Skocz do zawartości


Cooliberek

Samotność

Polecane posty

Wyczerpany
Cooliberek

Samotność - Kazimiera Iłłakowiczówna

Tamara Łempicka

Samotność

Lalka jest senna i blada jak płótno,
Siedzi sama pod stołem, tak jej smutno, tak smutno.
Za oknem jest na pewno zgarbiony człowieczek
I koszyk ma pełen cieniutkich szpileczek.
Wtyka je w szpary murów, aż lecą pyłki tynku,
Nie ma miłosierdzia i nie ma odpoczynku.
Krysia, jak tylko wróci, wyjdzie na ganek z bacikiem.
I może wtedy człowieczek przepadnie z płaczem i krzykiem.

 

Pragnienia

Krzysztof Kamil Baczyński

Co dzień kochając cię płaczę,

tęsknię za tobą — patrząc,

oczy mi popieleją,

wiedzą, że nie zobaczą.

 

A z ciebie gorycz płynie

jak w niebo dym spokojny,

dzień jak liść kruchy się zwinie

i ptak, co w śpiew niezbrojny.

 

Ostatnio pozostalo Mi tylko czytanie wierszy o Tęsknocie, uczuciach ,miłości oraz nienawiści . Smutno mi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Cooliberek



Chodzi Anioł Stróż po świecie
sprząta po miłościach,
co się rozleciały
zbiera jak ułomki chleba dla wróbli,
żeby nic się nie zmarnowało

Bliscy boją się być blisko,
żeby nie być dalej...
miłości się nie szuka
jest albo jej nie ma,
nikt z nas nie jest samotny
tylko przez przypadek.

Śpieszmy się kochać ludzi
tak szybko odchodzą,
zostaną po nich buty i telefon głuchy,
tylko to co nieważne, jak krowa się wlecze,
najważniejsze tak prędkie,
że nagle staje.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Świat zamyka wszystkie drzwi wiesz ,że nie masz dokąd iść przez palce Ci przecieka czas resztki marzeń pogrzebane sięgają serca dna umierasz , choć życie ciągle trwa...

Lecz jak masz żyć gdy los nie daje szans, by w górę się wzbić Nie poda nikt dłoni Im obcy bólu smak , gdy sięgają gwiazd A Ty ... walczysz o każdy dzień, każdą chwilę przeżyć chcesz od nowa.

Wokół szaro pada deszcz nikt nie widzi Twoich łez. Na ustach drży modlitwy szloch i nadzieja pozostaje ,że chociaż on wysłucha , pomoże przetrwać noc!

 .Ten szary świat to dziś Twój dom Przechodzisz tak wciąż z kąta w kąt Po twarzy spływa słona łza czemu ludzie cię nie widzą przechodzą obok , a powinni uwolnić ciebie stąd

Wskazać jak żyć gdy los nie daje szans, by w górę się wzbić (gdy los nie daje nic, zupełnie nic) Nie poda nikt dłoni (nikt nie poda ) Im obcy bólu smak , gdy sięgają gwiazd A Ty ... walczysz o każdy dzień, ( A Ty , każdy dzień ) każdą chwilę przeżyć chcesz od nowa. ( od nowa )

 Choć otacza cię ludzi tłum ( ludzi tłum ) Jesteś zupełnie sam ( jesteś sam ) Chociaż krzyczeć chcesz milczysz wciąż ( słów ci brak) uparcie tak tłumisz ból w oczach strach ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Zapomniałam dodać 

Te slowa co napisałam są częścią utworu 

K. Wyprzał & M. Bijan - ,,Samotni w tłumie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

„Ojciec i syn w starożytnym Egipcie szykowali się do długiej podróży. Zapakowali swoje tobołki na osła i wyruszyli w drogę.
Nie uszli daleko, kiedy nadeszła grupa młodych mężczyzn, którzy skrytykowali syna, za to że pozwala swojemu ojcu iść. Więc syn posadził ojca na osła i poszli dalej.
Niedługo potem spotkali następną grupę, która skrytykowała ojca, że on nie pozwala swojemu synowi jechać razem ze sobą na ośle, oszczędzając osła. Więc syn usiadł razem z ojcem na ośle i pojechali dalej.
Kilka godzin później spotkali kolejną grupę ludzi, którzy skrytykowali ich za to, że męczą osła w taki upał. W rezultacie ojciec i syn wzięli osła, związali go, przewrócili do góry nogami i ponieśli między sobą.

Wkrótce doszli do rzeki ze starym, chybotliwym mostem.
W momencie, gdy doszli do połowy mostu, most załamał się i cała trójka wpadła do wody. Ojciec i syn dopłynęli do brzegu i uratowali się. Związany osioł utonął. Morał z tej historii brzmi:
”Jeżeli próbujesz zadowolić wszystkich, stracisz swojego osła. Czasem musisz pogonić antagonistów i kierować się własną mądrością.”

- Nikodem Marszałek
Motywacja bez granic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Zawsze ilekroć ogląda się martwe już świątynie, pałace, miasta, rodzi się pytanie o los ich budowniczych. O ich ból, połamane kręgosłupy, oczy wybite odpryskami kamienia, reumatyzm. O ich nieszczęsne życie. Ich cierpienie. I wtedy rodzi się pytanie następne - czy te cuda mogłyby powstać bez owego cierpienia? Bez bata dozorcy? Bez strachu, który jest w niewolniku? Bez pychy, która jest we władcy? Słowem, czy wielkiej sztuki przeszłości nie stworzyło to, co jest w człowieku negatywne i złe? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Adam Asnyk

 

Ach, jak mi smutno!

 

Ach, jak mi smutno! Mój anioł mnie rzucił,
W daleki odbiegł świat
I próżno wzywam, ażeby mi zwrócił
Zabrany marzeń kwiat.
Ach, jak mi smutno! Cień mnie już otacza,
Posępny grobu cień;
Serce się jeszcze zrywa i rozpacza
Szukając jasnych tchnień;
Ale na próżno uciszyć się lęka
I próżno przeszłość oskarża rozrzutną...
Ciąży już nad nim niewidzialna ręka -
Ach, jak mi smutno!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

MOŻE POWINNAM BYŁA NAZWAĆ TEN TEMAT BARDZIEJ  JAK

 

********* SAMOTNOŚC W SIECI *********

Ja teraz czuję się jak szczur w tym swiecie 

 

Antoine de Saint-Exupéry, Twierdza

Jedyny szacunek, który jest coś wart, to szacunek ze strony nieprzyjaciela. Szacunek przyjaciół wart jest tylko wtedy, gdy wznosi się ponad ich wdzięczność, podziękowania i wszystkie bardziej prymitywne odruchy…

Edytowano przez Ladyblack

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
Napisano (edytowany)

John Ronald Reuel Tolkien

Tak to już by­wa, że kiedy człowiek ucieka przed swoim strachem, może się prze­konać, że zdąża je­dynie skrótem na je­go spotkanie. 

Edytowano przez Cooliberek
poprawka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
Napisano (edytowany)

kiedy odejdę...

Nie mów, że będziesz szlochać.

Ja przecież nie zniknę,

wyłączę tylko internet.

Łączy nas ocean poezji,

kilka garści nadziei

i mnóstwo czasu spędzonego

wspólnie przed laptopem.

 

Nie mów, że była to miłość.

Miłość to przytulenie, spacer,

nawet gdy deszcz pada...

Przyjaźń to wsparcie ramieniem

 

Oskar Wizard

Edytowano przez Cooliberek
Poprawka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Z wolna słowom odbieram blask, 
spędzam myśli jak gromadę cieni, 
z wolna wszystko napełniam nicością, 
która czeka na dzień stworzenia. 

To dlatego, by otworzyć przestrzeń 
dla wyciągniętych Twych rąk, 
to dlatego by przybliżyć wieczność, 
w którą byś tchnął. 

Nie nasycony jednym dniem stworzenia, 
coraz większej pożądam nicości, 
aby serce nakłonić do tchnienia 
Twojej Miłości. 

 

Sł . Karol Wojtyła - Pieśń o Bogu ukrytym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Przyjaciel z wirtualu

Bez słów zbędnych mnie zrozumiesz
Gest, spojrzenie, wymowna cisza
Więcej mogą powiedzieć
Niż słowa płynące potokiem
Niosące treści różne.
Jesteś moim przyjacielem,
W lot pojmujesz moje intencje
Wyczuwasz nastroje,
A gdy jesteśmy tylko we dwoje
Nikogo obok, noc, blask z monitora
Rozświetla mrok.
Potrafisz słuchać, chociaż nic nie mówię
Tak tylko przyjaciel, przyjaciela rozumie.
Zbierasz z mej twarzy słone łzy, gdy płaczę,
Ścierasz uśmiechem zmarszczone czoło,
Napawasz otuchą zranione serce.
Wraz ze mną szukasz dobrego losu,
Wyciągasz ramiona by mnie przytulić,
Wiele wybaczysz, wszystko rozumiesz.
Przyjaciel mój z sercem na dłoni
Nie lubi rozstań, rozczarowań.
Dla innych zamknięty, dla mnie
Zawsze ma czas.
Tak naprawdę go nie znam
A Ty? Czy Ty mnie znasz – mój przyjacielu.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Dom,rodzinny dom,odchodzi już w niepamięć, Czas z matczynych rąk,zabiera nas w nieznane. Żal tych czterech ścian,gdzie tyle się przeżyło, Lecz tam czeka świat i miłość woła nas. Ze starej płyty wraca muzyka Wibruje w smykach,jak w oczach łzy. A świat się kręci,jak stara płyta, Kreśli w pamięci obraz tych dni. Ze starej płyty melodia płynie, Jak w niemym kinie,ktoś na pianinie gra. Utopmy troski w czerwonym winie, Bo raz się żyje i kocha raz. Jak filmowy kadr,swe życie znów oglądam, Lecz nie wróci już,zielonych lat melodia. Po matczynej też poznałem inną miłość, Dziś,jak piękny wiersz powtarzam ją...powtarzam ją co dzień. Ze starej płyty wraca muzyka, Wibruje w smykach,jak w oczach łzy. A świat się kręci,jak stara płyta Lata nam składa,z nocy i dni. Ze starą płytą trzeba ostrożnie, Pęknie jak serce nic nie zostanie. Z naszą miłością bywa podobnie, Mija jak refren ze starych płyt.

 

Autor tekstu: Janusz Szczepkowski Kompozytor: Janusz Kępski Wykonanie oryginalne: Andrzej Frajndt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Fragment wiersz 

 

Gdym piękna była i młoda

Królowa Elżbieta I

Gdym piękna była i młoda, gdy Czas zawieszał swe prawa,

Niejeden do stóp mi padał, iżbym mu była łaskawa;

Lecz odtrącałam tym zimniej, im mnie kto błagał goręcej:

"Precz, precz, pójdź dokądś indziej, precz,

A mnie już nie męcz 

więcej!"

 

Ileż to oczu skazałam, by łzy trawiły je słone,

Z iluż to piersi wydarłam westchnienia rozgoryczone?

Lecz wciąż mówiłam tym hardziej, im mnie kto błagał goręcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Jeden z najpiękniejszych wierszy które czytałam ,dzisiaj i wcześniej :)

 

DOBRANOC

 

Dobranoc! już dziś więcej nie będziem bawili,

Niech snu anioł modrymi skrzydły cię otoczy,

Dobranoc, niech odpoczną po łzach twoje oczy,

Dobranoc, niech się serce pokojem zasili.

 

Dobranoc, z każdej ze mną przemówionej chwili

Niech zostanie dźwięk jakiś cichy i uroczy,

Niechaj gra w twoim uchu; a gdy myśl zamroczy,

Niech się mój obraz sennym źrenicom przymili.

 

Dobranoc, obróć jeszcze raz na mnie oczęta,

Pozwól lica. - Dobranoc - chcesz na sługi klasnąć?

Daj mi pierś ucałować. - Dobranoc, zapięta.

 

- Dobranoc, już uciekłaś i drzwi chcesz zatrzasnąć.

Dobranoc ci przez klamkę - niestety! zamknięta!

Powtarzając: dobranoc, nie dałbym ci zasnąć.

 

Wiersz :Adama Mickiewicza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i hsviowa

Samotność jest straszna 

Sercem sercu nie dogodzisz 

Zawsze pozostanie w tyle 

Edytowano przez admin
Bot wykrył, że: Balbina; Cooliberek; Lojalnosciowa napisał/a z gościa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Deszcz

to był taki deszcz
jakby płakał cały świat,
szarość była bezkresna jak ból,
kałuże głębokie jak moja tęsknota,

 

to był taki deszcz,
że płakały wszystkie drzewa,
każdy dom, płot,
każdy dach.
razem z deszczem,                                                                                                                                                             

Fragment wiersza nieznanego autora 

 

Autor nieznany .

Czuję się zbita jak pies dzisiaj :(

 

Oczy 
W kroplach rosy
Oczy 
Pełne łez
Smutek
Z ciałem się droczy
O bólu zapomnieć
Pozwolić 
Odejść
Zamknąć 
W szufladzie
Listy historią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

A to Polska właśnie..

Kocham wzrok Twój ospały wśród lamp miejskich błysku,
Uśmiech z ulic płynący mimo tłumów nacisku.
Słowa ciche na wietrze, tęsknotą wiejące,
Serce jak dno wulkanu z miłości gorące.

Dotyk Twej dłoni każdego poranka,
Niewinność i spokój w postaci baranka.
Kocham Cię za charakter, wraz z jego wadami,
Za życie w ubóstwie, bogate chwilami.

Za troskę niezwykłą, jaką kryjesz w sobie,
Przestrzeń do życia na Twej prawdy łonie.
Kocham Twe piękne, niezmiennie oblicze,
Nawet w chwili gdy palić chcą na Tobie znicze.

Za upór by odnowić, mimo okropności,
Podcinane przez wieki korzenie przeszłości.
Chociaż plują na Ciebie, piszą różne baśnie,
Wciąż piękne Twe imię, a to Polska właśnie.

 

Autor Metju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Chociaż raz
warto umrzeć z miłości.
Chociaż raz.
A to choćby po to, 
żeby się później chwalić znajomym,
że to bywa.
Że to jest.
... Umrzeć.
Leżeć w cmentarzu czyjejś szyflady
obok innych 

nieboszczyków listów 
i nieboszczek pamiątek
i cierpieć...
Cierpieć tak bosko 
i z takim patosem,
jakby się było Toscą
lub Witosem.
... I nie mieć już żadnych spraw
i do nikogo złości.
I tylko błagać Boga, by choć raz,
choć jeszcze jeden raz
umrzeć z miłości. 
 

Agnieszka Osiecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Rozmowa z Aniołem 

Aniele mój powiedz, 
Czy możesz schować 
Mnie w ramionach? 
A w skrzydłach swych 
Osuszyć znów moje łzy 
Niewiele powiem Ci 
Czujesz sam 
W niebiosach łatwiej jest trwać 
oddychać niebem 
Tam zabierz nas... 

Aniele mój 
Ty przecież mnie jedną masz 
I mnie ochronisz za grzechy 
Niech życie ukaże mnie 
Ty przy mnie zawsze bądź 
Chociaż wiem, me niebo daleko jest 
Więc nie wpuszczą jeszcze mnie 
Jeszcze nie... 

W ciemną noc modlitwy krzyk 

Zostałeś tylko Ty 
I deszcz na twarzy mej 
W ciemną noc nie wierzę już 
Choć trzepot skrzydeł znów 
Do snu kołysze mnie

Magda Femme

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aloha
W dniu 12.04.2018 o 04:27, Cooliberek napisał:

Ostatnio pozostalo Mi tylko czytanie wierszy o Tęsknocie, uczuciach ,miłości oraz nienawiści . Smutno mi :(

Nieprawda, możesz czytać co chcesz. Zacznij rozmawiać ze Stwórcą, bo anioł to stworzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Aloha bardzo często zastanawiam się czy stworca jest tak naprawdę . Wierzę i zarazem mam wątpliwości .

Za dużo w moim życiu się wydarzyło i dlatego tak pisze 

Do tej rozmowy pasuje mi ten wiersz Karola Wojtyły

 

Iść pod piarg, iść pod wiatr, iść ku burzom
W serce jąć Miarę Miar,
W serce wziąć Wiarę Wiar
Święty Urząd!
Nie wiem, czy dźwigną barki
od wiatru się struny kolebią
Moc wszystką ze mną wyszarpnij!
Otwórz mi żywe 

niebo! Ziemio!...
Wianem mnie uwieńcz przez piersi! 
Skrzydła porosną na hełmie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...