Skocz do zawartości


Dżulia

Ukrainizacja.

Polecane posty

Dżulia

Z pewnikiem przesadnie napiszę, ale li po to, by wśród Was zawrzało.

Tak się rozglądam i widzę, że wkrótce będę Ukrainką w Polsce, gdzie się ruszę gadają po ukraińsku, w TV napisy ukraińskie.

Czy Trzeba poznawać kulturę i uczyć się języka  ukraińskiego?

 

Tak mnie wkurza, bo resort sprawiedliwości nie robi nic oprócz przesadzania sędziów z jednego na inne miejsce.

Rozumiem, że ciężka sprawa dla Ukraińców...wojna...ucieczka do Polski, a tu już jak pączek w maśle mają nasi sąsiedzi; nie trzeba pracować, nie trzeba płacić świadczeń, + z socjalu się otrzymuje i się żyje.

Nawet jak wyjeżdżają na Ukrainę by spojrzeć na swój dobytek, też należną kwotę z Polski tam otrzymują.

Dlaczego tak się dzieje?

Dlaczego pieniądze "lecą" za petentem ?

Prezydent Przemyśla odpowiada, bo taki mamy klimat...pfu...on nie od klimatu... Takie mamy prawo i niewolno je łamać.

Wypada przełamać P. Min. głowę, by poprawił andron prawny.

Przypomnę, że w żadnym państwie uchodźcy nie otrzymywali, ani nie otrzymują przez tak długi okres socjalu, to ponad pół roku.

Warto by zaczęli na swoje utrzymanie zarabiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe

A nie zapomniałam tylko rasistką. Za przerzucaniem przez druty i skazywaniem ludzi na śmierć też byłaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
16 godzin temu, Maybe napisał:

A ty też ruska onuca?

 

Nie trzeba być ruskim trollem czy onucą żeby widzieć pewne fakty i je komentować. Przymykanie oka na pewne sprawy też nie jest zdrowe, bo tym samym dajemy w pewien sposób przyzwolenie na różnego rodzaju zachowania. My też nie jesteśmy "święci" podobnie jak inne nacje i o tym też często jest dyskusja i spada krytyka. W każdym kraju gdzie jest duży napływ migrantów po pewnym czasie dochodzi do jakichś spięć, podobnie dzieje się u nas. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Aco napisał:

Nie trzeba być ruskim trollem czy onucą żeby widzieć pewne fakty i je komentować. Przymykanie oka na pewne sprawy też nie jest zdrowe, bo tym samym dajemy w pewien sposób przyzwolenie na różnego rodzaju zachowania. My też nie jesteśmy "święci" podobnie jak inne nacje i o tym też często jest dyskusja i spada krytyka. W każdym kraju gdzie jest duży napływ migrantów po pewnym czasie dochodzi do jakichś spięć, podobnie dzieje się u nas. 

Tylko ze te "fakty" mijają się z prawdą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

To są świadczenia przysługujące Ukraińcom. Tak was bolo że dostają 500+ przez 2 lata? 

Bo świadczenia pielęgnacyjne i opiekuńcze, to na dzieci niepełnosprawne, gdy rodzic całodobowo zajmuje się dzieckiem i nie może podjąć pracy.

O jakiś świadczeniach nie wiem?

Czy po prostu powielacie kłamstwa ruskich onuc?

https://www.pitax.pl/wiedza/przepisy-i-wskazniki/swiadczenia-socjalne-przyslugujace-obywatelom-ukrainy/#:~:text=Rodzaje świadczeń przysługujących Ukraińcom,-Wśród świadczeń przysługujących&text=Świadczenie pielęgnacyjne – w wysokości 2119,zasiłek opiekuńczy – 620 zł miesięcznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Wieczorkiem więcej rasistka napisze, ale na chłopski rozum na drugim biegunie rasizmu jest....? No co jest?

Nie wiesz @Maybe?

W Anglii o tym nie mówią?

Zapomniałam: "Bóg, honor, ojczyzna"  w Anglii nikogo nie interesuje.

A teraz...nie tylko Polak potrafi, bo Ukrainiec też.

"Kilka dni temu prezydent Przemyśla napisał m.in., że w mieście można zauważyć proceder, który przybiera na sile.

- Nie da się nie zauważyć zorganizowanych transportów kobiet z dziećmi, które na kartkach mają zapisane procedury jakim muszą się poddać, żeby otrzymać pomoc materialną i finansową. Osoby te codziennie formują kolejkę przed urzędem miejskim, następnie udają się do MOPS-u i ZUS-u celem złożenia wniosków o świadczenia. Następnie zorganizowanym transportem wracają na Ukrainę - napisał Bakun."

 

Robienie polskich władz w bambuko jest oki, bo inaczej to rasizm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Dżulia napisał:

Wieczorkiem więcej rasistka napisze, ale na chłopski rozum na drugim biegunie rasizmu jest....? No co jest?

Nie wiesz @Maybe?

W Anglii o tym nie mówią?

Zapomniałam: "Bóg, honor, ojczyzna"  w Anglii nikogo nie interesuje.

A teraz...nie tylko Polak potrafi, bo Ukrainiec też.

"Kilka dni temu prezydent Przemyśla napisał m.in., że w mieście można zauważyć proceder, który przybiera na sile.

- Nie da się nie zauważyć zorganizowanych transportów kobiet z dziećmi, które na kartkach mają zapisane procedury jakim muszą się poddać, żeby otrzymać pomoc materialną i finansową. Osoby te codziennie formują kolejkę przed urzędem miejskim, następnie udają się do MOPS-u i ZUS-u celem złożenia wniosków o świadczenia. Następnie zorganizowanym transportem wracają na Ukrainę - napisał Bakun."

 

Robienie polskich władz w bambuko jest oki, bo inaczej to rasizm.

Ale z tych swiadczen nie wyżyją. I tak muszą iść do pracy. 

A co to za dramat że na kartce mają napisane? Jakbyś przyjechała do innego kraju może też z kartką byś chodziła, żeby wszystko załatwić.

Przecież muszą mieć miejsce zamieszkania w Polsce, inaczej nie dostaną świadczenia. Żeby pesel wyrobić muszą mieć też adres w Polsce. Bez peselu też nie dostaną świadczeń.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

No i problem rozwiązany

 

https://samorzad.pap.pl/kategoria/aktualnosci/prezydent-przemysla-prowadzone-sa-prace-ktore-uszczelnia-system-pomocy

 

Zawsze znajdą się nieuczciwi jednak przyznając takie świadczenia trzeba pilnować by wszystkie warunki były spełnione i nie były fikcyjne.

Jednak robienie nagonki na Ukraińców, bo ledwo przyjechali już przeszkadzają świadczy o jednym.... sama sobie to określ. 

 

Chciałam dodać, że każdy zwyczajny imigrant, nawet nie uchodźca, w kraju docelowym dostaje różne świadczenia, jeśli tam żyje - świadczenia na dzieci, macierzyńskie, inne świadczenia rodzinne, czy np. dopłaty do ubezpieczeń czy obecnie dopłat do energii. Ale chytry Polak musi płakać, że uchodzcy coś dostają.  W głowie się nie mieści....to taki syndrom "chytrej baby z Radomia" chyba 🤦🏿‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec

3 tygodnie temu na jednej z greckich plaż leżała obok mnie matka z kilkuletnią córką. Córka zaczęła mówić do matki po Polsku, na co matka przez zaciśnięcie zęby do niej "mów po ukraińsku". Dziecko stwierdziło " Aa ok" i zaczęło z nią rozmawiać po ukraińsku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 godziny temu, Maybe napisał:

Tylko ze te "fakty" mijają się z prawdą.

Co mija się z prawdą?

To, że u mnie w pracy Ukraińcy mogą zarobić więcej niż moi kumple pracujący 10 lat lub dłużej!  To mnie akurat wkurwia mimo, że bezpośrednio mnie nie dotyczy. Oni mogą pracować w nadgodzinach codziennie, a moi kumple nawet gdyby chcieli, to nie mogą ( wyjątek to zastępstwa w czasie choroby kogoś innego lub urlop) Ktoś przychodzi z zewnątrz do pracy i dostaje taką samą stawkę za pracę jak Ci co pracują latami. To jak oni nie mają być wkurwieni.

Nikt im nie zabrania tu pracować czy mieszkać, ale wszystko powinno mieć ręce i nogi. Gazowni np: nie obchodzi, że ja nie zaplacę za gaz przychodzą i odcinają, ale tam gdzie mieszkali Ukraińcy jak przyjechali odciąć i usłyszeli, że tu mieszkają Ukraińcy, to im zostawili. Tu nie chodzi o pazerność, rasizm czy cokolwiek. Chodzi o równe traktowanie. Do mnie dwóch przyjeżdża do pracy rowerami. Tyle razy im mówiliśmy żeby sobie założyli oświetlenie, bo ich nie widać po zmroku, to możesz mówić jak do słupa. Żal wydać 20 czy 30 zł ale na piwo czy setunie jest. Już nie wspomnę o kradzieżach u nas, ale to akurat nie Ukraińcy tylko Gruzini, a ostatnio na gorącym uczynku złapano obywatela Mołdawii nie dość że kradł to jeszcze była jakaś akcja z dziećmi pod szkołą i rodzice powiadomili policję.  To powoduje, że ludzie nabierają niechęci do obcokrajowców. Nasi też na obczyźnie bywają nie lepsi, ale jak ktoś okradnie ci dom to z punktu masz w sobie wkurw i to jest zupełnie normalne zjawisko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
30 minut temu, Aco napisał:

Co mija się z prawdą?

To, że u mnie w pracy Ukraińcy mogą zarobić więcej niż moi kumple pracujący 10 lat lub dłużej!  To mnie akurat wkurwia mimo, że bezpośrednio mnie nie dotyczy. Oni mogą pracować w nadgodzinach codziennie, a moi kumple nawet gdyby chcieli, to nie mogą ( wyjątek to zastępstwa w czasie choroby kogoś innego lub urlop) Ktoś przychodzi z zewnątrz do pracy i dostaje taką samą stawkę za pracę jak Ci co pracują latami. To jak oni nie mają być wkurwieni.

Nikt im nie zabrania tu pracować czy mieszkać, ale wszystko powinno mieć ręce i nogi. Gazowni np: nie obchodzi, że ja nie zaplacę za gaz przychodzą i odcinają, ale tam gdzie mieszkali Ukraińcy jak przyjechali odciąć i usłyszeli, że tu mieszkają Ukraińcy, to im zostawili. Tu nie chodzi o pazerność, rasizm czy cokolwiek. Chodzi o równe traktowanie. Do mnie dwóch przyjeżdża do pracy rowerami. Tyle razy im mówiliśmy żeby sobie założyli oświetlenie, bo ich nie widać po zmroku, to możesz mówić jak do słupa. Żal wydać 20 czy 30 zł ale na piwo czy setunie jest. Już nie wspomnę o kradzieżach u nas, ale to akurat nie Ukraińcy tylko Gruzini, a ostatnio na gorącym uczynku złapano obywatela Mołdawii nie dość że kradł to jeszcze była jakaś akcja z dziećmi pod szkołą i rodzice powiadomili policję.  To powoduje, że ludzie nabierają niechęci do obcokrajowców. Nasi też na obczyźnie bywają nie lepsi, ale jak ktoś okradnie ci dom to z punktu masz w sobie wkurw i to jest zupełnie normalne zjawisko

Ale masz pretensje o to do kogo? Pracujesz w prywatnej firmie, więc to prywaciarz ustala zasady.

Tak jakby Polacy nie kradli i byli wzorowi. W Anglii akurat największą grupa przestępczą są Polacy wśród imigrantów. Co więcej, gdyby przedsiębiorcy przeszkadzali Ukraińcy i narażali go na straty, nie zatrudniałby ich.

Nie wierzę w te wyższe zarobki. Chyba że są bardziej pracowici. Żaden przedsiębiorca nie jest samobójcą.

To rasizm przez was przemawia.

Ludzie każdej narodowości są różni, dobrzy i źli. Firmy deweloperskie w moim mieście od dawna wolą Ukraińców, bo są tańsi, dokladniejsi i nie piją w pracy. Już od 10 lat pracują.

A ty chcesz mi wmówić, że przedsiębiorca naraża się na wyższe koszty zatrudnienia w dodatku osób, które kradną?  To twój szef, to jakiś idiota. Współczuję ci pracować dla idioty.

 

A nieprawdą jest, że dostają od państwa jakieś ekstra zasiłki. Zamiast powielać kłamstwa, można samemu sprawdzić.

 

A u ciebie pracują faceci uchodzcy czy Ukraińcy, którzy byli w Polsce już od lat? Przecież Ukraińcy w wieku produkcyjnym, którzy uciekli po lutym 2022 byliby deportowani. 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Nafto Chłopiec napisał:

3 tygodnie temu na jednej z greckich plaż leżała obok mnie matka z kilkuletnią córką. Córka zaczęła mówić do matki po Polsku, na co matka przez zaciśnięcie zęby do niej "mów po ukraińsku". Dziecko stwierdziło " Aa ok" i zaczęło z nią rozmawiać po ukraińsku. 

No i?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Dżulia napisał:

 

Zapomniałam: "Bóg, honor, ojczyzna"  w Anglii nikogo nie interesuje.

 

Aaa no nie, Anglia jest konserwatywna ale nie brunatna. Anglia jest tolerancyjna poza małym marginesem. Dzięki temu żyje się dobrze i spokojnie, bez szczucia jednego na drugiego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Nafto Chłopiec napisał:

No i nie ogarnęłaś 😴😴😴

No nie bo co to za opowieść? 

To tylko brunatni chyba mogą zrozumieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 godzinę temu, Aco napisał:

Oni mogą pracować w nadgodzinach codziennie, a moi kumple nawet gdyby chcieli, to nie mogą

Przez to zmienił pracę mój znajomy, mówił to samo. Ale z czego to wynika? Może z przepisów prawa pracy? Czy oni mają takie same umowy jak wy czy śmieciówki?

 

1 godzinę temu, Aco napisał:

Ktoś przychodzi z zewnątrz do pracy i dostaje taką samą stawkę za pracę jak Ci co pracują latami.

To obecnie powszechna praktyka. Fabryki rosną jak grzyby po deszczu a pracowników brak. Muszą przyciągać wysokimi zarobkami, albo zostaną z unieruchomionymi maszynami z powodu braków w załodze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Ale masz pretensje o to do kogo? Pracujesz w prywatnej firmie, więc to prywaciarz ustala zasady.

Tak jakby Polacy nie kradli i byli wzorowi. W Anglii akurat największą grupa przestępczą są Polacy wśród imigrantów. Co więcej, gdyby przedsiębiorcy przeszkadzali Ukraińcy i narażali go na straty, nie zatrudniałby ich.

Nie wierzę w te wyższe zarobki. Chyba że są bardziej pracowici. Żaden przedsiębiorca nie jest samobójcą.

To rasizm przez was przemawia.

Ludzie każdej narodowości są różni, dobrzy i źli. Firmy deweloperskie w moim mieście od dawna wolą Ukraińców, bo są tańsi, dokladniejsi i nie piją w pracy. Już od 10 lat pracują.

A ty chcesz mi wmówić, że przedsiębiorca naraża się na wyższe koszty zatrudnienia w dodatku osób, które kradną?  To twój szef, to jakiś idiota. Współczuję ci pracować dla idioty.

 

A nieprawdą jest, że dostają od państwa jakieś ekstra zasiłki. Zamiast powielać kłamstwa, można samemu sprawdzić.

 

A u ciebie pracują faceci uchodzcy czy Ukraińcy, którzy byli w Polsce już od lat? Przecież Ukraińcy w wieku produkcyjnym, którzy uciekli po lutym 2022 byliby deportowani. 

 

Ty możesz sobie nie wierzyć, w to czy tamto. Ja też w wiele rzeczy nie wierzę, ale jak widzę coś na własne oczy, to dla mnie jest klarowne. Co do pracowitości, to nie widzę róznicy. Zawsze na początku trzeba zrobić dobre wrażenie. Podobnie było z pierwszą falą kilka lat temu. Na początku pracowali, a pózniej tylko minimum. To nie znaczy, że wszyscy tacy są. Ci co są u nas przyjechali na początku roku. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Skąd teraz jest tylu imigrantów z Ukrainy (w tym facetów) Jeszcze przed wybuchem wojny było można ich spotkać ale nie w takich ilościach jak obecnie. Dużo przecież wróciło do kraju jak wybuchła wojna, ale u mnie na osiedlu jest ich więcej niż przed. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 minut temu, Aco napisał:

Ty możesz sobie nie wierzyć, w to czy tamto. Ja też w wiele rzeczy nie wierzę, ale jak widzę coś na własne oczy, to dla mnie jest klarowne. Co do pracowitości, to nie widzę róznicy. Zawsze na początku trzeba zrobić dobre wrażenie. Podobnie było z pierwszą falą kilka lat temu. Na początku pracowali, a pózniej tylko minimum. To nie znaczy, że wszyscy tacy są. Ci co są u nas przyjechali na początku roku. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Skąd teraz jest tylu imigrantów z Ukrainy (w tym facetów) Jeszcze przed wybuchem wojny było można ich spotkać ale nie w takich ilościach jak obecnie. Dużo przecież wróciło do kraju jak wybuchła wojna, ale u mnie na osiedlu jest ich więcej niż przed. 

 

Ale to wina Ukraińców czy twojego prezesa?

Gdyby nielegalnie przekroczyli granice nie mieliby statusu uchodzcy i nie mogliby być zatrudnieni. A co więcej byliby deportowani.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
25 minut temu, Pieprzna napisał:

Fabryki rosną jak grzyby po deszczu a pracowników brak. Muszą przyciągać wysokimi zarobkami, albo zostaną z unieruchomionymi maszynami z powodu braków w załodze.

Bo są przepisy, że za wykonywanie tej samej pracy, tych samych obowiązków przysługuje ta sama stawka wobec wszystkich. A ewentualne różnice w latach pracy można zróżnicować poprzez dodatek jako staż pracy.

Dodam, że nowi pracownicy nie zawsze są bez doświadczenia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Maybe napisał:

Dodam, że nowi pracownicy nie zawsze są bez doświadczenia. 

Nie zawsze, ale w większości tak. A starzy się wkurzają, że młokosy dostają tyle samo i na znak protestu bardzo minimalistycznie angażują się w szkolenie nowego pracownika. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
23 godziny temu, Maybe napisał:

A ty też ruska onuca?

 

A Ty wiesz co to znaczy?...czyli kto jeszcze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
23 godziny temu, Maybe napisał:

A nie zapomniałam tylko rasistką. Za przerzucaniem przez druty i skazywaniem ludzi na śmierć też byłaś.

Piszesz od rzeczy, nie rozumiesz tematu, więc wybaczam ci głupotę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
3 godziny temu, Maybe napisał:

Ale z tych swiadczen nie wyżyją. I tak muszą iść do pracy. 

A co to za dramat że na kartce mają napisane? Jakbyś przyjechała do innego kraju może też z kartką byś chodziła, żeby wszystko załatwić.

Przecież muszą mieć miejsce zamieszkania w Polsce, inaczej nie dostaną świadczenia. Żeby pesel wyrobić muszą mieć też adres w Polsce. Bez peselu też nie dostaną świadczeń.

 

Wszystko w lot pojmujesz, a tu zaciemnienie jakieś.

Ty nie rozumiesz, że to są wycieczki Ukraińców na kilka dni by wydębić pieniądze i wrócić do siebie na Ukrainę.

Nawet altruistka takim cwaniakom dobrowolnie by kasy nie przydzieliła, a nie wspomnę o chytrej babie.
Skoro masz tak wspaniałe serduszko bez granic na dobroć to przekazuj swoje uposażenia dla biednych Ukraińców.

Totalnie nie odróżniasz potrzebnej pomocy od cwaniactwa, wręcz wyłudzania pieniędzy od Polaków.

Oni pracują w swoim kraju, a w Polsce jak można wydębić to biorą. Rozmawiamy o naciągaczach zwanych uchodźcami.

 


 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 621
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...