Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Czas na Gofra
example123
13 godzin temu, Rutlawski napisał:

Niestety zwykle to właśnie te łagodne i wyrozumiałe ludzie czynią najgorsze zbrodnie. Albo łagodność to fasada albo po prostu pękają psychicznie.

 

O kruca bomba to ja się zaszyje w domu żeby ze mnie ten potFór nie wylazł :):P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Rutlawski

Słusznie, Nigdy nie wiadomo, kiedy wyjdzie bestia z Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
17 godzin temu, example123 napisał:

O kruca bomba to ja się zaszyje w domu żeby ze mnie ten potFór nie wylazł :):P

W każdym z nas ponoć siedzi jakaś bestyja :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Martwię się. O Zizi ale nie tylko o nią. Nie wiem co sie dzieje ale niektórzy czy też niektóre z naszych mieszkanek zaczynają mówić coraz mniej Gdzieś znikają pierw na krótko potem na coraz dłużej i dłużej. Wiem że to życie, że obowiązki że nie zawsze jest humor.Też tak mam no i ten notoryczny brak czasu szczególnie teraz na przedwiośniu gdy z dnia na dzień przybywa roboty...... Wiosna idzie....Nie ma na to rady.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Nie ważne ile mówią @Dionizy ważne, by byli chociaż od czasu do czasu, to cementuje więzi nawet te wirtualne.
Sam zauważyłem, że ostatnimi czasy jakby było nas tutaj mniej i mam nadzieję, że jest to okres przejściowy, bo jednak każdy ma jakieś tam swoje sprawy, swoje życie i jest zabiegany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helena
8 godzin temu, Dionizy napisał:

 Nie wiem co sie dzieje ale niektórzy czy też niektóre z naszych mieszkanek zaczynają mówić coraz mniej Gdzieś znikają pierw na krótko potem na coraz dłużej i dłużej. Wiem że to życie, że obowiązki że nie zawsze jest humor.Też tak mam no i ten notoryczny brak czasu szczególnie teraz na przedwiośniu gdy z dnia na dzień przybywa roboty...... Wiosna idzie....Nie ma na to rady.....

To prawda @Dionizyu mnie dodatkowo zaczyna sie remoncik -wobec czego będe bardzo rzadko .Zresztą przyznam ,iż niektóre tematy po prostu mnie jakoś nie interesują i tyle -pozdrawiam cieplutko -u mnie znowu pada

k4wcksshvx1u.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wędrowiec
12 godzin temu, Dionizy napisał:

Martwię się. O Zizi ale nie tylko o nią. Nie wiem co sie dzieje ale niektórzy czy też niektóre z naszych mieszkanek zaczynają mówić coraz mniej Gdzieś znikają pierw na krótko potem na coraz dłużej i dłużej. Wiem że to życie, że obowiązki że nie zawsze jest humor.Też tak mam no i ten notoryczny brak czasu szczególnie teraz na przedwiośniu gdy z dnia na dzień przybywa roboty...... Wiosna idzie....Nie ma na to rady.....

Chcę was pocieszyć, że na pewnym innym forum wpisy sąsiednie różnią się czasem o kilka tygodni. I nikt tam się tym nie przejmuję.

Zastanawiałem się niedawno czy przyczyną znikania piszących i może być niejasny regulamin tego forum, czy nie ma tam jakiś nikomu niepotrzebnych "zobowiązań". Chętnie bym przejrzał krytycznie ten statut tego forum ale nie wiem, czy jest możliwy do wglądu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Godzinę temu, wędrowiec napisał:

Chcę was pocieszyć, że na pewnym innym forum wpisy sąsiednie różnią się czasem o kilka tygodni.

<pocieszony>
 

5 godzin temu, Helena napisał:

u mnie znowu pada

Po deszczu zawsze wychodzi słońce :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ornito log

Chciałbym widzieć czy baśniowy Dionizy wie, co to są pionierzy? Pojęcie wprawdzie wyciągnięte  z lamusa nieodległej historii ale może być niezwykle aktualne akurat w tym temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
12 godzin temu, ornito log napisał:

baśniowy Dionizy 

Rzeczywiście. Dionizy jest taki jakby z jakiejś baśni wyjęty. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
11 godzin temu, la primavera napisał:

Rzeczywiście. Dionizy jest taki jakby z jakiejś baśni wyjęty. 

 

Czemu tak myślisz? 

 

W dniu 3.03.2019 o 19:06, ornito log napisał:

Chciałbym widzieć czy baśniowy Dionizy wie, co to są pionierzy? Pojęcie wprawdzie wyciągnięte  z lamusa nieodległej historii ale może być niezwykle aktualne akurat w tym temacie.

Ignoruje cię 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

Witajcie :) Ale tu zakurzone jest i w kominku się nie pali i szarlotki nie ma... Co jest do diaska? BiL chrapie na kanapie, Dionizy podziwia firanki z pajęczyn, dziewczyny zarobione w polu, ogrodzie i przy odświeżaniu mieszkań. Ech... dobra.. .biorę się za miotłę...

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Tylko nie kurz tak bardzo Raduniu Albo kurz co mi tam. No tak jest Znalazłem w komorze jeszcze jeden plaster wosku z jesieni Po ostatnim odwirowaniu miodu z jesiennego pożytku ramki zostały oczyszczone do wielkiego kotła ze wszystkich pozostałości wosku i innych zanieczyszczeń Potem paliliśmy pod tym kotłem ogień Na początku tylko Ty i ja ale potem błyskające ogniki zwabiły wszystkich mieszkańców naszego domu a nawet tych sasiednich. Dziewczyny nuciły jakieś starosłowiańskie melodie. Zastanawiałem się skąd u u Ciebie taki piękny głęboki głos z tak wyraźnym wschodnim zaśpiewem Nie wiem. Nigdy wcześniej i nigdy później już tego w Twoim głosie Raduniu nie słyszałem. BL Bili wyciągał systematycznie oczyszczone ramki coś mruczał o nowej wędzy czy czymś tam. Dla niego liczą sie głównie takie zwykłe rzeczy Może i praktyczne ale...... Zizi przyniosła koszyk ziemniaków. Wrzuciliśmy je w rozgrzebany popiół przysypaliśmy i kilka patyków na wierzch by tylko sie tliły Nie wiem ale to chyba był ostatni taki wieczór gdy siedzieliśmy w tak przyjaznych nastrojach w tak licznym towarzystwie. Aniołek Lawendowa. Basieńka. wzruszam sie gdy to wspominam.Po jakimś czasie do zwykłego zapachu ogniska dołączył ten drugi zapach. Pieczonych w ognisku ziemniaków. Usmoliliśmy sie niemożebnie przypalonymi łupinami ale o tym dowiedzieliśmy sie dopiero po powrocie do domu przy blasku świec.Ci ągle nam było mało siebie. Porozsiadaliśmy sie Dziewczęta dokazywały, śmiały sie żartowały przy wtórze męskiej strony. Wydawało sie ze tak już będzie i tak zostanie... Teraz mam w rękach kawal wtedy wytopionego wosku. Trochę go rozmiękczę w ciepłej wodzie by stał się w mych dłoniach tworzywem. Potem kawałek sznurka lnianego i uformowane świece gotowe. Może nie są zbyt foremne i cudowne ale mam nadzieje ze ten wosk zawiera trochę tamtego naszego nastroju i że on na nowo zaistnieje tu Pod Wspólnym Dachem Nie wymieniłem wszystkich z imion czy nicków co nie oznacza że sa mniej ważni. Nie Tak nie jest. Płoną świece w oknach od drogi To tak by każdy znalazł drogę 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

Dobrze, to będę mniej kurzyć, aby nie zaćmić blasku świec, aczkolwiek zdjęcia mogą wyjść magiczne, jakby odrealnione. Po prostu chciałam sobie trochę potańczyć, znalazłam miotłę, albo to był mioteł, w każdym razie okazał się wspaniałym partnerem do tańca ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Musisz Raduniu czy ma tak mniej więcej w połowie takiego sęczka. Jak nie ma to jet to miotła?. Odstaw ja bo Bili będzie zazdrosny. Masz te zdjęcia? To daj je tu. Ja już ostatnio nie wiem gdzie jest granica realności a gdzie się wszystko zaciera. Świat który jesteśmy sobie w stanie stworzyć jest nie wiem czy nie bardziej realnym od tego co dzieje sie w około. Widzialas? przed domem jest pełno krokusów. Pierwsze były te fioletowe ale dziś widziałem już i żółte i pełno białych. Pod murkiem koło głównego wejścia szaleją przebiśniegi i pierwsze pierwiosnki. Wiosna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

To dorzucę do tej wiosny żurawie i nie obchodzi mnie, że w Twoich rejonach ich nie ma, przy chacie są i przyszły po przysmaki :D Ok - to była miotła :D

Zizi - ujawnij się, bo Dionizy zamoczył prześcieradło od łez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

Siedzę sobie w fotelu z kubeczkiem herbaty.

Jestem tu, siadacie ze mną?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Wiem że są koło chaty te żurawie. Jaden nawet ciągle stoi koło studni a wiadrem w dziobie.

1 minutę temu, Zizi napisał:

Siedzę sobie w fotelu z kubeczkiem herbaty.

Jestem tu, siadacie ze mną?

Trzeba coś robić Zizi. Z siedzenia nic nie będzie. Pomóż mi powycierać kurze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia
1 minutę temu, Zizi napisał:

Siedzę sobie w fotelu z kubeczkiem herbaty.

Jestem tu, siadacie ze mną?

Witaj kochana :D Zostawiam Cię z  Dyziem, a ja idę w ramiona Morfeusza

1 minutę temu, Dionizy napisał:

Wiem że są koło chaty te żurawie. Jaden nawet ciągle stoi koło studni a wiadrem w dziobie.

ej, ja o tych wrzeszczących cudownie o poranku

Zizi masz cudowny opis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
2 minuty temu, Dionizy napisał:

Wiem że są koło chaty te żurawie. Jaden nawet ciągle stoi koło studni a wiadrem w dziobie.

Trzeba coś robić Zizi. Z siedzenia nic nie będzie. Pomóż mi powycierać kurze.

O tej godzinie? Nie namówisz mnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

W tym roku jeszcze nie widziałem ani nie słyszałem ale od kilku lat pojawiają sie u mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
2 minuty temu, Radunia napisał:

Witaj kochana :D Zostawiam Cię z  Dyziem, a ja idę w ramiona Morfeusza

 

Mój Morfeusz też już rozkłada ramiona......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
Teraz, Zizi napisał:

O tej godzinie? Nie namówisz mnie :)

No dobrze. Nie będę namawiać Miło ze jesteś choć tak na chwilkę.

Teraz, Zizi napisał:

Mój Morfeusz też już rozkłada ramiona......

Smutno mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

Sugerujesz Dyziu, że nakurzyłam????

2 minuty temu, Dionizy napisał:

W tym roku jeszcze nie widziałem ani nie słyszałem ale od kilku lat pojawiają sie u mnie.

U mnie już są, ale może do Ciebie lecą inną trasą

1 minutę temu, Dionizy napisał:

No dobrze. Nie będę namawiać Miło ze jesteś choć tak na chwilkę.

Smutno mi

Nie smutaj tylko zamieniaj się w Morfeusza :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 692
    • Postów
      260 154
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      949
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    annadatabase
    Najnowszy użytkownik
    annadatabase
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Chodźmy więc-powiedziała. Ruszyła zdecydowanym krokiem zostawiając ślad na wilgotnym mchu. Chłopiec podążył za nią.              
    • Nomada
    • Nomada
      Węgiel aktywny. Węgiel drzewny aktywowany to jeden z najprostszych naturalnych preparatów leczniczych. Wykazuje on wprost niewiarygodne zdolności absorbcyjne, dlatego jego głównym zastosowaniem jest szybka pomoc przy zatruciach pokarmowych – również tych spowodowanych przez niektóre leki. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że węgiel pomaga szybko zatrzymać procesy chorobowe we wczesnych stadiach infekcji wirusowych i bakteryjnych. Jest także zbawienny w leczeniu źle gojących się ran. Surowcem, z którego się go otrzymuje, jest (jak sama nazwa wskazuje) drewno (lub łupiny orzecha kokosowego). Proces polega na wypalaniu ich w wysokiej temperaturze (600–900°C). Aktywacja zaś polega na zwiększeniu powierzchni absorbcyjnej węgla poprzez poddanie go działaniu pary wodnej lub odpowiednich kwasów. W wyniku tego 1 g węgla aktywnego ma powierzchnię absorbcyjną co najmniej 1000 m2. „British Journal of Clinical Pharmacology” przytacza badania, według których 50 g węgla aktywowanego posiada powierzchnię absorbcyjną równą powierzchni 17 pełnowymiarowych boisk piłkarskich! Przyznacie, że to brzmi niewiarygadnie. A jednak! Potężny filtr Co oznacza dla nas ta potężna zdolność absorpcji? A to, że wraz z jego właściwościami adsorbcyjnymi (zdolność wiązania substancji) węgiel w naszym przewodzie pokarmowym wiąże i pochłania wszelkie napotkane substancje. Jeśli zapewnimy podczas jego spożywania odpowiednie ilości wody, to węgiel wraz z uwięzionymi w jego strukturach m.in. patogenami zostanie szybko wydalony wraz z kałem z naszego organizmu. Węgiel bowiem nie wchłania się, a działa niczym wycior, który czyści lufę broni z pozostałości spalonego prochu (proszę wybaczyć mi dosadne porównanie). Dlatego jest on pierwszą pomocą (również na oddziałach SOR) przy pewnego rodzaju zatruciach np.: lekami przeciwbólowymi, antydepresantami, bakteriami i toksynami zawartymi w nieświeżej żywności. Nie wolno go jednak stosować przy zatruciach alkoholowych, zatruciach cyjankami lub wybielaczami. Węgiel aktywny nie dość, że wiąże i absorbuje toksyny, to jeszcze przez pewien czas po spożyciu działa osłonowo na błonę śluzową dróg pokarmowych. Nie wolno go jednak przyjmować bezustannie, ponieważ absorbuje on również soki pokarmowe, makro- i mikroelementy oraz pożyteczne bakterie żyjące w naszych jelitach. Dlatego po stosowaniu węgla zaleca się przyjmowanie dobrych probiotyków w celu odbudowy naszego mikrobiomu jelitowego. Pierwsza pomoc przy wirusach Leczenie węglem infekcji wirusowych przy pierwszych ich objawach od dawna propaguje dr Jerzy Jaśkowski. Rzeczywiście, przyjęcie kilku 3-gramowych dawek węgla w odstępach jednogodzinowych spowoduje absorbcję chorobotwórczych intruzów i ich wydalenie z ustroju, co pomoże naszemu organizmowi szybko uporać się z infekcją. Węgiel na rany Węgiel jako element opatrunku znany był już w starożytności. Do tej pory w ten sposób stosują go australijscy Aborygeni oraz rdzenni mieszkańcy obu Ameryk, Afrykanie oraz Eskimosi (z tym że ci ostatni pozyskują go ze zwęglonych kości zwierząt). Węgiel zaaplikowany na krwawiące rany absorbuje toksyny mogące być źródłem zakażenia. Z tego też powodu był i jest stosowany na ukąszenia jadowitych pająków, węży czy skorpionów. Indiańscy szamani używają węgla również jako antidotum na niektóre trujące rośliny. Węgiel jako kosmetyk Choć może zabrzmieć to dziwnie, to węgiel jest coraz częściej wykorzystywany w preparatach kosmetycznych. Świetnie sprawdza się w pastach do zębów, ponieważ wykazuje delikatne działanie ścierne i wybielające. Na dodatek przywraca w jamie ustnej równowagę mikrobiologiczną. No i nie zaszkodzi nikomu, jeśli przydarzy się go połknąć. Węgiel stosuje się także w szamponach dla osób ze skłonnością do łojotoku. Dodawanie węgla do innych kosmetyków (mydła, peelingi itp.) według mnie jest już bardziej chwytem marketingowym niż wykorzystaniem jego leczniczych właściwości. Ze względu na silne właściwości adsorbcyjne i absorbcyjne węgla nie powinno się go przyjmować ani 2 godziny przed posiłkami, ani 2 godziny po posiłkach i wzięciu leków. Przeciwwskazaniem jest też niedrożność jelit, bóle brzucha niewiadomego pochodzenia, zapalenie okrężnicy oraz stany z zaburzeniem świadomości. Pamiętać należy przy suplementacji węglem o zwiększonej w tym czasie podaży wody oraz o stosowaniu probiotyków po zakończonej kuracji.
    • Nomada
      Julia Pietrucha! Pamiętam, słodka dziewczyna z ukulele. Zmiana wizerunku na moje oko pozytywna ; )       Film, hmm powstał na potrzeby czasu? Możliwe .
    • Nomada
      Lubię dobry kryminał ale w moim telewizorze ten nie leci więc trudno cos napisać. Wiem jednak, że dobry kryminał to taki dla którego szczegóły są kluczowym elementem. ; )
    • Liliana
    • Liliana
    • Liliana
      Wyszyński - zemsta czy przebaczenie?  
    • Liliana
    • Liliana
    • Liliana
      Nic, kompletnie nic  
    • Liliana
      Narysowałaś coś ostatnio?  
    • Liliana
      Inokulum 
    • Liliana
      Poranek wstał jak hymn świata — powoli, dostojnie, z majestatem, który przynależy jedynie chwilom narodzin. Gdy pierwsze promienie słońca rozświetliły mglistą polanę, @Nomada spojrzała przez okno i uśmiechnęła się lekko. Wiedziała, że ten dzień będzie inny niż wszystkie poprzednie. Po chwili wzięła plecak, zapięła kaptur i ruszyła w stronę lasu, gdzie szlak prowadził w głąb jesiennej ciszy. Każde drzewo miało tu swoją historię – ich konary złociły się i czerwieniały jak płomienie, choć nie było tu ognia, tylko czysta natura o świcie. Idąc wzdłuż ścieżki, usłyszała nagle odgłos łamanych gałązek zza krzaków. Zatrzymała się i nasłuchiwała — serce biło jej szybciej, ale ciekawość zwyciężyła strach. Kiedy odsłoniła liście, ujrzała małego chłopca, który patrzył na nią z mieszaniną zdziwienia i zaciekawienia. — Witam — powiedziała cicho. — Szukasz kogoś? Chłopiec skinął głową i wskazał dalej ścieżkę, na której w oddali dostrzegła stare, opuszczone schronisko. Razem ruszyli w tamtą stronę. W miarę jak słońce wspinało się wyżej, ich kroki stawały się lżejsze, a rozmowa — coraz bardziej naturalna i pełna śmiechu. Na progu schroniska znaleźli porzucony dziennik — stary, oprawiony w skórę, który jakby czekał, by ktoś go otworzył. Nomada pochyliła się i szeptem odczytała pierwsze słowa: „Każda podróż zaczyna się w środku serca, a nie na mapie…” To zdanie brzmiało jak obietnica nowej, niezwykłej przygody.
    • Pytanie
      Za co ma być sądzony ten Pan Grzegorz?
    • Chi
      Piątek    
    • LadyTiger
      Chodzi o porządne, wygodne adidasy – najlepiej wybrać takie, które sprawdziły się w upalny dzień na jakimś marszu po lesie, skałkach, w oddychającej skarpetce. Ja mam takie na grubej podeszwie, która ma otwory, co pewnie też daje izolację. Na mrozie zaczyna boleć mnie podeszwa i paluchy pod paznokciem – podejrzewam, że odpowiednia wkładka, wyprofilowana i izolująca chłód byłaby tu wskazana. Kluczem jest swoboda stopy, dlatego buty sportowe mogą się sprawdzić lepiej niż elegancka skórka wyższych nawet buciorów, bo nie ma takiej swobody ani palców, ani ogólnie wszystkich stawów. Takie typowe ładne, toporne zimowe buty są również ciężkie, te moje adidasy za to łatwiej przeciekają 😔 więc nie nadają się do dużej pluchy. Buty powinny być „pojemne” – mi wystarczy często po prostu skarpetkowa część rajtuzów, jakieś cienkie skarpetki + skarpetki z froty. Podejrzewam, że jedną z tych warstw można wymienić na jakąś dobrą wkładkę na zimę, żeby się tam wszystko zmieściło i nie ściskało stopy. Jestem w szoku, jak komfort stopy nie pozwala jej zmarznąć 😮 Zaznaczam, ze jestem od wielu lat osobą zahartowaną i jedynym moim problemem, jeśli chodzi o ból zmarznięcia, to właśnie stopy i ręce (palce!), a także ich przesuszanie :😔 Nie mieszkam na południu Polski, więc miałam kontakt z zimnem tak do – 10 st. Parę razy w ciągu tej zimy założyłam typowe zimowe obuwie, takie z „kotkiem”, na potrzeby elegancji i bo jednak było mi trochę za zimno w adidasach, ale być może to psychika i przyzwyczajenie. Bo na śniegu adidasy radzą sobie świetnie. Ani razu nie wywróciłam się w nich, ani na śniegu, ani na gołoledzi – w tych typowo zimowych parę razy mi się przydarzyło, ale może jestem bardziej ostrożna. Zastanawiam się, czy te adidasy się nie zniszczą, na gumie są jakieś takie rysy 🧐, ale nie wiem, czy to od mrozu, bo guma jest materiałem polecanym na mróz.
    • la primavera
      ,,Do nieba" Fajna obsada,  bo i Jennifer Connelly i Cillian Murphy jednak film taki, że można zastanawiać się o czym on tak właściwie był. Dorosły Iwan za namową dziennikarki wyrusza wraz z nią by spotkać sie z matką,  która porzuciła go dawno temu. Kobieta zajmuje się teraz uzdrawianiem ludzi i mieszka gdzieś w krainie śniegu i mrozu.  W trakcie filmu cofamy się w czasie  by poznać te rodzinę, dowiedzieć się,  co ważnego zdarzyło się w ich życiu i jak to się stało, że matka zostawiła syna. Takie to wszystko otoczone pajeczyną z niedopowiedzeń, tajemnic, że  zabiło to cały film, który zamiast opowiedzieć  ciekawą historię to pokazał ją tak, że wydaje się być zrozumiała dla jakieś wyższej klasy fanów kina a nie zwykłych oglądaczy filmów .   ,,Duchy Inisherin " Prześliczne krajobrazy są uczta dla oka  ale film jak dla mnie niezbyt interesujący. Opowiada historię dwoch przyjaciol z których jeden postanowil tę przyjaźń zerwać, ot tak po prostu. Ten drugi nie chce się z tym pogodzić I nachodzi przyjaciela czym powoduje złość tamtego. Za każde takie  zakłócanie mu życia postanawia uciąć sobie jeden palec. Coz jak widać nikt tu nie jest bystry. Być może bystra nie jestem i ja nie doceniając tego filmu ale był nudny a ścieżka z palców prowadząca do osła była okropna.   ,,Niebo, rok w piekle" Serial o Kacmajorze, twórcy i guru sekty niebo, która działała  w Polsce, ma podstawie  ksiazki- wspomnień jej byłego członka.  Tematyka ciekawa, aktorzy swietni ale sam serial nie jest jakiś wybitny. To dopiero kilka odcinków  ale wszystkie jakościowo takie same. Grający główna rolę Kot jest bardzo dobry jednak brakuje tu jakieś dynaminiki,  czegoś, co by przekonało, że można było tak dać się  zakręcić  by wyłączyć własne myślenie i żyć pod czyjeś dyktando.     
    • Chi
      Czwartek     
    • Gorix
      Widzieliście ostatnio jakieś pasywne inwestycje w mieście? Zastanawiam się, czy to tylko moda, czy faktycznie warto.
    • Caldo
      Na fb <reklama> widzać, że tutaj jest kameralnie, rozwijająco i przytulnie. Nie wiem, o takie coś Ci chodzi? Zajęcia z angielskiego są prowadzone przez mgr filologii, więc wiedza i podejście jest.
    • Kirov
      Szukam opinii o przedszkolach językowych we Włocławku, które faktycznie uczą, a nie tylko reklamują się jako językowe. Gdzie warto zapisać dziecko?
    • KapitanJackSparrow
      Ale czemu tak 😄 nie miałem złych intencji 
    • Nafto Chłopiec
      "Jestem znajomym Piaska" 😴
    • KapitanJackSparrow
      Jakie szczegółowe oględziny hehe  U mnie było jedno przesłanie istotne  Kobieta z skarpetkami. 😴😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...