Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Jacennty

Telefon z fizyczną klawiaturą

Polecane posty

Jacennty

Tak z ciekawości się zapytam.Czy są wśród Was "dziwne osobniki" lubiące telefony niedotykowe z fizyczną klawiaturą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Przygnębiony
RAW

Może nie używam takich, ale wychodzą teraz telefony tzw. feature phone z dobrym systemem który jest coś jak Android na smartphone - KaiOS się zwie i jest dostępny w nowej Nokii 8110 4G - ciekawa alternatywa dla starszych ludzi którzy nie chcą się uczyć obsługi dotykowej telefonu i dla tych którzy po prostu wolą stare telefony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Ciekawa ta Nokia.Mnie bardziej interesują telefony outdoorowe /tzw.pancerniaki/.Są różne mniej lub więcej zaawansowane technicznie(oprogramowanie).Ale jak mam skorzystać ze smartfona aby zadzwonić lub napisać sms,to wolę z takiego co ma fizyczną klawiaturę.Nie chodzi tu o starość..(chyba)...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, jacekzw napisał:

Tak z ciekawości się zapytam.Czy są wśród Was "dziwne osobniki" lubiące telefony niedotykowe z fizyczną klawiaturą?

Ja jestem tego typu "dziwakiem", nie wiem z czego to wynika. Myślę, że może to sentyment, a możliwe, że zwyczajnie mi telefon jest potrzebny głównie do dzwonienia. Nie korzystam na nim z internetu, mało robię na nim zdjęć. Wychodzi na to, że chyba zawsze będę korzystał z tzw. "cegły" :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

To tak przy okazji zbaczając z tematu...

Mam 2 pancerniaki (outdoorowe) - Cat B25 i Hammer(ten pierwszy model z b.dobrą baterią).

Sporo nawet z drogich firm nie ma dostępu do internetu.

Te dwa modele mają lecz ograniczony-posiadają standardowe przeglądarki,które nie dają rady otwierać wszystkich stron.

->Nie można na nich zainstalować żadnej mobilnej przeglądarki typu  Opera Mini...ponieważ nie mają one Javy i nie obsługują plików jar i jad.

->Na rosyjskojęzycznej stronie kiedyś znalazłem info,że w Cat B25 można coś pokombinować z oprogramowaniem za pomocą emulatora jakiegoś i da się zainstalować Operę.

Jak by ktoś coś wiedział to fajnie by było ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pitus

klasyczną klawiaturę ma np blackberry key 2. Z tego co się orientowałem to posiada dużo zabezpieczeń aby dane w telefonie nie dostały się w niepowołane ręce i oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW

BlackBerry nie ma klawiatury klasycznej a klawiaturę qwerty, a reszta obsługi i tak pozostaje przez dotyk.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

BlackBerry-miałem.Cwaniactwo ma specjalne blokady(można próbować je ominąć..czasem się uda) na internet i/lub MMS.Trzeba mieć kartę na abonament i chyba nie wszystkie sieci to obsługują..oraz dodatkowo płacić za te funkcje.Szaleństwo.A telefonik przyjemny w dotyku ..no i z fizyczną klawiaturą qwerty.

Jednego używanego kupiłem a drugiego nówkę tanio z nielegalnej produkcji z Chin.To ten chiński po paru dotknięciach ekranu padł..

Poprzedniego  jakoś sam dobiłem..

Rozebrałem oba na i części wystawiłem na aukcję.Poszły jak świeże bułeczki ;-)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
semafor

Blackberry chyba głównie dla klientów biznesowych swoje telefony kieruje, gdzieś słyszałem, ze w amerykańskim rzadzie są popularne ich modele

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
Dnia 4.12.2019 o 19:29, Jacekz napisał:

BlackBerry-miałem.Cwaniactwo ma specjalne blokady(można próbować je ominąć..czasem się uda) na internet i/lub MMS.Trzeba mieć kartę na abonament i chyba nie wszystkie sieci to obsługują..oraz dodatkowo płacić za te funkcje.Szaleństwo.A telefonik przyjemny w dotyku ..no i z fizyczną klawiaturą qwerty.

Jednego używanego kupiłem a drugiego nówkę tanio z nielegalnej produkcji z Chin.To ten chiński po paru dotknięciach ekranu padł..

Poprzedniego  jakoś sam dobiłem..

Rozebrałem oba na i części wystawiłem na aukcję.Poszły jak świeże bułeczki ?

 

Ale mówimy o BlackBerry z ery Androida :D Key2 obsługuje się dotykowo, w sumie telefony na BlackBerry OS 10 też szło obsługiwać dotykowo(Chyba wszystkie modele, a jak nie to tylko Classic był wyjątkiem) i tam już były zalążki Androida :D 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 625
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...