Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Midsummer Eve

Dzień dobry, kminek jest pyszka! ? Ser z kiminkiem, zupa kminkowa, mm... Nie znacie się ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


KapitanJackSparrow
Napisano (edytowany)
4 godziny temu, Bledny napisał:

Mi się nie podoba deska tarasowa. Więcej z tym problemów moim zdaniem. Płytki położysz raz i masz spokój. Poza tym pod deche musisz dać dystans plus grubość dechy i poniżej pięciu cm nie zejdziesz a nie każdy robi taki schodek przy wyjściu na taras. 

 

 

 

Maryś ?

? Widziałem mnóstwo odpadających płytek przez mróz. ? Wielu robiło by nie odpadały..a jednak...?

Dystanse i nadbudowa w górę to oczywiście ograniczenie nie zawsze się zmieści. Zgoda. 

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 godzinę temu, Maryyyś napisał:

Fujka. Kminek jest niepyszny!

Kminek jest fajny w serze smażonym.

@KapitanJackSparrow, na taras włożymy kostkę brukową, bo nam trochę zostało. Ale schody i balkony pewnie jakieś płytki. Myśleliśmy też o żywicy. Ale te ceny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
23 minuty temu, Pieprzna napisał:

Kminek jest fajny w serze smażonym.

@KapitanJackSparrow, na taras włożymy kostkę brukową, bo nam trochę zostało. Ale schody i balkony pewnie jakieś płytki. Myśleliśmy też o żywicy. Ale te ceny...

Ja mówiłem o desce z kompozytu. Płytki na balkon są okej ale trzeba się przyłożyć do idealnego wykonania z izolacją systemem odwodnienia dobrym spadkiem i użyciem dobrym materiałów bo inaczej po kilku latach...

No i czy balkon ma dach bo to  zmienia postać rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
35 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

? Widziałem mnóstwo odpadających płytek przez mróz. ? Wielu robiło by nie odpadały..a jednak...?

Dystanse i nadbudowa w górę to oczywiście ograniczenie nie zawsze się zmieści. Zgoda. 

Zgadzam się z tobą. Żebyś niewiadomo co robił na tarasie płytki mają tendencję do odchodzenia. Mona minimalizować ryzyko ale to i tak ciężki temat. 

 

 

Ja lubię kłaść żywicę. Ja lubię wszystkie mozolne roboty ? Wyciszam się wtedy ?

 

 

Ale i tak uważam że płytki są najlepszym wyborem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Ja mówiłem o desce z kompozytu. Płytki na balkon są okej ale trzeba się przyłożyć do idealnego wykonania z izolacją systemem odwodnienia dobrym spadkiem i użyciem dobrym materiałów bo inaczej po kilku latach...

No i czy balkon ma dach bo to  zmienia postać rzeczy.

Deski kompozytowe już wypadły z zainteresowania.

Balkony bez dachu. W tym roku na pewno tego nie ruszymy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Deski kompozytowe już wypadły z zainteresowania.

Balkony bez dachu. W tym roku na pewno tego nie ruszymy ?

A czemu wypadły ? ☺️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

A czemu wypadły ? ☺️

Skoro mam inny towar to go wykorzystam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Deski kompozytowe już wypadły z zainteresowania.

Balkony bez dachu. W tym roku na pewno tego nie ruszymy ?

Tak naprawdę dach na balkonie nie ma nic do rzeczy. Zmora każdego balkonu jest właśnie punkt rosy. Różnica temperatur która jest na zewnątrz balkonu i pod nim powoduje że w pewnym momencie gdzieś w posadzce jest punkt rosy a więc punkt gdzie pojawia się woda. Ten punkt jest ruchomy w zależności od warunków. Najgorsze co może być to gdy znajdzie się on tuż pod płytkami i przyjdzie mróz. Woda zwiększa swoją objętość gdy zamarza przez co odrywa płytki. Czasem nawet beton pod nimi ( zależy co puści)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Skoro mam inny towar to go wykorzystam.

A ja o balkonie mówię...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

@Bledny jedna mała uwaga. Można dostać w antykwariatach lub na allegro fajną niemiecką książkę przetłumaczoną na język polski: "słabe miejsca w budynkach". Nie ma tam nowych technologii i materiałów, bo kniga ma już swoje lata, ale zasady są idealnie wytłumaczone a słabe miejsca wskazane i jak je wyprostować nie rozbierając pół domu. To jest aż pięć tomów. Czasami wydaje nam się, że coś wiemy, coś nam świta, a tu....pikuś. Bywa odwrotnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
5 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

A ja o balkonie mówię...

To rzadkość na balkonach ale w sumie czemu nie. Pożyjemy, policzymy, zobaczymy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 minuty temu, Bledny napisał:

Tak naprawdę dach na balkonie nie ma nic do rzeczy. Zmora każdego balkonu jest właśnie punkt rosy. Różnica temperatur która jest na zewnątrz balkonu i pod nim powoduje że w pewnym momencie gdzieś w posadzce jest punkt rosy a więc punkt gdzie pojawia się woda. Ten punkt jest ruchomy w zależności od warunków. Najgorsze co może być to gdy znajdzie się on tuż pod płytkami i przyjdzie mróz. Woda zwiększa swoją objętość gdy zamarza przez co odrywa płytki. Czasem nawet beton pod nimi ( zależy co puści)

To prawda Rafał, ale pod dachem płytki nie nagrzeją się tak jak wyeksponowane latem a zimą schłodzą. Ta różnica 100 stopni. Skurcze, parcie wody zaleganie śniegu powoduje że w końcu wystarczy mikropęknięcia i kropla drąży skałę. Efekt punktu rosy można zniwelować poprzez system odwadniania pod płytkami. Są spacjalne maty ale to podraża oczywiście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
2 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

To prawda Rafał, ale pod dachem płytki nie nagrzeją się tak jak wyeksponowane latem a zimą schłodzą. Ta różnica 100 stopni. Skurcze, parcie wody zaleganie śniegu powoduje że w końcu wystarczy mikropęknięcia i kropla drąży skałę. Efekt punktu rosy można zniwelować poprzez system odwadniania pod płytkami. Są spacjalne maty ale to podraża oczywiście.

Muszę poczytać o tych matach, jeszcze takich nie widziałem ?

5 minut temu, Żebrak napisał:

@Bledny jedna mała uwaga. Można dostać w antykwariatach lub na allegro fajną niemiecką książkę przetłumaczoną na język polski: "słabe miejsca w budynkach". Nie ma tam nowych technologii i materiałów, bo kniga ma już swoje lata, ale zasady są idealnie wytłumaczone a słabe miejsca wskazane i jak je wyprostować nie rozbierając pół domu. To jest aż pięć tomów. Czasami wydaje nam się, że coś wiemy, coś nam świta, a tu....pikuś. Bywa odwrotnie. 

Nie czytałem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
Napisano (edytowany)

https://allegro.pl/oferta/mata-drenazowa-t60-1m2-do-profili-k60-renoplast-9233219664

Pierwsza z brzegu co wyskoczyła ?

Yyy się zastanawiam po co Pieprznej wiedzieć o technologii poniemieckiej jak uratować mur pruski ?

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Bledny napisał:

Nie czytałem ?

Jeżeli bawisz się w takie rzeczy to warto. Nie mam w tej chwili ich pod ręką, ale jeden z tomów jest właśnie poświęcony dachom, tarasom i balkonom. Niemcy zawsze słynęli z solidności w budowlance. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Panowie jacy ożywieni w tematach budowlanych ? Ależ  podniecające to grono fachowców ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny

Nie wiedziałem o tej macie. W sumie ma to sens. Szkoda tylko że ma 6,5 cm grubości. To raczej wyklucza to w robotach na istniejącym podłożu ale w trakcie projektowania i wykonania super

9 minut temu, Żebrak napisał:

Jeżeli bawisz się w takie rzeczy to warto. Nie mam w tej chwili ich pod ręką, ale jeden z tomów jest właśnie poświęcony dachom, tarasom i balkonom. Niemcy zawsze słynęli z solidności w budowlance. 

Bawię się. Nie jest to mój zawód wykonywany ale hobby więc używając słowo "bawię" użyłeś go po prostu perfekto

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Bledny napisał:

Nie wiedziałem o tej macie. W sumie ma to sens. Szkoda tylko że ma 6,5 cm grubości. To raczej wyklucza to w robotach na istniejącym podłożu ale w trakcie projektowania i wykonania super

Nie oszukujmy się, domy były wznoszone metodą gospodarczą gdzie patrzyło się na każdą złotówkę. Dlatego warto wzmocnić i utwardzić stary beton. Są takie utwardzacze w płynie. Najważniejsze jest solidne podłoże, potem można się bawić w wykańczanie?

 

 

Nie wszystkie materiały nadają się do prac remontowych w istniejących budynkach. Są idealne w nowych technologiach, ale na Boga! Zejdźmy na ziemię. Nie wszystko można zastosować?

19 minut temu, Bledny napisał:

Bawię się. Nie jest to mój zawód wykonywany ale hobby więc używając słowo "bawię" użyłeś go po prostu perfekto

?

Czyli spotkało się dwóch laików? "Specjalizuję się" w budownictwie przemysłowym. Mieszkaniówka to takie bardziej hobby?, ale uprawnienia budowlane pozwalają mi przy tym grzebać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny

No niestety nie wszystko. 

Wykonałem kilka tarasów. Uczyłem się też na błędach. Mój pierwszy był położony jak w kuchni. Po trzech latach miałem popękane płytki i poodchodziły miejscami. Później zerwałem wszystko i zabawa od nowa tyle że z zupełnie innym wykonaniem. Płytki grubsze pięknie chropowate, podłoże wzmocniłem a tak naprawdę wylałem od nowa. Zagruntowalem i kładłem na normalny klej. Wszystko do tej pory jest jak chwilę po założeniu. Ogólnie zrobiłem kilka tarasów i tylko jeden spieprzyłem ( pierwszy i w dodatku swój). Pozostałe do dziś dnia sobie są i cieszą oko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
5 minut temu, Bledny napisał:

No niestety nie wszystko. 

Wykonałem kilka tarasów. Uczyłem się też na błędach. Mój pierwszy był położony jak w kuchni. Po trzech latach miałem popękane płytki i poodchodziły miejscami. Później zerwałem wszystko i zabawa od nowa tyle że z zupełnie innym wykonaniem. Płytki grubsze pięknie chropowate, podłoże wzmocniłem a tak naprawdę wylałem od nowa. Zagruntowalem i kładłem na normalny klej. Wszystko do tej pory jest jak chwilę po założeniu. Ogólnie zrobiłem kilka tarasów i tylko jeden spieprzyłem ( pierwszy i w dodatku swój). Pozostałe do dziś dnia sobie są i cieszą oko.

Bo? Szewc chodzi bez butów. Ciesz się, że doświaczenia nabierałeś na swoim poletku. Klienci potrafią być bardzo upierdliwi??

 

Mam taką prywatną metodę oceniania fachowców. Patrzę jaki mają stosunek do narzędzi, jak są zorganizowani. To bardzo dużo o nich mówi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
38 minut temu, Bledny napisał:

Nie wiedziałem o tej macie. W sumie ma to sens. Szkoda tylko że ma 6,5 cm grubości. To raczej wyklucza to w robotach na istniejącym podłożu ale w trakcie projektowania i wykonania super

Bawię się. Nie jest to mój zawód wykonywany ale hobby więc używając słowo "bawię" użyłeś go po prostu perfekto

?

A już myślałem mamy to. ? Dobrze się kryjesz.? 

Byłeś na forume kierowcą tira i budowlańcem. ? Na bank siedzisz za biurkiem i sprzedajesz polisy ☺️?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 godziny temu, Midsummer Eve napisał:

Dzień dobry, kminek jest pyszka! ? Ser z kiminkiem, zupa kminkowa, mm... Nie znacie się ;)

Ser z kminkiem jeszcze ujdzie. Zupy nie jadłem, ale do pieczywa z kminkiem mam długie zęby??‍♂️

1 godzinę temu, Żebrak napisał:

Jeżeli bawisz się w takie rzeczy to warto. Nie mam w tej chwili ich pod ręką, ale jeden z tomów jest właśnie poświęcony dachom, tarasom i balkonom. Niemcy zawsze słynęli z solidności w budowlance. 

Słynęli, ale woleli fachowców z Polski. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
9 minut temu, Aco napisał:

Słynęli, ale woleli fachowców z Polski. 

Oczywiście @Aco Taka ciekawostka. Przed wojną na terenie Zagłębia Ruhry pracowały brygady Polaków. Nie byli to zwykli wyrobnicy, a tzw. biali murarze. Kasta zajmująca się wymurówkami piecy martenowskich. Najlepsi fachowcy. Zresztą dzisiaj też bardzo poszukiwani i dobrze opłacani ze względu na wymierający zawód. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
15 minut temu, Żebrak napisał:

Oczywiście @Aco Taka ciekawostka. Przed wojną na terenie Zagłębia Ruhry pracowały brygady Polaków. Nie byli to zwykli wyrobnicy, a tzw. biali murarze. Kasta zajmująca się wymurówkami piecy martenowskich. Najlepsi fachowcy. Zresztą dzisiaj też bardzo poszukiwani i dobrze opłacani ze względu na wymierający zawód. 

Dokładnie tak jak mówisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 460
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      No i już za chwilę lato ;  )   Arbuz świetnie nawadnia więc na letnie upały idealny     Arbuz to jeden z najbardziej soczystych i odświeżających owoców, szczególnie popularny w okresie letnim. Jego lekka, słodka konsystencja i wysoka zawartość wody sprawiają, że jest idealnym wyborem na ciepłe dni. Jednak poza swoim orzeźwiającym smakiem, arbuz kryje w sobie bogactwo wartości odżywczych oraz korzyści zdrowotnych. Warto przyjrzeć się, jakie dokładnie składniki odżywcze oferuje ten owoc oraz w jaki sposób może wpłynąć na zdrowie i samopoczucie. Poniższy artykuł omówi zarówno właściwości arbuza, jak i jego pozytywny wpływ na zdrowie. Arbuz - owoc czy warzywo? Poznaj klasyfikację tego soczystego smakołyka Botanicznie rzecz biorąc, arbuz jest owocem, jednak jego pochodzenie i sposób uprawy często sprawiają, że bywa mylony z warzywami. Należy on do rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae), do której należą również ogórki, dynie czy melony. Z punktu widzenia kuchni, arbuz jest zazwyczaj spożywany jako owoc, ze względu na swoją słodycz i soczystość. Arbuz to jagoda – roślina, której owoc ma mięsiste wnętrze oraz zewnętrzną, twardą skórkę, co dodatkowo może sugerować jego warzywny charakter. Niemniej jednak, ze względu na swoje właściwości i sposób konsumpcji, w codziennym użyciu arbuz klasyfikowany jest jako owoc. Wartości odżywcze arbuza: Odkryj, jakie składniki odżywcze zawiera Arbuz jest owocem niskokalorycznym, ponieważ aż 90% jego masy stanowi woda. To sprawia, że jest doskonałym wyborem dla osób, które dbają o kaloryczność swojej diety, ale nie chcą rezygnować z orzeźwiających i smacznych owoców. W 100 gramach arbuza znajduje się zaledwie 30 kcal. Pomimo niskiej kaloryczności, arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Arbuz zawiera m.in.: Witaminę C, która jest silnym antyoksydantem i wspiera układ odpornościowy; Witaminę A w postaci beta-karotenu, który wpływa na zdrowie oczu i wspomaga procesy regeneracyjne skóry; Witaminę B6, która bierze udział w metabolizmie aminokwasów i wspiera układ nerwowy; Likopen, który jest związkiem o silnym działaniu antyoksydacyjnym, znanym z ochrony przed wolnymi rodnikami oraz wspierającym zdrowie serca. Arbuz dostarcza również niewielkich ilości magnezu, potasu i miedzi, które pomagają w regulacji ciśnienia krwi, wspierają funkcje mięśniowe oraz przyczyniają się do ogólnej równowagi elektrolitowej organizmu. Arbuz - właściwości zdrowotne i korzyści dla organizmu Arbuz posiada szereg właściwości zdrowotnych, które czynią go wartościowym dodatkiem do codziennej diety. Przede wszystkim jego wysoka zawartość wody sprawia, że jest doskonałym środkiem nawadniającym. Spożywanie arbuza może wspomóc utrzymanie odpowiedniego poziomu płynów w organizmie, co jest ważne dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz procesów metabolicznych. Arbuz zawiera likopen, który jest silnym antyoksydantem i ma udowodnione działanie ochronne przed stresem oksydacyjnym. Związek ten odgrywa ważną rolę w ochronie komórek przed uszkodzeniami, zmniejszając ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych oraz niektórych nowotworów, zwłaszcza raka prostaty. Spożywanie arbuza może również wspomagać zdrowie skóry – wysoka zawartość beta-karotenu oraz witaminy C sprzyja regeneracji komórek skóry, poprawiając jej elastyczność i kondycję. Czy arbuz jest zdrowy? Poznaj jego pozytywny wpływ na zdrowie Arbuz jest owocem, który można uznać za niezwykle zdrowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego właściwości nawadniające oraz niską kaloryczność. Jego regularne spożywanie może wspomóc utrzymanie zdrowia serca, dzięki obecności potasu, który reguluje ciśnienie krwi, oraz likopenu, który chroni naczynia krwionośne przed uszkodzeniami. Dodatkowo, arbuz może wspomagać trawienie dzięki zawartości błonnika pokarmowego, choć w stosunkowo małych ilościach. Jest to owoc, który może stanowić część diety odchudzającej, ponieważ daje uczucie sytości bez nadmiernego obciążania kalorycznego. Witaminy w arbuzie - znajdź naturalne wsparcie dla zdrowia w tym owocu Arbuz jest bogaty w witaminy i minerały, które wspierają różnorodne funkcje organizmu. Najważniejsze z nich to: Witamina C – pełni funkcję silnego antyoksydantu, wspomaga gojenie ran oraz wzmacnia układ odpornościowy. Witamina A – wspiera zdrowie oczu, wspomaga regenerację skóry i korzystnie wpływa na układ odpornościowy. Witamina B6 – uczestniczy w metabolizmie białek, wpływa na zdrowie układu nerwowego i pomaga regulować poziom glukozy we krwi.
    • Nomada
      Bolało mnie kolano ale kiedy okazało się, że ugotowałam moje ulubione buty to zapomniałam o kolanie😴
    • Nomada
      A to by się zgadzało, kawał cholery ze mnie ;  )
    • KapitanJackSparrow
      Uwielbiam tej, zawsze gdy jestem w Kalabrii zamawiam sobie podwójną porcję 😎
    • Astafakasta
      Jeśli ktoś pracuje w służbie zdrowia to ja nie uznaję, że to jest normalny człowiek i nie wpuszczę do siebie, będę izolowal. Odcinam się od tego typu ludzi za krzywdę, której na mnie dokonali. Jedynie sprzataczkom wybaczam. Reszta personelu to takie same dranstwo jak ci wszyscy wszystkowiedzacy lekarze i nie ma znaczenia, czy pracują w osrodkach zdrowia mniejszych czy wiekszych. Na internistke też mam wywalone. Nigdy nikomu krzywdy nie zrobilem gdy nie bylem pod wpływem leków. Zawsze bylem spokojnym, izolujacym się kolesiem jakich wielu. Autorytet lekarski to jest coś nie do podważenia. 
    • Astafakasta
      Dzięki.  Kłóciłem się z nimi, bo nie chciałem brać dodatkowej chemii, która mnie tylko gorzej otumaniala, a już i tak byłem zblazowany bardzo mocno po 9 letnim okresie brania narkotyków, z czego sam wyszedłem. Po lekach czułem się tak jakby mnie ktoś mocno kopał w głowę. Po każdej kłótni lądowałem bez mojej zgody w szpitalu psychiatrycznym i tak znowu szpryca na wejście z haloperidolu, bo "pacjent agresywny" według zeznań mojej matki i tylko jej się sluchali, mnie nikt o nic nie pytal. Miano mnie po prostu spacyfikować. Tych wizyt kuracji w izolacji okolo trzymiesiecznej na raz mam ponad 20 w ciagu tych 20 lat. Czuję się przemęczony postawą społeczeństwa wobec mnie. Zupełnie nie ufam już ludziom. Nienawidzę matki, a jeszcze muszę jej pomagać. Ludzie się tylko izoluja ode mnie na samą wzmiankę, że jestem na rencie. I bądź tu normalny. 
    • LadyTiger
      To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze, specjalista od takich spraw na facebooku? Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i  mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
    • Astafakasta
      Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy. 
    • LadyTiger
      To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu,  albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja? Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?    Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)  
    • Astafakasta
    • LadyTiger
      Orzekł Ci to sąd?
    • Astafakasta
      Na razie nie mogę bo jestem na detencji domowej i muszę brac g. co robi ze mnie warzywo jeszcz ponad dwa lata do końca. 
    • LadyTiger
      Nie lubię psychologii, a edukować się nie muszę, bo już wszystko wiem
    • LadyTiger
      Nie do końca, raczej facet opowiada o swojej historii. Jak sobie z tym poradził jest na późniejszych jego filmach, weź "Najstarsze" na stronie kanału. Skoro na razie wolisz uznania swojej racji, a nie działania.  Czy korzystałeś z jakiejś formy wyciągnięcia konsekwencji wobec ludzi, którzy Cię skrzywdzili. Czy byłeś np. na forum prawnym
    • Astafakasta
      A ty idź się edukuj bo ci z tylu zabraknie, najlepiej udaj się na psychologię i nara
    • LadyTiger
      I tak tu wrócisz i wstawisz jeszcze pewnie ze 20 takich postów   Idź na fora specjalistyczne dla poszkodowanych przez psychiatrię, skoro jestem dla Ciebie zbyt och-ach płytka. Za mało wciągająca dla poszkodowanych przez los bezrobotnych, takie przekleństwo  im się zawsze nudzi
    • Astafakasta
      Gumno mnie obchodzi jakiś kanał, kolejna indoktrynacja. 
    • Astafakasta
      Paw na miejscu. Wyciągać chce tylko informacje, żeby przekręcać na niekor6i przeciwko mnie rejczel. 
    • Astafakasta
      Dobra, żegnam siostrę miłosierdzia, bo taka rozmowa nie ma z tą panią sensu. 
    • LadyTiger
      Wielu ludzi to ma. To się zazębia. Jakie masz dowody na to, że to te leki? Jeśli tego sobie nie wyjaśnisz, nie będziesz mógł pójść dalej.  Znasz kanał "Normalnie, czyli jak"?
    • Astafakasta
      Pozostała mi wegetacja w łóżeczku jak od 20 lat po tych psychotropach, ani z nikim pogadać, ani pracowac, nic nie interesuje i nic się nie chce a lekarze mają na to wyjebke, wszystko to po lekach psychotropowych mi się porobilo. I tak wegetuje z dnia na dzień sam. 
    • LadyTiger
      "Anna Z. psycholog spierdoliła przede mna do Warszawy i pracuje teraz w przedszkolu" chciałabym  poznać więcej konkretów  
    • Astafakasta
      Szmaty p-ne. 
    • Astafakasta
      Jbc ich diagnozę, zniszczyli mi 1/2 życia a w papiery wpisują co sobie chcą. Dlatego Anna Z. psycholog spierdoliła przede mna do Warszawy i pracuje teraz w przedszkolu, ch., że na detencji bylem za to, ale nie będzie mi fikać bo się ksztalcila na UJ niedojebana. :_) 
    • LadyTiger
      Masz jakąś na to oficjalną diagnozę? Dla osób z depresją, nerwicą, fobią społeczną, ludziom po utracie pamięci jest możliwa rehabilitacja, ćwiczenia, uczenie się pewnych rzeczy na nowo. Rozumiem, że to jeszcze coś innego, ale skąd to wiesz? Bo to działa dwukierunkowo - biologia wpływa na zachowania, nawyki -  ale się i pod nie dostosowuje.  Co się dzieje konkretnie, gdy próbujesz coś zrobić? Próbowałeś medycyny alternatywnej? Zgadzam się z Tobą, że tych sprawców nie można tak zostawić. Może jakaś kancelaria prawna oferuje jakąś pomoc. Ja się na tym nie znam, ale to nie znaczy, że się nie da nic zrobić. 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...