Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Wiktor

Rosja to piekło dla kobiet

Polecane posty

Wiktor

Rosja to piekło dla kobiet , 16 milionów jest regularnie bitych, a co roku 14 tysięcy ginie.

Były cięte nożami, przypalane, wyrzucane z balkonów.

Szokujący raport Co piąta Rosjanka doświadcza przemocy we własnym domu - to szokujące dane z najnowszego raportu Human Rights Watch. I niestety ta sytuacja wciąż się pogarsza, bo w 2017 roku przepisy dotyczące przemocy domowej w Rosji zostały złagodzone. Za brutalne pobicie żony grozi jedynie kara grzywny.
A jak wynika z raportu - większość kobiet w ogóle tego nie zgłasza. Oglądaj "Fakty o Świecie" od poniedziałku do piątku o 20:20 w TVN24 BiS. Piekło kobiet - to określenie wciąż idealnie pasuje do Rosji. Co roku 16 milionów kobiet cierpi w wyniku domowej przemocy ze strony najbliższych.
To co piąta Rosjanka.

Jak twierdzą obrońcy praw człowieka, sytuacja znacząco się pogorszyła po tym, jak w 2017 roku uchwalono nowe prawo, na mocy którego zamiast kary więzienia już za pierwsze pobicie żony, napastnik jest karany tylko grzywną. Zmiana nastąpiła mimo protestów ze strony prawników i obrońców praw kobiet. - Nigdy nie było poważnej chęci państwa do prawdziwej walki z przemocą domową jako problemem społecznym. To, co wydarzyło się w ciągu ostatniego roku, zrujnowało wszystko, co mogło zostać zniszczone - mówi Maria Dawtjan, rosyjski prawnik i aktywista walczący o prawa kobiet. "Bije, to znaczy kocha" Zwolennicy nowego prawa tłumaczyli, że przecież za uderzenie kogoś obcego na ulicy też nie od razu się idzie do więzienia. Ale problemem jest to, że w Rosji nie ma kodeksu przeciwko przemocy w rodzinie. Codzienne ataki w domu traktowane są przez opinię publiczną łagodniej niż zwykłe pobicie. Często napastnik jest rozgrzeszany zgodnie z powtarzanym w Rosji powiedzeniem: "bije, to znaczy kocha". Bywa, że to kobietę oskarża się o prowokowanie ataku. Zdecydowanej większości przypadków przemocy kobiety nawet nie zgłaszają - boją się lub nie wierzą, że ktokolwiek im pomoże. - Po wprowadzeniu poprawek w 2017 roku kobietom, które cierpią w wyniku przemocy domowej, jest jeszcze trudniej uzyskać pomoc ze strony policji, która i tak często odmawia przyjęcia zgłoszenia o biciu w rodzinie - mówi Julia Gorbunowa z Human Rights Watch. Zatrważający raport Działaczki Human Rights Watch opublikowały raport na temat przemocy domowej w Rosji. Już sam tytuł mówi wszystko - "Mogę cię zabić i nikt mnie nie powstrzyma". Raport został oparty na 69 wywiadach z kobietami, które przeżyły tragedie w swoim własnym domu -były duszone, bite pięściami, drewnianymi pałkami i metalowymi prętami, przypalane i cięte nożem, gwałcone, wyrzucano je z balkonu i wybijano zęby. Jak wynika z raportu, kobiety często cierpią w ten sposób latami, bo ważne jest dla nich utrzymanie rodziny. Po złagodzeniu przepisów prawa w zeszłym roku, sytuacja znacznie się pogorszyła. - Dekryminalizacja pierwszego pobicia doprowadziła do poczucia bezkarności agresora, poczucia, że można się nie bać odpowiedzialności karnej - ocenia Julia Gorbunowa z Human Rights Watch. Jak oceniają eksperci, co roku w Rosji z rąk najbliższych ginie 14 tysięcy kobiet.

 

https://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/rosyjskie-pieklo-kobiet-16-milionow-jest-regularnie-bitych,886834.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


SteelRat
Napisano (edytowany)
Cytat

Zwolennicy nowego prawa tłumaczyli, że przecież za uderzenie kogoś obcego na ulicy też nie od razu się idzie do więzienia.

W Polsce też nie. A to jest właśnie przyczyna istnienia takiej ilości przemocy. Przemoc domowa, wobec kobiet i dzieci, jest efektem przyzwolenia społeczeństwa na przemoc w ogóle.

 

Krótko mówiąc - no właśnie. Słuszny argument. Bo to to jest główny problem. Rosja tylko, albo aż, robi to, co reszta świata tyle, że się z tym nie kryje. Dramat zaczyna się od "niewinnego" trzaśnięcia w gębę faceta, który rozbił nam samochód. Albo równie "niewinnego" popchnięcia żony.

Wystarczyłaby polityka zerowej tolerancji dla jakiejkolwiek przemocy bez głupkowatego tłumaczenia, które zdaje sie Ziobro wygłaszał, że to by trzeba pozamykać więcej niż połowę męskiej populacji polskich wsi, bo się tłuką na dożynkach. No to trudno - najwyższy czas faktycznie pozamykać. To od razu da ofiarom, także przemocy domowej, jasny sygnał, że tego tolerować nikt nie będzie.

Edytowano przez Vengenz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

 

Wiele kobiet na całym świecie, a szczególnie w Arabii, Afryce jest bitych, gwałconych, sprzedawanych...nawet tych 

10-13-letnich. Najbardziej przykre jest to, że czynią to najbliżsi, mężowie, ojcowie, wujkowie.

Moim zdaniem prawo jest rozumiane opacznie przez sprawców lub prawo zwyczajnie jest złe.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
Dnia 24.05.2019 o 18:24, Dżiulia napisał:

Moim zdaniem prawo jest rozumiane opacznie przez sprawców lub prawo zwyczajnie jest złe

 

Nawiązujesz do praw w państwach arabskich i afrykańskich, czy do sytuacji w Rosji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 14.06.2019 o 21:51, Wania napisał:

 

Nawiązujesz do praw w państwach arabskich i afrykańskich, czy do sytuacji w Rosji?

A jakie to ma znaczenie? Kiedy wszędzie jest złe.

Prawo ustanawiano by bronić poszkodowanego, a czy tak jest?

Ale skoro w temacie mamy Rosję, więc o tym należałoby rozmawiać.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
5 godzin temu, Dżiulia napisał:

A jakie to ma znaczenie? Kiedy wszędzie jest złe.

Prawo ustanawiano by bronić poszkodowanego, a czy tak jest?

No właśnie to zależy gdzie - dlatego pytam. Rosyjskie prawo a saudyjskie to nie to samo prawo.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
18 godzin temu, Wania napisał:

No właśnie to zależy gdzie - dlatego pytam. Rosyjskie prawo a saudyjskie to nie to samo prawo.

 

 

Oczywiście, że nie to samo, ale czy to znaczy, ze jedno jest dobre, a drugie złe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Jak ruscy przyjeżdżają do biedronki na zakupy(bo u nich chyba drożej)to żadna ichna kobieta nie wygląda na źle traktowaną..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
17 minut temu, Jacekz napisał:

Jak ruscy przyjeżdżają do biedronki na zakupy(bo u nich chyba drożej)to żadna ichna kobieta nie wygląda na źle traktowaną..

Bo ich jest aż tyle, że słychać tylko ruski i ukraiński język w tych Biedronkach, a naszym strach źle je traktować...a nuż wylecą z roboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
5 godzin temu, Dżiulia napisał:

Oczywiście, że nie to samo, ale czy to znaczy, ze jedno jest dobre, a drugie złe?

 

No a nie? W Rosji możesz się ubierać jak chcesz, w Arabii Saudyjskiej dorwie cię policja za złamanie prawa dotyczącego ubioru. W Rosji możesz zdradzić męża i najwyżej wzięte to zostanie pod uwagę przy rozwodzie, w Arabii Saudyjskiej utną ci za to głowę. W Rosji w sumie nawet nie musisz mieć męża, a w Arabii Saudyjskiej seks przedmałżeński jest nie do przyjęcia. W Rosji jak wypijesz wódkę pod komisariatem, to dostaniesz mandat, w Arabii Saudyjskiej dostaniesz kamieniami w głowę. 

 

Tak, zdecydowanie myślę, że jedno prawo jest dobre, a drugie złe. To pierwsze nie łamie praw człowieka, drugie owszem. Kwestia czasu, prędzej czy później w Arabii Saudyjskiej skończą się złoża ich fortuny, a wtedy i rządzący Saudowie zaczną inaczej śpiewać.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
17 godzin temu, Wania napisał:

Tak, zdecydowanie myślę, że jedno prawo jest dobre, a drugie złe. To pierwsze nie łamie praw człowieka, drugie owszem. Kwestia czasu, prędzej czy później w Arabii Saudyjskiej skończą się złoża ich fortuny, a wtedy i rządzący Saudowie zaczną inaczej śpiewać.

 

 

Nie popieram łamania prawa i chociaż jest w każdym państwie inne to, należy przestrzegać.

 

No tak złe prawo, to hop do Europy i domagać się praw europejskich, bo tu nie są łamane, ale swoją tradycję i zwyczaje zachować. Europejski można gwałcić, bo wymiar sprawiedliwości wymierzy niższą karę niż we własnym kraju. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
7 godzin temu, Dżiulia napisał:

Nie popieram łamania prawa i chociaż jest w każdym państwie inne to, należy przestrzegać.

 

A ja tam lubię wypić piwo na peronie. :)

 

7 godzin temu, Dżiulia napisał:

No tak złe prawo, to hop do Europy i domagać się praw europejskich, bo tu nie są łamane, ale swoją tradycję i zwyczaje zachować. Europejski można gwałcić, bo wymiar sprawiedliwości wymierzy niższą karę niż we własnym kraju. ?

 

Nie bardzo rozumiem, o czym mówisz. Jestem praktycznie pewien, że gdybyś urodziła się w Arabii Saudyjskiej a nie w Polsce, a miała swój obecny sposób myślenia, to też byś się rwała do Europy, a komentarze o gwałceniu europejek by nie przeszły przez głowę. Albo gdyby raz na parę lat przybywali do twojego kraju Amerykanie, co by parę bomb zrzucić, może nawet trafiając w dom sąsiada.

 

Co też jest ciekawe. Ostatnio gadałem z Francuzką - zaczęło się od praw kobiet w Polsce, ale w pewnym momencie zacząłem się pytać o Francję. Jak się okazuje dość często kobiety borykają się tam z zaczepkami od strony facetów - komentarze na ulicy, gwizdanie. Albo i jeszcze bardziej irytujące akcje. Z tego, co mi powiedziała, to wcale nie przybysze z innych rejonów świata najczęściej się na takie akcje porywają. Niby też się zdarza, jak to stwierdziła, ale najczęściej zaczepiali ją rodowici Francuzi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 19.06.2019 o 05:58, Wania napisał:

A ja tam lubię wypić piwo na peronie. :)

Rozśmieszyłeś mnie i stąd moja reakcja.

Myślę, że mimo Twej lubości i nie robiłbyś tego przy patrolu policji.

Dnia 19.06.2019 o 05:58, Wania napisał:

Nie bardzo rozumiem, o czym mówisz. Jestem praktycznie pewien, że gdybyś urodziła się w Arabii Saudyjskiej a nie w Polsce, a miała swój obecny sposób myślenia, to też byś się rwała do Europy, a komentarze o gwałceniu europejek by nie przeszły przez głowę. Albo gdyby raz na parę lat przybywali do twojego kraju Amerykanie, co by parę bomb zrzucić, może nawet trafiając w dom sąsiada.

 

Oczywiste, że nikt w chwili zagrożeniami wojennymi nie myśli o skutkach nowej sytuacji.

Miałam na myśli "byczków", co to za darmochę mogą żyć w innym kraju Europy, bo nie odpowiada im macierzyste prawo. 

W Polsce w okresie transformacji wielu rodaków opuściło kraj, ale oni uczyli się

przystosowania do prawa istniejącego w danym państwie i podejmowali działania by zapracować na własne utrzymanie. Nie robili barykad na drogach, nie zmuszali kierowców do przejazdów "na gapę" tam, gdzie sobie życzą itp.

Dnia 19.06.2019 o 05:58, Wania napisał:

Co też jest ciekawe. Ostatnio gadałem z Francuzką - zaczęło się od praw kobiet w Polsce, ale w pewnym momencie zacząłem się pytać o Francję. Jak się okazuje dość często kobiety borykają się tam z zaczepkami od strony facetów - komentarze na ulicy, gwizdanie. Albo i jeszcze bardziej irytujące akcje. Z tego, co mi powiedziała, to wcale nie przybysze z innych rejonów świata najczęściej się na takie akcje porywają. Niby też się zdarza, jak to stwierdziła, ale najczęściej zaczepiali ją rodowici Francuzi. 

 Takie zaczepki są w każdym kraju, ale miałam na myśli noc sylwestrową w Niemczech,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
11 godzin temu, Dżiulia napisał:

Rozśmieszyłeś mnie i stąd moja reakcja.

Myślę, że mimo Twej lubości i nie robiłbyś tego przy patrolu policji.

 

Odkąd zostałem nagrodzony mandatem, mam oczy dookoła głowy. Ale to akurat nie na peronie było!

 

11 godzin temu, Dżiulia napisał:

Oczywiste, że nikt w chwili zagrożeniami wojennymi nie myśli o skutkach nowej sytuacji.

Miałam na myśli "byczków", co to za darmochę mogą żyć w innym kraju Europy, bo nie odpowiada im macierzyste prawo. 

 

No a mnie to właśnie nie dziwi. Nie odpowiada im nie tylko prawo, ale cały system, tak jak Polakom nie odpowiadał komunizm, czy zabory. Ostatnio jedna Saudyjka zamykała się gdzieś w Tajlandii i ostatecznie zamieszkała w Kanadzie, która to udzieliła jej azylu. Dlaczego? Bo jej się właśnie prawo nie podobało. A parę lat temu pewien model został deportowany z Arabii Saudyjskiej, bo był "zbyt przystojny". Jak się komuś prawo nie podoba, to co ma robić? 

 

A że mogą żyć za darmochę, jak to określiłaś, to już sprawa tych państw, które to umożliwiają - o ile faktycznie to prawda.

 

11 godzin temu, Dżiulia napisał:

W Polsce w okresie transformacji wielu rodaków opuściło kraj, ale oni uczyli się

przystosowania do prawa istniejącego w danym państwie i podejmowali działania by zapracować na własne utrzymanie. Nie robili barykad na drogach, nie zmuszali kierowców do przejazdów "na gapę" tam, gdzie sobie życzą itp.

 

To prawda. Tylko kradli samochody z Niemiec, albo brali udział w handlu ludźmi, czy innej działalności przestępczej.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 616
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...