Skocz do zawartości


hogan

Starożytna bateria

Polecane posty

hogan

YjPTTs5.jpg

 

Austriacki archeolog Wilhelm König w latach 30. XX stulecia prowadził badania wykopaliskowe w okolicach dzisiejszego Bagdadu. W 1936 roku natrafił na dość zagadkowe naczynia pochodzące z czasów panowania dynastii Arsacydów. Naczynie wykonane było z gliny, jednak we wnętrzu znajdował się miedziany cylinder. Był on przytwierdzony do naczynia asfaltem, przy czym w naczyniu znajdował się otwór, który służył do wlewania jakiejś cieszy. W środku znajdował się żelazny pręt który był odizolowany od miedzianego cylindra. Do czego mógł służyć ten przedmiot? - zastanawiał się badacz, nie mogąc znaleźć odpowiedniego rozwiązania zagadki. Minęło parę lat, gdy König wysunął tezę, iż przedmiot ten mógł stanowić rodzaj... baterii! Jak się okazało, badania potwierdziły to założenie.

W 1957 roku Willard Gray wykonał kopię tego "urządzenia". Cylinder napełnił siarczanem miedzi, po czym zmierzył napięcie elektryczne. Okazało się, że bateria świetnie funkcjonuje. Po kilku latach badanie powtórzono, tylko, że poprzednią substancję zastąpiono zwykłym octem. Przez blisko trzy tygodnie woltomierz pokazywał 0,5 V napięcia. Tym samym okazało się, że Partowie wyprzedzili o blisko 2000 lat Luigiego Galvaniego!

 

Zagadką pozostaje jednak kwestia, do czego mieszkańcy Iranu potrzebowali owej baterii! Najbardziej prawdopodobną wydaje się teza, iż wykorzystywali "urządzenie" przy pozłacaniu posągów - wszak galwanizacja nie wymaga dużego natężenia prądu. Wniosek ten potwierdzono laboratoryjnie. Do pojemnika z solami złota naukowcy zanurzyli małą figurkę. Podłączono do tego replikę partyjskiej baterii i czekano na rezultat. Po dwóch godzinach naukowcy wyciągnęli posążek pokryty jednolitą warstwą złota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Jacennty

Luigiego Galvaniego i  Volte to pewnie wiele dawnych cywilizacji wyprzedziło ale nie będziemy wnikać ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Odkrycia ciągle nas zaskakują a nawet przerażają w pewnym sensie, bo zamiast odkryć coś, co umocniło wiarę w to, że żyjemy

na Ziemi jakieś kilka milionów lat, to w ten sposób, jeszcze bardziej od tych milionów się oddalamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

To dopiero jest bateria.W stanie wojennym w każdą środę do kiosku ruchu rzucali towar i jak ktoś miał szczęście to mógł sobie kupić taką a jak miał jeszcze latarkę spod lady to było super.

bateria-p_qqwnexw.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Smutny
Krzysiek1
4 godziny temu, Jacenty napisał:

To dopiero jest bateria.W stanie wojennym w każdą środę do kiosku ruchu rzucali towar i jak ktoś miał szczęście to mógł sobie kupić taką a jak miał jeszcze latarkę spod lady to było super.

bateria-p_qqwnexw.jpg

Może uda się skompletować ? Jeszcze instrukcja montażu i użytkowania w gratisie.

 

spacer.png

Edytowano przez Krzysiek1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator

Starożytni Egipcjanie potrafili wyprodukować lud (wymyślili pierwsze lodówki) - a także badali płeć dziecka jeszcze przed jego narodzinami (byli prekursorami USG ? metodą roślinną) nie wspominając już o tej słynnej żarówce (Relief z Dendery) - piszę tu całkiem serio. Są na to odkrycia i dowody. Rzymianie zaś wymyślili cement, który na 1700 lat został zapomniany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 7.12.2020 o 02:18, contemplator napisał:

Starożytni Egipcjanie potrafili wyprodukować lud (wymyślili pierwsze lodówki) - a także badali płeć dziecka jeszcze przed jego narodzinami (byli prekursorami USG ? metodą roślinną) nie wspominając już o tej słynnej żarówce (Relief z Dendery) - piszę tu całkiem serio. Są na to odkrycia i dowody. Rzymianie zaś wymyślili cement, który na 1700 lat został zapomniany.

To prawda, mnie jednak zastanawia kiedy ludzie się obudzą, przejrzą na oczy, zrozumieją, że nie jesteśmy jako pierwszy gatunek na Ziemi. Jesteśmy co jedynie przodkami. Tak sobie myślę, że kolejne odkrycia zszokują cały Świat i zaprzeczą wszelkim dotychczasowym opiniom na temat tego, skąd pochodzimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
7 godzin temu, hogan napisał:

To prawda, mnie jednak zastanawia kiedy ludzie się obudzą, przejrzą na oczy, zrozumieją, że nie jesteśmy jako pierwszy gatunek na Ziemi. Jesteśmy co jedynie przodkami. Tak sobie myślę, że kolejne odkrycia zszokują cały Świat i zaprzeczą wszelkim dotychczasowym opiniom na temat tego, skąd pochodzimy.

No, w to, iż akurat jesteśmy jakim tam kolejnym gatunkiem na ziemi to akurat nie wierzę. Człowiek jako rozumna istota z krwi i kości jest jedynym gatunkiem jaki był i jest na ziemi. Jedynie co się zmienia, to cywilizacje i to co je określało. Co zaś do odkryć naukowych to możesz mieć słuszną rację, bowiem bardzo wiele artefaktów z prehistorii człowieka zostało ukrytych przed oczyma zwykłego człowieka, i przetrzymuje się je w piwnicach muzeów, by nigdy nie zobaczyły świata zewnętrznego, gdyż trzeba by było historię człowieka pisać na nowo, i wydało by się, że spora część historyków i naukowców to po prostu kłamcy, którzy za pisanie swych bredni pobierali niezłe pieniądze i różnorakie tytuły, które dały im prestiż i sławę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
16 godzin temu, contemplator napisał:

No, w to, iż akurat jesteśmy jakim tam kolejnym gatunkiem na ziemi to akurat nie wierzę. Człowiek jako rozumna istota z krwi i kości jest jedynym gatunkiem jaki był i jest na ziemi. Jedynie co się zmienia, to cywilizacje i to co je określało. Co zaś do odkryć naukowych to możesz mieć słuszną rację, bowiem bardzo wiele artefaktów z prehistorii człowieka zostało ukrytych przed oczyma zwykłego człowieka, i przetrzymuje się je w piwnicach muzeów, by nigdy nie zobaczyły świata zewnętrznego, gdyż trzeba by było historię człowieka pisać na nowo, i wydało by się, że spora część historyków i naukowców to po prostu kłamcy, którzy za pisanie swych bredni pobierali niezłe pieniądze i różnorakie tytuły, które dały im prestiż i sławę.

Pełna zgoda co do ukrywanych faktów muzealnych, tak jak i religijnych, astronomicznych i politycznych. Cały czas nas oszukują ale w końcu to pęknie, bo musi, bo tak dzieje się od miliardów lat. Potem zapewne znów wydarzy się jakaś katastrofa, wszystko spustoszeje, zamieni się w gruz i historia zacznie pisać się od nowa. I dlatego uważam, że to nie my byliśmy tu pierwsi na Ziemi. Moim zdaniem, nasi przodkowie, Ci rzeczywiście pierwsi, żyją gdzieś na innej Planecie i możliwe, że nas odwiedzają. Czy też odwiedzali albo dotarli do nas ale czas jaki nas od nich dzieli, to będąc w naszym czasie, oni zapewne też już nie żyją. Dodam jeszcze, że to raczej im zależy na tym abyśmy "dokopali" się odkryć abyśmy wiedzieli, że nie powstaliśmy z erupcji wulkanu albo wielkiego wybuchu czy z Adama i Ewy. No z pewnością miliardy lat temu, byli to jacyś "Adam I Ewa"(Czyt. Mężczyzna i kobieta) ale nie Ci przedstawiani w biblii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj
Dnia 7.12.2020 o 02:18, contemplator napisał:

Starożytni Egipcjanie potrafili wyprodukować lud

Lud produkuje się przez współżycie płciowe, to umiano na długo przed starożytnymi Egipcjanami.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
14 godzin temu, WtomiGraj napisał:

Lud produkuje się przez współżycie płciowe, to umiano na długo przed starożytnymi Egipcjanami.?

No to żeś mnie upolował na byku ?

Chodziło mi oczywiście o lód, a nie lud.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zagubionywtłumie

O wiele ciekawsze niż starożytna bateria, jest odkrycie i spenetrowanie przez ekipę chinczyków starożytnego okrętu Noego na górze Ararat w Turcji. Najnowsze filmy i fotografię szokują niezmiernie. 

Skanowanie przenośnym rentgenem ujawniło schody , które od rufy schodziły w dół aż do najniższego pokładu w środkowej części, gdzie była osobliwa konstrukcja pomieszczenia w kształcie walca o promieniu 5 m i takiej samej wysokości, a potem schody wznosiły się aż do dzioba okrętu.

Wiele pomieszczeń nie jest jeszcze dostępne gdyż zalega tam lód. W jednym z pomieszczeń była zamarznięta para zwierząt, która nie przeżyła podróży do nowego świata.

Niestety w drodze powrotnej są drobiazgowe kontrole przez dziwne służby, co konfiskują drewniane fragmenty arki.

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tadeusz
3 godziny temu, zagubionywtłumie napisał:

O wiele ciekawsze niż starożytna bateria, jest odkrycie i spenetrowanie przez ekipę chinczyków starożytnego okrętu Noego na górze Ararat w Turcji. Najnowsze filmy i fotografię szokują niezmiernie. 

Skanowanie przenośnym rentgenem ujawniło schody , które od rufy schodziły w dół aż do najniższego pokładu w środkowej części, gdzie była osobliwa konstrukcja pomieszczenia w kształcie walca o promieniu 5 m i takiej samej wysokości, a potem schody wznosiły się aż do dzioba okrętu.

Wiele pomieszczeń nie jest jeszcze dostępne gdyż zalega tam lód. W jednym z pomieszczeń była zamarznięta para zwierząt, która nie przeżyła podróży do nowego świata.

Niestety w drodze powrotnej są drobiazgowe kontrole przez dziwne służby, co konfiskują drewniane fragmenty arki.

 

  The REAL Noah's Ark FOUND by Archaeologist Ron Wyatt! - Short Documentary - YouTube

  https://www.youtube.com/watch?v=oQwfU7DvUyE

     to o tym pisałeś ?

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Na filmiku nie widzę lodu.

No i nie są to nowe odkrycia, bo są z 1974 roku.

I jeszcze jedno! W biblii arka opisana jest jako skrzynia, która miała na celu jedynie utrzymanie się na

wodzie. Nie miała rufy ani kadłuba a więc to nie może być arka.

Biblijna arka miała wymiary 137m x 23m x 14 m a to co tam jest widoczne, ma długość 156 metrów

Edytowano przez hogan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nieoczytany
11 godzin temu, hogan napisał:

Na filmiku nie widzę lodu.

No i nie są to nowe odkrycia, bo są z 1974 roku.

I jeszcze jedno! W biblii arka opisana jest jako skrzynia, która miała na celu jedynie utrzymanie się na

wodzie. Nie miała rufy ani kadłuba a więc to nie może być arka.

Biblijna arka miała wymiary 137m x 23m x 14 m a to co tam jest widoczne, ma długość 156 metrów

No ale datowanie metodą C14 tego statku daje wynik ok. 10 tyś lat.  A okręt musiał pływać, bo nikt na szczycie góry nie buduje przecież statków.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

To, że jest to statek, wszystko możliwe ale z pewnością nie jest to arka, takie jest moje zdanie.

Klimat się zmienia i nawet według opisów w biblii kiedyś w tych terenach klimat był podobny do europejskiego, dziś jest

bardziej gorąco a zimy takie jak w Europie, pojawiają się w nielicznych terenach Turcji.

A więc kiedyś, mogła tam być woda i mogły pływać statki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...