Skocz do zawartości


therift

Sklep wielobranżowy

Polecane posty

therift

Mam sklep wielobranżowy w Kielcach. I takie pytanie do was: czy takie sklepy jeszcze cieszą się powodzeniem? Bo u mnie właściwie nie ma klientów :( zastanawiam się, jak to zmienić. Doradzicie coś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Vertlain

Chińskie sklepy radzą sobie u nas dobrze... ale nie do końca wiem o jaką zasięgiem wielobranżowość chodzi dokładnie, tzn że można kupić opony do auta i zieloną pietruszkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
3 godziny temu, therift napisał:

Mam sklep wielobranżowy w Kielcach. I takie pytanie do was: czy takie sklepy jeszcze cieszą się powodzeniem? Bo u mnie właściwie nie ma klientów :( zastanawiam się, jak to zmienić. Doradzicie coś?

Obniżyć ceny aby ludziom żyło się dostatniej... ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Nie jestem w żadnym wypadku przedsiębiorca, ani specjalnie się na tym nie znam, ale może faktycznie warto obniżyć nieco ceny?

Jeśli klientów przybędzie i tak powinno się zwrócić.

 

Rób systematycznie remanent żeby sklep wizualnie był ciekawszy, najczęściej kupowane produkty umieść na końcu sklepu.

 

Może masz znacznie przystepniejsza konkurencję? Czy w pobliżu są inne sklepy? Czy sprzedajesz to samo co inni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nina44

Super sklep z lampami <reklama> Duży wybór. Ciekawe modele.

Edytowano przez admin
Wklejanie reflinków jest zabronione dla nowych użytkowników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nina44

Super sklep elektryczny to <reklama> Super włączniki, wkłady do gniazd i inne. Profesjonalne. Przystępne ceny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
todarek12

Myślę, że tak. O ile rzeczywiście są w nich różnorodne artykuły, gdzie obok kredek i farby można znaleźć taśmy polipropylenowe, to myślę, że jest to dobra opcja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Beniszka

Wydaje mi się ze teraz większość ludzi zwyczajnie kupuje w necie. Ja tak robię, nawet ostatnio kupiłam tak rolety <reklama> Ludzie tak kupują bo maja większy wybór właśnie w sieci. Tam wszystko zrobili mi na wymiar, duży wybór kolorów, więc zdecydowanie lepiej tak kupować może lepiej założyć po prostu sklep w sieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Cześć, ludzie. 

 

Ja myślę, że teraz jak powstaje coraz więcej marketów i sieci sklepów, to małe sklepy, sklepiki nie mają coraz częściej racji bytu. 

Oczywiście, w małych miejscowościach zawsze będą sklepy małe, bo tam nie ma marketów nie ma, a gdzieś kupować trzeba, chociaż... 

Też już są budowane, w niektórych miejscowościach małych markety, które będą wypierały małe sklepy, w jakimś stopniu. 

Ja mieszkałem w małej miejscowości w której postawili market: Stokrotka i tam mieszka też moja ciotka. 

Także, nie tylko w duzych i mniejszych miastach takie "markety", ale też pojawiają się w większych miejscowościach. 

W dużych i mniejszych miastach, marketów jest sporo, a to wypiera małe sklepy, ponieważ te, duże sieci sklepów zabierają sporo klientów i zachęcają promocjami. 

Dlatego niektórzy właściciele zamykają małe sklepy w dużych i średnich miastach, bo nie dali rady utrzymać tych sklepów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
38 minut temu, Miejscowy napisał:

Cześć, ludzie. 

 

Ja myślę, że teraz jak powstaje coraz więcej marketów i sieci sklepów, to małe sklepy, sklepiki nie mają coraz częściej racji bytu. 

Oczywiście, w małych miejscowościach zawsze będą sklepy małe, bo tam nie ma marketów nie ma, a gdzieś kupować trzeba, chociaż... 

Też już są budowane, w niektórych miejscowościach małych markety, które będą wypierały małe sklepy, w jakimś stopniu. 

Ja mieszkałem w małej miejscowości w której postawili market: Stokrotka i tam mieszka też moja ciotka. 

Także, nie tylko w duzych i mniejszych miastach takie "markety", ale też pojawiają się w większych miejscowościach. 

W dużych i mniejszych miastach, marketów jest sporo, a to wypiera małe sklepy, ponieważ te, duże sieci sklepów zabierają sporo klientów i zachęcają promocjami. 

Dlatego niektórzy właściciele zamykają małe sklepy w dużych i średnich miastach, bo nie dali rady utrzymać tych sklepów. 

Na fali obecnie są dyskonty osiedlowe bo sklep musi być blisko domu dlatego też coraz więcej ich powstaje. Obecnie w sklepach wielkopowierzchniowych niewielka liczba ludzi robi zakupy spożywcze. W moich okolicach przynajmniej kilka zniknęło. Za to rosną jak grzyby po deszczu Stonki i inne temu podobne. 

Osobiście często korzystam z osiedlowych sklepów typu warzywniak i mięsny. Jest tam drożej ale zawsze wszystko świeże a warzywa i owoce niemalże się do mnie uśmiechają ? Za bycie lojalnym klientem też są profity i oczywiście zawsze miło tam się wchodzi. 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

@Arkina, podpisuję się pod wszystkim co napisałaś. 

W marketach mniejszych lub większych, unikam jak ognia wędlin, mięsa i często ryb.  W warzywach i owocach lubię pobuszować, jest większy wybór. 

 

Małe sklepy osiedlowe nie znikną, jeśli właściciel pozna swoją klientelę i na tej podstawie zrobi zaopatrzenie ilościowe i jakościowe. 

 

Wczoraj odwiedziłam dwa dyskonty, ale ogórki zielone na mizerię, koperek i zieloną pietruszkę, kupiłam właśnie "pod domem" w maleńkiej klitce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

Cześć, ludzie. 

 

Ja myślę, że teraz jak powstaje coraz więcej marketów i sieci sklepów, to małe sklepy, sklepiki nie mają coraz częściej racji bytu. 

Oczywiście, w małych miejscowościach zawsze będą sklepy małe, bo tam nie ma marketów nie ma, a gdzieś kupować trzeba, chociaż... 

Też już są budowane, w niektórych miejscowościach małych markety, które będą wypierały małe sklepy, w jakimś stopniu. 

Ja mieszkałem w małej miejscowości w której postawili market: Stokrotka i tam mieszka też moja ciotka. 

Także, nie tylko w duzych i mniejszych miastach takie "markety", ale też pojawiają się w większych miejscowościach. 

W dużych i mniejszych miastach, marketów jest sporo, a to wypiera małe sklepy, ponieważ te, duże sieci sklepów zabierają sporo klientów i zachęcają promocjami. 

Dlatego niektórzy właściciele zamykają małe sklepy w dużych i średnich miastach, bo nie dali rady utrzymać tych sklepów. 

Po części masz rację, ale małe sklepiki osiedlowe mają się dobrze. U nas na osiedlu są dwa duże markety, a małe sklepiki i tak są oblegane jak Krupówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, Aco napisał:

Po części masz rację, ale małe sklepiki osiedlowe mają się dobrze. U nas na osiedlu są dwa duże markety, a małe sklepiki i tak są oblegane jak Krupówki.

Bo te małe sklepy zamawiają mniejsze partie towaru. Często bywa tak, że nie załapię się na konkretny zakup i wtedy właścicielka mówi: jutro zostawię dla pani pod ladą. 

Wolą zamówić mniej i sprzedawać zawsze świeże, jak przekładać z kąta w kąt zgniliznę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 godzinę temu, Frau napisał:

Bo te małe sklepy zamawiają mniejsze partie towaru. Często bywa tak, że nie załapię się na konkretny zakup i wtedy właścicielka mówi: jutro zostawię dla pani pod ladą. 

Wolą zamówić mniej i sprzedawać zawsze świeże, jak przekładać z kąta w kąt zgniliznę.

Jak już nie mam innej możliwości to kupuje w markecie, ale staram się robić zakupy (warzywa, owoce, mięso i wędliny nabiał) w warzywniakach i mięsnych na osiedlu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Frau napisał:

Małe sklepy osiedlowe nie znikną, jeśli właściciel pozna swoją klientelę i na tej podstawie zrobi zaopatrzenie ilościowe i jakościowe. 

 

Wczoraj odwiedziłam dwa dyskonty, ale ogórki zielone na mizerię, koperek i zieloną pietruszkę, kupiłam właśnie "pod domem" w maleńkiej klitce

Do tych małych sklepów czasem muszę się wystać w kolejce ale warto ?

Co tam odnajduje..przede wszystkim dobry towar ale też dbałość o klienta, pozytywne nastawienie i nawet większy rachunek mnie nie odstarasza. 

Na studiach mnie uczyli, że zadowolony klient powie o tym 3 osobom a niezadowolony 10. Nie trzeba znać tych nauk gdy ma się pewne predyspozycje i cechy charakteru. Choć czasem bywają i tacy którym dogodzić się nie da ale to inna para kaloszy. 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Owoce i warzywa tylko na targu. Komputerowe z wyglądu pomidory nie wzbudzają we mnie zachwytu. Najwięcej czasu i siły tracę na znalezienie małej piekarni, gdzie chleb naprawdę wypiekają dobry. To jest dla mnie najważniejsze. Mogę nawet dziennie nabijać ileś tam kilometrów niepotrzebnie, ale i tak pójdę tam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
5 minut temu, Żebrak napisał:

Owoce i warzywa tylko na targu. Komputerowe z wyglądu pomidory nie wzbudzają we mnie zachwytu. Najwięcej czasu i siły tracę na znalezienie małej piekarni, gdzie chleb naprawdę wypiekają dobry. To jest dla mnie najważniejsze. Mogę nawet dziennie nabijać ileś tam kilometrów niepotrzebnie, ale i tak pójdę tam.

Mam taką ciekawostkę o piekarni.

Dosłownie w papciach i podomce mogę wyjść na codzienne zakupy. 

Mam pod nosem sklepik wielobranżowy i piekarnię, do której przyjeżdżają ludzie z odległych dzielnic. 

Ja kupuję chleb że sklepiku. Inna piekarnia. 

Dla mnie chleb musi mieć twardą, chrupiącą skórkę.

Nie kupuję krojonego. Bleeee.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
16 minut temu, Frau napisał:

Dla mnie chleb musi mieć twardą, chrupiąca skórkę. 

Wersja cebulowa ❤️

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
18 minut temu, Frau napisał:

Mam taką ciekawostkę o piekarni.

Dosłownie w papciach i podomce mogę wyjść na codzienne zakupy. 

Mam pod nosem sklepik wielobranżowy i piekarnię, do której przyjeżdżają ludzie z odległych dzielnic. 

Ja kupuję chleb że sklepiku. Inna piekarnia. 

Dla mnie chleb musi mieć twardą, chrupiącą skórkę.

Nie kupuję krojonego. Bleeee.

Ja kupuję krojony na miejscu, bo nie chce mi się kroić w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
Przed chwilą, Aco napisał:

Ja kupuję krojony na miejscu, bo nie chce mi się kroić w domu.

Ale to całkowicie zmienia smak chleba. 

To wręcz jego profanacja ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 minutę temu, Frau napisał:

Ale to całkowicie zmienia smak chleba. 

To wręcz jego profanacja ?

Przywykłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
9 minut temu, Frau napisał:

Ale to całkowicie zmienia smak chleba. 

To wręcz jego profanacja ?

Frau, to ty nie kroisz? Wyszarpujesz zębami z całego bochenka? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
3 godziny temu, Arkina napisał:

Na fali obecnie są dyskonty osiedlowe bo sklep musi być blisko domu dlatego też coraz więcej ich powstaje. Obecnie w sklepach wielkopowierzchniowych niewielka liczba ludzi robi zakupy spożywcze. W moich okolicach przynajmniej kilka zniknęło. Za to rosną jak grzyby po deszczu Stonki i inne temu podobne. 

Osobiście często korzystam z osiedlowych sklepów typu warzywniak i mięsny. Jest tam drożej ale zawsze wszystko świeże a warzywa i owoce niemalże się do mnie uśmiechają ? Za bycie lojalnym klientem też są profity i oczywiście zawsze miło tam się wchodzi. 

Ja też jestem za małymi sklepami, bo jednak w takich sklepach potrafią być zdrowsze i lepsze produkty niż te, w marketach. 

I w małych miasteczkach i miejscowościach nie mogą być zamykane takie sklepy, bo ludzie, którzy tam mieszkają blisko tych sklepów, chcą w takich sklepach kupować i mają, na miejscu. 

Tak jak musza być na wsiach małe sklepy. 

Nie powinno się też obciążać za bardzo podatkami małych sklepów, ponieważ właściciele muszą na tyle zarabiać, by byli w stanie utrzymać handel. 

Obciążanie za bardzo podatkami takie sklepy, to jest trudna sytuacja dla właścicieli takich sklepów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Sklep wielobranżowy to szerokie pojęcie.  Nie lubię kupować np. Warzyw gdzie śmierdzi plastikiem. Chyba że branze są bardziej zbliżone. Ważne też jest usytuowanie.....i ceny. 

Myślę że wiele ludzi korzysta z małych osiedlowych sklepów, nawet gdy są droższe, szczególnie gdy jakość produktów spożywczych jest lepsza. Jeśli chodzi o kosmetyki, chemię czy inne małe agd, to niestety ludzie wybierają tańszą opcję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

I zależy od usytuowania, bo jak w biednej dzielnicy otworzysz sklep nawet z dobrymi produktami, ale droższymi, to nigdy nie będziesz miał/a klientów.  Wybiorą tańszy market.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 740
    • Postów
      264 398
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      no pewnie nawet sztuka taka się tworzy
    • KapitanJackSparrow
      cesarstwa, tak sobie przypominam że nie królową lecz carycą cię okrzyknięto 😁 zatem oddać muszę co cesarskie cesarzowej  apropos chyba mylę caryca z cesarzowa i carstwo z cesarstwem a przeciez to jeden uj 😁
    • Pieprzna
      Nahahahaha, co za poetyckie porównanie. Aż mnie mniej plecy bolą z radości.
    • Pieprzna
      Poczucie obowiązku względem nawet tych małych i odległych prowincji mego królestwa 😌
    • Vitalinka
      ten kawałek stawia na nogi niczym kawa🙂
    • nieoczytany
      Nie wiem dlaczego posługujesz się strona internetową? Jak chcesz zachęcic do kuchni azjatyckiej to podaj własnymi słowami jak przygotować samodzielnie szybką potrawę , którą sama uwielbiasz .
    • nieoczytany
      Podaj adres , to ktoś może wysłać pocztą .
    • Astafakasta
    • Astafakasta
      Podobno najlepsza chemia niemiecka. 
    • Nafto Chłopiec
      Ufff, jednak zdążę obejrzeć mecz na San Siro przed jego wyburzeniem 😎
    • Gość
      Jeżeli mogę prosić was o chwilkę uwagi to zapoznajcie się z tematem: pomagam.pl/fct46a . Dziękuję.
    • Astafakasta
    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...