Skocz do zawartości


syn fubu

Ukraina nie ma żadnej historii

Polecane posty

Gość
2 minuty temu, syn fubu napisał:

To też mam w piździe i samego siebie też, bo jestem mega facetem.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


syn fubu

Piszesz jakbyś się moczył w nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
3 minuty temu, syn fubu napisał:

Piszesz jakbyś się moczył w nocy.

W końcu się przyznałeś, że się moczysz w nocy. Uważaj @Puszkin44 na niego, bo wpłaciłem mu i on naciąga jedynie na kasę podając się za kobietę :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do Rafała
3 minuty temu, syn fubu napisał:

Nikt z was mi nic nie wpłacał pajacu.

Rafale czyt. @syn fubu wpłaciłem ja. Rozumiem, że rozbijam twój biznes, ale nie pozwolę byś kolejnego głupka złapał. @Puszkin44 czytałem, że lubisz facetów, ale czy warto ostatnie grosze tracić na niego? Natalio, Keiro. Nawet nie wiem, jak mam do ciebie się zwracać Rafale. Nie okłamuj @Puszkin44 tylko dla tego, że on się leczy i jest podatny na tego typu kłamstwa. On szuka miłości, a nie tego typu kłamstw.
Królu pewnego forum chociaż go oszczędź.

c.d.n. (jak dalej będziesz kłamać).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Puszkin44
22 minuty temu, syn fubu napisał:

Nikt z was mi nic nie wpłacał pajacu.

Ale chciałęm Ci zapłącić . Tylko że to było jak miałem kase . Teraz do 15 - go jestem spłukany . Wszystko poszło na wódkę i piwa .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Puszkin to gej
Przed chwilą, Puszkin44 napisał:

Ale chciałęm Ci zapłącić . Tylko że to było jak miałem kase . Teraz do 15 - go jestem spłukany . Wszystko poszło na wódkę i piwa .

Wpłać na forum pisał, że jest facetem i podawał konto, ale ostatnio na twoje potrzeby by cię naciągnąć jest natalią haha

Puszkin i było od "pedałów" wyzywać? Sam nim jesteś haha 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Puszkin to gej

Wkleję te posty na każde forum na którym się pojawisz geju niby udający zakochanie w kolejnych kobietach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Puszkin44
2 minuty temu, Puszkin to gej napisał:

Wkleję te posty na każde forum na którym się pojawisz geju niby udający zakochanie w kolejnych kobietach.

Wklejaj . Będę miał swoje 5 minut sławy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
1 godzinę temu, Do Rafała napisał:

Rafale czyt. @syn fubu wpłaciłem ja.

 

 

Data i kwota?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Puszkin44
6 godzin temu, syn fubu napisał:

Mowę straciłeś?

Szuka rachunku .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Puszkin44 napisał:

Szuka rachunku .

Bankowego? Mogę podać? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Puszkin44
2 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Bankowego? Mogę podać? :D

Brak Loginu Ty też ? To ona aż taka ,, obrotna '' ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Przed chwilą, Puszkin44 napisał:

Brak Loginu Ty też ? To ona aż taka ,, obrotna '' ?

Nie wiem, co ja też. Ja tylko myślałem, że tutaj trzeba podawać nr. konta, bo ktoś bogaty przelewa hajs, a na rozrywkę nigdy nie starcza kasy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Napisano (edytowany)
Dnia 26.05.2023 o 20:59, syn fubu napisał:

Bo 300 lat temu coś tam, ale co mnie to co 300 lat temu.

Według twojej teorii Finlandia też nie mogłaby istnieć, no bo "kilkaset lat temu coś tam" :D A co powiesz na temat Finlandii? Zanim Szwedzi ją zaanektowali (bodajże w XIII wieku) do swojego królestwa, Finowie chyba nawet nie stworzyli swojego państwa, na terenach Finlandii mieszkały pogańskie plemiona.

W dwudziestoleciu międzywojennym też ludzie mogliby dowodzić że Finowie nie zasługują na swoje państwo. Finlandia przecież przez kilkaset lat była terytorium Szwecji. Później w wyniku wojny rosyjsko szwedzkiej, tereny Finlandii znalazły się pod rosyjskim panowaniem (1809-1917), i były rusyfikowane. Niepodległa Finlandia powstała dopiero w 1917 r.

 

Rosjanom oczywiście łatwiej byłoby zasymilować Ukraińców niż Finów, no ale nawet z tymi pierwszymi im się ogólnie nie udało (część Ukraińców ze wschodniej Ukrainy jakąś tam więź z Rosją czuła, ale to było przed rosyjską agresją AD 2022, najwidoczniej kilka stuleci rusyfikacji a potem sowietyzacji zrobiło swoje).

Przodkowie Ukraińców, w XVIII w mimo że mówili podobnym językiem do języka ówczesnych Rosjan, to raczej czuli się odrębnym ludem, już wtedy. I tak jak pisałem, ukraińskie ziemie w skład Rosji weszły dopiero w XVII/XVIII wieku (sam Kijów trafił do Rosji bodajże w 1667 roku), w wyniku rosyjskiej ekspansji na tereny RON. A część zachodniej Ukrainy weszła w skład Rosji i jej historii (nie siedzę teraz przy mapach, to nie wymienię teraz tych regionów Ukrainy) dopiero po 17 września 1939 roku.

 

Zatem pisanie że historia Ukrainy to historia Rosji jest bardzo niefortunne :) Ukraińcy nie są Rosjanami, i jak najbardziej zasługują na swoje państwo.

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
Napisano (edytowany)

Bo z tymi państwami to jest zważony kisiel. Dlatego się skupiam bardziej na prawidłowości etnicznej i rasowej aby to ustalić ostatecznie językowej kiedy reszta zawodzi. I w 50% ty masz rację, i ja w 50%. Zanim Hiszpanie przybyli do Mexyku to mieszkało tam sobie kilka sporych ludów i każdy czuł się zasadniczo inny od drugiego głównie przez język bo przecież niemal wszyscy tak samo wyglądali. Teraz można mówić o mojej tożsamości, ja pewnych rzeczy nie wypieram bo i po co, ludzie czują się inni od innych ale nie potrafią tego wytłumaczyć. Tylko między płciowością, a polityką jest według mnie przepaść. Dlatego uważam za żałosne kiedy etniczny Rosjanin uważa się za Ukraińca, może i Polacy też powinni skoro tak wyglądają, aha zapomniałam już się uważali aż do 89 roku. Z Bierutem i Gomułką na czele. Ja sobie zrobiłam rozpoznanie swojego pochodzenia i wyszło mi obywatelstwo polsko-rosyjsko-francuskie z naleciałościami typowo z Kaukazu z drugiego pokolenia wstecz - jeden dziadek pochodził z terenów ZSRR (Ukraina) ale etnicznie wyglądal jak 100% Kazach, czarne włosy, dziwne oczy, wtedy też poznał się z moją babką - która miała korzenie z Francji i była chłopką ale wyglądała całkowicie jak znani nam słowianie. Z tego wyszedł ojciec który 50% cech odziedziczył po swoim ojcu, a moja matka jest już czystej krwi słowianką, widziałem zdjęcia pradziadka, wszyscy mogli by grać Polaków w "Czas honoru".

Później wyszłam ja - nie wiadomo co.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Puszkin44
24 minuty temu, syn fubu napisał:

Bo z tymi państwami to jest zważony kisiel. Dlatego się skupiam bardziej na prawidłowości etnicznej i rasowej aby to ustalić ostatecznie językowej kiedy reszta zawodzi. I w 50% ty masz rację, i ja w 50%. Zanim Hiszpanie przybyli do Mexyku to mieszkało tam sobie kilka sporych ludów i każdy czuł się zasadniczo inny od drugiego głównie przez język bo przecież niemal wszyscy tak samo wyglądali. Teraz można mówić o mojej tożsamości, ja pewnych rzeczy nie wypieram bo i po co, ludzie czują się inni od innych ale nie potrafią tego wytłumaczyć. Tylko między płciowością, a polityką jest według mnie przepaść. Dlatego uważam za żałosne kiedy etniczny Rosjanin uważa się za Ukraińca, może i Polacy też powinni skoro tak wyglądają, aha zapomniałam już się uważali aż do 89 roku. Z Bierutem i Gomułką na czele. Ja sobie zrobiłam rozpoznanie swojego pochodzenia i wyszło mi obywatelstwo polsko-rosyjsko-francuskie z naleciałościami typowo z Kaukazu z drugiego pokolenia wstecz - jeden dziadek pochodził z terenów ZSRR (Ukraina) ale etnicznie wyglądal jak 100% Kazach, czarne włosy, dziwne oczy, wtedy też poznał się z moją babką - która miała korzenie z Francji i była chłopką ale wyglądała całkowicie jak znani nam słowianie. Z tego wyszedł ojciec który 50% cech odziedziczył po swoim ojcu, a moja matka jest już czystej krwi słowianką, widziałem zdjęcia pradziadka, wszyscy mogli by grać Polaków w "Czas honoru".

Później wyszłam ja - nie wiadomo co.

Keira nie przejmuj się . Ja przez całe życie byłem przęsldowany przez te K@@@@ Polskie za to że jestem Białorusinem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
Napisano (edytowany)

W mojej rodzinie jest ciekawa genetyka, od strony ciotki - siostry matki. Ona i wujek obydwoje byli ciemnymi szatynami, a pierwsza córka wyszła im nie podobna raczej do nikogo - złotowłosa - do wieku nastoletniego przypominała raczej Szwedkę niż któregoś z rodziców, można by uznać że ciotka się puszczała i to nie było dziecko wujka. Otóż nie, ponieważ cechy genetyczne moja kuzynka odziedziczyła po swojej babce od strony ojca która była blondynką. A żeby było ciekawiej włosy zaczęły jej w wieku dorosłym coraz bardziej ciemnieć. Książkowy przykład transformacji genetyki, każdy z nas jest genami o których jeszcze mało wiemy.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
Napisano (edytowany)

To wyjaśnia dlaczego wiele dziewczyn ma lepsze relacje emocjonalne z babcią niż z matką (bo chłopcy ich raczej nie mają) bo czują lepszą więź genetyczną właśnie z tą drugą linią. Córeczki babci. Tak jest!

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Puszkin44
2 minuty temu, syn fubu napisał:

To wyjaśnia dlaczego wiele dziewczyn ma lepsze relacje emocjonalne z babcią niż z matką (bo chłopcy ich raczej nie mają) bo czują lepszą więź genetyczną właśnie z tą drugą linią. Córeczki babci. Tak jest!

Nie próbuj uzasadniać genetycznie swojego zboczenia lesbijskiego . Żal za grzechy , pokuta i mocne postanowienie poprawy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Nie widzę tylko artyzmu w mojej rodzinie, zamiłowania do sztuki, talentów do tworzenia rzeczy artystycznych, jedno jest pewne - moi dziadkowie to byli prawdziwi bad boye, jednego tylko znałam, drugiego nie doczekałam ale sporo wiem.

Moi dziadkowie to byli twardzi faceci jako dorośli, pamiętam jak mój dziadek raz się upił i bałam się go bo był całkowicie innym człowiekiem niż go znałam. Ja znałam dziadka jako kochającego dziadka u którego można było siedzieć na kolanach, a z kolei matka zna go jako chłodnego ojca który pił, prowadził lewe interesy i był gościem w domu. Wiele oblicz.

Poczekajcie wrzucę później zdjęcie jednego z dziadków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Puszkin44
4 minuty temu, syn fubu napisał:

Nie widzę tylko artyzmu w mojej rodzinie, zamiłowania do sztuki, talentów do tworzenia rzeczy artystycznych, jedno jest pewne - moi dziadkowie to byli prawdziwi bad boye, jednego tylko znałam, drugiego nie doczekałam ale sporo wiem.

Moi dziadkowie to byli twardzi faceci jako dorośli, pamiętam jak mój dziadek raz się upił i bałam się go bo był całkowicie innym człowiekiem niż go znałam. Ja znałam dziadka jako kochającego dziadka u którego można było siedzieć na kolanach, a z kolei matka zna go jako chłodnego ojca który pił, prowadził lewe interesy i był gościem w domu. Wiele oblicz.

Poczekajcie wrzucę później zdjęcie jednego z dziadków.

Swoje zdjęcie wrzuć . Najlepiej nudesa .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Macie moją siostrę jeszcze przed rokiem 2000 haha

MELGH0F_o.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Puszkin44
3 minuty temu, syn fubu napisał:

Macie moją siostrę jeszcze przed rokiem 2000 haha

MELGH0F_o.jpg

Śliczna dziewczynka .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 616
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...