Skocz do zawartości


contemplator

Rosja zaatakowała w Ukrainę!

Polecane posty

syn fubu
4 minuty temu, Jacenty napisał:

Albo co jemu zrobią ? 

 

Jemu nic raczej. Ja nie wiem co to będzie za maskarada dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


***** ***

I chociaż Ukraińcy nigdy nie byli naszymi braćmi to nic tak nie jednoczy niż wspólny wróg i dlatego

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
1 godzinę temu, ***** *** napisał:

 wspólny wróg

 

 

Jakby Putin na Niemcy napadł to czy dalej kolka obowiązywałby "wspólny wróg"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

000FDCUX40NDT2U4-C122-F4.jpg

 

"Na czasowo okupowanym terytorium obwodu ługańskiego rasiści przeprowadzają przymusową mobilizację. Najeźdźcy grożą rozstrzelaniem mężczyzn za odmowę walki z Ukrainą" - napisała Ludmyła Denisowa na Facebooku.

 

Rosjanie mają poszukiwać mężczyzn, którzy w obawie przed ostrzałami przedostali się w głąb okupowanych terytoriów. "Przeszukiwane są domy, gospodarstwa domowe, przedmieścia i miasta" - dodaje ukraińska rzeczniczka praw obywatelskich.

 

Okupanci mają zmuszać Ukraińców do walki przeciwko swojemu państwu, grożąc bronią. W przypadku odmowy "grozi im egzekucja" - pisze Denisowa.

 

Złamanie Konwencji genewskich

W swoim wpisie przypomniała, że przymusowej mobilizacji na okupowanym terytorium zakazuje art. 51 IV Konwencji genewskiej.


_

 

Zdaniem Waldemara Skrzypczaka można zaobserwować działania Rosji, które świadczą o tym, że wojsko rosyjskie nie zamierza rezygnować z walki o Kijów. Jak twierdzi Skrzypczak, dla Rosji jedynie zdobycie stolicy mogłoby zostać odebrane jako sukces w wojnie w Ukrainie. 

"Obawiam się, że Rosjanie mogą chcieć zgromadzić jeszcze więcej jednostek, aby spróbować jeszcze raz uderzyć na Kijów" - mówi w rozmowie z "Faktem" Waldemar Skrzypczak.

Jak twierdzi Skrzypczak, do ataku na Kijów Rosjanie przygotowują trzy armie. Na stolicę miałby pójść 1. Armia Pancerna, 20. Armia, a także 2. Armia, które obecnie uzupełniają straty. Według byłego dowódcy wojsk lądowych dla żołnierzy zmierzających na Kijów ściągany jest sprzęt z całej Rosji. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Putin się nie wycofa, nie podda. To jeszcze nie koniec. Będzie jak z covidem, niektórzy myśleli, że za pół roku minie a obostrzenia trwały 2 lata. Podobnie ta wojna, tak szybko się nie zakończy i nie wiemy nawet z jakim skutkiem dla kogo. 

Tyle, że jak w przypadku covida niektórzy twierdzili, że pandemia zmieni ludzi, co wg mnie było bzdurą, tak ta wojna na pewno zmieni Europę i postrzeganie polityków.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
Napisano (edytowany)
15 minut temu, Maybe napisał:

Putin się nie wycofa, nie podda. To jeszcze nie koniec. Będzie jak z covidem, niektórzy myśleli, że za pół roku minie a obostrzenia trwały 2 lata. Podobnie ta wojna, tak szybko się nie zakończy i nie wiemy nawet z jakim skutkiem dla kogo. 

Tyle, że jak w przypadku covida niektórzy twierdzili, że pandemia zmieni ludzi, co wg mnie było bzdurą, tak ta wojna na pewno zmieni Europę i postrzeganie polityków.

 

 

Ale krok w trepach został już postawiony i jest odcisk. A cała ideologia "family friendly" moim zdaniem tylko to pogarsza. Po co dawać Ukrainie jakąkolwiek broń i amunicję?

Rosja może mieć tyle broni co cała Europa dlatego wojna na tamtym terenie to wojna z zachodem w ogóle.

Tylko z życzliwości i dobroci Rosji, Kijów nie wygląda jeszcze jak Mariupol.

Tylko dzięki życzliwości Rosji na Warszawę nie spadły rakiety, bo nawet jakby spadły to co?

Rosję zaatakują? Wtedy już będzie "family unfriendly"

maxresdefault.jpg

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
30 minut temu, syn fubu napisał:

 

Ale krok w trepach został już postawiony i jest odcisk. A cała ideologia "family friendly" moim zdaniem tylko to pogarsza. Po co dawać Ukrainie jakąkolwiek broń i amunicję?

Rosja może mieć tyle broni co cała Europa dlatego wojna na tamtym terenie to wojna z zachodem w ogóle.

Tylko z życzliwości i dobroci Rosji, Kijów nie wygląda jeszcze jak Mariupol.

Tylko dzięki życzliwości Rosji na Warszawę nie spadły rakiety, bo nawet jakby spadły to co?

Rosję zaatakują? Wtedy już będzie "family unfriendly"

maxresdefault.jpg

Gówno ma, a broń jądrową nie tylko Rosja ma.

Ale dotknąć bezpośrednio wojna nas może, i nie tylko nas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Gówno ma, a broń jądrową nie tylko Rosja ma.

Ale dotknąć bezpośrednio wojna nas może, i nie tylko nas.

 

Maybe nie wiem jak z Twoją wiedza historyczną, ale wydaje mi się że to ja więcej Wołoszańskiego czytałem i oglądałem.

 

Ale jak mi nie wierzysz to czytaj.

 

Reznikow: W Ukrainie Rosjanie zaangażowali 167 tys. wojskowych

Jak przekazał minister obrony Ukrainy, Rosjanie zaangażowali do wojny na terytorium Ukrainy około 167 tys. wojskowych. - Pomimo ogromnych strat Rosjanie wciąż znacznie przewyższają nas liczebnie, a także w liczbie broni ciężkiej. Przede wszystkim w lotnictwie, a także w pojazdach opancerzonych - mówił Ołeksij Reznikow.



Codziennie kruszą się miasta i ginie kilkadziesiąt cywili. W wielu miejscach ostrzał jest 24 na dobę. Jak sobie to pomnożysz przez kolejne miesiące to wynik jest oczywisty. Jak mogli 2 rakiety jak to było niedawno na Kijów wysłać to mogą ich równie dobrze wysłać setki. Czy Twoim zdaniem to jest jakiś problem? Iskandery mają zasięg minimum 500-1000 km. Są na Białorusi rozstawione, w obwodzie Kaliningradzkim itd. Obrona przeciwlotnicza może zdjąć pojedyncze ale nie serie.

Naprawdę Rosja jest jeszcze litościwa choć dostaje baty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

W obwodzie Kaliningradzkim - to by musiały naruszyć strefę powietrzną NATO więc ten obwód można wykluczyć..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
3 minuty temu, Jacenty napisał:

W obwodzie Kaliningradzkim - to by musiały naruszyć strefę powietrzną NATO więc ten obwód można wykluczyć..

 

Tak o napisałem. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
24 minuty temu, syn fubu napisał:

 

Maybe nie wiem jak z Twoją wiedza historyczną, ale wydaje mi się że to ja więcej Wołoszańskiego czytałem i oglądałem.

 

Ale jak mi nie wierzysz to czytaj.

 

Reznikow: W Ukrainie Rosjanie zaangażowali 167 tys. wojskowych

Jak przekazał minister obrony Ukrainy, Rosjanie zaangażowali do wojny na terytorium Ukrainy około 167 tys. wojskowych. - Pomimo ogromnych strat Rosjanie wciąż znacznie przewyższają nas liczebnie, a także w liczbie broni ciężkiej. Przede wszystkim w lotnictwie, a także w pojazdach opancerzonych - mówił Ołeksij Reznikow.



Codziennie kruszą się miasta i ginie kilkadziesiąt cywili. W wielu miejscach ostrzał jest 24 na dobę. Jak sobie to pomnożysz przez kolejne miesiące to wynik jest oczywisty. Jak mogli 2 rakiety jak to było niedawno na Kijów wysłać to mogą ich równie dobrze wysłać setki. Czy Twoim zdaniem to jest jakiś problem? Iskandery mają zasięg minimum 500-1000 km. Są na Białorusi rozstawione, w obwodzie Kaliningradzkim itd. Obrona przeciwlotnicza może zdjąć pojedyncze ale nie serie.

Naprawdę Rosja jest jeszcze litościwa choć dostaje baty.

Ciekawe skąd ta litość...i przeciąganie w zdobyciu Kijowa. Miasta strategicznego.

Pożyjemy, zobaczymy....

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
Napisano (edytowany)
19 minut temu, Maybe napisał:

Ciekawe skąd ta litość...i przeciąganie w zdobyciu Kijowa. Miasta strategicznego.

Pożyjemy, zobaczymy....

 

 

Nie wiem i to mnie niepokoi. Bo litości to mają tyle co modelka jedzenia w kopertówce na cały tydzień.

 

 

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 godzin temu, syn fubu napisał:

 

Nie wiem i to mnie niepokoi. Bo litości to mają tyle co modelka jedzenia w kopertówce na cały tydzień.

 

 

Właśnie dlatego uważam że owszem mają oni jakieś zasoby, większe od Ukrainy, szczególnie lotnictwo, ale już z niczym nowym świata nie zaskoczą. A Ukraina ma wsparcie od Zachodu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Podróbki Coca Coli, Fanty i Sprite już do kupienia w Rosji. Jak dla mnie to nawet wszystkie te oryginały są i tak gówno warte i sztuczne. San Pellergino gaz pomarańczowe trzyma poziom ale jest drogie

kNKNKQ7v?format=jpg&name=small

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Napisano (edytowany)
Dnia 17.05.2022 o 22:23, syn fubu napisał:

 

Maybe nie wiem jak z Twoją wiedza historyczną, ale wydaje mi się że to ja więcej Wołoszańskiego czytałem i oglądałem.

 

Ale jak mi nie wierzysz to czytaj.

 

Reznikow: W Ukrainie Rosjanie zaangażowali 167 tys. wojskowych

Jak przekazał minister obrony Ukrainy, Rosjanie zaangażowali do wojny na terytorium Ukrainy około 167 tys. wojskowych. - Pomimo ogromnych strat Rosjanie wciąż znacznie przewyższają nas liczebnie, a także w liczbie broni ciężkiej. Przede wszystkim w lotnictwie, a także w pojazdach opancerzonych - mówił Ołeksij Reznikow.



Codziennie kruszą się miasta i ginie kilkadziesiąt cywili. W wielu miejscach ostrzał jest 24 na dobę. Jak sobie to pomnożysz przez kolejne miesiące to wynik jest oczywisty. Jak mogli 2 rakiety jak to było niedawno na Kijów wysłać to mogą ich równie dobrze wysłać setki. Czy Twoim zdaniem to jest jakiś problem? Iskandery mają zasięg minimum 500-1000 km. Są na Białorusi rozstawione, w obwodzie Kaliningradzkim itd. Obrona przeciwlotnicza może zdjąć pojedyncze ale nie serie.

Naprawdę Rosja jest jeszcze litościwa choć dostaje baty.

 

Dane o liczebności tak armii ukraińskiej jak i rosyjskiej są nieprawdziwe. W 2018 roku armia ukraińska liczyła 250 tys żołnierzy bez mobilizacji (Oficjalne dane NATO). W zeszłym roku była mobilizacja co oznacza, że realne siły ukraińskie przekraczają 300 tys. wojska zdolnego do walki. Rosja o tym doskonale wie i wiedziała. By zaatakować inny kraj trzeba wysłać więcej wojska niż on posiada.

Z przebiegu działań wojennych widać, że Rosja z premedytacją działa tak by wojny nie wygrać i by działania wojenne trwały jak najdłużej.

Oczywiście Rosja może tą wojnę wygrać w każdej chwili, czy to zrobi?, zobaczymy.

Edytowano przez alan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 17.05.2022 o 22:50, Maybe napisał:

Ciekawe skąd ta litość...i przeciąganie w zdobyciu Kijowa. Miasta strategicznego.

Pożyjemy, zobaczymy....

 

 

 

Kijów nie jest strategiczny i nigdy nie był. Strategiczne są szlaki dostaw zaopatrzenia i sprzętu, lecz dziwnym trafem Rosję one nie interesują. 

Ostatnio oddaliśmy Ukraińcom 24 tys. ton paliwa za free, obiecaliśmy krajom skandynawskim wszelką pomoc w wypadku agresji ze strony Rosji na nie za free, całe uzbrojenie i pomoc też za free. Obecnie inflacja w naszym tak bogatym kraju oficjalnie sięga 13%, a nie oficjalnie dochodzi do 30%. Z końcem roku będzie ponad 60%

To jest polityka rujnowania narodu Polskiego pod przykrywką pomocy i dobrego serca. Dobrego serca raczej nigdy nam nie brakowało, ale już rozumu tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
8 godzin temu, alan napisał:

 

Dane o liczebności tak armii ukraińskiej jak i rosyjskiej są nieprawdziwe. W 2018 roku armia ukraińska liczyła 250 tys żołnierzy bez mobilizacji (Oficjalne dane NATO). W zeszłym roku była mobilizacja co oznacza, że realne siły ukraińskie przekraczają 300 tys. wojska zdolnego do walki. Rosja o tym doskonale wie i wiedziała. By zaatakować inny kraj trzeba wysłać więcej wojska niż on posiada.

Z przebiegu działań wojennych widać, że Rosja z premedytacją działa tak by wojny nie wygrać i by działania wojenne trwały jak najdłużej.

Oczywiście Rosja może tą wojnę wygrać w każdej chwili, czy to zrobi?, zobaczymy.

 

Dlatego ja tej wojny nie rozumiem. W pewnym okresie próbowałem zrozumieć znając zimne relacje polityczne Ukraina-Rosja.

Później po agresji ZSRR Ukraina pozowała na najbardziej poszkodowaną i niewinną na co też patrzyłem z przymrużeniem oczów jak każdy kto znał wspomniane wcześniej relacje na linii Ukraina-Rosja. Później zaczęło się robić już zbrodniczo, absolutnie bez sensu, chaotyczne ludobójstwo. Później znowu wróciło na front walki. Teraz to ja nie wiem o co chodzi.

Pewnie może być jak napisałeś, jak mieli 300 tys to Rosja nie wysłałaby 180 tys mając do dyspozycji 3 razy tyle.

Jaki cel przyświeca w głowie Putina i Kremla? Tego chyba nikt nie wie i to jest niepokojące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
Napisano (edytowany)
8 godzin temu, alan napisał:

 

 Obecnie inflacja w naszym tak bogatym kraju oficjalnie sięga 13%, a nie oficjalnie dochodzi do 30%. Z końcem roku będzie ponad 60%.

To jest polityka rujnowania narodu Polskiego pod przykrywką pomocy i dobrego serca. Dobrego serca raczej nigdy nam nie brakowało, ale już rozumu tak.

 

Tak, to jest polityka rujnowania narodu Polskiego. Na pewno nie zniżymy się do poziomu życia np w Brazylii, ale jest pewne że cofniemy się do czasów PRL-U i masło oraz banany będą rarytasem.

Da się przeżyć, owszem. Ja mogę jeść chleb z dżemem i mi będzie smakować. Kaszka manna z cukrem też jest papu. Ale uzależnieni od wygód hedoniści którzy każdego popołudnia MUSZĄ jechać do supermarketu by zrobić zakupy za ponad 100 zł będą kwiczeć sopranem.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
Napisano (edytowany)

Jak kolega powyżej,też moogę jeść tanio ale pewnie nie będzie za co kupić tych produktów ponieważ czynsze,śmieci..straszliwie drożeją.

Trzeba wysłać nasz rząd do ruskich i niech tam porządzą -bez wojny wykończą federację ?

 

Edytowano przez Jacenty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
5 minut temu, Jacenty napisał:

Jak kolega powyżej,też moogę jeść tanio ale pewnie nie będzie za co kupić tych produktów ponieważ czynsze,śmieci..straszliwie drożeją.

Trzeba wysłać nasz rząd do ruskich i niech tam porządzą -bez wojny wykończą federację ?

 

 

Ja mam ten plus że czynszu moja rodzina płacić nie musi i ja przez to w sumie też nie. Prawda że prądy i wody drożeją ale to latem można się myć taniej bo w ogródku albo w wannie w altance. Najgorzej mają ci co się na siłę sami chcą utrzymywać i mieszkanie wynajmować albo dodatkowo dzieci utrzymywać - to jest słabo, a tak co ja sobie zarobię to dla siebie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
Napisano (edytowany)
2 godziny temu, syn fubu napisał:

 

Tak, to jest polityka rujnowania narodu Polskiego. Na pewno nie zniżymy się do poziomu życia np w Brazylii, ale jest pewne że cofniemy się do czasów PRL-U i masło oraz banany będą rarytasem.

Da się przeżyć, owszem. Ja mogę jeść chleb z dżemem i mi będzie smakować. Kaszka manna z cukrem też jest papu. Ale uzależnieni od wygód hedoniści którzy każdego popołudnia MUSZĄ jechać do supermarketu by zrobić zakupy za ponad 100 zł będą kwiczeć sopranem.

Za najzwyklejsze zakupy trzeba zostawić stówę w sklepach( niecodziennie) nie licząc paliwa, opłat za media i usługi. 

Edytowano przez Aco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

W wieku 7 lat recytowałem babci przebieg kampanii na Berlin gen. Żukowa i dostawałem za to cukierki w nagrodę jak pies chrupki po wykonanej komendzie, Wołoszańskiego programy i książki miałem w małym... palcu (sic!) więc tera jak czytam co pierdolą dziennikarze po zawodówce murarza to się chce ich wysłać na front wschodni za karę. Jest jeszcze jakiś odsetek rzetelności w informacjach ale wszystkim zainteresowanym mówię - powszechnie dostępne informacje w TVP, Polsacie itp o przebiegu wojny w Ukrainie są nierzetelne, nieprawdziwe, stronnicze i groteskowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Na wschodzie jest "gorąco". Rosjanie próbują otoczyć siły ukraińskie

Ukrinform: Ministerstwo Obrony Ukrainy podaje, że na wschodzie kraju jest "gorąco". 

 

- Rzeczywiście, sytuacja jest niezwykle trudna; Wojska rosyjskie próbują otoczyć nasze wojska. Do tej pory im się to nie udało, ale walka jest teraz bardzo poważna - podała w telewizji wiceminister obrony Anna Malyar. 

 

P.S a za dwa dni gdzieś będzie można przeczytać że Rosja nie ma czym walczyć i wywozi na Ukrainę czołgi z muzeów.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...