Skocz do zawartości


mk777

Testy i namioty a polityka i sprawa polska ;)

Polecane posty

Arkina
Napisano (edytowany)
3 godziny temu, ddt60 napisał:

Natomiast jeśli podejrzewamy, że dana osoba przechorowala covid po 14 dniach można sprawdzić poziom przeciwciał naturalnych.

Igm chyba bo igg po miesiącu.. 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Szczęśliwy
ddt60
12 godzin temu, Arkina napisał:

Igm chyba bo igg po miesiącu.. 

IgM albo ilościowe oznaczenie całościowych przeciwciał - nie ma do końca standaryzacji w oznaczaniu ale jak użyjesz czułych testów dobrego producenta to przeciwciała wykrywasz już po 12-14 dniach od początku zachorowania. W przypadku gdy testy różnicują klasę to oczywiście IgM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, ddt60 napisał:

IgM albo ilościowe oznaczenie całościowych przeciwciał - nie ma do końca standaryzacji w oznaczaniu ale jak użyjesz czułych testów dobrego producenta to przeciwciała wykrywasz już po 12-14 dniach od początku zachorowania. W przypadku gdy testy różnicują klasę to oczywiście IgM

Z krwi to rożnicują i gdy zrobiłam po miesiącu od pierwszych objawów to w klasie igM nie wykryto już przeciwciał ale w IgG tak. 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Napisano (edytowany)
10 minut temu, Arkina napisał:

Z krwi to rożnicują i gdy zrobiłam po miesiącu od pierwszych objawów to w klasie igM nie wykryto już przeciwciał ale w IgG tak. 

Roche opracował test wykrywający bardzo dokładnie i ilościowo przeciwciała ale total - czyli całościowo zarówno IgM i IgG razem uważając, że takie oznaczenie jest czulsze i przez to dokładniejsze a w przypadku covid rozdzielanie oznaczeń na wczesne i późne nie mia sensu. Natomiast wiele innych firm rozdziela oznaczenia na IgM i IgG osobno

 

"Dane z najnowszych publikacji wykazały, że czułość wykrywania przeciwciał "Total" była wyższa niż w przypadku oddzielnych oznaczeń dla IgM i IgG (p <0,001), podczas gdy swoistości były ogólnie porównywalne, gdy stosowano te same metody badań (ELISA, CLMA lub LFIA)"

 

- oczywiście to jest opinia firmy Roche niemniej wiele szpitali dysponuje analizatorami Roche-Cobas i stosowanie tych testów jest wygodne. Poza tym Roche jest jednak renomowanym producentem.

 

https://www.roche.pl/content/dam/rochexx/roche-pl/roche_poland_rwd/pl_PL/documents/diagnostyka/labforum/labforum74_08.pdf

Edytowano przez ddt60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
9 minut temu, ddt60 napisał:

Roche opracował test wykrywający bardzo dokładnie i ilościowo przeciwciała ale total - czyli całościowo zarówno IgM i IgG razem uważając, że takie oznaczenie jest czulsze i przez to dokładniejsze a w przypadku covid rozdzielanie oznaczeń na wczesne i późne nie mia sensu. Natomiast wiele innych firm rozdziela oznaczenia na IgM i IgG osobno

 

"Dane z najnowszych publikacji wykazały, że czułość wykrywania przeciwciał "Total" była wyższa niż w przypadku oddzielnych oznaczeń dla IgM i IgG (p <0,001), podczas gdy swoistości były ogólnie porównywalne, gdy stosowano te same metody badań (ELISA, CLMA lub LFIA)"

 

- oczywiście to jest opinia firmy Roche niemniej wiele szpitali dysponuje analizatorami Roche-Cobas i stosowanie tych testów jest wygodne. Poza tym Roche jest jednak renomowanym producentem.

 

https://www.roche.pl/content/dam/rochexx/roche-pl/roche_poland_rwd/pl_PL/documents/diagnostyka/labforum/labforum74_08.pdf

Ok. Nie mam takiej wiedzy więc w tematach medycznych słucham co piszesz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 17.05.2021 o 18:47, ddt60 napisał:

 Ciekawe skąd ta znajoma doktorka to wie, ponieważ póki co nie ma żadnych informacji na ten temat. Mów się jedynie, że może warto byłoby uwzględnić w przyszłości taką opcję.

Wie zapewne stąd, że lekarze wiedzą więcej niż przeciętny Polak. I oczywiście wpierw musi zostać to ustalone ale wiem z doświadczenia, że to o czym wiedzą lekarze, my jesteśmy następni, którzy o tym się dowiemy oficjalnie. Jak były prowadzone rozmowy na temat szczepionek, my o tym jeszcze nie wiedzieliśmy ale ci co mają zaufanych znajomych w kręgach medycznych, wiedzieli to wcześniej, zanim zostało wprowadzone. Tak też było z testami czy wprowadzeniem maseczek. Nikt jeszcze maseczek nie nosił a ja już wiedziałam, że zostaną wprowadzone i nie tylko maseczki ale pełna dezynfekcja i rękawiczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Napisano (edytowany)
10 godzin temu, hogan napisał:

Wie zapewne stąd, że lekarze wiedzą więcej niż przeciętny Polak.

na pewno przeciętna lekarka  jest tak ważną osobistością, że minister Niedzielski sam ją osobiście informuje o tym jakie zamierza podejmować decyzje. No ale prawda, że takie projekty są pod auspicjami Unii Europejskiej ale dotyczy to przekraczania granicy oraz wyjazdów zagranicznych a nie poruszania się po kraju. Poza tym wiadomo już jest, że w przypadku gdy potwierdzisz, że jesteś szczepiona to Twoja osoba nie jest wliczana do puli limitu osób na imprezach, weselach itp.

Edytowano przez ddt60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
2 godziny temu, ddt60 napisał:

na pewno przeciętna lekarka  jest tak ważną osobistością, że minister Niedzielski sam ją osobiście informuje o tym jakie zamierza podejmować decyzje. No ale prawda, że takie projekty są pod auspicjami Unii Europejskiej ale dotyczy to przekraczania granicy oraz wyjazdów zagranicznych a nie poruszania się po kraju. Poza tym wiadomo już jest, że w przypadku gdy potwierdzisz, że jesteś szczepiona to Twoja osoba nie jest wliczana do puli limitu osób na imprezach, weselach itp.

Co na razie nie ma znaczenia.. bo imprezy nadal są nielegalne 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
15 godzin temu, ddt60 napisał:

na pewno przeciętna lekarka  jest tak ważną osobistością, że minister Niedzielski sam ją osobiście informuje o tym jakie zamierza podejmować decyzje.

O czym Ty piszesz? Co to znaczy przeciętna lekarka? Kim dla Ciebie ktoś musi być aby miał znaczenie?

Kim jest Niedzielski? Czytałeś Jego życiorys? To zwykły prostak, który z ludzi robi debili. Nawet do takiej "przeciętnej" lekarki

mu nie po drodze. Niedzielski ma gó... do gadania, nie on rozdaje karty. On tylko szczeka na tyle, na ile mu płacą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Napisano (edytowany)
8 godzin temu, hogan napisał:

O czym Ty piszesz? Co to znaczy przeciętna lekarka? Kim dla Ciebie ktoś musi być aby miał znaczenie?

Kim jest Niedzielski? Czytałeś Jego życiorys? To zwykły prostak, który z ludzi robi debili. Nawet do takiej "przeciętnej" lekarki

mu nie po drodze. Niedzielski ma gó... do gadania, nie on rozdaje karty. On tylko szczeka na tyle, na ile mu płacą.

przeciętny pracownik służby zdrowia nie ma informacji na temat jakie decyzje będzie podejmował ani minister ani inni decydenci - jawnie ani poufnie. Więc jeśli coś mówi, że będzie tak albo inaczej to są to plotki tym bardziej, że wszystko wskazuje na to, że sami decydenci wahają się jakie decyzje podejmować i ta niekonsekwencja i niepewność jest zauważalna dlatego co i jak będzie nie są w stanie powiedzieć nawet konsultanci krajowi i wojewódzcy. Oni dowiadują się lub dyskutują i ustalają zasady postępowania na bieżąco w danym tygodniu na podstawie elektronicznych telekonferencji z ministrem i prezesem NFZ lub wojewodą i wojewódzkim dyrektorem NFZ w zależności od szczebla. Konferencje te odbywają się zazwyczaj w każdy czwartek. Ale "przeciętna" doktórka w przychodni w nich nie uczestniczy. Więc jeśli coś mówi to ploty i "głuchy telefon".  Szumowski jaki był taki był ale w decyzjach był bardziej uporządkowany i konsekwentny. Popłynął jednak na własnych interesach i chińskich respiratorach dlatego musiał odejść.  Co do Niedzielskiego i Kraski to oczywiście, że żadni z nich fachowcy ale oni podpisują decyzje (i wojewodowie w danych województwach).

 

Z tego co wiemy UE podjęła decyzje, że będą paszporty covidowe, które pozwolą na przekraczanie granicy między państwami UE osobom - 1/ które przechorowały 2/ które mają pełne szczepienie preparatami uznanymi przez EMA 3/ osoby mające aktualny test RT-PCR (prawdopodobnie osoby niezaszczepione ani te, które nie przechorowały będą musiały mieć ważny test RT-PCR wykonany w ciągu 48 godzin a ozdrowieńcy i zaszczepieni nie będą musieli przedstawiać żadnych testów). I tyle wiadomo. Co do decyzji krajowych wiadomo, że osoby zaszczepione już teraz nie są wliczane do puli ograniczeń osób na imprezach. Czyli ci, którzy są zaszczepieni wystarczy, że wydrukują sobie z internetowego konta pacjenta potwierdzenie szczepienia. Faktycznie także z punktu widzenia medycznego można byłoby zwolnić osoby zaszczepione albo te, które przechorowały z noszenia maseczek także w pomieszczeniach zamkniętych ale czy jakieś decyzje w tym sensie będą podejmowane to nie wiemy bo wiadomo, że jest to problem prawny.

 

I prawda jest taka, że zagraniczne państwa "turystyczne" nie będą się przejmowały naszymi antyszczepionkowcami. Nie zaszczepisz się to nie wjedziesz do wielu państw i tyle. Takie są faktyczne trendy tym bardziej, że ilość osób zaszczepionych wzrosła i nie ujawniono żadnych poważnych działań ubocznych więc w chwili obecnej walka ze szczepionkami wydaje się już być całkowicie nieracjonalna. Obecnie miliony osób jest po szczepieniach, żyje, pracuje i nie choruje ani nie umiera. Natomiast dla niezaszczepionych i tych, którzy nie chorowali wirus nadal stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo.

Edytowano przez ddt60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Dnia 22.05.2021 o 10:01, hogan napisał:

Mylisz się.

nie sądzę abym się mylił. Piszę to co wiem na pewno a nie to co jest plotką. Prawda jest taka, że kiedy duża część lekarzy i pielęgniarek w szpitalach narażała się sama na zachorowanie ale stanęli do walki z covid i ratowali ludzi a za to tzw. "przeciętne doktórki z przychodni" zamknęły się i przez dłuższy czas udzielały tam wyłącznie teleporad. Oczywiście nie wszystkie i nie wszędzie. Gdybym generalizował to też powiedziałbym nieprawdę ale niestety dość duża ilość. Dlatego lepiej pytać tych, którzy na prawdę się tym zajmowali a nie tych, którzy niewiele mieli z pandemią wspólnego a dziś starają się odgrywać rolę eskpertów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
17 minut temu, ddt60 napisał:

nie sądzę abym się mylił. Piszę to co wiem na pewno a nie to co jest plotką. Prawda jest taka, że kiedy duża część lekarzy i pielęgniarek w szpitalach narażała się sama na zachorowanie ale stanęli do walki z covid i ratowali ludzi a za to tzw. "przeciętne doktórki z przychodni" zamknęły się i przez dłuższy czas udzielały tam wyłącznie teleporad. Oczywiście nie wszystkie i nie wszędzie. Gdybym generalizował to też powiedziałbym nieprawdę ale niestety dość duża ilość. Dlatego lepiej pytać tych, którzy na prawdę się tym zajmowali a nie tych, którzy niewiele mieli z pandemią wspólnego a dziś starają się odgrywać rolę eskpertów

U mnie w przychodni NZOZ do dziś preferuje się teleporady ?‍♀️W przypadku powtórzenia leków i czy wypisania jakiegoś skierowania to nawet wygodna metoda ale jeżeli chodzi o jakiś problem większy to raczej nie rozumiem polityki przychodni w tym momencie. Czasami lekarz zaprasza na odwiedziny ale jakby musi mieć podstawę :D

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
2 minuty temu, Arkina napisał:

U mnie w przychodni NZOZ do dziś preferuje się teleporady ?‍♀️W przypadku powtórzenia leków i czy wypisania jakiegoś skierowania to nawet wygodna metoda ale jeżeli chodzi o jakiś problem większy to raczej nie rozumiem polityki przychodni w tym momencie. Czasami lekarz zaprasza na odwiedziny ale jakby musi mieć podstawę :D

 

 

zgodnie z zarządzeniem ministra w obecnej sytuacji to pacjent ma prawdo decydować czy wizyta ma być w formie teleporady czy osobista a nie lekarz -  chyba, że istnieje podejrzenie na podstawie triażu przeprowadzanego przez pielęgniarkę zapisującą telefonicznie na wizytę, że może być zakażona covid. Teleporady nie są złem dlatego, że wiele rzeczy nawet typu administracyjnego - powtórka leków, zapisanie pampersów czy wypisanie kwitu na podstawie dokumentacji można uzyskać bez przychodzenia do przychodni. I to, że są teleporady jest korzystne. Natomiast teleporadami zwłaszcza takimi jak w Polsce czyli na podstawie rozmowy przez telefon nie da się w większości diagnozować chorób w szczególności ostrych stanów.  Oczywiście w przyszłości gdy telemedycyna będzie dysponowała lepszymi narzędziami będzie można wykorzystywać ją szerzej ale niestety póki co takie narzędzia nie zostały (a szkoda - bo była okazja) wdrożone. Ograniczono się do rozmów telefonicznych a jest to telemedycyna na bardzo niskim poziomie. Jedynie w dziedzinie radiologii - teleradiologia - nastąpił rozwój w oparciu o światowy standard przekazywania obrazów rentgenowskich na odległość jakim jest DICOM.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
6 godzin temu, ddt60 napisał:

nie sądzę abym się mylił. Piszę to co wiem na pewno a nie to co jest plotką.

I dlatego nadal uważam, że nie masz racji. Nie muszę Ci pisać kto to jest lecz wiem, że się mylisz.

I skąd niby Ty możesz mieć jakąkolwiek pewność?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
19 minut temu, hogan napisał:

I dlatego nadal uważam, że nie masz racji. Nie muszę Ci pisać kto to jest lecz wiem, że się mylisz.

I skąd niby Ty możesz mieć jakąkolwiek pewność?


pisałaś "Wczoraj od znajomej doktorki usłyszałam, że mają wprowadzić zakaz przemieszczania się bez szczepienia w miejscach publicznych."

 

nie jest to możliwe bo całkowity zakaz jest niezgodny z konstytucją oraz narusza swobody obywatelskie. Natomiast w miejscach publicznych już są stosowane ograniczenia ilości osób zgodnie z zasadami dystansu społecznego ale wyłączające z puli osób osoby zaszczepione. Więc już w jakimś sensie osoby zaszczepione są tak jakby "w lepszej" sytuacji , ponieważ nie są wliczane do puli. Oczywiście nie dotyczy to przestrzeni otwartych gdzie nie ogranicza się ilości osób tylko miejsc publicznych takich jak siłownie, spa, hypermarkety i kościoły. Jeśli dana osoba udowodni, że jest zaszczepiona mogą nie dotyczyć ją ograniczenia.

 

Innymi słowy lekarka ta "coś tam wiedziała" ale niedokładnie. Praktyka więc idzie w takim kierunku, że ogranicza się ilość osób w miejscach publicznych zamkniętych (nie dotyczy to miejsc otwartych jak parki) - może dotyczyć to hoteli. Ale wyłącza się z tych ograniczeń osoby zaszczepione. To znaczy jak hotel będzie miał pulę miejsc wyznaczonych przez Sanepid zajętą to niezaszczepionego z uwagi na zachowanie dystansu społecznego ponad pulę nie przyjmie ale zaszczepiony będzie mógł przyjechać i zająć ponadliczbowe miejsca.

 

I o to tutaj chodzi. I to nie jest "przyszłość" ale w zasadzie to działa już w tej chwili.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
Dnia 21.05.2021 o 07:51, ddt60 napisał:

prawda jest taka, że zagraniczne państwa "turystyczne" nie będą się przejmowały naszymi antyszczepionkowcami. Nie zaszczepisz się to nie wjedziesz do wielu państw i tyle. Takie są faktyczne trendy tym bardziej, że ilość osób zaszczepionych wzrosła i nie ujawniono żadnych poważnych działań ubocznych więc w chwili obecnej walka ze szczepionkami wydaje się już być całkowicie nieracjonalna. Obecnie miliony osób jest po szczepieniach, żyje, pracuje i nie choruje ani nie umiera. Natomiast dla niezaszczepionych i tych, którzy nie chorowali wirus nadal stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo.

Zaszczepienie to nie wymóg. Będziesz mógł przekroczyć granicę jeżeli będziesz posiadał szczepienie, ważny test, albo będziesz ozdrowieńcem. Chyba, że im coś strzeli do głowy i zmienią wytyczne. Ja się zastanawiam co będzie za kilka lat. Nie sądzę żeby te bzdurne paszporty covidove na stałe weszły w życie, ale ja nie jestem władny żeby o tym decydować. Dla mnie to osobiście bzdura. Szczepionka nie chroni przed zachorowaniem co jest jednoznaczne z tym, że możesz dalej replikować wirusa mimo zaszczepienia. Więc jak dla mnie te paszporty są jakimś niedorzecznym wymysłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
17 minut temu, Aco napisał:

Szczepionka nie chroni przed zachorowaniem co jest jednoznaczne z tym, że możesz dalej replikować wirusa mimo zaszczepienia. Więc jak dla mnie te paszporty są jakimś niedorzecznym wymysłem.

w wielu przypadkach albo chroni albo powoduje, ze przebieg choroby jest łagodny oraz istotnie zmniejsza prawdopodobieństwo transmisji. Na tyle są to istotne zmiany,  że populacyjnie ograniczają transmisję nie do zera ale do poziomu bezpiecznego pozwalającego na to aby zezwolić ludziom na poruszenia się między państwami. Poza tym są opracowywane nowe leki - i to w forumie doustnej i możliwe, że przed nowym rokiem wejdą już do testów. Czyli być może za rok będzie już nie tylko szczepionka ale dedykowane w kierunku wirusa sars-cov-2 leki przeciwwirusowe (na razie jest stosowany wynaleziony przeciw eboli ale skuteczny także na sars-cov-2 remdesivir) . Najprawdopodobniej zgoda - za rok a raczej za 2 lata paszporty covidowe zostaną zniesione.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
Napisano (edytowany)
30 minut temu, ddt60 napisał:

w wielu przypadkach albo chroni albo powoduje, ze przebieg choroby jest łagodny oraz istotnie zmniejsza prawdopodobieństwo transmisji. Na tyle są to istotne zmiany,  że populacyjnie ograniczają transmisję nie do zera ale do poziomu bezpiecznego pozwalającego na to aby zezwolić ludziom na poruszenia się między państwami. Poza tym są opracowywane nowe leki - i to w forumie doustnej i możliwe, że przed nowym rokiem wejdą już do testów. Czyli być może za rok będzie już nie tylko szczepionka ale dedykowane w kierunku wirusa sars-cov-2 leki przeciwwirusowe (na razie jest stosowany wynaleziony przeciw eboli ale skuteczny także na sars-cov-2 remdesivir) . Najprawdopodobniej zgoda - za rok a raczej za 2 lata paszporty covidowe zostaną zniesione.

Większość szczepionek działa tak samo Ddt. Szczepionka na grypę, ospę nie zabezpiecza nas przed zachorowaniem, tylko przed ciężkim przebiegiem i powikłaniami. Ale w dalszym ciągu zarażamy innych. Przeciwko ospie szczepi się wszystkich, a większość choruje i przy tym zaraża do momentu wybicia krost. Podobnie jest z grypą. Oczywiście nie jestem żadnym ekspertem, tylko piszę na podstawie obserwacji i tego co mówią specjaliści w mediach. Chociaż wiele razy widziałem debatę, w której każdy mówił co innego, a to byli lekarze z tytułami. Dlatego napisałem o bezzasadności paszportów covidowych, bo słyszałem kiedyś rozmowę na żywo w mediach, na temat maseczek, gdzie jeden z głównych ekspertów w kraju wyraźnie mówił, że szczepienie nie zwalnia nas z noszenia maseczek, ponieważ dalej możemy się zarazić i przenosić wirusa na inne osoby, a szczepienie chroni nas przed ciężkim przebiegiem w przypadku zakażenia.

Edytowano przez Aco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Napisano (edytowany)
19 minut temu, Aco napisał:

Większość szczepionek działa tak samo Ddt. Szczepionka na grypę, ospę nie zabezpiecza nas przed zachorowaniem, tylko przed ciężkim przebiegiem i powikłaniami. Ale w dalszym ciągu zarażamy innych. Przeciwko ospie szczepi się wszystkich

skąd ty wiesz, że szczepi się wszystkich? Właśnie nie szczepi się wszystkich i w tym problem. Jest to szczepienie zalecane ale nie obowiązkowe. Więc jak chcesz to możesz szczepić dziecko ale musisz to zgłosić i samemu zapłacić za szczepionkę. To samo grypa. Skoro nie jest obowiązkowe to większość właśnie nie szczepi i mamy to samo co z covidem. Zbyt małą ochronę populacyjną i choroba odzywa się jeszcze często. Za to nie ma już polio, gdzie szczepi się wszystkich od lat szcześćdziesiątych.

 

Oczywiście rozumiem, że chodzi ci o ospę wietrzną. Bo na prawdziwą już się nie szczepi, ponieważ chorobę tę dzięki właśnie szczepieniom uważa się za całkowicie wyeliminowaną. Ja jeszcze mam bliznę po szczepieniu na ospę prawdziwą i byłem szczepiony.

Aktualny kalendarz szczepień masz tu:

 

https://szczepienia.pzh.gov.pl/kalendarz-szczepien-2021/

Edytowano przez ddt60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
7 godzin temu, ddt60 napisał:

zgodnie z zarządzeniem ministra w obecnej sytuacji to pacjent ma prawdo decydować czy wizyta ma być w formie teleporady czy osobista a nie lekarz -

Muszę przetestować  :D Już się cieszę na ewentualną wymianę zdań z panią rejestratorką bo jest strasznie antypatyczna i wyznaje zasadę, że ludzi są dla niej a nie ona dla nas :) Swojego czasu syn miał teleporadę a pediatra rzuciła antybiotykiem i stwierdziła zapalenie zatok przez telefon ?‍♀️Oczywiście lekarzem nie jestem ale mając dzieci i jeżeli przetestowało się w ich życiu kilkadziesiąt chorób to trochę pojęcie się ma.

Pojechałam prywatnie i oczywiście diagnoza błędna i wystarczył zwykły bactrim. 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Napisano (edytowany)
7 minut temu, Arkina napisał:

Muszę przetestować  :D Już się cieszę na ewentualną wymianę zdań z panią rejestratorką bo jest strasznie antypatyczna i wyznaje zasadę, że ludzi są dla niej a nie ona dla nas :)

 

jest tak od marca !!

 

Źródło: Puls Medycyny
 

"Nowelizację rozporządzenia ministra zdrowia z 5 marca 2021 r. w sprawie standardu organizacyjnego teleporady w ramach podstawowej opieki zdrowotnej opublikowano w poniedziałek wieczorem w Dzienniku Ustaw. Przepisy wejdą w życie po 7 dniach od ogłoszenia, czyli 15 marca"

 

"Regulacja stanowi także, że porada musi mieć odbyć się stacjonarnie, jeśli pacjent lub jego opiekun nie wyrazi zgody na odbycie jej w formie zdalnej. Natomiast zdalna porada odbywa się nadal w przypadku, gdy u pacjenta zachodzi podejrzenie, że jest zakażony wirusem SARS-CoV-2."

 

"Konieczność wprowadzenia zmian uzasadnił minister zdrowia w piątek na konferencji prasowej. Wskazał, że zdalne świadczenia bywają nadużywane. Przypomniał też, że do tej pory teleporady były standardowo stosowane w każdej sytuacji, a jedyne wyłączenie dotyczyło dzieci do drugiego roku życia. Zaznaczył też, że teleporada ma być prawem pacjenta, z którego może nie skorzystać"

 

https://pulsmedycyny.pl/teleporada-przestaje-byc-standardem-m-in-dla-dzieci-do-6-lat-i-pacjentow-z-podejrzeniem-nowotworow-1110481

 

Edytowano przez ddt60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, ddt60 napisał:

jest tak od marca !!

Do tyłu jestem i nawet ktoś z rodziny narzekał, że Ciągle u nas problem w przychodni. Muszę sama się przyjrzeć bo jak gdyby ostatnio nie miałam potrzeby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
1 godzinę temu, ddt60 napisał:


pisałaś "Wczoraj od znajomej doktorki usłyszałam, że mają wprowadzić zakaz przemieszczania się bez szczepienia w miejscach publicznych."

 

nie jest to możliwe bo całkowity zakaz jest niezgodny z konstytucją oraz narusza swobody obywatelskie. Natomiast w miejscach publicznych już są stosowane ograniczenia ilości osób zgodnie z zasadami dystansu społecznego ale wyłączające z puli osób osoby zaszczepione. Więc już w jakimś sensie osoby zaszczepione są tak jakby "w lepszej" sytuacji , ponieważ nie są wliczane do puli. Oczywiście nie dotyczy to przestrzeni otwartych gdzie nie ogranicza się ilości osób tylko miejsc publicznych takich jak siłownie, spa, hypermarkety i kościoły. Jeśli dana osoba udowodni, że jest zaszczepiona mogą nie dotyczyć ją ograniczenia.

 

Innymi słowy lekarka ta "coś tam wiedziała" ale niedokładnie. Praktyka więc idzie w takim kierunku, że ogranicza się ilość osób w miejscach publicznych zamkniętych (nie dotyczy to miejsc otwartych jak parki) - może dotyczyć to hoteli. Ale wyłącza się z tych ograniczeń osoby zaszczepione. To znaczy jak hotel będzie miał pulę miejsc wyznaczonych przez Sanepid zajętą to niezaszczepionego z uwagi na zachowanie dystansu społecznego ponad pulę nie przyjmie ale zaszczepiony będzie mógł przyjechać i zająć ponadliczbowe miejsca.

 

I o to tutaj chodzi. I to nie jest "przyszłość" ale w zasadzie to działa już w tej chwili.

 

Wiem co pisałam, jednak nigdzie nie pisałam jaki to jest lekarz, z jakimi uprawnieniami, itd. A Ty snujesz jakieś teorie spiskowe na co nie mogę się zgodzić, bo nic nie wiesz o osobie od której o tym wiem. Wprowadzą zakaz przemieszczania się ale jak nie zaszczepi się 50% ludności w Polsce. A na chwilę obecną, mamy jedynie 5 milionów z kawałkiem zaszczepionych. Na szczęście mam wybór i do mego gabinetu będę wpuszczała TYLKO osoby nie zaszczepione, zrobię to na przekór tym, co chcą się tylko bogacić a nie zależy im na zdrowiu pacjentów.

Innymi słowy, nie jakaś tam lekarka, tylko lekarz, który wie na 100% to o czym mówi. Pisałam też o tym ale szkoda, że zapomniałeś, że informowała mnie o sprawach cały czas tyczących się covida i o tym co nastąpi a gdzie ludność o niczym nie miała jeszcze bladego pojęcia i ani razu nie zdarzyło się aby było inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, Arkina napisał:

Do tyłu jestem i nawet ktoś z rodziny narzekał, że Ciągle u nas problem w przychodni. Muszę sama się przyjrzeć bo jak gdyby ostatnio nie miałam potrzeby.

W razie czego donosić do NFZ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...