Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Zuzia

Chłopcy tylko pamiętajcie że... wypalanie trawy jest nielegalne :P

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu
44 minuty temu, Zizi napisał:

wypalanie trawy jest nielegalne

Wypalanie w sensie "wypalanie" czy wypalanie? :P  Kiedyś mi się zdarzyło raz czy dwa, ale było to tak dawno, że nie pamiętam smaku tfuu zapachu wypalanej trawy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Nie wiem nic o paleniu trawy ale co nieco o aronii. Można dodać do niej pomarańcze i zrobić sok, którym zimą można uszlachetniać herbatę.

Ale to muszą być ładne aronie, zebrane i potraktowane z czułością. A nie zostawione na pastwę samotności w garncu na werandzie. Z rozpaczy i  opuszczenia ciemne łzy leją i kąpią się w nich niczym we własnym smutku. Słychać tylko ciche poplakiwanie.

Coraz mniej w garncu owoców a coraz więcej żalu i kwasoty. 

Takie aronie mogą już tylko posłużyć do wyrobu wina które cierpkością swoją będzie przypominać, że z żalu powstało, z zaniedbania i z osamotnienia. 

I że lepiej im było na krzaku zostać, za pokarm zimowy ptakom służyć niż w garnku zgnić.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 godziny temu, Gość la primavera napisał:

Nie wiem nic o paleniu trawy ale co nieco o aronii.

Dobrze, że to napisałaś :)
Jaki jest sposób na rozróżnienie aronii do takiego podobnego krzewu również wręcz z identycznymi owocami? Chyba, że się mylę i jednak trafiam na aronię, a myślę że to coś innego?
Pytałem nawet wiekowej sąsiadki i twierdziła, że to nie jest akurat aronia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Gubię sie. ?. Teraz już nie wiem czy Bilowi chodzi o wypalenie trawy czy o wypalenie trawy jako takiej czy też o ,,wyjaranie ? trawki,,  

Wydaje mi sie ze nie można pomylić aronii z innym krzewem. Jest ich chyba kilka gatunków ale sam wygląd i kształt baldaszków z owocami jest taki sam. Ma bardzo mocny barwnik który ciężko jest usunąć z poplamionych dłoni. Owoce które uchowają sie do pierwszych mrozów są znacznie słodsze ale i tak jest w nich delikatna gorycz która ja lubię. Nie wiem czy dobrze ale ja w tym roku zrobiłem tak. Zmieliłem owoce przez grube sito maszynki do mięsa a następnie w garnku z małym dodatkiem wody i garścią liści wiśniowych zagotowałem. Dołożyłem do tego też trochę zmielonych winogron bo jeszcze trochę zostało na krzewie no i cytrusy?. Po ostygnięciu wszystko trafiło do prasy takiej do wyciskania soku w winnicy. Teraz jeszcze raz do garnka i trzeba było dołożyć cukru bo jednak był trochę zbyt cierpki. Potem gorący do wyparzonych butelek po kubusiach i chwilka pasteryzacji. Myślę ze będzie dobrze. Cały czas niby to przypadkiem albo z ważnego powodu w czasie mojej pracy kręciła się po kuchni Pocahontas. To ona w czasie gdy rozdrabniałem owoce postawiła na stole koszyk z pomarańczami pokrojonymi w ósemki i nabrała do swojej delikatnej dłoni kilkanaście czarnych cierpkich kuleczek. Potem wsuwała je po jednej do buzi. Smakowała trzymając przez chwilę w ustach. Gdy skończyła bez słowa odwróciła się do mnie wysyłając......  hmmm.. czy uśmiech może być namiętny? Jeśli tak to taki własnie z fioletowych ust poleciał w moją stronę az zawstydziłem się spuszczając oczy. Oddaliła się bezszelestnie a ja zostałem znowu sam jednak ciągle miałem wrażenie że ktoś mnie obserwuje. Słyszałem jakieś szelesty, czasem głośniejszy oddech pęknięta gałązka. Dopiero gdy w lustrze zobaczyłem odbicie okna a za nim ?‍?pasiastą spódnice wiedziałem kto to taki. To ta nowa wiecznie roześmiana ?dziewczyna. Przyjemnie jest patrzeć na jej radość życia. Obserwować bardzo pogodne i empatyczne relacje z mieszkańcami naszej wsi. Może wkrótce wstąpi pod nasz dach a wtedy zaparzymy sobie herbatę z sokiem z aronii usiądziemy przy wspólnym stole i powiemy wszystko sobie. Od A do Z    

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Hmmm....też z niczym bym aronii nie pomyliła a to dlatego, że w moim ogrodzie rośnie tylko to, co tam posadziłam. 

 

Z owocami jak z grzybami- nie znasz, nie jedz. Jeszcze trafisz na wilczą jagodę i co wtedy? Może i zaczniesz po lesie biegać i wyć do księżyca ale jak zjesz trochę więcej niż trochę to rokowania są okrutne.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Myślisz Pocahontas że po kilku wilczych jagodach biega się i wyje? W takim razie wyczuwam to jakąś dywersję bo czasem mam taką biegankę ( nie mylić z biegunką ) no i tak często chce mi się wyć. Teraz zastanawiam się czy to Nie Ty przyczyniasz sie do takich moich stanów... Wiesz? kilka dni temu śniłaś mi się. Przyszłaś do domu ze swoim psem który od razu ulokował się na dywaniku w holu jakby znał moje niegdysiejsze opisy przewracanek  na jego ogromnym cielsku. Potem poszłaś do saloniku i uważnie wpatrywałaś sie w wiszące na ścianach reprodukcji wielkich dzieł malarskich. Nie wiem co było potem bo uciekły mi kadry z dalszej wizyty pamiętam tylko uczucia jak zawsze. Zaskoczenie, zawstydzenie, radość....

Piękne i słoneczne sa teraz dni a jesień nabiera rozpędu. Odleciały wszystkie akordy moll a w tej chwili dominują durowe tony. Coraz więcej złota na drzewach i typowo ptasich przysmaków. Cudownie wybarwiła sie dzika róża i jarzębina. Gdyby nie nocne mroziki mogłoby to tak trwać i trwać i trwać W tym tygodniu planuję wyprawę do lasu po grzyby. Czy ktoś pójdzie ze mną? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Nie lepiej jak pojdziesz sam? na pewno napotkasz tam Czerwonego kapturka, który pokaże Ci swój skarb :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
9 minut temu, example123 napisał:

Czerwonego kapturka, który pokaże Ci swój skarb

Nie ukrywam, że słowo klucz tutaj padło i jestem zainteresowany. Mogę @Dionizy z Tobą iść?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
W dniu 30.09.2018 o 21:42, example123 napisał:

Nie lepiej jak pojdziesz sam? na pewno napotkasz tam Czerwonego kapturka, który pokaże Ci swój skarb :)

Pokaże mi swój skarb? Jakże to jest wieloznaczne ? przecież  określenie >skarb< ma tak wiele znaczeń Pamiętasz Aniołku tamten wieczór i kawałek nocy latem przy ognisku?  Twój dotyk, spojrzenia, oddech były gigantycznym skarbem. Skarb to nie koniecznie pieniądze i fortuna. Dla mnie skarbem jesteście Wy. Wasze dobre słowa, gesty, myślowe dotyki. Po to wcale nie muszę isć do lasu. A w lesie sa inne doznania. Tam gdzie przeważnie chodzę czyli na równiny w górnych warstwach pogórza karkonoskiego Rosną potężne wielowiekowe buki i dęby o pniach około metra i więcej średnicy Zdarzają się też i smreki ale nie ma ich zbyt wiele tak jak i sosen. Teraz jesienią gdy zrzucają listowie i jest sucho na materacu ściółki usypują kołdrę złocisto pomarańczową o grubości dochodzącej do metra w jakiś zagłębieniach. To wszystko chrzęści i szeleści. Szumi i trzeszczy. Nie wiem jak opisać kąpiel w takiej toni i jeśli ktoś jest ze mną to  tradycyjną wojnę na liście. Są tam też skaliste pagórki gdzie między porośniętymi mchem i porostami ogromnymi głazami rosną chętnie borowiki i podgrzybki jesienne o bardzo twardych i prawie fioletowych czapkach. A na polanach wśród traw też czasem trafia sie na festyn podgrzybkowy gdzie gromadzą się chyba wszystkie grzyby z okolicznych grzybowych gmin. 

BL nie widzę problemu przecież zbiory i tak trafiają zawsze do jednego garnka pod wspólnym dachem a tam Kochane Zizi Aniołek i Pocahontas przyrządzają cudownie pachnące lasem jakieś małe conieco

Ciekawi mnie czy ta nowa we wsi Maryna potrafi coś dobrego ugotować z grzybów  a Janko czy lubi łazić po lesie. Coraz więcej saren widzę o poranku z okna. Podchodzą do mojego busa, zaglądają. Prawdopodobnie nocują w gąszczu nawłociowym tuż za parkingiem i to dlatego. Mam nadzieję ze w tym roku nie będą przeskakiwać do ogrodu kwiatowego bo robią tam zimową porą spore szkody ogryzając młode gałązki  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

W mojej okolicy w tym roku nie będzie grzybów.

Szkoda, bo lubię, uwielbiam chodzić po lesie i szukać brązowych grzybków. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Ochłodziło się dość mocno i wieje bardzo silny wiatr. BL i Rawik wyciągnęli  z ciepłe czapki i kalesonki. Zabawnie wygląda Bl w czapce o kształcie beżowego misia. Skąd on ją wytrzasnął???? Nie dość ze za mała to jeszcze z naderwanym jednym uszkiem i bez prawego oka no ale dobra niech mu będzie istotne jest to żeby się nie przeziębił bo potem pokasłuje przez pół nocy i nikt w domu nie śpi przez to. Szczególnie trzeba teraz opiekować sie tymi nowymi mieszkańcami. Mam tu na myśli Janka B i Marynię. Ona jest jeszcze taka małomówna Niby jest a jednak.... To nic na pewno przywyknie.  Pocahontas. Nie wiem co z nią zrobić. Znowu chodzi jakaś zamyślona jakby zakochana albo... no nie. Przecież niczym jej nie uraziłem. Wyciągnęła z szafy tej koło schodów na pięterku swój czarny bardzo długi płaszcz skórzany. Długo stała przed lustrem oglądając sie z każdej możliwej strony. Potem upięła włosy w jeden bardzo długi kucyk włożyła na głowę skórzany kaszkiet i wolnym krokiem zmierzała do drzwi. Zatrzymała sie na chwilę obróciła się i przez chwilę patrzyła na mnie tym swoim poetyckim wzrokiem. Wyszła zabierając ze sobą swojego pupila. Jakoś tak bardzo trudno mi jest zbliżyć się do niej emocjonalnie. Istnieje coś czego nie potrafię przełamać. To nic. Może kiedyś. Szkoda że nie wszyscy mają taki temperament jak Aniołek Ona wiecznie jest zadowolona i szczęśliwa. Cieszy się ze wszystkiego. Jej wybranek będzie bardzo szczęśliwym facetem. Zizi razem pójdziemy do lasu i obiecuję że koszyki będą pełne  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
2 minuty temu, Dionizy napisał:

Zizi razem pójdziemy do lasu i obiecuję że koszyki będą pełne  

Pełne liści?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
7 minut temu, Zizi napisał:

W mojej okolicy w tym roku nie będzie grzybów.

Szkoda, bo lubię, uwielbiam chodzić po lesie i szukać brązowych grzybków. 

U mnie niestety też bida z nędzą. Łudziłem się, że te niewielkie opady coś zmienią, no może jeszcze coś wyskoczy w listopadzie o ile będzie w miarę ciepło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
52 minuty temu, Zizi napisał:

Pełne liści?

Nie drocz sie ze mną tylko umówmy sie na wspólny spacer po lesie i po pełne koszyki grzybków.

51 minut temu, BrakLoginu napisał:

U mnie niestety też bida z nędzą. Łudziłem się, że te niewielkie opady coś zmienią, no może jeszcze coś wyskoczy w listopadzie o ile będzie w miarę ciepło.

Do mrozów mają czas. Urosną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Dionizy napisał:

Do mrozów mają czas. Urosną

Oby, bo w ubiegłym roku też szału nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
4 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Oby, bo w ubiegłym roku też szału nie było.

U mnie grzyby były gdzieś do dwudziestego listopada ale w Twoich stronach też nie było źle. Byłem we wrześniu w Drawnie i tam było grzybów do bólu. Ty mieszkasz chyba trochę na południe ale  raczej też powinny tam być.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
9 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Oby, bo w ubiegłym roku też szału nie było.

Ej :D były w zeszłym roku, nazbierałam sporo i posuszyłam, więc nawet jak w tym roku nie będzie, to nic się nie stanie.

Ale uwielbiam chodzić na grzyby...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
13 godzin temu, Zizi napisał:

były w zeszłym roku, nazbierałam sporo i posuszyłam, więc nawet jak w tym roku nie będzie, to nic się nie stanie

To jak coś, to podam adres i mi podeślesz pół tony :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
26 minut temu, BrakLoginu napisał:

To jak coś, to podam adres i mi podeślesz pół tony :P

No co Ty? Tak wcinasz grzyby? ło Matko! :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Zizi napisał:

No co Ty? Tak wcinasz grzyby? ło Matko! :D 

Nie będę się ograniczał w tym co lubię :P  A tak poważniej to najlepsze są kanie, je możesz podsyłać w każdej ilości :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
10 minut temu, BrakLoginu napisał:

Nie będę się ograniczał w tym co lubię :P  A tak poważniej to najlepsze są kanie, je możesz podsyłać w każdej ilości :) 

Też lubię. W zeszłym roku było bardzo dużo. 

Dyziu czemu nie zbierasz? robi się je jak schabowe, można tez suszyć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 685
    • Postów
      260 066
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      938
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Kirov
    Najnowszy użytkownik
    Kirov
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Monika
      Jesteś bardzo mądrym człowiekiem. Już dawno to spostrzegłam. Potrafisz wszystko tak dobrze nazwać.
    • naiwny
      Kościół to ludzie i kapłani a nie instytucja . Hierarchowie wikłający się w politykę nie są głosem Kościoła.
    • naiwny
      Miłość jest wtedy gdy zuważa się u kogoś winę i nie sądzi jej . Sądzenie innych to brak miłości.   Niestety istnieje też miłość ślepa , która ukrywa  błędy u innych i pozwala im brnąć na manowce.  
    • Pytanie
      Może coś krótko o tym, za co ma być sądzony?
    • KapitanJackSparrow
      Więc tak 2 z nich mega drogie  listek z pięciu tabletek ponad dwieście zł 😅 jakby policzyć ile tych tabletek to bankrut 😄 yyyyy jedna pozycja okazała się dostępna tylko ośrodkom badawczym . No chyba że coś źle ogarniam hi hi.  A witaminy okej ...ale D nie mogę chyba żeby robić jakieś cuda wianki.  Dobra na razie musi starczyć osseina wapń fosfor i hydrocoś tam ,😅 
    • znowu jasna góra
      W trakcie mszy na Jasnej Górze ksiądz, który chilę wcześniej wygłaszał homilię, podszedł do prezydenta Nawrockiego i wręczył mu prezent: szalik (wzorowany na szalikach kibicowskich) z napisem "CIEBIE BOGA WYCHWALAMY". I tak oto wymiar duchowy religii, sacrum, klęka przed profanum.  Kościół w ten sposób będzie trwał na wieki, ale Bóg jest w nim od dawna rekwizytem.
    • LadyTiger
      Kolejny update:    "Konfederacja Korony Polskiej 1 dzień temu ODWOŁANE❗️ Uwaga, termin II rozprawy sądowej ‪@GrzegorzBraunTV‬ wyznaczony na 12.01.2026 został odwołany. O nowym terminie powiadomimy bezzwłocznie. Bóg zapłać za okazane wsparcie!"   I co, łyso Ci? 
    • LadyTiger
      No akurat teraz, po Kamratach, chyba Braun jest zadowolony z braku takiej promocji   Mi się zawsze wydaje, że Stanowski chce z Braunem rozmawiać, tylko szkoda sponsorów
    • Nomada
      Jest sporo w temacie masażu limfatycznego i oczyszczania limfy. O tym może jutro ; )
    • Nomada
      Tak z ciekawości zapytam,  kiedy wyp😁łata?
    • Nomada
      Hmm, no chyba fajnie ; )   Trafiłam na pewną klinikę (nie w Polsce) która zajmuje się leczeniem algodystrofii. Możliwe, że to był rodzaj reklamy, ponieważ opisali w jaki sposób leczą ale nie napisali o efektach tych terapii. Poza kinesiotapingiem podawali pacjentom n-acetylocysteinę i uwaga! DMSO. Nie wiem czy w postaci tabletki czy raczej maść. Skupię się wiec dziś na tym organicznym związku siarki który ma silne działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne. W formie doustnej niestety skutkiem ubocznym jest przykry zapach ciała, dlatego osoby chore rezygnują z tej formy leczenia, mimo, że efekty są natychmiastowe i zdecydowanie poprawiają komfort życia.   https://www.sklepzycia.pl/blog/dmso-na-zwyrodnienia-stawow   Można zamienić na MSM, przyjmując od 6 do 10 gramów na dobę, lecz przy suplementacji MSM na efekty trzeba będzie poczekać.  
    • Nomada
      Dobrze, ogarniaj bo jest co ; )
    • la primavera
      ,,Granica mroku " To film o ratownikach medycznych utrzymany w takiej dynamice, że bardziej przypomina film akcji, bo glowni bohaterowie swoją karetką docierają  do ciemnych miejsc Nowego  Jorku, pelnych agresywnych ludzi,  gdzie ciągle coś się dzieje i ratując czyjeś życie nie są do końca pewni,  czy za chwilę  nie będą musieli ratowac swojego.  Wzywają ich do miejsc pełnych imigrantów,  narkomanów, ludzi żyjących według swoich praw, gdzie przemoc jest na porządku dziennym. Są poniżani, atakowani, obrażani, niechciani.. Do takiej pracy trafił Ollie (Tye Shridan- grał w Barze dobrych ludzi) jego partnerem w pracy i przewodnikiem po tym ciężkim terenie działań jest Rutkovski ( Sean Penn) a ich szefa gra Mike Tyson. Młody szybko poznaje specyfikę miejsc, wdraża się ale ciężkie sytuacje z którymi spotyka  się w pracy zostają z nim na resztę dnia. Nawet skrzydła anioła wyrysowane na jego kurtce nie potrafią  go unieść ponad to.  Rutkovski też niesie swoją historię , swoje lata doświadczenia w tej pracy, pytania czy pomoc należy się każdemu  i czy zawsze znaczy to samo. Penn w tej roli niezbyt mnie zachwycił   ciągle z tą obleśna wykałaczką w buzi, z pooraną bruzdami twarzą, zmęczonymi oczami był postacią  przerysowaną.    Ogólnie film w miarę ok, wciąga  bo ciągle coś dzieje.  
    • Astafakasta
    • la primavera
      ,,Bar dobrych ludzi"  Spodobał mi sie tytuł filmu, uznałam, że jest w nim obietnica  ładnego, ciepłego filmu. Liczylam na nieskomikowaną, lekko opowiedzianą przez George Clooneya historię.  I tak też było. Główny bohater  to JR - przyszly pisarz,  który póki co jest dzieckiem, mieszka z mamą u dziadków. To dom.pelny ludzi-są tam wujkowie, ciotki, kuzyni, a najważniejszą  postacią dla małego jest wujek Charlie ( Ben Affleck). Ojciec chłopca  buja się po świecie, jest radiowym didżejem.  Czasem sobie przypomina o synu który zna go właściwie tylko z głosu, zadzwoni, coś obieca i to by było na tyle z jego obecności w życiu chłopca. Ale nie jest to film o skrzywdzonym przez nieobecnego ojca  chłopcu, o nie, ponieważ jest wujek Charlie, który wszystko mu o życiu opowie, wszystkiego go nauczy i zawsze będzie go wspierał. Wujek.prowadzi bar - Dickens,  nazwa zobowiązuje,  zatem  wśród butelek z alkoholem leżą książki. Stali bywalcy i wujek Charlie to ci tytulowi dobrzy ludzie, tacy, wśród których chce się być. Młody tam pobiera życiowe lekcje ale tez zapoznaje się z literaturą i formuuje marzenie, by zostać pisarzem.  To ta.pierwsza, lepsza część filmu. W drugiej chłopak dorasta i zaczyna szukać sposobu by spełnić to marzenie. Poznaje nowy swiat,  nowych ludzi,  nowe rozczarowania. Ale  zawsze wraca do domu i do baru wujka Charliego pełnych dobrze życzących mu ludzi, którzy wyprawili go w świat dając mu  wiarę we własne możliwości ale też wiedzę o swoich ograniczeniach. Fajny film. Prosto, lekko, sympatycznie.           
    • Maryyyś
      Przebiegane, zapocone i z zakażeniem???
    • Natka
      Dziękuję! Widziałam go dawno temu, ale bez Twojej podpowiedzi raczej bym na to nie wpadła. 😊     Moja zagadka. Moniko, mam przeczucie, że to właśnie Ty ją rozwiążesz 😉                    
    • Argen
      Brawo! Twoja kolej
    • Fan Brauna
      Zastanawia mnie, dlaczego Stanowski nie chce już promować Brauna. Gdy Braun płacił temu lewicowemu publicyście — który zresztą sam przyznał się do swoich poglądów — wszystko było w porządku. Teraz jednak narracja wyraźnie się zmieniła. Być może Braun uznał, że lepiej wziąć sprawy w swoje ręce i nie polegać na pośrednikach. Cała ta sytuacja pokazuje, jak szybko w polskiej przestrzeni medialnej zmieniają się relacje i sympatie, gdy w grę wchodzą pieniądze, wpływy i interesy.
    • LadyTiger
      Sprecyzuj, do czego się odnosisz. 
    • Natka
      Tak, ale ta historia dotyczy mnie. Stałam kiedyś w sklepie, zamyślona totalnie. Kasjerka mówi: „Miłego dnia”, a ja z pełną powagą odpowiadam: „Nawzajem, kocham Cię.” Zapadła cisza. Ona patrzy. Ja patrzę. Kolejka patrzy. Po sekundzie dodałam: „To… znaczy… miłego dnia” i uciekłam szybciej niż promocje w Lidlu. Od tamtej pory do tej kasy już nie podchodzę — mamy zbyt intymną historię. 😄   Czy kiedykolwiek tak bardzo zgubiłeś/aś orientację w sklepie, że krążyłeś/aś między półkami przez pół godziny, jak w labiryncie?
    • Natka
      Jak Cię złapię, to pójdziemy razem na piwo jak prawdziwe kumpele, żeby się porządnie nagadać i pośmiać
    • Natka
      Nie śledzę zbyt często forum Nastroik, ale Liliana pisze bardzo pięknie i ma świetne wyczucie stylu. Jej wypowiedzi czyta się z przyjemnością.
    • Natka
      Większą satysfakcję dają mi codzienne, drobne rzeczy. Są one częścią mojego życia na co dzień i często poprawiają mi nastrój, na przykład miła rozmowa, uśmiech drugiej osoby czy chwila spokoju. Duże, przełomowe wydarzenia zdarzają się rzadko, natomiast małe przyjemności mogą sprawiać radość każdego dnia.   Gdzie najchętniej wyjeżdżasz na urlop — lepsza jest egzotyka czy może spokojna polska wieś? Każdy wybór ma swój urok i daje inne możliwości odpoczynku. Jaki jest Twój wybór?
    • Natka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...