Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Aco
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Dlatego ja nie oglądam takich filmów, bo za bardzo przeżywam. A przeżywam dlatego, że wiem iż takie rzeczy dzieją się realnie.

A ja twierdzę, że wszystko jest dla ludzi. Nawet w filmach historycznych czy dokumentalnych mamy brutalne sceny. To zależy od nas samych, czy będziemy czerpać wzorce z tego co medialne czy jednak jako ludzie myślący będziemy potrafili oddzielić ziarno od plew.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Pieprzna
3 minuty temu, Aco napisał:

A ja twierdzę, że wszystko jest dla ludzi. Nawet w filmach historycznych czy dokumentalnych mamy brutalne sceny. To zależy od nas samych, czy będziemy czerpać wzorce z tego co medialne czy jednak jako ludzie myślący będziemy potrafili oddzielić ziarno od plew.

I słusznie, że są, bo bez nich zakłamywalibyśmy historię. Natomiast we współczesnych programach randkowo-rozrywkowych mamy kreowanie nowej obyczajowości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
4 minuty temu, Pieprzna napisał:

I słusznie, że są, bo bez nich zakłamywalibyśmy historię. Natomiast we współczesnych programach randkowo-rozrywkowych mamy kreowanie nowej obyczajowości.

Może i mamy ale co będzie za lat kilkadziesiąt? Tego nie wiemy. Może będzie to ogólnie akceptowalne. Mnie osobiście ten program jest obojętny, ale jak widzę te wszystkie wyspy miłości, Warsaw shore itp, to jest dopiero żenada. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Aco napisał:

Może i mamy ale co będzie za lat kilkadziesiąt? Tego nie wiemy. Może będzie to ogólnie akceptowalne. Mnie osobiście ten program jest obojętny, ale jak widzę te wszystkie wyspy miłości, Warsaw shore itp, to jest dopiero żenada. 

O tym co będzie ogólnie akceptowalne za kilkadziesiąt lat decydujemy m.in. my teraz reagując obojętnie wobec dziwnych nowinek albo protestując. Nie powiesz teraz stop, to granica będzie ciągle przesuwana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
15 godzin temu, Pieprzna napisał:

Jeśli jako pierwszy go tu sprowadzisz to czy nazwą ten szczep jakoś nafciarsko ?

Myślę że celebryccy profesorowie od chorób zakaźnych nie mieliby nic przeciwko :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
4 minuty temu, Pieprzna napisał:

O tym co będzie ogólnie akceptowalne za kilkadziesiąt lat decydujemy m.in. my teraz reagując obojętnie wobec dziwnych nowinek albo protestując. Nie powiesz teraz stop, to granica będzie ciągle przesuwana.

To są marzenia ściętej głowy. Społeczeństwo jest tak zróżnicowane, że nie da się tego zatrzymać jednym gestem. Dzisiaj rządzi PiS, a za dziesięć lat może być już inna opcja, która będzie to akceptować jak multikulti, parady równości itp. Ludziom nie podoba się wiele rzeczy, chodzą protestują, i co to daje? Jednych razi saunowanie nago innych naturyzm, prostytucja, pornografia... Jedni chcą kary śmierci dla zwyrodnialców inni są przeciwni. Nie znajdziesz złotego środka. Możesz coś tolerować, albo nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, Aco napisał:

To są marzenia ściętej głowy. Społeczeństwo jest tak zróżnicowane, że nie da się tego zatrzymać jednym gestem. Dzisiaj rządzi PiS, a za dziesięć lat może być już inna opcja, która będzie to akceptować jak multikulti, parady równości itp. Ludziom nie podoba się wiele rzeczy, chodzą protestują, i co to daje? Jednych razi saunowanie nago innych naturyzm, prostytucja, pornografia... Jedni chcą kary śmierci dla zwyrodnialców inni są przeciwni. Nie znajdziesz złotego środka. Możesz coś tolerować, albo nie.

Wybacz Aco, ale to co piszesz to jak zachęta by stać jak kołek gdy jedzie na Ciebie walec ? To, że ktoś kiedyś przyjdzie i zmieni prawo ma mnie paraliżować i czynić biernym? Jednak niektóre protesty coś dają. Najgorsze to usiąść na kanapie i czekać na to co ci aktywniejsi zrobią po swojemu. Ale to się zmienia, bo podziały są coraz ostrzejsze. Choćby w kolejnych wyborach spodziewam się większej frekwencji. Ktokolwiek by wtedy nie wygrał, będzie mógł powiedzieć, że ma tzw. mandat społeczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

Wybacz Aco, ale to co piszesz to jak zachęta by stać jak kołek gdy jedzie na Ciebie walec ? To, że ktoś kiedyś przyjdzie i zmieni prawo ma mnie paraliżować i czynić biernym? Jednak niektóre protesty coś dają. Najgorsze to usiąść na kanapie i czekać na to co ci aktywniejsi zrobią po swojemu. Ale to się zmienia, bo podziały są coraz ostrzejsze. Choćby w kolejnych wyborach spodziewam się większej frekwencji. Ktokolwiek by wtedy nie wygrał, będzie mógł powiedzieć, że ma tzw. mandat społeczny.

Ja nie mówię o staniu jak kołek, tylko o podziale społeczeństwa. Ty możesz krzyczeć "nie zgadzam się" a Twoi sąsiedzi powiedzą "my się zgadzamy" Ja mam to wiesz gdzie, czy taki program będzie na antenie czy nie. Dla mnie to mało istotny problem. Jest dużo ważniejszych w kraju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
3 godziny temu, Midsummer Eve napisał:

ale przede wszystkim ja chciałam sprostować niezrozumienie kwestii, by mnie chodziło o nagość

Chcę jeszcze dodać dygresję i małe sprostowanie do czegoś, co sama napisałam wyżej. Napisałam, że nie chodzi o nagość, a jednak o nią też - pokazuje się tych ludzi obnażonych do genitaliów, wystawia dosłownie intymność na tacy. Kiedyś, w różnych strasznych kontekstach historycznych, kobiety obnażano publicznie, przed tłumem do oceny i odzierano ze wstydu po to, żeby je poniżyć i odrzeć z godności. Dziś w naszym zblazowanym społeczeństwie - same się tak pokazują przed jakimś oceniającym publicznie i przed tłumem. Paradoksy dziejów ;)  Już kończę, po prostu sam ten program, więc jak mówi Aco - w sumie nieistotna zupełnie sprawa, skłonił mnie chwilowo do dalszych refleksji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
6 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Chcę jeszcze dodać dygresję i małe sprostowanie do czegoś, co sama napisałam wyżej. Napisałam, że nie chodzi o nagość, a jednak o nią też - pokazuje się tych ludzi obnażonych do genitaliów, wystawia dosłownie intymność na tacy. Kiedyś, w różnych strasznych kontekstach historycznych, kobiety obnażano publicznie, przed tłumem do oceny i odzierano ze wstydu po to, żeby je poniżyć i odrzeć z godności. Dziś w naszym zblazowanym społeczeństwie - same się tak pokazują przed jakimś oceniającym publicznie i przed tłumem. Paradoksy dziejów ;)  Już kończę, po prostu sam ten program, więc jak mówi Aco - w sumie nieistotna zupełnie sprawa, skłonił mnie chwilowo do dalszych refleksji.

O odzieraniu z godności była już dyskusja na reklamie. Chodziło o służbę zdrowia i szpitale, gdzie często ktoś leży nago, a grupa studentów patrzy się w krocze kobiety, czy faceta. Wtedy też ktoś pisał o odzieraniu z godności i nie wiem, czy to nie byłaś Ty? Wiem że pisałaś coś w tym temacie, ale nie przytoczę, bo to było dawno. Tam sytuacja była zupełnie inna, ale kontekst ten sam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
14 godzin temu, Maryyyś napisał:

Nie śpij. Umiesz gadać zamiast wstawiać gify? ?

może nie umiem...

... albo to Wy nie potraficie wydobyć mojego potencjału,... klikacze,

Tired Coffee GIF by Matt Cutshall

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
14 minut temu, Aco napisał:

O odzieraniu z godności była już dyskusja na reklamie. Chodziło o służbę zdrowia i szpitale, gdzie często ktoś leży nago, a grupa studentów patrzy się w krocze kobiety, czy faceta. Wtedy też ktoś pisał o odzieraniu z godności i nie wiem, czy to nie byłaś Ty? Wiem że pisałaś coś w tym temacie, ale nie przytoczę, bo to było dawno. Tam sytuacja była zupełnie inna, ale kontekst ten sam?

Nie pamiętam tego i raczej to nie ja (choć mam do tej kwestii ambiwalentny stosunek, więc nie wykluczam, ale jak mówię - nie pamiętam ani rozmowy, ani kontekstu). W szpitalu pacjent też niby musi wyrazić zgodę, ale cel jest zgoła innym, bo szczytny - nauka przyszłych pokoleń lekarzy, a cel ma znaczenie. Natomiast jak to w praktyce wygląda - czy rzeczywiście musi być ta zgoda, czy nie wykorzystuje się osób bezradnych w kryzysowej sytuacji (na przykład kobiety rodzącej, a więc bezbronnej w danym momencie, a bez członka rodziny przy boku) - tego już nie wiem, bo na szczęście nigdy nie byłam w tego typu sytuacji. Mojej zgody na obecność przy jakiejkolwiek procedurze medycznej by nie było, ale czytałam też kiedyś wypowiedzi na forum w tonie, że niektórym to nie przeszkadza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
7 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Nie pamiętam tego i raczej to nie ja (choć mam do tej kwestii ambiwalentny stosunek, więc nie wykluczam, ale jak mówię - nie pamiętam ani rozmowy, ani kontekstu). W szpitalu pacjent też niby musi wyrazić zgodę, ale cel jest zgoła innym, bo szczytny - nauka przyszłych pokoleń lekarzy, a cel ma znaczenie. Natomiast jak to w praktyce wygląda - czy rzeczywiście musi być ta zgoda, czy nie wykorzystuje się osób bezradnych w kryzysowej sytuacji (na przykład kobiety rodzącej, a więc bezbronnej w danym momencie, a bez członka rodziny przy boku) - tego już nie wiem, bo na szczęście nigdy nie byłam w tego typu sytuacji. Mojej zgody na obecność przy jakiejkolwiek procedurze medycznej by nie było, ale czytałam też kiedyś wypowiedzi na forum w tonie, że niektórym to nie przeszkadza.

Właśnie o tym mówię, że ktoś pisał (Ty czy nie Ty to nieistotne) że nie wyraża zgody, na takie akcje. Czy ma takie prawo to nie wiem. Chodziło głównie o to, że ten młody medyk też musi nauczyć się fachu w praktyce. Ja byłem świadkiem jak pielęgniarka zakładała cewnik pacjentowi i wzięła ze sobą czterech studentów żeby zobaczyli jak to się robi. Jakby wszyscy byli na nie, to nie miejmy pretensji do medyków, że nie są odpowiednio wyedukowani, bo jednak teoretycznie nie da się wszystkiego przekazać. A zaczęło się od badania piersi  Magdy?

Edytowano przez Aco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
39 minut temu, Gość w kość napisał:

może nie umiem...

... albo to Wy nie potraficie wydobyć mojego potencjału,... klikacze,

Tired Coffee GIF by Matt Cutshall

Pfff

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Maryyyś napisał:

Pfff

Co tam Maryśka? Wydobrzałaś, wypiękniałaś? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec

Rzuciłem kilka razy na ten program o którym rozmawiacie. To jest tylko dowód na to jak nisko upada obecne społeczeństwo. Pokolenie instacelebrytów, tit tokerów i innych debilnych programów gdzie ludzie dla pieniędzy czy zwykłej, często chwilowej popularności robią z siebie błaznów. A że media obecnie potrafią ludziom robić papkę z mózgu to widać chociażby na gruncie polityki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
34 minuty temu, Pieprzna napisał:

Co tam Maryśka? Wydobrzałaś, wypiękniałaś? ?

Trochę. Lenie się dziś, a jutro sporo w ogródku powinnam podzialac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
1 godzinę temu, Aco napisał:

A zaczęło się od badania piersi  Magdy?

Niestety nawet ten ważki fakt nie przywołał tego tematu w mej pamięci ??‍♀️;)

1 godzinę temu, Aco napisał:

Jakby wszyscy byli na nie, to nie miejmy pretensji do medyków, że nie są odpowiednio wyedukowani, bo jednak teoretycznie nie da się wszystkiego przekazać.

Dlatego jak napisałam - mój stosunek do tego jest ambiwalentny. Zgoda powinna być, bo zdaje się jest wymogiem prawa oraz - według mnie - kwestią etyki (której ci studenci też powinni się uczyć, a wiadomo jak bywa z etyką lekarską). Oraz - jeśli już uczą się na pacjencie - powinien być w tym szacunek, zapewnienie minimum komfortu oraz właściwe zachowanie się. Natomiast jak wygląda praktyka - tak jak mówię - nie wiem, nigdy nie miałam do czynienia.

 

Dobrze, proponuję lżejsze tematy ;)@Maryyyśzdrowa? I w dodatku urlopik zdaje się ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve

@Pieprzna, jaki z lekka niecny avek na reklamie, poproszę go ustawić i tutaj, co to za porządki, żeby reklama była uprzywilejowana ?

A tak przy okazji - klimaty ero nam się całkiem poszły paść, co nie? ;) Zdziadzieliśmy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
Przed chwilą, Midsummer Eve napisał:

@Pieprzna, jaki z lekka niecny avek na reklamie, poproszę go ustawić i tutaj, co to za porządki, żeby reklama była uprzywilejowana ?

A tak przy okazji - klimaty ero nam się całkiem poszły paść, co nie? ;) Zdziadzieliśmy ?

Hehe, pomyślimy ;) 

A ja właśnie powiedziałabym, że klimat ero odżył. Sobie dyskutujemy merytorycznie o gołych cipkach :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Hehe, pomyślimy ;)

Nie myśleć, tylko działać ;)
Mogę dla dodania otuchy ustawić ten od @KapitanJackSparrowa, o ile go jeszcze gdzieś mam ??

2 minuty temu, Pieprzna napisał:

A ja właśnie powiedziałabym, że klimat ero odżył. Sobie dyskutujemy merytorycznie o gołych cipkach :D

Jeju, gdzie? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve

Żarcik ;) Ale taka dyskusja to jednak raczej jak z ambony ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Midsummer Eve napisał:

Żarcik ;) Ale taka dyskusja to jednak raczej jak z ambony ;)

No nie mów, że przez przestawanie ze mną zostałaś moherem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
29 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

Rzuciłem kilka razy na ten program o którym rozmawiacie. To jest tylko dowód na to jak nisko upada obecne społeczeństwo. Pokolenie instacelebrytów, tit tokerów i innych debilnych programów gdzie ludzie dla pieniędzy czy zwykłej, często chwilowej popularności robią z siebie błaznów. A że media obecnie potrafią ludziom robić papkę z mózgu to widać chociażby na gruncie polityki. 

Podobno każdy ma swoją cenę. Jakby Ci telewizja zaproponowała 1mln euro żebyś rozebrał się przed kamerą, to pewnie byś się zastanowił. Ironizuje teraz, ale wiele osób mówi nie, ale za określoną sumę zrobili by to czy tamto. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
12 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Niestety nawet ten ważki fakt nie przywołał (...)

 

Dobrze, proponuję lżejsze tematy ;)@Maryyyśzdrowa? I w dodatku urlopik zdaje się ?

 

Nooo to jak lżejsze to już się nie będę wymądrzał ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...