Skocz do zawartości


Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu

Zakładam wątek do rozmów żeby nie szukać się po innych tematach. Zawsze można tutaj opowiedzieć o dniu codziennym, o rozterkach, co się ciekawego wydarzyło, co tam w pracy czy też w szkole. Ogólnie o wszystkim i niczym dnia codziennego :)

Burza u mnie na tę chwilę ustała i już mam połączenie z netem, ale Pablo straszył straszył i chyba do mnie przyszła xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Cooliberek
36 minut temu, BrakLoginu napisał:

Zakładam wątek do rozmów żeby nie szukać się po innych tematach. Zawsze można tutaj opowiedzieć o dniu codziennym, o rozterkach, co się ciekawego wydarzyło, co tam w pracy czy też w szkole. Ogólnie o wszystkim i niczym dnia codziennego :)

Burza u mnie na tę chwilę ustała i już mam połączenie z netem, ale Pablo straszył straszył i chyba do mnie przyszła xD

No nareszcie :)

Jesteś wielki Bl :)

Mua

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Czekaj jak mnie w nocy obudzi burza dzisiaj . Zapowiadają również gradobicie 

^_^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

To z problemami do Pabla, bo to nasz taki "Nostradamus" przewiduje różne opcje. Oczywiście żarcik:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Ja już takie porządne gradobicie przeżyłam raz w życiu , jak stałam na przystanku autobusowym bez wiaty do ochronienia się 

Grad był wielkości Okolo 3 cm .średnicy 

Autobus był oczywiście spóźniony prze grad bo przez 10 minut nic nie było widać tylko biel gradu i ja z synem można powiedzieć na szczerym polu .

Wysiadając u mnie z autobusu na osiedlu każdy patrzył się na.mnie jak na zmorę z wody wyciągnięta w łachmanach 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pablo
13 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Zakładam wątek do rozmów żeby nie szukać się po innych tematach. Zawsze można tutaj opowiedzieć o dniu codziennym, o rozterkach, co się ciekawego wydarzyło, co tam w pracy czy też w szkole. Ogólnie o wszystkim i niczym dnia codziennego :)

Burza u mnie na tę chwilę ustała i już mam połączenie z netem, ale Pablo straszył straszył i chyba do mnie przyszła xD

To miales  szczescie , ze bokiem przeszła :)Ja tam osobiscie burzy sie nie nie boję , tylko nabieram szacunku do sił przyrody :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Witaj Brunetka :)

Jesteśmy 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Podoba mi sie ten wątek Taki wielki stary stół stojący w izbie w pobliżu palącego się w piecu chlebowym drewna. Zmarźluchy układają się na piecowych kamieniach i pod okryciem ze skór owczych cichutko pochrapują. Młodsi w pełni sił siedzą na ławach ze szklanicami w dłoniach. Lekko mrugające płomieniem świec światło otula twarze. BL nuci jakąś piesń.......zaraz zaraz co to jest.... siada na koń ułan młody, czule żegna się z dziewczyną.....  znam to skądś... Coli krząta się psiocząc na chłopów ą że butów nie powycierali i nie ogolone gęby i ze tylko jedno im we łbach. Ale to wszystko tylko tak bo uważny obserwator stojący za szybą okna bez trudu zauważy jej tajemniczy dobrotliwy uśmiech dobroć

- Wy znowu leniuchujecie !!!!!!!

Krzyknął Administrator który ni stąd ni zowąd pojawił się pa środku izby

-Tylko wam miód i dziewki w głowach a zbliża sie czas gdy czynsz trza zawieść do dworu.

- To ja pójdę narąbać drew.

Powiedział BL chyłkiem wymykając sie z izby

Pablo udaje że nie słyszy. On ciągle z tymi słuchawkami z bawolich rogów  na uszach z przymkniętymi oczami wytupuje nogami jakieś rytmy.

Dyziek ma przechlapane gdyż nie umknął w porę i potęzne łapsko Admina uchwyciło go za kołnierz. Cóż było robić. Wydobył zza pasa sakiewkę i wysypał na stół zawartosć

- Reszta potem Ci zwróci

Powiedział Admin wychodząc niespieszno z izby. Jedyną pociechą było to że znowu nie schylił głowy  a jako rosłe chłopisko przyrżnął w odrzwia tak że echo przez jakieś trzy minuty niosło odgłosy po jeszcze pustych bezdrożach Nastroika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
Napisano (edytowany)

Dyzio jeszcze czegoś takiego po Tobie się nie spodziewałam :)

A to jest ta opowiescia dla mnie , jak dobrze zrozumiałam :)

Piękne to jest aż mi dech zaparlo i za razem zabawne :)

Kłaniam się przed Mistrzem i buziaka przesyłam ?

Edytowano przez Cooliberek
Poprawki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Jak dla mnie to trochę zmieniasz znaczenie terminu "bajkopisarz" :) Chciałoby się to w jakiś tomik zebrać i wydać, chociaż w tym przypadku "tomik" chyba nie jest dobrym określeniem? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
Napisano (edytowany)

Bl musimy Dyziowi jakąś niespodziankę kiedys zrobić :)

Już w tym moja głowa :)

Edytowano przez Cooliberek
Poprawka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

No tak Nie znacie mnie jeszcze z tej strony ale ja taki jestem i tu i w rzeczywistym świecie. Lubię opowiadać dziwne wymyślone historie . Pamiętam jak kiedyś na spacerze po alejkach koło portu czy raczej przystani w Jarosławcu szedłem z moją żoną. W pewnym momencie zauważyliśmy lekko przytulonych państwa w średnim wieku. On miała na twarzy oznaki mocnego wzruszenia, żalu, radości, smutku. Wszystko na raz wymieszane na jednej kobiecej twarzy. Powoli idąc tak spacerowo zacząłem opowieść o ich życiu, dawnej miłości,późniejszym wymuszonym rozstaniem, Przeanalizowałem w opowieści powoli ich złe losy i obecne szczęsliwe spotkanie w czasie gdy już życie się kończy szczególnie dla Romka ( wymyślone imię tego pana) śmiertelnie chorego. Niby nic wielkiego dla kogos takiego jak ja dla którego pisanie i opowiadanie to hobby i miłość. Tylko że tamtą opowieść bardzo dobrze pamiętam mimo upływu już wielu lat. Ja wtedy sam w tą historię uwierzyłem i samo zakończenie odbyło się bardzo łamanym głosem i z rozmazywanymi po policzkach morską bryzą łzami. Wiem. jestem głupi. Tak bardzo łatwo się wzruszam Czasem słyszę jak mówi do mnie las a nawet pojedyncze drzewa. Rozmawiam też z kwiatami. Sprzeczam się z moimi psami a ludzie uśmiechają się złośliwie widząc na moich piersiach wiszącą na rzemieniu sporą srebrną pacyfkę. 

Jedyna grupa ludzi która w pełni akceptuje i pod względem zewnętrznym jak i wewnętrznym to środowisko domorosłych poetów, rzeźbiarzy, malarzy i innych nawiedzonych. Taki jestem i nie potrafię się zmienić. Jedno z czego jestem dumny to fakt że nigdy nikogo nie uderzyłem ani z nikim się nie kłóciłem. Wiem ze to niewiele ale dla mnie jest to powód do wysoko uniesionej głowy. 

Coli. Lubię niespodzianki a jeszcze bardziej niespodziewajki. To niby to samo ale niespodziewajki są takie bardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
5 minut temu, Dionizy napisał:

Lubię niespodzianki a jeszcze bardziej niespodziewajki. To niby to samo ale niespodziewajki są takie bardziej.

Ja mam podobnie. Ja odkąd pamiętam zawsze na "niespodziankę" mówiłem - "niespodziewajka". Taka gra słów, dla mnie ważna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Bl i Dyzio ja uwielbiam takie opowiadania i masz u mnie duży plusik :)

Dla mnie możesz pisać nawet wierszem :)

Dyzio to mamy coś podobnego w sobie ja słucham np. swojego głosu i często mnie nie zawodzi . 

Kocham również przyrodę , zwierzęta itd. jakbym mogła na dzień dzisiejszy to wyprowadzam się ze Śląska od zaraz . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Śląsk robi się coraz piękniejszy zieleniejszy szy kolorowszy. ( wiem że niepoprawne są te słowa) Ma jedną wadę. Zbyt wielkie zagęszczenie wszystkiego. U mnie robi się podobnie. Coraz więcej nowych domów coraz więcej ludzi    ale ja wolę by było luźniej. Tamto miejsce co opisałem w tekście Uroczysko bardzo by mi odpowiadało ale niestety nie mam teraz możliwości przeniesienia się tam. Być może kiedyś tak ale nie teraz.

BL. Ja sobie czasem tworzę swoje słowa by coś określić. I nie ma dla mnie znaczenia że jest to niepoprawne To my tworzymy swoje światy i my w nich żyjemy. Gdy kiedyś odejdziemy to te nasze wewnętrzne światy też znikną. Razem z nami i to będzie własnie ten koniec świata którego tak wiele ludzi sie boi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Dyzio jestem już w domu . 

Mieszkam w takiej dzielnicy gdzie całe osiedle mieści się można powiedzieć w lesie z której strony  kilkaset metrów od centrum są lasy a one się ciągną prawie z jakieś 20 kilometrów . Więc nie jest tak źle jak każdy musli że na Śląsku to tylko są kopalnie itd .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
4 minuty temu, Dionizy napisał:

Ja sobie czasem tworzę swoje słowa by coś określić. I nie ma dla mnie znaczenia że jest to niepoprawne To my tworzymy swoje światy i my w nich żyjemy.

Ja mam podobnie, ale możliwe że nie mam takiej odwagi jak Ty by te słowa przedstawić większemu gronu :) Bije się trochę z myślami, bo mam trochę własnej twórczości, głównie muzycznej, ale to bardziej jest "obraz" mojego życia, który mnie otaczał i otacza od lat :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Bl wow to musisz coś opublikować na forum  :) nie dam Ci żyć jak tego nie zrobisz 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
4 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Ja mam podobnie, ale możliwe że nie mam takiej odwagi jak Ty by te słowa przedstawić większemu gronu :) Bije się trochę z myślami, bo mam trochę własnej twórczości, głównie muzycznej, ale to bardziej jest "obraz" mojego życia, który mnie otaczał i otacza od lat :)

Musisz pokazać swoją twórczość To ważne dla własnego spełnienia. Dla weryfikacji dokonań. Bardzo chętnie bym sie przyjrzał zasłuchał zapatrzył , 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Ja już to sprawdziłem i "spełniłem", ale w innym gronie, parę lat temu. Mogę wrzucić, ale to jest bardziej muzyka elektroniczna i tworzona z sampli na komputerze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Bl musisz pokazać koniecznie :)

Jak Ci powiedziałam , nie dam Ci spokoju :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Mam to na innym kompie i innym "twardzielu". Dla mnie to już zapomniane kawałki, ale postaram się w niedalekiej przyszłości zgrać :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Bl postaraj się :)

Bardzo Cię proszę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 876
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
    • Gregor
      Derywowanie 
    • Nafto Chłopiec
      Ja pier...dopiero dzisiaj się zorientowałem, że w tym mieście są dwa kluby piłkarskie które w dodatku...grają dzisiaj mecz ze sobą 🤦😡
    • Pieprzna
    • Pieprzna
      Ostatnio byłam tak zawiedziona gdy sąsiad kawaler pokazywał mieszkanie po remoncie 😄
    • Vitalinka
      Aj tam ręczników nigdy nie za wiele, a to są ręczniczki😊 poza tym ja piszę, że JA bym kupiła, a Ty akurat wolisz breloczki i ok🙂
    • Vitalinka
    • Nafto Chłopiec
      Na co mi ręczniki w obecnie liczbie sztuk ok 20? 😴
    • Nafto Chłopiec
    • Aaa...
      Za dużo kawy?
    • Gość w kość
      dziękuję🙂 robię, co mogę😉
    • Gość w kość
      Mam dreszcze, mnożą się I tracę nad sobą kontrolę Bo moc, którą dajesz Jest elektryzująca Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,grease,you_re_the_one_that_i_want.html   o tak!🤨    
    • KapitanJackSparrow
    • Gość w kość
    • Vitalinka
      Trzy strofki Cyprian Kamil Norwid   Nie bluźń, żem zranił Cię, lub jeszcze ranie, Bom Ci ustąpił na mil sześć tysięcy; I pochowałem łzy me, w Oceanie, Na pereł więcej!...   I nie   m y ś l — jak Cię nauczyli w świecie Świątecznych- uczuć — ś w i ą t e c z n i — c z c i c i e l e — I nie mów, ziemskie iż są marne cele — Lecz żyj — raz — przecie!...   I   m y ś l — gdy nawet o mnie mówić zaczną, Że grób to tylko, co umarłe chowa — A   m ó w... że gwiazda ma była rozpaczną, I — bywaj zdrowa...
    • Vitalinka
      spadające brokatowe pisanki, a na dole zajączki i kurczaczki, które je łapią w koszyczki, by się nie rozbiły🤗 (poniosło mnie😉). Ja bym mogła mieć jeszcze śnieg nie wiem czemu mi wyłączyli skoro u mnie -9 stopni i zima❄️
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...