Skocz do zawartości


Polecane posty

Viktoria

Bardzo dobra i potrzebna kategoria tematyczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Dionizy

Dziś tu jakoś inaczej. Niby wszystko to samo ale jednak?????   Daje się wyczuć dotyk jakiś delikatnych rąk i ten nowy bieżnik na stole. Co jest? Wszystkie kubki umyte, powycierane kurze a z piekarnika dobiega wygłodniałe nozdrza zapach ciasta jeśli mnie węch nie myli to jest drożdżowe z rabarbarem z naszego ogrodu który to w zeszłej wiosny posadził BL

Teraz dopiero ją dostrzegłem. Siedziała na długiej wyścielanej baranimi skórami ławie pod oknem i dziergała coś szydełkiem. Młoda, smukła o bardzo zadbanej twarzy zdobnej w nieniknący uśmiech. Twarzy oprawionej włosami o barwie dojrzewającej w sierpniu pszenicy. Piękna. Bałem sie odezwać a nawet ruszać by nie zniknął anielski widok.

Mimo to dostrzegła mnie. Spojrzała w moją stronę

-Witaj Dyziek. Na imię mam Viktoria.

A ja? Stałem wpatrzony w nią nie mogąc wykrztusić słowa

-Hej!!! Co Ci jest? Jeśli chcesz to pójdę sobie.

- Nie Viktorio. Zostań tu. Proszę.

Wymieniliśmy się uśmiechami

- To co? Zostaniesz tu z nami?

Nawet nie zauważyłem gdy przy wspólnym stole siedzieli już i Bl i Coli a nawet Pablo zwabiony zapachem drożdżówki przygotowanej pięknymi dłońmi

-Zostawcie choć trochę dla Admina on też pewnie za chwilkę tu wpadnie

Pablo po niezłej wyżerce ( pochłonął chyba połowę blachy) bujał się na ławie w tył i w przód delikatnie wpatrzony gdzieś i nucił coś. Wydawało mi się ze to jakiś blues ale przecież mogę się mylić Nie jestem muzykiem ani znawcą 

A Coli? Ona dziś jakaś taka zamyślona. Nieobecna. To albo jest zmęczenie albo zakochanie. No chyba że ktoś na nią rzucił urok. Chociaż nie. Kto  mógłby to zrobić tak uroczej osóbce jak nasza Coli.

Cała tą zamyśloną i9 melancholijną atmosferę przerwał krzyk Dyźka.

- Czy ktoś mi pomoże? !!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Widzę, że takie pisanie "sytuacyjne" też masz nieźle opanowane. Opowiadania dostępne od zaraz i do każdej sytuacji.
A co do rabarbaru to dziś zerwałem na kompot i na placek drożdżowy (ja nie piekę) czyli do tego jesteś jasnowidzem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Kochany Dyzio  :)

Jak zawsze z super bajdurzeniem zawitał do nas :)

Ciebie to chyba nam zesłał z samej góry nasz ojciec :)

Masz ode mnie wielkiego Kusika   za te opowiedzanie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Jasnowidzem???? Nie!!! To zbieg okoliczności bo ja też byłem pod wieczór w warzywniku i dokładnie to samo zrobiłem. Czyli teraz jest czas na rabarbar. Ja czasem jak mam nastrój to piekę i gotuję ale ostatnio trochę mam krucho z czasem do tego stopnia że niekiedy chce mi się ryczeć ze zmęczenia. Terminy gonią A najgorsze są różniaste nieprzewidywalne sytuacje jak np że akurat się popołudniu kończy gaz w butlach albo braknie druty w migomatach . Albo coś jeszcze innego. A co do tego pisania to już mówiłem że wystarczy że zamknę oczy na chwilę i już dzieje sie opowieść.

 

Coli. Obiecujesz a ja już czuję Twoją słodycz na policzku A teraz już sam nie wiem czy to zrobiło się tak bardzo gorąco czy zimno bo przecież czymś muszę wytłumaczyć tą rumianość moich policzków.

Napijemy się herbaty? Viktoria upiekła ciasto i chyba jeszcze coś tam zostało.

Jutro jeśli będzie pogoda to musimy ( myślę tu o chłopach) wykosić tą małą łączkę za naszym domem by na zimę było sianko dla naszej kozy w obórce. Pamiętacie moze jak jej daliśmy na imię? I może ktoś wklei tu jej fotkę bo ja nie umiem. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Dyzio jasne że się z Tobą napije herbaty po ciężkim dniu  i placka z rabarbarem z miłą chęcią się poczęstuje :)

Nic nie pamiętam Dyzio :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Kurde mi się wtedy na tych chrzcinach pojawiła stopklatka . Czyli chyba trzeba będzie jeszcze raz nadać imię kozuni. Tylko tym razem będzie bez tego szampana na sznurku bo to chyba tak statki się chrzci a nie kozy. Coli co Ty robisz że zawsze jesteś taka urokliwa? O.o:x

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Dyzio 

Ja jestem jaka jestem. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Dyzio twoje minki mnie rozbrajają , mam chęć Ci dać coś , ale nie powiem co :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

COLI!!!!!!! Prowokujesz, Budzisz wyobraźnię i ........ nie powiem co. :$9_9

Wiecie co? Jestem zapominalska fujara Dziś popołudniu korzystając z tego ze nikogo nie było w naszej izbie i nikt nie kazał mi nic robić wymknąłem się cichaczem na ryby nad nasz leśny stawik. Cisza. Zakładałem na haczyk po kolei robaki wykopane za stodołą a siatka robiła się coraz bardziej wypełniona. Niestety same płotki i kilka krąpi. Nic konkretnego. Przecież jak z tym wrócę do domu to Coli mnie obedrze ze skóry. No ale jak nic innego nie chce się złapać. Najgorsze w tym jest to ze zapomniałem zabrać z domu cieplejszej bluzy ani czegoś by to przyodziać gdy zrobi się chłodno po zachodzie słońca.

No i stało się. wieczorem tak około 21 pierwszy lin wylądował w siatce 37cm. Moze nie OGROMNY ale już taki przyzwoity. Potem jeszcze dwa na szybko. A potem zaatakowały mnie wszystkie obecne tam komaty razem z muchami, meszkami dzikimi wężami i nie wiem co jeszcze. A wszystko przez moje zapominalstwo. Teraz kończę juz czyścić rybki a Coli uśmiechając się do mnie bardzo ciepło płucze je jeszcze raz i układa na papierowych ręcznikach.

-Jak je przyrządzimy?

- Nie wiem Aniołku . Przecież wiesz że ja potrafię je tylko usmażyć i to nie najlepiej 

-Dyziek więc co będzie z tymi naszymi rybkami.

Patrzałem na rozbawioną figlarnie buzię Coli. Czasem mam złudzenie że Ona jest jeszcze małą wesołą dziewczynką No tak.................

-Wiesz? Myśle że przyrządzenie kolacji powierzymy BL. On jest najbardziej z nas wszystkich  ogarnięty i rozsądny a przecież mówią że lin jest księciem w świecie rybnym wiec nie wypada go spaprać. Już nie mogę sie doczekać co to będzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Oj Dyzio Dyzio9_9

Co jam z tobą zrobić  :x

Nie wiesz że ja kocham trochę uwodzić a może Ciebie oskrobie i na ruszt wrzucę zamiast tej rybki z ferajny .

Bl przydalby się ale do smakowania naszych specjałów :) i do pikanterii .

Ale byłoby wesoło :P

w naszej gromadzie 

 

Jeszcze ja zacznę pisać pikantne opowiastki Dyzio !!!

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Proszę. Uwielbiam zagłębiać swe myśli w takie opowieści W tych pisanych na żywo tak wiele jest tkliwości, delikatności. Iskierek. To taki bardzo miły i zmysłowy akcent życia.:x

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
Napisano (edytowany)

Dyzio jesteś mistrzem w tym :) masz ze mnie czytelnika Twoich opowiadań . :x

Edytowano przez Cooliberek
Poprawka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
9 godzin temu, Dionizy napisał:

lin jest księciem w świecie rybnym wiec nie wypada go spaprać

Niby ryba wód mulistych, ale mięso ma przepyszne.

 

9 godzin temu, Dionizy napisał:

Myśle że przyrządzenie kolacji powierzymy BL

Tak, jeszcze doczepcie mi blond kręcone włoski i będę niczym Gessler`owa :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Bl może byś pięknie wyglądał w blond lokach ::x

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Ach ten BL. Niby stroi fochy niby ,,nie,, albo ,, a co to ja?,,  ale po chwili mruczenia mimo wszystko robi to o co jest tak bardzo proszony. Faktycznie trochę śmiesznie wygląda w tej nowej fryzurze i fartuszku na prawie nagim ciele. Coli często mówi że ten obrazek nagiej modelki na jego fartuszku trochę mu nie pasuje i że lepiej niech poszpanuje tym kaloryferkiem no ale BL jest bardzo konserwatywny i chyba trochę wstydliwy.

Dziś trochę się zasiedziałem w pracy i jestem spóźniony Liny musiały dobre bo na talerzu zostały dla mnie tylko ogony i kręgosłupy w resztkach aromatycznego sosu ziołowego. To na pewno Coli  i Admin. On wygląda na niezłego lakomczuszka więc co to taka rybeńka. Nasza Kobietka chyba usypia. Siedzi opatulona oparta o ścianę z podkurczonymi pod brodę kształtnymi kolanami. Wsparła na nich brodę jednocześnie obejmując rękami nogi. Przymknięte oczy... tylko ten uśmiech na ustach..... tajemniczy obiecujący.

Ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii

niech odpoczywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Ja wydam to kiedyś! Kiedyś trochę "bawiłem" się w pisanie wierszy również takich sytuacyjnych a może to był rap czy też freestyle nie pamiętam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Bl i Dyzio chciałabym Was obydwóch chociaz raz zobaczyć razem jak się przescigacie w tych wierszach czy opowiadaniach :)

Co Wy na to panowie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Ja podziękuję, u mnie to było dawno dawno temu za lasami itd (jak to w bajce) i nie prawda :D a tak w ogóle to z mistrzem Dyziem nie mam szans. Jak to mówią "ma dobre pióro" :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Miło tu dziś. Niby znamy się i pomieszkujemy w tej izbie już sporo czasu a mimo to ciągle na nowo coś odkrywam . Nowe cechy, nowe zdolności. To dobrze przecież jesteśmy tu nie tylko od sprzątania, rąbania drewienek do pieca i mycia okien które nie wiadomo czemu ciągle zarastają kurzem i nabierają pajęczych firanek. Mimo to jest tu miło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Bl uwierz w siebie a będzie dobrze :)

Dyzio świetnie powiedziałeś . 

Jesteśmy tu po to żeby masa miłych ludzi tu do nas zaglądała i z nami żartowała , śmiała się czy nawet wypłakała się w rękaw z ktoregos z nas jak jest taka potrzeba :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Ja wierze w siebie, ale też jestem realistą, to były dawne czasy, mnie miłość uruchamia na tego typu wenę :) Muzykę to budowałem z sampli jak mi się syn urodził i jeszcze parę lat później, aż też jakoś się "odechciało". Jednak bez bodźca się nie da. Widocznie jeden potrzebuje tego "czegoś", a innemu to przychodzi naturalnie jak Dyzio :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
Napisano (edytowany)

No to nie ma rady Może Cię czymś zauroczyć , tfu w kimś :P zauroczyć pomóc

Mogę w kolejce stanąć :D

Edytowano przez Cooliberek
Poprawka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 874
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Na co mi ręczniki w obecnie liczbie sztuk ok 20? 😴
    • Nafto Chłopiec
    • Aaa...
      Za dużo kawy?
    • Gość w kość
      dziękuję🙂 robię, co mogę😉
    • Gość w kość
      Mam dreszcze, mnożą się I tracę nad sobą kontrolę Bo moc, którą dajesz Jest elektryzująca Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,grease,you_re_the_one_that_i_want.html   o tak!🤨    
    • KapitanJackSparrow
    • Gość w kość
    • Vitalinka
      Trzy strofki Cyprian Kamil Norwid   Nie bluźń, żem zranił Cię, lub jeszcze ranie, Bom Ci ustąpił na mil sześć tysięcy; I pochowałem łzy me, w Oceanie, Na pereł więcej!...   I nie   m y ś l — jak Cię nauczyli w świecie Świątecznych- uczuć — ś w i ą t e c z n i — c z c i c i e l e — I nie mów, ziemskie iż są marne cele — Lecz żyj — raz — przecie!...   I   m y ś l — gdy nawet o mnie mówić zaczną, Że grób to tylko, co umarłe chowa — A   m ó w... że gwiazda ma była rozpaczną, I — bywaj zdrowa...
    • Vitalinka
      spadające brokatowe pisanki, a na dole zajączki i kurczaczki, które je łapią w koszyczki, by się nie rozbiły🤗 (poniosło mnie😉). Ja bym mogła mieć jeszcze śnieg nie wiem czemu mi wyłączyli skoro u mnie -9 stopni i zima❄️
    • Vitalinka
      hahah, ok😄  to się dogadujemy tymi gifami jak "ślepy z głuchym" 😄    
    • Nomada
      Mi raczej chodziło o totalne wyluzowanie przy sobocie.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...