Skocz do zawartości


therift

Sklep wielobranżowy

Polecane posty

therift

Mam sklep wielobranżowy w Kielcach. I takie pytanie do was: czy takie sklepy jeszcze cieszą się powodzeniem? Bo u mnie właściwie nie ma klientów :( zastanawiam się, jak to zmienić. Doradzicie coś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Vertlain

Chińskie sklepy radzą sobie u nas dobrze... ale nie do końca wiem o jaką zasięgiem wielobranżowość chodzi dokładnie, tzn że można kupić opony do auta i zieloną pietruszkę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
3 godziny temu, therift napisał:

Mam sklep wielobranżowy w Kielcach. I takie pytanie do was: czy takie sklepy jeszcze cieszą się powodzeniem? Bo u mnie właściwie nie ma klientów :( zastanawiam się, jak to zmienić. Doradzicie coś?

Obniżyć ceny aby ludziom żyło się dostatniej... ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Nie jestem w żadnym wypadku przedsiębiorca, ani specjalnie się na tym nie znam, ale może faktycznie warto obniżyć nieco ceny?

Jeśli klientów przybędzie i tak powinno się zwrócić.

 

Rób systematycznie remanent żeby sklep wizualnie był ciekawszy, najczęściej kupowane produkty umieść na końcu sklepu.

 

Może masz znacznie przystepniejsza konkurencję? Czy w pobliżu są inne sklepy? Czy sprzedajesz to samo co inni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nina44

Super sklep z lampami <reklama> Duży wybór. Ciekawe modele.

Edytowano przez admin
Wklejanie reflinków jest zabronione dla nowych użytkowników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nina44

Super sklep elektryczny to <reklama> Super włączniki, wkłady do gniazd i inne. Profesjonalne. Przystępne ceny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
todarek12

Myślę, że tak. O ile rzeczywiście są w nich różnorodne artykuły, gdzie obok kredek i farby można znaleźć taśmy polipropylenowe, to myślę, że jest to dobra opcja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Beniszka

Wydaje mi się ze teraz większość ludzi zwyczajnie kupuje w necie. Ja tak robię, nawet ostatnio kupiłam tak rolety <reklama> Ludzie tak kupują bo maja większy wybór właśnie w sieci. Tam wszystko zrobili mi na wymiar, duży wybór kolorów, więc zdecydowanie lepiej tak kupować może lepiej założyć po prostu sklep w sieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Cześć, ludzie. 

 

Ja myślę, że teraz jak powstaje coraz więcej marketów i sieci sklepów, to małe sklepy, sklepiki nie mają coraz częściej racji bytu. 

Oczywiście, w małych miejscowościach zawsze będą sklepy małe, bo tam nie ma marketów nie ma, a gdzieś kupować trzeba, chociaż... 

Też już są budowane, w niektórych miejscowościach małych markety, które będą wypierały małe sklepy, w jakimś stopniu. 

Ja mieszkałem w małej miejscowości w której postawili market: Stokrotka i tam mieszka też moja ciotka. 

Także, nie tylko w duzych i mniejszych miastach takie "markety", ale też pojawiają się w większych miejscowościach. 

W dużych i mniejszych miastach, marketów jest sporo, a to wypiera małe sklepy, ponieważ te, duże sieci sklepów zabierają sporo klientów i zachęcają promocjami. 

Dlatego niektórzy właściciele zamykają małe sklepy w dużych i średnich miastach, bo nie dali rady utrzymać tych sklepów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
38 minut temu, Miejscowy napisał:

Cześć, ludzie. 

 

Ja myślę, że teraz jak powstaje coraz więcej marketów i sieci sklepów, to małe sklepy, sklepiki nie mają coraz częściej racji bytu. 

Oczywiście, w małych miejscowościach zawsze będą sklepy małe, bo tam nie ma marketów nie ma, a gdzieś kupować trzeba, chociaż... 

Też już są budowane, w niektórych miejscowościach małych markety, które będą wypierały małe sklepy, w jakimś stopniu. 

Ja mieszkałem w małej miejscowości w której postawili market: Stokrotka i tam mieszka też moja ciotka. 

Także, nie tylko w duzych i mniejszych miastach takie "markety", ale też pojawiają się w większych miejscowościach. 

W dużych i mniejszych miastach, marketów jest sporo, a to wypiera małe sklepy, ponieważ te, duże sieci sklepów zabierają sporo klientów i zachęcają promocjami. 

Dlatego niektórzy właściciele zamykają małe sklepy w dużych i średnich miastach, bo nie dali rady utrzymać tych sklepów. 

Na fali obecnie są dyskonty osiedlowe bo sklep musi być blisko domu dlatego też coraz więcej ich powstaje. Obecnie w sklepach wielkopowierzchniowych niewielka liczba ludzi robi zakupy spożywcze. W moich okolicach przynajmniej kilka zniknęło. Za to rosną jak grzyby po deszczu Stonki i inne temu podobne. 

Osobiście często korzystam z osiedlowych sklepów typu warzywniak i mięsny. Jest tam drożej ale zawsze wszystko świeże a warzywa i owoce niemalże się do mnie uśmiechają ? Za bycie lojalnym klientem też są profity i oczywiście zawsze miło tam się wchodzi. 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

@Arkina, podpisuję się pod wszystkim co napisałaś. 

W marketach mniejszych lub większych, unikam jak ognia wędlin, mięsa i często ryb.  W warzywach i owocach lubię pobuszować, jest większy wybór. 

 

Małe sklepy osiedlowe nie znikną, jeśli właściciel pozna swoją klientelę i na tej podstawie zrobi zaopatrzenie ilościowe i jakościowe. 

 

Wczoraj odwiedziłam dwa dyskonty, ale ogórki zielone na mizerię, koperek i zieloną pietruszkę, kupiłam właśnie "pod domem" w maleńkiej klitce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

Cześć, ludzie. 

 

Ja myślę, że teraz jak powstaje coraz więcej marketów i sieci sklepów, to małe sklepy, sklepiki nie mają coraz częściej racji bytu. 

Oczywiście, w małych miejscowościach zawsze będą sklepy małe, bo tam nie ma marketów nie ma, a gdzieś kupować trzeba, chociaż... 

Też już są budowane, w niektórych miejscowościach małych markety, które będą wypierały małe sklepy, w jakimś stopniu. 

Ja mieszkałem w małej miejscowości w której postawili market: Stokrotka i tam mieszka też moja ciotka. 

Także, nie tylko w duzych i mniejszych miastach takie "markety", ale też pojawiają się w większych miejscowościach. 

W dużych i mniejszych miastach, marketów jest sporo, a to wypiera małe sklepy, ponieważ te, duże sieci sklepów zabierają sporo klientów i zachęcają promocjami. 

Dlatego niektórzy właściciele zamykają małe sklepy w dużych i średnich miastach, bo nie dali rady utrzymać tych sklepów. 

Po części masz rację, ale małe sklepiki osiedlowe mają się dobrze. U nas na osiedlu są dwa duże markety, a małe sklepiki i tak są oblegane jak Krupówki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
3 minuty temu, Aco napisał:

Po części masz rację, ale małe sklepiki osiedlowe mają się dobrze. U nas na osiedlu są dwa duże markety, a małe sklepiki i tak są oblegane jak Krupówki.

Bo te małe sklepy zamawiają mniejsze partie towaru. Często bywa tak, że nie załapię się na konkretny zakup i wtedy właścicielka mówi: jutro zostawię dla pani pod ladą. 

Wolą zamówić mniej i sprzedawać zawsze świeże, jak przekładać z kąta w kąt zgniliznę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 godzinę temu, Frau napisał:

Bo te małe sklepy zamawiają mniejsze partie towaru. Często bywa tak, że nie załapię się na konkretny zakup i wtedy właścicielka mówi: jutro zostawię dla pani pod ladą. 

Wolą zamówić mniej i sprzedawać zawsze świeże, jak przekładać z kąta w kąt zgniliznę.

Jak już nie mam innej możliwości to kupuje w markecie, ale staram się robić zakupy (warzywa, owoce, mięso i wędliny nabiał) w warzywniakach i mięsnych na osiedlu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Frau napisał:

Małe sklepy osiedlowe nie znikną, jeśli właściciel pozna swoją klientelę i na tej podstawie zrobi zaopatrzenie ilościowe i jakościowe. 

 

Wczoraj odwiedziłam dwa dyskonty, ale ogórki zielone na mizerię, koperek i zieloną pietruszkę, kupiłam właśnie "pod domem" w maleńkiej klitce

Do tych małych sklepów czasem muszę się wystać w kolejce ale warto ?

Co tam odnajduje..przede wszystkim dobry towar ale też dbałość o klienta, pozytywne nastawienie i nawet większy rachunek mnie nie odstarasza. 

Na studiach mnie uczyli, że zadowolony klient powie o tym 3 osobom a niezadowolony 10. Nie trzeba znać tych nauk gdy ma się pewne predyspozycje i cechy charakteru. Choć czasem bywają i tacy którym dogodzić się nie da ale to inna para kaloszy. 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Owoce i warzywa tylko na targu. Komputerowe z wyglądu pomidory nie wzbudzają we mnie zachwytu. Najwięcej czasu i siły tracę na znalezienie małej piekarni, gdzie chleb naprawdę wypiekają dobry. To jest dla mnie najważniejsze. Mogę nawet dziennie nabijać ileś tam kilometrów niepotrzebnie, ale i tak pójdę tam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
5 minut temu, Żebrak napisał:

Owoce i warzywa tylko na targu. Komputerowe z wyglądu pomidory nie wzbudzają we mnie zachwytu. Najwięcej czasu i siły tracę na znalezienie małej piekarni, gdzie chleb naprawdę wypiekają dobry. To jest dla mnie najważniejsze. Mogę nawet dziennie nabijać ileś tam kilometrów niepotrzebnie, ale i tak pójdę tam.

Mam taką ciekawostkę o piekarni.

Dosłownie w papciach i podomce mogę wyjść na codzienne zakupy. 

Mam pod nosem sklepik wielobranżowy i piekarnię, do której przyjeżdżają ludzie z odległych dzielnic. 

Ja kupuję chleb że sklepiku. Inna piekarnia. 

Dla mnie chleb musi mieć twardą, chrupiącą skórkę.

Nie kupuję krojonego. Bleeee.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
16 minut temu, Frau napisał:

Dla mnie chleb musi mieć twardą, chrupiąca skórkę. 

Wersja cebulowa ❤️

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
18 minut temu, Frau napisał:

Mam taką ciekawostkę o piekarni.

Dosłownie w papciach i podomce mogę wyjść na codzienne zakupy. 

Mam pod nosem sklepik wielobranżowy i piekarnię, do której przyjeżdżają ludzie z odległych dzielnic. 

Ja kupuję chleb że sklepiku. Inna piekarnia. 

Dla mnie chleb musi mieć twardą, chrupiącą skórkę.

Nie kupuję krojonego. Bleeee.

Ja kupuję krojony na miejscu, bo nie chce mi się kroić w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
Przed chwilą, Aco napisał:

Ja kupuję krojony na miejscu, bo nie chce mi się kroić w domu.

Ale to całkowicie zmienia smak chleba. 

To wręcz jego profanacja ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 minutę temu, Frau napisał:

Ale to całkowicie zmienia smak chleba. 

To wręcz jego profanacja ?

Przywykłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
9 minut temu, Frau napisał:

Ale to całkowicie zmienia smak chleba. 

To wręcz jego profanacja ?

Frau, to ty nie kroisz? Wyszarpujesz zębami z całego bochenka? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
3 godziny temu, Arkina napisał:

Na fali obecnie są dyskonty osiedlowe bo sklep musi być blisko domu dlatego też coraz więcej ich powstaje. Obecnie w sklepach wielkopowierzchniowych niewielka liczba ludzi robi zakupy spożywcze. W moich okolicach przynajmniej kilka zniknęło. Za to rosną jak grzyby po deszczu Stonki i inne temu podobne. 

Osobiście często korzystam z osiedlowych sklepów typu warzywniak i mięsny. Jest tam drożej ale zawsze wszystko świeże a warzywa i owoce niemalże się do mnie uśmiechają ? Za bycie lojalnym klientem też są profity i oczywiście zawsze miło tam się wchodzi. 

Ja też jestem za małymi sklepami, bo jednak w takich sklepach potrafią być zdrowsze i lepsze produkty niż te, w marketach. 

I w małych miasteczkach i miejscowościach nie mogą być zamykane takie sklepy, bo ludzie, którzy tam mieszkają blisko tych sklepów, chcą w takich sklepach kupować i mają, na miejscu. 

Tak jak musza być na wsiach małe sklepy. 

Nie powinno się też obciążać za bardzo podatkami małych sklepów, ponieważ właściciele muszą na tyle zarabiać, by byli w stanie utrzymać handel. 

Obciążanie za bardzo podatkami takie sklepy, to jest trudna sytuacja dla właścicieli takich sklepów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Sklep wielobranżowy to szerokie pojęcie.  Nie lubię kupować np. Warzyw gdzie śmierdzi plastikiem. Chyba że branze są bardziej zbliżone. Ważne też jest usytuowanie.....i ceny. 

Myślę że wiele ludzi korzysta z małych osiedlowych sklepów, nawet gdy są droższe, szczególnie gdy jakość produktów spożywczych jest lepsza. Jeśli chodzi o kosmetyki, chemię czy inne małe agd, to niestety ludzie wybierają tańszą opcję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

I zależy od usytuowania, bo jak w biednej dzielnicy otworzysz sklep nawet z dobrymi produktami, ale droższymi, to nigdy nie będziesz miał/a klientów.  Wybiorą tańszy market.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 619
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
    • Monika
      🤗  Czyli jednak naprawdę jesteś MIŁYM Gościem☺️
    • Miły gość
      Tak myślałem, ale pewności nie miałem więc również przepraszam Moniko🙂   Oczywiście że są tu chochliki bo mi również płatają figle w słowniku 😀
    • Miły gość
      Najważniejsze mieć dystans do samego siebie, wtedy śmianie się z samego siebie też może być miłe 😉   Dziękuję również. I oczywiście mokrego dyngusa 💧🙂
    • Monika
      Ewidentnie są tu jakieś miłe chochliki😄
    • Monika
      Oj ty chyba są jakieś chochliki🙂 Im też zyczę fajnych Swiąt🙂
    • Monika
      Miało być Miły Gościu (widocznie słownik zmienił) przepraszam. Własnie się zastanawiałam czemu mi tak napisałeś🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...