Skocz do zawartości


contemplator

Rosja zaatakowała w Ukrainę!

Polecane posty

Taka-Jedna
Dnia 12.04.2022 o 16:25, syn fubu napisał:

Ale do końca życia będę twierdził że mają rację, bo ciężko się nie zgodzić że życie w gruncie rzeczy nie ma sensu.

Nawet jeśli życie nie ma sensu, to zamiast nie robić nic, można np. robić coś dobrego, po to żeby umilić życie innym ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Taka-Jedna

Kościół katolicki też pomaga. Trafiłam na artykuły o dawnej zajomej Irinie. Jest to Ukrainka, siostra z bezhabitowego Zgromadzenia Sióstr o Aniołów. Irina jest na placówce w swoim rodzinnym mieście w Winnicy, gdzie prowadzi przedszkole, ale też udziela pomocy psychologicznej. Była bardzo aktywna już w czasie Majdanu, teraz przeglądałam strony sióstr i widzę, że udało jej się zorganizować busa, znaleźć kierowców i kilkukrotnie już przewoziła uchodzców przez granicę, a w drodze powrotnej zabiera dary ze zbiórek, które siostry organizują. Sprawdziłam jej profil na fb, widzę, że wrzuciła tam wiele zdjęć z bombardowanych miejsc, gdzie jeździ osobiście. Jestem pod wrażeniem takiego poświęcenia, o takich ludziach i akcjach w kościele mało się mówi, zazwyczaj nagłaśnia się tylko to co złe.

 

Wywiad z Iriną na początku wojny 

 

„Spodziewaliśmy się masakry na wschodzie, ale nie ataku na całą Ukrainę”

https://kurierwilenski.lt/2022/03/03/spodziewalismy-sie-masakry-na-wschodzie-ale-nie-ataku-na-cala-ukraine/

 

 

Ukrainka wracająca do kraju: „Dziękuję za pomoc, niech zwycięży Bóg”

https://kurierwilenski.lt/2022/03/03/ukrainka-wracajaca-do-kraju-dziekuje-za-pomoc-niech-zwyciezy-bog/

 

 

Siostra od Aniołów: na Ukrainę wożę pomoc, a w drodze powrotnej uchodźców

https://misyjne.pl/siostra-od-aniolow-na-ukraine-woze-pomoc-a-w-drodze-powrotnej-uchodzcow/

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Czytałam ostatnio wypowiedź Ł. Rachela ekonomisty, który zwrócił uwagę, że każdy z nas może się przyczynić do zminimalizowania problemu z zapotrzebowaniem na rosyjski gaz o 7%, obniżając temperaturę pomieszczeń o 1 stopień C. Tak niewiele....i z zyskiem również dla Kowalskiego. Szkoda tylko, że okres grzewczy się kończy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Dnia 13.04.2022 o 18:44, Aco napisał:

Jak się czyta takie info, to odnoszę wrażenie że tzw miękki totalitaryzm, o którym kiedyś wspominałem poka do naszych drzwi.

https://www.money.pl/gospodarka/rzad-jak-wielki-brat-bedzie-o-nas-wiedzial-wszystko-nowy-pomysl-pis-budzi-kontrowersje-6757456098065024a.html

Właściwie to sęk leży w tym "jak się czyta" dany tekst. Bo albo łykasz treść jak pelikan zawierzając każdemu słowu, albo sprawdzasz o co chodzi w tym temacie. Ja sprawdziłem, i moje wnioski są takie, że ów artykuł to straszak bez pokrycia, z szumnym tytułem by kliknięć było więcej. Bo nagle w 2022 roku wyskakuje artykuł o Zintegrowanej Platformie Analitycznej (ZPA), jakby to było coś nowego, bo w zasadzie nie jest.

Prawda jest taka, że jest to rządowy program realizowany już od 2016 roku, mający na celu scentralizowanie danych w jednym miejscu o obywatelach, bo dziś dane te rozbite są w kilkudziesięciu systemach baz danych i rejestrów m.in. z PESEL, ZUS, NFZ czy GUS itp.

Ma to sens, bo po to właśnie rząd wprowadził cyfrowe dowody osobiste, by za pomocą tych dowodów każdy obywatel po przez czytniki danych w urzędach, szpitalach, czy przychodniach mógł załatwiać swoje sprawy bez noszenia tony zaświadczeń i innych papierów. Nie widzę tu nic strasznego, co budziło by tu mój niepokój. Ja nie boję się cyfrowych nowinek, bo zauważyłem że ułatwiają one życie.

 

Dnia 13.04.2022 o 19:36, Maybe napisał:

No budzi niepokój i to ogromny. To budowanie podwalin do państwa totalitarnego, w którym obywatel jest pionkiem, kolejnym numerem, jak podskoczysz to cię wyłączą, a nawet zdezaktywują i znikasz ?‍♀️

Przecież demokracja nie istnieje, bo w zasadzie termin ten oznacza bezpośrednie rządy ludu, a nie jakiś cwaniaków uważających się za przedstawicieli ludu. Zatem obecne rządy to autokracja, czyli rządy grupki cwaniaków pchających się do władzy, a nie żadna demokracja. Ludzie już są numerem bo mamy np: system PESEL, a to że mogą Cię niejako dezaktywować, to wystarczy pomyśleć że rząd może zablokować konta bankowe w razie rozruchów społecznych przeciwko niemu i zostajesz bez środków do życia. Albo ile ludzi w Polsce żyje z samych zasiłków, lub są one dużym wspomaganiem do budżetu domowego jaki posiadają z innych źródeł, i wystarczy że jak naród się  zacznie buntować przeciwko rządowi, to ten zablokuje te środki i co wtedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 minut temu, contemplator napisał:

 

 

Przecież demokracja nie istnieje, bo w zasadzie termin ten oznacza bezpośrednie rządy ludu, a nie jakiś cwaniaków uważających się za przedstawicieli ludu. 

No nie, demokracja jest również przez przedstawicieli, dlatego rozróżnia się bezpośrednią i pośrednią. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 minut temu, contemplator napisał:

jak naród się  zacznie buntować przeciwko rządowi, to ten zablokuje te środki i co wtedy?

Nie może zablokować środków w prywatnych bankach. Poza tym możesz odmówić pracy jeśli nie będziesz miał dostępu do wynagrodzenia, wówczas może wrócić system kas i rząd miałby wszystkich przedsiębiorców-pracodawcow przeciwko sobie. A rząd nie ma żadnych swoich pieniędzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
21 godzin temu, Maybe napisał:

No nie, demokracja jest również przez przedstawicieli, dlatego rozróżnia się bezpośrednią i pośrednią. 

Ja uważam że nie. Twierdzenie, że "demokracja jest również przez przedstawicieli, dlatego rozróżnia się bezpośrednią i pośrednią" - to taki cwany wykręt, by usankcjonować to co demokracją nie jest i nigdy nie było, a twierdzić, że to jest właśnie demokracja. Jawne i bezczelne ogłupianie narodu przez bandę cwaniaków. Prawdziwa demokracja to rządy ludu np: po przez referenda na każdym szczeblu.

Gdyby to miało miejsce, większość polityków dawno poleciała by na pysk za idiotyzmy które głoszą i machloje. Nie było by zasłaniania się immunitetem. Dlatego politycy dobrze o tym wiedzą, więc ukuli ten głupi termin, iż jest to niby "demokracja pośrednia", a tak naprawdę jest to jawna autokracja. Zresztą, nawet jak popatrzeć na wybory... nie wybierasz kogo chcesz, bo nawet jakby się znało fajną osobę na to stanowisko, to i tak masz wybierać z ludzi, których wciska dana partia na swych listach wyborczych. A ludzie Ci po wyborach nie realizują tego co chce lud, tylko to co jest korzystne dla owych polityków. Bo jak by nie patrzeć, z 3/4 obietnic wyborczych po wyborach idzie do kosza, więc de facto, wyborcy są bezczelnie okłamywani. Obserwując ten świat, zauważyłem, iż opiera on się na fałszu, obłudzie i wszelkim kłamstwie, które gloryfikuje się do rangi świętości, - tak więc na tym opiera się cały świat polityki i fundamenty narodów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 godzin temu, contemplator napisał:

Ja uważam że nie. Twierdzenie, że "demokracja jest również przez przedstawicieli, dlatego rozróżnia się bezpośrednią i pośrednią" - to taki cwany wykręt, by usankcjonować to co demokracją nie jest i nigdy nie było, a twierdzić, że to jest właśnie demokracja. Jawne i bezczelne ogłupianie narodu przez bandę cwaniaków. Prawdziwa demokracja to rządy ludu np: po przez referenda na każdym szczeblu.

Gdyby to miało miejsce, większość polityków dawno poleciała by na pysk za idiotyzmy które głoszą i machloje. Nie było by zasłaniania się immunitetem. Dlatego politycy dobrze o tym wiedzą, więc ukuli ten głupi termin, iż jest to niby "demokracja pośrednia", a tak naprawdę jest to jawna autokracja. Zresztą, nawet jak popatrzeć na wybory... nie wybierasz kogo chcesz, bo nawet jakby się znało fajną osobę na to stanowisko, to i tak masz wybierać z ludzi, których wciska dana partia na swych listach wyborczych. A ludzie Ci po wyborach nie realizują tego co chce lud, tylko to co jest korzystne dla owych polityków. Bo jak by nie patrzeć, z 3/4 obietnic wyborczych po wyborach idzie do kosza, więc de facto, wyborcy są bezczelnie okłamywani. Obserwując ten świat, zauważyłem, iż opiera on się na fałszu, obłudzie i wszelkim kłamstwie, które gloryfikuje się do rangi świętości, - tak więc na tym opiera się cały świat polityki i fundamenty narodów.

To wg Ciebie, ale demokracja akurat ma te dwie odmiany. Nigdzie nie ma demokracji bezpośredniej, gdzie ludzie decydują w referendach o wszystkim. Ludzie nie są ekspertami w każdej dziedzinie i mogliby np. finansowo pogrzebać państwo bardzo szybko, dlatego nawet w Szwajcarii o niektórych sprawach finansowych, budżetowych decydują politycy.

Nigdzie nie ma państwa bez politycznych przedstawicieli. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
2 godziny temu, Maybe napisał:

 

Nigdzie nie ma państwa bez politycznych przedstawicieli. 

 

 

Somalia. Politycy to rekwizyty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna

Władze Ukrainy: rozpoczęła się wielka napaść Rosji. "To jest piekło"

Wojska rosyjskie rozpoczęły spodziewany atak na wschodniej Ukrainie — podały ukraińskie władze. — Obecnie rozpoczęła się "druga faza wojny"— mówi doradca prezydenta Ukrainy Andrij Jermak.

 

https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/wladze-ukrainy-rozpoczela-sie-wielka-napasc-rosji-to-jest-pieklo/qw5rek0,79cfc278

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Szykują się na wojnę, ale podobno przepowiednia fatimska mówi, że Polska ocaleje. Nie ma co się martwić. Trza zawierzyć Bogu i będzie git!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 godzinę temu, Maybe napisał:

 choć niedawno minister MSW węgierskiego stwierdził że Rosja powinna zaatakować Polskę.  To się w pale nie mieści jak oni są durni.

Rzuć linkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Rzuć linkiem.

Nie znajdę, czytałam to przedwczoraj.

Nawet mi się nie chce szukać. 

Już sam fakt, że nie popierają sankcji na Rosję i nie zamierzają sie do nich przyłączyć, powinno być czerwonym światłem dla Polski, że to nie partner, z którym należy się.przyjaźnić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, Maybe napisał:

Nie znajdę, czytałam to przedwczoraj.

Nawet mi się nie chce szukać. 

Już sam fakt, że nie popierają sankcji na Rosję i nie zamierzają sie do nich przyłączyć, powinno być czerwonym światłem dla Polski, że to nie partner, z którym należy się.przyjaźnić.

Gdybyś jednak się znowu natknęła na ten wpis, to go tu wklej, bo kompletnie nie wiem skąd taka gadka.

Węgry dużo straciły w oczach Polaków. Przyjaźnić się nie sposób, ale gdy będą do czegoś przydatni to współpraca będzie kontynuowana. Front reformowania UE nadal trzyma się dobrze mimo spiny o Ukrainę.

Tutaj masz artykuł jak tłumaczą swoją postawę:

https://wpolityce.pl/swiat/591746-glos-z-budapesztu-wegierska-polityka-po-24-lutego-2022-roku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Gdybyś jednak się znowu natknęła na ten wpis, to go tu wklej, bo kompletnie nie wiem skąd taka gadka.

Węgry dużo straciły w oczach Polaków. Przyjaźnić się nie sposób, ale gdy będą do czegoś przydatni to współpraca będzie kontynuowana. Front reformowania UE nadal trzyma się dobrze mimo spiny o Ukrainę.

Tutaj masz artykuł jak tłumaczą swoją postawę:

https://wpolityce.pl/swiat/591746-glos-z-buda

17 minut temu, Pieprzna napisał:

Gdybyś jednak się znowu natknęła na ten wpis, to go tu wklej, bo kompletnie nie wiem skąd taka gadka.

Węgry dużo straciły w oczach Polaków. Przyjaźnić się nie sposób, ale gdy będą do czegoś przydatni to współpraca będzie kontynuowana. Front reformowania UE nadal trzyma się dobrze mimo spiny o Ukrainę.

Tutaj masz artykuł jak tłumaczą swoją postawę:

https://wpolityce.pl/swiat/591746-glos-z-budapesztu-wegierska-polityka-po-24-lutego-2022-roku

pesztu-wegierska-polityka-po-24-lutego-2022-roku

Jak się natknę to wstawię. 

 

Sorry ale to wypowiedź Zełenskiego i odpowiedź Węgier na jego zarzuty

 

"- Viktor, czy wiesz co dzieje się teraz w Mariupolu? Masowe zabójstwa mogą wydarzyć się także we współczesnym świecie, bo co robią dziś Rosjanie? - pytał. - A ty się wahasz, czy być za sankcjami, czy nie być za nimi? Czy przepuszczać broń dla Ukrainy, czy może nie? Czy handlować z Rosją, czy nie handlować? Nie ma czasu na wahanie. To czas decyzji. Wierzymy w twój naród. Wierzymy, że w decydującej chwili będziecie z nami - mówił.

Orbán komentując to wystąpienie powiedział, że „trzeba zrozumieć” stanowisko Zełenskiego, który chce, by cały świat nie tylko podzielił ból Ukrainy, nie tylko pomagał uchodźcom, ale przejęłaby stanowisko Ukrainy i natychmiast interweniował. Węgierski premier przyznał, że Ukraina jest w trudnej sytuacji, na jej terytorium trwa wojna, a miliony uchodźców muszą opuścić kraj.

- To może być bolesne, bardzo trudne uczucie - stwierdził Orbán. Według niego jest całkowicie zrozumiałe, że Ukraińcy proszą o interwencję NATO, utworzenie strefy zakazu lotów i wysłanie broni. - Nie jesteśmy Ukraińcami, nie jesteśmy Rosjanami, ale Węgrami - stwierdził jednak. - Odpowiedź na pytanie, gdzie stoją Węgry jest taka, że Węgry są po węgierskiej stronie - powiedział premier.

- Jesteśmy w niebezpiecznej sytuacji, ale stoimy po stronie Węgier i patrzymy na sytuację węgierską głową i z węgierskiej perspektywy - mówił.

(...)

"- Będziemy się troszczyć o wszystkich przybywających z Ukrainy, a najlepszym wysiłkiem jest doprowadzenie tych wojujących partnerów do stołu negocjacyjnego - dodał."

 

Zrodło: rp.pl https://www.rp.pl/konflikty-zbrojne/art36045971-wegry-nie-bedziemy-mieszac-sie-do-wojny

 

Pierdolą jak papież. Jak to rozumieć że realizują swoje interesy? Będąc członkiem NATO I Unii to chyba nieporozumienie, nie można kierować się swoimi interesami skoro naruszają one interesy innych krajów z Unii i NATO. Jeśli tego nie pojmuje, niech robią wypad z tych organizacji. Bycie obojętnym na sankcje w takiej sytuacji, świadczy o lawirowaniu i udawaniu czegoś. To jest konflikt pomiędzy systemem wartości. 

To że przyjmują uchodzców jeszcze o niczym nie świadczy, Rosja też wzięła Ukraińców do siebie, i co z tego? 

Tak naprawdę, jeśli wziąć pod uwagę liczbę ludności kraju to najwięcej uchodźców przyjęła Mołdawia, a nie Węgry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Patrzcie ile cywilów w podziemiach Azowstalu już wkrótce opuści ten ziemski świat, tylko dlatego że ich ojcom nie chce się wywiesić białej flagi, szacunkowo około 1000.

Szansa na to że Rosjanie darują im życie jest równa 0%.

Żaden bóg ani wielkanocny królik też nie pomoże bo ich nie ma i nie było.

spacer.png

FRAaMWGXsAARAMc?format=jpg&name=large

FRAaMYvWUAAaNvd?format=jpg&name=large

 

 

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Rosyjski-pocisk-balistyczny-Iskander-zwa

Poczytałem sobie o rakietach typu Iskander (osiągnięcie rosyjskiej techniki) i zdałem sobie sprawę że Putin może zniszczyć Europę tylko tymi rakietkami. Zasięg wybranych to do 2500 km, minimum to 50 km, standard do 500-1000 km, prędkość spadania około 7 machów (1 mach to 1225 km/s) tego nie da się zestrzelić bo jest za szybkie. To nie działa jak standardowe pociski manewrujące czy rakiety odpalone niewysoko nad ziemią. To jest balistyka, w działaniu oparta na rakietach kosmicznych, która dobija aż do pułapu ziemskiej atmosfery i leci w dół stąd taka prędkość.

Ma poza tym też wiele innych "zalet". Dotychczas użyto na Ukrainie taktycznych wersji Iskandera czyli takich delikatnych (pole rażenia w promieniu dwóch boisk piłkarskich). Aktualnie rozstawione są Iskandery na terenach Białorusi.

Samymi takimi Iskanderami mogą prowadzić wojnę latami i niszczyć dzień za dniem.

Nie wiadomo kiedy i gdzie uderzy kolejna, ale Ukraina uważa mimo to, że zwycięży.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Rosja stara się wyludnić wschód Ukrainy, poprzez intensywne ataki wysyła sygnał "poddajcie się, albo zostaniecie zniszczeni" - powiedział w wywiadzie dla CNN doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Tymofij Myłowanow.
"Sądzę, że sygnał jaki wysyłają jest bardzo jasny. Jeśli poddacie się, jak Krym w 2014 roku, nic się wam nie stanie. (...) Jeśli będziecie się opierać, jak Donbas, jak wschód Ukrainy, to zostaniecie zniszczeni. Nie ma znaczenia, czy jesteście wojskowymi, czy cywilami"

 

PODDAJCIE SIĘ BO PATRIOTYZMEM WOJNY SIĘ NIE WYGRYWA

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frank

Jak tak słucham tych bredni Putina o wyzwalaniu Ukrainy, to mam w głowie scenę z jednej z części Gwiezdnych Wojen:

spacer.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kormoran
1 godzinę temu, syn fubu napisał:

Rosja stara się wyludnić wschód Ukrainy, poprzez intensywne ataki wysyła sygnał "poddajcie się, albo zostaniecie zniszczeni" - powiedział w wywiadzie dla CNN doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Tymofij Myłowanow.
"Sądzę, że sygnał jaki wysyłają jest bardzo jasny. Jeśli poddacie się, jak Krym w 2014 roku, nic się wam nie stanie. (...) Jeśli będziecie się opierać, jak Donbas, jak wschód Ukrainy, to zostaniecie zniszczeni. Nie ma znaczenia, czy jesteście wojskowymi, czy cywilami"

 

PODDAJCIE SIĘ BO PATRIOTYZMEM WOJNY SIĘ NIE WYGRYWA

Poddanie się Rosji to natychmiastowe wywózki na Sybir, wieloletnie kolonie karne , oddanie najnowszych technologicznie broni jaką udzielili Ukrainie kraje zachodnie, Niszczenie kobiet i dzieci.

Zniszczenie całkowite narodowości .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Teraz poddanie się ogólnokrajowe nie ma już chyba sensu większego. Mogli o tym myśleć przed wojną. Co oni sobie w ogóle w tym Azowstalu myślą? Kreml już stracił ochotę na rozmowy i negocjacje, teraz będzie się tylko przelewać krew.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...