Skocz do zawartości


syn fubu

Ukraina nie ma żadnej historii

Polecane posty

syn fubu
Napisano (edytowany)

żadnej tożsamości narodowej, żadnych pozytywnych wzorców. Jaki naród ukraiński? Naród jest polski, niemiecki, holenderski, węgierski.

Wszyscy mieli swoje historie, królów, władców, konstytucje. Jaką historię mieli Ukraińcy? Taką jak Ślązacy albo górale w Zakopanem.

Taka mieli historię, grupka ludzi zaczęła nazywać się ślązakami, góralami i Ukraińcami. Pozmieniali sobie trochę język i gwarę ale narodowo nadal należeli do swoich państw.

Ukraina niestety była jest i należała do państwa Rosyjskiego i jej historia to historia Rosji. Wyobraźmy sobie że polskich górali uzbierało się na tyle że zaczęliby bunt, a w polityce stosowaliby nacjonalizm. Teraz krzyczmy "Chwała góralom!". Niestety ale górale wbrew temu co mówią nie mają swojej historii, i Ukraina jej nie ma z jednej strony, lecz skoro już ZSRR pozwoliło utworzyć takie państwo to poczyniło krok nieodwracalny. Już za późno na zmianę.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


syn fubu
Napisano (edytowany)

Z czym się Puszkin nie zgadzasz, wypowiedz no się, o co ci chodzi.

Już przecież Juszczenko to zauważył i kilkanaście lat temu zaczął budować "nową historię Ukrainy" która miała mieć podwaliny w "wielkim głodzie" z lat 20 gdzie w ZSRR zmarło od 8-10 mln ludzi. Tylko, że ci ludzie to był wycinek "wielkiego głodu" który sięgał aż po Uralsk.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Przykro mi, ale Wikipedia w tym przypadku jest stosem bzdur. Na ich ziemiach mieszkali np Kozacy, Kozacy to tak samo historia Polski, to co napisała Wikipedia to bardziej historia Polski aż do rozbiorów. Można uznać że powinniśmy mieć oddane swoje terytoria które były nasze. Historia narodowości to nie Wikipedia, ona jest dużo prostsza. Takie jest moje zdanie i również innych. Wszystko wskazuje na to Ukraina dopiero pisze swoją historię tak jak Polska która podniosła się po rozbiorach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Puszkin44
25 minut temu, syn fubu napisał:

Z czym się Puszkin nie zgadzasz, wypowiedz no się, o co ci chodzi.

Już przecież Juszczenko to zauważył i kilkanaście lat temu zaczął budować "nową historię Ukrainy" która miała mieć podwaliny w "wielkim głodzie" z lat 20 gdzie w ZSRR zmarło od 8-10 mln ludzi. Tylko, że ci ludzie to był wycinek "wielkiego głodu" który sięgał aż po Uralsk.

Nie zgadzam się z główną tezą Twojego wywodu mianowicie z tym jakoby Ukraina nie miała historii .

To co teraz napiszę wyda Ci się kontrowersyjne i z pewnością bedziesz z tym polemizować ( odniosę się do Twojej polemiki za godzinkę jak się zdrzemnę ) ale dla mnie Ukraina to TAKŻE Ruś Kijjowska starsza od Polski o kilka pokolen .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
Napisano (edytowany)

Ale możesz się nie zgadzać. Tylko nie pisz o historii dawnej, tylko konkretnie o faktach. Dlaczego Polska podniosła się po rozbiorach mimo że jak niby Ukraina została kilkaset lat temu wchłonięta? Bo jesteśmy narodem Polan, mamy swoich przodków którzy pochodzili z okolic Iranu i Afganistanu, Niemcy też mają z tych okolic przodków aż do Pakistanu i Indii.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
14 minut temu, Puszkin44 napisał:

 ale dla mnie Ukraina to TAKŻE Ruś Kijjowska starsza od Polski o kilka pokolen

 

Właśnie to przedstawiałam, ich pochodzenie i historię. To nie Słowianie tylko inna grupa. Teraz to też Słowianie ale nie od początku. Ich etniczność niczym nie różni się od Rosjan którzy są z nacji Urgo- Fińskiej czyli z północy. My Polacy nie jesteśmy z północy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, syn fubu napisał:

Można uznać że powinniśmy mieć oddane swoje terytoria które były nasze.

Można uznać że ta żółta plama, to są twoje terytoria (a gdyby tak cofnąć się o kilka wieków, to wtedy wcale nie ma twoich terytoriów) :D Reszta ukształtowała się w wyniku agresji i podbojów.

spacer.png

Może zwrócisz Kraków Czechom? :D Do Polski został on przyłączony prawdopodobnie w ostatniej dekadzie X wieku.

 

P.S. Na tych terytoriach które uznajesz za wasze (zapewne chodzi o zachodnią Ukrainę) w czasach RON Polacy byli mniejszością (poza miastami typu Lwów).

 

Jak tak lubisz coś uznawać za swoje, Polskie ziemie też niektórzy mogliby uznać za swoje :)

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Napisano (edytowany)
2 godziny temu, syn fubu napisał:

Ukraina niestety była jest i należała do państwa Rosyjskiego i jej historia to historia Rosji.

Jasne :D Ziemie Ukrainy stały się częścią historii Rosji dopiero w XVIII wieku, i to w wyniku rosyjskiej agresji.

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

 

24 minuty temu, RabinChan7 napisał:

Jasne :D Ziemie Ukrainy stały się częścią historii Rosji dopiero w XVIII wieku, i to w wyniku rosyjskiej agresji.

 

Masz prawo do swojej wypowiedzi. A piękna polszczyzna formowała się na cyrylicy? Przed XVIII wiekiem ludzie na terenach Ukrainy w jakim języku mówili?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
2 godziny temu, syn fubu napisał:

żadnej tożsamości narodowej, żadnych pozytywnych wzorców. Jaki naród ukraiński? Naród jest polski, niemiecki, holenderski, węgierski.

Wszyscy mieli swoje historie, królów, władców, konstytucje. Jaką historię mieli Ukraińcy? Taką jak Ślązacy albo górale w Zakopanem.

Taka mieli historię, grupka ludzi zaczęła nazywać się ślązakami, góralami i Ukraińcami. Pozmieniali sobie trochę język i gwarę ale narodowo nadal należeli do swoich państw.

Ukraina niestety była jest i należała do państwa Rosyjskiego i jej historia to historia Rosji. Wyobraźmy sobie że polskich górali uzbierało się na tyle że zaczęliby bunt, a w polityce stosowaliby nacjonalizm. Teraz krzyczmy "Chwała góralom!". Niestety ale górale wbrew temu co mówią nie mają swojej historii, i Ukraina jej nie ma z jednej strony, lecz skoro już ZSRR pozwoliło utworzyć takie państwo to poczyniło krok nieodwracalny. Już za późno na zmianę.

 

Dnia 25.05.2023 o 17:55, syn fubu napisał:

Ja mam to w piździe.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
17 minut temu, syn fubu napisał:

 

 

Masz prawo do swojej wypowiedzi. A piękna polszczyzna formowała się na cyrylicy? Przed XVIII wiekiem ludzie na terenach Ukrainy w jakim języku mówili?

 

Dnia 25.05.2023 o 18:03, syn fubu napisał:

 

To też mam w piździe.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Napisano (edytowany)
2 godziny temu, Puszkin44 napisał:

ale dla mnie Ukraina to TAKŻE Ruś Kijjowska starsza od Polski o kilka pokolen .

Ja też tak myślę. Dzisiejsi Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie mogą swoje korzenie wywodzić z Rusi Kijowskiej (z tym że państwowość rosyjska wyewoluowała z Wielkiego Księstwa Moskiewskiego, a nie z całej Rusi Kijowskiej). Tak mniej więcej wyglądała Ruś Kijowska po śmierci Jarosława Mądrego, w okolicach Moskwy żyją sobie Muromcy :D

spacer.png

 

Punktami zwrotnymi są rozbicie dzielnicowe Rusi, a potem najazd mongolski. Ziemie na których powstały dzisiejsza Białoruś i część Ukrainy zbierało Wielkie Księstwo Litewskie. Natomiast Wielkie Księstwo Moskiewskie powstało (i wyewoluowało w Rosję) na ziemiach podporządkowanych Złotej Ordzie.

 

Rosjanom potem zachciało się zbierać ruskie ziemie, nie zważając na to że mieszkańcy np zachodniej Rusi już niewiele mieli z nią wspólnego :D A jak w ogóle wyglądało te zbieranie ruskich ziem przez Moskwę, można sprawdzić np na przykładzie Nowogrodu Wielkiego.

 

P.S. Wladimir Putin uważa że istnieje trójjedyny naród rosyjski, nie ma czegoś takiego. Ukraińcy, Białorusini i Rosjanie to trzy różne narody, które wyrosły z Rusi Kijowskiej.

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
Napisano (edytowany)

Ma historię <wypowiedział się trochę za długo> 😉 

Ta historia jest gorsza niż nasza bo z obu stron mieli wrogów(przeważnie).Ruskie ich niszczyli i my też przewalaliśmy się przez nich czy chcieli tego czy nie np.goniąc bolszewików..

 

 

Edytowano przez Jacenty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Nie znam się na historii i zwisa mi to w sumie która ziemia w którym wieku do kogo należała. Ważne, że współcześnie Ukraińcy czują wspólnotę narodową i chcą być niezależni od Moskwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Jak się patrzę na polskie młode twarze np z czasów okupacji nazistowskiej to widzę rdzennych Polaków, często z ciemnymi włosami jakimi zostawili nam przodkowie. A Rosjanie czy Ukraińcy na tych zdjęciach zawsze tak samo - nie do pomylenia.

Od razu widać, że ruskie. Bo 300 lat temu coś tam, ale co mnie to co 300 lat temu. To nie jest zwarty naród jak Polacy, nie mają nawet swojego języka który by ich utożsamiał. Jezyk ukraiński to nie język to przeróbka rosyjskiego, ja to rozumiem, nie wiem jak reszta. Ostatecznie Ukraińcy zostali Ruskimi i taka jest ich historia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Napisano (edytowany)
30 minut temu, Pieprzna napisał:

Nie znam się na historii i zwisa mi to w sumie która ziemia w którym wieku do kogo należała. Ważne, że współcześnie Ukraińcy czują wspólnotę narodową i chcą być niezależni od Moskwy.

Dokładnie tak :) Wskutek zawirowań historycznych lud Rusi Kijowskiej się podzielił na kilka odłamów, potem różnice kulturowe i językowe między nimi zaczęły się pogłębiać, jedni przez kilka wieków byli pod wpływem Wielkiego Księstwa Litewskiego a potem Rzeczpospolitej Obojga Narodów, a drudzy pod wpływem Złotej Ordy (by potem wybić się na niezależność). 

A dzisiaj Ukraińcy chcą być niezależni od Moskwy, i patrząc historycznie, jak najbardziej mają do tego prawo, i to nie jest tak że jakaś historyczna prowincja Rosji się zbuntowała i chce wolności, bo Rosja nie jest nawet bezpośrednią kontynuatorką Rusi Kijowskiej (choć za taką się uważa). I żadne pisanie paszkwili antyhistorycznych typu ten temat, nie zmieni tego :)

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
Napisano (edytowany)

Nie zmieniłam nigdzie historii, no gdzie?  Ostatnie 100 lat historii i wiele imprez ukraińskich były dopiero przekłamywaniem historii na korzyść ich nacjonalizmu. I tego nie rozumiem - oni mają tak samo chore myślenie jak dzisiaj Kreml. Dla mnie nacjonalizm to gatunek ludzi odróżniający się od innego gatunku w dużej mierze. Franek Dolas popatrzcie na niego, wszędzie bym rozpoznał że to Polak, oryginał narodowościowy, suplement kształtujących naród genów, czystość rasową. A Ukraina to Ruscy którzy chcą być innymi Ruskimi. To są dla mnie fakty. To nie są racjonalnie myślący ludzie. Inna sprawa, nie można wierzyć polskim mediom które są żałosne. Ta zwarta ilość Ukraińców to jakiś procent, reszta emigrowała, uciekła albo jest jej to obojętne. Ale polskie media piszą za wszystkich + propaganda UA. Dopóki obecna Rosja nie zaatakuje nie-ruskich, to nie powinna być nasza sprawa.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Napisano (edytowany)
40 minut temu, syn fubu napisał:

Dopóki obecna Rosja nie zaatakuje nie-ruskich, to nie powinna być nasza sprawa.

"Kiedy zamknęli socjaldemokratów, milczałem,
nie byłem socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem,
nie byłem związkowcem.
Kiedy przyszli po Żydów, milczałem,
nie byłem Żydem.
Kiedy przyszli po mnie, nie było już nikogo, kto mógłby zaprotestować". Martin Niemöller

 

Kiedy Rosjanie zaatakowali Ukrainę nie milczałeś, wrzeszczałeś że inni nie chcą milczeć. A gdyby tak przypuśćmy, wszyscy milczeli, a Rosjanie rozochoceni po wchłonięciu Ukrainy przyszli po Polskę (wiadomym jest że nie podoba im się że NATO rozszerzyło się na kraje byłego Układu Warszawskiego)? Inni też powinni milczeć?

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Napisano (edytowany)
6 godzin temu, syn fubu napisał:

lecz skoro już ZSRR pozwoliło utworzyć takie państwo to poczyniło krok nieodwracalny

Teraz doczytałem, podobne słowa padły w putinowskim orędziu tuż przed rosyjską inwazją na Ukrainę 24 lutego 2022 roku.

 

Sowiety jedyne co stworzyli to Ukraińska Ludowa Republika Rad w grudniu 1917 roku, która upadła w czerwcu 1918 roku, a i tak obejmowała ona ułamek ziem ukraińskich. A około pół roku wcześniej, w czerwcu 1917 roku powstała Ukraińska Republika Ludowa (URL), wbrew pozorom płynącym z jej nazwy, była ona niezależna od Sowietów, a nawet działająca przeciw nim.

W listopadzie 1918 roku powstała jeszcze Zachodnioukraińska Republika Ludowa (ZURL) która początkowo toczyła wojnę o ziemie z Polską. W styczniu 1919 roku ZURL połączyła się z URL. 

W czasie wojny polsko bolszewickiej Ukraińska Republika Ludowa wraz z Polską walczyła przeciwko bolszewikom, niestety została ona podbita przez bolszewików, i włączona do czerwonego państwa jako Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka. A Zachodnioukraińska Republika Ludowa została wcielona do II RP,. To na te ziemie 17 września 1939 roku wszedł sobie ZSRR pod pozorem obrony swoich rzekomych braci.

 

Tak więc to nie ZSRR pierwsze stworzyło Ukrainę, Ukraińcy sami stworzyli swoje państwo, niestety nie byli dość silni, żeby się przeciwstawić agresywnej Moskwie, tym razem nie carskiej lecz czerwonej.

 

Mówiąc w skrócie, czerwona Rosja napadła i podbiła wolną Ukrainę czyli URL, i przemianowała ją na ukraińską republikę radziecką. Tak właśnie wyglądało te rzekome stwarzanie Ukrainy przez ZSRR.

 

P.S. A jakby tego było mało, na terenie zwanym Malinowy Klin (na Kubaniu w dzisiejszej Rosji) w latach 1918-1920 istniała Kubańska Republika Ludowa, to też było ukraińskie państwo niezależne od czerwonej Rosji. Ale w 1920 roku bolszewicy je zajęli.

 

Jak historia pokazuje, Ukraińcy sami mieli pęd do zakładania swoich państw, niezależnych od Rosji.

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
1 godzinę temu, RabinChan7 napisał:

A gdyby tak przypuśćmy, wszyscy milczeli, a Rosjanie rozochoceni po wchłonięciu Ukrainy przyszli po Polskę (wiadomym jest że nie podoba im się że NATO rozszerzyło się na kraje byłego Układu Warszawskiego)? Inni też powinni milczeć?

 

Wtedy nikt by nie milczał, nawet Orban i Donald Trump. To byłoby jasne że muszą wojnę wypowiedzieć, a nie operację. A jak ktoś nie wierzy ani Rosjanom ani Ukraińcom to komu ma wierzyć? Wtedy szuka faktów. Ludzie są przeciwko wojnie tylko dlatego bo giną cywile, inaczej by palcem nie tknęli. Założmy wojnę w której nikt nie ginie - ktoś by się tym zainteresował?

A co wiesz o stosunkach politycznych Ukraińsko-Rosyjskich z ostatnich 20 lat? Potrafisz wskazać winnego? Przecież to nie są normalne narody choć identyczne. Doceniam twoją wypowiedź, a swojego osobistego zdania nie cofnę bo jest może trochę chaotyczne ale przemyślane.

I tak sobie myślę, że skoro myślę podobnie do Donalda Trumpa to taka głupia nie jestem, to nie byle kto.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Puszkin44
14 minut temu, syn fubu napisał:

 

Wtedy nikt by nie milczał, nawet Orban i Donald Trump. To byłoby jasne że muszą wojnę wypowiedzieć, a nie operację. A jak ktoś nie wierzy ani Rosjanom ani Ukraińcom to komu ma wierzyć? Wtedy szuka faktów. Ludzie są przeciwko wojnie tylko dlatego bo giną cywile, inaczej by palcem nie tknęli. Założmy wojnę w której nikt nie ginie - ktoś by się tym zainteresował?

A co wiesz o stosunkach politycznych Ukraińsko-Rosyjskich z ostatnich 20 lat? Potrafisz wskazać winnego? Przecież to nie są normalne narody choć identyczne. Doceniam twoją wypowiedź, a swojego osobistego zdania nie cofnę bo jest może trochę chaotyczne ale przemyślane.

I tak sobie myślę, że skoro myślę podobnie do Donalda Trumpa to taka głupia nie jestem, to nie byle kto.

 

Trump sprzyja Rosji bo ma w tym interes i dlatego przemilczywuje tragedię Ukrainy .

Chce przy pomocy Rosji , Indii , Wietnamu , Filipin , Tajwanu ( oczywiscie ) , Japonii i Korei ( południowej ) okrążyć Chiny które uważa za największe zagrożenie .

Ty też chcesz okrążać Chiny ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
Napisano (edytowany)
5 godzin temu, RabinChan7 napisał:

Można uznać że ta żółta plama, to są twoje terytoria (a gdyby tak cofnąć się o kilka wieków, to wtedy wcale nie ma twoich terytoriów) :D Reszta ukształtowała się w wyniku agresji i podbojów.

spacer.png

Może zwrócisz Kraków Czechom? :D Do Polski został on przyłączony prawdopodobnie w ostatniej dekadzie X wieku.

 

P.S. Na tych terytoriach które uznajesz za wasze (zapewne chodzi o zachodnią Ukrainę) w czasach RON Polacy byli mniejszością (poza miastami typu Lwów).

 

Jak tak lubisz coś uznawać za swoje, Polskie ziemie też niektórzy mogliby uznać za swoje :)

 

Mnie w idei tego tematu nie chodziło o granice terytoriów bo kiedy państwa powstawały kogoś to obchodziło skoro nawet map i granic nie było w większości mocarstw (chyba tylko Rzymianie stawiali słupy graniczne)  Określali się na wyczucie.

Mi chodziło o to, że nie ma tam historii która byłaby na tyle mocna aby mogli przetrwać jako "naród". Nie przetrwali, w XX wieku jako pełnoprawni Sowieci zapragnęli mieć ojczyznę sprzed 400 lat, nie wiadomo czemu 30 lat temu tak się stało po upadku ZSRR. Jako polityk rozwiązałabym to tak - wchłonęła to państwo w inne państwo. W jakie? Powinna to być Polska i dla wielu Ukraińców już tak jest, tylko zostanie zawsze grupa nie chcąca uczyć się języka polskiego, nie chcąca mieć innej flagi i zapomnieć o swojej historii. Ten konflikt będzie trwał długie lata z takim podejściem.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
9 minut temu, syn fubu napisał:

Mam to w piździe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
Napisano (edytowany)
34 minuty temu, Puszkin44 napisał:

Trump sprzyja Rosji bo ma w tym interes i dlatego przemilczywuje tragedię Ukrainy .

Chce przy pomocy Rosji , Indii , Wietnamu , Filipin , Tajwanu ( oczywiscie ) , Japonii i Korei ( południowej ) okrążyć Chiny które uważa za największe zagrożenie .

Ty też chcesz okrążać Chiny ?

 

A ja nie wiem politycznie komu sprzyja bo to stanowiska nie dla nas zwykłych ludzi, ale kiedy mówi to mówi do zwyklych ludzi więc można się z tym zgodzić lub nie i jestem na tak. Jakie Trump ma poglądy prywatne na Chiny to jego sprawa, ja mogę się wypowiedzieć o tym co mnie dotyka bezpośrednio. 🐿️

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 614
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
    • Vitalinka
      No teoretycznie tak, ale namaszczenie chorych biorą ludzie w stanie terminalnym, raczej nikt nie bierze go ot tak, by mieć potem siłę na śluby🙂 No chyba, że ktoś ma np. guza mózgu, jest młody i idzie "pod nóż" to wtedy tak, może wziąć ostatnie namaszczenie przy tak poważnej operacji, a potem ją przejść wyzdrowieć i brać ślub.🙂 Najlepiej w takim renesansowym kościółku z pięknym jasnym wnętrzem, albo w średniowiecznej katedrze...albo....ach rozmarzyłam się😉😄
    • BuddyNig
      Fajna ta zielona.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...