Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
No no, całkiem niezłe.
Nie mam nic przeciwko feminatywom jeśli nie brzmią śmiesznie. Sama mówię np.,że idę do ginekolożki. Ale nakazywanie ludziom pisania ogłoszeń bezpłciowo jest po prostu głupie. Tak samo wkurza mnie ta poprawność polityczna w mówieniu "Polki i Polacy". Jakoś do tej pory słysząc Polacy nie czułam się wykluczona.
Ależ proszę proszę, skoro dusi.
A ja zapytam, bo normalnie się uduszę pytaniem, jak nie zapytam, ...
To mówisz że można mu zaufać?, bo coś czuję że tak, ale nie wspomniał nic o chęci budowy atomu w Polsce przez Rząd i jaki byłby to wpływ na rynek energii w kontekście tego co mówi o pewnym spisku energetycznym
No i był Miś i Kobuszewski więc też wytłumaczone Perfekt 😜👋
W dawnej Polsce inna kobieca organizacja, również konserwatywno katolicka wydawała pismo "Ziemianka". Można sobie poczytać, co to było za pismo, jeśli ktoś ma ochotę: https://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/bitstream/11320/8525/1/E_Maj_Ziemianka.pdf
Z opisu tej publicystyki wezmę mały fragment:
Wolelibyście zredagować to bez feminatywów? Kursanci brali udział w życiu kulturalnym (mimo, iż w kursach uczestniczyły kobiety)... Jedną z nagród przeznaczonych dla czytelników (pisma dla kobiet!) były wycieczki... W dziale "Zawiadomienia" zachęcano czytelników... itd?
Idąc przez życie w totalnej samotności nie jest tak kolorowo, a wszystko przychodzi ciężej. Świat jest piękny ale w szarych barwach, jeszcze nie odblokowałam większej palety kolorów.
Oczywiście, natomiast ten słowotwórczy lapsus jakoś też mnie nie martwi,
A była Pani może teraz na Krakowskim Przedmieściu. Wprawdzie nie mają tam nijakiego Wołka, jak mniemam, ale tyż piknie
@Pieprzna Była kiedyś w Polsce taka organizacja o nazwie Narodowa Organizacja Kobiet. Podejrzewam, że program tej organizacji przypadłby Ci do gustu.
Można poczytać : https://pl.wikipedia.org/wiki/Narodowa_Organizacja_Kobiet_(Polska)
Wśród członkiń tej organizacji były np. posłanki. Nie tak jak dzisiaj na prawicy można słyszeć oburzenie: "proszę nie nazywać mnie posłanką. Jestem panią poseł". To po prostu PRL[owski balast.
https://polona.pl/item-view/4e5dac0b-8dac-4326-aac4-87abd953e79f?page=0
do pracy na budowie/ w budowlance/ do prac murarskich, rolnych, do pracy w kształceniu/opiece nad dziećmi/osobami starszymi/ do kierowania zespołem/ pracy przy kasie/ do sprzątania pomieszczeń biurowych w gmachu sądu.
Zresztą myślę, że poszukiwanie osoby do pracy w charakterze murarza też jest mniej wykluczające, niż poszukiwanie murarza.
Dokładnie tak. Zarówno mężczyzna jak i kobieta są osobami. Jest to jedno z możliwych rozwiązań. Chyba najprostsze. Opis pracy/zadań a nie człowieka, którego pracodawca chce zatrudnić. Wymagania też są kategoriami uniwersalnymi: wiek, wykształcenie, staż pracy, doświadczenie w zawodzie.
Raczej nie taka sama.
Pan dyrektor - zwrot poprawny i logicznie spójny (zgodność "ten - ten").
Pani dyrektor - zwrot poprawny, logicznie niespójny (sprzeczność "ta - ten").
Absurd polegał nie na tytulaturze, tylko na połączeniu formy żeńskiej z męską. Ta i ten łączą się w jedno. Na szczęście inaczej, niż w małżeństwie
Oczywiście, że zdajemy sobie wszyscy sprawę z tego, że "pani dyrektor" jest poprawnym zwrotem, bo tak się już przyjęło. I Słownik j.p. taki zwrot akceptuje.