Skocz do zawartości


Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, example123 napisał:

Znawco win czy mogłabym prosić o informację czy do golonki pasuje jakieś wino? :P czy tylko do wina pasuje ławeczka? :D 

Do goloneczki jedynie browarek albo czysta wódka :) Do wina tylko ławeczka i najlepiej w Wilkowyjach :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Robocik
18 godzin temu, example123 napisał:

Znawco win czy mogłabym prosić o informację czy do golonki pasuje jakieś wino? :P

 

16 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Do goloneczki jedynie browarek albo czysta wódka :)


Nakarmicie i napoicie chociaż raz głodnego? :D Do kogo mam bliżej, ja Śląsk? do tego wpadnę na wyżerkę :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Robocik z ktorego Śląska jesteś :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Robocik

Skoro pisałem kibic Górnika Zabrze to jak myślisz? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Robociku  ja nią też jestem :P

Kto jest największym wrogiem Górnika wśród kibiców oczywiście :)

Tylko nie myl mnie z nimi 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Robocik

Kosę mamy z Ruchem, Piastem, Polonią, Zagłębiem, Widzewem i Legią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
Napisano (edytowany)

Ano  ale najbardziej chyba z Ruchem :P

Powiedz że też mieszkasz tam :P

Tylko ciekawa jestem w jakiej dzielnicy 

Podaj pierwszą literę , jak dobrze rozumuje :)

 

Muszę już lecieć , bo i do pracy przez te pisanie nie dojadę 

 

Miłego popołudnia Wszystkim życzę :)

Edytowano przez Cooliberek
Poprawka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
4 godziny temu, Gość Robocik napisał:

 


Nakarmicie i napoicie chociaż raz głodnego? :D Do kogo mam bliżej, ja Śląsk? do tego wpadnę na wyżerkę :D 


A my co, Bar szybkiej obsługi? :P 

 

2 godziny temu, Cooliberek napisał:

Miłego popołudnia Wszystkim życzę :)

Tobie również, spóźnione bo ja mam zapiernicz w pracy i nie miałem jak tutaj zajrzeć, ale już nadrabiam zaległości :)  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Robocik
4 godziny temu, BrakLoginu napisał:

A my co, Bar szybkiej obsługi? :P 


jak sam spróbuję zrobić i coś mi nie wyjdzie to będziesz miał mnie na sumieniu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Aułaaaaaaaa. Co tu sie dzieje??????  A właściwie co tu się dziajało pio po zwykłym dzianiu nie piętrzy się w zmywaku taka góra brudnych garów i ......... No tak wszystko jasne. Wycyckane kości z golonki pachnące jeszcze piwem. Nic tylko BL tu urzędował i to raczej nie sam bo przecież ilość tych kości świadczy o tym że biesiadników było znaczniej więcej. 

Wszystko ma swoje złe i dobre strony. Przybyło do spisu  lokatorów naszej chaty kilka osób z czego ta Brunetka hmmmmm..... nie wiem jak to określić.Kurde!!!! Atrakcyjna bestia i dobrze sobie z tego zdaje sprawę. Te uśmiechy, mimika twarzy no tak. To budzi zmysły. I to wcale nie te pokornokonserwatywne.

A Selene? Nigdy nie spotkałem osóbki o tak wielkiej wrodzonej wrażliwości i  delikatności. Takie uosobienie białej wróżki która to w księżycowa noc  delikatnie przelatując nad stawem budzi nadzieję na wielką miłość. Chciałoby się dla niej ukraść cały świat i rzucić do stóp by wywołać choć jeden uśmiech. Bo ja???? Chyba jestem kleptomanem cudownego uśmiechu Białej Wróżki. O nowych facetach nie wspominam bo jakoś nie mam do nich skłonności

Robi sie coraz ładniej tutaj. Gdyby tak jeszcze w krew weszło to że po sobie trzeba umyć gary

Widziałem na jednej stronie że się tam kłócą. Krzyczą coś, wygrażają pewnie za chwilę sie pobiją. Uciekłem tutaj bo tu spokojnie i bezpiecznie teraz sobie myślę że można by

 

trzepnąć się tak pod kołdrę

we dwoje

i czekać

i choćby nam nawet nogi wystawały

i marzły

i niech tam się wokół kłócą

i strzelają

i niech się biją

i gryza

i pies ich ........ drapał9_9

i wyleźć dopiero wtedy gdy na świecie będzie już po wszystkim

i mówili by o nas

Adam i Ewa

a my żarlibyśmy jabłko za jabłkiem

i grzeszyli

Tylko kurde skąd tu wziąć taką kołdrę 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
6 godzin temu, Gość Robocik napisał:


jak sam spróbuję zrobić i coś mi nie wyjdzie to będziesz miał mnie na sumieniu :D

Najwyżej będzie pierwszy zgon i pogrzeb w historii Nastroika, a może któraś z pięknych Pań zabawi się w pielęgniarkę i zacznie Ciebie reanimować czyt. będziesz miała wiele z tego korzyści? :P 

 

45 minut temu, Dionizy napisał:

Nic tylko BL tu urzędował i to raczej nie sam bo przecież ilość tych kości świadczy o tym że biesiadników było znaczniej więcej. 

Mała poprawka, tym razem nawet na kości się nie załapałem :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Bl witaj wśród żywych :P

Może Tobie by się przydała reanimacja :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
22 godziny temu, Cooliberek napisał:

Dyzio co się stało  :)

Nic się nie stało tylko wkurza mnie gdy ktoś sie kłuci a niestety są tu na forum takie miejsca. No ale to nic. Mam nadzieję że jakoś to będzie.

Pod wieczór byłem popatrzeć jak rośnie w polu i wcale nie jest za bardzo super. Najgorsze są ziemniaki. Bardzo źle powschodziły. Myślałem że w tygodniu weźmiemy z BL konie i przeredlimy ale to raczej nie ma sensu. Trzeba będzie poczekać jeszcze a jak nie to może jeszcze raz posadzić nowe. Przecież zima długa a wszyscy tak lubią u nas w chacie kartofelki w różnej postaci. Pamiętam Coli jak krzywiłaś sie na poznański gziczek ale jak posmakowałaś to teraz gdy tylko widzisz jak obieram ziemniaki to pierwsze pytanie czy to na tą pychotkę. Często sie z tobą przekomarzam ale przecież wiesz że nie jestem w stanie niczego Tobie odmówić Szczególnie takich drobnych rzeczy jak gzik.

Wiesz ? Tak bardzo lubię patrzeć jak zamiatasz łyżka po talerzu potem robisz te swoje cudowne miny i tak niby w podzięce przytulasz się i po chwili już słychać lekkie urokliwe pochrapywanie. Żeby te chwile nigdy nie mijały.

21 godzin temu, Cooliberek napisał:

Bl witaj wśród żywych :P

Może Tobie by się przydała reanimacja :)

A o co chodzi?

Bo jak coś poważnego to słyszałem że Brunetka praktykowała u starej Jagi zielarki z boru tego co rośnie za naszą chatą. Widzę ze nasz Admin też chodzi jakiś zamyślony, struty. Czasem mach rękami i coś wykrzykuje. Chyba przekleństwa. Może i jemu trzeba załatwić wizytę u znachorki bo kto wie. Może ktoś uroki rzucił?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Dyzio ja też tego nie rozumiem 

 Wiedz że ja tego mam naprawdę dość z innego forum :(

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Napisano (edytowany)

Wchodzi taki Dyzio i już człowiek się śmieje, czy potrzeba czegoś więcej? :)

Edytowano przez BrakLoginu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 minutę temu, Cooliberek napisał:

Dyzio ja też tego nie rozumiem 

 Wiedz że ja tego mam naprawdę dość z innego forum :(

 

Nie smutaj sie tak bardzo

Pięknie dziś wyglądasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Dyzio ja chyba się w tobie ... 

Więcej nie powiem bo wyjdę .. ;)

Dziękuję :)

Od razu mi lżej jest :) na duszy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

A ja tutaj nie widzę problemu, jest 2 panów dadzą sobie po razie i wróci wszystko do normy :) Jeden i drugi coś tam ma za uszami i w takim czy innym stopniu ponosi winę. Testosteron chyba się unosi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

Wchodzi taki człowiek i już człowiek się śmieje, czy potrzeba czegoś więcej? :)

Jeśli to o mnie to się cieszę.

Marzy mi sie by zrobić tu taki temat gdzie panowałaby atmosfera jak w wiejskiej izbie i zasadniczo wszyscy piszący wczuwali się w takie klimaty Np powiedzmy wiejska posiadłość szlachecka takie coś jak ostatni zajazd na litwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Dyzio rób taki temat 

Przy szklaneczce miodu pitnego :)

Mniam :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Tak to o Tobie, po 1 dodajesz temu forum kolorytu i takiej fantazji, po 2 widać jesteś pozytywnym człowiekiem a takich bardzo lubię :)

Ciekawy projekt z wiejską posiadłością :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Kiedyś pisałem tak i bardzo dobrze to wspominam. Dziękuję Ci BL za taką dobrą ocenę mnie jako człowieka. Nie wiem czy już wam opowiadałem o tym że jestem od zawsze tym co nosi na szyi wielką pacyfkę nie jako ozdobę tylko jako styl życia a moje motto jest zgodne z tamtymi ludźmi i tamtymi czasami czyli Pokój, Miłość i Rock and rollll  Tak też mam pomalowany samochód ,Dwudziestu pięciu letniego mercedesa który zamiast swojego firmowego znaczka też nosi dumnie pacyfkę. 

Ja kocham ludzi choć czasem bardzo ciężko to powiedzieć. Nie przez to że są bezdomni czy brudni. Nie o to chodzi bo tym dość chętnie pomagam. Ale trudno mi pokonać niechęć do ludzi podłych, wrednych, zawistnych. Mam jeszcze jedną tajemnicę o sobie ale o tym opowiem innym razem a jest to coś co zmieniło mój światopogląd  w dwie sekundy.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
5 minut temu, Dionizy napisał:

Ale trudno mi pokonać niechęć do ludzi podłych, wrednych, zawistnych.

Z tym akurat dużo ludzi ma problem, ja takich staram się omijać z daleka. Nie ma ideałów i tacy też muszą być, tu na forum akurat na całe szczęście nie latają wulgaryzmy itp. jakby tego nie nazwać to jakaś tam podniesiona dyskusja jest a to według mnie może też doprowadzić do pojednania i zgody. Czasem widocznie trzeba coś wykrzyczeć, jeśli to im pomoże to jestem za byle by siebie i innych nie obrażali.
 

8 minut temu, Dionizy napisał:

Nie wiem czy już wam opowiadałem o tym że jestem od zawsze tym co nosi na szyi wielką pacyfkę nie jako ozdobę tylko jako styl życia a moje motto jest zgodne z tamtymi ludźmi i tamtymi czasami czyli Pokój, Miłość i Rock and rollll  Tak też mam pomalowany samochód ,Dwudziestu pięciu letniego mercedesa który zamiast swojego firmowego znaczka też nosi dumnie pacyfkę. 

No to kolorowy człowiek z Ciebie :) Żyjesz trochę jak oni czy to już w tych czasach raczej nie jest realne?
Jeśli samochód to od razu zamiast Merca skojarzył mi się VW garbus :)

Tak trochę abstrahując, to o ile dobrze pamiętam to rzeźbisz? W drewnie? Mnie fascynują ludzie z 2 programów, które oglądałem namiętnie:
- Mistrzowie drewna

- Rzeźbienie piłą

14 minut temu, Dionizy napisał:

coś co zmieniło mój światopogląd  w dwie sekundy.  

Zaintrygowało mnie to :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Dyzio mi pacyfka kojarzy się z pewna grupa która ja znam ;)

 

Ale to stare dzieje :) lata 80 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...