maddea Napisano 13 Lipca 2018 Jestem po rozwodzie. Próbuję ułożyć sobie życie na nowo. Spotykam się nieraz się z panami i wszystko jest pięknie: jestem piękna, mądra, atrakcyjna. Panowie nie szczędzą komplementów! Do momentu, aż nie powiem, że w rubryce stan cywilny wpisuję: rozwódka. Od tej chwili - cisza. O co chodzi? Czemu rozwódka, to nagle kobieta II kategorii? Jak ludzie są ze sobą 5 lat w wolnym zwiazku i się rozejdą - ok, nie ma problemu. Jak tylko 5 lat po ślubie i się rozejdą - nagle coś jest nie teges! Panowie! Skąd u Was takie podejście?!?! Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
RagnarLodbrock 11 Napisano 13 Lipca 2018 To w dziwnym kręgu facetów się obracasz. Rozwódka może być tak samo fajną partnerką jak i będąca panną. Nigdy nie pytałem kobiet z kim, gdzie, kiedy i dlaczego. Jak chciały mówiły same. Kwestia "jestem ładna, mądra, atrakcyjna". Nie to ładne co ładne, ale to co nam się podoba. Co do atrakcyjności i mądrości się nie wypowiadam. Bo ani nie widzę, ani nie mam możliwości tego zweryfikować. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach