Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty



Rutlawski

A ja nie jem słodyczy.

 

 

 

 

... Oprócz mazurków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 godzinę temu, Zizi napisał:

No dobra.

Ale wiecie że ja małomówna jestem?

Czasem mogę się po prostu nie wyrobić, ale zrobię Wam za to np mazurek pyszniasty :D 

Ja też się zalapie na kawałeczek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia
Godzinę temu, Dionizy napisał:

Ja też się zalapie na kawałeczek?

pomarzyć zawsze możesz :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Dyziu. Mogłeś po cichaczu zapytać. Nie wiesz, że gdzie rozmowa o łakociach tam dziwnym trafem pojawia się Radunia? :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
2 godziny temu, Rutlawski napisał:

A ja nie jem słodyczy.

 

 

 

 

... Oprócz mazurków.

A widzisz :) 

To jutro zagniatam ciasto na mazurki.

Zrobię kilka, co by się Dyziu załapał i Radunia.

Zrobię jednego a'la schabowy dla Bila  :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
4 minuty temu, Zizi napisał:

Zrobię jednego a'la schabowy dla Bila  :D

I jak jej nie kochać?! Nie da się! :) 

Edytowano przez BrakLoginu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

I jak jej nie kochać! Nie da się! :) 

No nie da :)

 

35 minut temu, BrakLoginu napisał:

Dyziu. Mogłeś po cichaczu zapytać. Nie wiesz, że gdzie rozmowa o łakociach tam dziwnym trafem pojawia się Radunia? :D 

ojtam ojtam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
10 minut temu, BrakLoginu napisał:

I jak jej nie kochać?! Nie da się! :) 

Się zarumieniwszy :D 

 

 

@Radunia zrobić Ci mazurka a'la szarlotka? czy każdy smak Ci odpowiada?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia
2 minuty temu, Zizi napisał:

Się zarumieniwszy :D 

 

 

@Radunia zrobić Ci mazurka a'la szarlotka? czy każdy smak Ci odpowiada?

 

 

oby z bitą śmietaną :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
1 minutę temu, Radunia napisał:

oby z bitą śmietaną :D

Ok, załatwione :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
10 godzin temu, Radunia napisał:

pomarzyć zawsze możesz :D

Wiem że mogę i robię to bardzo namiętnie. Marzę nie tylko o wypiekach Zizi ale o wielu wielu rzeczach tych bardziej i mniej przyziemnych. Tak czasem zastanawiam się nad splotem wydarzeń, zdarzeń, przypadków, zbiegów okoliczności. Te rzeczy mają wielki wpływ na nasz nastrój czy samopoczucie I nie ma tu nic do rzeczy stan posiadania czy grubość portfela. Tak samo szczęśliwi czy nieszczęśliwi są i bogaci i biedni chociaż co niektórzy mówią że lepiej rozpacza sie w Ferrari niż w starym Golfie. Znowu dopadało śniegu w górach. Fajnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Teraz, Zizi napisał:

Hmm...... mam starego Golfa ?

Nie myślałem o tym. O jakimś konkretnym samochodzie. Przepraszam. Mogłem napisać że to dzieje się w autobusie PKS-u

Zawsze cos narobię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
2 minuty temu, Dionizy napisał:

Nie myślałem o tym. O jakimś konkretnym samochodzie. Przepraszam. Mogłem napisać że to dzieje się w autobusie PKS-u

Zawsze cos narobię.

Czemu przepraszasz :D

Uwielbiam mój samochodzik, nie jest aż taki stary ;)

 Ja nikomu lat nie liczę  :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endriu

Ciekawostka językowa na dziś – gdy mówimy o produktach przemysłowych, a nie o konkretnych produktach w nawiązaniu np. do oferty firmy, używamy małych liter. :) Zizi ma więc starego golfa. @Zizi, opowiesz o nim coś więcej? Który to model? ?

 

Co do tego poczucia szczęścia czy spełnienia, to pieniądze tego nie dają, przynajmniej powyżej jakiejś minimalnej kwoty pozwalającej nie żyć w ubóstwie. Reszta to już bardzo często kwestia nastawienia. ;) 

chcialbym_zeby_kazdy_czlowiek_2018-11-25

 

A tak w ogóle to uważam, że lepiej płakać u psychologa, niż śmiać się u psychiatry. Aby tylko zdrowie było!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, Zizi napisał:

Hmm...... mam starego Golfa ?

Myślałem, że dawno temu te swetry wyszły z mody :P 

1 godzinę temu, endriu napisał:

A tak w ogóle to uważam, że lepiej płakać u psychologa, niż śmiać się u psychiatry. Aby tylko zdrowie było!

Dobra sentencja życiowa :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
5 godzin temu, endriu napisał:

 Zizi ma więc starego golfa. @Zizi, opowiesz o nim coś więcej? Który to model? ?

 

 

 

 

A tak w ogóle to uważam, że lepiej płakać u psychologa, niż śmiać się u psychiatry. Aby tylko zdrowie było!

Golf 5 ? 

Właśnie moi młodzi kierowcy go eksploatują, ale kocham go, bo jest niezawodny ;) 

No tak, zawsze lepiej się śmiać niż płakać.

4 godziny temu, BrakLoginu napisał:

Myślałem, że dawno temu te swetry wyszły z mody :P 

Ależ! Nie znasz się :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
4 minuty temu, Zizi napisał:

Ależ! Nie znasz się :P 

E tam, mało wiesz, w szafie śpisz :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

E tam, mało wiesz, w szafie śpisz :P

Tyż prowda.

Ze wsi jestem.

;) 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Zizi napisał:

Ze wsi jestem.

By się chciało zacytować słowa piosenki "...to widać, słychać i czuć...", ale w Twoim przypadku one nie są adekwatne. Chociaż wiem, że masz poczucie humoru i dystans do siebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
28 minut temu, BrakLoginu napisał:

By się chciało zacytować słowa piosenki "...to widać, słychać i czuć...", ale w Twoim przypadku one nie są adekwatne. Chociaż wiem, że masz poczucie humoru i dystans do siebie :)

Nie mam z tym problemu.

Coraz wiecej ludzi kupuje działki na wsi, nad jeziorem z dala od miejskiego zgiełku.

Jam wychowana w lesie, myta w jeziorze ;):D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 894
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • ursusz
      Cześć. Ostatnio zgadałem się z jednym znajomym i ten stwierdził,że feromony to jeden z najczęściej stosowanych sposobów manipulacji. Że bardzo często różne osoby używają zapachu po to tylko aby lepiej nastawić w stosunku do siebie innych. Czy ktoś z Was używał kiedyś czegoś takiego? Jak wrażenia?
    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...