Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
inna

Przyjazn z facetem niemozliwa?

Polecane posty

inna

Przyjaznilam sie z facetem. Kiedy zaczal mnie podrywac i ja przerwalam dosc drastycznie kontakt poniewaz ma dziewczyne.
Podoba mi sie ale dla mnie taki facet to tabu. On o tym wie.
Brakowalo mi go bo sie dobrze rozumielismy.
Po trzech miesiacach odedzwalam sie, bo myslalam ze moze go emocje poniosly i moglo byc jak dawniej.
Na poczatku naprawde tak bylo.
Ale on zaczal ze mna flirtowac.
Zawsze po tym sie jakis czas nie odzywal. Moze sie bal ze przerwe znow kontakt?
Ostatnio nie flirtowal i rozmawialismy na normalne tematy ale chyba mu to nie wystarcza bo od paru dni milczy.
Wiec nie ma szansy juz na "tak jak kiedys?".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu

Jest możliwa, sam mam 2 przyjaciółki od lat, jesteśmy bardzo blisko, nawet nie raz w jednym łóżku spaliśmy, są seksowne itd. ale przyjaźń to piękne emocje i nie warto tego zniszczyć dla jednego "numerka". Najwidoczniej Twój kolega szuka czegoś odmiennego niż ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Nietzsche twierdził:

,,Kobieta może być przyjaciółką mężczyzny, lecz by uczucie to trwało, niezbędne jest wesprzeć je odrobiną fizycznej antypatii." 
Zaś Sienkiewicz:

,, Przyjaźń z kobiety zawsze kończy się miłością".

Ja natomiast myślę, że jak najbardziej jest możliwa a gdy jest w niej szczypta tego, o czym pisze Nietzsche, to ją to umocni i przedłuży.  

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Anezka

Z własnego doświadczenia mogę napisać, że przyjaźń między kobietą a mężczyzną, a może raczej relacja kumpelska jest jak najbardziej możliwa, nawet w przypadku singielek ? Problem zaczyna się, gdy jedna ze stron chce czegoś więcej. Myślę, że wtedy nie ma innego wyjścia, jak otwarcie porozmawiać i przedstawić jasno nasze oczekiwania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz
W dniu 15.08.2018 o 21:03, inna napisał:

Przyjaznilam sie z facetem. Kiedy zaczal mnie podrywac i ja przerwalam dosc drastycznie kontakt poniewaz ma dziewczyne.

I prawidłowo.

 

W dniu 15.08.2018 o 21:03, inna napisał:

Wiec nie ma szansy juz na "tak jak kiedys?".

Nie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Natasza
W dniu 17.09.2018 o 07:54, la primavera napisał:

Nietzsche twierdził:

,,Kobieta może być przyjaciółką mężczyzny, lecz by uczucie to trwało, niezbędne jest wesprzeć je odrobiną fizycznej antypatii." 

o to to to 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
W dniu 15.09.2018 o 23:45, Natasza napisał:

jest możliwa, jeśli nie jest się singielką ;)

No nie wiem, nie wiem ?, mi chłop nie pozwoliłby raczej na jakieś bliskie relacje/przyjaźnie z facetami i takie spotkania na co dzień, wspólne spędzanie czasu itp., więc to też zależy jakie zdanie na temat takich przyjaźni ma druga połówka. No chyba że byłby to nasz wspólny znajomy/przyjaciel, to wtedy inna sprawa.

 

A co do singielek to też nie jest powiedziane, bo przecież nie do każdego czuje się miętę, ludzie mogą się dobrze rozumieć, mieć wiele wspólnych tematów do przegadania, lubić spędzać ze sobą czas, a jednak może nie być tej chemii między nimi. Wystarczy rozejrzeć się wokół, ilu jest różnych facetów, a z iloma z nich tak faktycznie mogłoby nas coś połączyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Qad
W dniu 15.08.2018 o 21:03, inna napisał:

Przyjaznilam sie z facetem. Kiedy zaczal mnie podrywac i ja przerwalam dosc drastycznie kontakt poniewaz ma dziewczyne.
Podoba mi sie ale dla mnie taki facet to tabu. On o tym wie.
 

Czyli dałaś mu do zrozumienia, że ty albo ona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj

Czytałam wczoraj artykuł, że gej to najlepszy przyjaciel kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Woman

Przyjaźń z facetem jest możliwa, pod warunkiem,że jesteśmy dla niego aseksualne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, Woman napisał:

Przyjaźń z facetem jest możliwa, pod warunkiem,że jesteśmy dla niego aseksualne.

E tam. Wszystko da się ogarnąć. Jak się zdrowo podejdzie do tematu, to akurat seks nie powinien mącić w głowach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Woman
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

E tam. Wszystko da się ogarnąć. Jak się zdrowo podejdzie do tematu, to akurat seks nie powinien mącić w głowach.

Nigdy nie miałam przyjaciela mężczyzny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Woman napisał:

Nigdy nie miałam przyjaciela mężczyzny.

Widocznie trzeba takiego człowieka trafić. Pewnie to jak z miłością, czasem się jej też nie spodziewamy. To samo może być z przyjaźnią damsko-męską.

Ja mam 2 przyjaciółki, co prawda z jedną na początku trochę "zbłądziliśmy", ale podeszliśmy do tego normalnie i zdecydowaliśmy, że jednak przyjaźń jest czymś lepszym dla nas (krótko mówiąc).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Woman
35 minut temu, BrakLoginu napisał:

Widocznie trzeba takiego człowieka trafić. Pewnie to jak z miłością, czasem się jej też nie spodziewamy. To samo może być z przyjaźnią damsko-męską.

Ja mam 2 przyjaciółki, co prawda z jedną na początku trochę "zbłądziliśmy", ale podeszliśmy do tego normalnie i zdecydowaliśmy, że jednak przyjaźń jest czymś lepszym dla nas (krótko mówiąc).

Przyjaźń w ogóle, to ogromne wyzwanie i zobowiązanie, trzeba ją pielęgnować, ja sobie na coś takiego pozwolić nie mogę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Nie każdy też tego potrzebuje. Niektórzy mają po prostu sprawdzone grono znajomych.
Ja odnośnie przyjaźni to czasem się śmieje, że kobieta niekoniecznie jest na całe życie (różnie bywa), a przyjaciółka jednak jest na dobre i złe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Woman
32 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Nie każdy też tego potrzebuje. Niektórzy mają po prostu sprawdzone grono znajomych.
Ja odnośnie przyjaźni to czasem się śmieje, że kobieta niekoniecznie jest na całe życie (różnie bywa), a przyjaciółka jednak jest na dobre i złe.

O właśnie, fajnych kumpli mam, stale poznaję nowych, na więcej pies ogrodnika nie pozwoli :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
5 minut temu, Woman napisał:

O właśnie, fajnych kumpli mam, stale poznaję nowych, na więcej pies ogrodnika nie pozwoli :P

Psa ogrodnika można wymienić na nowszy model :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Przyjaciel, kolega,  jest taki ktoś i taka przyjaźń jest jak najbardziej możliwa.. I  zawsze będzie tylko przyjaźnią. ?

Edytowano przez słoneczna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness

Miałam takiego Przyjaciela. Łączyła nas tylko i wyłącznie ta więź, bez jakichkolwiek erotycznych podtekstów (przynajmniej ja nigdy czegoś takiego nie wyczułam). Więc myślę, że jak najbardziej jest możliwa :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty
4 minuty temu, Mptiness napisał:

Miałam takiego Przyjaciela. Łączyła nas tylko i wyłącznie ta więź, bez jakichkolwiek erotycznych podtekstów (przynajmniej ja nigdy czegoś takiego nie wyczułam). Więc myślę, że jak najbardziej jest możliwa :)

 

Może masz baardzo głęboki sen. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
5 minut temu, Mptiness napisał:

Miałam takiego Przyjaciela

A teraz już nie jest?

Jeżeli początkowe zauroczenie mija i zostaje przyjaźń to już nic więcej się nie wydarzy. Gorzej jeżeli zaczyna się od przyjaźni, a kończy na głębszym uczuciu. Wtedy bywa różnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
Przed chwilą, Jacekz napisał:

Może masz baardzo głęboki sen. ?

No właśnie nie, bo słyszę każdy szmer. Chociaż wiele nocy przegadaliśmy.. nigdy nie było "nic więcej". :)

Przed chwilą, słoneczna napisał:

A teraz już nie jest?

Był nim do końca. Nie żyje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
11 minut temu, Mptiness napisał:

Chociaż wiele nocy przegadaliśmy..

w nocy to się... śpi!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 629
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Miły gość
      ☺️🤗
    • Miły gość
      Nietypowy 
    • wędrowiec
      Nie powinno się używać określenia " nie żyje" , ponieważ po jednym życiu jest zaraz drugie życie.  
    • wędrowiec
      Zakupienie pełnowartościowych ziół jest teraz utrudnione gdyż obróbka wstępna poszła w kierunku pozyskiwania bardzo drogigo olejku z ziół i sprzedawania go w buteleczkach 10 ml. Resztę wytłoczyn zpowrotem zamieniają w suszone zioła i pakują w torebki do sprzedaży detalicznej. Na opakowaniu nic nie ma napisane że to pochodzi z wytłoczyn. Tak się dzieje np. na targowiskach.  
    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...