Karol Napisano 23 Maja 2018 Znalazłem dzisiaj młodego grzywacza pod drzewem. Była z nim sroka która obierała go z piór od strony kupra. Wziąłem go do domu, bo widziałem kilka dni wcześniej zadziobane młode grzywacza w innym miejscu. Teraz się zastanawiam czy dobrze zrobiłem. Grzywacz jest już częściowo opierzony, broni się bijąc skrzydłami, miał częściowo wyrośnięte pióra w ogonie(teraz już nie ma, bo sroka) Zastanawiam się, czy miałby szanse gdybym go nie wziął, a powiedzmy schował w jakichś krzakach? Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Cooliberek 355 Napisano 23 Maja 2018 Raczej nie rób tego bo pewnie jest jeszcze za młode do samodzielnej egzystencji . Mogę ci poradzić jedynie żebyś zadzwonił do najbliższego schroniska dla zwierząt lub do jakiegoś weterynarza i zapytał się o poradę co masz zrobić . Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach