Skocz do zawartości


dozgonny

strach rządzi moim życiem

Polecane posty

KapitanJackSparrow
5 godzin temu, syn fubu napisał:

 

A jak to czynią?

Jak? Magnesy.Np.  Fazy księżyca przyciągają do siebie całe wody wszystkich oceanów i wywołują pływy ale też o dziwo są zbieżne z menstruacją a to przyznasz już nieźle miesza w biologii. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


syn fubu
11 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

Jak? Magnesy.Np.  Fazy księżyca przyciągają do siebie całe wody wszystkich oceanów i wywołują pływy ale też o dziwo są zbieżne z menstruacją a to przyznasz już nieźle miesza w biologii. 

 

Grawitacja księżyca. Ona powoduje pływy wód morskich, jak to działa na człowieka nie wiem. Planety są za daleko by na ziemie działać.  🙉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
3 minuty temu, syn fubu napisał:

Planety są za daleko by na ziemie działać.

A jednak działają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Oczywiście, że Planety mają wpływ na nasze życie, ale o tym mówi Astrologia.

Co do Księżyca to nie pamiętam dokładnie w jakiej fazie najlepiej dokonać zasiewu, czy ściąć lub farbować włosy oraz inne takie tam zabiegi, by było korzystnie dla nas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
32 minuty temu, Dżulia napisał:

o tym mówi Astrologia.

I astronomia. I niekoniecznie w tych dziedzinach, które wymieniłaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
18 godzin temu, syn fubu napisał:

 

A jak to czynią?

Chociażby tak, jak napisał kolega wyżej. 

Kolejną rzeczą jest światło księżyca. Dość powszechnym zjawiskiem są problemy z zasypianiem i koszmary podczas pełni. 

To są takie powiedzmy oczywiste kwestie. O "magicznych" nie wspominam, jeśli chcesz zgłębić wiedzę w temacie to polecam największe źródło wiedzy, czyli internet 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 godzinę temu, syn fubu napisał:

 

Grawitacja księżyca. Ona powoduje pływy wód morskich, jak to działa na człowieka nie wiem. Planety są za daleko by na ziemie działać.  🙉

Brawo słyszałeś o grawitacji, planety jak planety ale zwykła asteroida spowoduje że wyparujesz gdy wbije się w ziemię, tak samo wybuch supernowej w sensie rozbłysku promieni  gamma wypali cię choć jest odległy o kilka miliardów lat świetlnych stąd. Tylko głupiemu szczęściu zawdzięczamy że siły te pozwalają nam łaskawie istnieć. Nie możesz beztrosko myśleć że tamten otaczający cię świat nie ma na ciebie wplywu

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
57 minut temu, Lili ♡ napisał:

Chociażby tak, jak napisał kolega wyżej. 

Kolejną rzeczą jest światło księżyca. Dość powszechnym zjawiskiem są problemy z zasypianiem i koszmary podczas pełni. 

To są takie powiedzmy oczywiste kwestie. O "magicznych" nie wspominam, jeśli chcesz zgłębić wiedzę w temacie to polecam największe źródło wiedzy, czyli internet 😉

Nie tylko światła to dotyczy, dotyczy też facetów , że o magicznej ich mocy nie wspomnę 😎

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
1 godzinę temu, Gość napisał:

Nie tylko światła to dotyczy, dotyczy też facetów , że o magicznej ich mocy nie wspomnę 😎

Hmm, facetów? Ale że co, że przez Was nie da się spać i miewa się koszmary? Rozjaśnij 🤔 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
2 godziny temu, KapitanJackSparrow napisał:

Brawo słyszałeś o grawitacji, planety jak planety ale zwykła asteroida spowoduje że wyparujesz gdy wbije się w ziemię, tak samo wybuch supernowej w sensie rozbłysku promieni  gamma wypali cię choć jest odległy o kilka miliardów lat świetlnych stąd. Tylko głupiemu szczęściu zawdzięczamy że siły te pozwalają nam łaskawie istnieć. Nie możesz beztrosko myśleć że tamten otaczający cię świat nie ma na ciebie wplywu

 

Pierwsze zdanie jest nieprawdą. I nie chodzi mi o praktyczność planet jak Jowisza który bierze na siebie wszystkie syfy z kosmosu które lecą na ziemię tylko metafizykę. W kwestii księżyca jest mit o przemianach podczas pełni np wilkołaki ale jak ma oddziałowywać na człowieka lub na ziemię Wenus albo Neptun albo kurwa Pluton? Tylko nasze słońce ma największy wpływ na człowieka i świat.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
12 godzin temu, syn fubu napisał:

 

Pierwsze zdanie jest nieprawdą. I nie chodzi mi o praktyczność planet jak Jowisza który bierze na siebie wszystkie syfy z kosmosu które lecą na ziemię tylko metafizykę. W kwestii księżyca jest mit o przemianach podczas pełni np wilkołaki ale jak ma oddziałowywać na człowieka lub na ziemię Wenus albo Neptun albo kurwa Pluton? Tylko nasze słońce ma największy wpływ na człowieka i świat.

😁

 Gdy na ciało fubu działa na ciało niebieskie Pluton  z pewną siłą, to Pluto oddziałuje na ciało fubu siłą o tej samej wartości, tym samym kierunku, lecz przeciwnym zwrocie.😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
12 godzin temu, syn fubu napisał:

kurwa Pluton

To weź wyłącz kurwa Plutona i zobacz co się stanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fizyk
23 godziny temu, Dżulia napisał:

Oczywiście, że Planety mają wpływ na nasze życie, ale o tym mówi Astrologia.

Co do Księżyca to nie pamiętam dokładnie w jakiej fazie najlepiej dokonać zasiewu, czy ściąć lub farbować włosy oraz inne takie tam zabiegi, by było korzystnie dla nas.

Największy wpływ na nas  maja obiekty na niebie o najmniejszym wyglądzie. Nie galaktyka,  nie planeta ani księżyc ale np. gwiazdy. Każde dziecko , które rodzi się na ziemi ma przyznaną gwiazdę na niebie. Na gwieździe tej pojawiają się te rzeczy  które człowiek uważa za cenne.

Lepiej jednak nie uważać za cenne  rzeczy złych i lepiej nie posiadać ich, gdyż prowadzi to niezwłocznie do  wybuchu tej gwiazdy .

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
8 godzin temu, gość napisał:

To weź wyłącz kurwa Plutona i zobacz co się stanie

Piłeś - nie pisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
3 godziny temu, Gość napisał:

Piłeś - nie pisz

Magda zaloguj się 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
12 godzin temu, fizyk napisał:

Największy wpływ na nas  maja obiekty na niebie o najmniejszym wyglądzie. Nie galaktyka,  nie planeta ani księżyc ale np. gwiazdy. Każde dziecko , które rodzi się na ziemi ma przyznaną gwiazdę na niebie. Na gwieździe tej pojawiają się te rzeczy  które człowiek uważa za cenne.

Lepiej jednak nie uważać za cenne  rzeczy złych i lepiej nie posiadać ich, gdyż prowadzi to niezwłocznie do  wybuchu tej gwiazdy .

 

 

 

😱😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
23 godziny temu, fizyk napisał:

Największy wpływ na nas  maja obiekty na niebie o najmniejszym wyglądzie. Nie galaktyka,  nie planeta ani księżyc ale np. gwiazdy. Każde dziecko , które rodzi się na ziemi ma przyznaną gwiazdę na niebie. Na gwieździe tej pojawiają się te rzeczy  które człowiek uważa za cenne.

Lepiej jednak nie uważać za cenne  rzeczy złych i lepiej nie posiadać ich, gdyż prowadzi to niezwłocznie do  wybuchu tej gwiazdy .

Gwiazdy mają najwiekszy wpływ...no toż najprawdziwsza prawda.

Taka np. filigranowa, śliczna gwiazda spacerująca niekoniecznie po niebie jest zachwytem dla płci męskiej od najmłodszego po wiek senioralny, a i kobiety z przyjemnością na taką popatrzą.

 

Nie każde dziecko może szczycić się gwiazdą...np. ja nie mam. Owszem przyznano mi gwiazdę, ale ukradli ją ci z gwiezdnych wojen.

 

A na końcu to tak wygląda jakby to Pluton był...też niewielki.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Cytat

 

Dnia 22.03.2023 o 11:51, gość napisał:

To weź wyłącz kurwa Plutona i zobacz co się stanie

Piłeś - nie pisz

 

Energia Plutona obecna jest w każdym człowieku, ale nie wszyscy są świadomi jej obecności.
Pluton postrzegany jest jako władza, którą trzeba akceptować i jest się wobec niej bezsilnym.
Człowiek mający skumulowaną energię Plutona jest zdolny do wielkich czynów. Użyta do pozytywnych celów przynosi pokój, a negatywnych niesie zagrożenie ,dominacje i tyranie. Nie trudno się domyślić , że energię tę można znaleźć w osobowościach światowych przywódców.


Jeszcze coś tam z podświadomości wydobywa i przenoszone jest do sfery świadomego odczuwania.
Dużo by jeszcze o tym pisać, ale nawet to, co jest zapisane potraktowane będzie jako sf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wędrowiec
14 godzin temu, Dżulia napisał:

Energia Plutona obecna jest w każdym człowieku, ale nie wszyscy są świadomi jej obecności.
Pluton postrzegany jest jako władza, którą trzeba akceptować i jest się wobec niej bezsilnym.
Człowiek mający skumulowaną energię Plutona jest zdolny do wielkich czynów. Użyta do pozytywnych celów przynosi pokój, a negatywnych niesie zagrożenie ,dominacje i tyranie. Nie trudno się domyślić , że energię tę można znaleźć w osobowościach światowych przywódców.


Jeszcze coś tam z podświadomości wydobywa i przenoszone jest do sfery świadomego odczuwania.
Dużo by jeszcze o tym pisać, ale nawet to, co jest zapisane potraktowane będzie jako sf.

Jak już wiecie o tym , że najmniejsze gwiazdki mają największy wpływ na nasze losy , to przypomnę o wędrownej planetce Nibiru X planet, która ma wkrótce odwiedzić nasza orbitę  ziemi. Pojawić się i się na widnokręgu wieczornego nieba razem z popołudniowym słońcem tworząc "duet"

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
13 godzin temu, wędrowiec napisał:

Jak już wiecie o tym , że najmniejsze gwiazdki mają największy wpływ na nasze losy , to przypomnę o wędrownej planetce Nibiru X planet, która ma wkrótce odwiedzić nasza orbitę  ziemi. Pojawić się i się na widnokręgu wieczornego nieba razem z popołudniowym słońcem tworząc "duet"

 

Nibiru? gość na ziemskiej orbicie?

A toż ona z popiołów powstała? Na nowo się odrodziła?

Wieczorową porą...jak blendi z brunetem...ach! a gdzie Wenus. Koniecznie winna sie tam pokazać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
senior
Dnia 24.03.2023 o 22:35, Dżulia napisał:

Nibiru? gość na ziemskiej orbicie?

A toż ona z popiołów powstała? Na nowo się odrodziła?

Wieczorową porą...jak blendi z brunetem...ach! a gdzie Wenus. Koniecznie winna sie tam pokazać.

Takie obiekty jak Wenus, Mars czy Jowisz są za duże  aby mogły nam zagrozić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 26.03.2023 o 10:18, senior napisał:

Takie obiekty jak Wenus, Mars czy Jowisz są za duże  aby mogły nam zagrozić.

Tego nie wiem, ale wiem może nie do końca jaki mają wpływ na człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
senior
14 godzin temu, Dżulia napisał:

Tego nie wiem, ale wiem może nie do końca jaki mają wpływ na człowieka.

To akurat paradoksalnie zależy od mistyki wielkich wyznań. Co innego odbierają wyznawcy judaizmu od Saturna, co innego Katolicy od Gwiazdy zarannej wymienianej w litanii .loretańskiej,  a co innego oczekiwali starożytni grecy od Jowisza.i Marsa.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 30.03.2023 o 14:04, senior napisał:

To akurat paradoksalnie zależy od mistyki wielkich wyznań. Co innego odbierają wyznawcy judaizmu od Saturna, co innego Katolicy od Gwiazdy zarannej wymienianej w litanii .loretańskiej,  a co innego oczekiwali starożytni grecy od Jowisza.i Marsa.

 

Wielkie sorry, że tak długo czekałeś "seniorze" na moje ustosunkowanie się do wypowiedzi, ale wiesz, że idą święta i samotnym potrzebny jest podwójny czas na ich przygotowanie.
Zadziwiające skąd taka wiedza...pewnie odpowiesz moja własna, więc nie pytam, a napiszę tak:
To w judaizmie rozwinął się najważniejszy nurt mistyczny zwany kabałą ok. II wieku i rozwijał się i trwa współcześnie.
Czy związany z religią? Może, nie umiem się ustosunkować, ale kabała znana mi jest wyrywkowo.
Katolicy.
No jestem pod wrażeniem wiedzy astrologicznej, a może lub przede wszystkim fizycznej.
Głowę dałabym uciąć, że ogromna rzesza katolików nie kojarzy Saturna z jakimkolwiek znakami w tej wierze. 
Gwiazda Betlejemska ...wiadomo że związana ze Świętami Bożego Narodzenia, ale że Saturn z Jowiszem utworzył koniunkcję tego nie wie ogromna rzesza katolików i nie tylko katolików.
Gwiazda Zaranna to taka gwiazda, która świeci do końca nocy. Czy to Saturn? Nie, to Wenus.
Szukamy jej na Wschodzie o wschodzie Słońca.
W katolicyzmie wiele faktów wiary wydarza się właśnie na Wschodzie o wschodzie.

Nazewnictwo nieobeznanym w religii może kojarzyć się z jakimś wyznaniem np. Ojciec Niebieski, a to Uran, Matka Ziemia, a to Gaja, a z tego związku m.in. był Kronos czyli Saturn.

Rzymski Jowisz, to grecki Zeus, a Mars to Ares.
Saturn rzymski był bogiem rolnictwa kojarzony z zasiewem i zbiorami.
Czego oczekiwali starożytni od bogów chyba nie wiemy, wiemy za co byli odpowiedzialni, nad czym mieli władzę i o ile mieli inne nazewnictwo to ich działalność zarówno w greckiej jak i w rzymskiej mitologii była taka sama. 


 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Dnia 20.03.2023 o 20:58, Lili ♡ napisał:

To się mała będzie umiała ustawić w życiu 😉 Bardzo możliwe, że jest to świadome, zależy jeszcze w jakim wieku jest, ale już kilkumiesięczne dziecko obserwuje otoczenie i widzi, że jak zapłacze to zwróci uwagę. Cóż, ale możemy tylko zgadywać czy jest to świadome czy nie. 

Z wiekiem formy manipulacji się zmieniają :D Wiesz, ona lubi książki ze zwierzętami, które jej pokazuję ostatnimi czasy (muszę jej mówić jakie to są zwierzątka, które ona wskazuje paluszkiem), a gdy ona krzyknie głośno "daj" ze dwa razy, bo chce tę książkę dostać w ręce, a ja jej odpowiem "nie", to kuca na wersalce i głowę chowa między ręce :)

 

Wczoraj wyciągając ze swego małego plecaka najpotrzebniejsze jej rzeczy, czyli flamaster - do malowania siebie, lal, i po ścianach - i małe książeczki z obrazkami, perfidnie rzuciła we mnie pieluchą, na szczęście ta pieluszka nigdy nie była używana :)

 

A co do horoskopów, tak naprawdę nie ma o czym mówić, astrologia wbrew pozorom płynącym z nazwy (-logia), nie jest nauką, w przeciwieństwie do astronomii. W przypadku astrologii możemy rozmawiać tylko o chciejstwie, nie popartym żadnymi racjonalnymi argumentami :) I nie ważne czy astrologię uprawiają żądni pieniędzy i sławy (PiS) demagodzy, czy znawcy tejże dziedziny. Gwiazdozbiory tak naprawdę nie istnieją, są to tylko pozorne układy gwiazd widziane na ziemskim nieboskłonie, często bywa że te gwiazdy mają bliżej do Ziemi niż do innych gwiazd ze swego gwiazdozbioru. A gdyby było możliwe przenieść się na inną planetę, z poza Układu Słonecznego, to cała astrologia idzie w diabły, bo na innych planetach niebo wygląda zupełnie inaczej niż na Ziemi, i musiano by wymyślać nowe gwiazdozbiory i znaki Zodiaku :D Innymi słowy astrologia (i horoskopy, pisane nawet przez znawców) jest iluzją, astronomia jest nauką :)

 

Owszem astrologia (gwiazdozbiory) bywa czasami przydatna, na przykład przy poszukiwaniach różnych gwiazd na niebie, gdy ktoś Ci powie że masz jej szukać w takim a takim gwiazdozbiorze, to wiesz jak się poruszać teleskopem (lub lornetką w ekstremalnych przypadkach) po ziemskim niebie :)

 

P.S. Jak przystało na astrologicznego Wodnika, uwielbiam paradoksy :D A poza tym kocham (ponoć) anarchię, i lubię się buntować, zwłaszcza wtedy, gdy nie mam do buntów żadnych powodów :D

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 703
    • Postów
      261 112
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      954
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    virgilawightman
    Najnowszy użytkownik
    virgilawightman
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Butylec
      Może to nie kwestia kolonizacji, ale... 27 lutego 1886 r. na stanowisko arcybiskupa metropolity poznańsko-gnieźnieńskiego i prymasa Polski został powołany (pierwszy obcokrajowiec od czasów średniowiecza) niemiecki duchowny rzymskokatolicki Julius Dinder.  
    • Don Joanni
      Przyznam, że sam pomysł wydaje mi się ciekawy. Może trochę wyświechtany i kiczowaty jest ten początek, czyli przeszczepienie czegoś szczurowi i niekontrolowany "wyciek" i zarażenie... ale jakiś starter musieli znaleźć. Interesujące jest to, o czym piszesz w dalszej kolejności, ta gra światów - idealnego z nieidealnym. Miałem napisać, że z nieidealnym niepozbawionym wad, ale wygląda na to, że ten idealny też ma wadę, a przynajmniej można to tak interpretować. Myślę, że to fajnie, że głównymi "bohaterami" całego pomysłu są idee, wartości (tak chyba można do tego podejść abstrahując od rzeczywistych bohaterów. I pewnie wcale efektem tej gry między światami wartości nie muszą być pytania retoryczne ani oczywiste odpowiedzi. Na przykład pytanie o to, czy "stawianie mrówki na równi z człowiekiem jest dobre?" wcale nie jest pytaniem retorycznym i można dać odpowiedź, która nie spodobałaby się pytającemu. Bo z kolei, czy stawianie mrówki na równi z człowiekiem jest złe? Jeśli tak, to dlaczego? Z czego wynika potrzeba większej dbałości o interes człowieka? Przez wieki wkładano nam do głów, że jest tak dlatego, że tylko człowiek jest w stanie odróżnić dobro od zła, jest istotą wartościową, świadomą, potrafiącą działąć etycznie. A czy właśnie nie jest etycznym wyłożeniem się i potknięciem traktowanie istot, którym odmawiamy zdolności rozróżniania dobra i zła w sposób, jaki etycznie jest uznawany za coś złego? (zabijanie, niewolenie, eksploatowanie, sprowadzanie do roli produktów). Okazuje się, że najbardziej stabilną podstawą do empatycznego podejścia do innych zwierząt, jest postawa religijna a nie filozoficzna. Religijna, odwołująca się do kategorii dobra i zła. Z drugiej strony jednak żyjemy przecież w rzeczywistości. w określonym świecie. I te zwierzęta, których może byśmy nie chcieli nawet zabijać w empatycznym odruchu, same zabijają inne zwierzęta, mogą też zniewolić inne i wykorzystywać. Dlaczego więc im można a nam nie? A my sobie narzucamy taki zakaz? I tu pojawia się pytanie, czy ci, którzy potrafią rozróżnić dobro od zła powinni bez obaw wzorować się na działalności istot nieodróżniających dobra od zła?  Bardzo trudno o prostą odpowiedź i może takiej nie ma. Są wybory drogi życiowej, intuicja itp. Przepraszam, trochę mnie poniosło, ale to dlatego, że sam ten pomysł serialu jest taki refleksjogenny. Daje też wiele możliwości do zajęcia się różnymi problemami. Ty zauważyłaś problem samotności. Ja też chyba bym zwrócił na to uwagę. Ciekawe, jak to rozwiązali w tym pomyśle idealnego społeczeństwa. Czy ci idealni ludzie tworzą pary? To by było dziwne, bo na jakiej zasadzie, jeśli wszyscy są identyczni. Co z seksem w takim razie? Jeśli ktoś ma potrzebę współżycia, może zwrócić się o to (o pomoc?) do dowolnej osoby? Jest w tym pomyśle szerokie pole do eksploracji. Ale jak to bywa w życiu - nawet najlepszy pomysł można spieprzyć. W każdym razie ja spróbuję obejrzeć
    • Chi
    • Chi
      Piątek, piąteczek, Piątunio      
    • Gość w kość
    • Pinkypony
    • Pinkypony
    • Pinkypony
    • Pinkypony
    • Haaa... :)
      Dzięki za uwagę. Może rzeczywiście niepotrzebnie mnie to skrzywiło? Zwrócę na tę scenę uwagę następnym razem. O ile dobrze pamiętam, kobieta wrzucała wiadro trzymając za ten ruchomy uchwyr lub za sznur, czyli raczej dnem do dołu. Nie widać sceny zanurzenia. Przypuszczam, że wiadro upadło na bok, ale... można też przyjąć, że obróciło się dnem do góry 🙂
    • la primavera
      A to jest ciekawe. Sprawdzę, mam taką studnię na oku. Gdy zrobi się cieplej to pójdę  sprawdzić tę metodę Dziennikarstwo już dawno przeniosło się do internetu.      Z powodu kilkudniowego uziemienia miałam czas by serial obejrzeć. Myslalm, że to historia  zamknięta w dziewięć odcinków,  a to dopiero pierwsza  seria,  nie wiem ile jest jeszcze zaplanowych. Zmęczyłam te odcinki i więcej tego  oglądać nie zamierzam. Odcinki wleką się,  tak, że zaczęłam je przewijać  szybciej. W wielu nic się nie dzieje. Zdjęcia są ok, najładniejszy wizualnie  odcinek to 7 albo 8 bo to podróż Manuela z Paragwaju do Stanów, widoki są bajkowe. Jakiż piękny jest nasz świat.    Ale do rzeczy. Naukowcy przechwytują sygnał z kosmosu,  który nie jest zwykłym sygnałem, tak do końca nie zostało to nazwane-  wszepiaja to coś szczurom z których jeden gryzie laborantka, co powoduje u niej drgawki i zmianę  zachowania.Całując, liżąc  przekazuje to dalej a wkrótce ten tajemniczy sygnał rozlewa sie masowo na swiat doprowadzajac do naglej zmiany wszystkich ludzi. Dostają drgawek,  których pewna cześć z nich nie przeżyje- upadną,  spowodują wypadek itp- a reszta po chwili wstanie i będzie nowym gatunkiem człowieka.  Polega on na tym, że indywidualność zostaje zniesiona, każdy jest taki sam, gdyż baza wiedzy jest dostepnna dla nich wszystkich,  każdy umie wszystko- leczyć  liczyć,  mówić w językach. Ta nowa inteligencja  zamieszkuje w ciałach ludzi. Jest całkowicie niezdolna do czynienia zła, nie może kłamać, zabijać, i zawsze sluzy pomocą. Nie zerwie nawet jabłka z drzewa,  nie mówiąc o zabijaniu i jedzeniu zwierząt ( za to co jedzą o, to jest ciekawe).  Brzmi pięknie, ale jak ujął bohater  filmu- czy stawianie  mrówki na rowni z człowiekiem jest dobre? Na całej ziemi 12 osób zostało sobą, tajemniczy wirus ich nie dosięgnął. Reagują różnie,  jedni chcą dołączyć do nowych ludzi z przyklejonymi uśmiechami,  inni świetnie się bawią  wykorzystując to, że tamci spełniają wszystkie życzenia, ale jest dwoje osób, daleko od siebie, które nie godzą się z nową sytuacja. Pierwszy to Manuel z Paragwaj,  o którym w pierwszej serii było niewiele,  tyle żeby zrozumieć,  że on  nie chce z nimi żadnego kontaktu i nie nazywa ich prawdziwymik osobami, tylko złodziejami prawdziwych ludzi. Druga to autorka ksiazek- chyba zalatujących tanimi romansidłami- Carol, która również nie godzi się z sytuacją,  ale próbuje ją  zrozumieć,  nawiązuje  z nimi kontakt by pozyskac od nich wiedze i szuka sposobu by odwrócić  stan rzeczy. Jest to postać bardzo mnie denerwująca, w opisie miała to być najbardziej nieszczęśliwa kobieta na ziemi, ale nie wiem, czy to dobre słowo. Jej sposob bycia, zachowanie,  ciagle strojone miny męczą i draznią. Okropnie.Nie wiem czy to tak miało być, czy miała wprowadzić cos z komedii? Mialam sie śmiać? Dla mnie wyjątkowo niestrawna postac i kiedy w końcu pojawił się Manuel było to dobrą zmianą. Zatem mnie główna bohaterka  nie tyle co nie porwała co wręcz wyjątkowo zniechęcała do oglądania. Ale dałam radę. Teraz coś na plus: Ta opowieść porusza takie tematy jak samotność- można zastanowić się, dlaczego potrzebujemy obecnosci innych ludzi I że nic,  totalnie nic ich nie zastąpi, choćby i mieli przyklejone sztuczne uśmiechy,  byle tylko byli. Mówi też o uczuciach, bez których jesteśmy tylko cielesnych powłoką. Ci połączeni w jedną wielką ai może i są mądrzy, dobrzy, pomocni ale przy tym są najzwyklejszym niczym, bez tej indywidualności   bez przypisanych tylko sobie uczuciach,  które nie są odgórnie wszczepione w mózgi, tylko rodzą się w wolności  wyboru, możliwości posiadania i tworzenia tylko swoich myśli, są duszą każdego człowieka. Ładny pomysł, ciekawy temat ale format jak dla mnie niekoniecznie  ok. A, i jeszcze z ciekawostek jest tam duża rola polskiej aktorki- to postać Zosi, która  pochodzi z Gdańska. Jest opiekunka Carolyn, a jak Carolyn będzie  chciała to moze byc kimś więcej .  
    • Aaa...
      Filmu  nie znam, ale - każdy żeglarz Ci to powie - jeśli wrzucisz wiadro dnem do góry, w wodzie błyskawicznie się ono obraca - od razu napełnione. (Co innego, jeśli wrzucamy wiadro dnem do dołu, wtedy napełnianie jest powolne, chyba że to dno ma dodatkowe obciążenie.)
    • ale idzie wiosna
      To prawda. Wieje strasznie Mnie by nie zachęcił Rogowiecki (jakoś od wielu lat nie słucham radia... chyba że przypadkiem u kogoś w samochodzie, ani nie oglądam TV), za to spodobał mi się opis. Ten pomysł ucieczki od szczęścia, które tłamsi, do normalności, zwyczajności. Podejrzewam, że spokoju. Pomysł super. Ciekawe jak jest z realizacją. 
    • KapitanJackSparrow
    • KapitanJackSparrow
      Tera mi sju 😁wytłumacz  jakie babki
    • Gość w kość
    • Gość w kość
      druga kawa, trzeciej dziś nie będzie...   żyje się tylko dwa razy🤨  
    • Astafakasta
      Ja wolę ołówek 
    • Gość w kość
      chwila z kawą,    
    • Gość w kość
      on tylko babki...🤨
    • Liliana
    • Liliana
    • Liliana
    • Liliana
    • Liliana
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...