Skocz do zawartości


contemplator

Rosja zaatakowała w Ukrainę!

Polecane posty

syn fubu
24 minuty temu, Maybe napisał:

Etami, szkoda życia. 

Sensem życia jest samo życie, wiec właśnie dlatego trzeba żyć, doświadczać, smakować....Ja tak to widzę.

 

To wie każdy. A gdzie drugie dno?

W tamtej wypowiedzi niezdarnie powtarzałem się z wyrazem "życie". Beznadziejna semantyka jest na trzeźwo u mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe
Przed chwilą, syn fubu napisał:

 

To wie każdy. A gdzie drugie dno?

W tamtej wypowiedzi niezdarnie powtarzałem się z wyrazem "życie". Beznadziejna semantyka jest na trzeźwo u mnie.

Nie ma, robale cie zeżrą i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Brawo Zełenski! Ten człowiek pokaże UE co to znaczy mieć jaja ;)

 

"Zełenski zablokował przyjazd prezydenta Niemiec do Kijowa

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie zgodził się na przyjazd do Kijowa swojego odpowiednika z Niemiec, Franka-Waltera Steinmeiera - informuje Onet za niemieckim dziennikiem "Bild"

 

Według informacji przekazywanych przez niemiecki dziennik "Bild" prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier podjął decyzję, by pojechać do Kijowa razem z innymi delegacjami krajów Unii Europejskich - pisze Onet.

 

Wizyta niemieckiego polityka została jednak zablokowana przez prezydenta Ukrainy.

Zełenski nie chce się spotkać w Ukrainie ze Steinmeierem ze względu na jego bliskie relacje z Putinem w ostatnich latach, a jeszcze wcześniej, jako szef MSZ Niemiec - z Siergiejem Ławrowem.

 

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier: Myliłem się co do Władimira Putina

Steinmeier był propagatorem budowy Nord Stream 2, a także jest uznawany za "architekta przyjaznej Rosji polityki rządu federalnego Niemiec" - pisze Onet.

 

Kilka dni temu Steinmeier przyznał, że "mylił się co do Putina, ale kancelaria prezydenta Zełenskiego poinformowała Niemcy, że Kijów obecnie nie jest gotów na tego typu spotkanie, choć nie wyklucza go w przyszłości."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
39 minut temu, Maybe napisał:

Brawo Zełenski! Ten człowiek pokaże UE co to znaczy mieć jaja ;)

 

 

Brawo i nie brawo. Nie ja rządzę Ukrainą lecz gdyby tak było, po pierwszych kilku dniach ataku szedłbym na pokojowe rozwiązania. Rosjanie od początku dawali im zielone światło, uznać republiki Donieckie i Ługańskie, odłączyć się od NATO.

Czy to tak wiele? Tyle tragedii się wydarzyło, a Donbas i tak rozpierdolą w drobny mak, gdyby się zgodzili byłoby tak samo tylko na papierkach figurowałoby inaczej. O takie głupoty być upartym. Przecież nie zaatakowały ich Wyspy Owcze tylko największa potęga zbrojna świata. I co teraz mają, już się ciągną po 14 kilometrów nowe kolumny wroga...

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Jakiś dziadek ok 60 lat, kompletny spierdoleniec zaatakował dwie Ukrainki w Warszawskim tramwaju.

 

"Koleżanka z Ukrainy, z 9-latkiem, co gorsza sama w ciąży, została pobita przez jakiegoś kulturalnie wyglądającego pana koło 60. Krzyczał, że wszyscy Ukraińcy powinni umrzeć. Popchnął ją tak, że uderzyła głową i straciła przytomność"

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
55 minut temu, syn fubu napisał:

 

Brawo i nie brawo. Nie ja rządzę Ukrainą lecz gdyby tak było, po pierwszych kilku dniach ataku szedłbym na pokojowe rozwiązania. Rosjanie od początku dawali im zielone światło, uznać republiki Donieckie i Ługańskie, odłączyć się od NATO.

Czy to tak wiele? Tyle tragedii się wydarzyło, a Donbas i tak rozpierdolą w drobny mak, gdyby się zgodzili byłoby tak samo tylko na papierkach figurowałoby inaczej. O takie głupoty być upartym. Przecież nie zaatakowały ich Wyspy Owcze tylko największa potęga zbrojna świata. I co teraz mają, już się ciągną po 14 kilometrów nowe kolumny wroga...

Przecież Ukrainą nie jest w NATO.  O czym ty piszesz. Rozumiem że jak Putin napadnie na Polskę I będzie chciał zająć  miasto w którym mieszkasz to będziesz zadowolony, ze będziesz pod Rosją ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator

A oto jak mieszkają rosyjscy orkowie będący na terenie Ukrainy

 

spacer.png

 

spacer.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Putin wywiózł (lub jest w trakcie) 100 tys Ukraińców na Syberię i za koło podbiegunowe.

 

"Jak informuje brytyjski „The Independent”, w zeszłym miesiącu Kreml wydał nadzwyczajny dekret, który nakazuje przesiedlenie 95 739 Ukraińców, w tym samozwańczych republik Donieckiej i Ługańskiej, a także z terytorium Federacji Rosyjskiej."

 

"Powołując się na inne dokumenty, „The Independent” donosi również, że mieszkańców portowego Mariupola na wschodzie Ukrainy, który został niemal doszczętnie zniszczony w wyniku rosyjskiego ostrzału, podsuwano do podpisu dokumenty, które miały stwierdzać, że to wojska ukraińskie ostrzeliwały ich miasto. Osoby, które złożyły podpisy, miały usłyszeć, że nie mogą wrócić na Ukrainę, bo grozi im „prześladowanie”.

 

Skurwysyn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
4 godziny temu, Maybe napisał:

Przecież Ukrainą nie jest w NATO.  O czym ty piszesz. Rozumiem że jak Putin napadnie na Polskę I będzie chciał zająć  miasto w którym mieszkasz to będziesz zadowolony, ze będziesz pod Rosją ;)

 

Nie, ale jeśli miałaby to być pokojowa okupacja to tak. Trzeba przyznać że po zajęciu Krymu i Ukraińcy i Rosjanie po kilku latach chwalili jakość życia na tamtym terenie. Z Mariupola do obozów namiotowych wywiózł ponad 30 tysięcy. Tak nie powinno być ale co zrobić jak już tak jest. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
4 godziny temu, contemplator napisał:

A oto jak mieszkają rosyjscy orkowie będący na terenie Ukrainy

 

"Oni tam wszyscy mają... laptopy... jedzą Nutellę!" Rosyjski żołnierz nie mógł uwierzyć, jakie cuda zobaczył w domach Ukraińców. Wojna jak się okazuje ma także walor wychowawczy, a dla młodych rosyjskich żołnierzy z biednych rejonów Rosji jest wyjątkową okazją do zobaczenia wielkiego świata. W serwisie społecznościowym twitter ukazała się relacja Ukrainki, której dom znalazł się na terenach zajętych przez armię Putina. Była mimowolnym świadkiem rozmów rosyjskich żołnierzy, którzy byli pod ogromnym wrażeniem tego, jak wyglądają ukraińskie domy. "Oni... jedzą Nutellę, mają laptopy!" - nie mógł się nadziwić jeden z rosyjskich żołnierzy.

 

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 godziny temu, syn fubu napisał:

 

Nie, ale jeśli miałaby to być pokojowa okupacja to tak. Trzeba przyznać że po zajęciu Krymu i Ukraińcy i Rosjanie po kilku latach chwalili jakość życia na tamtym terenie. Z Mariupola do obozów namiotowych wywiózł ponad 30 tysięcy. Tak nie powinno być ale co zrobić jak już tak jest. ?

Jaka pokojowa okupacja? Okupacja nigdy nie jest pokojowa. Poza tym Ukrainą a Rosja to dwa różne systemy władzy. Ukraina jest prodemokratyczna a Rosja tylko udaję taka a tak naprawdę jest dyktaturą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Wg Podolaka Rosja została na tyle upokorzona w tej wojnie, że na Ukrainie nie zakończy, z racji niechęci do nas, następna możemy być Polska. Hmmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 minut temu, Maybe napisał:

Wg Podolaka Rosja została na tyle upokorzona w tej wojnie, że na Ukrainie nie zakończy, z racji niechęci do nas, następna możemy być Polska. Hmmm

Żeby byli jeszcze bardziej upokorzeni? Hmmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
6 godzin temu, Maybe napisał:

Jaka pokojowa okupacja? Okupacja nigdy nie jest pokojowa. Poza tym Ukrainą a Rosja to dwa różne systemy władzy. Ukraina jest prodemokratyczna a Rosja tylko udaję taka a tak naprawdę jest dyktaturą. 

 

Maybe,  musimy mieć na uwadze, jaka była historia polityczna Ukraina-Rosja na przełomie ostatnich 20 lat. To nie były łatwe relacje i strona Ukraińska również nieco drażniła Rosję (spójrz co teraz robią polskie kaczorki Tasiorki) Moskwa udzielała wielomilionowych pożyczek Ukrainie, a rządzący w owym czasie te pieniądze sprzeniewierzali, kradli, dochodziły nieustanne kłótnie o tereny i urojenia Putina. Rosja nie przestrzega zasad humanitarnych i stała się zbrodniarzem nie potrafiącym prowadzić wojny z zachowaniem konwencji Genewskich. Gdyby ich przestrzegali świat na pewno by się w to nie mieszał tak wnikliwie. Teraz jest kocioł i cuda nie działają. Tak samo było w krajach byłej Jugosławii - wojna o tereny, czystki etniczne.

Chory świat, chorzy ludzie. Kolejny raz powtarzam jakby ludzie byli leniwi nikomu by się wojny nie chciało prowadzić.

To zapał do działania jest siedliskiem wszelkiego zła.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
41 minut temu, Pieprzna napisał:

Żeby byli jeszcze bardziej upokorzeni? Hmmm

Może wciąż irracjonalnie wierzą w swoją wielkość...

A niekiedy jest tak, że juz nic nie zostaje do stracenia, ale syfu narobić można. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
36 minut temu, syn fubu napisał:

 

Maybe,  musimy mieć na uwadze, jaka była historia polityczna Ukraina-Rosja na przełomie ostatnich 20 lat. To nie były łatwe relacje i strona Ukraińska również nieco drażniła Rosję (spójrz co teraz robią polskie kaczorki Tasiorki) Moskwa udzielała wielomilionowych pożyczek Ukrainie, a rządzący w owym czasie te pieniądze sprzeniewierzali, kradli, dochodziły nieustanne kłótnie o tereny i urojenia Putina. Rosja nie przestrzega zasad humanitarnych i stała się zbrodniarzem nie potrafiącym prowadzić wojny z zachowaniem konwencji Genewskich. Gdyby ich przestrzegali świat na pewno by się w to nie mieszał tak wnikliwie. Teraz jest kocioł i cuda nie działają. Tak samo było w krajach byłej Jugosławii - wojna o tereny, czystki etniczne.

Chory świat, chorzy ludzie. Kolejny raz powtarzam jakby ludzie byli leniwi nikomu by się wojny nie chciało prowadzić.

To zapał do działania jest siedliskiem wszelkiego zła.

 

Przecież przez lata był na Ukrainie rząd marionetkowy, czyli z namaszczenia Putina. I wtedy Rosji nic nie przeszkadzało, dopiero gdy Ukrainą wywalczyła sobie demokratyczne wybory i Putin przestał panować nad nią.  Chyba nie dziwne ze ludzie wola żyć w demokratycznym państwie a nie rezimowym. 

 

Ten styl nic nierobienia jest bliski Rosjanom. Od wieków wierzą w propagandę i nie robią nic. Nie uchroniło jednak to ich przed konsekwencjami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
1 godzinę temu, Maybe napisał:

 

Ten styl nic nierobienia jest bliski Rosjanom. Od wieków wierzą w propagandę i nie robią nic. Nie uchroniło jednak to ich przed konsekwencjami.

 

To prawda, żyją z komunistycznego socjalu gdzieś na stepach Syberii. To ta dobra część społeczeństwa.

Stalin niestety był pracoholikiem wierzył tylko w siłę robotniczą, głodził ludzi którzy nie mogli nawet pracować z powodu schorzeń. To rozległe tematy. Włosi mieli taki stosunek do życia - armia beznadziejna, objazdowe burdele na froncie, wszyscy śpiewali i spędzali czas na godzinnym goleniu. Bo im się nie chciało. I kilka innych takich państw w tamtym czasie było.

A przecież mogli powstać z ręką na ramieniu śpiewając hymn i do boju iść - phi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
37 minut temu, Maybe napisał:

Marcona ostro trzepie.....

 

FB-IMG-1649863366497.jpg

 

Nie wiadomo co lepsze. Makaron czy Lepipen. Wydaje się że pierwsza opcja patrząc na poglądy pani L.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
10 minut temu, Aco napisał:

Nie wiadomo co lepsze. Makaron czy Lepipen. Wydaje się że pierwsza opcja patrząc na poglądy pani L.

Pewnie Macron, bo tylko dzwoni do Putina a tamta pewnie poszlaby w slady Orbana. Myślę że Francuzi mają po prostu taki wybór jak my Polacy, między dżumą a cholerą. 

Ta sama sytuacja miała miejsce 5 lat temu. Tylko teraz bardziej to przeżywamy bo już wystarczy tych proputinowskixh rzadzących w Europie. Niektórzy tego otwarcie nie deklarują, ale ich działania są wątpliwe i do tych krajów niestety zaliczamy Włochy, Niemcy, Francję i Polskę również. Otwarcie proputinowski jest poki co tylko Orban. Jednak źle się dzieje, jeśli się słyszy takie wypowiedzi jak Macrona, ktory również wczoraj stwierdził ze nie powinniśmy używać słowa ludobójstwo, żeby nie eskalować konfliktu, czy postawę Scholza, który pozwala na marsze poparcia dla Putina, nie widzi niczego złego w robieniu interesów z Putinem, czy nawet naszego PiSu który popiera Salviniego i Le Pen, a zapytany dlaczego popierają proputinowców, pada infantylna odpowiedź, że nie we wszystkim musimy się zgadzać.....no chwila, chwilą, ale tu nie chodzi o światopogląd, lecz popieranie zbrodniarza.... 

Mnie już cycki opadły  i nie wierzę, że będzie dobrze. Nawet się cieszę że jestem w UK i jest ona poza Unią. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
16 minut temu, Maybe napisał:

Myślę że Francuzi mają po prostu taki wybór jak my Polacy, między dżumą a cholerą

Jak się czyta takie info, to odnoszę wrażenie że tzw miękki totalitaryzm, o którym kiedyś wspominałem poka do naszych drzwi.

https://www.money.pl/gospodarka/rzad-jak-wielki-brat-bedzie-o-nas-wiedzial-wszystko-nowy-pomysl-pis-budzi-kontrowersje-6757456098065024a.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
49 minut temu, Aco napisał:

Jak się czyta takie info, to odnoszę wrażenie że tzw miękki totalitaryzm, o którym kiedyś wspominałem poka do naszych drzwi.

https://www.money.pl/gospodarka/rzad-jak-wielki-brat-bedzie-o-nas-wiedzial-wszystko-nowy-pomysl-pis-budzi-kontrowersje-6757456098065024a.html

No budzi niepokój i to ogromny. To budowanie podwalin do państwa totalitarnego, w którym obywatel jest pionkiem, kolejnym numerem, jak podskoczysz to cię wyłączą, a nawet zdezaktywują i znikasz ?‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
in corpo
19 godzin temu, Maybe napisał:

Marcona ostro trzepie.....

 

FB-IMG-1649863366497.jpg

 

Takie zdanie to chyba sarkazm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...