Skocz do zawartości


Polecane posty

Maybe

Linkuje artykuł, który o tym mówi z psychologicznego pkt widzenia... szczególnie dla niedowiarków, że to bzdury... a wg mnie można być szczęśliwym mimo wszystko, a nie tylko z jakiegoś powodu i nie znaczy to, że problemy znikają, że widzimy wszystko na różowo I przenosiny się do krainy jednorożców... No nie, istnieje wszystko, cała barwa, tyle że inaczej na to patrzymy, nasza psychika lepiej to znosi, mamy więcej spokoju, tolerancji dla złych rzeczy, pokory życiowej i szczęścia. 

 

https://zwierciadlo.pl/psychologia/zaprogramowany-na-szczescie-twoj-mozg-moze-chlonac-dobro

 

Dla chętnych, którzy chcą się dowiedzieć czegoś więcej polecam artykuł. Bo w zasadzie nic nie ryzykujemy, a możemy udoskonalić nasze życie, które mamy jedno. 

 

Wczoraj też wpadłam na filmik Zosi Stylistki i Kasi Sawickiej o ludziach WWO - również polecam. Jest mnóstwo książek na ten temat, ale ten filmik jest taki od strony praktycznej - jak to jest, jak trzeba odbijać nadmiar bodźców żeby nie zwariować. Połączyłam te tematy bo myślę, że są spójne. Ludzie wysoce wrażliwi często mają problem z opanowaniem chaosu jaki mają w głowie, stosują w tym celu różne techniki. I co istotne to nie wyłącznie ludzie zamknięci w sobie, spokojni i pokazujący swoją wrażliwość na każdym kroku (ci ostatni zazwyczaj są przewrażliwieni wyłącznie na własnym punkcie a nie wrażliwi), a jest często wręcz odwrotnie. Powierzchownosc bywa zwodnicza. 

 

Poza tym polecam kanał Kasi, zresztą Zosi również ?

 

Oba tematy korelują, bo im więcej bodźców odbieramy tym większe przemęczenie odczuwamy i trudniej o to szczęście, pozytywność, radość. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Alma

No tak, szczęście może być stanem umysłu, choć osobiście wolę słówko spokojność.

A czy przypadkiem nie dopływa się do tego samego portu dzięki przenikliwości umysłu? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 godzin temu, Alma napisał:

No tak, szczęście może być stanem umysłu, choć osobiście wolę słówko spokojność.

A czy przypadkiem nie dopływa się do tego samego portu dzięki przenikliwości umysłu? ?

Tak spokojność to dobre określenie bo niektorzy szczęście kojarzą z wieczną euforią, a przecież w takim stanie nikt nigdy nie trwa wiecznie, serce by mu nawet nie wytrzymało.

 

Tzn co masz na myśli z tą przenikliwością umysłu? Umysł jest przenikliwy gdy osiąga pewien spokój. Tyle że nie każdy ten spokoj potrafi zachować, bo zapędom się w jakieś złe rejony, popada w skrajności. Osiągnięcie tego spokoju to kwestia pewnej wiedzy, albo książkowej albo wynikającej z doświadczeń i umiejętności wyciągania pewnych wniosków, albo jedno i drugie. Wtedy dostajemy olśnienia, że zamiast się zamartwiać czymś czy uporczywie walić głową w mur po prostu lepiej odpuścić, i np. zmierzając do znienawidzonej pracy, której zwyczajnie nie możemy w danej chwili zmienić, specjalnie idziemy przez park by choć chwile zanużyć się w kojącej zieleni, nie myśleć o tym co nas dręczy, nakarmić kaczki, uśmiechnąć się do paru ludzi po prostu zauważyć, że prócz tej okropnej roboty jest jeszcze cos poza nią. To są techniki, które problemu nie rozwiążą, ale pomogą przez niego przejść łagodniej. Nawet zdrowy rozsądek nam to podpowiada, żeby nie zwariować w danym momencie życia. A w dobrych momentach, tym bardziej można się cieszyć małymi rzeczami. 

 

Ale napisz, co masz na myśli Almo.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Przenikliwość umysła wymaga ustawicznego treningu, samoobserwacji, weryfikacji, do czego zmierzają moje działania, a wtedy szakale emocji (ha, jakie dynamiczne porównanko) nie rozszarpują Cię co kwilka. ?

 

Dodam jeszcze cosik, mój najulubieńszy miszczunio, Thanissaro, często-gęsto zachęca do przyjrzenia się swoim intencjom.

Najuczciwiej jak tylko się potrafi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 godzin temu, Alma napisał:

Przenikliwość umysła wymaga ustawicznego treningu, samoobserwacji, weryfikacji, do czego zmierzają moje działania, a wtedy szakale emocji (ha, jakie dynamiczne porównanko) nie rozszarpują Cię co kwilka. ?

 

Dodam jeszcze cosik, mój najulubieńszy miszczunio, Thanissaro, często-gęsto zachęca do przyjrzenia się swoim intencjom.

Najuczciwiej jak tylko się potrafi.

Wlasnie tyle, że ludziom często trudno się przyznać przed sobą do własnych błędów, a co dopiero do złych intencji, nie analizują też swojego postępowania, to sztuka ktorej też trzeba się nauczyć. 

Generalnie warto być szczerym przynajmniej ze samym sobą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Tak, początkowo jest tjudno przyznawać się przed sobą do wielu rzeczy.

Kwestia wprawy pojawia się szybciej, niż sądzisz, Maybe ? ...zwłaszcza, gdy zorientuje się człek, że wszyscy tak mają...?

 

Co do intencji, to warto nań detalicznie lookać, niekoniecznie metkować/sortować na: 'dobre, złe i brzydkie' ;)

Często także podczas autoprzyglądactwa zmienia się nam hierarchia wartości, ocena tego, co dobre, a co tylko średnie. I staje się bardziej samoswoja, realnie autorska, a nie jedynie odbiegająca od najbardziej sklepanych standardów.

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
54 minuty temu, Alma napisał:

Tak, początkowo jest tjudno przyznawać się przed sobą do wielu rzeczy.

Kwestia wprawy pojawia się szybciej, niż sądzisz, Maybe ? ...zwłaszcza, gdy zorientuje się człek, że wszyscy tak mają...?

 

Co do intencji, to warto nań detalicznie lookać, niekoniecznie metkować/sortować na: 'dobre, złe i brzydkie' ;)

Często także podczas autoprzyglądactwa zmienia się nam hierarchia wartości, ocena tego, co dobre, a co tylko średnie. I staje się bardziej samoswoja, realnie autorska, a nie jedynie odbiegająca od najbardziej sklepanych standardów.

Nie mam nigdy problemu z przyznaniem się do błędów, no może czasem, nad intencjami się nie zastanawiałam, a może nawet są ważniejsze. Dzięki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Dnia 23.07.2020 o 08:44, Maybe napisał:

 wg mnie można być szczęśliwym mimo wszystko, a nie tylko z jakiegoś powodu i nie znaczy to, że problemy znikają, że widzimy wszystko na różowo I przenosiny się do krainy jednorożców... 

Można i tak to interpretować, ale nie wyobrażam sobie szczęścia bez powodu. Jest różnica między pogodnym, zdystansowanym i uśmiechniętym a szczęśliwym. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Sisi napisał:

Można i tak to interpretować, ale nie wyobrażam sobie szczęścia bez powodu. Jest różnica między pogodnym, zdystansowanym i uśmiechniętym a szczęśliwym. 

Bo interpretujesz szczęście jako stan euforii. 

Dla mnie ta spokojnosc zycia jest już uczuciem szczęścia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
2 godziny temu, Maybe napisał:

Bo interpretujesz szczęście jako stan euforii. 

Raczej jako fakt lub skutek. Szczęście nie zawsze bywa euforią.

Na ten moment jestem szczęśliwa z ilości postów - 666 (stwierdzenie faktu). Liczba powstała na skutek aktywności na forum. Wywołała uśmiech, ale niekoniecznie euforię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 minut temu, Sisi napisał:

Raczej jako fakt lub skutek. Szczęście nie zawsze bywa euforią.

Na ten moment jestem szczęśliwa z ilości postów - 666 (stwierdzenie faktu). Liczba powstała na skutek aktywności na forum. Wywołała uśmiech, ale niekoniecznie euforię.

No ja nie muszę mieć wielkiego powodu do czucia się szczęśliwa. Wystarczy mi że jestem zdrowa. Może to kwestia oczekiwań I umiejętność doceniania właśnie małych rzeczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Przed chwilą, Maybe napisał:

No ja nie muszę mieć wielkiego powodu do czucia się szczęśliwa. Wystarczy mi że jestem zdrowa.

Zdrowie nie jest stanem umysłu, a szczęśliwi z jego powodu jesteśmy. Innym do szczęścia potrzeba uśmiechu drugiego człowieka.

Ktoś z kolei powie, że jest szczęśliwy, bo wygrał 5 zł w totka. Są tacy, którzy podnosząc 10 groszy chuchają na szczęście. Jak widać pojęcie względne. Zatem to fakty, skutki i nie zawsze euforia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, Sisi napisał:

Zdrowie nie jest stanem umysłu, a szczęśliwi z jego powodu jesteśmy. Innym do szczęścia potrzeba uśmiechu drugiego człowieka.

Ktoś z kolei powie, że jest szczęśliwy, bo wygrał 5 zł w totka. Są tacy, którzy podnosząc 10 groszy chuchają na szczęście. Jak widać pojęcie względne. Zatem to fakty, skutki i nie zawsze euforia.

No właśnie to kwestia oczekiwań I nastawienia. Oczekiwania wynikają z twojego umysłu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
1 minutę temu, Maybe napisał:

No właśnie to kwestia oczekiwań I nastawienia. Oczekiwania wynikają z twojego umysłu. 

Bycie szczęśliwym to nie oczekiwania. To tu i teraz. Nawet niespodziewanie. Żaden stan mojego czy twojego umysłu. Ale możesz uważać inaczej.

Masz do tego prawo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 minut temu, Sisi napisał:

Bycie szczęśliwym to nie oczekiwania. To tu i teraz. Nawet niespodziewanie. Żaden stan mojego czy twojego umysłu. Ale możesz uważać inaczej.

Masz do tego prawo.

Oczywiście że oczekiwania, im więcej oczekujesz tym więcej rozczarowań możesz zaznać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kawaixanax
1 godzinę temu, Sisi napisał:

Zdrowie nie jest stanem umysłu, a szczęśliwi z jego powodu jesteśmy. 

Kompletnie się nie zgodzę. Zdrowie podobnie jak każdy inny stan jestestwa jest programem wykreowanym przez umysł. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
9 godzin temu, Maybe napisał:

Oczywiście że oczekiwania, im więcej oczekujesz tym więcej rozczarowań możesz zaznać. 

Dlatego nie oczekuję od życia niczego, nawet od innych. Jak już to od siebie i to w granicach rozsądku. Jak już pisałam szczęście to pojęcie względne podobnie, jak uroda czy bycie bogatym. To tylko słowa. Coś w stylu dlaczego na muchę mówi się mucha, a na szczęście - szczęście. Wszystko to symbolika, dzięki której możemy się porozumieć.

 

Zaczyna robić się masło maślane, więc spadam z tematu.

8 godzin temu, kawaixanax napisał:

Kompletnie się nie zgodzę. Zdrowie podobnie jak każdy inny stan jestestwa jest programem wykreowanym przez umysł. 

No i dobrze, że się nie zgadzasz. Ja z Tobą też i możemy rozejść się ze swoimi poglądami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karina

Pokorna Maybe, rozchorowała sie na depresję i wylądowala w DPS. Życie ją uczy tolerancji. Bierze na to leki.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luna

Stan umysłu popada w ruinę od niewłaściwego "szczęścia."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
13 minut temu, luna napisał:

Stan umysłu popada w ruinę od niewłaściwego "szczęścia."

Pewnie, jak ktoś chce być w wiecznej euforii to może się zajechać. 

Albo stan umysłu ubożeje, gdy uzależniamy szczęście od posiadania czegoś lub kogoś. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Afrykańscy Pigmeje łapią małpy w taki sposób, że wkładają banana do klatki o bardzo wąskich przerwach między bambusowymi prętami. Małpa widzi smakowity owoc, wkłada łapę do klatki, chwyta go, ale nie może wyjąć. Nie jest jednak w stanie puścić banana, nawet gdy widzi zbliżających się myśliwych. No i traci nie tylko ten owoc, lecz także wolność, a nawet życie. My postępujemy podobnie, uważając, że tylko dzięki nowemu samochodowi czy wygranej na loterii będziemy szczęśliwi! Nie tylko ręka, ale i nogi utykają nam w klatce, kiedy wszystko poza tymi naszymi bananami uznajemy za bezwartościowe. Oddajemy wolność, nierzadko zdrowie, a także całe piękno świata i smak życia za złudzenie posiadania i bezpieczeństwo.
Wyrzeczenie się „banana” daje poczucie obfitości, bo kiedy o nim zapominamy, zaczynamy dostrzegać wszystko, co poza klatką może nam dać świat. 
Właśnie! Komfort ani posiadanie nie są warunkiem szczęścia. Jest nim wyrzeczenie. Dzięki niewygodom żyjemy pełniej! Doświadczamy życia intensywniej, bo poza strefą komfortu wyostrzają się nasze zmysły: słuch, wzrok, węch, dotyk. A to dlatego, że nie możemy postępować rutynowo, automatycznie, schematycznie. Jesteśmy więc obecni w swoim życiu, jesteśmy tu i teraz. Kreatywni, otwarci.
To tylko nasze neurotyczne pragnienia, uzależnienia przeszkadzają nam cieszyć się obfitością życia. Co więcej, im bardziej dbamy o swoją wygodę, tym bardziej rośnie w nas lęk, że ją stracimy. Tym więcej energii wkładamy w to, aby te wygody pomnożyć. Ale to znów wzmacnia w nas lęk przed utratą tego, co wydaje się nam warunkiem szczęścia i bezpieczeństwa. I tak wpadamy w błędne koło, bo lęku możemy się pozbyć, tylko wyrzekając się konsumpcyjnych pragnień i ograniczając je. Jeśli nam się to uda, to jesteśmy jak małpa, która puściła banana: odzyskujemy wolność, ratujemy życie i rozwijamy swoją autonomię. [... ]
Trzeba przypomnieć sobie, że zaledwie 75 lat temu skończyła się straszna wojna, podczas której miliony ludzi utraciły wszystko. Tych ludzi trzeba pytać, jak to zrobili, w imię czego chciało im się jeszcze żyć. Już prawie wszyscy odeszli, ale na szczęście zostawili po sobie sporo książek…

~Wojciech Eichelberger

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nietamten

A czy jest jakiekolwiek uczucie czy emocja, która nie jest stanem umysłu?

Jednak te stany umysłu nie są zawieszone w próżni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 godziny temu, Nietamten napisał:

A czy jest jakiekolwiek uczucie czy emocja, która nie jest stanem umysłu?

Moim zdaniem emocje są odzwierciedleniem stanu umysłu ale też nie do końca. W jakimś sensie trzeba chyba oddzielić uczucia i rozum. To tak jak z nieszczęśliwą miłością, często nie potrafimy przestać kochać choć wiemy, że ta osoba nas zawiodła lub zdradziła. Uczucia to proces a na myśli chyba łatwiej wpływać ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nietamten

Rozum to również funkcja umysłu, tylko bardziej oparta na abstrakcyjnych koncepcjach.

Rozum jest przez to bardziej niezależny od doświadczeń i stąd możliwy dystans o którym wspomniałaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
7 minut temu, Nietamten napisał:

Rozum to również funkcja umysłu, tylko bardziej oparta na abstrakcyjnych koncepcjach.

Rozum jest przez to bardziej niezależny od doświadczeń i stąd możliwy dystans o którym wspomniałaś.

Dokładnie, więc w życiu lepiej kierować się rozumem i panować nad emocjami. 

Emocje oczywiście nie są złe i dobrze dać się ponieść zwłaszcza tym pozytywnym ale tylko wtedy gdy rozum nie ma żadnych przeciwwskazań ?

Zanim dopuści się uczucia do głosu warto posłuchać najpierw rozumu. 

Uczucia nie są obiektywne i mogą wyprowadzić na manowce. Nie zawsze jednak jest to takie proste. 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 765
    • Postów
      266 418
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 004
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    KasjuszMag
    Najnowszy użytkownik
    KasjuszMag
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Gość w kość
      dokładnie, może nawet nie chodzi o to,  czy wiedziałem, ale po prostu nigdy nad tym się nie zastanawiałem, dopóki nie trafiłem na to w ciemnym lesie...    
    • Gość w kość
      no, w zasadzie był jeden moment, w którym się zaśmiałem, nie pamiętam jaki to był moment i dlaczego, ale tak było...   nie wydaje mi się,... poza tym tam chyba nie było zbyt wiele do zagrania😁   trochę szkoda, bo tylko dlatego o tym napisałem, żeby zobaczyć zdanie innych, ... choć mniej niż połowa, to też już opinia🙂
    • LadyTiger
      Braun przed Trybunałem, czyli dopiero teraz zaczyna się akcja  
    • LadyTiger
      Na dzieciobójczynię i głupią gęś. I nie napaść, tylko aresztowanie obywatelskie. 
    • Vitalinka
      To są piękne buty! Czemu nikt się nie zachwyca?😲
    • Vitalinka
      Aaaaaaaa.... hahahah😄 To ta dolna część też?🤭
    • Vitalinka
      O tym samym pomyslałam😊
    • Vitalinka
      Na pewno nie ta z "chłopców z ferajny".  Boo sam przemyślał sobie wszystko, bez mojej ingerencji. Że kocha 🤗
    • Vitalinka
      Brak psa i kota w całym życiu?   To prawda. 
    • Vitalinka
      To się zaczęło na platformie 4 chan gdzie jakiś użytkownik zamieścił krótka, straszna historyjkę pod obrazkiem w stylu liminal space. Te połączenie obrazka i historii zyskało "kultową" sławę w internecie. Stało się viralem. W 2022 roku 16 letni chłopak Kane Prasons na swoim kanale na YT, zaczął zamieszczać filmiki w stylu "found footage" czyli niby znalezione niepokojące filmiki, które były inspirowane właśnie tym viralowym zdjęciem. Ich popularność sprawiła,że zainteresowali się nimi sponsorzy, którzy ufundowali chłopakowi możliwość nakręcenia pełnometrażowego filmu widząc w tym zysk i zarobek. I tak powstał ten film. Nie dałam rady obejrzeć nawet połowy. Nie że strachu.. z nudów i z powodu marnej gry aktorskiej. Masakra.  
    • 4 odsłony ironii
      Przecież masz jeszcze pelerynę 😁
    • Gość w kość
      Backrooms. Bez wyjścia   horror, obejrzałem, zachęcili mnie reklamą, niezłe opinie...   ma taki fajny klimat niepokoju, kiedy bohaterowie eksplorują kolejne dziwaczne pomieszczenia... dooglądałem do końca, bo byłem mimo wszystko zaintrygowany, co będzie dalej i jak to się rozwiąże... ale z czasem poczułem, że normalnie to nie może się zakończyć😬   tyle... nie wiem, nie rozumiem takiego kina,... może coś w tym jest,... ... ale myśląc o tym filmie do głowy przyszła mi ta scena,... ... tylko że ja się nie zachwyciłem,   Backrooms podobno ma jakieś początki na youtubie, ale ja nie z tych co na bieżąco,... ... i raczej w tym przypadku nie zamierzam tego zmieniać...
    • Gość w kość
      no, im jestem starszy, tym mniej mam ochotę używać...🤨 upieram się,  (jak kiedyś na zajęciach logopedycznych) że to miotła🤨 i bardzo dobrze, czasem można się sparzyć, ale bez (s)parzenia się nie byłoby życia🤷‍♂️
    • Gość w kość
      a więc nie chodzi o schroniska, tylko o ludzi,...   niedawno kilka schronisk odwiedziłem, i coś w tym jest: niektóre miały... klimat, inne nie bardzo...   ... a klimat w dużej mierze tworzą ludzie, i to nie tylko obsługa...   perfetto, la primavero😉   rozumiem, szczególnie jako introwertyk,   ... ale zauważyłem też,  że im mniej ludzi dookoła, tym bardziej chce mi się rozmawiać🤨   znam to, w tym roku ze dwa razy kończyłem przejściem przez las w ciemnościach, za drugim razem wysiadła mi czołówka😬   wiedziałaś, że zwierzętom świecą w nocy oczy, bo ja do tej pory nie wiedziałem🤨 ten moment, kiedy przechodzisz i widzisz w zaroślach nieruchome dwa świecące punkty, i nie wiesz co to za zwierzę, i czy masz iść dalej, czy zawrócić?   w każdym razie na końcu pomyślałem, że te zwierzęta były chyba jednak bardziej przerażone ode mnie...
    • Gość w kość
      a kto cię tam wie...    
    • Gość w kość
      mnóstwo liści spadło od wczoraj,... no, jak to za chwilę będzie wyglądać?!🤨    
    • KapitanJackSparrow
      Och, żebyś wiedziała jak po innej barykadzie politycznej z @Pieprzna bywałem, i pewnie w wielu sprawach nadal się nie zgodzę ale generalnie uważam że powinno być tak, że kto jak kto, ale Polak z Polakiem powinien się dogadać. Tak dla dobra Polski.   
    • Dżulia
      Każdy człowiek ma tajemnice. Z niektórych zwierza się najbliższym lub przyjaciołom, a są takie które zabiera ze soba na drugą stronę. One mogłyby pogorszyć lub wywołać nieporozumienia wobec innych ludzi lub złego rozumienie naszej osoby.
    • Dżulia
      Myślę, że płeć nie ma tu nic do rzeczy.
    • Dżulia
      Dzięki. Wiesz ciężko jest rozmawiać jeśli ktoś rozmowę uważa za propagandę  walącą ciemnotą...chyba...że...sądzi wg siebie.  
    • Dżulia
      I co sprostowane? Oskarżenia są często klamstwami i sąd nie ma podstawy do oskarżeń bo rzekome dowody to fake. A co dobrego zrobili niekoniecznie wspomniani prezydenci? Nie będę się powtarzać, bo już wspomniałam o wyczynach Brouna. Wszystkie Konfederacje mają układ z PiSem, Panem prezydentem i Rozwojem plus. I nie zależy im na dobrostanie Polski i Polaków tylko za poparciem społeczeństwa do zrealizowania zemsty czyli osunięcie od władzy rządu Tuska. Jakoś nie dostrzegasz, że  to teraz są prowadzone prace ekshumacyjne. Nie dostrzegasz, że nikt nie popiera UPA i kultywowanie tegoż. Działanie są podejmowane dyplomatyczne.  Czytaj o wydarzeniu radnych z Lwowa i krokach polskiej dyplomacji podjętych tej sprawie i poprzedniej. Polska też ma za uszami...ale to inny temat. Tak, tak, to prawdziwa Partia dbająca o świętowanie urodzin Hitlera.
    • KasjuszMag
      Nowoczesna powietrzna pompa ciepła z montażem to rozwiązanie, które pozwala znacząco obniżyć koszty ogrzewania domu oraz dbać o środowisko. Profesjonalny montaż gwarantuje sprawne i bezawaryjne działanie urządzenia przez wiele lat. Wybierając sprawdzoną firmę, można liczyć na kompleksową obsługę – od doradztwa, przez dobór odpowiedniego modelu, aż po instalację i uruchomienie systemu. Powietrzna pompa ciepła z montażem to także wygoda użytkowania oraz możliwość korzystania z nowoczesnych technologii sterowania. Regularna konserwacja urządzenia pozwala utrzymać wysoką efektywność energetyczną i wydłuża jego żywotność. To inwestycja, która szybko się zwraca dzięki niższym rachunkom za ogrzewanie.
    • Dżulia
      Tak wspierać za napaść na ginekolożkę, za mądrą wypowiedź, że Auschwitz z komorami gazowymi to fake, za bratanie się z AfD, która w swoim programie ma odzyskanie ziem zachodnich należących do Polski, z układy z Rosją-bo trzeba byc uległym wobec niej, za wyjście z UE. No rzeczywiście to wspaniały człowiek. Tę informacje też należałoby przekazać gdzie sie da.
    • Dżulia
      A rozbiory? I inne napaści nie tylko ze strony Niemiec. Trzeba się domagać. I gdyby nam to wszystko zrekompensowano to Polacy nie musieliby pracować . Buhahaha.  
    • Dżulia na logo.
      A na jaki % zaciągnięto pożyczkę  z Korei?  5.8% i gdzie są te uzbrojenia? a pożyczka z UE 3% i jest zagospodarowana, więc co jest korzystniejsze? Warto wiedzieć.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...