Skocz do zawartości


Polecane posty

andromeda
Dnia 24.12.2020 o 21:27, Dżulia napisał:

MOżna i tak interpretować

Sen nasz próbuje nam coś ważnego przekazać, o czymś ważnym przestrzec . Kto lekceważy swe sny ten ciągle jest zaskakiwany przez niespodziewany los.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dżulia
Dnia 10.08.2024 o 19:23, andromeda napisał:

Sen nasz próbuje nam coś ważnego przekazać, o czymś ważnym przestrzec . Kto lekceważy swe sny ten ciągle jest zaskakiwany przez niespodziewany los.

 

Raczej powiedziałabym we śnie, bo to nie od snu mamy przekaz.

Kiedyś czytałam jak to nasza dusza w czasie snu wychodzi z ciała ale jest na uwięzi, więc musi wrócić.

Podczas tego wyjścia ma kontakt z innymi duszami i niekoniecznie są to dusze naszych bliskich zmarłych. Wtedy otrzymuje przekaz, ale bardzo często nie potrafimy tegoż przekazu odczytać bądź zwyczajnie nie pamiętamy nic lub fragmentarycznie.

 

Sytuacje nadarzające się jakie mamy przygotowane przez Uniwersum też często nie potrafimy poprawnie zrealizować i wykorzystać dla siebie pozytywnie, a co dopiero odczytać zagadkę z przekazu sennego.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andromeda
Dnia ‎2024‎-‎08‎-‎17 o 23:08, Dżulia napisał:

Raczej powiedziałabym we śnie, bo to nie od snu mamy przekaz.

Kiedyś czytałam jak to nasza dusza w czasie snu wychodzi z ciała ale jest na uwięzi, więc musi wrócić.

Podczas tego wyjścia ma kontakt z innymi duszami i niekoniecznie są to dusze naszych bliskich zmarłych. Wtedy otrzymuje przekaz, ale bardzo często nie potrafimy tegoż przekazu odczytać bądź zwyczajnie nie pamiętamy nic lub fragmentarycznie.

 

Sytuacje nadarzające się jakie mamy przygotowane przez Uniwersum też często nie potrafimy poprawnie zrealizować i wykorzystać dla siebie pozytywnie, a co dopiero odczytać zagadkę z przekazu sennego.

 

Przekaz od świata snów polega na tym , że spośród 20 różnych wątków na różne sprawy jakie wg badań pojawiają się w ciągu całej nocy , pamiętamy tylko ten który dotyczy najbliższych dni.

Więc sen który pamiętamy o poranku to ten, który nie jest przypadkowy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
icona

Sen Fulgencjusza z Hiszpanii

 

Fulgencjusz był dobrym ojcem i wzorowym mężem. Pewnego smutnego i niefortunnego dnia, Franciszka, młoda żona i ukochana towarzyszka jego życia, odeszła z tego świata.

Fulgencjusz płakał niepocieszony. Czasem po długich minutach płaczu wydawało mu się, że czuje się lepiej. Nieoczekiwane chwile, kiedy coś w nim próbowało dodać mu otuchy, że owszem, cierpi, ale nie tak, żeby to było nie do zniesienia... że w gruncie rzeczy może z czasem uda mu się ochłonąć.
Ale potem, nagle, przeszywający ból związany z jakimś wspomnieniem... i ledwie co osiągnięty spokój rozpływał się we łzach.

Pewnego wieczoru, nad skulonym na swym łóżku w cichym płaczu, by nie zbudzić dzieci, zlitowała się Matka Boża Płacząca. Widział Ją we śnie jako pełną pokoju, łagodną i napawającą otuchą , jak podeszła i wzięła go za rękę.

— " Chodź ze mną, synu boleści — powiedziała zatroskana Maryja Panna. — Chodź ze mną: pójdziemy w pielgrzymce do Rzeki Pokoju. Każdy, kto wykąpie się w tej rzece, otrzymuje pocieszenie" .

Szli we śnie wiele dni, mijali tereny opuszczone, brudne rzeki i miejsca pogrążone w takim mroku, że nie można było odróżnić dnia od nocy.
W pewnym momencie Fulgencjusz usłyszał plusk wody. Wielka rzeka, której woda była wyjątkowo czysta i przeźroczysta, znajdowała się tuż przed nimi.

— "Zanurz się w Rzece Pokoju, zbolały pielgrzymie" — zachęciła go Maryja Panna. — Jej wody obmyją twój ból i smutek.

Fulgencjusz usłuchał i wszedł do rzeki . Poczuł w całym ciele nowe życie i pokój, słodki pokój przenikający udręczone ciało i zabliźniający głębokie rany.
Po tym oczyszczającym zanurzeniu Fulgencjusz zapytał Matkę Bożą Płaczącą:

— Skąd płyną dobroczynne wody tej rzeki?

— "To są łzy świata — odpowiedziała Maryja Panna. — Wszystkie łzy świata tworzą tę rzekę: gorzkie łzy strachu, bólu, rozczarowania, porażki, złości. Ale również łzy słodsze, te wylane z miłości, po powrocie drogiej osoby czy ocalenia z niebezpieczeństwa". Fulgencjusz zaraz usłyszał westchnienia i jęki tych wszystkich, którzy wylali te łzy, i zrozumiał, że również jego łzy są już teraz jednym wspólnym płaczem, który płynie w wodach tej rzeki. Poczuł się całkowicie zjednoczony z wszelkim bólem i radością świata.
Wtedy też Matka Boża opowiedziała mu o bólu swego Syna o płaczu Chrystusa przed grobem Łazarza, płaczu w Ogrodzie Getsemani i płaczu na krzyżu nad ginącą ludzkością.

Fulgencjusz obudził się nagle ze snu , poduszka była jeszcze mokra ale jego ogarniał głęboki pokój i nadzieja. Nie czół się już synem bólu, ale współczucia.... .

   /mg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 6.09.2024 o 10:20, andromeda napisał:

Przekaz od świata snów polega na tym , że spośród 20 różnych wątków na różne sprawy jakie wg badań pojawiają się w ciągu całej nocy , pamiętamy tylko ten który dotyczy najbliższych dni.

Więc sen który pamiętamy o poranku to ten, który nie jest przypadkowy .

Sen występuje w fazie REM i to najczęściej w ciągu godziny od zaśnięcia.

Moim zdaniem nasza JAŹŃ ma kontakt nieograniczony w KOSMOSIE i to ona wybiera zdarzenie , które w czasie snu otrzymujemy. Problem w tym ; czy potrafimy prawidłowo rozpoznać przekaz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nikodem
Dnia 3.10.2024 o 10:06, Dżulia napisał:

Sen występuje w fazie REM i to najczęściej w ciągu godziny od zaśnięcia.

Moim zdaniem nasza JAŹŃ ma kontakt nieograniczony w KOSMOSIE i to ona wybiera zdarzenie , które w czasie snu otrzymujemy. Problem w tym ; czy potrafimy prawidłowo rozpoznać przekaz.

Są bardzo wiarygodne księgi zwane sennikami.  Mieliśmy w naszej rodzinie taką księgę wiele lat. Dowiedziałem się z niej wielu tajemnic na temat życia i szczęścia. Dzięki tej księdze dowiedziałem się ważnych spraw na temat naszych krewnych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 26.11.2024 o 19:21, nikodem napisał:

Są bardzo wiarygodne księgi zwane sennikami.  Mieliśmy w naszej rodzinie taką księgę wiele lat. Dowiedziałem się z niej wielu tajemnic na temat życia i szczęścia. Dzięki tej księdze dowiedziałem się ważnych spraw na temat naszych krewnych. 

Ale, że co?

Senniki wyjaśniają znacznie snu, a co do tego mają tajemnice, czy wiedza nt krewnych. Nie jarzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
guardian

Mnie, nie wiem dlaczego przyśnił się sen o epidemii. Najpierw przed pójściem spać po raz koleiny byłem obrzucony obelgami ' od cholery' . Tak naprawdę to w Polsce jest nagminnie używane to słowo, tak naprawdę bez potrzeby.

Jak już zasypiałem , pomyślałem , że jak kiedyś wybuchnie  epidemia cholery to najprędzej w naszym domu.

We śnie znalazłem się  późnym popołudniem w dość słonecznej okolicy pełnej zachodzącego słońca . po szybkim zapadaniu zmroku poznałem że jest to strefa równikowa.  Byłem w jakiejś bogatej dzielnicy willowej o wielkim standardzie . Każda posesja była bogato udekorowana w figury i klomby orientalnych kwiatów. Gdy już się ściemniało wszedłem do otwartego na ogród salonu . Nie było nikogo , ani nawet służby. Widząc wygodne szerokie łóżka położyłem się w celu noclegu. Wcześnie rano wstałem i postanowiłem sprawdzić co to  mnie tak uwierało w nogi . Ze zdziwieniem i przerażeniem zobaczyłem w pościeli ciało nieboszczyka.. Wyskoczyłem na zewnątrz i rozejrzałem się w około . Okazało się, że na ogrodzie i na pobliskiej ulicy było więcej martwych osób. Wszystkie pokryte krwią . Przeszedłem się dalej a tam u wylotu ulicy był prowizoryczny napis ostrzegawczy ale po hiszpańsku.

Już w tym momencie wiedziałem, że jestem we śnie i obawiałem się czy nie przyniosę tej choroby do domu .

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zagubionywtłumie

Kiedyś miałem kilkudniowy sen,  który dotyczył leczenia. Z powodów zdrowotnych zwolniłem się z pracy i kilka dni zastanawiałem się dlaczego lekarze nie znaleźli  żadnej diagnozy..  I wtedy we śnie rano przyszła do mnie Matka Boża z jakimś księdzem.  Patrzyła na mnie i wymieniała wszystkie choroby jakie u mnie były, a było chyba z pięć.  .Zauważyłem jak ksiądz obok wszystko notował na dużej karcie.

Na drugi dzień przyśnił mi się już sam ksiądz i dał mi do podpisania zgodę na darmowe leczenie. Podpisałem i jeszcze tego samego dnia wieczorem we śnie zauważyłem że  byłem już w szpitalu. Szpital był potężny,  wszędzie pełno ludzi razem z dziećmi . Nie mieścili się w salach ani nawet na korytarzach były łóżka.  Lekarze  mieli wiele zajęć aby zdążyć z leczeniem wszystkich.  Po oknach poznałem styl klasztorny a mury średniowieczne ale wszędzie było czysto.

Po czterech dniach wróciłem do siebie. Czułem się już dobrze.

Do pracy już nie wróciłem , mieniłem branżę.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 6.04.2025 o 13:19, guardian napisał:

Mnie, nie wiem dlaczego przyśnił się sen o epidemii. Najpierw przed pójściem spać po raz koleiny byłem obrzucony obelgami ' od cholery' . Tak naprawdę to w Polsce jest nagminnie używane to słowo, tak naprawdę bez potrzeby.

Jak już zasypiałem , pomyślałem , że jak kiedyś wybuchnie  epidemia cholery to najprędzej w naszym domu.

We śnie znalazłem się  późnym popołudniem w dość słonecznej okolicy pełnej zachodzącego słońca . po szybkim zapadaniu zmroku poznałem że jest to strefa równikowa.  Byłem w jakiejś bogatej dzielnicy willowej o wielkim standardzie . Każda posesja była bogato udekorowana w figury i klomby orientalnych kwiatów. Gdy już się ściemniało wszedłem do otwartego na ogród salonu . Nie było nikogo , ani nawet służby. Widząc wygodne szerokie łóżka położyłem się w celu noclegu. Wcześnie rano wstałem i postanowiłem sprawdzić co to  mnie tak uwierało w nogi . Ze zdziwieniem i przerażeniem zobaczyłem w pościeli ciało nieboszczyka.. Wyskoczyłem na zewnątrz i rozejrzałem się w około . Okazało się, że na ogrodzie i na pobliskiej ulicy było więcej martwych osób. Wszystkie pokryte krwią . Przeszedłem się dalej a tam u wylotu ulicy był prowizoryczny napis ostrzegawczy ale po hiszpańsku.

Już w tym momencie wiedziałem, że jestem we śnie i obawiałem się czy nie przyniosę tej choroby do domu .

 

 

 

Wg. mnie to dobry sen.

Pogrzebanie trosk i fajne dostateczne życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niezaginiony

Ja z kolei miałem kiedyś wielkie problemy z moimi domownikami którzy przychodzili do mnie w godzinach nocnych w celach "wiadomych".  Nie było sposobu abuy się ich pozbyć. Byli oni mocno zniewoleni jeszcze z czasów komuny. Wciągali mnie w nocy w różne nałogi o których nie godzi się nawet  tu pisać.

Byłem bliski rozpaczy. Szukałem rozpaczliwie jakiegokolwiek ratunku.

W końcu spotkałem się z oredziami Najświętej Maryi do Anny Argasińskiej . Tam przeczytałem, że Matka Boża obiecuje wszystkim tym , którzy ofiarują jej każdy swój dzien życia , nieustajacą obronę we dnie i w nocy. Przekazała następującaymi  słowami: " Każdemu, kto co dzień rano ofiaruję jej dni swego życia i zapragnie jej towarzyszenia, bedzie bronić jak - lwica swe małe ... ".

O tego momentu moje życie zmieniło się na lepsze i powrócił spokój.

Jeszcze od czasu do czasu widzę we śnie, jak przy moim łużku siedzi  lwica ,

Prześladowcy odeszli.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Natie

Jeśli ktoś ma wśród bliskich taką osobę, która nienaturalnie długo śpi i po obudzeniu  jeszcze bardziej jest zmęczona, to mam na to sprawdzoną radę.

Trzeba wieczorem i koniecznie rano o świcie stanąć nad tą osobą śpiącą i wypowiedzieć kilka razy na głos prośbę do patronki lub patrona osoby śpiącej ,

np. dla śpiącej osoby o imieniu Helena :

święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence

święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence

święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence

I tak z pięć razy a wówczas wzywana święta z Nieba przybywa z pomocą w ciagu 10 minut .

 Sytuacja zostaje opanowana  bez trudu pomocą z nieba o wiele lepiej, niż nasze bierne wysiłki.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 3.10.2026 o 13:21, Natie napisał:

Jeśli ktoś ma wśród bliskich taką osobę, która nienaturalnie długo śpi i po obudzeniu  jeszcze bardziej jest zmęczona, to mam na to sprawdzoną radę.

Trzeba wieczorem i koniecznie rano o świcie stanąć nad tą osobą śpiącą i wypowiedzieć kilka razy na głos prośbę do patronki lub patrona osoby śpiącej ,

np. dla śpiącej osoby o imieniu Helena :

święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence

święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence

święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence

I tak z pięć razy a wówczas wzywana święta z Nieba przybywa z pomocą w ciagu 10 minut .

 Sytuacja zostaje opanowana  bez trudu pomocą z nieba o wiele lepiej, niż nasze bierne wysiłki.

Wszystko dzieje z miłości Boga do ludzi.

To co piszesz to zwykła afirmacja, a jak wiadomo powtarzana wielokrotnie spełni się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 765
    • Postów
      266 427
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      1 004
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    KasjuszMag
    Najnowszy użytkownik
    KasjuszMag
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Natka
      Ta bogini, co z piany morskiej się narodziła, Kapitanowi nieco w głowie zawróciła. Choć doktor zakazywał, Kapitan wciąż się stawiał, Bo mu się w niej nowa nadzieja skryła! Lecz nie wiedział, co go jeszcze czekało...
    • Natka
      Lepiej mieć fantazje w głowie, niż o nudzie wciąż opowiadać sobie. Lepiej zasnąć w czyichś ramionach, niż samotnie liczyć barany. Lepiej poczuć dreszczyk emocji, niż żyć bez żadnych pokus i namiętności. Lepiej mieć rumieńce na twarzy, niż nie wiedzieć, co się marzy. Lepiej czasem stracić głowę, niż mieć życie całkiem jałowe.
    • Natka
      Lepiej kochać choćby skrycie, niż przeżyć bez miłości życie. Lepiej czasem serce stracić, niż za szczęście nigdy nie zapłacić. Lepiej mieć marzenia szalone, niż nadzieje dawno pogrzebane. Lepiej iść za głosem serca, niż być życia więźniem i szydercą. Lepiej śmiać się do rozpuku, niż szukać szczęścia po omacku.
    • Natka
      Lepiej tańczyć na stole w kapeluszu, niż siedzieć cicho w kącie przy obrusie. Lepiej mieć kota na punkcie urody, niż na głowie same kłopoty. Lepiej zgubić rozum z miłości, niż rozsądek z nadmiaru zazdrości. Lepiej wypić lampkę szampana, niż od rana być zrzędliwą panią. Lepiej mieć fantazję bogatą, niż nudzić się przez całe lato.
    • Natka
      Lepiej mieć język cięty, niż charakter całkiem zmięty. Lepiej czasem pokazać rogi, niż dać sobie wejść na nogi. Lepiej być kobietą z temperamentem, niż mdłym życiowym ornamentem. Lepiej narobić trochę szumu, niż podporządkować się tłumowi. Lepiej mieć własne zdanie, niż cudze na każde śniadanie.
    • Natka
      Lepiej flirtować bez przyczyny, niż z samotności stroić miny. Lepiej mieć adoratorów kilku, niż jednego nudziarza w schowku. Lepiej całować się o świcie, niż przespać całe swoje życie. Lepiej mieć motyle w brzuchu, niż z miłości żyć bez ruchu. Lepiej kusić spojrzeniem skrycie, niż żałować przez całe życie.
    • Natka
      Z Mohamed kojarzy mi się: Prorok
    • Natka
      konduktor
    • Natka
      Nata przez chwilę wpatrywała się w @KapitanJackSparrow, próbując dociec, czy jego nagły głód ma związek z opętaniem, czy też z czymś znacznie bardziej przyziemnym. – Zgłodniałeś? – powtórzyła powoli, podnosząc się z podłogi. – A ja, głupia, myślałam, że właśnie przechodzisz duchową przemianę. Kapitan oblizał wargi i skinął głową. – Coś bym zjadł. Najlepiej na ciepło. Nata uśmiechnęła się słodko, poprawiła koronkową rękawiczkę i podeszła do niego o krok. – Doskonale. W takim razie mam dla pana dwie wiadomości. Pierwsza: w tym domu nie ma nic do jedzenia. Druga: jeśli jeszcze raz przyłapię pana na prześwietlaniu mojej garderoby, to osobiście dopilnuję, żeby ostatnią rzeczą, jaką pan przełknie, był własny wąs. Kapitan zbladł. – Pani chyba żartuje? – Ależ skąd. A teraz proszę otworzyć usta. – Dlaczego? – Chcę sprawdzić, czy aby na pewno nie zamieszkał tam ten demon, o którym pan tak uroczo mamrotał. Nie zdążył odpowiedzieć, bo z jego żołądka dobiegł przeciągły, bulgoczący odgłos. Nata cofnęła się gwałtownie. – Na wszystkie świętości! Kapitanie, to nie głód! To coś właśnie próbuje się wydostać!
    • Gość w kość
      dokładnie, może nawet nie chodzi o to,  czy wiedziałem, ale po prostu nigdy nad tym się nie zastanawiałem, dopóki nie trafiłem na to w ciemnym lesie...    
    • Gość w kość
      no, w zasadzie był jeden moment, w którym się zaśmiałem, nie pamiętam jaki to był moment i dlaczego, ale tak było...   nie wydaje mi się,... poza tym tam chyba nie było zbyt wiele do zagrania😁   trochę szkoda, bo tylko dlatego o tym napisałem, żeby zobaczyć zdanie innych, ... choć mniej niż połowa, to też już opinia🙂
    • LadyTiger
      Braun przed Trybunałem, czyli dopiero teraz zaczyna się akcja  
    • LadyTiger
      Na dzieciobójczynię i głupią gęś. I nie napaść, tylko aresztowanie obywatelskie. 
    • Vitalinka
      To są piękne buty! Czemu nikt się nie zachwyca?😲
    • Vitalinka
      Aaaaaaaa.... hahahah😄 To ta dolna część też?🤭
    • Vitalinka
      O tym samym pomyslałam😊
    • Vitalinka
      Na pewno nie ta z "chłopców z ferajny".  Boo sam przemyślał sobie wszystko, bez mojej ingerencji. Że kocha 🤗
    • Vitalinka
      Brak psa i kota w całym życiu?   To prawda. 
    • Vitalinka
      To się zaczęło na platformie 4 chan gdzie jakiś użytkownik zamieścił krótka, straszna historyjkę pod obrazkiem w stylu liminal space. Te połączenie obrazka i historii zyskało "kultową" sławę w internecie. Stało się viralem. W 2022 roku 16 letni chłopak Kane Prasons na swoim kanale na YT, zaczął zamieszczać filmiki w stylu "found footage" czyli niby znalezione niepokojące filmiki, które były inspirowane właśnie tym viralowym zdjęciem. Ich popularność sprawiła,że zainteresowali się nimi sponsorzy, którzy ufundowali chłopakowi możliwość nakręcenia pełnometrażowego filmu widząc w tym zysk i zarobek. I tak powstał ten film. Nie dałam rady obejrzeć nawet połowy. Nie że strachu.. z nudów i z powodu marnej gry aktorskiej. Masakra.  
    • 4 odsłony ironii
      Przecież masz jeszcze pelerynę 😁
    • Gość w kość
      Backrooms. Bez wyjścia   horror, obejrzałem, zachęcili mnie reklamą, niezłe opinie...   ma taki fajny klimat niepokoju, kiedy bohaterowie eksplorują kolejne dziwaczne pomieszczenia... dooglądałem do końca, bo byłem mimo wszystko zaintrygowany, co będzie dalej i jak to się rozwiąże... ale z czasem poczułem, że normalnie to nie może się zakończyć😬   tyle... nie wiem, nie rozumiem takiego kina,... może coś w tym jest,... ... ale myśląc o tym filmie do głowy przyszła mi ta scena,... ... tylko że ja się nie zachwyciłem,   Backrooms podobno ma jakieś początki na youtubie, ale ja nie z tych co na bieżąco,... ... i raczej w tym przypadku nie zamierzam tego zmieniać...
    • Gość w kość
      no, im jestem starszy, tym mniej mam ochotę używać...🤨 upieram się,  (jak kiedyś na zajęciach logopedycznych) że to miotła🤨 i bardzo dobrze, czasem można się sparzyć, ale bez (s)parzenia się nie byłoby życia🤷‍♂️
    • Gość w kość
      a więc nie chodzi o schroniska, tylko o ludzi,...   niedawno kilka schronisk odwiedziłem, i coś w tym jest: niektóre miały... klimat, inne nie bardzo...   ... a klimat w dużej mierze tworzą ludzie, i to nie tylko obsługa...   perfetto, la primavero😉   rozumiem, szczególnie jako introwertyk,   ... ale zauważyłem też,  że im mniej ludzi dookoła, tym bardziej chce mi się rozmawiać🤨   znam to, w tym roku ze dwa razy kończyłem przejściem przez las w ciemnościach, za drugim razem wysiadła mi czołówka😬   wiedziałaś, że zwierzętom świecą w nocy oczy, bo ja do tej pory nie wiedziałem🤨 ten moment, kiedy przechodzisz i widzisz w zaroślach nieruchome dwa świecące punkty, i nie wiesz co to za zwierzę, i czy masz iść dalej, czy zawrócić?   w każdym razie na końcu pomyślałem, że te zwierzęta były chyba jednak bardziej przerażone ode mnie...
    • Gość w kość
      a kto cię tam wie...    
    • Gość w kość
      mnóstwo liści spadło od wczoraj,... no, jak to za chwilę będzie wyglądać?!🤨    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...