ukraińskiej?

To może i Ukraina się sama napadła? Co Ty jesteś? Papież Franciszek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
12 minut temu, mk777 napisał:

To może i Ukraina się sama napadła? Co Ty jesteś? Papież Franciszek?

Kto napadł na Ukrainę? Czy Rosja chce zająć Ukrainę, razem z Kijowem? Dlaczego Rosja nie zajęła Ukrainy już wiele lat temu, tylko nagle teraz miałaby to zrobić? 

Ukraina jest państwem niepodległym od 1991 roku i jakoś wcześniej Rosja nie wjechała tam swoimi wojskami i nie zajęła tego kraju. 

 

Ty w ogóle wiesz o co się toczy gra na tej Ukrainie, czy nie wiesz? 

A wiesz, że jest Donbas i tam, w większości żyli i mieszkali ludzie rosyjskojęzyczni i to byli w większości Rosjanie, czy nie wiesz tego? 

A może, w większości ci ludzie popierali zawsze Rosję i cały czas popierają i oni są za Rosją, a nie za Ukrainą i Kijowem? 

A wiesz o tym, że cała, wschodnia Ukraina, razem z Krymem potępiała i potępia Banderę i UPA, jaką kultywuję Lwów i Kijów? 

A wiesz o tym, że Ukraina była i jest podzielona: językowo, kulturowo i mentalnie? Myślisz, że ta wojna tam się bez powodu rozpoczęła? 

 

Odpowiesz na te pytania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
13 minut temu, Miejscowy napisał:

Kto napadł na Ukrainę? Czy Rosja chce zająć Ukrainę, razem z Kijowem? Dlaczego Rosja nie zajęła Ukrainy już wiele lat temu, tylko nagle teraz miałaby to zrobić? 

Ukraina jest państwem niepodległym od 1991 roku i jakoś wcześniej Rosja nie wjechała tam swoimi wojskami i nie zajęła tego kraju. 

 

Ty w ogóle wiesz o co się toczy gra na tej Ukrainie, czy nie wiesz? 

A wiesz, że jest Donbas i tam, w większości żyli i mieszkali ludzie rosyjskojęzyczni i to byli w większości Rosjanie, czy nie wiesz tego? 

A może, w większości ci ludzie popierali zawsze Rosję i cały czas popierają i oni są za Rosją, a nie za Ukrainą i Kijowem? 

A wiesz o tym, że cała, wschodnia Ukraina, razem z Krymem potępiała i potępia Banderę i UPA, jaką kultywuję Lwów i Kijów? 

A wiesz o tym, że Ukraina była i jest podzielona: językowo, kulturowo i mentalnie? Myślisz, że ta wojna tam się bez powodu rozpoczęła? 

 

Odpowiesz na te pytania?

Rosja od czasów carskich stosuje taktykę plasterków salami.. mistrzem w tym był Stalin. 

Pytasz dlaczego nie zajęli?

Zapominasz o gwarancjach Zachodu po oddaniu broni nuklearnej przez Ukrainę. Pomalutku, plasterek po plasterku.. Rosja od wielu lat odcina małe kawałki - Czeczenia, Gruzja, Nadniestrze, groźby wobec Mołdawii/// wszędzie w trosce o swoich obywateli i ludność rosyjskojęzyczną.. która w każdej chwili może przecież wyjechać do matuszki Rosji.

Przegapiłeś ostatnie 20 lat? Hibernowałeś?

Naprawdę tak nie ogarniasz, że myślisz że Rosja chroni ludność wschodniej Ukrainy? Gratulacje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

A wojsko ukraińskie to nie ma broni i nie strzela? Tylko rosyjskie wojsko ma broń i strzela, tak jak to media polskie pokazują? 

A myślisz, że od kul żołnierza ukraińskiego nie zginęli ludzie cywilni? Tylko media nie pokażą i nie powiedzą, że to: strzelał i zabił kogoś ukraiński żołnierz, a strzelał rosyjski żołnierz i zabił. 

Bo cały czas przedstawiają Rosję, że to tylko Rosja strzela i zabija. 

 

A kto wysadził teatr w Mariupolu, nad Morzem Azwoskim? Ja wiem z innego źródła informacji, że tego mogli dokonać sami Ukraińcy, żeby potem to zarzucić na Rosję. 

Rosja by w mieście Donbasu, gdzie większość mieszkanców zawsze była rosyjskojęzyczna i popierali Rosję ci mieszkańcy, zniszczyła teatr? 

Jakoś trudno mi w to uwierzyć. 

Ale media pokazują, że to zrobili Rosjanie. 

 

Ja nie wierzę we wszystko, co media na temat wojny pokazują. 

 

A np. wiem ze źródeł, że wojsko ukraińskie strzelało rakietami na Donbas i od ich rakiet ginęli ludzie cywilni, po stronie separatystów. 

Na pewno tego nie dokonali rosyjscy żołnierze, ani separatyści. 

 

I co, dalej Ukraina i Kijów są bez winy, a tylko Rosję się obwinia?

 

Wojsko rosyjskie i separatyści chronili ludność cywilną w Mariupolu przed ostrzałami ze strony wojska ukraińskiego. 

 

Nie wierz we wszystko, co ci pokazują media, bo tam są też manipulacje i przeinaczania, na ten temat. 

Ty wierzysz we wszystko, jak leci, co Tobie media pokazują, na temat wojny ukraińskiej?

Ogarnij się Chłopie, a kto na kogo napadł? Ukraina się broni. Chroni swoje terytorium.

 

To dlatego za Mariupol ruscy będą mieli sprawę za zbrodnie wojenne? Masowe groby itp, w XXI wieku nie da się wmówić, że Ukraińcy sami do siebie strzelali. Trochę pomyśl.

Teraz była wymiana jeńców, wiesz jak ci żołnierze wyglądają po torturach? Tego się nie da ukryć ani sfałszować. Przecież to była jawna wymiana jeńców w tv na całym świecie pokazywali tych żołnierzy. Rosja jakoś nie zaprzecza że taka wymiana miała miejsce. Może sami się wyniszczyli w obozach? Chcesz ich zdjęcia? 

 

Nie wierz we wszystko co ci ruskie trolle mówią. 

Są przecież bezpośrednie relacje z miejsc na Ukrainie. Ludzie mają znajomych i rodzinę na Ukrainie. 

 

Ogarnij się i skończ pierdolić! 

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Tutaj nie jest temat o wojnie ukraińskiej, ale ja napiszę jak to wyglądało. 

 

Od 2014 roku zaczęły się walki w samym Donbasie, bo było to po wydarzeniach na Majdanie, w Kijowie. 

Walki się zaczęły w Donbasie z kilku przyczyn albo z kilku powodów: odmienne poglądy zachodniej i wschodniej Ukrainy, np. w kwestii Nacjonalizmu Ukraińskiego. Większość mieszkańców Donbasu, a przynajmniej bardzo wielu mieszkanców zawsze popierało Rosję. 

I mieli prawo się opowiedzieć za Rosją. 

I to wyglądało tak, że od samego początku walk w Donbasie bili się ze sobą Ukraińcy z separatystami, aż do tego momentu tego roku, kiedy przywódcy dwóch republik: ługańskiej i donieckiej poprosili Rosję o zakończenie walk, żeby Kijów zaprzestał strzelania i wysyłania żołnierzy na Donbas. 

Więc Rosja na to wyraziła zgodę i pomogła przeprowadzić: specjalną operację wojskową na Ukrainie, a walki nadal trwają, głównie w Donbasie. 

Gdyby Kijów się chciał dogadać i porozumieć z przywódcami dwóch republik, zamiast się tłuc ze sobą, to byłoby wszystko uzgodnione i Rosja nie miałaby potrzeby przeprowadzenia specjalnej operacji na Ukrainie. 

Powinno już samo to zastanawiać, że Rosja dopiero teraz uznała niepodległość dwóch republik w Donbasie, a i też rejonu zaporoskiego i chersońskiego. 

Jakoś Rosja nie uznała niepodległości tych terenów od samego początku walk w Donbasie albo np. dwa lata od rozpoczęcia tam walk. 

Rosja nie wjechała swoimi wojskami od samego początku walk w Donbasie, tylko dopiero ponad pół roku temu, decydując o: specjalnej operacji wojskowej, ale na prośbę przywódców republik. 

Rosja mogłaby to olać i nie zgodzić się na "operację" i biliby się sami separatyści z Ukraińcami. 

Ale zgodziła się na to, bo separatyści popierają Rosję i to jest ich sprawa. 

No i stało się teraz tak, że również Rosja uznała niepodległość rejonu: zaporoskiego i chersońskiego i na prośbę przywódców w Donbasie, włączyła te rejony, razem z Donieckiem i Ługańskiem do Rosji. 

A nie musiała Rosja włączyć tych terenów do swojego kraju i mogły to być rejony niepodległe od Rosji i Ukrainy. 

Tak jak Osetia Południowa, na terenie Gruzji, gdzie sobie tam wywalczyli separatyści osetyjscy ten, mały rejon, jest niepodległym państwem i nie został włączony do Rosji. 

W Gruzji też była wojna, w 2008 roku. 

Więc, główną rolę w Donbasie odgrywali i odgrywają ukraińscy separatyści, a nie Rosjanie. 

Może ktoś wierzyć albo nie wierzyć, ale przywódcami: donieckiej i ługańskiej republiki są rodowici Ukraińcy, którzy opowiadają się za Rosją, a nie za Ukrainą. 

To jest sprawa prywatna i osobista tych ludzi za kim chcą się opowiadać. 

Separatystą nie musi być Rosjanin. To może być: Ukrainiec, Polak, a nawet Niemiec. 

To zależ za kim i za jakim krajem się ktoś opowiada. 

Gdyby Rosji zależało na zajęciu, i to jeszcze całej Ukrainy, to już by wiele lat temu to zrobiła. 

Nic nie stało na przeszkodzie. 

A jakoś, od samego początku niepodległości Ukrainy, Rosja nie wjechała swoimi wojskami do tego kraju i to pomimo, że na Ukrainie byli też prezydenci: pro - unijni. Pro - europejscy. 

 

Na Ukrainie sami Ukraińcy się ze sobą bili i się nie zgadzali, pod róznymi względami. 

Pod względem: językowym ( na większości terenach Ukrainy, urzędowym językiem był zawsze ukraiński i nawet niektórzy Ukraińcy nie znali rosyjskiego. A jak znali, to słabo. 

Tylko w Donbasie, na Krymie i na niektórych terenach wschodniej Ukrainy często mieszkańcy posługiwali się rosyjskim. 

Krym był zawsze, głównie rosyjskojęzyczny. A i nawet sami, niektórzy Ukraińcy, którzy mieszkali i mieszkają na tym półwyspie, używali najczęściej rosyjskiego, bo tego języka uczyli sie w szkołach, jako: ojczystego. 

I nawet tacy Ukraińcy mieli i mają większy sentyment do Rosji niż do Ukrainy. 

To jest wszystko prawda, tylko trzeba się o tym dowiedzieć, jak to jest na tej Ukrainie. 

 

Nie byłoby w tym kraju żadnej wojny, gdyby było wszystko w porządku w tym kraju. 

 

I powiem to, żebym był dobrze zrozumiany: nigdy nie popierałem i nie będę popierał żadnej wojny. 

Najlepiej, żeby nigdzie na świecie nie było żadnych wojen i konfliktów, ale tak nie jest. 

Wojny domowe w jakichś krajach, były, są i będą, bo zawsze tak będzie, że jacyś ludzie, gdzieś się nie dogadają i nie znajdą wspólnego języka. 

A w każdej wojnie giną ludzie, bo nie da się tego uniknąć. 

To jest i będzie nieuniknione. 

 

My nie mamy i nie będziemy mieli wpływu na różne wydarzenia ze świata. 

Tak już jest i tak będzie. 

Możemy tylko o tym mówić i oceniać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
23 minuty temu, Miejscowy napisał:

Tutaj nie jest temat o wojnie ukraińskiej, ale ja napiszę jak to wyglądało. 

 

Od 2014 roku zaczęły się walki w samym Donbasie, bo było to po wydarzeniach na Majdanie, w Kijowie. 

Walki się zaczęły w Donbasie z kilku przyczyn albo z kilku powodów: odmienne poglądy zachodniej i wschodniej Ukrainy, np. w kwestii Nacjonalizmu Ukraińskiego. Większość mieszkańców Donbasu, a przynajmniej bardzo wielu mieszkanców zawsze popierało Rosję. 

I mieli prawo się opowiedzieć za Rosją. 

I to wyglądało tak, że od samego początku walk w Donbasie bili się ze sobą Ukraińcy z separatystami, aż do tego momentu tego roku, kiedy przywódcy dwóch republik: ługańskiej i donieckiej poprosili Rosję o zakończenie walk, żeby Kijów zaprzestał strzelania i wysyłania żołnierzy na Donbas. 

Więc Rosja na to wyraziła zgodę i pomogła przeprowadzić: specjalną operację wojskową na Ukrainie, a walki nadal trwają, głównie w Donbasie. 

Gdyby Kijów się chciał dogadać i porozumieć z przywódcami dwóch republik, zamiast się tłuc ze sobą, to byłoby wszystko uzgodnione i Rosja nie miałaby potrzeby przeprowadzenia specjalnej operacji na Ukrainie. 

Powinno już samo to zastanawiać, że Rosja dopiero teraz uznała niepodległość dwóch republik w Donbasie, a i też rejonu zaporoskiego i chersońskiego. 

Jakoś Rosja nie uznała niepodległości tych terenów od samego początku walk w Donbasie albo np. dwa lata od rozpoczęcia tam walk. 

Rosja nie wjechała swoimi wojskami od samego początku walk w Donbasie, tylko dopiero ponad pół roku temu, decydując o: specjalnej operacji wojskowej, ale na prośbę przywódców republik. 

Rosja mogłaby to olać i nie zgodzić się na "operację" i biliby się sami separatyści z Ukraińcami. 

Ale zgodziła się na to, bo separatyści popierają Rosję i to jest ich sprawa. 

No i stało się teraz tak, że również Rosja uznała niepodległość rejonu: zaporoskiego i chersońskiego i na prośbę przywódców w Donbasie, włączyła te rejony, razem z Donieckiem i Ługańskiem do Rosji. 

A nie musiała Rosja włączyć tych terenów do swojego kraju i mogły to być rejony niepodległe od Rosji i Ukrainy. 

Tak jak Osetia Południowa, na terenie Gruzji, gdzie sobie tam wywalczyli separatyści osetyjscy ten, mały rejon, jest niepodległym państwem i nie został włączony do Rosji. 

W Gruzji też była wojna, w 2008 roku. 

Więc, główną rolę w Donbasie odgrywali i odgrywają ukraińscy separatyści, a nie Rosjanie. 

Może ktoś wierzyć albo nie wierzyć, ale przywódcami: donieckiej i ługańskiej republiki są rodowici Ukraińcy, którzy opowiadają się za Rosją, a nie za Ukrainą. 

To jest sprawa prywatna i osobista tych ludzi za kim chcą się opowiadać. 

Separatystą nie musi być Rosjanin. To może być: Ukrainiec, Polak, a nawet Niemiec. 

To zależ za kim i za jakim krajem się ktoś opowiada. 

Gdyby Rosji zależało na zajęciu, i to jeszcze całej Ukrainy, to już by wiele lat temu to zrobiła. 

Nic nie stało na przeszkodzie. 

A jakoś, od samego początku niepodległości Ukrainy, Rosja nie wjechała swoimi wojskami do tego kraju i to pomimo, że na Ukrainie byli też prezydenci: pro - unijni. Pro - europejscy. 

 

Na Ukrainie sami Ukraińcy się ze sobą bili i się nie zgadzali, pod róznymi względami. 

Pod względem: językowym ( na większości terenach Ukrainy, urzędowym językiem był zawsze ukraiński i nawet niektórzy Ukraińcy nie znali rosyjskiego. A jak znali, to słabo. 

Tylko w Donbasie, na Krymie i na niektórych terenach wschodniej Ukrainy często mieszkańcy posługiwali się rosyjskim. 

Krym był zawsze, głównie rosyjskojęzyczny. A i nawet sami, niektórzy Ukraińcy, którzy mieszkali i mieszkają na tym półwyspie, używali najczęściej rosyjskiego, bo tego języka uczyli sie w szkołach, jako: ojczystego. 

I nawet tacy Ukraińcy mieli i mają większy sentyment do Rosji niż do Ukrainy. 

To jest wszystko prawda, tylko trzeba się o tym dowiedzieć, jak to jest na tej Ukrainie. 

 

Nie byłoby w tym kraju żadnej wojny, gdyby było wszystko w porządku w tym kraju. 

 

I powiem to, żebym był dobrze zrozumiany: nigdy nie popierałem i nie będę popierał żadnej wojny. 

Najlepiej, żeby nigdzie na świecie nie było żadnych wojen i konfliktów, ale tak nie jest. 

Wojny domowe w jakichś krajach, były, są i będą, bo zawsze tak będzie, że jacyś ludzie, gdzieś się nie dogadają i nie znajdą wspólnego języka. 

A w każdej wojnie giną ludzie, bo nie da się tego uniknąć. 

To jest i będzie nieuniknione. 

 

My nie mamy i nie będziemy mieli wpływu na różne wydarzenia ze świata. 

Tak już jest i tak będzie. 

Możemy tylko o tym mówić i oceniać. 

Co Ty nazywasz specjalną operacją? Ostrzeliwanie rakietami miast, wsi i mordami na ludności cywilnej?

Operacją specjalną, to może być odbicie jeńców, wyeliminowanie przez jednostki specjalne konkretnego celu, a nie mordowanie ludności cywilnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
4 minuty temu, Aco napisał:

Co Ty nazywasz specjalną operacją? Ostrzeliwanie rakietami miast, wsi i mordami na ludności cywilnej?

Operacją specjalną, to może być odbicie jeńców, wyeliminowanie przez jednostki specjalne konkretnego celu, a nie mordowanie ludności cywilnej.

Ja swoje zdanie przedstawiłem i tego się będę trzymał. 

Nikt mi nie zabroni mojego, prywatnego zdania na ten temat. Ja nikomu tym nie szkodzę. 

A wyobraź sobie, przyjacielu, że strona ukraińska też ostrzeliwała i ostrzeliwuje wioski i budynki w Donbasie. 

To nie strzelają tylko sami separatyści i rosyjscy żołnierze. 

Ciekawe, że od kul Ukraińców nikt by nie zginął, tylko od Rosjan ginęli ludzie? 

Tak to nie jest. 

Jak są jakieś wojny i konflikty, gdzieś na świecie to biją się dwie strony i "dwie strony" mają broń. 

Wiem, że od strony ukraińskiej były wystrzeliwane rakiety albo jakieś pociski na Donbas i od tego ginęli cywile. 

 

No ale w mediach pokazują i mówią, że: to tylko sami Rosjanie strzelają i tylko od Rosjan giną ludzie. 

 

Przecież to są bajki... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
4 minuty temu, Miejscowy napisał:

Ja swoje zdanie przedstawiłem i tego się będę trzymał. 

Nikt mi nie zabroni mojego, prywatnego zdania na ten temat. Ja nikomu tym nie szkodzę. 

A wyobraź sobie, przyjacielu, że strona ukraińska też ostrzeliwała i ostrzeliwuje wioski i budynki w Donbasie. 

To nie strzelają tylko sami separatyści i rosyjscy żołnierze. 

Ciekawe, że od kul Ukraińców nikt by nie zginął, tylko od Rosjan ginęli ludzie? 

Tak to nie jest. 

Jak są jakieś wojny i konflikty, gdzieś na świecie to biją się dwie strony i "dwie strony" mają broń. 

Wiem, że od strony ukraińskiej były wystrzeliwane rakiety albo jakieś pociski na Donbas i od tego ginęli cywile. 

 

No ale w mediach pokazują i mówią, że: to tylko sami Rosjanie strzelają i tylko od Rosjan giną ludzie. 

 

Przecież to są bajki... 

To, że strzelały do siebie w Donbasie dwie strony jeszcze przed wojną to nikomu nie musisz tłumaczyć bo to wszyscy wiedzą. To że ukraincy dokonali masakry na ludności ruskojęzycznej pewnie też wiele osób pamięta, ale nie nazywaj wojny operacją wojskową, bo to jest nieporozumienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
9 godzin temu, Miejscowy napisał:

No ale w mediach pokazują i mówią, że: to tylko sami Rosjanie strzelają i tylko od Rosjan giną ludzie. 

 

Przecież to są bajki... 

No jakie Ty media oglądasz?

Brak sygnału?

Właśnie TVN może 24 pokazywali ludność i wypowiedź osób tam zamieszkałych po wyzwoleniu terenu.

Ludzie wypowiadali się, że nie wiedzą co dalej z nimi będzie; bo przyszli Rosjanie i do nich strzelali, przyszli Ukraińcy i też strzelali.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
in corpo

Ukraina walczy też za nasze bezpieczeństwo. Gdy by Rosja zaatakowała od razu Polskę to wszystko byłoby tak jak w Ukrainie . Całe szczęście , że od lutego zdążyliśmy co nieco poprawić nasze wyposażenie wojskowe.

Obecnie jesteśmy już silniejsi od Rosji.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Powiem tak, wojna ukraińska to jest sprawa tylko Ukrainy, Donbasu i Rosji. I to nie dotyczy żadnego innego kraju. 

Są kraje w Europie, jak. np. Turcja, unijne Węgry i inne kraje, które nie mieszają się w sprawy wojny i Ukrainy. 

Oczywiście, wojna jest zła i nie jest nikomu potrzebna, ale co to interesuje zwykłych Polaków, Niemców, czy Czechów, że nie z ich winy trwa jakaś wojna w innym kraju? 

 

Zwykli mieszkańcy tychże krajów chcą żyć normalnie, pracować i nie mieszać się w nie swoje sprawy. 

 

Natomiast, wojna ukraińska to moim zdaniem bardziej sprawa polityczna. 

Czy ktoś ma jakiś sentyment do Ukrainy i do wojny? Politycy nie mają sentymentów do tego. 

Dla kogoś, wojna i konflikty są dobrym "interesem" do zarabiania kasy. 

 

Przykre, ale prawdziwe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 624
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...