Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Ostatnio dużo mi umyka, ktoś jest przekonany że to świat przyspieszył? Nawet jeśli, to nie znaczy, że muszę z nim iść jednym tempem.
Ja już nic nie muszę ; )
Dobrze jest mieć tę świadomość.
Sporo osób ucierpiało, zwykły upadek nie powinien doprowadzić do złamania. Kiedyś oglądałam dokument o angielskich dzieciach które miały kruche kości z powodu ''niedosłonecznienia''. Wykryto to po wielu latach od zaistniałej sytuacji.
,,Lulana. Szkoła na krańcu świata " czyli żywot człowieka poczciwego na wysokosci 5 000 m
Młody nauczyciel w stolicy Bhutanu odpracowywuje ostatni piąty rok na rzecz państwa ucząc w szkole. Nie lubi tej pracy i nie przykłada się do niej, więc zostaje oddelegowany do małej wiejskiej szkoły wysoko w Himalajach, gdzie ma uczyć tamtejsze dzieci. Jest temu bardzo niechętny, bo w jego marzeniach powiewa australijska wiza i życie z muzyki a nie kilkudniowy marsz w górę, gdzie czeka szkoła bez okien, tablicy, przyborów, gdzie ludzie wiodą proste życie sterowane porami roku....a dusze ich są czyste jak śnieg leżący na szczytach, serca szeroko otwarte dla innych jak rozległe łąki na których wypasają jaki, szacunek dla drugiego człowieka, dobroć i radość są tu wdychane wraz z rozrzedzonym powietrzem, ktore zamiast tlenu dla płuc niesie w sobie mistyczne przesłanie dla duszy. Pięknie tu i prosto. Świat, który wymyślił czlowiek nie ma tu wstępu- prąd jest nieczęstym gościem, zasięgu brak, do sklepu idzie się tydzień. Wodę nosi się z rzeki i gotuje na łajnie.
Czy naprawdę tak wygląda życie w Lulanie, czy to idylla stworzona na potrzeby filmu? Trudno uwierzyć, by to była prawda, by ludzie żyjący w tak trudnych warunkach byli tak serdeczni, by ten twardy klimat nie uczynil ich szorstkimi, bardziej zamkniętymi w sobie, skupionymi na pracy, od której zależy czy będą jeść i jak przetrwają zimę. Tu, za równie ważne co uprawa zboża postrzegają śpiewanie pasącym się jakom, a gdy któregoś z nich trzeba zabic na mięso, czynią to wedlug ustalonych obrzędów.
Chciałoby się bardzo by było takie miejsce. Może więc jest?
https://youtu.be/iYTggIkn45Y?si=z_WZmwZj-1B5dXPU