Skocz do zawartości


hogan

Słoiki w Laosie

Polecane posty

hogan

Ostatnio zainteresował mnie temat słoików w Laosie. Co o tym sądzicie? Ponoć do dziś zagadka nie jest rozwiązana. Archeolodzy nie wiedzą w jakim celu były tworzone.

Są ich tysiące i raczej nie służyły za grobowce, chociaż znaleziono w kilku miejscach szczątki ludzi lub jakieś detale.

 

 

GcTVKtK.jpg

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Jacennty

Wygląda to na specjalne słoiki do masowego kiszenia kapusty..ale nie wiem dokładnie..może nie?!?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Nie zgłębiałam wcześniej tego tematu ale muszę poczytać aby dowiedzieć się, co się wcześniej działo na tych ziemiach.

Może masz rację, ludzie są przecież nieprzewidywalni a czasem wyjaśnienie zagadki jest na wyciągnięcie ręki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Może zboże w nich trzymano 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Myślę, że z tą żywnością jest bardzo prawdopodobne ale dlaczego nie mieli tego poustawianego, tylko porozrzucane

na kilkunastu bodajże hektarach ziemi?

 

A to, że mogło służyć na przetrzymywanie żywności, znalazłam jedną fotkę, gdzie taki słój ma też wieko.

 

haoyZXC.jpg

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
5 minut temu, hogan napisał:

Myślę, że z tą żywnością jest bardzo prawdopodobne ale dlaczego nie mieli tego poustawianego, tylko porozrzucane

na kilkunastu bodajże hektarach ziemi?

 

A to, że mogło służyć na przetrzymywanie żywności, znalazłam jedną fotkę, gdzie taki słój ma też wieko.

 

haoyZXC.jpg

 

 

Napewno tam byla osada i przy każdym domu mieli  te sloiki jak to nazwalaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Z tego co się orientuję, ci co tam mieszkali, taszczyli potężne kilkutonowe głazy po to aby z nich zrobić takie słoje.

Czyli przede wszystkim, to było coś bardzo ważnego a co człowiekowi jest najważniejsze? Pożywienie. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
24 minuty temu, hogan napisał:

Z tego co się orientuję, ci co tam mieszkali, taszczyli potężne kilkutonowe głazy po to aby z nich zrobić takie słoje.

Czyli przede wszystkim, to było coś bardzo ważnego a co człowiekowi jest najważniejsze? Pożywienie. :)

Jestem ciekawa z jakiej epoki te glazy są ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Z internetu(nie podaję dokładnego źródła, bo to link do innego forum):

 

Badaczom  nie udało się wyjaśnić zagadki niezwykłych obiektów. Do tej pory są dwa przypuszczenia jeśli chodzi o przeznaczenie tajemniczych słoi, które naukowcy biorą pod uwagę:

 

1. Słoje mogły służyć jako krematoria, do palenia ciał po śmierci. Tak przypuszcza geolog i archeolog  Madeleine Colani, która w 1930 roku, w słojach znalazła spalone zęby i kości, więcej niż jednej osoby.
 

2. W 1994 roku Eiji Nitta z Uniwersytetu w Kagoshimie wysnuł ciekawą hipotezę mającą odzwierciedlenie w nowoczesnej tradycji Azjatów : słoje mogły służyć do „zanurzania” ciał w celu uwolnienia duszy zmarłego oczekującego  na ostateczny pochówek.

 

Wydaje się, że kremowano młode osoby, tak twierdził w  2004 -2005 roku Julie Van Den Bergh, archeolog z UNESCO.

 

Co więcej, wydaje się, że tajemnicze słoje umieszczone są wzdłuż starożytnych szklaków handlowych, szczególnie na szlaku solnym.
 

Według legend i tradycji Laosu, kiedyś tereny te były zamieszkałe przez cywilizację gigantów. Legendy mówią o królu zwanym Khun Cheung, który po krwawej i wygranej wojnie z wrogiem zbudował słoje do picia „lao lao”, lokalnego wina ryżowego.

 

Alternatywnym wyjaśnieniem przeznaczenia wielkich słoi może być teoria, że mogły one służyć do gromadzenia wody deszczowej, aby podróżni przechodzący przez ten teren mogli z niej korzystać.

------------------

 

Epoka żelaza, datowane są na powstanie 500- 800 rok n.e.

 

I co ciekawe, w słojach jednak znaleziono wiele szczątków ludzkich.

Musieli też zajmować się handlem lądowym a słoje wykonane są z rudy żelaza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
23 minuty temu, hogan napisał:

Z internetu(nie podaję dokładnego źródła, bo to link do innego forum):

 

Badaczom  nie udało się wyjaśnić zagadki niezwykłych obiektów. Do tej pory są dwa przypuszczenia jeśli chodzi o przeznaczenie tajemniczych słoi, które naukowcy biorą pod uwagę:

 

1. Słoje mogły służyć jako krematoria, do palenia ciał po śmierci. Tak przypuszcza geolog i archeolog  Madeleine Colani, która w 1930 roku, w słojach znalazła spalone zęby i kości, więcej niż jednej osoby.
 

2. W 1994 roku Eiji Nitta z Uniwersytetu w Kagoshimie wysnuł ciekawą hipotezę mającą odzwierciedlenie w nowoczesnej tradycji Azjatów : słoje mogły służyć do „zanurzania” ciał w celu uwolnienia duszy zmarłego oczekującego  na ostateczny pochówek.

 

Wydaje się, że kremowano młode osoby, tak twierdził w  2004 -2005 roku Julie Van Den Bergh, archeolog z UNESCO.

 

Co więcej, wydaje się, że tajemnicze słoje umieszczone są wzdłuż starożytnych szklaków handlowych, szczególnie na szlaku solnym.
 

Według legend i tradycji Laosu, kiedyś tereny te były zamieszkałe przez cywilizację gigantów. Legendy mówią o królu zwanym Khun Cheung, który po krwawej i wygranej wojnie z wrogiem zbudował słoje do picia „lao lao”, lokalnego wina ryżowego.

 

Alternatywnym wyjaśnieniem przeznaczenia wielkich słoi może być teoria, że mogły one służyć do gromadzenia wody deszczowej, aby podróżni przechodzący przez ten teren mogli z niej korzystać.

------------------

 

Epoka żelaza, datowane są na powstanie 500- 800 rok n.e.

 

I co ciekawe, w słojach jednak znaleziono wiele szczątków ludzkich.

Musieli też zajmować się handlem lądowym a słoje wykonane są z rudy żelaza.

Możliwe że to byly krematoria ..

Dziękuję :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

A może były to silosy i zarazem zbiorniki na wodę a jak były puste, to w czasie wędrówki na szlaku handlowym, chowano

tam zmarłych, którzy umierali w czasie tejże drogi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj
6 godzin temu, hogan napisał:

Według legend i tradycji Laosu, kiedyś tereny te były zamieszkałe przez cywilizację gigantów. Legendy mówią o królu zwanym Khun Cheung, który po krwawej i wygranej wojnie z wrogiem zbudował słoje do picia „lao lao”, lokalnego wina ryżowego.

Ja głosuję za tą wersją.?

Ale wtedy musiałoby to być sporo przed epoką żelaza.

Na pierwszy rzut oka wygląda mi na statywy pod jakieś kolumny.

7 godzin temu, hogan napisał:

Myślę, że z tą żywnością jest bardzo prawdopodobne ale dlaczego nie mieli tego poustawianego, tylko porozrzucane

na kilkunastu bodajże hektarach ziemi?

Może to takie pobiwakowe słoje? Jak dzisiaj puszki i pety rzucone wokół paleniska.

A może ktoś za kilka lat dopatrzy się w tym rozrzuceniu układu jakiejś konstelacji widzianej z Ziemi tysiące lat temu.

5 godzin temu, Cooliberek napisał:

Możliwe że to byly krematoria ..

Przypomina mi się kult kananejski i tzw. przeprowadzanie dzieci przez ogień. Widziałam taki film historyczny. W ceramicznym naczyniu zakopanym pod domostwem znaleziono szczątki 3 miesięcznego dziecka. Grupa archeologów robiła rekonstrukcję twarzy wykorzystując kość czaszki, potem wydrukowano model na drukarce 3D.

Tylko, to nie wygląda na ofiarę zakładzinową, bo nie ma domostw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Witam Cię serdecznie Autorko tematu i cieszę się, że jest taki temat.

Mnie zawsze interesowały tajemnice, czyli niewyjaśnione zjawiska.

A w temacie:

Okolicę tę zamieszkiwało wiele cywilizacji i każda z nich używała tych dzbanów do czegoś innego, stąd trudno ustalić do czego służyły.

Podobno w jaskiniach następowała kremacja, a szczątki wsypywano do tychże, ale jest też wersja taka, że przed kremacją wkładano zmarłych do tych słoików/dzbanów by ciało się wysuszyło.

Inne cywilizacje przeznaczały je na wodę, by na szlaku podróżujący mogli z niej korzystać.

Ale ciekawe jest bardziej kto zrobił takie dzbany i jak je transportowano, bo niektóre są bardzo wysokie i ważą wiele ton.

Wersja o gigantach jest najbardziej prawdopodobna, że oni je wykonali, ale jak je transportowali zostaje zagadką.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

WtomiGraj, w zasadzie możemy przyjąć każdą wersję, bo zagadka do dziś dnia jest nierozwiązana. Możemy też

wymyślić własną teorię... spiskową :D

 

Dżulia, tego jeszcze nigdzie nie doczytałam, że te tereny w czasie gdy były słoiki, zamieszkiwało kilka cywilizacji. Może przed pojawieniem się słoików albo "po" ale w tym samym czasie, była tam tylko jedna cywilizacja ale też nie ma co do tego pewności, która to była.

Jeden dzban/ słoik waży około trzech ton(chyba) a duże są na tyle, że niektóre sięgają nawet trzech metrów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Przyszło mi do głowy intrygujące rozwiązanie owych słoików!

A może oni żeby chronić się przed wiatrem czy deszczem, w czasie wędrówki spali w tych słojach?

A że może który nie zbudził się na czas, to znaleziono same szczątki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj
21 godzin temu, Dżulia napisał:

Wersja o gigantach jest najbardziej prawdopodobna, że oni je wykonali, ale jak je transportowali zostaje zagadką.

A co znaczy słoik dla takiego giganta, który miał kilka(naście) metrów wzrostu. ?Po drugie, w tej wersji, transport nie był zapewne ręczny. Pewnie umieli wprawiać kamienne obiekty w wibracje i/lub jakimś sposobem je przemieszczać. Przypomina mi się, że posągi moai z Rapa Niu chodziły same wg legendy.

Dnia 20.07.2020 o 11:19, hogan napisał:

Legendy mówią o królu zwanym Khun Cheung, który po krwawej i wygranej wojnie z wrogiem zbudował słoje do picia „lao lao”, lokalnego wina ryżowego.

Chlapnąć to oni chyba sobie lubili (ci bogowie).

Jak pamiętam Enki i Ninmah coś tam sobie łyknęli (wino chyba) przed ulepieniem człowieka.

 

 

Większość tych pozostałości po technologicznie zaawansowanej pradawnej cywilizacji, z czasem nabrała znaczenia kultowego. Ludzie mogli spopielać zwłoki, składać obiaty, libacje i robić rytualne ablucje, itp... na przykład.

 

W takich obiektach żywność mogła się dobrze konserwować, jeśli jest coś w promieniowaniu kształtów, jak w konstrukcji rondeli. Czyli jeszcze podejrzewałabym oddziaływanie samej bryły, np. bakteriostatyczne, jonizujące wodę, itp. Póki jakiś zapaleniec tego nie zbada.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 20.07.2020 o 09:16, hogan napisał:

Myślę, że z tą żywnością jest bardzo prawdopodobne ale dlaczego nie mieli tego poustawianego, tylko porozrzucane

na kilkunastu bodajże hektarach ziemi?

 

A to, że mogło służyć na przetrzymywanie żywności, znalazłam jedną fotkę, gdzie taki słój ma też wieko.

 

haoyZXC.jpg

 

 

Porozrzucane bo może te tak byly porozrzucane jakieś chałupy. 

Ale doczytałam, że piszesz, iż jeden miał nawet 3 metry hmmm dziwne to.... jak silos. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

"Kimchi, czyli kiszona kapusta, to tradycyjne koreańskie danie z warzyw, które należy do najbardziej popularnych przystawek tej kuchni. Powstaje w wyniku fermentacji kapusty pekińskiej, warzyw i dużej ilości chilli...

To wszystko kisi się i fermentuje w glinianych garnkach, najlepiej z dala od domu, bo zbyt ładnie nie pachnie. "

 

Sobie przypomniałem pewien serial gdzie Koreańczycy jakieś słoje czy garnki z kapustą zakopywali w ziemi.Amerykańscy żołnierze podczas wojny koreańskiej myśleli początkowo,że tubylcy jakieś miny wkopują.

 

Do dzisiaj Koreańczycy mają fioła na punkcie takiej kapusty gromadząc ją w olbrzymich ilościach.

->Czyli zostaję przy teorii o tym warzywku może dlatego też,że Laos jest nieopodal.

Edytowano przez Jacenty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Źródło: https://timetravelbee.com/pl/places/phonsavan-plain-of-jars-theories/

Jest tam też filmik.

I poprawka! Słoiki ważyły niektóre nawet po 13 ton.

 

Archeolodzy są zgodni, że to pozostałości kultury zamieszkującej na tych terenach pomiędzy VI w. p. n. e. a IX w. n. e. Wiadomo, że ten prehistoryczny lud należał do grupy językowej mon-khmer, jednak jego kultura jest do dziś zupełnie nie znana. Dzbany przypominające bardziej słoiki (niektóre jeszcze z pokrywkami) znajdowane były także w innych rejonach Azji południowo – wschodniej jednak tylko tutaj zachowały się tak licznie. Niekiedy olbrzymich rozmiarów rozrzucone są tu tysiącami!

 

Istnieje wiele innych teorii, jednak badania Madeleine Colani stanowią jak dotąd najbardziej rzetelne źródło i są bardzo skrupulatne. Trzeba też brać pod uwagę, że słoiki tworzone były przez setki lat, ludy mogły wykorzystywać je na wiele sposobów przez tak długi okres. Jak możecie usłyszeć od naszego przewodnika poniżej, aktualne badania i wykopki zaczynają zaprzeczać teorii Colani…

 

Co ciekawe, urnom odkrytym w górzystym rejonie nie towarzyszyły żadne pochówki, co może oznaczać, że te odkryte wcześniej były dziełem ludności niezwiązanej z twórcami obiektów… UFO? Urny najczęściej wykonane są z piaskowca i mają różną wielkość. Niektóre są naprawdę olbrzymie nawet do 3 metrów wysokości! Takie słoiki z przykrywką kamienną mogą ważyć 13 ton. Nasuwa się pytanie jak wyglądali ludzie, którzy potrzebowali tak dużej urny?

 

Rejon Phonsavan należy do najbardziej zaminowanych na świecie. Ataki USA zrzuciło tu ponad 2 mln ton bomb!

 

Z tą kapustą może być strzał w dziesiątkę, bo skoro jedzą tego dużo, to mogli składać ogromne ilości a że na polu?

To oczywiste! Tam mogła od razu rosnąć kapusta i nie było trzeba niczego transportować.

Przy większym skupisku słoi, jest ogromna jaskinia, zakładano, że tam palono ciała, które następnie składano w słojach

ale jak patrząc z perspektywy kapusty, może tam się chronili lub tymczasowo mieszkali aby dopilnować pola i złożyć kapustę.

I jeszcze jedna ważna informacja. Droga do niektórych stacji archeologicznych wiedzie przez pola uprawne(może kapusta tam wcześniej rosła?).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Z tego wszystkiego, co tu napisaliście najbardziej podobywają misiem zdjęcia?

Tak sobie leżą te przedmioty...leżą, czekają, wypoczywają... ślad-pozostałość jakichś dafnych czasów, istot, ich zamierzeń, codzienności...

Tyle i po nas kiedyś zostanie... jakieś nieokreślone bliżej fragmenty rzeczywistości, tyż ktosik będzie abstrakcyjnie koncypował, po co, na co to było, mając jedynie swój układ odniesienia...?

 

Nie chciałam się wtryniać, ot mały refleksik dorzucam.

 

 

 

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz
Dnia 20.07.2020 o 19:47, hogan napisał:

Możemy też

wymyślić własną teorię... spiskową

W takim razie są to słoiki studentów, którzy musieli targać je ze sobą do miasta. Z racji że ów weki trochę jednak ważyły, to niejednokrotnie zostawały porzucane pod pretekstem " albo jedzenie, albo nauka" Stąd stereotyp chudego, głodnego studenta. Też lubię takie ciekawostki, najfajniejsze jest to, że dla ludzi z tamtego okresu takie rzeczy były prawdopodobnie banalnie zwykłe, codzienne a dla nas stały się czymś zagadkowym i trudnym do odgadnięcia. 

Edytowano przez Tomasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Alma, cóż by nam pozostało bez wspomnień innych ludzi i ich kultur :)

 

Tomaszu, bardzo fajna teoria :)

Dorzuciłabym do tego coś od siebie, że na przykład porzucali słoje, gdy były już puste a w drodze powrotnej, wrzucali

co popadło i mogły to być nawet czyjeś szczątki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Bądź ostrożniejsza, Hogan, z takimi pytankami do se mła, nawet jeśli retoryczne som ?...bo ewentualna odpowiedź raczej Cię nie uraczy ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 476
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Astafakasta
      chemia medyczna to jest takie gówno, że wolałbym być skazany na branie narkotyków i krótsze życie przez to
    • Astafakasta
      Każdy w Internecie brzmi jak wyrocznia. Łatwo takiemu człowiekowi uwierzyć, gdy się szuka prawdy. Najchętniej bym ich jednak spalił w jednym kontenerze na małym ogniu. Nie ma tutaj miejsca na: może, chyba, raczej. Mówią tylko: tak jest, bo ja tak twierdzę. A człowiek się męczy latami przez te ich stwierdzenia. Dobrze, że nie mam już nic wspólnego z takimi i ich ludźmi. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • LadyTiger
      Ano właśnie, tak to jest z tymi emocjami, ale nie możesz im wejść na głowę, mając taki potencjał w Twojej sytuacji (widziałam Twoje ryciny).  Jestem niewiele młodsza od Ciebie, nie rób z nas emerytów, którym życie przeleciało przed oczami Polecam też z autopsji na social mediach szukać konkretnych informacji, a nie obserwować cudzych profili i się porównywać - to normalne, że ludzie tam koloryzują i pokazują tylko to, co najlepsze.  
    • Astafakasta
      Właśnie robię kurs grafika komputerowego, w niedzielę ma się zacząć i trwać 10 miesięcy, potem jak by wyszło to planuję studia w tym kierunku, gdyby się udało utrzymać w pracy. Dziś jestem na etapie rzucania palenia. Ćwiczę sporo hantlami, to nawet lubię. Uczę się angielskiego. Rysuję prawie co dzień martwe natury. Czytam też co nieco o sztuce. Ale w tym wszystkim jest taki haczyk, bo uważam, że moje dzialania w obrębie grafiki, rysunku czy czytania o sztuce są wymuszone. Boję się że to będzie mnie męczyło w pracy.
    • LadyTiger
      Nie musisz jej pomagać. Ja bym na Twoim miejscu (choć wiesz, nie potrafię się postawić w Twojej sytuacji, ale ja też swoje przeżyłam) nagrywała po kryjomu wszystko.  Moim zdaniem powinieneś zrobić to, co możesz zrobić i co postawi Cię choć trochę w innej pozycji,  czyli zacząć zarabiać.   
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Astafakasta
      Sami pojechali na wakacje, a dla mnie samotność. W chuju mam takich ludzi. Mam nadzieję, że im się też krzywda stanie i umrą z wielkim zawodem życiowym, że to już. 
    • Astafakasta
      Dopóki nie dotknie to zwykłego człowieka ludzie będą olewać te eksperymenty na ludziach robione przez uczciwych lekarzy, powiedzą: to patologia, należało mu się. 
    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...