Skocz do zawartości


Dionizy

Pod wspólnym dachem

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu
6 minut temu, la primavera napisał:

Powojnik?Pewnie im dodatkowo cukrem sypiesz, żeby przylatywały. ?Motyli raj. 

Tak, powojnik. Przypomniałem sobie po czasie i już nie pisałem, by rozmowy nie zaburzać. Nie mogę się nadziwić, one wręcz wariują i przeganiają bączki :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


la primavera

Rozumiem. To nie cukier. 

?

Zdarzyło mi się, że parę razy usiadł na mnie motyl. Czułam się wtedy szczęśliwa jak dziecko. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

One chyba już tak mają, bo te moje też siadają na mnie. Może okazują wdzięczność? Z tym, że są też takie jakby mnie atakowały jak podchodzę za blisko, to może być Motyla Jednostka Grom :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

U mnie jeszcze nie widziałem motyli Może to jeszcze nie czas na nie. Noce sa jeszcze bardzo zimne i temperatura nocna ciągle w okolicach zera. Nie ma też jeszcze jaszczurek koło stawiku a żaby co prawda rechoczą ale jeszcze tak nie śmiało. To się zmieni pewnie wkrótce bo widziałem już pierwsze niebieskie egzemplarze żaby moczarowej albo moczarki jak kto woli. W starym Jałowcu kolumnowym aż się gotuje od ptactwa wijącego gniazda i być może składających jajka. Wiosna. To brzmi podniecająco.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
10 godzin temu, BrakLoginu napisał:

 są też takie jakby mnie atakowały jak podchodzę za blisko, to może być Motyla Jednostka Grom :) 

Może byłeś niegrzeczny?

 

2 godziny temu, Dionizy napisał:

U mnie jeszcze nie widziałem motyli

Ja już nawet mialam komara koło ucha..i niestety są już kleszcze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
48 minut temu, la primavera napisał:

Może byłeś niegrzeczny?

Ja niegrzeczny? <poprawia aureolę>. To jest oczywista oczywistość, że w moim przypadku nic z tych rzeczy :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
2 godziny temu, BrakLoginu napisał:

Ja niegrzeczny? <poprawia aureolę>. To jest oczywista oczywistość, że w moim przypadku nic z tych rzeczy :) 

Ha

Ha

Ha

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
2 godziny temu, BrakLoginu napisał:

oczywistość, że w moim przypadku nic z tych rzeczy :) 

Nie wiem co powiedzieć- czy "współczuję" będzie odpowiednie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
45 minut temu, Dionizy napisał:

Ha

Ha

Ha

?

 

7 minut temu, la primavera napisał:

Nie wiem co powiedzieć- czy "współczuję" będzie odpowiednie?

Dobrali się. Niedowiarek z szyderą. Kto jest kto, to już ustalcie miedzy sobą.

Mogę dać małą podpowiedź: jak człowiek dobrze liczy, to szydera i tak go zakręci, by w moment zgłupiał :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

To wszystko z zazdrości o motyle.  I niechcący. I nieprawda. I w ogóle nie wiem o co chodzi.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
4 godziny temu, BrakLoginu napisał:

 

Dobrali się. Niedowiarek z szyderą. Kto jest kto, to już ustalcie miedzy sobą.

Mogę dać małą podpowiedź: jak człowiek dobrze liczy, to szydera i tak go zakręci, by w moment zgłupiał :P

Że niby ja? { poprawia swoją aureolke} Ja? { obraca się z fochem} ?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

Chłodno się zrobiło za oknem Chyba trzeba znowu wskoczyć w kalesonki a dziewczyny niech zakładają jakieś grubsze przyodziewki by ich nie podwiało. W górach znowu spadł śnieg to chyba ze względu na mnie bo w tym roku zamierzam spędzić całe święta na Hali Trochę nart, delikatne jedzonko spacery. Żeby tylko była dobra widoczność bo obiecałem zrobić kilka fotografii ze Śnieżki Śnieżnika Odległość jest dość spora wiec potrzebna jest dobra przejrzystość by to jako tako wyszło. Dlaczego zapomniano tu o szarlotce do porannej kawusi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
2 godziny temu, Dionizy napisał:

Dlaczego zapomniano tu o szarlotce do porannej kawusi?

Nie zapomniano - zjedzono ;)

Radunia była :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Cześć.

Zizi, robisz coś ładnego na Wielkanoc? Pamiętam, że masz zdolności do tworzenia ładnych rzeczy. 

Kiedyś przeglądałam FB i mnóstwo wielkanocnych pierników się pojawiało

 Piernikowe jajka, baranki, kurki. Jakoś pierniki bardziej kojarzę z Bożym Narodzeniem niż z Wielkanocą, co nie znaczy, że mi się nie podobają, bo są bardzo ładne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia

@la primavera zastanawiam się, moze coś zrobię, mam trochę ozdob z lat ubiegłych. Na ten moment mam za dużo zawirowań, a do takiej pracy trzeba mieć spokój.

Pierniki na wielkanoc do mnie nie przemawiają, wolę mazurki w różnych formach, kształtach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
10 godzin temu, Zizi napisał:

Nie zapomniano - zjedzono ;)

Radunia była :) 

Ona niczym odkurzacz, wpada, zjada, zaciera ślady i znika :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Zizi, to życzę Ci żeby chociaż wirowało w dobrą stronę.

I babki- oprócz mazurków. Na stole wielkanocnym zawsze mam babkę. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

kawa-latte-i-szarlotka-z-bita.jpg

 

Może to skusi nasze panie z forum, by częściej zaglądać do chałupy. 
Obstawiam, że @Radunia nadal ma sprawny detektor :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Radunia

wow - nie robi się tego, gdy jestem pod prysznicem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
35 minut temu, Radunia napisał:

wow - nie robi się tego, gdy jestem pod prysznicem :D

Mam zasłonięte oczy <podglądowywuje przez szparki między palcami i podsuwa jej szarlotkę> :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
W dniu 27.03.2019 o 12:41, la primavera napisał:

Zizi, to życzę Ci żeby chociaż wirowało w dobrą stronę.

I babki- oprócz mazurków. Na stole wielkanocnym zawsze mam babkę. 

 

 

Babka musi być.

Albo kilka babek, bo tu same łasuchy. Nawet pod prysznicem jedzą :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
7 minut temu, Zizi napisał:

Nawet pod prysznicem jedzą :D

No właśnie, @Radunia postawiła mnie w dziwnej sytuacji, ale skłamałbym mówiąc, że żałuję :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy
13 minut temu, Zizi napisał:

Babka musi być.

Albo kilka babek, bo tu same łasuchy. Nawet pod prysznicem jedzą :D

Pod prysznicem nie trzeba popijac 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 897
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Widziałam 😉
    • Nomada
      Również polecam, świetnie przedstawione chłodne fakty na temat ustroju politycznego, bez ubarwień i sztucznego dramatyzmu. No i pani ''doktór'', Joanna Kulig p o prostu wymiata ; ) Ten serial wywarł na mnie durze wrażenie i obudził wspomnienia.  Głogów lato 80, wakacje u kuzynki, dziś jawi się jak mara senna, ale wystrzały z karabinów i eksplozje granatów były prawdziwe. ''Ołowiane dzieci'' będę polecała szczególnie tym, którzy narzekają na obecny ustrój. ;  )  
    • Nomada
      Tak bywa ; ) Nie jestem lepsza w domysłach😁
    • ursusz
      Cześć. Ostatnio zgadałem się z jednym znajomym i ten stwierdził,że feromony to jeden z najczęściej stosowanych sposobów manipulacji. Że bardzo często różne osoby używają zapachu po to tylko aby lepiej nastawić w stosunku do siebie innych. Czy ktoś z Was używał kiedyś czegoś takiego? Jak wrażenia?
    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...