Skocz do zawartości


Vertlain

Rodos i okolice

Polecane posty

Wyczerpany
Vertlain
Napisano (edytowany)

Do założenia tematu Maybe mnie zmusiła, żeby nie było. Rodos to taka grecka wyspa co na mapie wygląda jak terytorium Turcji, która jest o rzut beretem za wodą. Długie plaże, czysta woda, wiekowe fortyfikacje nad wodą dla fanów zwiedzania zabytków, dobre jedzenie, ciepło, powolnie, na luzie... czego tu nie lubić? Wrzucam parę fotek, może kogoś zainspiruje na wypad urlopowy.

 

port Mandraki

P2150051.jpg

plaża przez pryzmat jednego z wielu ciekawych lokali gastronomicznych... nie testowałem (ani lokalu, ani skoczni), może następnym razem

P2150095.jpg

Brama "morska" oddzielająca port od starego miasta

P2150376.jpg

kot. Mają tam dużo kotów, psów zdecydowanie mniej i chyba większość należy do turystów

P2150120.jpg

będzie więcej...

Edytowano przez Vertlain
spacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Vertlain

pomijając wkład gołębi, rzeźba prezentuje się dobrze... również w porcie Mandraki

P2150076.jpg

 

i więcej fotek na fort i port :P

P2150302.jpg

 

P2150558.jpg

 

P2150479.jpg

 

P2160199.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Vertlain

Dziś jeszcze kilka losowych fotek z wypadu do Kalithea Springs (pół godziny autobusem od miasta):

P2150767.jpg

 

P2150791.jpg

 

P2150847.jpg

 

P2150813.jpg

 

plaże na Rodos są przeróżne:

P2160023.jpg

 

P2150751.jpg

 

tutaj widok na Faliraki, popularny kierunek wypoczynkowo-imprezowy... 

P2150709.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 godzin temu, Vertlain napisał:

pomijając wkład gołębi, rzeźba prezentuje się dobrze... również w porcie Mandraki

P2150076.jpg

 

i więcej fotek na fort i port :P

P2150302.jpg

 

P2150558.jpg

 

P2150479.jpg

 

 

Pamiętam to jak dziś.....

A stare miasto ciągle istnieje, te uliczki kamieniste i śmigający chłopcy na skuterach? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 godzin temu, Vertlain napisał:

 

 

 

kot. Mają tam dużo kotów, psów zdecydowanie mniej i chyba większość należy do turystów

P2150120.jpg

będzie więcej...

Taaaaak koty tam to plaga, nawet na cmentarzu były. Moje zdjęcia z Rodos , to co na drugim zdjęciu jest kot, mam też kota albinosa z niebieskimi oczami.

I przy restauracjach....bo ludzie karmią,  wiadomo....

Jesssu ja tam polecę w przyszłym roku.

 

A Symi gdzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Vertlain
50 minut temu, Maybe napisał:

A stare miasto ciągle istnieje, te uliczki kamieniste i śmigający chłopcy na skuterach? ?

Chłopców na skuterach starałem się nie fotografować... ale tam i dziewczęta, i starzy i młodzi na skuterach zapierdzielają. Co do starego miasta ciągle jest stare, uliczki również ciągle kamieniste. Mam sporo fotek, ale większość taka se, bo albo z rana wszystko pozamykane i sesje opuszczonych rolet robiłem, które jednak najbardziej malownicze nie są, albo cykałem fotki w godzinach ruchu a wtedy fotki przedstawiały głównie tłum. Wrzucam kilka kolejnych ze starego miasta:

P2150127.jpg

 

P2150419.jpg

 

P2150223.jpg

 

P2150022.jpg

 

P2150460.jpg

 

P2160128.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Vertlain
51 minut temu, Maybe napisał:

A Symi gdzie?

A proszę bardzo, wyspa Symi, a raczej ukryta plaża, do której ponoć tylko od strony wody można się dostać. Tak też zrobiłem:

P2160652.jpg

 

Ludzie z premedytacją zaczęli rzucać się do wody, i płynąć do brzegu. Może puszczana w kółko składanka nieudanych coverów muzyki tanecznej puszczana na pokładzie ich do tego skłoniła...

P2160687.jpg

 

Żeby nie było też się rzuciłem, jako jeden z ostatnich, bo nie do końca ufam swoim umiejętnościom pływackim. To nieporadne na środku kadru to ja :P

P5170467.jpg

 

Jak na miejsce niedostępne całkiem nieźle sobie poradzili z budową czegoś takiego na skraju plaży:

P5170488.jpg

 

Te widoki, barwy śnią mi się teraz codziennie, w planach zatem również mam powrót, ehh

P5170475.jpg

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Vertlain napisał:

Chłopców na skuterach starałem się nie fotografować... ale tam i dziewczęta, i starzy i młodzi na skuterach zapierdzielają. Co do starego miasta ciągle jest stare, uliczki również ciągle kamieniste. Mam sporo fotek, ale większość taka se, bo albo z rana wszystko pozamykane i sesje opuszczonych rolet robiłem, które jednak najbardziej malownicze nie są, albo cykałem fotki w godzinach ruchu a wtedy fotki przedstawiały głównie tłum. Wrzucam kilka kolejnych ze starego miasta:

 

???? o matko! Kocham to miejsce po prostu! Dla mnie to stare miasto otoczone murami jest czymś cudownym, można tam łazić godzinami. Ale fakt  że fotografie wychodzą tak sobie (nie mowie o twoich tylko ogolnie), bo nie oddają tego piękna, bo za dużo ludzi, albo za dużo słońca, że człowiek nie widzi co fotografuje...

Ja ludziom zaglądałam w okna, jak jedli zupę w kuchni, widzialam. Przekichane trochę mieszkać tam na starym mieście.

 

Co do skuterów to tak, masz rację, śmigają wszyscy, zdjęcia się nie da zrobić, bo biorą cię z zaskoczenia. Ja tam patrzyła tylko na chłopców i ich smagłe uda ? ????

 

Mam też słabość do portu. 

I do kościołów prawosławnych i Monastyrów.

Moim córkom mówiłam, jak pytały się jak zachować w środku, że maja zapalić swieczuszkę i pomyśleć marzenie :) , do dziś się z tego śmiejemy :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 minuty temu, Vertlain napisał:

A proszę bardzo, wyspa Symi, a raczej ukryta plaża, do której ponoć tylko od strony wody można się dostać. Tak też zrobiłem:

P2160652.jpg

 

Ludzie z premedytacją zaczęli rzucać się do wody, i płynąć do brzegu. Może puszczana w kółko składanka nieudanych coverów muzyki tanecznej puszczana na pokładzie ich do tego skłoniła...

P2160687.jpg

 

Żeby nie było też się rzuciłem, jako jeden z ostatnich, bo nie do końca ufam swoim umiejętnościom pływackim. To nieporadne na środku kadru to ja :P

P5170467.jpg

 

Jak na miejsce niedostępne całkiem nieźle sobie poradzili z budową czegoś takiego na skraju plaży:

P5170488.jpg

 

Te widoki, barwy śnią mi się teraz codziennie, w planach zatem również mam powrót, ehh

P5170475.jpg

 

A nas nie zabrali na tą ukrytą plażę tylko od razu do portu i miasteczka.

No te kościoły prawosławne, kaplixe i klasztory na każdym kroku są. Nas właśnie wzięli do takiego klasztoru w drodze powrotnej. I mieliśmy przed obrazem jakiegoś świętego, bodajże Grzegorza, miotłą biedę odmiesc od siebie. A jakże, zrobiłam to! :D Poplątanie totalne, wierzeń  chrześcijańskich z ludowymi :D

Vert, a ty niczym syrenka wygięty do kamery :D

 

też nie jestem dobrym pływakiem i kiedyś w Hiszpanii popłynęliśmy katamaranami, gdy zaparkowaliśmy w jakiejś lazurowej zatoce,  wszyscy rzucili się do wody, a ja zeszlam po schodkach jak dama, obmyslaąc co tu zrobic, bo tak balam sie pkywac bez dna, wiec zamiast plywac jak inni, ciagle trzymalam sie barierki od schodów. W końcu córka do mnie krzyczy: mamo, nie rób obciachu, pusc się tej barierki, to nie Bałtyk ?  no i puściłam się i okazało się że naprawdę mogę pływać nawet tam gdzie nie ma dna.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Vertlain
2 minuty temu, Maybe napisał:

Vert, a ty niczym syrenka wygięty do kamery :D

No więc właśnie, to nie Bałtyk i wcale nie jest łatwo utrzymać pozycję "pionową" na powierzchni wody, bo jest tak słona, że nogi wypycha xD Po kapliczkach i innych tego typu przybytkach nie chodziłem bo to nie moja bajka i głupio trochę się wpierdzielać komuś w miejsce kultu...

 

To tu masz Symi od strony tej "właściwej":

przy wpływaniu do portu

P2160735.jpg

 

podobały mi się wszelkie alejki z wymalowanymi schodami, nie wiem czemu, ale mam ich sporo cykniętych

P2170059.jpg

 

P2160843.jpg

 

P2160749.jpg

 

P2170177.jpg

 

cdn...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Vertlain

Ta jedna fotka wystarczy by mnie kupić co do tego miejsca

P2170038.jpg

 

P2160765.jpg

 

P2160783.jpg

 

P2170054.jpg

 

P2170155.jpg

 

P2170029.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

@Vertlainjuż nie chciałam skrzeczeć że gdzie Symi ta moja, ukochana, wlasciwa....ale nie chciałam być już upierdliwa...

Ja mam zachowane w zakładkach na airbnb kilka fajnych miejscówek do wynajęcia.  Tanie nie są tak totalnie, ale byłoby mnie stać nawet na miesiąc. I noszę się z tym zamiarem. Mogę tam nic nie robić, przejeść się widokami kolorowych domków, wąskich uliczek i schodów ale potrzebuje tego! I posiedzieć z babą w czerni na progu.

Jak tam byłam to był targ z ziołami. 

I można było kupić naturalną gąbkę,  bo to była wyspa poławiaczy gąbek. W zamierzchłych czasach faceci bez aparatów tlenowych nurkowali i te gąbki pozyskiwali. 

Teraz wiadomo że są limity itp.

A jedna pani w sklepie kupując gąbkę pytała "a ona żyje?" ???‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

To jest wyspa moich marzeń, nie żadne krety i inne takie! ????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

@Vertlain zrobiłeś mi dzień! 

Dziękuję! 

Aż się wzruszyłam i łzę uroniłam, serio! 

Jestem szurnięta! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Vertlain
4 minuty temu, Maybe napisał:

@Vertlain zrobiłeś mi dzień! 

Dziękuję! 

Aż się wzruszyłam i łzę uroniłam, serio! 

Jestem szurnięta! 

Za wzruszanie pinć złotych się należy ?

 

Tutaj kilka losowych fotek (już nie ze starego miasta)

P2150628.jpg

 

P2150227.jpg

 

Jestem z małej wioski w sumie, więc trochę mnie ten sklep zaskoczył. Fotka przedstawia tylko jedną z 4 witryn wystawowych... na każdej setka parasoli, niestety przy tak mocnym świetle w witrynie efekt lustra psuje wrażenie:

P2150270.jpg

 

to też ciekawostka, jakiś częściowo rozebrany, bądź przebudowywany budynek, i taką zabawkę na 2 piętrze widać

P2160069.jpg

 

a tego nie do końca rozumiem... to jakaś nowa moda, która mi umknęła czy raczej lokalny folklor? Każdy prawie stragan z pierdołami i pamiątkami oferuje takie otwieracze, wisiorki, kolczyki, magnesy na lodówkę... :P

P2150221.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

@Vertlainmoże oni mają też swoją porę deszczową.  

Co do opuszczonych budynków, ostatni raz tam byłam 2010 roku, był jeszcze kryzys, a raczej jego skutki, to dużo tego było, nawet hotele opuszczone.

Ale penisowatych gadżetów nie było ? może to chodzi o jakiegoś lokalnego Boga płodności i urodzaju....nie mam pojęcia ?

Mieszkałam właśnie na takiej uliczce z widokiem na morze, ale nie na tej :D na innej.

Aż żałuję że lecę do Włoch ale tam też może być pięknie, jak wrócę to pokażę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Wracam do tematu i oglądam na nowo....szkoda że takie małe zainteresowanie....

Paczę i się nakręcam i myślę że w przyszłym roku w czerwcu tam polecę. 

Zaraz po tegorocznym urlopie zarezerwuję coś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
Napisano (edytowany)
24 minuty temu, Maybe napisał:

Wracam do tematu i oglądam na nowo....szkoda że takie małe zainteresowanie....

Paczę i się nakręcam i myślę że w przyszłym roku w czerwcu tam polecę. 

Zaraz po tegorocznym urlopie zarezerwuję coś ?

Rodos mówisz. Za cztery dni tam będę. 

Tak wiem nie odpowiadasz. Nie odpowiadaj, pisze by cię wkurzyć hehehe

 

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

A co wy się tak lubujecie w Rodzinnych Ogródkach Działkowych? ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
52 minuty temu, Arkina napisał:

A co wy się tak lubujecie w Rodzinnych Ogródkach Działkowych? ??

oraz sadowniczych?  Ale suchar ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
Napisano (edytowany)

Te całe Rodos wydaje mi się takie se, zobaczymy, jadę bo mi cena podpaliła hehehe

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Napisano (edytowany)

Miasto Rodos na Rodos jest piękne i wyspa Symi, do której można dopłynąć z miasta Rodos.  

I właśnie tam (Symi) chcę spędzić znów jakiś czas, bo pojedyncze dni to za mało. A miejsce to ma niesamowity klimat. Ale kto co lubi. 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco

Do "Rodos" to ja mam 5 km drogi. Rowerym jakieś 20 minut. Za bilety nie muszę płacić, wystarczy, że szwagrowi piwo kupię i mogę tam urlopować, ale strasznie komary rąbią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
29 minut temu, Aco napisał:

Do "Rodos" to ja mam 5 km drogi. Rowerym jakieś 20 minut. Za bilety nie muszę płacić, wystarczy, że szwagrowi piwo kupię i mogę tam urlopować, ale strasznie komary rąbią.

Takie Rodos to ja mam za domem.

 

I stąd powiedzenie "w doopie byłem i g@wno widziałem" ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...