Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Zuzia
Teraz, Dionizy napisał:

On mnie nie lubi. Chyba nie leci na chłopaków 

To dobrze... że nie leci ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu
7 minut temu, Zizi napisał:

@BrakLoginu Ci poda :D

Jemu zawsze i wszędzie :D

6 minut temu, Dionizy napisał:

On mnie nie lubi. Chyba nie leci na chłopaków 

Ponoć leci, więc się nie zrażaj i nie poddawaj :P

Żarcik. W moim sercu zawsze z chłopaków tylko @EFX :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
13 minut temu, Dionizy napisał:

A czemu Wy macie takie morski na avkach? 

Musisz podłubać w swoim profilu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
15 minut temu, Dionizy napisał:

A czemu Wy macie takie morski na avkach? 

Jak coś to Ci technik wyjaśni :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
8 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Jak coś to Ci technik wyjaśni :)

Tam pisałem na telefonie i te ,,morski to mordki,, Pokręcony ten mój telefon ja co innego piszę on co innego wysyła Więc niech mi ten technik wyjaśni bo ja potrzebuję wstrząsowej instrukcji . To znaczy powiedz mi tylko gdzie to sie zmienia.

Sobota.Już kolejny tydzień za nami a tu ni stąd ni zowąd zakradła się wiosna. Na drzewach w ogrodzie pąki już tak mocno napęczniałe że za chwilę gałęzie obleją się pachnącą bielą mieszającą ludziom i zwierzakom w głowach. To wiosenne podniecenie już jest po części widoczne Kotka Teodozja stała się tak jakby wyższa i smuklejsza a gdy chodzi to tak zalotnie porusza pupą Mniam. Z kolei kundelek Pysio który jakiś czas temu przybłąkał sie do rozwódki Elżuni stoi teraz przy samym ogrodzeniu i z uniesioną głową łapie przenoszone wiatrem feromony chuci z wypuszczonym na zewnątrz lontem który w każdej chwili może odpalić bombę plemnikową. Zabawnie wyglądał gdy chyba zakochany gonił z ujawnionym wyżej lontem za przechadzającą się ze swoją suczką Podhalanką Kamilą. Nie wiem jak sobie on wyobraża takie tetate gdy oblubienica jest wagowo dwudziestokrotnie obfitsza

. Chociaż? Natura czasem nas zadziwia. Celowo nie wspominam o powabnych ruchach i sylwetkach naszych dziewczyn by nie uruchamiać zbereźnymi myślami mojego lontu. Chociaż sam nie wiem czy one właśnie nie chcą tego i z premedytacja nie dążą do takiego stanu bo przecież gdyby tak nie było to Słoneczna nie chodziła by po ogrodzie bez biustonosza pod zwiewną kwiaciastą bluzeczką a Zizi nie ubierałaby obcisłych streczowych biodrówek ciągnących tak mocno samczy wzrok że Bili już kilka razy potknął się i wywrócił a dwa razy drzewo stanęło mu na drodze. Pocahontas i Radunia niby jak zwykle chodzą w sukienkach do ziemi tyle że materia z których są one uszyte są teraz tak jakby bardziej przezroczyste, lejące i pomimo swej długości ukazują cudowne krągłości. Nie wiem. Nie jestem pewien. Nie mam pomysłu jak to sprawdzić ale chyba tam brakuje pod spodem bielizny. A Omam ciągle tańczy. Potrafi to robić i tego nie da się ukryć. Tylko że z zimowego dramatycznego repertuaru coraz częściej widzę Ją jak zaczyna dominować Jezioro Łabędzie Czajkowskiego i jakieś tańce wschodnie z mnóstwem szeleszczących gadżetów i poruszającymi się namiętnie biodrami i brzuszkiem. Hmmmmm 

Tylko Monaliza Siedzi jakaś taka markotna Zakochała sie czy co? Jacek siedzi ciągle w swoich książkach o PRL-u i stanie wojennym i analizuje osiągnięcia Czeskiej i węgierskiej marynarki wojennej Zamyślony. Czasem tylko coś narysuje albo zamieni dwa słowa z Rutlawskim albo Tomaszem. A Layne mógłby iść do fryzjera Kurde ale sie rozgadałem a dziś trzeba trochę uporządkować stawik z rybkami bo brudna woda tam po zimie. Trochę sie boje tego bo w zeszłym roku padło mi kilka rybek. Weterynarz powiedział wtedy że była zbyt duża różnica temperatur tzn tej w bajorku i tej w rzece skąd biorę czystą wodę i moje ozdobne  rybki zwyczajnie się przeziębiły. Miłej soboty Kochani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
13 godzin temu, słoneczna napisał:

Tak czułam, że ktoś mnie podgląda ?️‍?️. ;) :)

 

Będziesz mi płacić odszkodowanie. Jak Dyzio celnie zauważył, miałem parę "wypadków". Jakby nie można było się ubrać wiosną po szyję! <oburzony> :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Co do trunków, ja chyba zrezygnowałem z nich całkowicie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
W dniu 30.03.2019 o 08:11, Dionizy napisał:

Bili już kilka razy potknął się i wywrócił a dwa razy drzewo stanęło mu na drodze.

A dałbym sobie głowę uciąć, że przedtem tych drzew tam nie było i teraz bym był bez głowy :)

11 minut temu, Rutlawski napisał:

Co do trunków, ja chyba zrezygnowałem z nich całkowicie...

"chyba" czyli do końca pewności nie masz? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

A kto może przewidzieć co się w życiu wydarzy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
7 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Będziesz mi płacić odszkodowanie.  

No masz, to teraz już w ogóle z gołym tył..m będę chodzić. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, słoneczna napisał:

No masz, to teraz już w ogóle z gołym tył..m będę chodzić. ?

Powiedz tylko kiedy i gdzie <idzie po popcorn> :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 minutę temu, słoneczna napisał:

No masz, to teraz już w ogóle z gołym tył..m będę chodzić. ?

Obiecujesz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
1 minutę temu, słoneczna napisał:

Jutro obiecam, obiecuje. ;) :)

No dobra Niech będzie. To zawsze lepsze niż "spadaj" 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
Teraz, BrakLoginu napisał:

Jutro obiecuję, że wpadnę zobaczyć co nam obiecasz :P 

Nie wpadaj, przyjdź. Jutro mogę dużo, dużo obiecać. ;)

Teraz, słoneczna napisał:

Nie wpadaj, przyjdź. Jutro mogę dużo, dużo obiecać. ;)

W zależności od wysokości odszkodowania. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, słoneczna napisał:

Nie wpadaj, przyjdź. Jutro mogę dużo, dużo obiecać. ;)

Teraz połączyłem wątki i kumam te "obiecywanki" :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Poniedziałek. Coś się pokręciło bo rano obudziłem sie jak zwykle a tu zamiast w okolicach szóstej jest o wiele później Wiem że to ten czas przesunięty ale wkurza mnie to i potrzebuję kilku dni by się. zaadoptować do nowej sytuacji Mam pewien może nie problem ale w pewnym sensie zagwozdkę Teraz powiem o co chodzi Co miesiąc wysyła w kolekturze zakłady z moimi numerami ale nie na jedno losowanie ale na wszystkie losowania dużego lotka No i w ostatni weekend wylosowali te moje wysyłane od wielu lat numery. Ciekawe ile mi naliczą No i co ja teraz zrobię??????. A ptaki za oknem jakby nic dziobią słonecznik w karmniku Dobrego Dnia.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primaverap
3 godziny temu, Dionizy napisał:

No i w ostatni weekend wylosowali te moje wysyłane od wielu lat numery

Czy to tak na prima aprilis czy spieszyć z gratulacjami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

No tak. Nie potrafię zmyślać, kłamać i fantazjować czyli zbyt jestem prawdomówny by wprowadzić kogoś w błąd. To takie i dobre i złe. A za oknem rozpędza się dzień. Trochę tak rutynowo. Słońce oświetla jak zwykle ośnieżone jeszcze góry a ptaki buszują w karmniku. Co ciekawe w tej chwili zjadają więcej słonecznika niż zimą Zauważyłem też że z worka ze słonecznikiem w spiżarni jakoś i tak nienaturalnie ubywa a wszędzie w ogrodzie widać łuski. Ciekawe kto to taki. Może Rawik? On czasem chodzi taki zamyślony??? Nie. On raczej nie dłubie słonecznika, więc? To pewnie Omam bo kilka razy gdy niespodziewanie trafiałem na nią w ogrodzie wydawała się być taka speszona.  Chociaż chyba też nie bo wydaje mi sie ze ona po kryjomu ogląda świerszczyki. No cóż. Dorasta dziewczyna nieuchronnie. Fajnie ze Bili z Rawikiem odświeżyli ławeczki koło miejsca na ognisko w naszym ogrodzie chyba trzeba będzie zapalić jakiś ogień jeszcze przed wielką majówką. Żórawie są coraz głośniejsze wieczorami a na jeziorku pojawiły się łabędzie. Nie było ich zimą nawet nie wiem czy one odlatują gdzieś na południe. Kto wie gdzie sie podział Aniołek? Moze trzeba to zgłosić u posterunkowego Jacka albo chociaż u gajowego. Miłego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
11 godzin temu, Dionizy napisał:

To pewnie Omam bo kilka razy gdy niespodziewanie trafiałem na nią w ogrodzie wydawała się być taka speszona.  Chociaż chyba też nie bo wydaje mi sie ze ona po kryjomu ogląda świerszczyki.

@omam prędzej właśnie bierze się za te "Świerszczyki". Poza tym jak się ostatnio wydało, jest ona Szefową Sanatorium, ale sam sie tam nie wpychaj, bo ma eksperymentalne leczenie :D 

12 godzin temu, Dionizy napisał:

Fajnie ze Bili z Rawikiem odświeżyli ławeczki koło miejsca na ognisko w naszym ogrodzie chyba trzeba będzie zapalić jakiś ogień jeszcze przed wielką majówką. 

Taaa Rawik i pomoc, dobre sobie. Sam musiałem to zrobić, on jedynie wziął czerwoną farbę olejną i jak to @EFX namalował mi takie świecące żarówki "stop" z tyłu na butach. Teraz jak idę, to wszyscy myślą, że chodzę na zaciągniętym ręcznym :D 

12 godzin temu, Dionizy napisał:

Kto wie gdzie sie podział Aniołek? Moze trzeba to zgłosić u posterunkowego Jacka albo chociaż u gajowego.

Aniołka przez jakiś czas nie będzie, ale myślę, że do nas wróci :) @Jacekz to nasz posterunkowy? To by się nawet zgadzało, bo on ostatnimi czasy testuje naszą cierpliwość wklejając różności z Panem Prezesem i pewnie tylko czeka z paralizatorem w ręku, aż ktoś źle o nim się wyrazi :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
11 godzin temu, BrakLoginu napisał:

@omam prędzej właśnie bierze się za te "Świerszczyki". Poza tym jak się ostatnio wydało, jest ona Szefową Sanatorium, ale sam sie tam nie wpychaj, bo ma eksperymentalne leczenie :D 

W pierwszym pospiesznym czytaniu w telefonie przeczytałem coś co mnie wprawiło w osłupienie a mianowicie że ona tzn Omam jest szefową sanktuarium Przestraszony schowałem szybko telefon pod pazuchę by nie dostrzegli go ,,moralni i poprawni,, W myślach zacząłem sam na siebie krzyczeć:

-Dyziek!!!!  !!!!!!  !! !!!!  !! !!!! ( to jodłowanie jest bo tak się u nas krzyczy)  Jak mogłeś podglądać siostrę wielebną!!! Przecież to nie wypada!!! A te twoje niecne plany jak dobrać sie do Jej stringów? Nie !!!! Nie!!!! Nie!!! Jesteś Dionizy paskudną wredną świnią.

Po chwili takich krzyków na siebie, kilku klapsach i szczypaniu po...... dobra szczypani postanowiłem jakoś zamaskować ten wpis który robił ze mnie zwykłego prosiaka wydobyłem smarta i uruchomiłem Czytam jeszcze raz i teraz dopiero widzę swój błąd w czytaniu. Ach!!! Sanatorium a nie sanktuarium Hura hura hura!!! Czyli te wszystkie moje niecne plany są OK i teraz trzeba pomyśleć jak u naszej Pani Doktor Petroneli załatwić skierowanie do sanatorium którym dowodzi Pani Dyrektor Omam.

11 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Taaa Rawik i pomoc, dobre sobie. Sam musiałem to zrobić, on jedynie wziął czerwoną farbę olejną i jak to @EFX namalował mi takie świecące żarówki "stop" z tyłu na butach. Teraz jak idę, to wszyscy myślą, że chodzę na zaciągniętym ręcznym

No spuść ten ręczny bo nie wiem czy można spokojnie deptać za Tobą Ach i jeszcze jedno. Niech Zizi sie nie śmieje bo tez ja podglądałem.

Nie wspomnę o Lawendowej bo mi da w pysk.

Bardzo dziś wieje. Kiedyś gdy był taki silny wiatr starsi ludzie mówili że sie ktoś powiesił i to dlatego. Tu nie żartuję bo to prawda. W ostatnim czasie coraz więcej takich wichur we dnie i w nocy Ciekawe czy przyczyna ich wciąż jest taka sama.

Aliado Ty sie nie śmiej bo dziś Twoja kolej na zrobienie kawy. Miłego dnia!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 894
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • ursusz
      Cześć. Ostatnio zgadałem się z jednym znajomym i ten stwierdził,że feromony to jeden z najczęściej stosowanych sposobów manipulacji. Że bardzo często różne osoby używają zapachu po to tylko aby lepiej nastawić w stosunku do siebie innych. Czy ktoś z Was używał kiedyś czegoś takiego? Jak wrażenia?
    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...