Skocz do zawartości


contemplator

Rosja zaatakowała w Ukrainę!

Polecane posty

Zadowolony
Miejscowy

A wojny to są także w innych krajach. Teraz znowu w Iraku się zaczęli bić i może być znowu wojna domowa. 

Również w Armenii i Azerbejdżanie trwają jeszcze jakieś walki, w Górskim Karabachu. 

Jakiś konflikt na granicy: Serbia - Kosowo, gdzie strzelano do strażników granicznych. 

No i wojny domowe w niektórych krajach Afryki. Tam dzieci są zabijane i to okrutnie. 

 

Takie rzeczy będą się działy i tego się nie da zatrzymać. 

Zawsze będą na świecie o coś konflikty i tak już jest. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


syn fubu

Władze Ukrainy informowały o ciężkich walkach toczących się w obwodzie chersońskim, który siły ukraińskie starają się odbić z rąk rosyjskich okupantów, jednak zdaniem ekspertów ds. wojskowych "nie nastąpi to szybko”.

 

Czyli miliardy poszły w błoto.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Na południu Ukrainy trwają walki pozycyjne; ostatniej doby siły ukraińskie zniszczyły ok. 60 sztuk rosyjskiego sprzętu i uderzały w szlaki logistyczne wroga, w tym most pontonowy na Dnieprze - informuje ukraińskie dowództwo operacyjne "Południe". Sztab generalny ukraińskiej armii podał, że lotnictwo przeprowadziło w piątek łącznie ponad 40 lotów bojowych dla wsparcia sił naziemnych, niszcząc m.in. kilka punktów dowodzenia i magazyn z amunicją.

Żaden ukraiński żołnierz nie zginął, żaden ukraiński czołg, pojazd oraz samolot lub działo nie zostało zniszczone.

Nie przewróciło się nawet pudełko zapałek które Aleksiej postawił w okopie na kiblu.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Coś z innej beczki. Tekst został przetłumaczony przez kogoś innego kiedyś podawał źródła ale nie zapisałem ich.

 

Ponad 1700 żołnierzy straciły wojska ukraińskie w wyniku nieudanej ofensywy w Mikołajowsko-Krzywym Rogu i innych kierunkach. Podczas nieudanych ataków osad Archangielskoje, Olgino i Ternovye Pody wróg poniósł znaczne straty i został odparty przez wojska rosyjskie. W okolicach wsi Suchoj Stawka pokonano batalion 57 Brygady Piechoty Zmotoryzowanej Sił Zbrojnych Ukrainy. Niszczenie jego pozostałości jest obecnie zakończone. Aby odblokować jednostki Sił Zbrojnych Ukrainy, przez rzekę Ingulets przetransportowano 12 czołgów dostarczonych reżimowi w Kijowie przez Polskę. Przez potężne uderzenie ogniowe wojsk rosyjskich część czołgów została zniszczona. Kilka czołgów eksplodowało na swoim polu minowym podczas masowego odwrotu. Tylko pięciu ukraińskim czołgom udało się uciec z powrotem na terytorium kontrolowane przez Siły Zbrojne Ukrainy
 

Kreml jest zakłamany ale na froncie nie walczy Kreml tylko obywatele Federacji i można zgadzać się z ich raportem lub nie. Musi być jakieś stanowisko drugiej strony. Jak później będą wyglądać książki o wojnie.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Pamiętam jak wszyscy nawet tutaj jęczeli na temat zbombardowania szpitala w Mariupolu w marcu.

Fbqv_xMXoAAXKiV?format=jpg&name=small

 

słynna ciężarna Marianna jest dziś prorosyjska, rozdaje baloniki w barwach Rosija

 

1pdShM3SHlHVUmOZ.jpg

z28866741IH,Marianna-podczas-rozpoczecia

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Już są protesty w niektórych krajach Europy Zachodniej przeciwko przedłużaniu wojny na Ukrainie, bo to zwiększa złą sytuację ekonomiczną w Europie. 

I są też protesty przeciwko rosnącym cenom surowców, bo to jest efekt rezygnacji z tańszych surowców z Rosji. 

Było przed wojną dobrze i nikt problemu nie widział. Nagle teraz się wtrącają do tej Ukrainy. 

W sobotę były duże demonstrację w Czechach, w Pradze i tam ludzie demonstrowali przeciwko wysokim cenom surowców i przeciwko przedłużającej się wojnie ukraińskiej. 

Bo im dłużej trwa ta wojna, tym jest coraz gorsza sytuacja ekonomiczna w Europie. 

I to się odbija na tych krajach. Do tego rezygnacja z dobrych i tańszych rosyjskich surowców spowodowało, że w krajach, szczególnie tych, unijnych ( bo inne kraje, poza unijne cały czas kupują surowce z Rosji ), że jak brakuje surowców w tychże krajach, to ich cena się podnosi. Bo surowce z innych krajów świata, są droższe niż te, rosyjskie. 

Także, sama Unia Europejska sobie "walnęła w kolano" dla jakiejś ukraińskiej ideologii politycznej. 

A czy Ukraina jest warta tego? Kraj od samego początku odzyskania niepodległości od ZSRR, skorumpowany, rozkradany i biedny. 

Ilu ludzi z Ukrainy wyjeżdżało do innych, bogatszych krajów za lepszym życiem i lepszą pracą, bo na Ukrainie nie mieli takiego życia? Tak było praktycznie od samego początku niepodległości tego kraju. 

 

A w niektórych krajach Europy Zachodniej i także unijnych krajach nie każdy mieszkaniec jest za wojną na Ukrainie i jest za rezygnacją z surowców z Rosji. 

Np. w Pradze czeskiej demonstrowali zwolennicy Rosji, którzy nie zgadzają na rezygnację z tanich surowców z Rosji, bo to uderzyło w ten kraj. 

I nie zgadzają się też na przedłużanie wojny, bo to jest bezcelowe. To tylko pogłębia złą sytuację w Europy. A i tak Unia Europejska z Rosją nie wygra. 

To jest zbyt potężny kraj, by ktokolwiek mógł Rosję pokonać. Trudno jest największy kraj świata pokonać. I przekonają się o tym unijni politycy. 

Skoro zadzierają z Rosją, to przyjdzie czas, że się przeliczą. 

 

Wojna ukraińska nie dotyczy zwykłych mieszkańców całej Europy. Oni nic do tego nie mają i to nie jest wina tych ludzi. To nie jest ich wina, że przez to rosną ceny za surowce i robi się nieciekawie. 

Ludzie chcą normalnie pracować i płacić taniej za surowce. 

Mają prawo do tego. Również w Polsce. 

 

 

Edytowano przez Miejscowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

Już są protesty w niektórych krajach Europy Zachodniej przeciwko przedłużaniu wojny na Ukrainie,

W jakich krajach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

 

Wojna ukraińska nie dotyczy zwykłych mieszkańców całej Europy.

Dotyczy bo wojna toczy się w Europie. 

Mam nadzieję że gdy rakiety spadną na Polskę, a mogą, nie będziesz oczekiwał solidarności ze strony innych państw europejskich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
otóż to
Dnia 5.09.2022 o 06:16, Maybe napisał:

Dotyczy bo wojna toczy się w Europie. 

Mam nadzieję że gdy rakiety spadną na Polskę, a mogą, nie będziesz oczekiwał solidarności ze strony innych państw europejskich.

Sorry że się wtrącam ale gdy rakiety rosyjskie spadną na Polskę to z zachodu Niemcy też coś zrzucą na nas. W wyniku wojny oba mocarstwa rzuca się na nasz kraj.

Jednak tym razem nie będzie szybkiego "blickrigu" , bo Ameryka mimo wojny z Chinami, zdąży podrzucić nam zamówione u nich czołgi i samoloty bojowe.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, otóż to napisał:

Sorry że się wtrącam ale gdy rakiety rosyjskie spadną na Polskę to z zachodu Niemcy też coś zrzucą na nas. W wyniku wojny oba mocarstwa rzuca się na nasz kraj.

Jednak tym razem nie będzie szybkiego "blickrigu" , bo Ameryka mimo wojny z Chinami, zdąży podrzucić nam zamówione u nich czołgi i samoloty bojowe.

 

Nie sądzę żeby Niemcy nas zaatakowały bo jesteśmy wspólnie w NATO.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
Dnia 5.09.2022 o 06:14, Maybe napisał:

W jakich krajach?

Przeczytałem, że w Czechach, w Pradze były demonstracje, w sobotę. 

Byli tam, na protestach zwolennicy Rosji, w większości, którzy sprzeciwiają się rezygnacji z rosyjskich surowców, bo one sa tańsze. 

I było wcześniej wszystko dobrze i problemów nikt nie widział, jak kraje unijne kupowały surowce z Rosji. 

A skoro Rosja jest tak zła dla tych krajów, dla polityków unijnych, to po co wcześniej współpracowali z Rosją i kupowali surowce z tego kraju? A teraz sobie znaleźli: pretekst wojny ukraińskiej i to są sprawy: czysto - polityczne, to dlatego już nie chcą surowców z Rosji? A co to ma rzeczy? Są kraje w Europie, które cały czas kupują surowce rosyjskie, pomimo wojny. Bo tam nie widzą żadnych problemów. 

To są Węgry unijne, Turcja i kilka innych krajów, które cały czas kupują surowce z Rosji. 

Natomiast, rezygnacja z tanich surowców rosyjskich przez jakiś "pretekst wojny" i przedłużająca się wojna ukraińska, uderzyło w kraje unijne i Europy Zachodniej. Mają to na swoje, własne życzenie. Nikt im nie kazał rezygnować z surowców rosyjskich. Ja też im nie kazałem. 

Bo to i tak niczego nie zmieni, a Rosja i tak swoje CELE osiągnie. 

A politycy unijni teraz się kierują jakąś, polityczną, ukraińską ideologią i wolą własne kraje poświęcać i własne społeczeństwo dla jakiegoś INTERESU politycznego na Ukrainie. To już jest chore... 

 

Ukraina nie jest tego warta, bo ten kraj od samego początku niepodległości był zepsuty, skorumpowany, biedny i rozkradany. I wtedy się tym nie przejmowali w krajach unijnych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
otóż to
19 godzin temu, Maybe napisał:

Nie sądzę żeby Niemcy nas zaatakowały bo jesteśmy wspólnie w NATO.

Następna, która wierzy w Niemców. Macron jasno określił polaków jako podżegaczy wojennych.

Skarżą się nasi europosłowie, że to co z nami chcą zrobić Niemcy budzi grozę i można usłyszeć już nie koniecznie  po cichu w kuluarach salonów w Brukseli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

Przeczytałem, że w Czechach, w Pradze były demonstracje, w sobotę. 

Byli tam, na protestach zwolennicy Rosji, w większości, którzy sprzeciwiają się rezygnacji z rosyjskich surowców, bo one sa tańsze. 

I było wcześniej wszystko dobrze i problemów nikt nie widział, jak kraje unijne kupowały surowce z Rosji. 

A skoro Rosja jest tak zła dla tych krajów, dla polityków unijnych, to po co wcześniej współpracowali z Rosją i kupowali surowce z tego kraju? A teraz sobie znaleźli: pretekst wojny ukraińskiej i to są sprawy: czysto - polityczne, to dlatego już nie chcą surowców z Rosji? A co to ma rzeczy? Są kraje w Europie, które cały czas kupują surowce rosyjskie, pomimo wojny. Bo tam nie widzą żadnych problemów. 

To są Węgry unijne, Turcja i kilka innych krajów, które cały czas kupują surowce z Rosji. 

Natomiast, rezygnacja z tanich surowców rosyjskich przez jakiś "pretekst wojny" i przedłużająca się wojna ukraińska, uderzyło w kraje unijne i Europy Zachodniej. Mają to na swoje, własne życzenie. Nikt im nie kazał rezygnować z surowców rosyjskich. Ja też im nie kazałem. 

Bo to i tak niczego nie zmieni, a Rosja i tak swoje CELE osiągnie. 

A politycy unijni teraz się kierują jakąś, polityczną, ukraińską ideologią i wolą własne kraje poświęcać i własne społeczeństwo dla jakiegoś INTERESU politycznego na Ukrainie. To już jest chore... 

 

Ukraina nie jest tego warta, bo ten kraj od samego początku niepodległości był zepsuty, skorumpowany, biedny i rozkradany. I wtedy się tym nie przejmowali w krajach unijnych. 

Tak zorganizowane przez ruskie onuce, skrajnych prawaków i komunistów.

 

Zapomniałeś dodać że Ukraina była skorumpowana przez Rosję i rządy marionetkowe obsadzane przez Putina. Gdy to się skończyło i Ukraina zapragnęła pójść własną drogą ku Europie, Putin nagle zapragnął zawładnąć Ukrainą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, otóż to napisał:

Następna, która wierzy w Niemców. Macron jasno określił polaków jako podżegaczy wojennych.

Skarżą się nasi europosłowie, że to co z nami chcą zrobić Niemcy budzi grozę i można usłyszeć już nie koniecznie  po cichu w kuluarach salonów w Brukseli.

W kuluarach? Bywasz tam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Tak zorganizowane przez ruskie onuce, skrajnych prawaków i komunistów.

 

Zapomniałeś dodać że Ukraina była skorumpowana przez Rosję i rządy marionetkowe obsadzane przez Putina. Gdy to się skończyło i Ukraina zapragnęła pójść własną drogą ku Europie, Putin nagle zapragnął zawładnąć Ukrainą. 

Wcale to nie jest do końca prawda. 

Ukraina miała róznych prezydentów, również tych, pro - europejskich, którzy wcale nie byli za Rosją. 

Tak samo rządy na Ukrainie były skierowane na Zachód Europy. 

Sami, Ukraińcy, niektórzy przekupywali, prowadzili korupcję w kraju, bez udziały Rosjan i Rosji. Ale trzeba najpierw wiedzieć takie rzeczy. 

Na Ukrainie nie byli politycy rosyjscy, tylko byli politycy ukraińscy. I nie każdy polityk ukraiński popierał Rosję. 

Ty myślisz, że każdy, rodowity Ukrainiec jest taki w porządku i OK, wobec swojego kraju? Tak nie było i nie jest. 

Ja już pomijam ukraińskich Nacjonalistów, którzy kultywują Banderę i zbrodnię, okrutną - wołyńską, gdzie zabijano nie tylko samych Polaków, ale i Rosjan, w Wołyniu i w innych okolicach. 

A najbardziej wielbią Stephana Banderę, jako przywódcę zbrodniarzy ukraińskich podczas drugiej wojny światowej na Zachodniej Ukrainie. Lwów, blisko granicy z Polską jest miastem, gdzie żył i mieszkał Bandera. Tam, nie tylko we Lwowie stawiali pomniki temu zbrodniarzowi. 

No ale to już jest historia, jednak kultywowana do tej pory, głównie przez mieszkańców zachodniej Ukrainy. Wschodnia Ukraina i Donbas nigdy tego nie popierał, bo tam już mieli na to inny pogląd. 

Ponieważ, UPA zabijała też rosyjskie rodziny na Wołyniu i dlatego we Wschodniej Ukrainie wielu, jak nie większość zawsze to potępiała. 

A dlaczego? Bo Wschód Ukrainy i Donbas, to w większości Rosjanie, mówiący w języku rosyjskim. Tak samo jak i na Krymie. 

Tam niewielu rodowitych Ukraińców zawsze mieszkało i żyło. A i oni często się posługiwali rosyjskim językiem, bo tego języka się uczyli w szkole. 

 

A teraz kwestia: wojny i Ukrainy. 

 

Trzeba mieć pewną wiedzę na ten temat, żeby coś o tym mówić. Ja mam taką wiedzę. 

Większość mieszkańców Donbasu i prawie całej, wschodniej Ukrainy, jak i Krymu, są za Rosją. Za swoim krajem. 

I uwierz mi, że większość tych ludzi popiera działania Rosji, a jak Krym został republiką rosyjską, to większość w referendum to poparła i mieli prawo do tego. 

Decyduje lokalne społeczeństwo, a nie jakiś polityk, gdzie chcą przynależeć mieszkańcy. Na Krymie wybrali Rosję i mieli do tego pełne prawo. 

Nic nikomu do tego. 

Ale trzeba wiedzieć o takich sprawach, aby coś o tym powiedzieć. 

Także, to nie jest i nie było tak, że cała Ukraina chce na Zachód Europy. To nie jest prawda. 

I ja bym nie obwiniał za wszystko Rosję, bo Ukraina też bez winy nie jest. 

Rosjanin ma być zły, a Ukrainiec ma być "święty", tak? To tak nie jest. 

To, co się na Ukrainie działo od samego początku niepodległości tego kraju, to nie jest całkiem wina Rosji. 

Bo Ukraina miała swoich polityków i swoje rządy. A Rosja miała i ma swoich polityków i to tak wygląda. 

 

Poza tym to samo by można też powiedzieć o każdym kraju, który dawniej należał do Związku Radzieckiego. Nie tylko sama, Ukraina należała do Związku Radzieckiego. 

Takich krajów było i jest więcej. 

Tylko różnica jest taka, że większość krajów byłego Związku Radzieckiego należy do struktury: Wspólnoty Niepodległych Państw, poza Ukrainą, Mołdawią, Gruzją i krajami Nadbałtyckimi. 

I tamte kraje chcą być bliżej Rosji, dlatego przynależą do tej struktury. A to jest podobna rzecz do Unii Europejskiej, ponieważ to jest współpraca ekonomiczna i gospodarcza, między Rosją, a większością krajów, które należały do ZSRR. 

Ponieważ w tych krajach też językiem jest często rosyjski. A na Ukrainie jest trochę inaczej, bo tylko we Wschodniej Ukrainie i na Krymie, głównie językiem urzędowym jest rosyjski i zawsze tak było, od początku rozpadu ZSRR. 

Natomiast na większości terytorium Ukrainy to tylko ukraiński język, jako: urzędowy. Mało kto tam się posługiwał rosyjskim. Niektórzy albo wielu nawet nie znali rosyjskiego, pomimo podobnych języków. 

 

Czy myślisz, że Ukraina by tak szybko wstąpiła do Unii Europejskiej? To tylko teoria. Bo w praktyce to ten kraj jeszcze długo nie będzie w Unii Europejskiej. 

 

Ukraina była i jest krajem podzielonym i nie każdy w tym kraju mówi takim samym językiem i tak samo spogląda na coś. 

A korupcja, wyzysk i bieda nie występuje tylko na Ukrainie, ale w wielu krajach na świecie. I Rosja nic nigdy nie miała i nie ma do tego, co się dzieje w innych krajach świata. Bo Rosja nawet nie miała na to wpływu. Rosja nie zbawi całego świata. Tak jak Unia Europejska nie zbawi od zła całego świata. Zło było, jest i będzie i tego nie zatrzyma nikt. 

To jest nierealne do zrobienia i nigdy nie będzie realne. 

 

Bo taki jest świat. 

Edytowano przez Miejscowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 godziny temu, Miejscowy napisał:

Wcale to nie jest do końca prawda. 

Ukraina miała róznych prezydentów, również tych, pro - europejskich, którzy wcale nie byli za Rosją. 

Tak samo rządy na Ukrainie były skierowane na Zachód Europy. 

Sami, Ukraińcy, niektórzy przekupywali, prowadzili korupcję w kraju, bez udziały Rosjan i Rosji. Ale trzeba najpierw wiedzieć takie rzeczy. 

Na Ukrainie nie byli politycy rosyjscy, tylko byli politycy ukraińscy. I nie każdy polityk ukraiński popierał Rosję. 

Ty myślisz, że każdy, rodowity Ukrainiec jest taki w porządku i OK, wobec swojego kraju? Tak nie było i nie jest. 

Ja już pomijam ukraińskich Nacjonalistów, którzy kultywują Banderę i zbrodnię, okrutną - wołyńską, gdzie zabijano nie tylko samych Polaków, ale i Rosjan, w Wołyniu i w innych okolicach. 

A najbardziej wielbią Stephana Banderę, jako przywódcę zbrodniarzy ukraińskich podczas drugiej wojny światowej na Zachodniej Ukrainie. Lwów, blisko granicy z Polską jest miastem, gdzie żył i mieszkał Bandera. Tam, nie tylko we Lwowie stawiali pomniki temu zbrodniarzowi. 

No ale to już jest historia, jednak kultywowana do tej pory, głównie przez mieszkańców zachodniej Ukrainy. Wschodnia Ukraina i Donbas nigdy tego nie popierał, bo tam już mieli na to inny pogląd. 

Ponieważ, UPA zabijała też rosyjskie rodziny na Wołyniu i dlatego we Wschodniej Ukrainie wielu, jak nie większość zawsze to potępiała. 

A dlaczego? Bo Wschód Ukrainy i Donbas, to w większości Rosjanie, mówiący w języku rosyjskim. Tak samo jak i na Krymie. 

Tam niewielu rodowitych Ukraińców zawsze mieszkało i żyło. A i oni często się posługiwali rosyjskim językiem, bo tego języka się uczyli w szkole. 

 

A teraz kwestia: wojny i Ukrainy. 

 

Trzeba mieć pewną wiedzę na ten temat, żeby coś o tym mówić. Ja mam taką wiedzę. 

Większość mieszkańców Donbasu i prawie całej, wschodniej Ukrainy, jak i Krymu, są za Rosją. Za swoim krajem. 

I uwierz mi, że większość tych ludzi popiera działania Rosji, a jak Krym został republiką rosyjską, to większość w referendum to poparła i mieli prawo do tego. 

Decyduje lokalne społeczeństwo, a nie jakiś polityk, gdzie chcą przynależeć mieszkańcy. Na Krymie wybrali Rosję i mieli do tego pełne prawo. 

Nic nikomu do tego. 

Ale trzeba wiedzieć o takich sprawach, aby coś o tym powiedzieć. 

Także, to nie jest i nie było tak, że cała Ukraina chce na Zachód Europy. To nie jest prawda. 

I ja bym nie obwiniał za wszystko Rosję, bo Ukraina też bez winy nie jest. 

Rosjanin ma być zły, a Ukrainiec ma być "święty", tak? To tak nie jest. 

To, co się na Ukrainie działo od samego początku niepodległości tego kraju, to nie jest całkiem wina Rosji. 

Bo Ukraina miała swoich polityków i swoje rządy. A Rosja miała i ma swoich polityków i to tak wygląda. 

 

Poza tym to samo by można też powiedzieć o każdym kraju, który dawniej należał do Związku Radzieckiego. Nie tylko sama, Ukraina należała do Związku Radzieckiego. 

Takich krajów było i jest więcej. 

Tylko różnica jest taka, że większość krajów byłego Związku Radzieckiego należy do struktury: Wspólnoty Niepodległych Państw, poza Ukrainą, Mołdawią, Gruzją i krajami Nadbałtyckimi. 

I tamte kraje chcą być bliżej Rosji, dlatego przynależą do tej struktury. A to jest podobna rzecz do Unii Europejskiej, ponieważ to jest współpraca ekonomiczna i gospodarcza, między Rosją, a większością krajów, które należały do ZSRR. 

Ponieważ w tych krajach też językiem jest często rosyjski. A na Ukrainie jest trochę inaczej, bo tylko we Wschodniej Ukrainie i na Krymie, głównie językiem urzędowym jest rosyjski i zawsze tak było, od początku rozpadu ZSRR. 

Natomiast na większości terytorium Ukrainy to tylko ukraiński język, jako: urzędowy. Mało kto tam się posługiwał rosyjskim. Niektórzy albo wielu nawet nie znali rosyjskiego, pomimo podobnych języków. 

 

Czy myślisz, że Ukraina by tak szybko wstąpiła do Unii Europejskiej? To tylko teoria. Bo w praktyce to ten kraj jeszcze długo nie będzie w Unii Europejskiej. 

 

Ukraina była i jest krajem podzielonym i nie każdy w tym kraju mówi takim samym językiem i tak samo spogląda na coś. 

A korupcja, wyzysk i bieda nie występuje tylko na Ukrainie, ale w wielu krajach na świecie. I Rosja nic nigdy nie miała i nie ma do tego, co się dzieje w innych krajach świata. Bo Rosja nawet nie miała na to wpływu. Rosja nie zbawi całego świata. Tak jak Unia Europejska nie zbawi od zła całego świata. Zło było, jest i będzie i tego nie zatrzyma nikt. 

To jest nierealne do zrobienia i nigdy nie będzie realne. 

 

Bo taki jest świat. 

Ukrainą od uzyskania niepodległości w 1991 roku cały czas rzadziły wtyki Putina, wybory były fałszowane, dopiero po Majdanie ludzie sobie wywalczyli prawdziwą niezależność od Rosji, od 2014 roku na czele stanął Poroszenko i sprawił że Ukraina stała się krajem stowarzyszonym z Unią Europejską, a od 1 stycznia 2016 jest członkiem strefy wolnego handlu z Unią Europejską. Od 2019 jest Żelenski który chciał iść tą samą drogą, wtedy dla Rosji to już było zbyt wiele.

Trochę faktów historycznych nie zaszkodzi.

 

Niestety ten kto napada na suwerenne państwo jest tym złym.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
29 minut temu, Maybe napisał:

Ukrainą od uzyskania niepodległości w 1991 roku cały czas rzadziły wtyki Putina, wybory były fałszowane, dopiero po Majdanie ludzie sobie wywalczyli prawdziwą niezależność od Rosji, od 2014 roku na czele stanął Poroszenko i sprawił że Ukraina stała się krajem stowarzyszonym z Unią Europejską, a od 1 stycznia 2016 jest członkiem strefy wolnego handlu z Unią Europejską. Od 2019 jest Żelenski który chciał iść tą samą drogą, wtedy dla Rosji to już było zbyt wiele.

Trochę faktów historycznych nie zaszkodzi.

 

Niestety ten kto napada na suwerenne państwo jest tym złym.

 

I to też nie jest całkiem prawda i za chwilę powiem, dlaczego. 

Jesteś trochę w błędzie. 

 

Po pierwsze, Putin nie był jeszcze żadnym prezydentem w Rosji od początku lat 90 - tych. To Jelcyn był prezydentem do końca lat 90 - tych. 

I Putin nic jeszcze nie mógł, w latach 90 - tych, bo nie był prezydentem. A skoro Jelcyn rządził, to i on mógł mieć swoich ludzi na Ukrainie. Więc, nie tylko sam Putin. 

Jelcyn też prowadził wojnę w Czeczenii. Pierwszą wojnę czeczeńską. A druga wojnę czeczeńską już Putin prowadził, jak został prezydentem. 

 

Po drugie, jakoś Putin rządzi już ponad 20 lat w Rosji i nie atakował wcześniej Ukrainy, a mógł w każdej chwili to zrobić. 

Przecież na Ukrainie było kilku, różnych prezydentów i byli też: pro - unijni. Np. Juszczenko, który też kultywował zbrodniarzy ukraińskich, bo nadał tytuł bohatera Stephanowi Banderze. A to był dowódca Nacjonalistów Ukraińskich, współpracujących z Hitlerowcami, którzy mordowali bez powodu Polaków i polskie rodziny na Wołyniu. I nie tylko polskie rodziny, bo też rosyjskie rodziny, które tam mieszkały. 

Juszczenko był za Zachodem bardziej niż za Rosją. Tak samo Tymoszenko, która była dwu krotnym premierem Ukrainy i która też spoglądała na Unię Europejską, a też spotkała się z Putinem. 

Dlaczego ci politycy nie wprowadzili Ukrainy do Unii Europejskiej, skoro byli: pro - unijni? I wtedy, Putin nie atakował Ukrainy i nie wjechał wojskami do tego kraju. Mimo tego, że to byli politycy na Ukrainie właśnie, spoglądający na Zachód Europy. 

Gdyby Putin chciał, to by od samego początku swojej prezydentury zaatakował Ukrainę, a tak nie stało się. 

 

Nie zastanawia Cię, dlaczego Rosja teraz dopiero uznała niepodległość: Ługańskiej i Donieckiej Republiki w Donbasie, a nie, np. dwa lata po stworzeniu tychże, dwóch republik? Bo tu nie chodzi o całą Ukrainę, a tylko o dwie republiki w Donbasie. 

Kto w ogóle powiedział, że Rosja zamierza zająć całą Ukrainę? Bo w mediach puszczają cały czas taką narrację i ludzie w to wierzą? 

 

Zrozum, dziewczyno, że wcale to nie jest tak, że cała Ukraina chce do Unii. Większość mieszkańców Donbasu i niektórzy też w całej, Wschodniej Ukrainie chcą do Rosji i oni popierają Rosję. 

Ten kraj był i jest podzielony. Większość mieszkańców Donbasu nie myśli tak samo, jak mieszkańcy większości terenów Ukrainy. 

 

Nie jest to prawda, że: korupcja i bieda na Ukrainie, to jest wszystko wina Rosji i Putina. To jest bzdura. 

Sami, ukraińscy politycy do tego doprowadzili, a nawet ci "pro - unijni" nie potrafili zmienić tego kraju na lepsze i zwalczyć wszechobecnej korupcji. 

Rosja nie miałaby nic przeciwko, gdyby na Ukrainie działo się lepiej. 

Przestańcie cały czas o wszystko obwiniać Rosję. 

Ktoś puszcza Wam w mediach głupią narrację na ten temat, a Wy słuchacie i w to wierzycie. 

Polskie media sa zakłamane, bo to PiS do tego doprowadził. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

Ja prdl 🤦‍♀️

Z jednego forum tam gdzie byłem wywalili go na zbity pysk. Tu powinni zrobić to samo.

Jak by Rosja napadła na Polskę, to pewnie by Ruskich kwiatami witał.

To jest człowiek z bardzo słabą psychiką, podatny na wszelką propagandę, mający słabe funkcje poznawcze.

Łyka wszytko jak Pelikan. W dodatku człowiek zaślepiony do PiS-u, bo poddał się masowej propagandzie politycznej.

Jest masa filmów dokumentalnych o Putinie i jego zbrodniczym zarządzaniu Rosją. Pooglądał by, wyciągnął wnioski.

Ale nie.... rosyjska propaganda lepsza.

Edytowano przez contemplator

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
6 godzin temu, Maybe napisał:
7 godzin temu, otóż to napisał:

Następna, która wierzy w Niemców. Macron jasno określił polaków jako podżegaczy wojennych.

Skarżą się nasi europosłowie, że to co z nami chcą zrobić Niemcy budzi grozę i można usłyszeć już nie koniecznie  po cichu w kuluarach salonów w Brukseli.

W kuluarach? Bywasz tam?

Nie dyskutuj z Sowiecką onucą, bo aż jedzie Kremlowskim trollem.

Usiłuje wzbudzić poczucie strachu z niczego. Żadnych faktów, tylko jakieś pitolenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
17 minut temu, contemplator napisał:

Z jednego forum tam gdzie byłem wywalili go na zbity pysk. Tu powinni zrobić to samo.

Jak by Rosja napadła na Polskę, to pewnie by Ruskich kwiatami witał.

To jest człowiek z bardzo słabą psychiką, podatny na wszelką propagandę, mający słabe funkcje poznawcze.

Łyka wszytko jak Pelikan. W dodatku człowiek zaślepiony do PiS-u, bo poddał się masowej propagandzie politycznej.

Jest masa filmów dokumentalnych o Putinie i jego zbrodniczym zarządzaniu Rosją. Pooglądał by, wyciągnął wnioski.

Ale nie.... rosyjska propaganda lepsza.

Ja na takie bzdury uwagi nie zwracam, bo nie ma to sensu. Już nie raz o tym mówiłem. 

Twoja opinia mnie na mój temat nie interesuje i nie będzie mnie interesowała i nie wpieprzaj się do moich postów, koleżko. 

Już tak, niemiło mówiąc. 

A jak masz jakiś do mnie problem, to pogadajmy na prywatnej wiadomości i tam coś Tobie do rozumu przemówię. 

 

Ty to rozumiesz, koleżko? 

 

Jeszcze raz do mnie skieruj takie posty, to ja tego nie odpuszczę! 

 

I nie chce mi się znowu poruszać dyskusji na inny temat. 

 

Po prostu, nie zwracam uwagi na głupie i bzdurne posty w moim kierunku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
13 minut temu, Miejscowy napisał:

Jeszcze raz do mnie skieruj takie posty, to ja tego nie odpuszczę! 

 

14 minut temu, Miejscowy napisał:

Po prostu, nie zwracam uwagi na głupie i bzdurne posty w moim kierunku. 

Aha.

14 minut temu, Miejscowy napisał:

nie wpieprzaj się do moich postów, koleżko. 

Ale na tym polega forum dyskusyjne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Miejscowy napisał:

I to też nie jest całkiem prawda i za chwilę powiem, dlaczego. 

Jesteś trochę w błędzie. 

 

Po pierwsze, Putin nie był jeszcze żadnym prezydentem w Rosji od początku lat 90 - tych. To Jelcyn był prezydentem do końca lat 90 - tych. 

I Putin nic jeszcze nie mógł, w latach 90 - tych, bo nie był prezydentem. A skoro Jelcyn rządził, to i on mógł mieć swoich ludzi na Ukrainie. Więc, nie tylko sam Putin. 

Jelcyn też prowadził wojnę w Czeczenii. Pierwszą wojnę czeczeńską. A druga wojnę czeczeńską już Putin prowadził, jak został prezydentem. 

 

Po drugie, jakoś Putin rządzi już ponad 20 lat w Rosji i nie atakował wcześniej Ukrainy, a mógł w każdej chwili to zrobić. 

Przecież na Ukrainie było kilku, różnych prezydentów i byli też: pro - unijni. Np. Juszczenko, który też kultywował zbrodniarzy ukraińskich, bo nadał tytuł bohatera Stephanowi Banderze. A to był dowódca Nacjonalistów Ukraińskich, współpracujących z Hitlerowcami, którzy mordowali bez powodu Polaków i polskie rodziny na Wołyniu. I nie tylko polskie rodziny, bo też rosyjskie rodziny, które tam mieszkały. 

Juszczenko był za Zachodem bardziej niż za Rosją. Tak samo Tymoszenko, która była dwu krotnym premierem Ukrainy i która też spoglądała na Unię Europejską, a też spotkała się z Putinem. 

Dlaczego ci politycy nie wprowadzili Ukrainy do Unii Europejskiej, skoro byli: pro - unijni? I wtedy, Putin nie atakował Ukrainy i nie wjechał wojskami do tego kraju. Mimo tego, że to byli politycy na Ukrainie właśnie, spoglądający na Zachód Europy. 

Gdyby Putin chciał, to by od samego początku swojej prezydentury zaatakował Ukrainę, a tak nie stało się. 

 

Nie zastanawia Cię, dlaczego Rosja teraz dopiero uznała niepodległość: Ługańskiej i Donieckiej Republiki w Donbasie, a nie, np. dwa lata po stworzeniu tychże, dwóch republik? Bo tu nie chodzi o całą Ukrainę, a tylko o dwie republiki w Donbasie. 

Kto w ogóle powiedział, że Rosja zamierza zająć całą Ukrainę? Bo w mediach puszczają cały czas taką narrację i ludzie w to wierzą? 

 

Zrozum, dziewczyno, że wcale to nie jest tak, że cała Ukraina chce do Unii. Większość mieszkańców Donbasu i niektórzy też w całej, Wschodniej Ukrainie chcą do Rosji i oni popierają Rosję. 

Ten kraj był i jest podzielony. Większość mieszkańców Donbasu nie myśli tak samo, jak mieszkańcy większości terenów Ukrainy. 

 

Nie jest to prawda, że: korupcja i bieda na Ukrainie, to jest wszystko wina Rosji i Putina. To jest bzdura. 

Sami, ukraińscy politycy do tego doprowadzili, a nawet ci "pro - unijni" nie potrafili zmienić tego kraju na lepsze i zwalczyć wszechobecnej korupcji. 

Rosja nie miałaby nic przeciwko, gdyby na Ukrainie działo się lepiej. 

Przestańcie cały czas o wszystko obwiniać Rosję. 

Ktoś puszcza Wam w mediach głupią narrację na ten temat, a Wy słuchacie i w to wierzycie. 

Polskie media sa zakłamane, bo to PiS do tego doprowadził. 

Ale po objęciu władzy Putin kontynuował tą politykę, co więcej już wcześniej wkroczył na Krym, który też był Ukraiński.

 

Skoro ktos może sobie tak wkraczać na terytorium innego państwa i zajmować to oddajmy Niemcom Wrocław i Gdańsk.

 

Puknij się! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...