Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Wyczerpany
Argen
16 godzin temu, Pieprzna napisał:

Co będzie lepiej wyglądać? Osoba murarska czy murarzyszcze? 😉

 

Myślę że najlepiej będzie, formułując ogłoszenie o pracę według wzoru:

Zatrudnię osobę do prac ... / do pracy w charakterze ...

 

I problem załatwiony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Umysł ścisły
1 godzinę temu, Argen napisał:

 

Myślę że najlepiej będzie, formułując ogłoszenie o pracę według wzoru:

Zatrudnię osobę do prac ... / do pracy w charakterze ...

 

I problem załatwiony.

Dokładnie tak. Zarówno mężczyzna jak i kobieta są osobami. Jest to jedno z możliwych rozwiązań. Chyba najprostsze. Opis pracy/zadań a nie człowieka, którego pracodawca chce zatrudnić. Wymagania też są kategoriami uniwersalnymi: wiek, wykształcenie, staż pracy, doświadczenie w zawodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 godziny temu, Argen napisał:

 

Myślę że najlepiej będzie, formułując ogłoszenie o pracę według wzoru:

Zatrudnię osobę do prac ... / do pracy w charakterze ...

 

I problem załatwiony.

Tylko po jaką cholerę było to zmieniać. Chore lewackie ideologie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 godziny temu, Argen napisał:

do pracy w charakterze ...

Murarza 😁 i wracamy do punktu wyjścia 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Historyk samozw.
23 minuty temu, Aco napisał:

Tylko po jaką cholerę było to zmieniać. Chore lewackie ideologie.

Okres powojenny



Według Zofii Kubiszyn-Mędrali maskulinizacja tytułów i nazw zawodowych (czyli ogromnej części wszystkich istniejących w polszczyźnie nazw osobowych) szerzyła się zwłaszcza w okresie powojennym. Działo się tak, ponieważ transformacja języka nie nadążała za masowym zwiększeniem aktywności zawodowej i społecznej kobiet[potrzebny przypis]. Coraz częściej zaczęto stosować nazwy i tytuły męskie w odniesieniu do kobiet. Hanna Jadacka w Nowym słowniku poprawnej polszczyzny stwierdziła wręcz:

    Nastąpił masowy odwrót nawet od określeń już przyjętych, typu dyrektorka, kierowniczka, profesorka, na rzecz wyrażeń typu pani dyrektor, pani kierownik, pani profesor. W postaci żeńskiej pozostały już tylko nazwy zawodów tradycyjnie wykonywanych przez kobiety, np. aktorka, malarka, nauczycielka, pisarka, albo uchodzących za mało atrakcyjne, o niewysokiej randze społecznej, np. ekspedientka, fryzjerka, sprzątaczka. W dzisiejszej polszczyźnie nie ma żadnej nazwy prestiżowego stanowiska, stopnia czy tytułu naukowego, która miałaby żeńską formę słowotwórczą

Nowy słownik poprawnej polszczyzny



Nie dziwne, że ludzie wychowani w PRL-u czują sentyment do dawnych czasów, nowomowy, nawet zwyczajów, choćby ustroju wtedy panującego nie popierali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Budowlanka
9 minut temu, Pieprzna napisał:

Murarza 😁 i wracamy do punktu wyjścia 😄

do pracy na budowie/ w budowlance/ do prac murarskich, rolnych, do pracy w kształceniu/opiece nad dziećmi/osobami starszymi/ do kierowania zespołem/ pracy przy kasie/ do sprzątania pomieszczeń biurowych w gmachu sądu.
Zresztą myślę, że poszukiwanie osoby do pracy w charakterze murarza też jest mniej wykluczające, niż poszukiwanie murarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Historyk samozw.



W okresie PRL-u wraz z nowym typem gospodarki państwowej wprowadzono leksykę mającą na celu aktywizację zawodową kobiet w dziedzinie przemysłu i rolnictwa. Stąd stosowano takie określenia jak brygadzistka, chlewmistrzyni, formiarka, giserka, gwinciarka, kolejarka, ładowaczka, murarka, traktorzystka, zbrojniarka, żniwiarka[18].

Jednocześnie umacniała się tendencja do aktualizacji użyć generycznych (wspólnoodmianowych)[19]. Użycia generyczne to określenia mężczyzn i kobiet jedną męskoosobową nazwą, odnoszące się do obojga płci. Przykładowo mowa o podpisie klienta, podpisie bibliotekarza, czytelnika, indeksie studenta, zeszycie ucznia zamiast o podpisie klientki lub klienta, podpisie bibliotekarki lub bibliotekarza, czytelniczki lub czytelnika, indeksie studentki lub studenta, zeszycie uczennicy lub ucznia. Również Krysiak uważa, że słabsza pozycja feminatywów w dwudziestowiecznych pozycjach „jest być może pokłosiem wyraźnej w PRL-u tendencji do aktualizacji użyć generycznych, określania mężczyzn i kobiet jedną męskoosobową nazwą. 
 

Zdaniem Agnieszki Małochy-Krupy w PRL-u pojawiło się odczucie, że bardziej prestiżowo brzmią męskoosobowe formy, które nobilitują kobiety na poszczególnych stanowiskach. W konsekwencji „użycia generyczne objęły swoim zasięgiem nazewnictwo godności, funkcji i zawodów postrzeganych z perspektywy społecznej jako wyższe rangą, natomiast nazwy postrzegane jako mniej szacowne zatrzymały lub przejęły formy feminatywne (np. laborantka, szlifierka, węglarka, woźna, zecerka)”


https://pl.wikipedia.org/wiki/Feminatyw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Historyk samozw.

@Pieprzna Była kiedyś w Polsce taka organizacja o nazwie Narodowa Organizacja Kobiet. Podejrzewam, że program tej organizacji przypadłby Ci do gustu.
Można poczytać : https://pl.wikipedia.org/wiki/Narodowa_Organizacja_Kobiet_(Polska)

Wśród członkiń tej organizacji były np. posłanki. Nie tak jak dzisiaj na prawicy można słyszeć oburzenie: "proszę nie nazywać mnie posłanką. Jestem panią poseł". To po prostu PRL[owski balast.


https://polona.pl/item-view/4e5dac0b-8dac-4326-aac4-87abd953e79f?page=0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
Dnia 31.12.2025 o 12:52, Nomada napisał:

Ciekawe, kociołek to nie głęboki garnek? Dobru do gotowania bigosu. Koziołek zaś może być ten poznański, niesforny podróżnik ale nie tylko ; )

Oczywiście, natomiast ten słowotwórczy lapsus jakoś też mnie nie martwi, 

Dnia 31.12.2025 o 12:53, Nomada napisał:

Mam podobnie ale jakoś mnie to nie martwi😁

A była Pani może teraz na Krakowskim Przedmieściu. Wprawdzie nie mają tam nijakiego Wołka, jak mniemam,  ale tyż piknie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Historyk samozw.

W dawnej Polsce inna kobieca organizacja, również konserwatywno katolicka wydawała pismo "Ziemianka". Można sobie poczytać, co to było za pismo, jeśli ktoś ma ochotę: https://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/bitstream/11320/8525/1/E_Maj_Ziemianka.pdf

 

Z opisu tej publicystyki wezmę mały fragment: 

Pomyślnie układała się współpraca z Towarzystwem Krajoznawczym, dzięki czemu pogłębieniu ulegała oferta edukacyjna zgodna z postulatem unowocześnionego przekazu dydaktycznego. Kursantki brały udział w życiu kulturalnym, odwiedzały wystawy malarskie w Towarzystwie „Zachęta”, były też w kinematografie ze specjalnym programem. Jedną z nagród przeznaczonych dla czytelniczek były wycieczki do gospodarstw wiejskich wyróżnionych przez redakcję „Ziemianki”. Pismo patronowało planom zorganizowania Wielkiej Wystawy Etnograficznej we Lwowie. W dziale „Zawiadomienia” zachęcano czytelniczki do udziału w ruchu odczytowym. Atrakcję stanowiła tematyka i nazwisko prelegenta.Czynnikiem więziotwórczym była wspomniana już działalność ekonomiczna, która spełniała kilka zadań: poprawiała sytuację finansową uczestniczek przedsięwzięć gospodarczych, pogłębiała łączność członkiń z warszawską centralą SZZ, podnosiła poziom rozwoju cywilizacyjnego wsi



Wolelibyście zredagować to bez feminatywów? Kursanci brali udział w życiu kulturalnym (mimo, iż w kursach uczestniczyły kobiety)... Jedną z nagród przeznaczonych dla czytelników (pisma dla kobiet!) były wycieczki... W dziale "Zawiadomienia" zachęcano czytelników... itd?
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
52 minuty temu, Historyk samozw. napisał:

Pieprzna Była kiedyś w Polsce taka organizacja o nazwie Narodowa Organizacja Kobiet. Podejrzewam, że program tej organizacji przypadłby Ci do gustu.
Można poczytać

No no, całkiem niezłe.

52 minuty temu, Historyk samozw. napisał:

Wśród członkiń tej organizacji były np. posłanki. Nie tak jak dzisiaj na prawicy można słyszeć oburzenie: "proszę nie nazywać mnie posłanką. Jestem panią poseł". To po prostu PRL[owski balast.

Nie mam nic przeciwko feminatywom jeśli nie brzmią śmiesznie. Sama mówię np.,że idę do ginekolożki. Ale nakazywanie ludziom pisania ogłoszeń bezpłciowo jest po prostu głupie. Tak samo wkurza mnie ta poprawność polityczna w mówieniu "Polki i Polacy". Jakoś do tej pory słysząc Polacy nie czułam się wykluczona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Historyk samozw.
15 godzin temu, Pieprzna napisał:

Nie mam nic przeciwko feminatywom jeśli nie brzmią śmiesznie. Sama mówię np.,że idę do ginekolożki. Ale nakazywanie ludziom pisania ogłoszeń bezpłciowo jest po prostu głupie. Tak samo wkurza mnie ta poprawność polityczna w mówieniu "Polki i Polacy". Jakoś do tej pory słysząc Polacy nie czułam się wykluczona.

Rozumiem. To Twoje subiektywne odczucia i nic się z tym nie zrobi. I robić nie trzeba. Każdy człowiek ma swoje subiektywne odczucia. I różne rzeczy go śmieszą. Nie będę Wam tu już zaśmiecał tematu tymi wywodami, chociaż dzięki Tobie zgłębiłem trochę temat, ale przeniosę te swoje refleksje do tematu ciekawego dla wszystkich. Tu tylko napiszę jeszcze, że ustawa nie ma chyba zmuszać do bezpłciowych ogłoszeń. Zawsze można używać spójnika "lub". Zatrudnię murarza/murarkę. I nie jest bezpłciowo. Wręcz przeciwnie - jest płciowo i antygenderowo (gdzie słowo "murarz" miałoby się odnosić zarówno do kandydata jak i do kandydatki)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
21 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

Oczywiście, natomiast ten słowotwórczy lapsus jakoś też mnie nie martwi, 

A była Pani może teraz na Krakowskim Przedmieściu. Wprawdzie nie mają tam nijakiego Wołka, jak mniemam,  ale tyż piknie 

Krakowskie przedmieście wspominam z lekką nostalgią. Dzielnica żydowska wywarła na mnie duże wrażenie. Wspominam z daleko idącym poczuciem refleksji nad historią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
3 godziny temu, Nomada napisał:

Krakowskie przedmieście wspominam z lekką nostalgią. Dzielnica żydowska wywarła na mnie duże wrażenie. Wspominam z daleko idącym poczuciem refleksji nad historią.

😄

Jedno i chlebie drugie o niebie 😄 

No dobrze mniemam że pani o Krakowie refleksuje bo ja  o stolicę zahaczyłem 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
2 godziny temu, KapitanJackSparrow napisał:

😄

Jedno i chlebie drugie o niebie 😄 

No dobrze mniemam że pani o Krakowie refleksuje bo ja  o stolicę zahaczyłem 

Krakowskie Przedmieście to część Warszawy 😴

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 godziny temu, Nafto Chłopiec napisał:

Krakowskie Przedmieście to część Warszawy 😴

Wiem,

A macie dzielnicę żydowską w Warszawie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
24 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Wiem,

A macie dzielnicę żydowską w Warszawie?

Nie wiem, nie jestem tego wyznania 😴

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
16 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

😄

Jedno i chlebie drugie o niebie 😄 

No dobrze mniemam że pani o Krakowie refleksuje bo ja  o stolicę zahaczyłem 

Jej, ale babola walnęłam (i nie mam tu na myśli gęstej wydzieliny z nosa)😜Płonę

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

ze wstydu😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
Dnia 2.01.2026 o 20:20, KapitanJackSparrow napisał:

Oczywiście, natomiast ten słowotwórczy lapsus jakoś też mnie nie martwi, 

A była Pani może teraz na Krakowskim Przedmieściu. Wprawdzie nie mają tam nijakiego Wołka, jak mniemam,  ale tyż piknie 

Uf, ulżyło mi. Taka moja przypadłość.

Lubię klimat tego miasta, nie męczy, nie przytłacza jak inne duże ; ) Ostatni raz w Krakowie byłam 3 lata temu. I jak każdy tam pobyt miło wspominam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 godzinę temu, Nafto Chłopiec napisał:

Jakim cudem zrobiłem sobie odciski na 9 palcach na 10??? 🤦

Uroki biegania

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
24 minuty temu, Aco napisał:

Uroki biegania

 

Ale tak to chyba tylko ja potrafię...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
58 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

Ale tak to chyba tylko ja potrafię...

to jeszcze nic,

poczekaj, kiedy odpadną Ci paznokcie🤷‍♂️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
3 godziny temu, Nomada napisał:

Uf, ulżyło mi. Taka moja przypadłość.

Lubię klimat tego miasta, nie męczy, nie przytłacza jak inne duże ; ) Ostatni raz w Krakowie byłam 3 lata temu. I jak każdy tam pobyt miło wspominam.

Ja tam lubię oba miasta, tak się złożyło że dzięki nastoikowej rebiaty była niedawno okazja przeniknąć oba wnętrza urbanistyczne. Powiem Ci po cichu na ucho ( dzięki takim wspaniałym przyjaciołom pewnie podobałby mi się nawet Bytom 😄)

 

3 godziny temu, Nomada napisał:

Jej, ale babola walnęłam (i nie mam tu na myśli gęstej wydzieliny z nosa)😜Pło

 

ze wstydu😂

Nie wierzę że Pani jeszcze się wstydzi 👋😜

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nomada
1 godzinę temu, Gość w kość napisał:

to jeszcze nic,

poczekaj, kiedy odpadną Ci paznokcie🤷‍♂️

🤣

na klej beton są, przetestowany w przedpokoju więc mogę spać spokojnie ; )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 724
    • Postów
      262 691
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      974
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MaK2
    Najnowszy użytkownik
    MaK2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      To cały czas o mnie rozmawiamy,?  Za dużo kawy teraz spać nie możesz 
    • Greta
      Zostaw Trumpa w spokoju bo on działa na rzecz pokoju. Jeśli nie przepadasz za osobami wierzącymi, takimi jak on, postaraj się okazywać więcej szacunku.
    • KapitanJackSparrow
      Jednakże, więc przebijam 
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      Nie sądzę, ich mama nie lubi Donalda😄
    • KapitanJackSparrow
      Jak chcesz zrobić dobre zdjęcie że Smokiem jak ludziów tam jak mrówków? Ale zobaczysz że jaskinia Smoka bardziej im przypadnie do gustu niż sam Smok. 😁  
    • Pieprzna
      Rozczarowują mnie osoby, które potrafią obciąć łeb smokowi złym kadrem 😂
    • Miły gość
      Inaczej 
    • Gość w kość
      pójdą do Maca, to się uspokoją😴
    • KapitanJackSparrow
      ..Do łóżka 😄 tak tak , tak się u nas mówi 
    • Antypatyk
    • Antypatyk
    • Antypatyk
    • Antypatyk
    • Antypatyk
    • Antypatyk
    • KapitanJackSparrow
      Już widzę to rozczarowanie dziatwy Smokiem. 😄
    • Nomada
      Naringenina, naturalny flawonoid obecny w cytrusach, od lat przyciąga uwagę badaczy ze względu na swoje niezwykłe właściwości biologiczne oraz potencjalny wpływ na zdrowie człowieka. Substancja ta wyróżnia się nie tylko charakterystycznym, lekko gorzkim posmakiem, który nadaje owocom ich typowy aromat, ale przede wszystkim różnorodnymi mechanizmami działania wspierającymi organizm. Włączenie jej do codziennej diety może przynieść liczne korzyści, szczególnie w kontekście profilaktyki chorób cywilizacyjnych, wspomagania pracy wątroby i regulacji gospodarki metabolicznej. Charakterystyka i naturalne źródła naringeniny Naringenina należy do grupy flawonoidów, a ściślej mówiąc – do flawononów, które naturalnie występują w wielu gatunkach owoców cytrusowych. Największe jej ilości znajdziemy w grejpfrutach, zarówno w miąższu, jak i w charakterystycznej białej błonce skórki. Inne źródła to pomarańcze, mandarynki, cytryny oraz limonki, choć tam stężenie jest zwykle niższe. Jej prekursorem jest naringina – glukozyd odpowiedzialny za intensywną gorycz, który podczas procesów metabolicznych przekształca się właśnie w aktywną formę flawonoidu. Charakterystyczną cechą naringeniny jest jej wyjątkowa struktura polifenolowa, determinująca zdolność do neutralizowania wolnych rodników. Dzięki temu substancja ta działa jako **antyoksydant**, wspierając organizm w walce ze stresem oksydacyjnym. To bardzo istotne w kontekście współczesnego stylu życia – permanentnego narażenia na czynniki środowiskowe, przetworzoną żywność, promieniowanie UV i zanieczyszczenia powietrza. Wolne rodniki powstają nieustannie, a ich nadmiar może prowadzić do uszkodzeń komórkowych, starzenia się tkanek oraz rozwoju chorób przewlekłych. Naringenina wyróżnia się także bardzo dobrą biodostępnością w momencie spożywania cytrusów w całości, ponieważ struktura owocu sprzyja jej stopniowemu uwalnianiu i przyswajaniu w jelicie cienkim. Co ciekawe, jej metabolizm jest silnie zależny od mikroflory jelitowej, która odpowiada za rozkład naringiny. Oznacza to, że im bardziej zrównoważony jest mikrobiom, tym efektywniej przebiega proces wykorzystania naringeniny przez organizm. To ważne spostrzeżenie w kontekście rosnącego zainteresowania zdrowiem jelit i rolą probiotyków. Owoce cytrusowe, obfitujące w naringeninę, dostarczają również innych polifenoli, witaminy C oraz błonnika pokarmowego. Spożywanie ich w formie nieprzetworzonej, najlepiej ze skórką lub albedo, pozwala zwiększyć podaż tej cennej substancji. Obecnie naukowcy badają także możliwość uzyskania naringeniny z roślin gorzkich, takich jak pomelo lub gatunki rzadziej spotykane w Europie, co może poszerzyć wachlarz dostępnych źródeł w przyszłości. Wpływ naringeniny na organizm i metabolizm Naringenina odznacza się szerokim spektrum działania biologicznego. Jednym z najczęściej opisywanych mechanizmów jest jej wpływ na gospodarkę lipidową i węglowodanową. Flawonoid ten wspiera **metabolizm**, przyczyniając się do obniżenia poziomu triglicerydów oraz cholesterolu frakcji LDL. Działa zarówno jako inhibitor enzymów odpowiedzialnych za syntezę lipidów, jak i związek poprawiający ich transport wewnątrzkomórkowy. W rezultacie regularne spożywanie cytrusów może wspierać profilaktykę miażdżycy oraz chorób sercowo-naczyniowych. W kontekście regulacji glukozy naringenina wykazuje zdolność do modulowania wrażliwości insulinowej. Działa na szlaki sygnałowe GLUT, które odpowiadają za transport glukozy do komórki. U osób z insulinoopornością może to mieć szczególne znaczenie, gdyż poprawa wykorzystania glukozy ogranicza jej stężenie we krwi. Co więcej, flawonoid ten hamuje aktywność enzymów trawiennych rozkładających węglowodany, co spowalnia wchłanianie cukrów i zmniejsza gwałtowne skoki glikemii poposiłkowej. Jest to efekt porównywalny do działania niektórych leków przeciwcukrzycowych. Warto również wspomnieć o roli naringeniny w wspieraniu pracy wątroby. Badania wykazały, że flawonoid ten może usprawniać procesy detoksykacyjne, działać ochronnie na hepatocyty oraz wspierać regenerację uszkodzonych komórek. Stymuluje także aktywność enzymów odpowiedzialnych za neutralizację toksyn. U osób narażonych na kontakt ze szkodliwymi substancjami, takich jak metale ciężkie czy alkohole, naringenina może działać wspomagająco. W modelach zwierzęcych wykazano również jej potencjał w ograniczaniu stłuszczenia wątroby. Nie można pominąć także działania przeciwzapalnego. Naringenina hamuje produkcję cytokin prozapalnych, takich jak TNF-α, IL-6 czy CRP, co przekłada się na redukcję przewlekłych stanów zapalnych. Jest to szczególnie ważne w kontekście chorób autoimmunologicznych, metabolicznych oraz wynikających z otyłości. Flawonoid ten wpływa również na procesy mitochondrialne, poprawiając funkcjonowanie komórek i zwiększając ich zdolność do wykorzystania energii. Ciekawy jest także wpływ naringeniny na narząd wzroku. Jej obecność może wspierać ochronę siatkówki przed degeneracją związaną ze stresem oksydacyjnym, co ma znaczenie szczególnie u osób starszych oraz narażonych na intensywną pracę przy ekranach. Wstępne doniesienia wskazują, że substancja ta może nawet działać neuroprotekcyjnie, zwiększając przeżywalność komórek nerwowych. Naringenina w dietoterapii i praktyce żywieniowej Dzięki licznym korzyściom zdrowotnym naringenina coraz częściej jest wykorzystywana jako element dietoterapii. Jej działanie wspierające **odporność**, metabolizm lipidów i glukozy oraz właściwości przeciwzapalne czynią ją wartościowym składnikiem diety osób zmagających się z chorobami przewlekłymi. W praktyce dietetycznej substancja ta najczęściej polecana jest w leczeniu wspomagającym otyłości, cukrzycy typu 2, nadciśnienia oraz chorób serca. Najprostszym sposobem zwiększenia podaży naringeniny jest regularne spożywanie owoców cytrusowych, najlepiej w formie surowej. Grejpfrut dostarcza największej jej ilości, jednak osoby przyjmujące niektóre leki – zwłaszcza statyny, blokery kanału wapniowego czy wybrane leki immunosupresyjne – powinny zachować ostrożność. Naringenina oraz inne związki z grejpfruta mogą wpływać na metabolizm leków poprzez hamowanie cytochromu P450, co może prowadzić do zwiększenia ich stężenia we krwi. W takich przypadkach bezpieczniejsze mogą okazać się pomarańcze lub mandarynki. W dietoterapii warto zwrócić uwagę nie tylko na owoce, ale także na formę ich spożycia. Soki cytrusowe, szczególnie świeżo wyciskane, mogą dostarczać naringeniny, jednak tracą część błonnika i albedo, które odgrywają istotną rolę w metabolizmie flawonoidu. Lepszym rozwiązaniem jest więc spożywanie całych owoców, a nawet dodawanie startej skórki cytrynowej lub pomarańczowej do potraw. W skórkach i białych błonkach znajduje się dużo prekursora naringeniny, dlatego ich wykorzystanie może znacząco wzbogacić dietę. Coraz większą popularność zdobywają również suplementy diety zawierające naringeninę, często w formie ekstraktów cytrusowych. Choć mogą być pomocne w zwiększeniu podaży flawonoidu, należy stosować je rozważnie. Ich działanie może być intensywniejsze niż spożywanie naturalnych owoców, co w przypadku niektórych osób może prowadzić do interakcji z lekami lub zaburzeń metabolicznych. Dietetycy zalecają stosowanie suplementacji wyłącznie po konsultacji ze specjalistą. Włączenie naringeniny do jadłospisu nie musi być skomplikowane. Dobrym rozwiązaniem mogą być sałatki z dodatkiem cytrusów, koktajle owocowe z całymi owocami, jogurt z plasterkami grejpfruta czy woda aromatyzowana plasterkami cytryny. Również potrawy wytrawne dobrze komponują się z cytrusowym akcentem – duszony łosoś z cytryną, pieczone warzywa z dodatkiem skórki pomarańczowej czy kurczak marynowany w soku z limonki. Nie bez znaczenia jest także aspekt profilaktyczny. Regularne spożywanie cytrusów może wzmacniać **regenerację**, sprzyjać aktywności układu krążenia oraz poprawiać wykorzystanie energii przez komórki. Naringenina, jako polifenol o potwierdzonym działaniu biologicznym, staje się więc ważnym elementem zdrowej diety oraz naturalnym wsparciem organizmu w walce z chorobami cywilizacyjnymi.
    • Nomada
    • Nomada
      Tarnina 
    • Nomada
      Nie podoba Ci się masło maślane😂 Skupiłam się na dorotce, bo szczerze mówiąc nazwa tak specyficznej celi mnie zaskoczyła. Może dotrę do źródła i znajdę odpowiedzi. Wszak tłumaczenie tego imienia jest sprzeczne z charakterem owego pomieszczenia, a może jednak nie. No właśnie, to cała ja. Źródło wszelkich wątpliwości🤣
    • Nomada
      Jeju, mam uciekać ;  ) To tylko żart, a że na moich żartach znam się tylko ja... ale tak się u mnie mówi. Na dwór, na podwórko, do ogrodu ;  )  
    • Nafto Chłopiec
      A może samolotem się tam wybiorę? 🤔
    • Gość w kość
      pewnie gdzieś pomiędzy...   ... ale egoistycznie odpowiem: w kawiarni!🤨  
    • Astafakasta
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...